IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr.12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Pon 19 Paź 2009 - 18:26

- Spokojnie... - powiedziałem cicho do Rei. Spojrzałem złowrogie spojrzenie szlachcicowi, uśmiechając się równie paskudnie. Potem już normalnie zwróciłem się do Rei.
- A wydaje mi się, że zaraz rozpoczną się się zajęcia chyba musimy uważać. - powiedziałem do Rei po czym skierowałem swe oczy w stronę wykładowcy, który z pewnością chciał już rozpocząć zajęcia. Zastanawiałem się co się dzisiaj stanie, lecz chmury nie zapowiadały dobrego dnia. To wszystko było jakieś dziwne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Wto 20 Paź 2009 - 21:59

Dziewczyna zerknęła na Ciebie, przytknęła lekko, postanowiła się już najpewniej nie odzywać, zerknęła tylko w kierunku Zoriego najpewniej czekając na wykład. Wykładowca siedział jednak jeszcze dobre 5 minut i śledził tekst na kartce, po czym to wstał leniwie z krzesła i zerknął na kolejne rzeczy, śledził wzrokiem uczniów. - Czy ktoś w tej sali pełnej gówniarzy wie co to zanpaktou ? - Pytanie było nader oczywiste, zgłosiło się spr osób do odpowiedział, Zori spojrzał jednak na kilka kolejnych i odezwał się - Gówno pewnie wiecie.

I tu zaczął wam prowadzić cały wykład na temat zabójców dusz, ich typów, przykładowych mocy... Pokazał wam nawet swój miecz, nie przedstawił jednak żadnych jego mocy. - Z notatki którą otrzymałem wynika iż niedługo otrzymacie swoje miecze... Żal mi tych potęznych dusz, bo w tej klasie chyba niemal nikt nie nadaje się na posiadacza Zanpaktou

I były to ostanie słowa wykładu, chwile później Zori kazał wam spadać



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sro 21 Paź 2009 - 21:11

Posłuszny słowom senseia wstałem i spojrzałem na Rei.
- Mamy trochę czasu? Bo tak zgubiłem się w tym grafiku... - Zapytałem się uśmiechając się jednocześnie. Czułem się dzisiaj jakoś... inaczej. Obecność Rei działała na mnie kojąco, lecz zdawałem sobie sprawę, że nie zawsze będzie mi towarzyszyć. Poza tym poczułem zbliżający się głód. Jedno z tych okropnych zjawisk, które jest okrutne, lecz potrzebne. Wcale mi się to nie podobało, lecz co zrobić, nie da się zmienić natury. Jestem jaki jestem i trudno, muszę z tym żyć. - To co robimy? Chyba moglibyśmy iść na obiad... Głodna?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Czw 22 Paź 2009 - 18:10

Dziewczyna wstała, uśmiechnęła się lekko, chociaż zmarszczyła brwi bardzo delikatnie - widać zdawała się myśleć - Mamy chyba jakieś pół godziny przerwy - rzekła zaś jej mina powróciła do normalności. Słuchjac Cie uśmiechneła się nieco szerzej, zaś jej policzki przybrały nieco czerwieńszą barwę - Uhhh... JA chętnie w sumie jestem bardzo głodna - Rzekła, zaczęła kierować się do wyjścia, wyraźnie kulała. Dostrzegłeś też że Zori zerka w waszym kierunku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Czw 22 Paź 2009 - 21:26

- No to lecimy. - powiedziałem oferując rękę koleżance. w końcu ja byłem dysponowany więc mogła cześć sił poświęcić na wsparcie się na mnie, co powinno okazać się dobrym rozwiązaniem. Kiedy znajdowałem już się przy wyjściu odwróciłem się do profesora i upewniając się, że powiem to wystarczająco głośno zacząłem zdanie:
- Do widzenia panie profesorze, i dziękuję.
Miałem nadzieję, że z swoją inteligencją zrozumie co chciałem przekazać, aczkolwiek, może później do niego zajrzę, gdyż teraz wolałem się zająć biedną Rei. Oczywiście nie wątpiłem, że gdyby chciała to by mi porządnie przywaliła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Pią 23 Paź 2009 - 22:41

Dziewczyna uśmiechnęła się do Ciebie całkiem nieśmiało, skorzystała z twojej propozycji i oparła się wolną dłonią o twoje przedramię, a że była osobą raczej lekką i chudą nie tworzyła zbyt dużego ciężaru. Gdy na nią spojrzałeś widziałeś że czerwieni się, mimo że kolor jej twarzy przypominał pomidora, to jednak wyglądała w jakiś sposób urokliwe... Uporczywie patrzyła na bok.

Wykładowca zerknął na Ciebie, jego zgorzkniała mina niewiele ci jednak mówiła o jego reakcji na twoje słowa, ale czego się spodziewać po tej personie. Jeśli dobrze widziałeś to Zori zbladł nieco od początku wykładu.

Wy skierowaliście się do stołówki, jak na razie była niemal pusta - Uhh... Jeśli pozwolisz usiadła... Przyniesiesz i coś ? - Rei uśmiechnęła się do Ciebie, faktycznie wyglądała na nieco zmęczoną

(sory za dziś, ale po 1 nie do końca miałam kiedy odpisać, po 2 jestem dosyć zmęczona ^^")



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Pią 23 Paź 2009 - 22:56

- Oczywiście. Zaraz wracam, a Ty sobie odpocznij. - powiedziałem uśmiechając się promiennie. A więc jednak dało jej się to w kość, no cóż poradzić, trzeba żyć dalej. Ruszyłem więc do kucharek po 3 porcje. Podwójna dla mnie i jedna dla Rei... Oczywiście o ile udało mi się wydębić tę nieszczęsne dodatkowe kalorie. Sam już słyszałem w uszach zbliżającą się pieśń buntowniczą mego żołądka. Nie zważając na to gdy tylko odebrałem porcje, ruszyłem z powrotem do Rei. Kiedy tylko zająłem swoje miejsce brzuch ostrzegł, przeciągłym dźwiękiem dla niego charakterystycznym, że czas mu dać coś do przetrawienia, albo będzie rewolta. Tak więc nie zostawiał mi większego wyboru...

- Jak się czujesz? Wygląda na to, że nie tylko Ty masz aktualnie problemy ze zdrowiem... Widziałaś jak zbladł profesor Zori? Jestem ciekaw, czy nie byłbym w stanie mu pomóc, ale czarno to widzę... Co o tym sądzisz? - zapytałem patrząc się na Rei. Sam nie wytrzymałem i w miarę kulturalnie zacząłem zjadać moją porcję. Brałem tak małe kęsy, aby w razie czego móc dalej prowadzić rozmowę. Miałem nadzieję, że wszystko potoczy się pomyślnie dla nas...

[Nie ma sprawy, znam ten ból XD]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sob 24 Paź 2009 - 21:21

- Dziękuje Aki, jesteś kochany - rzekła to jednak po chwili zaczerwieniła się mocno, umilkła na chwilę... Swoją momentalną nie zdolność do odzywania się ukryła połknięciem kęsa jezdnia, gdy już nabrała odwagi kontynuowała - Fakt był bardzo blady... Kiedy byłam jeszcze w barakach czwartego oddziału odwidział go dosyć, często... Ale nie wiem czemu - rzekła zamyślając się lekko, chyba posmutniałą nieco - myślę że on w cale nie jest taki zły jak się pokazuje... To dobry człowiek... Znaczy tak myślę - Uśmiechnęła się do Ciebie głupio, mrożąc przy tym oczy - Wiec chyba warto mu spróbować pomóc...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 25 Paź 2009 - 10:37

- Hmmm, jak zawsze masz rację. Myślę, że czegoś się boi, więc próbuje nie dopuścić do możliwości powtórzenia się jakiejś sytuacji. Ten człowiek zaczyna mnie intrygować, może przynajmniej z kimś się podzieli swoim ciężarem, gdyż bardzo ciężko jest nieść wszystko na swoich barkach... - powiedziałem zamyślony. Co jakiś czas nabierałem małą porcyjkę, którą mógłbym szybko przełknąć. - A wracając do wcześniejszego. Nie ma sprawy. W zasadzie to Ty jesteś kochana, bo przywracasz wielu ludziom uśmiech. ja jestem filozoficznym ozdobnikiem... - po tych słowach uśmiechnąłem się do Rei. Mam nadzieję, że nie pomyśli o mnie źle, ale cóż taka prawda. Z jednej strony martwiło mnie to, że przyszła z powrotem do akademii, zaś z drugiej cieszyłem się z tego powodu, gdyż powróciła osoba, dzięki której ten świat nie wydawał się taki zły... Zaczynałem się bać czy podświadomie moja przyjaźń z nią nie przerodzi się w coś większego. Wiedziałem jedno, chyba nie byłem jeszcze gotów na coś większego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 25 Paź 2009 - 13:37

Dziewczyna chyba też nie była, gdyż po twojej drugiej wypowiedzi jej twarz przybrała kolor buraka, ona zaś zaczęła uśmiechać się głupkowato - Ojjj tam... - Rzekła po chwili gdy odzyskała głos - Nic takiego nie robię - uspokoiła się nieco, podrapała się też przy tym po głowie. Postanowiła chyba szyubko zmienić temat - Niektórzy chyba czasem nie lubią gdy pomaga im ktoś inny... Może czują się słabi ? Wcale bym się nie zdziwiła gdyby było tak z Zorim-sama

Podszedł do was młody chłopak



Wyglądało na to że twarz miał lekko obitą, widziałeś podbite oko, i ślady krwi pod nosem... wydawało się że jego nadgarstki są nieco sine, trzymał tackę na drżących dłoniach... Uśmiechnął się do Ciebie głupio - przepraszam... mogę się do was dosiąść ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 25 Paź 2009 - 15:37

- Jasne. Mogę jakoś pomóc? Jak możesz to pokarz mi swoją rękę zaraz postaram się z nią coś zrobić. - powiedziałem uśmiechając się. Przyjrzałem się jego ręce, zaś kiedy mi pozwoli użyję mojego ray, aby nieco podleczyć obrażenia. - A wracając do tego co mówiłaś, zapewne masz rację. Oczywiście wszystko jest skomplikowane, ale może nie będzie tak źle. - powiedziałem do Rei. Po chwili zerknąłem na chłopaka.
- Kto Ci to zrobił? Może będziemy mogli jakoś pomóc... A poza tym jestem Aki, koleżanka Rei, a Ty jak masz na imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 25 Paź 2009 - 17:12

- Aa nie trzeba, nic mi nie jest - rzekł, niestety albo stety nie pozwolił Ci opatrzyć ran, gdy na niego patrzyłeś, widziałeś ze ktoś w oddali wskazuje w waszą stronę palcem i szepcze coś do znajomych, odległość była jednak zbyt duża abyś coś dosłyszał. Chłopak zerknął na Rei, potem na ciebie - Aa sam, spadłem ze schodów w domu - uśmiechnął się głupkowato, chyba sam nie wierzył w to co mówił - Aa jestem Ukyo Hiraoka - skłonił ku wam lekko głowę - miło mi.

- Fakt... Ja też spróbuje z nim pogadać - Rzekła do Ciebie, uśmiechnęła się jak zawsze miło. Kolor jej twarzy wracał do normalności.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sro 28 Paź 2009 - 17:53

- Ehhh, to przynajmniej zgłoś się po coś do pielęgniarki. Powinno złagodzić obrzęk, ale na pewno się zgłoś, bo potem możesz mieć pewne... nieprzyjemności. Jako, że posiadam wiedzę medyczną, wiem coś o tym. - wypaliłem szybciej niż pomyślałem. Nie chciałem straszyć tego chłopaka, ale cóż wymsknęło mi się i jakoś to przeżyję. Może nawet pozwoli mi nieco go połatać... Poza tym z pewnością trzeba było jakoś załatwić tę sprawę... - Nam też miło, ale to oni prawda? - zapytałem wskazując nieznacznym ruchem głowy w stronę tamtej grupki. Osobiście nie chciało mi się zajmować tym wszystkim. - A właśnie, myślisz, że powiedziałby nam kiedyś prawdę? Oczywiście mówię teraz o Zorim-sensei. - me kolejne słowa zaadresowałem do Rei. Z pewnością dziewczyna miała jakiś pomysł, lecz nie byłem pewien, czy sądzi, iż realnym byłoby uzyskanie tych informacji. Z drugiej strony nigdy nie pomożemy Zoriemu jeśli się nie dowiemy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sro 28 Paź 2009 - 23:43

- Nic mi nie jest naprawdę - Chłopiec najpewniej chciał zgrywać twardziela, usiadł sobie spokojnie. Słysząc twoją drugą wypowiedź wzburzył się lekko - To nie oni ! - Czyli ktoś go jednak pobił... Sam się domyślił że głupio powedział, spuścił wtedy głowę - to rudowłosy szlachcic... Widziałem jak kilka razy się z nim spierałaś... Dlatego wolałem usiąść tutaj - i rozwiązała się druga sprawa - to czemu akurat chciał usiąść obok was. Któż by pomyślał że ktoś weźmie medyczny typ shinigami za "goryla" ?

- Może... Nie wiem, on jest raczej skryty... - Rei rzekła cicho... Gdy słuchała chłopaka - słów o rudowłosym chyba sama posmutniała lekko, mogłeś to wyraźnie zauważyć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Czw 29 Paź 2009 - 16:26

- Ehhhh i znów on... Gdybym był w pełni sił to bym od razu ruszył, chociaż z drugiej strony ma tych swoich gorylów... Ale i tak mu się oberwie, jak nie dziś to jutro. Nie martw się wyjdziesz z tego, ale radziłbym Ci pójść po coś, żebyś szybciej odzyskał pełną sprawność. Tak poobijany jesteś dość łatwym celem, wystarczy, że ktoś uderzy w ranę... - powiedziałem patrząc na chłopaka. Po chwili spojrzałem na Rei. - A tak właściwie to ile zostało do lekcji? I poza tym ITADAKIMAS. - po tych słowach zabrałem się za jedzenie w moim stylu, gdyż żołądek się wyraźnie denerwował. No cóż nie było to specjalnie miłe, ale przynajmniej nie irytował mnie przy tej rozmowie znowuż tak bardzo. Gdyby wszystko było proste, byłbym całkiem szczęśliwy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sob 31 Paź 2009 - 10:05

Chłopak spuścił głowę, i zaczął powolutku jeść... Speszył się ? Bardzo możliwe, ewentualnie zrobiło mu się wstyd. W każdym bądź razie zaczął pałaszować - i top całkiem szybko... Niemalże dorównywał szybkością tobie gdy byłeś głodny, jednak w przeciwieństwie do Cibie jego porcja była niemal normalna.

- Hmm... Teraz godzina kidou... Potem godzina hakudy i dwie walki mieczem... - Rzeka drapiąc się lekko po głowie, później z uśmiechem na twarzy odpowiedziała Ci smacznego i zaczęła sama jeść. Rei była chyba jedyną osobą która nie gapiła się na ciebie jak wryta podczas jedzenia.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sob 31 Paź 2009 - 15:59

Niech będzie dzięki temu wszystkiemu co sprowadziło tu Rei. Przynajmniej przy niej nie czułem się głupio jedząc. No cóż poradzić, jestem jaki jestem i nie zmienię moich potrzeb żywieniowych, a jako, iż mój żołądek był raczej szybki w trawieniu to i ja musiałem być szybki w spożywaniu. W końcu po pożarciu całej porcji wyprostowałem się i spojrzałem na znajomych, a następnie westchnąłem ciężko.
- Ahhh było pyszne! - powiedziałem głośniej niż chciałem, ale co tam. - Jeśli dobrze pamiętam nie idziesz na kolejne zajęcia? - powiedziałem patrząc na Rei. Oczywiście nie śmiałaby pójść na dalsze zajęcia, musi się przecież posklejać po ostatniej misji. - A co do Ciebie, Ukyo-san idź mi do pielęgniarki, bo to nie wygląda jakby miało bez pomocy do jutra zejść. Ale to już. - te słowa skierowałem do chłopaka. Przybrałem bardzo poważną postawę i starałem się wyglądać iście demonicznie. W każdym razie takie spojrzenie starałem się posłać. Sam powoli zacząłem się podnosić, gdyż powoli zbliżał się czas zajęć, a kto wie może był bliżej niż mi się zdawało. Postanowiłem wygrzebać tę informację z pamięci i porównując do pozostałego czasu ewentualnie się pożegnać i skierować do sali...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sob 31 Paź 2009 - 18:13

- Idę popatrzeć, w domu i tak siedzę sama... - Rzekła, spuszczając wzrok, wciąż uśmiechała się słabo, jak zawsze zdawała się być lekko speszona. Sama skończyła swoje jezdnie chwile później. Gdy już się nasyciła zaczęła się powoli podnosić, krzywiła lekko z bólu.

Chłopak zerknął na Ciebie, on również spuścił wzrok, czyżby było to jakiś kub speszonych ? Może... Chociaż ty chyba d niego nie pasowałeś. - Dobrze... Przperaszam, skończę i idę - najpewniej poczuł się skarcony, zjadł jeszcze kilka kęsów, po czym to wstał i poszedł do wyjścia zostawiając jeszcze ćwierć porcji.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sob 31 Paź 2009 - 23:09

- Ehhh zrozum, nie robisz tego dla mnie tylko dla siebie. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz... - powiedziałem cicho do chłopaka, mając nadzieję, że jeszcze to usłyszy. - W sumie masz rację, ale spróbuj mi tylko ociągać się w zdrowieniu. - powiedziałem do Rei uśmiechając się. Intonacja miała wskazywać na żart, który przemycał cząstkę prawdy, zaś gestem zaoferowałem jej dodatkowe podparcie, które mogło dopomóc jej w tej nieciekawej sytuacji. Cóż poradzę nic nie zmienię jeśli się nie przyłożę, mam tylko nadzieję, że jakoś dam sobie radę na zajęciach i nie przeszkodzi mi to w dalszej kuracji... Może sensei miał rację mówiąc, że nawet odpoczynek jest częścią treningu. Ciekawe jaka to pogoda zbliżała się dzisiaj, może by tak zanocować dla odmiany na dworze. Na pewno zrobiłoby to mi lepiej na umysł, a kto wie może i na ciało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Wto 3 Lis 2009 - 19:26

(lol cały czas zapomniałam przenieść rozgrywkę xD)

Trudno powedzieć czy chłopak dosłyszał twoje słowa, w każdym bądź razie całkiem szybko opuścił akademicką jadalnie. Szybko pomogłeś wstać swojej przyjaciółce która po raz kolejny zaczerwieniła się nieśmiele, zaśmiała się też cichutko, najpewniej wyczuła żart. - Uhh... Powiedź mi - spoważniała nagle - Bardzo nie lubisz... tego rudego szlachcica ?

Zatrzymała się i zerknęła na Ciebie odważniej niż kiedykolwiek wcześniej.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Sro 4 Lis 2009 - 23:18

- Ehhh nie tyle nie lubię go, co tego co prezentuje sobą. Denerwuje mnie to, iż zachowuje się tak jakby cały świat był zależny od niego i mam nadzieję, że podczas walki z kimś silniejszym to zrozumie. Nie mam nic przeciwko dumie, ale u niego jest to pycha i sądzę, że tylko porządnie sprany dostrzegłby, iż świat nie kręci się wokół niego. Jak widzisz nie to, że go nie lubię, tylko jego zachowań i postawy, ale sadzę, że można spróbować dać mu szansę, w końcu każdy się zmienia. - powiedziałem Rei. Poczułem, że poruszyła we mnie jedną z tych nut, które niechętnie były słuchane w moim ciele, ale wiedziałem, że mogę się zdobyć na szczerość. Oczywiście cieszyłem się, że mogę się z kimś podzielić moimi poglądami, ale z drugiej strony trochę się bałem, że jeśli zbyt się otworzę to to zaboli... Ale cóż chyba czasem warto zaryzykować. Przynajmniej tak sadziłem i miałem szczerą nadzieję, że nie popełniam błędu. Właśnie w tym momencie niespodziewanie zaatakowała mnie myśl o zbliżających się zajęciach walki mieczem. Osobiście nie lubiłem walk kontaktowych, wolałem działać podstępem, lub na odległość, co zdecydowanie bardziej pasowało mojemu charakterowi, jak i ciału. Mimo wszystko stwierdziłem, że może postaram się utworzyć mój własny sposób władania mieczem, w końcu to nie byłby najgłupszy pomysł, dlatego że mógłbym dostosować się do mojego ciała. Była to bardzo kusząca wizja, która zupełnie oderwała mnie od rzeczywistości i z pewnością lepiej by było wrócić do siebie, tak więc westchnąłem ciężko i spojrzałem z uśmiechem na Rei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Pią 6 Lis 2009 - 19:34

(praszam że tak mało i słabo pisze ostatnio ale umieram... Od środy będę żywa)

Dziewczyna zmarszczyła lekko brwi patrząc na Ciebie, zmartwiła się ? zdenerwowała ? Trudno było Ci to powedzieć, rzadko kiedy miałeś okazje oglądać takie poruszanie na twarzy, otworzyła usta - Słuchaj ja chciałam... - Nie skończyła mówić kiedy doszła was wrzawa, gdzieś w okolicy zszedł się zapewne całkiem aktywny tłum wrzeszczący "BIERZ GO" i tak dalej. Rei szybko obróciła głowę w tamtym kierunku, późnij spojrzała na Ciebie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Pią 6 Lis 2009 - 19:46

[szpoks, znam ten ból, ja tak niedługo będę miał.]

-Idziemy tam. - rzuciłem krótko. Byłem pewien, że dzieje się coś, co dziać się nie powinno. Szybko skierowałem się w stronę tłumu, aby zobaczyć co się dzieje. Czułem gdzieś w sobie, że to wcale mnie nie zaskoczy i miałem pewną wizję tego co się dzieje. Nie byłem pewny jak powinienem zareagować na sytuację, ale stwierdziłem, że zostawię sobie to na później, teraz ważnym było dowiedzieć się co takiego spowodowało tą wrzawę. Oczywiście to wszystko było niepokojące, ale cóż począć, nie byłem w stanie dzisiaj przejść obojętnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 8 Lis 2009 - 18:08

Tłum zgromadził się całkiem nie daleko, w zaułku między jednym budynkiem akademii a drugim, szybko zacząłeś przepychać się miedzy uczniami - Jak miało się okazać Ci rozstępowali się szybko, byli oni w większości uczniami z młodszych klas, a ci nie chcieli się narażać. Miedzy głowami dostrzegłeś po pierwsze, dwóch przydupasów twojego rudawego kolegi, pilnowali aby nikt nie wlazł dalej... A co było dalej ? Otóż młody szlachcic którego znałeś najpewniej aż za dobrze stał sobie spokojnie, trzymając w prawicy łańcuszek z srebrnym puzdrem na końcu, śmiał się cichutko patrząc na drugą osobę biorąca udział w scanie - otóż młodego chłopaka którego to wcześniej spotkałeś na stołówce, kucał na ziemi, podpierał się rękami podłoża, z jego nosa ciekła stróżka krwi... Podniósł się jednak całkiem szybko, po czym to zrobił kilka długich kroków w stronę rudzielca. - Oddaj mi to ! - Wrzasnął, po czym to wziął zamach swoimi chudymi rekami na brzuch szlachcica - chciał uderzyć go z pieści. Rudzielec całkiem sprawnie jednak zszedł na prawo, i stamtąd uderzył chłopaka swoją wolną pięścią na jego bok. Chłopiec zawahał się pod siłą ciosu, jęknął po czym to stracił równowagę i upadł na kolana, po jego policzkach pociekło kilka łez które to całkiem szybko zaczęły mieszać się z roztartą po twarzy krwią... W tym właśnie momencie tłum zgromadzonych uczniów buchnął śmiechem, zaś pomocnicy szlachcica zaczęli wrzeszczeć - CIOTA !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 8 Lis 2009 - 20:08

- Dlaczego ja wiedziałem, że tak będzie... - powiedziałem i podszedłem pod ścianą jednego budynku i oparłem się. Nie chciałem rzucać się w oczy i spojrzałem z chłodną pogardą na sytuację. - No cóż, zaczynamy... - mój głos był maksymalnie przyciszony, gdyż nie chciałem, aby ktoś zauważył, że to ja. Spojrzałem jeszcze raz i ledwie poruszając ustami wymawiałem bardzo cichym szeptem inkantację. -Ty co znasz mych słów rytm, ten co się bólem zowie. Ty który słowa pieśni znasz na pamięć zagraj mu tę melodię.Zaklęcie destruktywne numer dziewiętnaście - Melodia Bólu
Ledwie zauważalnym gestem narysowałem malutki klucz wiolinowy w powietrzu i pchnąłem go w sposób, mający imitować strzepniecie czegoś. Oczywiście wymierzyłem w Rudego i zawołałem go tymi słowami, aby mieć pewność, że się nie ruszysz.
- Ooo widzę, że się nieźle bawisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 8 Lis 2009 - 21:37

Wypowiedziałeś cichutko słowa, wykonałeś też gest i chyba nikt nie miał pojęcia co planujesz prócz Rei stojącej nie opodal. Dostrzegłeś iż szlachcic skrzywił się lekko, przekręcił głowie i zaczął się rozglądać po tłumie... Cóż efekt czaru nie był specjalnie piorunujący, rudzielec cie jednak nie dostrzegł... Wtedy też podniósł się chłopak, niemal od razu skierował się w stronę otępionego rudzielca, uderzył na jego twarz z prawej pięści... Cios trafił, szlachcic zatoczył się w tył, szybko jednak odzyskał równowagę i wykonał kontrę, otóż jego lewa dłoń, zaciśnięta w pieść wystrzeliła w kierunku brzucha chłopaka - ten zgarbił się silnie pod wpływem ciosu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 8 Lis 2009 - 22:01

- Jakoś nie podoba mi się to... - powiedziałem do siebie. Stwierdziłem, że nie chce mi się dalej bawić, ale cóż poradzić. Szkoda mi tylko tego, że zostanie mi niewiele ray... Spojrzałem na przygłupów rudzielca i stwierdziłem, że z tej odległości mogę się nimi zając później. Zmierzyłem wzrokiem Rudzielca i westchnąłem ciężko.
- Droga wiązania numer 4 - pełzająca lina. - powiedziałem miotając pierwszą na szlachcica. - Pełzająca lina, pełzająca lina - powiedzialem szybko wskazując kolejnych dwóch przeciwników. - Ci to zawsze muszą sprawiać jakieś kłopoty. Mam tylko nadzieje, że wszystko będzie dobrze... - powiedziałem cicho do siebie, po czym skierowałem się w stronę chłopaka. - A teraz Ukyo zmykaj do pielęgniarki. Spojrzałem pogardliwie jaszcze na rudzielca. - No no no w końcu mogę się odegrać. Co myślisz o tym jak użyję byakuraya, aby trochę Cię rozweselić? Może w brzuch, albo w nogę? A może podpieczemy Cię trochę, jak Ty to zrobiłeś z zielskiem? - powiedziałem uśmiechając się ironicznie. Gdzieś w sobie czułem, że to jest mój żywioł, że to to co lubię najbardziej, miałem jedynie ulotna nadzieję, że Rei mnie nie znienawidzi, ale cóż. Nic dodać nic ując tylko zdeptać karalucha...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Nie 8 Lis 2009 - 22:19

Z opuszków twoich palcy wystrzeliły jaskrawe liny... Pierwsza pomknęła w kierunku jednego z przydupasów, obwiązała go lekko, ciasno.. Widziałeś jednak że całkiem nieźle szło mu siłowanie się z liną... Druga, skierowana na kolejnego goryla, wypłynęła, jednak od razu zsunęła się na ziemię no i zniknęła... Trzecia wycelowana na rudzielca obwiązała się wokół niego, wyraźnie zmniejszając jego zdolności poruszania.

W twoim kierunku skoczył drugi przydupas, uderzył z prawej pięści jednak zdołałeś się uchylić, tak że teraz stałeś po jego boku... Pierwszy nie radził sobie zbyt dobrze z linami, ze strony rudzielca odczułeś jednak powoli wyzwalające się rei, jego lina zdawała się rozluźniać.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Czw 12 Lis 2009 - 20:54

Zerknąłem na przeciwnika. Może być źle, ale rudy jest najważniejszy. - moje myśli był raczej w tej chwili mordercze... - Gdzie by tu wycelować... MAM! Uśmiechnięty popędziłem w stronę próbującego uwolnić się szlachcica.
- Jeśli chcecie, żeby nic mu się nie stało, nie próbujcie się ruszyć! - krzyknąłem do goryli głównego oponenta, cały czas obserwując mój cel. Plan był w gruncie rzeczy prosty, ot podbiec przyłożyć palec mniej więcej przy prawym ramieniu, aby ewentualne kidou uniemożliwiło przeciwnikowi sprawne posługiwanie się tą ręką w walce. Wiedziałem, że trzeba ograniczyć czas przewidywanej reakcji do minimum, więc od razu zacząłem recytować skróconą wersję zaklęcia. - Droga destrukcyjna numer 4, - słowo byakurai miało paść w odpowiedzi na ewentualne nieposłuszeństwo. Gdyby mi się udało dobiec do przeciwnika miałem zamiar ustawić się bokiem, aby mieć wszystkich na oku. Palec miał przylegać do skóry oponenta, aby szybko zareagować, na jego ewentualny ruch. Ważnym dla mnie było, że nie odczuwałem ani krztyny sumienia, które gdzieś straciłem po drodze. Moja twarz przypominała wyrazem lodowatą maskę, zaś w mym umyśle powstała nieodparta ochota na krew tego chłopaka. Ironiczny wyraz wpełzł na moje oblicze, zaś w oczach pojawiły się iskry psychopatycznego szaleństwa, które to było moją prawdziwą naturą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Czw 12 Lis 2009 - 21:13

Skoczyłeś w kierunku rudawego oponenta, szybko przystawiłeś palec wskazujący swej prawicy na prawe ramie szlachcica, jak miało się okazać tak zwani "przydupasi" przestali się poruszać, widać twoje słowa zrobiły na nich wrażenia - spojrzeli tylko na swego szefa oczekując chyba na instrukcje...

Rudzielec zaś zaczął się śmiać, całkiem przeraźliwe śmiać, zupełnie jak by owe działanie rozbawiło go, zupełnie jak byś opowiedział kawał - Odkąd to taki odważny jesteś ? Może pojedynek, jeden na jeden co ?... - nie poruszył się, przyglądał Ci się za to z sadystycznym uśmiechem na twarzy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr.12   Today at 8:29

Powrót do góry Go down
 
Sala nr.12
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs