IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 1 Lis 2009 - 12:05

Dziewczynę zamurowało. To po prostu nie mieściło się w jej głowie. Kiedy wydawało się że wszystko było już przesądzone, że żywot na tym świecie właśnie dobiegł końca, ktoś przybył im na ratunek, i... z taką łatwością pokonał tego potwora. To po prostu... niewiarygodne. Ogromne zdziwienie mieszało się z nieopisaną wręcz radością i wdzięcznością do tego... człowieka? Wtedy tez poczuła że jest jej strasznie słabo. Może to przez spadek adrenaliny, ale wreszcie zaczęła czuć ból spowodowany prze rany na swojej ręce... ale to nie wszystko... może to przez zmęczenie, ale od kiedy pojawił się ten mężczyzna czuła się czymś... przytłoczona. Tak czy siak, najchętniej wzięła by przykład ze swojej opiekunki i po prostu zemdlała. Ale z jakiś niewytłumaczalnych powodów, była w stanie wytrzymać. Co nie zmieniało faktu, że opadła na mężczyznę, obejmując go słabo.
-Dziękuję... dziękuję! Uratował nam pan życie... jak ja się panu odwdzięczę?!-Zapytała. Poczuła tak ogromną ulgę, że nawet się nie krepowała. Żyją... dzięki niemu... tylko... skąd ona zna ten uśmiech?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 1 Lis 2009 - 15:18

Mimo że jego ciało zatrzymało cios ostrzy, jak najprawdziwsza zbroja to było jednak miękkie i ciepłe jak ludzkie. Mężczyzna uniósł lekko brwi, najoewniej zdziwiła go woja reakcja, po chwili uniósł jednak dłoń (tą samą którą zgniótł maskę potwora) i ustawiła na twojej głowie, którą zresztą delikatnie pogłaskał... W momencie gdy dotknął twojej głowy w twoje ciało się przyjemne ciepło, wypełniło Cie od czubka głowy po palce stóp ( dodaj sobie + 1 do rei ) . - Niic nie trzeba Panienko, dla waszego bezpieczeństwa jednak nie wspominajcie o tym co was tu spotkało dobrze ? - Uśmiechał się łagodnie, chwile później chrząknął - Czy możesz podać mi na chwile twoje skrzypce ? - Ciekawe skąd wiedział że je masz.. ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 1 Lis 2009 - 15:27

Ten kontrast naprawdę ją zadziwił. Z jednej strony potężny wojownik, który pokonuje gołymi rękami to, co jednych zabiłoby w przeciągu sekundy, a z drugiej jest taki miękki i ciepły... niesamowite. Czy on na pewno jest człowiekiem? A może jednak umarła i trafiła do innego świata? Chyba nie... nie, na pewno nie. W końcu, to wszystko działo się zbyt płynnie. No, nie było żadnego sądu duszy, przeniesienia do innego ciała, ani nawet retrospekcji całego życia połączonej z jasnym tunelem.
Druga dziwna rzecz - mężczyzna poprosił ją o skrzypce. Na początku zapytała się siebie - skąd on wie że je ma? Potem jednak przypomniała sobie że cały czas trzymała swojej ręce futerał z nimi - łatwo było się domyślić co w nich trzymała... no, na pewno nie wyglądała na meksykańskiego desperado. Drugie pytanie - po co mu one?
-T-tak, oczywiście...-Dziewczyna odsunęła się trochę, i drżącymi rękami otworzyła futerał, i wyjęła z nich skrzypce razem ze smyczkiem. Chwyciła je dosyć mocno, by przypadkiem nie wypadły jej z ręki, po czym podała je swojemu wybawcy-Proszę.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 1 Lis 2009 - 15:43

- Nie mamy zbyt wiele czasu - Złapał zręcznie skrzypce w dłonie, zaczął się nerwowo oglądać po okolicy, chwile później otrząsnął się lekko. Przyłożył instrument do podbródka - jak by miał za raz zamiar na nim zagrać, następnie poprosił Cie jeszcze o smyczek... Zmroczył oczy i wykonał kilka ruchów smyczkiem po strunach... Wydał kilka drażniących zmysły, paskudnych dźwięków, tak że musiałaś aż zatkać uszy. Po co to zrobił... ? A kto to może wiedzieć, wiedziałaś jedno, kiedy dał Ci w dłonie skrzypce odczułaś miłe ciepło, po raz kolejny ( zyskujesz umiejętność defensywną o której rozmawialiśmy, dodaj sobie punkty na statystkę na której ma się opierać, zaś ja dziś ev jutro dodam umiejętność do listy ujem) - Kiedy coś będzie Ci grozić wyciągnij je i zagraj... Nie pytaj po co, nie mam teraz czasu odpowiadać - szybko podał ci instrument, spojrzał w górę i skrzywił się - Od dziś twoje życie zmieni się... No w każdym bądź razie, do zobaczenia i wujcie stąd - Wykonał krok w tył, nim jego stopa wylądowała na podłożu on zniknął, towarzyszył temu ten sykliwy, drżący dźwięk co wcześniej. Gdy tylko zniknął z widoku Twoja opiekunka poruszyła się lekko, jęknęła cicho, chyba wybudzając się.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 1 Lis 2009 - 16:44

Eh? Niby jak granie na skrzypcach ma jej pomóc? Ze niby nuty będą się materializować i okładać po głowie napastnika? Dziwne... ale jeszcze dziwniejsze było stwierdzenie "Od dziś twoje zycie zmieni się..." yyy... to znaczy że takich sytuacji będzie jeszcze więcej czy jak? Jeżeli tak... no to pięknie. Nie wiedziała w ogóle kim on jest, co to było, dlaczego ją to spotkało... kompletnie niczego. Wiedziała jedynie, że jeżeli coś by jej zagrażało, ma jakby nigdy nic wyciągnąć skrzypce i zacząć grać. Super.
Ale teraz najważniejsze było zajęcie się Michiyo. Pewnie jeszcze przez dłuższą chwilę będzie oszołomiona, a muszą jak najszybciej znaleźć się w domu... znaczy... to ona chciała by sie tam znaleźli. Chiała już zakończyć ten zwiariowany dzień.
Zatem, Misaki zadowolona, ale przy okazji cholernie zmęczona podeszła do Michiyo. Teraz pytanie - co powinna teraz powiedzieć?
-No, wstawaj... już jest bezpiecznie... chodźmy do domu, dobrze?-Szepnęła do opiekunki, i pomogła jej w razie czego wstać.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Pon 2 Lis 2009 - 18:34

Kobieta zakasłała cicho, poruszyła się niespokojnie po czym to usiadła dysząc cicho, zerknęła na Ciebie no i chwile skupiała wzrok - spojrzenie jej było rozbiegane, przestraszone... Na dodatek dyszała cicho. Pomogłaś jej wstać, mimo że wciaż była oszołomiona to pozbierałyście się całkiem zgrabnie i ruszyłyście w kierunku drogi do domu. - Co... Co się się do cholery stało ? - jęknęła cicho twoja opiekunka, zdawała się drżeć lekko.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Pon 2 Lis 2009 - 18:51

-Sama chciałabym wiedzieć... ale już jesteśmy bezpieczne, i to jest najważniejsze...-Odparła Misaki, rozglądając się co jakiś czas na boki. Niby niebezpieczeństwo już minęło... ale cholera wie ile tych stworów jest w okolicy... chyba nie będzie mogła dzisiaj zasnąć w nocy. Jeszcze by się okazało że napadną ją w nocy... albo Michiyo.
-Jak ja się cieszę że żyjesz... jak ja się cieszę... nawet nie wiesz jak ja się bałam! Ale wtedy pojawił się ten mężczyzna, i uratował nas!-Wyjaśniła jej po chwili, będąc pod wpływem emocji. Adrenalina już całkowicie ulotniła się z jej krwioobiegu, i dosyć szybko Misaki odczuwała wycieńczenie psychiczne jak i fizyczne, co objawiało się coraz gorszym panowaniem nad swoimi ruchami, oraz barierami. Innymi słowy, zdawała się być nieco bardziej otwarta i bezpośrednia niż wcześniej... przynajmniej w tej chwili.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Pon 2 Lis 2009 - 19:29

Kobieta wydawała się być mocno skołowana, sprawiała wrażanie takiej co nie wie o czym się mówi - Jaki mężczyzna ? Uhhh... Co to była za dziwna smuga ? - Mruknęła podpierając się lekko na tobie, widać jej rany były nieco cięższe od twoich. Kiedy otworzyłaś usta by coś powedzieć dojrzałaś coś ciekawego... Otóż tuż przed wami z zakrętu wychodziła młoda - 13 letnia dziewczyna z ciemnymi włosami i wyjątkowo smutnymi oczami. Odziana była w fioletową bluzkę i czarną spódniczkę do połowy ud. Co dziwne zdawała się być pół przeźroczysta... I na dodatek do jej klatki piersiowej wczepiony był łańcuch !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Pon 2 Lis 2009 - 19:35

Zaczynało być coraz ciekawiej...najpierw jakiś straszny potwór, który chciał je pozarzynać, teraz... właściwie co to jest? Czyżby... duch? To jej przezroczyste ciało... i łańcuch. Niby słyszała że duchy takie posiadają, i dzwonią nimi w zamczyskach... ale że w piersi?
-Poczekaj tutaj... sprawdzę coś...-Szepnęła do niej, i podeszła do tej dziewczyny. W czasie tej drogi zastanawiała się jak do niej właściwie zagadać... ten dzień... nie mógłby sie wreszcie skończyć?! Przecież nigdy... nie widziała czegoś takiego! Może to właśnie miał na myśli ten mężczyzna mówiąc, że jej życie od tej chwili się zmieni?
-H-hej... co s-się stało? Kim j-jesteś? M-mogę... jakoś pomóc?-Zapytała trochę nerwowo. Nie wiedziała czy przypadkiem jej twarz nie zmieni się w najeżoną zębiskami paszczę, która połknie jej górną połowę ciała w przeciągu dwóch sekund.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 3 Lis 2009 - 18:30

Pół przeźroczysta dziewczyna, o tworzy przystrojonej smutkiem nie zwróciła na ciebie uwagi... Znaczy, obeszła Cie jedynie i ruszyła dalej , zupełniej jak by w cale Cie nie zauważyła. Twoja opiekunka podeszła do Ciebie, nie poruszała się zbyt zgrabnie, ale na całe szczęście jej świadomość powracała powoli na odpowiednie miejsce. - Uhhh... Misaki wporządku ? Z kim rozmawiasz ? - rzekła z dozą zmartwienia w głosie. Cóż ludzie zwykli się martwić kiedy ich bliscy mówili do niczego...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 3 Lis 2009 - 18:46

-Eh?-Zapytała się zdziwiona swojej opiekunki. Dziwne, zdawało się że już zaczynała to zauważać... znaczy się, kiedy mówiła o tych smugach. Ale chyba jednak aż tak daleko się nie posunęła. Eh... z jednej strony nie chciała dalej martwić Michiyo, ale z drugiej... gdy tak patrzyła na tą dziewczynę, jej samej robiło się smutno. W końcu jednak zdecydowała, że później wyjaśni swojej protektorce o co tutaj w ogóle chodzi... przynajmniej w takim stopniu w jakim ona sama zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę. A na razie... obróciła się w kierunku tamtej dziewczyny, podbiegła do niej, i, o ile to możliwe w co szczerze mówiąc wątpi, położyła jej rękę na ramieniu.
-P-p-poczekaj! D-dlaczego... mnie ignorujesz? Przecież ch-chcę... Ci p-pomóc!-Wydukała czerwieniąc się przy tym niemiłosiernie. Nie dość że cała ta sytuacja była w gruncie rzeczy straszna (Chociaż nie tak jak wcześniejsze wydarzenia wieczoru) to do tego czuła spory dyskomfort wynikający ze świadomości, że stara się nawiązać kontakt z kimś, kogo inni nie widzą. Musi wyglądać jak kompletna wariatka... ale jak zwykle jej dobrotliwa natura wzięła górę. Nie mogła tak patrzeć na to, jak ta dziewczyna cierpi.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 5 Lis 2009 - 13:53

Jak miało się okazać zdołałaś położyć dłoń na ramieniu dziewczyny, na opuszkach palcy poczułaś przyjemne ciepło. Dziewczyna zaś gwałtownie przekręciła głowę i zerknęła na ciebie przez rami otwierając szerzej oczy. Chile później zwróciła się do Ciebie przodem, zaś na jej twarzy malowało się swoiste zadzianie - Ty... Ty mnie widzisz ? - Głosik miała słaby, typowo dziewczęcy... Drżał lekko, chyba nie dowierzała w to co się stało.

Twoja opiekunka zaś spojrzała na Ciebie z wyraźnym zmartwieniem w oczach. Nic jednak nie rzekła, oparła się o murek obok, i zaczęła oceniać swój własny stan, wygląd ran i temu podobne.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 5 Lis 2009 - 14:09

Pytanie za sto punktów, kto był bardziej zdziwiony? Dziewczyna która najwidoczniej nie spodziewała się że ktoś będzie w stanie ją zobaczyć, czy Misaki, która myślała że jej ręka co najwyżej przeniknie przez dziewczynę. Duch którego można dotknąć... emitujący ciepło... o tym to ona jeszcze nie słyszała. Czyli gdyby pominąć ten łańcuch wyrastający z jej klatki piersiowej, oraz przezroczystość powłoki "cielesnej", można by ją wziąć za normalnego człowieka.
-No... chyba tak... to co ja...-Białowłosa wyraźnie się speszyła. Cały jej zapał się wyczerpał po tym, jak nieznajoma zwróciła na nią uwagę. Osiągnęła swój krótkofalowy cel... teraz trzeba było się zabrać za następny podpunkt.
-...jakby to... wyglądasz na trochę... smutną... może mogłabym Ci jakoś pomóc?-Zapytała. Jakoś określenia "trochę smutna, przybita, zagubiona" wydały jej sie tak oczywiste, że wręcz obraźliwe. Ale nie miała nic lepszego na myśli, więc należało mieć nadzieje że się nie zdenerwuje. W końcu, sama by była "nieco" przygnębiona gdyby nie żyła... to ta dziewczyna była, duchem, prawda? Prawie wszystko na to wskazywało.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 6 Lis 2009 - 20:00

Dziewczyna była naprawdę potwornie zaszokowana, nie do końca wiedziała co ma zrobić... Później jednak uśmiechnęła się miło i szeroko, dziwna wesołość całkiem ją pochłonęła - Widzisz mnie ! - jęknęła radośnie - przepraszam... Od tygodni z nikim nie rozmawiałam... Nikt ni zwracał na mnie uwagi... Ale ty mnie widzisz ! - Widziałaś ze w waszą stronę idzie młoda para, ciemnowłosa niska dziewczyna i wysoki jasnowłosy chłopak, nie mieli więcej niż 20 lat... Patrzyli na Ciebie co najmniej dziwnie, zaś kiedy spostrzegli rany twojej opiekunki obeszli was bardzo szerokim łukiem.

(przepraszam że pisze tak mało i słabo, ale umieram... Ożyje w środę)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 7 Lis 2009 - 9:26

(Spoko, i tak piszesz lepiej turki dla graczy niż ja ; p)

-Uhh... tak, na to wygląda...-Dziewczynie zaczęło się przewracać w żołądku. Z jednej strony, cieszyła się że udało jej sie wywołać tak radosną reakcje ze strony ducha, a z drugiej... przecież to jest chore! Cała ta noc jest chora! Właśnie, noc... powinni już iść do domu.Nie powinna tak pozwalać Michiyo czekać. Była w gorszym stanie (przynajmniej fizycznym) od niej, i powinna opatrzyć rany oraz wypocząć.
-Bardzo chciałabym Ci jakoś pomóc... tylko... za bardo nie wiem jak. Do tego moje znajoma jest ranna... może... mogłabyś... pójść z nami do naszego domu? Mamy trochę... miejsca dla gości...-Miejsce dla gości... coś jej się wydawało że ona nie jest zbyt wybredna. Ale pal licho formę wypowiedzi, udało jej się wydukać co chciała. Miała tylko nadzieje że się zgodzi... nie chciała dłużej stać na ulicy. Chciała położyć się w swoim łóżku i zasnąć, zapominając chociaż na chwilę o tym co się tutaj wydarzyło.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 8 Lis 2009 - 9:52

Dziewczynka uśmiechnęła się nawet szerzej, chyba twoja propozycja bardzo się jej podobała - Uhmm... Jeśli mogę to chętnie ! - Sama krępowała się mocno, chyba nie szczególnie wiedziała co ma zrobić w takiej sytuacji, cóż nie każdy umie się przyzwyczaić do formy ducha i do tego że jest omijana przez ludzi.

Twoja opiekunka odetchnęła cicho, chyba faktycznie się źle czuła gdyż zaczęła dyszeć cichutko. Dodadkowo zerkała w twoim kierunku z poważnym zmartwieniem na twarzy, cóż najpewniej martwiła się o twój stan psychiczny.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 8 Lis 2009 - 10:13

I nie tylko ona. Sama Misaki była bardzo zaniepokojona tym, co się wokół niej wyprawia. akiś koguci potwór z ludzką maską, dziwny mężczyzna który uratował jej życie, duchy... będzie miała koszmary. Bankowo... chociaż już będzie sukcesem to że zaśnie. Chyba dzisiaj spędzi noc na dole, dla bezpieczeństwa obojga.
Słysząc odpowiedź dziewczyny uśmiechnęła się lekko i podeszła do swojej opiekunki. To jej spojrzenie powodowało że czuła nieprzyjemne uczucie w brzuchu... takiej winy. Ona niczemu nie zawiniła, to ona je w to wplątała. Ale przecież nie mogła tak tej sprawy zostawić, to by było nieludzkie! Ciekawe czy ta kobieta żyła... chyba nie... szkoda...
-P-przepraszam że t-tak długo... p-pewnie jest pani wykończona... jeszcze raz przepraszam... chodźmy do domu...-Albinoska opuściła głowę i pokierowała swoje kroki do... właśnie, gdzie? To była dzielnica mieszkalna... czyżby wtedy jej chodziło o to by uciec do domu? Gdyby gonił ich człowiek to by miało sens, ale w przypadku tego stwora, to nie do końca... przynajmniej będą miały blisko domu.
-...przepraszam jeszcze raz, wiem że niepowinnampytaćwpanistanie... ale wie pani gdzie jest nasz dom?-Zapytała, gdyś sama błąkała by się po tych osiedlach przez resztę nocy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 8 Lis 2009 - 19:32

- Nie szkodzi - odparła cicho twoja opiekunka, odkleiła swoje plecy od murka, po czym to chrzakneła cicho - jej wzrok nie zmienił się ani na chwile... Wciąż wyglądała na poważnie zmartwioną - Tędy, chodźmy... - Wskazała głową na ścieżkę na prawo, zresztą chwile później tam ruszyła. Poszłaś za nią, zaś za tobą ruszyła ta dziwna pół materialna dziewczynka. Co jakiś czas pytała Cie o coś - kim jesteś, co tu robisz, jaki lubisz kolor, czy lubisz lody, jakiej słuchasz muzyki i tak dalej... Widać była bardzo wygłodniała rozmów na jakikolwiek temat. Ilekroć jej odpadałaś twoja opiekunka zerkała na Ciebie, z pewnym przestrachem w oczach...

Po jakiś 7 minutach dotarłyście na miejsce, weszłyście do domu, kobieta zdziwiło że wpuszczasz jeszcze jedną, niewidzialną osobę przez drzwi... Ale nic nie powedziała, odezwała się dopiero gdy zamknęłaś drzwi - trzeba by zadzwonić na policje... ? - Mruknęła cicho, oparła się prawą dłonią o ścianę gdyż zakręciło się jej w głowie - Uhhh... Jak się czujesz ?

( piszemu tu http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f56/dom-misaki-koizumi-t923-30.htm#28874 )



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 10 Mar 2010 - 8:17

<Przygoda Hadriela>

Mroczna pustka wnętrza garganty wypluła Hadriela ze swych trzewi niczym jakiś gigantyczny, przeżarty wąż. Pusty wylądował miękko na zielonej, delikatnej trawie, która zaczęła delikatnie łaskotać jego szponiaste łapy. Słońce stało tu wysoko na niebie a jego ostre i jasne promienie atakowały nieprzyzwyczajone jeszcze oczy potwora niczym setki malutkich, rozpalonych igiełek. Po chwili był on jednak w stanie rozejrzeć się po okolicy oraz skupić na zapachach wypełniających tutejsze powietrze.
Znajdował się w jakimś dziwacznym, zielonym miejscu..gdzieniegdzie rosły posadzone w zorganizowanym porządku drzewka rozdzielone okrągłymi sferami kwiatów, które otaczały ich pnie niczym obrączki palce nowożeńców. Mniej więcej cztery metry na lewo od Hadriela znajdowała się wykonana z równych, gładkich kamieni fontanna, której gardziel wypluwała do szerokiego basenu kilkanaście strumieni krystalicznie czystej wody. Płyn szumiał cicho mieszając się z szelestem liści, oddechem Pustego oraz jeszcze jednym, złożonym z wielu składników dźwiękiem. Ludzie! Całkiem sporo dwunożnych, dobrze znanych Hollowowi istot kręciło się spokojnie po okolicy, siedziało na kocach lub wyprowadzała psy wszelkich kształtów i rozmiarów. Ostry, znajomy zapach potu, rozmaitych kosmetyków oraz spalin uderzył w nawykłe do woni zimnych piasków nozdrza Hadriela niczym taran. Żadna z pobliskich dusz nie wydawała się niestety odpowiednim materiałem na ofiarę...gdyby zabić wszystkich to ich energia duchowa mogłaby prawdopodobnie wystarczyć na przekąskę. Gdzieś w oddali słychać było hałas charakterystyczny dla dużych ludzkich miast pełnych samochodów. Klaksony jęczały niczym zdenerwowane kwoki, piszczały opony i warkotały silniki...okropne dźwięki.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Park   Sro 10 Mar 2010 - 9:37

Zaraz po opuszczeniu przejścia, Hollow fuknął ze złością na słońce, chcąc je zmusić do przygaśnięcia, ale, cholera, nie dało się zastraszyć i dalej świeciło tym swoim ostrym, nieprzyjemnym światłem. Bestia jeszcze chwilę, jakby nerwowo, przestępowała z nogi na nogę, napawając się gruntem, w którym nie grzęźnie. I do tego, w przeciwieństwie do pustynnego świata wiecznej nocy, nic nie włazi między płyty. Przed nawałą zapachów też usiłował się bronić przez moment, rzucając łbem na wszystkie strony i powarkując ostrzegawczo, jednak po chwili monstrum zdało sobie sprawę, że to bezcelowe.
Niestety, uczucie nieprzyjemnego ssania w żołądku, nie pozwoliło Hadrielowi pokontemplować tych małych śmiesznych zielonych, z dziwnym kolorowym na górze. Pustemu kwiaty zdawały się na swój sposób fascynujące. Przede wszystkim dlatego, że były tak... Odmienne od świata do którego przywykł. Szkoda, że niesmaczne.
Pusty niechętnie i powoli, na czterech łapach zaczął wlec się w stronę ulicy. Nie lubił hałasu, ale wiedział, że jedzenie jest najczęściej tam, gdzie jest najgłośniej. Zszedł z trawnika, na ścieżkę w parku, z łbem przy ziemi, węsząc. Nie zwracał uwagi na ludzi, bo po co? Jeśli nie nadają się na posiłek, jaki jest sens zawracać sobie nimi głowę?
Pusty przemieszczał się niemal dostojnie, jak na taką szkaradę. Oderwał już łeb od ziemi nie mogąc znaleźć nic do zżarcia i szedł prosto ku bramie, na czterech łapach. Ogon, niesiony tuż nad ziemią, chybotał się z boku na bok, a skrzydła spoczywały spokojnie wzdłuż grzbietu.
Powrót do góry Go down
Froozy Seiteki




Mistrz Gry : Ginyu-kun

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
39/90  (39/90)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 11 Mar 2010 - 6:28

Wchodzę do parku, z rękoma zawieszonymi na karku. Jest jeszcze przed południem, więc widać na razie tylko jakieś stetryciałe babcie i dzieci poniżej dziesiątego roku życia. Idę wciąż wgłąb parku, kopiąc mały, okrągły kamyczek. Słońce grzeje coraz bardziej, lecz jest to miejsce ładu i spokoju. Po 10min chodzenia, wreszcie siadam na ławce. Jakieś cztery metry ode mnie, pewna starsza pani bawi się z dzieckiem. Strasznie hałasując, niszczą dany mi tu spokój. Jednak przypomniałem sobie cel mej obecności tutaj, mam zamiar spotkać jakąś piękną niewiastę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 11 Mar 2010 - 10:58

<Froozy, czy zostałeś tu skierowany przez swojego MG? Jeśli nie to proszę, nie przeszkadzaj w prowadzeniu>

Hadriel dotarł po chwili do położonego tuż przed bramą okrągłego placyku okalanego wianuszkiem ławeczek. Brak jakichkolwiek śladów posiłku zaczynał już irytować bestię, gdy nagle w jego nozdrza uderzyła nowa, wspaniałą woń. Zapach zdawał się nie tylko mile łechtać nozdrza Pustego, ale i przeciekać do jego niemal zwierzęcego umysłu sącząc obietnice wspaniałego, wartościowego posiłku. Instynkt podpowiadał Hadrielowi, iż ofiara jest blisko, bardzo blisko...czyżby kierowała się w jego kierunku?
Dookoła nieświadomi obecności groźnej bestii ludzie spokojnie wypoczywali od trudów codzienności. Jedynie zwierzęta, a w szczególności psy i koty zdawały się zauważać obecność Hollowa, na którą reagowały strachem lub w rzadkich przypadkach agresją. Niewielki york podbiegł do Hadriela i począł go oszczekiwać wyraźnie nakazując mu opuszczenie parku. Swą mikrą posturę piesek nadrabiał agresją i determinacją, przez co udało mu się zwrócić na siebie uwagę skoncentrowanego do tej pory na węszeniu potwora.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Park   Czw 11 Mar 2010 - 11:21

Jak każda duża bestia, tym bardziej drapieżna duża bestia w trakcie polowania, Hadriel nie lubił gdy mu przeszkadzano. Przede wszystkim dlatego, że jego prosty, zacofany móżdżek miał problemy ze skupieniem się na kilku rzeczach. Poza tym wysokie tony, w jakie uderzały szczeknięcia tej małej cholery, były jeszcze bardziej drażniące.
Pusty, postanowił pokazać małej cholerze kto tu rządzi. Zwrócił w stronę pieska swój szkaradny pysk, nabrał powietrza i ryknął na pieska z całą mocą swojej gardzieli. Jeśli stworzonko mimo to nie pojmuje aluzji, najpewniej kończy pod Hadrielową łapą, od uderzenia pionowo w dół.
Gdy kwestia "szczura" jest już załatwiona w ten, czy inny sposób, Pusty wraca do polowania. Schodzi z przewidywanej trasy celu, mniej więcej pod kątem 45 stopni, starając się znaleźć jakąś zasłonę, która najpewniej zda się psu na budę, mogącą go przynajmniej częściowo ukryć. Po tym odbija się z przednich łap, opierając cały ciężar na tylnych. Ogon opada na ziemię. Pusty redukuje rozmiar i masę skrzydeł oraz ogona o ok. 15% każde, wzmacniając i lekko wydłużając nogi, w razie zaistnienia potrzeby pościgu. Bestia czeka. Nawet nie próbuje powstrzymywać ślinotoku, a ohydna ciecz o oleistej konsystencji pomału, kropla po kropli, kapie na ziemię...

<Herr GM, mam nadzieję, że doczytałeś szczegóły mojej wady pt. "Wysublimowany Gust"?>
Powrót do góry Go down
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 13 Mar 2010 - 22:02

Ryknięcie Hadriela niemalże zmiotło yorka z powierzchni ziemi. Psina najpierw klapnęła pokracznie na zadnie łapki, a następnie drapiąc pazurkami o podłoże zerwała się do karkołomnego biegu. Właścicielka, młoda dziewczyna o długich, jasnych włosach pomknęła za swoim ulubieńcem nawołując histerycznie.
-Kremik!-Krzyczała.-Kremik, wracaj do pani!
Ale Kremik nie dość, że nie wracał to jeszcze przyspieszał napędzany cudownym paliwem czystego, wysokooktanowego strachu. Cały ten show rozbawił wiele ze zgromadzonych dookoła osób, które nieświadome obecności Pustego naśmiewały się z przedstawienia.
Sam Hadriel nie miał jednak czasu na przyglądanie się zabawnym sytuacjom, których zresztą i tak by zapewne nie zrozumiał. Całą uwagę Hollowa przykuł dźwięk szybkich, oddalających się kroków. Ktoś biegł, jakby go wszystkie demony piekieł goniły i zmysł potwora bez żadnych wątpliwości wskazywał, iż oddalającym się indywiduum była jego niedoszła ofiara. Uderzenia obutych stóp o chodnikowe płyty były wciąż wyraźnie słyszalne, uciekinier nie zdążył więc chyba odbiec bardzo daleko.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Park   Wto 16 Mar 2010 - 15:57

Monstrum, słysząc iż jego jedzenie okazuje się bardzo łatwe do wystraszenia, rusza w ślad za uciekinierem, pędząc na dwóch tylnych nogach. Zbyt długo był głodny, bo już którąś godzinę i miał zamiar to zmienić. Żaden fast-food nie będzie z niego drwić w ten sposób! Trzeba było zmiażdżyć tego yorka. Wtedy głupie bydlę nie spłoszyłoby Hadrielowi ofiary - taką miał ocenę sytuacji pusty.
Bestia nawet nie próbuje być ostrożna, jeśli idzie o pościg. Roztrąca, tratuje, nie przejmując się niczym poza czmychającym soulburgerem.
Przede wszystkim szkarada stara się się zobaczyć swój cel. Gdy już to ma za sobą, ocenia pi razy oko odległość i szybkość ofiary, oraz to, czy w obecnym stanie ją dopędzi. No i czy, o ile droga ma jakieś wiraże, dałoby się takowe ominąć, celem wyprzedzenia zwierzyny.
Powrót do góry Go down
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 16 Mar 2010 - 16:26

Hadriel wypadł na pełną ludzi ulicę z siłą pędzącej ciężarówki uderzając w przechadzających się chodnikiem ludzi. Roztrącani śmiertelni upadali na ziemię krzycząc przy tym głośno, a nie jeden z nich musiał sobie przy tym zapewne połamać jakieś kości. Bestia nie zwracając uwagi na zachowanie otoczenia ruszyła za silnym zapachem naładowanej cząstkami energii duszy tratując przy tym kolejnych kilkanaście osób. W końcu Pusty dostrzegł istotę wydzielającą smakowitą woń...był to rosły mężczyzna o szerokich barkach, krótko obciętych czarnych włosach oraz ciemniejszej niż przeciętna karnacji. Osobnik był ubrany w przetarte jeansy oraz obcisłą czarną koszulkę zaś jego skórę zdobiły liczne tatuaże. Słysząc, iż jest ścigana ofiara zerwała się do jeszcze szybszego biegu wydawszy przy tym jakiś niesprecyzowany, pełen strachu jęk.
Hadriel mknął za swym celem niczym masywna lokomotywa siejąc chaos wśród zwykłych obywateli, uciekający był jednak całkiem szybki i odległość między nimi malała bardzo powoli. Ofiara dobiegła właśnie do dużego skrzyżowania i skręciła w lewo niemalże przewracając się przy skręcie. Pusty nie znał okolicy, mógł jednak spróbować wykorzystać labirynt mniejszych uliczek, by złapać ofiarę w pułapkę. Była to oczywiście zabawa całkowicie na wyczucie, jednak istniały pewne szanse powodzenia.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 22 Kwi 2010 - 17:25

... Zielona trawka wesoło zaszeleściła pod stopami. Rozmokła od deszczu ziemia, niemiło zaskrzypiała pod naciskiem nóg. Do nosów uderzył zapach typowy dla powietrza, w którym niedawno gościł deszcz, a miły, chłodny wietrzyk burzył białą czuprynę Kaiena.
Mrok nocy, rozjaśniony przez rój gwiazd oraz łukowatą tarczę księżyca, przywitał eskapadę w świecie żywych. Wszyscy wychodząc z bramy, natychmiastowo oglądali się wokół siebie w oczekiwaniu czegoś niespotykanego i zupełnie odrębnego. O dziwo, wszystko wyglądało znajomo. Drzewka. Trawa. Zalana kałużami alejka. Parę drewnianych ławek. Wszystko to, wydawało się takie znajome. Gdzie ta różnica kultur? Inny świat? Całość jak najbardziej, przypominała typowy park, jakich w Soul Society wiele. No, może prócz, dość dziwnych i czarnych słupów, które występowały w równym odstępie, a na ich czubkach jaśniało syntetyczne światło. Kolejną jednak rzeczą, która szybko pomogła odróżnić ten świat od społeczności dusz, były wysokie i wąskie budowle, które pięły się wysoko pod chmurami, dosięgając niemalże gwiazd. Niektóre wyglądały na niesamowicie kruche. W końcu, co za idiota wpadł an pomysł, by postawić budynek ze szkła? Te i inne rzeczy, ciekawiły białowłosego. Musiał jednak pamiętać, że przybył tu w innym celu, niż kontemplowanie tutejszej architektury i zwyczajów. Wszystkim uczniom, przypomniało o tym, donośne i gniewne chrząknięcie, które wykrzesał z siebie oficer Katayama.
- Spotykamy się tu o poranku... - oficer zerknął na blady sierp księżyca. - No... Mamy akurat, półmetek nocy, więc macie parę godzin. ZERO WYCHODZENIA POZA WYZNACZONY TEREN! Zrozumiano?! - na pytanie odpowiedział tym razem, zgodny chór. - Ruszajcie! - grupy, jakby tylko na to czekały, od razu rozbiegły się na wszystkie strony. Kentaro zerknął pytającym wzrokiem na Ginyu...
- Myślę, że powinniśmy udać się tam. - rzekł wskazując, kierunek, do którego mało kto się kwapił. Zza drzew nie wystawały pokaźne, szklane budowle i nic specjalnego tam nie ciągnęło. A może to i lepiej?...

[Jako, że już od przeszło miesiąca nikt nie kontynuuje przerwanej sesji, pozwoliłem sobie wedrzeć się w temat.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 22 Kwi 2010 - 18:10

Ginyu chciał już rozmyślać ,lecz to donośne chrząknięcie, ten dźwięk jakby wściekły pies zawarczał na przybyłych, a to był przecież tylko Katayama, choć szczerze, wolałby to był pies, niż on. W ogólnym rozrachunku, tutejsze psy nic nie mogą zrobić ,adeptom, prócz uderzenia w nich jak w betonowe bloki. Ten świat wyglądał dziwnie, podobnie, lecz jakby odrębnie. Odrębna kultura, architektura, zwyczaje, inny wymiar.

Po chwili nie zwracania uwagi oraz słuchania, tak by wyłapać te najważniejsze słowa, dowiedział się ,że rankiem w tym samym miejscu i to, że ma ruszać. Białowłosy, nie spieszył się, czuł się bezpiecznie, czy to tylko złudzenie?

Propozycja Kentaro była niezbyt rozsądna, lecz logiczna, skoro nikt tam nie idzie to oznacza ,że więcej dla nas. Bez długich rozmyślań odpowiedział dosyć spokojnie i pewnie oraz tradycyjnie swym spokojnym tonem. -Myślę, że masz racje, przynajmniej nie będzie nam nikt przeszkadzał.-, by tuż po słowach ruszyć w wyznaczonym kierunku.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 1 Maj 2010 - 17:46

Równie majestatyczne, jak i wysokie, szklane budowle, musiały mieć w sobie jakąś magnetyczną siłę, bo praktycznie każda grupa, niczym zahipnotyzowana, udała się tam. Czym jednak byłby świat bez wyjątków, a właśnie jednym z nich byli Kaien i Kentaro.
Park okazał się być dosyć długi. Sporo czasu zajęło opuszczenie buszu. Po drodze, spotkali nawet człowieka. Ubrany w śmieszny, choć dziwnie elegancki, strój, trzymał mały, prostokątny przedmiot przy uchu i mówił sam do siebie. Z drugiej ręki, zwisała nieduża teczka. Niczym zjawa, przemknął pod światłem jednej z latarni, nie dostrzegając nawet podróżujących obok chłopaków. Wraz z nimi, przemieszczał się trupio blady sierp księżyca.
Po 5 minutach bezcelowej tułaczki po zarośniętej alejce, napotkali kolejną osobę. Reiatsu, choć nadal typowo człowiecze, było jednak dziwnie większe i wydawać się mogło, że spokojnie przerastało to, którym władał białowłosy i Kentaro. Właścicielem tej energii, był średniego wzrostu chłopak, wiekiem nie starszy od Kaiena. Ubrany był po ludzku, choć z człowieczeństwem mogło go łączyć mało, gdyż wyraźnie wpatrywał się w dwójkę przybyszy. Opierając się o jedno z drzew, bawił się małym kamykiem w jednej ze swoich wychudzonych rąk. Nocne powietrze, zaczynało nieprzyjemnie szczypać w nos i palce dłoni. A może to Reiryoku?
- Yo! Shinigami! - wydobył się głos typowy dla kogoś, kto przeżył niedawno mutację. - Szukacie tu czegoś? - jego wzrok zawisł na Ginyu.
- To człowiek?... - pytanie Kentaro było ciche i nie do końca było wiadomo, czy oczekuje odpowiedzi od kogokolwiek. Jego prawica powędrowała ku lewemu bokowi, a po chwili dało się usłyszeć syk wyjmowanej katany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 2 Maj 2010 - 13:25

Białowłosy totalnie olał wszystkich wraz z majestatyczną "zjawą" ,która przemknęła obok nich, jedyna osoba, na którą zwracał cały czas uwagę, był to Kentaro. W końcu, jedyna osoba, do której ma jakiekolwiek zaufanie. Podążał tuż obok niej, aż do dotarcia do dziwnej "anomalii" ,którą była, będąca przed nim postać, chłopaka. Jak tylko go zauważył, czuł do niego odrazę, po sposobie, bycia, lecz to równie dobrze może być tylko postawa zewnętrza, a nie wnętrze tej osoby. Nie było jednak czasu na myślenie. Nie czekał na ruch chłopaka, czy Kentaro, natychmiast wyciągną Asauchi i na pytanie dziwnego chłopaka odburknął i powiedział. -Powinieneś wiedzieć czego tu szukamy.- Dziwnie zimne słowa padły z ust białowłosego skierowane do dziwnego chłopaka. Na pytanie Kentaro, wręcz tylko odburknął mówiąc pod nosem. -Raczej.- Zimne i puste słowa, padały jedno po drugim z obojętnego wyrazu twarzy i twardej postawy Ginyu. Asauchi trzymał pewnie, jedną ręką, w razie czego z możliwością szybkiej reakcji na wszelkie przewidywalne ewentualności. Mimo , iż tego z zewnątrz nie było widać. Ginyu starał się wyostrzyć zmysły i przygotować pierwszą partię Reiatsu, którą miałby zużyć podczas początkowej fazy ewentualnej walki, na którą się zapowiadało.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Park   Today at 9:53

Powrót do góry Go down
 
Park
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com