IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 4/3
Kovacs - 1/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 1/2


Share | 
 

 Sala nr 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Sro 18 Cze 2014 - 18:05

- Źle nie było - Odpowiedział Kovashi - Ale ten test. Dziwny troszkę. Teraz będzie się można rozruszać. Zrównał krok z Hiruzenem. Wychodzenie z Akademii jest czynnością może i nie trudną ale na pewno niewygodną. Cóż, przynajmniej lepiej pozna jej budynki. Zastanawiał się jeszcze co takiego będzie na zajęciach praktycznych. No i z kim one będą.
- Długo pisałeś ten test - Zagaił rozmowę - Bardzo się rozpisałeś? Kovashi spojrzał na swojego towarzysza i się uśmiechnął
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Czw 19 Cze 2014 - 17:52

Wyjście sali troche im zajęło z uwagi na to, iż drzwi były jedne, a uczni z czterdziestu, potem jednak poszło z górki. Na korytarzach również było tłoczno, ale cały czas był ruch, więc po prostu szli tym "kanałem", który kierował się tam gdzie oni. Na pytanie kędziorkowaty student wzruszył ramionami i odpowiedział:
- Chyba nie. po czym uśmiechnął się wesoło i dodał - Długo zastanawiałem się, które słowo mnie lepiej opisuje. Czarujący czy śliczny? Odpowiedź na to pytanie padła nie od Kovashi'ego tylko od idącego obok szlachcica o smukłej budowie, przeciętnym wzroście i prostych, średnio, ciemno, szarych z perspektywy daltonisty. Miał dumną twarz oraz złośliwy uśmiech na niej.Takim też tonem wypowiedział się:
- Ja bym bardziej celował w brudny... albo śmierdzący. Hiroto nie rozpoznawał w nim kogoś z ich grupy choć, przecież mógł nie dojrzeć go przez te godzinę. Hiruzen zaś wyglądał na zdziwionego całą tą sytuacją i obelgą, która w niego uderzyła od kompletnie obcego gościa. Póki co z miny wyglądał jakby łączył fakty nie za bardzo rozumiejąc co się właściwie stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Czw 19 Cze 2014 - 18:56

Kovashi chciał odpowiedzieć Hiruzenowi kiedy usłyszał obelgę która padła z ust jakiegoś szlachcica. Odwrócił się w jego stronę i zmierzył go wzrokiem. Słowa tego kogoś wyprowadziły go lekko z równowagi. Nie wpadł w furię jednak wiedział już że z tym człowiekiem przyjaciółmi nie zostaną. Nie chciał też rozpoczynać jakiejś walki. Zdołał jednak uśmiechnąć się, spojrzeć prosto w oczy szlachcica i odpowiedzieć
-Zaś ty nie musisz mieć takich problemów. Dupek to idealne słowo na opis i jakże pasujące. Można rzec że ktoś kto je wymyślił myślał własnie o tobie Wypowiadając te słowa starał się jak najbardziej przesadzić z byciem miłym. Nie chciał rozpoczynać walki ale prowokacja jest dobrym pomysłem. W razie czego ludzie powiedzą że to Kovashi został zaatakowany i tylko się bronił. Z drugiej strony szlachcic może tak samo nie chcieć zaczynać i próbować prowokować. A jak przyjdzie co do czego to ucieknie. Kovashi nastawił się na te dwie sytuacje. Nie może dać się ani zaskoczyć ani sprowokować
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Nie 22 Cze 2014 - 21:36

Riposta Kovashi'ego w żaden sposób nie zachwiała postawą szlachcica. Ten nadal idąc tym samym tempem co oni ze złośliwym uśmieszkiem takim też tonem praktycznie od razu odpowiedział:
- Ciekawe ile wiesz o słowu dupek... czyżbyś czytał książkę o etymologii tego słowa? Chociaż wiesz co może powinienem mówić prościej abyś zrozumiał. W sumie kto wie czy w ogóle umiesz czytać. Słyszałem, że w rukongai taka ciemnota panuje, że powszechnym jest analfabetyzm... o ile wiesz co to jest. rzekł po czym jakby nigdy nic, jakby nie obrzucał się z kimś obelgami skręcił z tym samym uśmieszkiem w boczny korytarz oddzielając się od nich. Na twarzy Hiruzena widać było zdziwienie, które nie mijało od czasu pojawienia się niechcianego rozmówcy.
- Właściwie co to było? I kto to był? zapytał Kovashi'ego pewno sądząc, iż Hiroto miał z nim do czynienia skoro od razu przeszedł do ripostowania jego wypowiedzi.Tymczasem powoli zbliżali się do wyjścia z budynku akademii shino na tereny zielone należące do niej. Gdy wyszli zobaczyli tam większość swojej grupy, lecz ewidentnie nie było żadnego shinigami. Pewno mieli jeszcze parę minut na przerwę. Tymczasem wielki student z opaską na oku siedział z posępną miną na kamieniu, a jasnowłosa dziewczyna z rysunku Hiruzena rozmawiała z dwoma koleżankami, które odbiegały od niej z urodą. Była też jeszcze jedna persona wyglądająca na ciekawą, której wcześniej Kovashi nie dostrzegł. Był to o z 5 cm niższy od niego, chuderlawy chłopak. Był blady jak ściana, a wszystko było w nim długie. Większość jego wzrostu to były nogi, a i ręce oraz palce u nich były długie. Po jakości ubioru można była stwierdzić, iż pochodził z rukongai. Podobnie jak po tłustych, czarnych, prostych włosach opadających swobodnie z jego głowy w dół i opadając na plecy. Najciekawsze, jednak były oczy chłopaka. Przypominały one bardziej te wężowe aniżeli ludzkie. W każdym razie Kovashi miał czasu wolny, który mógł spędzić w dowolny sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Nie 22 Cze 2014 - 21:46

Nie ma pojęcia. Ale na pewno nie należy do dobrze wychowanych. Widzę że nawet szlachta może mieć poważne braki- Odpowiedział Hiruzenowi - Nie powinniśmy się nim przejmować
Kiedy Kovashi wyszedł tam gdzie reszta jego grupy nareszcie mógł ujrzeć ją w całej jej krasie. Zauważył już ludzi których widział w sali ale dostrzegał też innych którzy prawdopodobnie siedzieli poza zasięgiem jego wzroku. Tak też było i z tym wysokim chłopakiem. Od razu zaciekawił Kovashiego. Zwłaszcza oczy. Miał okazję porozmawiać z każdym kto już do tej pory przykuł jego uwagę. W pewnym sensie miał na to ochotę. Nie znał tych ludzi a może znajdzie się tutaj ktoś z kim warto porozmawiać. Może w przyszłości będzie dobrym kompanem i pomocnym sojusznikiem. Kovashi skierował się w stronę długiego chłopaka.
- Witaj - powiedział - Jestem Kovashi Hiroto. Wygląda na to że spędzimy w tej akademii jakiś czas razem. Może warto się poznać a przynajmniej przedstawić sobie nawzajem. To mówiąc uśmiechnął się i wyciągnął rękę w stronę swojego nowego rozmówcy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Nie 22 Cze 2014 - 22:05

- Emm... dzięki, że się za mną stawiłeś. powiedział po słowach Kovashi'ego Hiruzen z nieco zmieszanym wyrazem twarzy. Najwyraźniej towarzystwo Hiroto mu odpowiadało, bowiem ruszył za nim, również gdy ten się udał do węzookiego chłopaka. Gdy tylko czarnowłosy skończył swoją wypowiedź kędziorkowaty, również się przedstawił. Wężowy z początku nie zwrócił na nich uwagi gdy podchodzili. Stał oparty o ścianę i wpatrywał się w ziemię. Dopiero gdy Kovashi się do niego odezwał ten zwrócił ku niemu swoje dziwne oczy. Podczas jego wypowiedzi oblizał się swoim cienkim i długim językiem. Obejrzał również całkiem dokładnie dwójkę po czym powoli wyciągnął prawą dłoń. Okazało się, że ma na czarno pomalowane paznokcie.
- Inuzuri Hebi powiedział przy tym dziwnym głosem. Niby zimnym, lecz jakoś naturalnie, a nie złośliwie. W zasadzie powiedzieć, żeby chłopak uścisnął im dłoń to było za wiele powiedziane. Podał ją było znacznie bardziej trafnym określeniem. Po tym nastąpiła chwila ciszy. Hebi spojrzał to na Hiroto to na Hiruzena, aż w końcu zapytał w pewnym momencie:
- Więc szukacie przyjaciół? jego twarz nie zdradzała żadnych uczuć. Jakby była wykuta w całkowitej obojętności i tak pozostawiona do życia bez żadnej możliwości zmian.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Nie 22 Cze 2014 - 22:15

Powiedzmy. Dużo tutaj osób ze szlachty, a ci nie należą do najmilszych - Odpowiedział Kovashi - Dobrze więc jest mieć kogoś z kim można porozmawiać a nie tylko wysłuchać obelg.
Kovashi nie wiedział co ma myśleć o Inuzurim. Z wyglądu nie przypominał nikogo kogo można normalnie spotkać w Soul Society. Jednak w rozmowie nie wydaję się być innym od tych których spotkał w rukonie. Oby tylko nie okazał się takim samym chamem jak ci szlachcice Pomyślał z obawą Kovashi.
Spojrzał jeszcze kątem oka na Hiruzena. Czuł że razem z nim przejdzie jeszcze kawał drogi zwanej życiem. I nawet nie narzekał na jego towarzystwo. Z tego co spostrzegł to z wzajemnością.
A Tobie jak poszedł ten dziwny test? - Zapytał jeszcze Inuzuriego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Nie 22 Cze 2014 - 22:37

- I z rukongai znajdą się jakieś gnidy. Zauważył krótko Hebi po tym jak swoją pierwszą wypowiedź skończył Kovashi. Nadal na jego twarzy nie było widać żadnych emocji. W zasadzie w nim nic się zmieniało. Nadal opierał się o ścianę i przeszywał spojrzeniem obu rozmówców tymi swoimi dziwnymi oczyma. Odpowiedź na następne pytanie długością przebiła wszystkie poprzednie.
- Ujdzie. rzekł. Najwidoczniej Hebi był osobą raczej gadatliwą w odróżnieniu od Hiruzena, który jednak milczał. Nie wyglądał na zbyt pewnego siebie i skorego do rozmowy przy Inuzurim. Ten zaś nie za bardzo się czymkolwiek przejmował i tak tkwił w bezruchu.
- Po co tu przyszliście? wypalił nagle z pytaniem Hiruzen jakby nie mogąc znieść ciszy. Od razu przeszył go wzrok Hebi'ego.
- W sensie, czemu chcecie zostać shinigami? sprostował pośpiesznie kędziorkowaty student i spojrzał po kolei z osobna na obu rozmówców przy czym na węzookim długo się nie zatrzymał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Nie 22 Cze 2014 - 22:45

Bo tam skąd pochodzę przyda sie shinigami który pomoże ludziom i zadba o pokój. Widziałem zbyt dużo krwi i cierpienia by siedzieć bezczynnie - odpowiedzial Kovashi. Zauważył, że Hiruzen nie czuje się zbyt pewnie w otoczeniu Hebiego. Uznał jednak, że potrzebuje czasu by przełamać pewna barierę.
A wy? - zapytał i spojrzał na obu swych towarzyszy ńie ulegając nawet nawet wzrokowi Inuzuriego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Pon 23 Cze 2014 - 13:11

Notka: w Japonii przedstawiają się w kolejności nazwisko, a potem imię i ja to respektuje w grze. Tak mówię, żeby nie było zdziwień, że nagle nazwisko stało się imieniem
--------------------------------------------------------
Tak patrząc na Hebi'ego Kovashi zauważył jeszcze jeden ciekawy fakt, który ich dotyczył. Otóż wężowy student nigdy nie mrugał oraz nie posiadał rzęs. O dziwo tuż po Hiroto zwierzył się raczej małomówny Inuzuri nadal bez żadnych emocji mówiąc:
- Ponieważ muszę kogoś zabić, a do tego potrzebuje mocy. Seiretei to najlepsze miejsce do zdobycia jej. Ta wypowiedź odbiła się na twarzy Hiruzena istnym przerażeniem. Szybko, jednak się ogarnął, podrapał po swoich kędzierzawych włosach i chyba chcąc zmienić temat wypowiedział się nerwowo:
- Ja to nie miałem żadnego takiego ważnego powodu jak wy. Przypadkiem w rukongai spotkałem shinigami, a jeden z nich uznał, że mam talent i powinienem pójść do akademii. Zostanie shinigami to ogromny awans społeczny i majątkowy, więc nie mogłem przegapić tej szansy i oto tu jestem. Chwilę po zakończeniu tej wypowiedzi na tereny zielone wszedł on. Potężny budową bóg śmierci zwrócił uwagę wszystkich.
- Studenci! W szeregu zbiórka! Zawołał dziarskim tonem, a grupa zebrała się przed nim w trymiga.
- No dobrze nie było, ale kaszany też nie ma. ocenił Waszą dyscyplinę. Następnie poprawił mundur i kontynuował:
- Jestem Inahara Mito i będę dbał o Waszą sprawność fizyczną. Prowadzę zajęcia z ogólnorozwojówki i hakudy. Tak się dobrze składa, że dzisiaj mamy jedną godzinę po drugiej także na tej się trochę zmęczymy dzięki czemu na następnej rozgrzewka nie będzie konieczna. Wymagam od Was dyscypliny i zaangażowania. Słuchanie moich poleceń to podstawa, by rozwijać swoją technikę, a ciężka praca to podstawa do rozwoju podstawowych zdolności motorycznych. Innej postawy niż zaangażowanej i zdyscyplinowanej nie będę tolerować. Mam nadzieję, że to jest jasne. Następnie zrobił krótką przerwę i rozejrzał się po Was. Uśmiechnął się dziarsko, po czym powiedział:
- Dobra, rozpoczynamy zajęcia. Pokażcie co potraficie i zróbcie sobie lekką rozgrzewkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Pon 23 Cze 2014 - 13:39

Rozkaz który padł z ust wchodzącego właśnie shinigami od razu pobudził Kovashiego. Ustawił się on w szeregu ze wszystkimi. Słuchał uważnie to czego mówił nauczyciel. Lekka rozgrzewka. Kovashi uśmiechnął się. Trenował trochę sam i wiedział mniej więcej jak trenować. Rozpoczął więc wszystko od rozciągnięcia wszystkich mięśni. Następnie rozpoczął krótki bieg po terenach zielonych. Po przebiegnięciu mniej więcej 50 metrów zatrzymywał się i wykonywał kilka skłonów, skoków i prostych ćwiczeń rozciągających. Po tym przygotowaniu przystąpił do cięższej rozgrzewki w postaci pompek i przysiadów. Trenował tak do czasu nakazu zaprzestania ćwiczeń
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Pon 23 Cze 2014 - 14:59

Studenci rozsiali się po dużej części terenów zielonych, aby każdy miał trochę miejsca dla siebie. Było to wygodne i bezpieczne rozwiązanie. Lukami między uczniami poruszał się Inahara obserwując i dając rady oraz korygując różne postawy. I Kovashi usłyszał coś od Mito. Ten powiedział mu, aby bardziej rozszerzał nogi przy rozciąganiu oraz energicznej machał kończynami przy rozgrzewaniu stawów. Czasu wiele nie mieli, lecz i pracy wiele nie było, bo sensei powstrzymywał ich od ćwiczeń siłowych. Poinformował ich, że od tego zaczną właściwą część zajęć. No i rzeczywiście po chwili Inahara kazał im stanąć przed nim z metrowymi odstępami między sobą i zaczęli sekcje siłową. Najpierw rozpoczęli od pompek. Mito wyjaśnił im, że warto zaczynać od lekkiego ćwiczenia i stopniowo utrudniać. Dlatego najpierw zrobili serie pompek na kolanach, potem takich z szeroko rozstawionymi ramionami, a na koniec serie wąskich pompek. Kovashi był silnym gościem, więc nawet ostatnia edycja pompek nie sprawiała mu większych problemów. Niektórzy, jednak mieli niezłe problemy. Do nich należał Hiruzen, który dostał już niezłej zadyszki. Sensei, jednak nie dawał spokoju. Teraz przeszli do przysiadów. Najpierw zrobili półprzysiady z rozstawionymi nogami, potem takie ze złączonymi, następnie przysiady z rozstawionymi nogami i takie z złączonymi na koniec. Po tym Inahara kazał im się położyć, by wykonywać ćwiczenia brzucha. Tutaj dosadził im po prostu 3 seriami brzuszków z czego jedna składała się z niewielu powtórzeń, a ostatnia była naprawdę spasiona. Następnie wstali co wielu zrobiło ze sporym trudem. Nawet Hiroto musiał przyznać, że troche go to zmęczyło.
- Teraz czas na trening wytrzymałościowy. Oznajmił sensei. Następnie kazał im truchtem biegać w okół akademii do końca lekcji. Jak się później okazało było to sporo czasu. Kovashi wytrzymał ten bieg, lecz był już naprawdę potwornie zmęczony gdy Mito ich zatrzymał. Ładne parę osób poległo w tym kędziorkowaty student, a ten wężowy już praktycznie na końcu nie biegł tylko szedł.
- No, to macie 10 minut przerwy, a potem zaczynamy hakudę. rzekł Mito i z uśmiechem skierował swoje kroki z powrotem do akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Pon 23 Cze 2014 - 15:14

To się nazywa wycisk, nie? - Kovashi podszedł do Hiruzena. - To mogą być najcięższe z zajęć
Razem z Hiruzenem poszli gdzieś przysiąść i odpocząć te 10 minut. Kovashi nie miał za dużych problemów z tymi ćwiczeniami jednak widział że część grupy raczej nie nadążała za tempem narzuconym przez senseia. Bał się też że może zostać otoczony "specjalną" opieką i dostać zaraz niezłe wciry. Teraz jednak wykorzystywał czas na odpoczynek i pogawędkę z Hiruzenem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Pon 23 Cze 2014 - 17:32

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Pią 24 Lut 2017 - 23:48

Klasa składała się z rzędów ławek , stojących jeden przy drugim i mieszczących w jednym rzędzie do 8 osób, półtora metra za pierwszym rzędem stał drugi i tak dalej i tak dalej. Łącznie w pomieszczeniu miejsc siedzących było dla czterdziestu osób. Na drugim końcu pomieszczenia znajdowało się pojedyncze biurko, za którym wisiały trzy białe tablice. Oprócz tego w sali znajdowało się kilka innych stołów, wszystkie przykryte były białymi prześcieradłami, przykrywające leżące na nich przedmioty. Między biurkiem a pierwszym najbliższym rzędem była przerwa czterech do pięciu metrów. Na ścianach wisiały obrazy na których przedstawiono sceny bitew, lub też portrety jakichś osób.

Pomieszczenie wypełniało się powoli studentami, standardowo ci którzy zdawali się być osobami najbardziej pilnymi siadały jak najbliżej biurka, które zapewne należało do nauczyciela. Natomiast ci, którzy już samym wyglądem przypominali leserów, zmierzali ku dalszym z rzędów. Nigdzie nie było jednak widać nauczyciela, mimo tego że pora rozpoczęcia zajęć miała minąć już za kilka minut. Studenci z pierwszych ławek zaczynali wiercić się coraz mocniej, wraz z biegnącym czasem, a gdy minęła wyznaczona pora, również ci z ostatnich ławek przyłączyli się do rozglądania.
- To co, piętnaście minut i uciekamy?- zażartował niski jak na mężczyznę, grubiutki młodzieniec. Temat został dość szybko podłapany przez jego kolegów, natomiast z przodu klasy odpowiedziała mu cisza.
Niestety, a może raczej stety, drzwi do pomieszczenia otworzyły się pięć minut później i do klasy wpadł spóźniony nauczyciel. Był to wiekowy już mężczyzna, średniego wzrostu, o starczej, pomarszczonej i wiszącej skórze. Na głowie nosił jedynie długą siwą kitkę, złożoną z niewielu włosów, które wyrastały mu z niewielkiego obszaru na tylnej części głowy, pozostałą część miał łysą, poznaczoną starczymi plamkami. Nadrabiał natomiast owłosieniem na twarzy. Kozia bródka wystawała mu jeszcze dobre pięć centymetrów pod brodę, do tego długie, zadbane, sumiaste wąsy i grube brwi, na których nie jedno dziecko musiało już wisieć. Ubrany był w biało niebieskie kimono, bardzo przypominające to które nosili studenci, lecz miało ono doszyte słowo nauczyciel, na prawej piersi. Mężczyzna wszedł dziarsko do klasy, zatrzymując się zaraz po wejściu i robiąc do tego zdziwioną minę.
- Państwo jeszcze tutaj? - ruszył w kierunku biurka, mijając wszystkich uczniów nie obdarzając nikogo swoim spojrzeniem – No proszę w zeszłym roku potrzebowali ledwie minuty by w klasie zostało dwóch. - poskarżył się, w sumie nie wiadomo na co. –No ale dobrze, skoro już państwo stwierdzili, że chcą chodzić na moje zajęcia, to zacznijmy.- otworzył jedną z szuflad w biurku i wyciągnął z niej dzbanuszek i malutką szklaneczkę. Nalał sobie zawartość i odstawił na bok, by następnie z gibkością dwudziestoletniego młodzieńca dać susa na drugą stronę biurka. – No to zaczynajmy- klasnął w dłonie –Nazywam się Yasuda (nazwisko) Shunji (imię) i będę waszym nauczycielem zajęć o jakże enigmatycznej nazwie logika. Lepsza nazwą było by „Zajęcia z logicznego myślenia i taktyki”, ale nie ja ustalam nazewnictwo.- sięgnął po czarkę i upił łyk cieczy, która znajdowała się wewnątrz. – Będę was nauczał na nich sporo rzeczy, których nauczycie się na pozostałych zajęciach, jak choćby, jaką rolę pełnią shinigami, albo też kim są Hollowy, jak zadawać ciosy mieczem, jak rzucać zaklęcia. Różnica będzie polegać na tym, że o ile na pozostałych zajęciach będziecie uczyć się tego wszystkiego osobno, to u mnie będzie położony będzie nacisk na wykorzystaniu wszystkiego jednocześnie. Będziemy przeprowadzać rozważania teoretyczne jak i będą odbywać się zajęcia praktyczne. Każdy z was będzie musiał wykazać się również jako dowódca.- przerwał i ponownie sięgnął po czarkę z płynem. – Mój przedmiot można zaliczyć w każdym momencie, będzie on składał się z części teoretycznej, gdzie będzie trzeba przeprowadzić rozważanie nad wybranym zagadnieniem oraz z części praktycznej, gdzie będzie trzeba pokonać tor przeszkód. Czy ktoś ma jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Masakazu





Karta Postaci
Punkty Życia:
144/144  (144/144)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Sala nr 7   Sob 25 Lut 2017 - 11:35

Po chwili namysłu Masakazu ostatecznie usiadł na jednej z pierwszych ławek. Nie miał pojęcia na czym będą polegały te zajęcia, ale chociaż na pierwszej lekcji z nich chciał zobaczyć jak dobrze może zrozumieć ich sens. Jeśli okaże się w tym tak kiepski, jak się obawia, na następnych zapewne będzie siadał bardziej w głębi, jeśli w ogóle będzie miał obowiązek brać w nich udział. Podobnie jak inni uczniowie najbliżej biurka był jednym z pierwszych, którym zaczęła udzielać się niecierpliwość. Podobnie jak jego sąsiedzi, chłopak nie skomentował propozycji korpulentnego kolegi. Jakby w istocie należał do grona tych, nie wątpił znacznie lepiej obeznanych i bardziej zaangażowanych w tą lekcje od niego. Zapewne pierwszą rzeczą, która wyróżniłaby go wśród nich byłoby wstanie i opuszczenie sali w celu zobaczenia jak najwcześniej gdy, nauczyciel się zbliża. Jednak, po piętnastu minutach tupania i rozglądania się, gdy chłopak był już gotów wstać, drzwi do sali w ostatniej chwili otworzyły się. "O co do ch**ery w tej akademii chodzi z nauczycielami i spóźnianiem się?" -Pomyślał chłopak. Sam nigdy nie był szczególnie punktualny, ale to był już drugi opiekun!

Nowy sensei? Nie podobało mu się jego rezolutne podejście do spóźnienia. Zastanawiał się ile prawdy było w jego wersji rozpoczęcia poprzedniego roku. Wyglądam sprawiał wrażenie kogoś leciwego, ale mądrego. Szybko udowodnił, że pierwsza cecha nie definiuje go właściwie. Nastolatek uważnie wysłuchał staruszka. W jego słowach logika nie brzmiała jak coś tak skomplikowanego jak się obawiał. Martwiło go tylko, że Yasuda-sensei wymaga także umiejętności przywódczych. Chłopiec nie widział się w tej roli. Był indywidualistą nienawidzącym współpracy, nie mówiąc o prowadzeniu innych. Poza tym był pewien, że nie posiada odpowiedniej charyzmy, nie mówiąc o inteligencji. Tylko głupiec powierzyłby mu odpowiedzialność za kogoś innego niż on sam. Czy miał jakieś pytania? Oczywiście. Całą masę. Jak chociażby na czym ma polegać ten tor przeszkód, bo nie sądził, by polegał on na zwykłym bieganiu po trasie. Nie chcąc zwracać na siebie uwagi, pozwolił zadawać je innym zamiast niego. Oczywiście jeśli nikt inny się nie zgłosił, sam i tak milczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr 7   

Powrót do góry Go down
 
Sala nr 7
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs