IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 1 Cze 2010 - 13:08

*Znów to niebo.* przemknęła smutna myśl przez głowę Kaiena, znów okazało się, że jest w powietrzu, leci tuż po jakiejś eksplozji i znów ta sama blado-zielona poświata rozświetlająca przestrzeń , która był otoczony Ginyu. Chłopak prawie natychmiast otworzył oczy, lecz je odruchowo zmrużył, otóż poświata oślepiała na tyle by mieć uczucie nieskończonego flesza od aparatu, który rozbłyskał w spowolnionym tempie, powoli ustępując wszechobecnej nocy. Młodzieniec tylko się rozejrzał a adrenalina jak na rozkaz prawie natychmiast wypłynęła z żył białowłosego, który prawie natychmiast zaczął wyć z bólu i rozpaczy. Dostał prawie całkowitego paraliżu na jakieś 2 może 3 minuty, by opaść całkowicie z sił i przestać wrzeszczeć z bólu, a się ogarnąć i zacząć syczeć z bólu . Nagle usłyszał czyjś głos. Głos osoby ,którą znał, leżąc na brzuchu , przetoczył się, na plecy przez prawe ramię. Na pytanie jakiejś osobistości powiedział wycedzając przez zaciśnięte z bólu zęby. -Może byś mi pomógł wsta....- Tak, właśnie w tejże chwili Kaien przewrócił się na plecy , poczuł niemiłosierny ból ramienia, a także doznał szoku, którym było zobaczenie dawnego współtowarzysza z klasy. Pomyślał ,że to są omamy, w końcu, w takim bólu, wielce prawdopodobne by było dostać obłędu. A może jednak, ktoś przybył na ratunek, ale czy to musiałabyć osoba którą dosyć długo nie widział i uważał za zmarłą? Po chwili wyciągną w miarę zdrową rękę i wycedził przez zaciśnięte z cierpiena zęby.[/b]-Pomożesz?-[/b] Głos Ginyu był nie do poznania, syczał, drgał i był niepewny, prawie zupełne przeciwieństwo tego czym powinien być. -Tylko, proszę, uważaj na nadgarstek.-



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 1 Cze 2010 - 13:42

Nic nie odpowiadając pomógł wstać Kaien'owie. Uważał przy tym na jego ramie i nadgarstek. Najzwyczajniej w świcie podniósł go za talię.
Ech... Wyglądasz żałośnie...
Dodał po chwili przytrzymując Kaien'a by ten nie upadł. Pomógł mu się oprzeć o drzewo.
No nic... Teraz powiedz mi co tutaj robisz i z kim przybyłeś?
Zapytał chłodno. Ostatnie wydarzenie wiele go nauczyły więc nie miał zamiaru ponownie robić tych samych błędów. Jeżeli się okaże, że jakimś cudem namierzyli go i przybyli oni tutaj by go schwytać do po prostu zlikwiduje białowłosego. Chociaż to mało prawdopodobne, że wysłali ucznia akademii żeby schwytał uciekiniera. Podtrzymując go rozglądał się w dalszym ciągu po okolicy. Miał nadzieję dostrzec cokolwiek czym można skutecznie się bronić. Trochę go niepokoiło chodzić na nieznanym terytorium bez jakiegokolwiek oręża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 1 Cze 2010 - 18:52

Drobny grymas twarzy przesłonił twarz Kaiena, który został podniesiony przez Yuzuru.-Dzięki.- powiedział z wymuszonym uśmieszkiem, który normalnie by się nie pojawił z takim bólem. Oparł się plecami o drzewo i tak stał, gdyż każdy ruch tylko potęgował i tak silny, tępy ból.-Ech.... widzę ,że się zmieniłeś...- powiedział zniechęcony, szybko go lustrując, od góry do dołu i z powrotem zauważył poniszczone, brudne i trochę osmolone ubranie.-... z resztą patrząc na twój wygląd, masz ku temu powody. opuścił głowę i posmutniał oraz zmarniał, pobladł i poczuł chłód przeplatający się z bólem ciała oraz bólem, takim bólem nie do opisania, typowy ból "na duszy".- Wierz mi lub nie, ale wybraliśmy się tu dosyć sporą grupą wraz z 2 nauczycielami, by potrenować pogrzeb duszy, jednakże ja z Kentaro, spotkaliśmy tego oto już chyba martwego Hollowa.- Białowłosy nagle się rozbudził i wyprostował z przestraszoną miną, był tak z miejsca gotów do rozpoczęcia przekopywania tego całego gruzowiska.-Musisz mi pomóc, gdzieś tutaj jest pod gruzami kumpel, trzeba go wykopać nim umrze.- zaczął kuśtykając stawiać parę kroków, chwiejąc się na boki i każdy krok stawiał z umownym grymasem cierpienia, lecz czego się nie zrobi ,by uratować znaną osobę.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 1 Cze 2010 - 19:06

Skąd wiesz, że się zmieniłem? Z resztą nigdy się nie znaliśmy więc nie możesz tego mówić bo nie wiesz jaki byłem. Może się zmieniłem, może nie to Cię nie powinno obchodzić jeśli nie chcesz nabawić się dodatkowych kłopotów.
Chwilę jeszcze pomagał stać chłopkami aż wreszcie go puścił gdyż opierał się o drzewo i nie było potrzeby go podpierać dodatkowo.
Nauczyciele? Kurwa... Zapewne już tutaj biegną. Na całe miasto było słychać eksplozję i widać zielony dym.
Yuzuru już chciał z miejsca uciekać, ale gdy usłyszał o tym, że jego towarzysz gdzieś jest pogrzebany to dostał wewnętrznej blokady.
*Idioto... Pamiętaj, że litość Ci nic nie da... Nie nauczyłeś się tego ostatnio?!*
W tej chwili jednym słowem chłopak wydarł się na siebie w myślach. Teraz był przekonany żeby uciekać od razu z tego miejsca zostawiając prawdopodobnie i tak już nie żywego Kentaro i rannego Kaiena. Jednakże pozostanie tu jeszcze jedynie przez chwilę pod pretekstem szukania jego towarzysza, a tak na prawdę będzie szukać broni w końcu musi tu być skoro nie zauważył jej u boku białowłosego. Tanaka począł "szukać" Kentaro, a tak na prawdę jego celem była katana lub coś podobnego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 2 Cze 2010 - 18:09

Obaj ruszyli w stronę gruzów. Mięciutka trawka, powoli przeistoczyła się w równy cement. Zaś cement z wolna, z każdym krokiem, pokrywała coraz większa ilość odpadków. W końcu, wrócili na pobojowisko. Było ciemno... Dym już opadł, więc widoczność była nieco lepsza. Nie było tu żadnych latarni (wszystkie egzystowały teraz pod nazwą - gruz). Jedynie blady księżyc co nieco rozświetlał noc. I być może dzięki niemu, obaj chłopacy dostrzegli cień przemykający zza jednej kupki gruzu, za drugą. Cokolwiek to było, nie przypominało sylwetką człowieka - a jeżeli już, to bardzo szybko pełzającego na czworakach. Coś małego, ponownie przemknęło, chowając się za jedną z dużych, pochylonych płyt, która kiedyś musiała być ścianą. Było to tak bezszelestne, że kreatura musiałaby ważyć nie więcej niż ciężkie i lodowate powietrze, które zalegało dziś przestrzeń. Ten ktoś, jednak, wyraźnie nie chciał się ujawnić - może to tylko zwidy? Obaj byli zmęczeni, więc każdemu mogło się wydać, że to jego zmaltretowany ostatnimi wydarzeniami mózg, tworzy te przeskakujące cienie. Znów jednak malutkie widmo, niczym napędzana zabawka, wyskoczyło zza przewróconej ściany i zaczęło truchtać w stronę 3 metrowej dziury, którą pozostawiła ostatnia eksplozja. Tam już zostało...

[Kolejka od nowa... Yuzu. Kaien.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 2 Cze 2010 - 18:59

Widziałeś to co ja? Chyba mamy gościa... Heh... Czy ich tam matka więcej nie miała?
Ironizował, chociaż sytuacja była nie najlepsza. Nie chciał skończyć tak samo jak ostatnio tak więc wolał od razu się przygotować na wypadek. Miał przeczucie, że zaraz zostaną zaatakowani. Broni przy sobie nie miał żadnej... Nie zostało nic innego jak hadou. Chodź i tych znał niewiele, a dokładniej tylko dwa. Tak więc wystawił rękę ku górze i rozpoczął inkantacje.
Niebo przesłoniła strzała mroku. Zaklęcie destrukcyjne numer pięć...
Tanaka czuł jak jego prawą dłoń wypełnia jego własne reiatsu. Bardzo dobrze znał te uczucie i był już do niego przyzwyczajony. Mrowienie, które pojawiło się w jego dłoni wcale mu nie przeszkadzało.
Chyba wiesz co robić... Trzeba go wypłoszyć stamtąd....
Teraz zwrócił się bezpośrednio do Kaiena mówiąc szeptem by tylko ten to usłyszał. Nie chciał by ta istota co, znajdował się teraz w kraterze cokolwiek się domyśliła. Był przygotowany do ataku. Jak tylko to coś tam się pojawi ciśnie błyskawicą w jego stronę z zamiarem zabicia. W razie jakiegoś ataku ze strony tego stworzenia, a konkretniej dystansowego odskoczy na bok by zrobić unik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 2 Cze 2010 - 19:26

Białowłosy szybko zauważył ciemną plamę, gdyż odkopując prawym ramieniem mimo bólu rozglądał się za wszelkim ruchem wokoło, tak gdyby Kentaro zaczął się przekopywać. Jednakże cień najpierw nasunęła się myśl o Kentaro jednakże, gdy ten się schował w kraterze, to nie miał wątpliwości, to coś było albo zwierzęciem albo wrogiem albo jednym i tym samym co daje nam Hollowa. Na słowa Yuzuru odpowiedział szeptem krótkie-Taa... zauważyłem- po czym zaprzestał odkopywania i spokojnie jednostajnym, w miarę powolnym ruchem by nie sprowokować wstał i wyprostował się. Stał najstabilniej jak mógł i przyglądał się kątem oka, tak jak mu ktoś kiedyś wspominał i rzeczywiście sprawdzało się, widział dokładniej kątem oka niż patrząc bezpośrednio. Słysząc zdanie o tym co ma robić, to delikatnie mimo wielkiego bólu schylił się po kawałek gruzu i wrzucił go do dziury. Kaien czuł coraz większe i większe napięcie, co powodowało zmniejszanie się bólu, lecz nie na tyle by on zniknął, był tymczasowo tylko przytłumiony, lecz pozwalał na dorzucenie kamienia. Chłopak teraz nie miał zamiaru zlekceważyć niebezpieczeństwa. Już powoli zbierał cieplutkie, mięciutkie, delikatnie szczypiące cząsteczki Reichi do ręki, przygotowując się do rzucenia Hadou. Czekał cierpliwie ,aż małe jestestwo [i szybkie tym samym] wypełznie z dziury i będzie blisko niego, by go odbić "Hadou no.1 Shou". W razie gdyby nie zdążył naładować Reiatsu w prawą rękę to zamierza go uderzyć z całej siły prawą ręką w maskę ,twarz, ciało, cokolwiek, byle tylko padł na ziemię mały stworek. Podsumowując, białowłosy był takim obrońcą w tej chwili, pilnujący ,by mały stworek nie zbliżył się do czarnowłosego.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 2 Cze 2010 - 20:28

Biała błyskawicy, z powodzeniem, zajaśniała w prawej dłoni Yuzuru. Z początku, niczym wąż wiła się i próbowała wymknąć, zmieniając swoje kształty, by już po chwili ustabilizować się i przybrać formę niemalże idealnej, białej włóczni, którą otaczało stado tysiąca tańczących iskierek. Treningi, jak widać było, przydały się. Zaklęcie rozświetliło teren. Pomimo tego, nie dało się dostrzec, kreatury kryjącej się w dole. Kaien chwycił jeden z kamieni. Cisnął nim w dziurę, zaś ten posłusznie poszybował w stronę kryjówki. Nie było słychać żadnego stukotu lub twardego otarcia, jakie powinno towarzyszyć zetknięciu okruchu skalnego z twardym podłożem. Z zagłębienia wydobył się złowrogi pomruk, zupełnie rozwiewający teorię zwierzęcia lub człowieka. Widmo wręcz wystrzeliło z kryjówki. Na chwilę zawisło w przestrzeni, po czym niby odbiło się od powietrza w stronę ziemi. Miał o wiele więcej par odnóży niż cztery. Mianowicie, osiem. Wszystkie niczym napędzane złowieszczym mechanizmem przebierały w oszałamiającym tempie, nadając ciemnemu pajęczakowi przerażająco dużej prędkości. Czarnowłosy wiedział, że czas użyć kidou. Pusty mógłby w ciągu paru sekund już do nich dotrzeć. Błyskawica pomknęła w stronę pędzącej istoty. Niestety, okazało się, że jej refleks nie odstaje od szybkości. Przerośnięty pająk, mógłby zapewne po prostu odskoczyć od włóczni, lecz by pokazać, jaką łatwość sprawia mu uniknięcie takiego ataku, wykonał widowiskowy skok w górę, przepuszczając sunące zaklęcie, tuż pod sobą, a pomiędzy rozwartymi szeroko odnóżami. Sus zwieńczył niemniej spektakularnym obrotem wokół własnej osi i wylądowaniem dokładnie pomiędzy dwójką chłopaków. Na szczęście, w zdrowej dłoni Kaiena wręcz gotowało się już reiatsu, które miało posłużyć do użycia jego ulubionego kidou. Ręka białowłosego pomknęła w stronę białej maski pajęczaka. Ta jednak niespodziewanie ustąpiła miejsca, a sam hollow był już dokładnie pod ramieniem Ginyu. Jego cielsko się obróciło, a odwłok wbił w brzuch białowłosego. Atak ten posłał go parę metrów dalej i odebrał dech. Biała włócznia zdążyła już w tym czasie posłusznie powrócić do dłoni Yuzuru, który bez problemu ją złapał. Pusty zachichotał i uważnie przypatrywał się czarnowłosemu. Jego śliskie, wypukłe ślepia, niemalże wystawały z dziur w masce.
- Noo... To który z was załatwił Taizo?... - jego nienaturalna modulacja i zachrypły ton, jednoznacznie wskazywały, że rzadko używa języka do mowy. Yuzuru oczywiście rozpoznał ten głos.

[Kaien: -6 PŻ oraz -2 PR]
[Yuzuru: -12 PR] - oraz 3 na turę za utrzymywanie.
[Yuzu - i pamiętaj by wspominać o tym, gdy chcesz, by włócznia do Ciebie wracała. Bo następnym razem, będzie po prostu się rozbijała.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 3 Cze 2010 - 10:17

Yuzuru od razu rozpoznał głos, który przemówił. Był to ten sam pusty, który kilka dni temu prawie go zabił. Cóż jak widać Tanaka jest twardzielem i nie daje się tak łatwo śmierci. Był ciekawy czy Hollow też go rozpoznał. Jednak nie minęła chwila jak krew w czarnowłosym zaczęła się gotować. Poczuł chęć zemsty co jeszcze podjudzała nienawiść do tego pająka. Wiedział, że ten osobnik już wie do czego służy ta błyskawica co ma ją w ręce i wie, że nią rzuca. W takiej chwili Tanaka musiałby zaskoczyć wroga, żeby jego atak się powiódł. Chciał z tej włóczni zrobić oręż. Wiedział, że jak uda mu się trafić hollowa będąc blisko to on też będzie ranny. Ale jego adrenalina i determinacja przykrywał strach przed konsekwencja takiego ataku. Tak więc chłopak chcąc wykorzystać bliską odległość wroga od niego i go zaskoczyć, skupił reiatsu w ciele (7) I wykorzystał je do zwiększenia swojej szybkości. Wręcz odbił się od ziemi i już znajdował się obok hollowa. Korzystał z białej włóczni jak z oręża. Wycelował "bronią" w maskę pająka. Jako, że był podobny do pajęczaka to jego głowa musiała być na wysokości jego odnóż, więc ten atak był najbardziej adekwatny i stosowny do sytuacji. Gdyby hollow ponownie wyskoczył w górę to Yuzuru wyrzuci w niego swoją błyskawicą, duże jest prawdopodobieństwo, że trafi. W końcu w powietrzu manewry są ograniczone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 3 Cze 2010 - 15:01

Kaien nie odpowiedział na początku na pytanie pustaka, był tego prosty powód, leżał i odzyskiwał dech w piersiach. Nie był to jakiś wyczyn wstać, a odzyskanie wdechu samo wróciło, gdy tylko otrząsnął się. Stanął i patrząc cały czas na ruchy Hollowa, zaczął zbierać w sobie Reiatsu. Błękitne cząsteczki powoli układały się w schemat narzucony przez Ginyu i tym samym poczuł on milutkie ciepełko, przy czym negatywny efekt odzyskania pełnego wdechu było już łatwe oraz poczuł takie bardzo milutkie uczucie zwiększenia mocy, był gotów. Obrócił głowę w dół i patrząc "jak z pod byka" powiedział groźnym ,lecz w miarę opanowanym tonem. -Zapytasz się go, tuż po tym jak zginiesz.- stanowczy głos rozbrzmiał w eterze, po czym nastąpił głos czyjegoś biegu po piasku. To chłopak ruszył do ataku wzmocniony Reiatsu. Miał chęć rozpruć pustaka na strzępy, lecz to było raczej nie możliwe jedną ręką. Biegnąc tak na niego skupił jeszcze troszeczkę Reiatsu potrzebne do użycia Kidou. Tak naładowany Ginyu biegł wprost na pajęczaka i tuż przy nim wyskoczył do góry, by potem zaatakować z góry jego ciało wbijając weń pięść, gdy ta pięść była przy samej istocie ta posłucznie wypuściła przed siebie zebrane wcześniej, w tym celu błękitne cząsteczki. W tym samym momencie głos Kaiena wykrzyczał inkantację -HADOU NO ICHI - SHOU!- i dalej próbując wbić pięść skumulował atak Hadou.

<Przeznaczam 3 Rei na Siłę, 2 Rei na szybkość i 1 Rei na użycie Hadou, tym samym zużywam całe Reiatsu, które jest mi dostępne na turę.>



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 3 Cze 2010 - 18:55

Obaj wystrzelili do pustego, w tym samym momencie. Z dwóch stron. Każdy z nich szykował atak, w formie kidou.
Pajęczak omiótł sytuację, wypukłymi ślepiami, lecz stał. Jakby przeistoczył się w brzydki, niesmaczny posąg, przedstawiający przerośniętego pająka z białą maską zakrywającą jego głowotułów. Byli coraz bliżej.
Biała włócznia złowrogo skwierczała w dłoni Yuzuru. Cząstki reishi zaś, paliły się już do ataku w zdrowej ręce Kaiena.
Białowłosy wyskoczył w powietrze. Wtedy właśnie posąg znów powrócił do życia, a pająk dał szybkiego nura pod przestrzeń, jaka teraz dzieliła Ginyu od podłoża. Czynność ta była tak szybka, że błyskawica czarnowłosego już mknęła w miejsce gdzie przed chwilą stał hollow, a zaraz spadnie Kaien. Na szczęście w tym samym momencie, wystrzeliło kidou chłopaka. Mocna fala odrzuciła obu. Włócznia wyleciała Tanace z dłoni i z potężnym hukiem rozbiła się o kupę gruzu, obracając ją w pył. Ginyu ledwo wylądował na nogi, kilka metrów dalej.
W tym jednak momencie, obaj stracili główne źródło światła jakie dawała im elektryczna lanca. Mrok ponownie omiótł okolicę i jedynie blady snop rzucany z góry przez księżyc, dawał ogólne pojęcie o pozycji przeciwnika. Znów stał nieruchomo. Spomiędzy jego kościanych szczęk, wydobył się oślizgły rechot.
- Jesteście tacy żałośni! - zaklekotał kłami. - Jest was dwóch, a nie możecie mnie nawet dotknąć! Ha! Żaden z was nie stanowiłby nawet zagrożenia dla Taizo! - nawet nie zorientowali się, kiedy niewyraźne widmo gdzieś zniknęło. Nie było go w zasięgu wzroku, a większość terenu przykrywał ponury płaszcz mroku. Trzeba było mu przyznać... był skurczybyk szybki.

[Kaien: -6 PR] - pamiętaj, że do dyspozycji masz 7 PR i tylko doładowania się liczą. Kidou - nie.]
[Yuzuru: -7 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 3 Cze 2010 - 21:10

No i stali sami, jedynie księżyc dawał trochę światła tworząc niewielkie cienie dwóch postaci na zgliszczach. Znajdowali się naprzeciw.... Yuzuru nie czuł niczyjej obecności, ale był pewien, że on ich obserwuje. Tanaka spojrzał "przenikliwie" w oczy Kaiena. I uderzył go z "liścia" w twarz.
Ty debilu! Czego atakujesz wtedy co ja? Ja go zabije! Nie utrudniaj mi pracy!
W tej chwili właśnie czarnowłosy wykrzyczał pretensje do białowłosego. Była to tylko przykrywka... W tej chwili Yuzuru po cichu rozpoczął inkantacje. Miał nadzieję, że hollow połknie haczyk i będzie starał się wykorzystać szanse gdy się kłócą by zaatakować.
Łapo wynurzając się z czeluści...
Mówił to szeptem ale wyraźnie. Hollow na pewno z takiej odległości nie usłyszy wypowiedzianych półgłosem słów. Tanaka miał nadzieję, że Kaien zrozumie o co mu chodzi. To może być jedyna szansa... Jeżeli hollow zaatakuje Yuzuru dopowie jedynie kilka słów kończąc poprzednie zdanie "złap go. Zaklęcie destrukcyjne numer #9 Genkotsu". Jeżeli pająk ujawni się, będzie w świetle księżyca i jego własny cień złapie go... Reszta będzie należeć do Kaiena...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 3 Cze 2010 - 21:31

Znów ta dziwna monotonna pustka oraz tajemnicza cisza i ten srebrny obserwator, księżyc, który rozświetlał tajemnicze mroki nocy. Ginyu, iż był dobry w kontroli Reiatsu, to praktycznie wyczuwał tylko obecność czarnowłosego, możliwe ,że to agresywne błękitne cząsteczki tak wpływają na ocenę sytuacji, lub to sam pająk chciał się ukryć ukrywając swoje Rei. Nagle coś się stało niespodziewanego, lecz nie szokującego. Otóż Yuzuru zaatakował białowłosego i zwyzywał. Chłopak już miał się na niego rzucić, gdy zobaczył ten "błysk" w oku czarnowłosego i zrozumiał ,że to podpucha, sposób, by wywabić na powierzchnie, więc zaczął grać w tą "grę", którą zaproponował Yuzuru i zaczął się na niego wydzierać. -CO!! CO TY SOBIE WYOBRAŻASZ?!- wykrzyczał prosto w twarz, już zaczerwieniony i trochę odczuwający złość za "liścia", co pomogło mu udawać rzeczywistą większą złość. Mówił dosyć donośnie i z pretensjami różne obelgi, jednocześnie różnie gestykulując, zagłuszając słowa inkantacji wypowiadanej przez Tanakę. Gdy tylko Tanaka rzuci Bakudou na tego insekta z efektem pozytywnym, wtedy wkroczy do akcji Białowłosy, zbierając w krótkim czasie, jak najwięcej pływających swobodnie w jego ciele błękitnych cząsteczek miłego ciepełka i ruszy na pustaka zbierając ich przez cały ten czas i dopiero przy samym pustym łapiąc go za samą białą maskę wypowiada dosyć głośno słowa inkantacji -Hadou no Ichi- Shou!- w tym samym czasie wykorzystując pęd uderza go w białą maskę. Powyższy cios ,w razie dobrego efektu powinien zostać skumulowany przez Kidou i zniszczyć białą maskę poczwary. W razie komplikacji, stara się tuż po Bakudou Tanaki uderzyć Hollowa Kidou, lub z powodu braku czasu uderzyć z pięści w maskę, lub ogólnie ciało. W razie nie pojawienia się w stosunkowo krótkim czasie Hollowa, przestaje kląć i rozgląda się wokoło w poszukiwaniu tajemniczego cienia w świetle księżyca.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 3 Cze 2010 - 22:22

Obu wydawało się, że scena wyszła dosyć wiarygodnie. Właściwie, to rozegranie było tak realistyczne, że obaj zwątpili czy aby na pewno to podpucha i druga osoba rozumie plan. Wszystko na to wskazywało. Tanaka zaczął skandować pod nosem formułę zaklęcia, białowłosy zaś żywo gestykulując, wydzierał się na towarzysza. W dłoni Kaiena, również poczęła magazynować się energia, przeznaczona do uderzenia w bestię.
Hollow może i był szybki, ale najwyraźniej niezbyt bystry. Zza jednego ze stosów desek, wyskoczył pająkowaty, chichocąc wyraźnie. Jak zwykle, jego szybkość imponowała. Był już praktycznie kilka metrów przed argumentującą dwójką, kiedy Yuzuru dokończył formułę zaklęcia, a dwa ponure łapska wyskoczyły z cienia pustego. Ten w ostatnich sekundach, zapewne domyślił się, co się święci, ale nawet jego zwinność nie uchroniła go przed unieruchomieniem. Ciemne palce niematerialnych łapsk, zacieśniły się wokół dwóch przednich kończyn pajęczaka. Jego szarpanie, okazało się daremnym trudem. Dwa wypukłe ślepia uważnie spoczęły na pędzącym ku niemu Kaienowi. Nie zamierzał jednak, tak łatwo popuścić. Spomiędzy jego pary kłów, zaczęły niczym z karabinu, wystrzeliwać białe pluskwy. Bardziej jednak, można im było nadać miano amunicji. Białowłosy nie był oczywiście w stanie wszystkich uniknąć. Pierwsza z nich jedynie zaorała mu zdrowe ramię. Kolejna musnęła skroń. Jeszcze jedna, ze świstem zmierzwiła mu włosy. Z kolejnymi, miał mniej szczęścia. W brzuch, niczym malutkie termity, wwierciły się dwa pociski. Nie było jednak sensu przerywać szarży. Był zbyt blisko sukcesu. Jeszcze jedna z 'pluskiew' wbiła mu się, kilka centymetrów ponad lewym kolanem. Z jego ust wydały się mimowolny skowyt. Jego pięść już jednak pędziła w stronę w białej maski hollowa. Trafiła centralnie, pomiędzy parę wyłupiastych oczu poczwary. W tym samym momencie, reiatsu niczym ze sprężyny wystrzeliło z jego ręki. Spod zaciśniętej dłoni, rozległ się cichy trzask oraz odgłos, jakby zwielokrotniony dźwięk, pękania skorupki jajka. Pusty daleko nie odleciał, pomimo siły i impetu ciosu, bo uziemiły go od razu mroczne łapska przywiązujące do gruntu. Złowieszczy skowyt wydobył się z gardła bestii. Kaien uważnie się przyjrzał. Mimo, że dłoń aż piekła, to ta siła pozwoliła zaledwie skruszyć nieco jego maskę. Jak się okazało, minerały z jakich są wykonane muszą być niezwykle odporne. Białe oblicze, przepoławiała teraz jedna, wielgachna krecha, która przechodziła przez całą szerokość maski. Od niej odchodziły nieco mniejsze rozgałęzienia, tworząc skomplikowany dość układ. Białe 'okruchy' zdobiły powoli ziemię. Obślizgłe ślepia nadal pałały nienawiścią, ale straciły już ten szyderczy przekąs. Pusty zdawał sobie sprawę, że musiał popełnić wielki błąd dając się złapać.
- A niech diabli wezmą waszą cholerną magię...! - wysyczał złowieszczo, ale te słowa jedynie przyspieszyły proces rozpadu maski. Powoli przemieniała się w pył, który porywał gdzieś wiatr. Z przerażeniem spostrzegł, że to samo dzieje się z jego pajęczym cielskiem. Wszystkie odnóża, przeistaczały się w proch. W tym momencie, w żałosnych ślepiach insekta, zaświecił strach, którego sam zapewne nie rozumiał.
W tej samej chwili, kolana białowłosego się pod nim ugięły. Niczym z waty. Wszystko powoli zachodziło mgłą. Wiedział, że dąży ku nieuniknionemu - utracie przytomności... lub śmierci.

[Kaien: - 15 PŻ; -5 PR]
[Yuzuru: -19]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 4 Cze 2010 - 19:29

Jakże szczęśliwy był Yuzuru gdy udało mu się schwytać Pustego. Pająk połknął haczyk i zapłacił za to srogo. Ucieszył się gdy Kaienowi udało się dokonać ataku. Jednakże przez chwilę pojawiła się nutka niepewności i strachu, chodź to ostatnie to może wyolbrzymione, adekwatniejsze będzie bojaźń. Po ataku maska pustego była pęknięta. Jakże wielką ulgę przyniósł mu widok rozpadania się jego "białej twarzy" a potem ciała. Wiedział, że to był już koniec. Uśmiechnął się ponownie lecz dostrzegł jak Kaien zaczyna tracić świadomość. Szybko podbiegł do niego i go złapał. Wziął go na ręce i położył obok drzewa. Nic nie mógł zrobić ponieważ nie miał żadnej apteczki przy sobie i nie umiał robić tego fachowa, a stan Ginyu był co najmniej ciężki. Całe szczęście nie krwawił mocno gdyż rany po amunicji nie było wielkie. Pozostało mu czekać aż przybędzie pomoc by "przechwycili" Kaiena. Jednak nie podobała mu się koncepcja spotkania z nauczycielami z Akademii Shinigami. Tak więc miał zamiar od razu w pierwszej chwili uciec gdy zorientuje się, że ktoś się zbliża do nich. Korzystając z chwili Tanaka podszedł do krateru. Po wcześniejszych słowach pustaka domyślił się, że ten martwy hollow musiał być Taizo, którego miał zabić Yuzuru. Korzystając ze swojej siły wyrwał martwym zwłokom maskę i schował pod ubranie. Po kilku chwilach wrócił do "towarzysza broni" i stanął obok niego. Rozglądał się i próbował znaleźć jakiekolwiek ruchy nauczycieli niewątpliwie zbliżających się do tego miejsca. Gdy ich tylko zauważy to ucieknie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 4 Cze 2010 - 21:04

Mgła zachodząca widok Kaiena, niczym jakaś śmiercionośna kurtyna, opadła odbierając mu świadomość oraz przytomność. Odpłynął teraz do krainy snów i niespełnionych marzeń. Grawitacja robiła swoje, a ciało chłopaka powoli opadało ku ziemi, jednak wtedy pojawił się Yuzuru. Silna, pewna, wspierająca ręka Tanaki, wyłoniła się z ciemności protestując przeciw podstawowym prawom fizyki. Przytrzymał on nieprzytomnego. Oddech miał płytki, ale raczej regularny. Wtedy czarnowłosy wpadł na pomysł przeniesienia towarzysza pod drzewo. Jak się okazało, był dosyć kiepski. Zaraz po pierwszej próbie uniesienia ponad 80 kilo żywej masy, coś ostro zarwało go w dosyć niedawno przerwanym, lewym obojczyku. Jakby jeszcze tego było mało, dziwne kłucie zapromieniowało w górnych partiach brzucha. Chłopak poczuł, jak coś mokrego zaczyna przesiąkać przez bandaż obwiązany wokół tułowia. Do jego zaciśniętych ust, zaczęły napływać już pierwsze przekleństwa. Powstrzymał się jednak od ich wypowiedzenia, bo coś błysnęło na trawniku, nieopodal pobojowiska. Para rozsuwanych, typowo japońskich drzwi... Senkaimon. Nawet Yuzuru pamiętał jeszcze czym są te wrota. Wiedział, że dla białowłosego to może oznaczać wybawienie. Dla niego samego, kłopoty. Ból był mocny, ale nie otępiający...
Chłopak oczywiście nie chciał spotkania z przybyszami, tak więc ruszył czym prędzej do krateru, z ręką przylgniętą do brzucha. Tu jednak czekało na niego kolejne, niemiłe zaskoczenie. Dół był pusty. Zimna, szydercza pustka wypełniała dziurę i jedyną pamiątką po niegdyś egzystujących tu zwłokach, był już jedynie zielono-przeźroczysty śluz, drażniący swą nieprzyjemną wonią po nozdrzach.
Trzy lub cztery dosyć potężny źródła reiatsu, pojawiły się kilkanaście metrów za plecami czarnowłosego, tam gdzie pozostawił "towarzysza broni".

[Kaien: Póki co, jesteś nieprzytomny...]
[Yuzuru: -2 PŻ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 5 Cze 2010 - 12:15

Jakże wielkie zdziwienie ogarnęło gdy nie zastał ciała Taizo. Po krótkiej chwili go jego głowy przyszła wizja, która przedstawiała pajęczaka wchodzącego do krateru. Wtedy wszystko stało się jasne. Prawdopodobnie ten pająk zjadł szczątki zabitego Hollowa. Albo po prostu rozpadł się tak jak to było w wypadku ostatniego wroga... Cóż nic innego nie pozostało Tanace jak zmyć się z tego miejsca. Poczuł trzy lub cztery silne źródła reiatsu. To go jeszcze bardziej umocniło w jego decyzji. Całe szczęście liczne gruzy na pobojowisku zasłaniały jego sylwetkę i uniemożliwiał przybyłym zauważenia go. Tak wiec Yuzuru nie zwlekając dłużej wymknął się z całego miejsca zamieszania i pobiegł przed siebie, prawdopodobnie do miasta. Był w pewnym sensie tutaj uwięziony... Bez Novembrre nie zdoła się dostać do Soul Society....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 5 Cze 2010 - 14:20

Blada tarcza księżyca zdążyła już przeciąć punkt zenitu na czarnym niebie. Musiała być gdzieś 3 nad ranem. Mimo, że otwarta rana na brzuchu piekła niemiłosiernie, to z pewnością Tanaka miał powód do dumy. Winowajca jego cierpienia oraz bliskiej śmierci, został zabity. On sam kroczył teraz w stronę świetliście majaczących, zabudowań centrum miasta. Wysokie wieżowce chowały swoje czubki pośród ciemnych chmur. Gdzieś w oddali rozlegały się jakieś syreny. Pomimo godziny, mnóstwo ludzi błąkało się po ulicach. Wszystkich prawie zbudziły eksplozje. Nikt jednak nie mógł sobie zdawać sprawy, że pomiędzy nimi kroczy właśnie uczestnik dramatycznych wydarzeń, jakie wydarzyły się niedawno w epicentrum wybuchów. Obrzeże przeistoczyło się w szklaną metropolię, która jaśniała od świecących bilbordów, reklam i neonowych napisów. Wydawało się, że mieszkańcy centrum prowadzą nocny tryb życia. Yuzuru nie zauważył nic, co pomogłoby mu wrócić do utęsknionego domu...

[-1 PŻ]

[Odpisz w: <Klik!> ]
[Kaien: Czekaj na posta w <Klik!> ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 25 Cze 2010 - 18:19

Shiki

Sam wszedłeś do parku, prosiak szedł przodem, sam nie do końca wiedziałeś czy nie robi Cie w konia, gdyż nie czułeś żadnego rei (oprócz potężnego rei księdza, jednak na pewno nie było go w pobliżu), niemniej to on szedł "na pierwszy ogień".
W parku było sporo drzew, o dziwo nie było ty zbyt wiele ludzi, być może nie była to ta pora, albo też nie doszliście jeszcze do odwiedzanych miejsc., park był dosyć rozległy.
Teraz trzeba było zaplanować co i jak załatwić, żebyś ty wyszedł na tym najlepiej...

Minęło kilka minut, z daleka widziałeś niewielkie jeziorko, świniak szedł przodem, dzielił was kawałek... W pewnym momencie zawył paskudnie, poczułeś od niego ukłucia, nie zbyt silne jednak jakieś były. Chwile potem dostrzegłeś też inną postać, z oddali biegł w kierunku twojego "prztjaciela".

Nie był zbyt wysoki ani postawny, w zasadzie odpowiadał wyglądem do tego którego opisał Ci barman.




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 25 Cze 2010 - 20:42

Tak, więc Hollow podążał za swoim przyjacielem, nie będąc pewien czy aby na pewno znajdą tutaj ich cel. Okolica była spokojna, zaś brak ludzi był wręcz idealny do nadchodzącego mordu, jaki miał się tu odbyć. Po pierwsze, Shiki musiał zdjąć stąd świniaka, co było prostym zadaniem – wykorzysta do tego pana Shinigami’ego, który jak widać chciał mu pomóc jak najszybciej. Souchirou odskoczył w tył z zamiarem ukrycia się i od razu zaczął maskować swoje reiatsu, po prostu jakby go tu nie było. Prosiak ma walczyć sam na sam z Bogiem Śmierci, takie było założenie, a Shiki będzie obserwował walkę z ukrycia pomiędzy drzewami. Następnie wyczeka odpowiednią sytuację, gdy świnia będzie przegrywać i wtedy zada kończący cios owemu Hollow’owi i wchłonie jego calutką moc – niegłupie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 26 Cze 2010 - 10:59

Obmyśliłeś plan który według Ciebie był dobry, skryłeś swoje rei, schowałeś się i cierpliwe czekałeś co jakiś czas wyglądając. Świniak zaszarżował na waszego przeciwnika, taka masa cielska zapewne była by niebezpieczna gdyby uderzyła bezpośrednio w shinigami, ten jednak całkiem zgrabnie odskoczył w bok i skinął w góry na maskę pustego. Miecz zagłębił się lekko na jego ryju, jednak o dziwo zatrzymał się w pewnym momencie, świnia zawyła paskudnie.

Przez pewną chwile wymieniali się jeszcze ciosami, shinigami oberwał nawet raz, uderzył wtedy o drzewo i skrzywił się paskudnie... Świniak nie wykorzystał jednak tego momentu na dalszy atak, czułeś że jego energia się skupia, że kłucie robi się silniejsza, i chwile później jego nos znów nieco się powiększył... widziałeś że błyskawiczne zwrócił ku tobie pysk i zaczął w twoim kierunku szarżować... Kiedy shinigami się otrząsnął popędził a nim. Czyżby świnka postanowiła zrobić ci niemiłą niespodziankę ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 26 Cze 2010 - 20:04

Hollow przyglądał się walce, jaką toczył Hollow z owym Shinigami’m i oczywiście wszystko poszłoby po jego planie, gdyby oczywiście świniak nie zaczął szarżować w jego stronę. Tak, więc jeśli będzie chciał go zaatakować Shiki odskoczy luźno w bok, aby nie stać na jego drodze następnie wydłuży swoje szpony i wbije je w bok świniaka. Jednakże, jeśli Pusty nie będzie chciał go zaatakować, a poprosi jedynie o pomoc Souchirou poczeka, aż odwróci się do niego plecami i zaatakuje go całą swoją siłą w pobliże szyi, od tyłu oczywiście, co poskutkuje jego szybkim zabiciem. Teraz wystarczyło czekać na przebieg wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Pon 28 Cze 2010 - 20:34

Przepraszam nie mam dziś veny

Świniak przybiegł do Ciebie, zerknął w twoją stronę ukradkiem - Silny jest... Pomóż mi lepiej, bo nie wyjdziemy z tego - Czułeś w jego głosie wyraźne zdenerwowanie. Ustawił się do Ciebie bokiem, pochylił lekko łeb, z jego strony zaczęło dochodzić silniejsze klucie. Wokół świniaka wytworzyła się lekka czerwona aura, nie patrzył na ciebie, mogłeś zadać cios... Mogłeś też przygotować się na atak nadbiegającego shinigami z którego strony również doszło was kłucie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 30 Cze 2010 - 7:04

Świniak nie chciał go zaatakować, zaś, jeśli Shinigami naprawdę był silny, Hollow mógł sobie pozwolić ponownie na małą manipulację owym „przyjacielem”
– Zaatakujemy z dwóch stron, ty z prawej ja z lewej. – wyjaśnił szybko fałszywe wyjście i zaczął przygotowywać się na nadejście Boga Śmierci. Największym problemem w całym tym starciu było, iż Shiki nie posiadał doświadczenia w walce z jego naturalnymi wrogami, co mogło być nieco kłopotliwe. Souchirou nie wiedział, czego może się spodziewać. Po chwili ugiął nogi, był gotowy do biegu – szybkiego, zaś głównym priorytetem stało się wyeliminowanie ich celu, świnią zajmie się później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Sro 30 Cze 2010 - 19:31

Shinigami nadbiegł szybko jak burza, sam uderzyłeś szybko, z lewicy. Naparłeś, zamierzałeś dźgną go szponami. Był nieco zaskoczony, zdołał jednak uchyli się na tyle abyś zaledwie drapnął rękaw jego kimona. Wtedy do akcji wkroczyła świnia, która uderzyła swoim całkiem potężnym łbem, jak się jednak zdawało był nieco za wolny. Shinigami spokojnie odskoczył nieco w bok, i przygotował katanę do ataku... Cięcie opadło na Ciebie, sunęło w kierunku twojej dłoni jak burza, już się bałeś że ją stracisz... Stało się jednak coś dziwnego, z twojej dłoni wyłonił się jak by metal, czarna rękawica pełna haków i zadziorów, zupełnie jak u tamtej dziewczyny... Różniła się tylko kolorem. Było to uczucie dziwne, wybijaniu się haków przez moment towarzyszył temu ból, później chłód. Czułś skupioną tam swoją energię... Może warto zapamiętać to uczucie ? Tak czy owak katana opadła na rękawice, co prawda przecięła ją i wbiła ci się w dłoń, jednak pancerz zamortyzował nieco cios... Ta stal zatopiona w twoim ciele powodowała spory ból, większy niż inne które poczułeś (pomijając te które uszkodziły maskę). Nie chciał byś tego oprócz na twarzy...

[ na razie nie odejmuj sobie za to rei, od samodzielnego użycia dopiero]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 1 Lip 2010 - 10:53

Był to w ogóle inny sposób walki, z jakim Shiki musiał się zmierzyć. Nie były to zwykłe ciosy, które po prostu mógł przyjąć na siebie, jeden zły ruch, a może stracić niektórą, kończynę, gdyż Katana była niesamowicie ostra – zaś sam Shinigami nie był tak słaby, na jakiego wyglądał. Trzeba było szybko działać, ponieważ świnia była tu bezużyteczna, zaś Souchirou był pewien, że zabije ją po tej walce. Czas jednak odepchnąć swojego napastnika i coś w końcu zrobić, Shiki naparł na niego całą siłą chcąc odrzucić go w tył i uwolnić swoją rękę od niemiłosiernego bólu. Możliwe, że jego przyjaciel będzie wiedział, co robić, gdyż w tym czasie nie będę się komunikować ze sobą, dodatkowo Hollow odkrył w sobie kolejną już moc, która mogła się przydać w tej walce. Wykorzystał ją od razu, a na jego ramionach powstały dziwaczne, szare naramienniki.
– Chodź, Shinigami. – przemówił do niego swoim pustym głosem wymierzając unosząc lekko dłoń ku górze. Wymierzył szponem, chcąc oficjalnie zacząć walkę. Tym razem zadziała inaczej i nie zaatakuje frontalnie, Shiki wyczeka na atak swojego wroga i tutaj będzie miał kilka wyborów:
- Jeśli uda mu się uniknąć ciosu mieczem, szybko doskoczy do swojego przeciwnika i spróbuję go złapać, zaś następnie wbije swój szpon w okolicę jego brzucha.
- Jeśli Shiki zauważy, że atak dojdzie, spróbuje zejść w dół na kolanach i spróbować przyjąć katanę na swój bark, na którym powstały naramienniki, aby te zmniejszyły obrażenia.
- Jeśli Shinigami nie zaatakuje Hollow’a ten odsunie się od niego i będzie wyczekiwał na atak świni, jeśli taki nastąpi szybko wskoczy w wir walki i będzie chciał zaatakować swojego przeciwnika od tyłu, gdy tamten będzie zajęty drugim Pustym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Czw 1 Lip 2010 - 22:11

Mimo że Shinigami był mniejszy i chudszy od Ciebie, to trudno było Ci go przepchnąć, dałeś jednak jakoś radę i uwolniłeś swoją rękę, z rany gęsto ciekła krew, która tylko utwierdzała Cie w tym że to nie jest coś czym chcesz oberwać.
Przemówiłeś do oponenta, ten uniósł lekko brwi słysząc że mówisz, nie miał chyba jednak najmniejszego zamiaru z tobą dyskutować.
Shinigami wyprowadził swój cios bardzo precyzyjnie, cięcie było szerokie i szło na skos, trudno było go unikną. Próbowałeś przyjął ostrze na naramiennik, ale niestety ostrze przejechało Ci po przedramieniu i klacie. Tak jak i wcześniej ból był nieprzyjemny...

Świniak jednak nie okazał się by aż tak głupi, zaatakował od razu widząc że Bóg Śmierci się odsłonił. Naprał na niego silnie i znów uderzył łbem. Jakimś cudem trafił, przywalił silnie w waszego przecinka, tak że ten uderzył o najbliższe drzewo i jęknął... Szybko jednak z powrotem pewnie złapał broń i się wyprostował.

[npc ma większe szczęście w kościach niż ty xD]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 2 Lip 2010 - 17:33

Pustemu nie udało się uniknąć tego ataku, jednakże nie zawył, po prostu nie chciał ukazywać swojemu przeciwnikowi, że czuje ból. Shiki jednak miał zamiar szybko zapanować nad bólem i wykorzystać chwilę nieuwagi, jaką kupił mu świniak. Miał szybko doskoczyć do Shinigami’ego, a następnie zaatakować go od boku. Nie było czasu na czekanie, dlatego już Shiki przygotowywał się do skoku.

[ Ile hp mam sobie odliczyć?]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Park   Pią 2 Lip 2010 - 21:50

[ najmocniej Cie przepraszam - 3 za cios pierwszy, - 6 za drugi]

Skoczyłeś szybko w kierunku Shinigami, miałeś chwile kiedy ten był bezbronny, zaatakowałeś wiec od boku, chciałeś nań dźgnąć szponem. Uderzyłeś, twoje palce zagłębiły się lekko w jego ciele, Shinigami szybko odskoczył. Nie zamierzał zostać dłużny ani tobie ani też świniakowi, złapał miecz w obie dłonie poczułeś z jego strony silniejsze uderzenie kłóć ze strony przeciwnika - Buke Katach - Boga śmierci ogarnęła czerwona aura. Chile później skoczył ku tobie i ciął na maskę. Instynktownie zszedłeś na bok, cios uderzył w naramiennik, tym razem przeszedł przez niego jak przez masło i wbił ci się w ramie, zszedł też nieco niżej. Poczułeś naprawdę paskudny ból [ - 18 hp ]. Wylądował i wysunął miecz z twojego ciała... Wtedy też stało się coś dziwnego, na ciele oponenta otworzyło się wiele małych ranek na całym ciele.
Świniak zaatakował, tym razem jednak on odskoczył.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Park   Sob 3 Lip 2010 - 20:08

To było dosyć dziwne, gdyż ostrze Shinigami zrobiło się niezwykle ostre, zaś po tym ataku widać było, iż zostały mu zadane obrażenia – szybka dedukcja był to obusieczny miecz, którego nie Bóg Śmierci nie będzie używał często. Shiki powoli wstał i zerknął w oczy swojemu przeciwnikowi, gdyż trzeba było zacząć brać to wszystko na poważnie, zabawa zabawą, jednakże Hollow nie chciał tak szybko umierać. Tak, więc Shiki ponownie ugiął kolana, aby przygotować się do skoku. Tym razem było także kilka możliwości:
- Jeśli Shinigami nie odskoczy tylko, będzie chciał zaatakować frontalnie, Pusty zamarkuje atak lewą dłonią w okolicach jego klatki piersiowej, jednakże tuż przed uderzeniem wycofa ją i uderzy z prawej. Dodatkowo jego lewa ręka będzie miała tak naprawdę ochronić go przed szybką kontrą.
- W przypadku gdy Bóg Śmierci odskoczy w jakiś sposób, Shiki przyśpieszy swoje podejście i będzie próbował zaatakować go swoim ogonem, gdy ten będzie jeszcze w zasięgu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Park   Today at 2:55

Powrót do góry Go down
 
Park
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs