IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stare Boisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Yoku Kuchiki





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Stare Boisko   Sob 11 Kwi 2009 - 18:21

Na takie stare jak wszyscy mówią to to boisko nie wygląda. Kiedyś odbywały się tu liczne turnieje piłki nożnej, nadal znajdują się tu trybuny oraz bramki. Na miejscu znajdują się jednak dziwne maszyny z znakiem dywizji 12. Te maszyny przypominają generatory energii.

Na środku stał już wasz wykładowca i zaczął objaśniacz o co chodzi.
-Dziś czeka was niezwykły trening.
-Na podstawie badań dywizji technologicznej utworzono sztucznych pustych, jako piersi odbędziecie z nimi trening proszę dobrać się w trójki i rozpocząć rozgrzewkę.
-Gdy reszta przybędzie zaczynamy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.bossasg.w8w.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Nie 12 Kwi 2009 - 16:34

Stanęłam trochę z boku trzymając się blisko mojej nowej znajomej.
*Trójki... świetnie...*
Zaczęłam dyskretnie się rozglądać.
*Kto mi pozostaje...*
Powrót do góry Go down
Yoku Kuchiki





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Nie 12 Kwi 2009 - 18:19

Widząc waszą dwójkę. Większość mężczyzn od razu spoglądało w waszym kierunku, pewnie źle skojarzyli sobie słowo trójkąt. Jednak tylko jeden z nich odważył się do was podejść miał zaledwie 12 lat był najmłodszy z grona akademickich uczniów.
-Cóż, no bo ja wiecie nie mam trójkąta i i i czy mógłbym. -Powiedział bardzo zawstydzony i spuszczając głowę, na końcu dodał jeszcze.
-Proszę nikt inny mnie nie weżnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.bossasg.w8w.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pon 13 Kwi 2009 - 18:34

- Pewnie - odparłam z wymuszonym uśmiechem uprzedzając moją towarzyszkę - jak masz na imię?
Powrót do góry Go down
Yoku Kuchiki





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sro 15 Kwi 2009 - 10:03

-Dziękuje ja jestem Yoshi. odpowiedział już bardziej pewnie lecz na jego twarzy nadal widać było zawstydzenie.
-Nie przejmuj się, nie musisz się mnie wstydzić, z nami sobie poradzisz. - odparła Hisana próbując go bardziej ośmielić.
-Teraz tego jestem pewien hehe. -m widać było że zależy mu na zdaniu twojej koleżanki.

po chwili przygotowań wykładowca poprosił was o ustawieniu się w szeregu. Gdy to zrobiliście przed wami pojawiło się najpierw światło pobierające reietsu a potem z niekształcona forma a na samym końcu z formy przed wami ukształtował się pusty. Był on niewielki miał zaledwie 150 cm zamiast lewej dłoni miał coś w rodzaju płetwy zaś na prawej miał dziwne dziury z których wypływała ropa jego maska przypominała głowę ropuchy. Wszyscy ruszyli w stronę potwora pierwsza zareagowałaś ty może z tego powodu że reszta twoich partnerów była zdziwiona powstaniem pustego w taki sposób, jeśli to jest pusty bo nikt nie jest tego pewien.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.bossasg.w8w.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sro 15 Kwi 2009 - 18:50

- #18 - Oogata Shippuu - krzyknęłam wykonując hadou, gdy technika podziałała wyciągnęła katanę z pochwy. Wyskoczyłam wysoko w górę i próbowałam przeciąć pustego.
Powrót do góry Go down
Yoku Kuchiki





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 16 Kwi 2009 - 20:16

-Świetnie, teraz moja kolej.- Krzyknął twój mały kolega widząc jak odepchnęłaś pustego a potem niemal rozpłatałaś pustego który cudem uniknął twojego ciosu. Ale nie to cie zdziwiło twój mały przyjaciel zareagował szybciej niż ty chyba otrząsnął się, a co lepsze wymierzył trzy szybkie lecz słabe cięcie w pustego pierwsze dosięgło jego maski jednak ledwo ją porysowało drugie nieco silniejsze od pierwszego wtopiło się w jego nogę robiąc mu płytką ranę, zaś trzecie zaledwie otarło, a wręcz musnęło pustego jednak pusty unikając ostatniego zamachu wystawił się na kolejny cios odsłaniając swoją maskę. Twoja koleżanka zaczęła coś wykrzykiwać to chyba jakieś zaklęcie jednak ty byłaś najbliżej pustego i dzięki temu zareagujesz szybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.bossasg.w8w.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sro 26 Maj 2010 - 13:31

Hiro Takemitsu

Boisko było sporym, starym placem ocenie zarośniętym wysoką, dziką trawą. Najwyraźniej nikt już od dawna nie opiekował się tym miejscem. Całość otoczona była niewielkim murkiem pod którym widoczne był dwa rządki ławek. Te zaś w zdecydowanej większości był obecnie połamane. Hiro nie umiał określić szczegółów miejsca, w którym się znalazł, nie było ono bowiem w żaden sposób oświetlone. Jedynie księżyc i gwiazdy zapewniały jako taką widoczność.

Na jednej z niewielu ławek, które wciąż był całe, Hiro spostrzegł siedzące postaci. Trójka ludzi ubranych w męskie mundurki akademii. Jeden z nich prawie na pewno miał długie, czarne włosy. Hiro był już niemal całkowicie pewny z kim ma do czynienia. Trójka jednak najwyraźniej jeszcze go nie zauważyła, gdyż nie zareagowali w żaden sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sro 26 Maj 2010 - 15:04

"Ach.. i to tyle ze spędzania miło czasu. Przynajmniej wiem, że jest ich tylko troje a może aż troje... Co ja mam teraz zrobić, wątpię, żeby to skończyło się tylko na rozmowie." Hiro postanowił ukryć swe reietsu. "Raz się żyje, zapewne to się dla mnie miło nie skończy, ale jak już tu jestem to zostanę. W końcu trzeba zapłacić za swoje czyny." Udał się w stronę siedzącej grupki, cały czas rozglądał się czy nie ma gdzieś ich więcej. Nie chciał być niemiło zaskoczony. Gdy go już dostrzegli i zbliżył się na wystarczająco bliską odległość, aby nie musieć krzyczeć rzekł:

A więc o czym chcieliście porozmawiać? Nie za bardzo lubię sobie przerywać sen na wieczorne spacery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 27 Maj 2010 - 18:15

Hiro spodziewał się już kogo może spotkać na starym boisku, zaś, jak się okazało, jego przypuszczenia były nader słuszne. Czarnowłosy wstał powoli gdy chłopak znalazł się w odległości niespełna 10 metrów i ruszył powoli w jego stronę trzymając dłonie za plecami. Jego dwaj przyjaciele również podnieśli cztery litery i zaczęli kierować się w stronę Hiro, najpewniej mieli jednak zbliżyć się do niego od boków. Chłopak bez trudności rozpoznał całą trójkę, w związku z czym szybko zrozumiał jak sprawy mają się potoczyć.
- Noooo jednak jesteś. Się tak właśnie zastanawialiśmy czy w ogóle pokażesz swoją piękną buźkę, czy też boisz się ciemności. No i wyszło na moje, przyszedłeś. - Odpowiedział czarnowłosy uśmiechając się szeroko. Przez krótką chwilę Hiro miał wrażenie iż zęby czarnowłosego są zaostrzone. - No i świetnie że jesteś bo musimy trochę porozmawiać. Mam dla Ciebie świetny interes, założę się że Ci się spodoba.

Czarnowłosy spokojnie sięgnął do paska i wyjął z pochwy najprawdziwszą, najbardziej metalową i jak najbardziej ostrą katanę. Hiro był tego zresztą pewny.
- Więc słuchaj, nie byłem do Ciebie wrogo nastawiony dopóki nie pomogłeś tej małej suce, ale wiesz, jestem całkiem wyrozumiały. Damy sobie spokój z niepotrzebną wrogością, a nawet pewnie się polubimy, jeśli nam ją wystawisz... nooo powiedzmy spotkasz się z nią jutro tutaj po zajęciach a my przypadkiem tez tutaj będziemy a ty przypadkiem drugi raz jej nie pomożesz. Co Ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 27 Maj 2010 - 18:43

" A to ciekawe, tego raczej się nie spodziewałem. Myślałem, że będą mnie straszyć, znęcać się nade mną, a tu taka odmiana. Ciekawe po co im ta katana..., raczej jej i tak nie użyją... Chłopak wydaje się być zbyt rozsądny żeby zrobić mi krzywdę bronią, którą mogą nosić tylko uczniowie ze szlacheckich rodów. No i najważniejsze co ja mam im powiedzieć?? Jeśli się nie zgodzę to mi się dostanie. A jak się zgodzę to znów będę mieć wybór... Pierwszy wystawie ją dla nich i po problemie, albo wystawie i poinformuje jeszcze kogoś wtedy wszystko będzie dobrze... przynajmniej tak mi się wydaje."

-Hmm.. ciekawe- chłopak westchnął- Prosisz mnie bym Ci wystawił osobę z rodziny szlacheckiej. Więc jeśli wykonam twój plan to będzie oczywiste, że ją wystawiłem... I kto wtedy mnie obroni przed gniewem jej rodziny? A tak poza tym co mam jej powiedzieć?? Choć ze mną na opuszczone boisko? Po co miał bym ją tu zapraszać, przecież ja jej prawie nie znam. Od początku akademii zamieniłem z nią może z 5-6 zdań. I tak z dnia na dzień mam ją prosić, żeby się ze mną umówiła na jakimś boisku? Przecież ona się już wystraszy samym pomysłem i na dodatek to miejsce od razu pachnie podstępem. No i mam jeszcze jedno pytanie czemu się na nią tak uwzieliście co ona wam zrobiła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pią 28 Maj 2010 - 19:56

- Słuchaj chłopie, zrobimy to tak, ze będzie wyglądało na przypadek ze na siebie trafiliśmy. Jeśli chcesz to Ci nawet przylejemy lekko, żeby był ślad. - Chłopak wzruszył lekko ramionami, zupełnie jak by chciał pokazać iż zrobią to tylko na wyraźne życzenie samego Hiro.
- Wystarczy, że wymyślisz jak ją tutaj samą przyprowadzisz i będziemy kwita, no a pewnie Ci się coś nawet skapnie.

Dwójka chłopaków towarzysząca czarnowłosemu ustawiła się po bokach. Nie wykonywali oni żadnych większych, bądź też bardziej niepokojących ruchów. Zdawało się iż byli na tyle dobrze "wytresowani" by czekać na dany przez dowódcę znak. Dowódca zaś rzeczywiście wyglądał jak by chciał spokojnie zakończyć sprawę z Hiro, który to zwyczajnie przypadkowo wplątał się w sprawę kompletnie z nim nie związaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pią 28 Maj 2010 - 23:21

Hmm ale co ja bym miał jej powiedzieć- westchnął ciężko- Dobra pomogę wam, ale jak byś miał jakiś pomysł jak ją tu zwabić to daj znać.

"Teraz muszę wymyślić podstęp jak zwabić ich w inną przypadkową pułapkę. Ale na to mam trochę czasu... Czemu zawsze mnie się to zdarza? A zresztą tak jest jak się miesza w nieswoje sprawy."Chłopak stał patrząc na szefa bandy. Miał nadzieję, że może jednak mu podpowie jakiś plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 29 Maj 2010 - 20:40

- No! - Czarnowłosy klepnął Hiro po ramieniu uśmiechając się przy tym szerzej. - Tak myślałem, że jednak podejdziesz do mojej propozycji z tej racjonalnej strony. Wiesz co dla Ciebie dobre i to się liczy!

Koledzy czarnowłosego spokojnie stali tam gdzie stali, jednakże ich szef spokojnie schował katanę do pochwy i uśmiechnął się szeroko. Wyraźnie już planował co takiego mogą zrobić w sytuacji gdyby Mari była sama pozostawiona na pastwę ich pomysłowości. Słysząc jednak kolejną wypowiedź Hiro chłopak podrapał się po skroni wyraźnie zamyślony.
- Wiesz no, ja jej za bardzo nie znam. Aaaa właśnie zapomniał bym! - Dodał po chwili grzebiąc w kieszeni spodni. Po chwili wyjął z niej niewielką sakiewkę. - Tak jak mówiłem współpraca z nami Ci się opłaci. To jest zaliczka! - Rzucił sakiewką w stronę Hiro, chłopak zaś odruchowo złapał ją w dłonie i usłyszał brzęczące wewnątrz pieniądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 29 Maj 2010 - 21:58

-Hm.. coraz bardziej mi się ta współpraca podoba- skłamał, pierwszy raz w życiu robi coś co w jego przekonaniu jest nie do końca honorowe. Do tego bierze za to pieniądze, ale jak by ich nie wziął to by wyglądało podejrzanie.- No i widzisz ja jej za dobrze też nie znam... Ale myślę, że coś wymyślę.

"No będę miał nad czym myśleć... Po pierwsze na prawdę nie wiem jak ją tu sprowadzić. A co gorsza kogo mam jeszcze w to wmieszać?? Na szczęście przede mną cała noc, a w czasie snu zawsze się wszystko jakoś układa..."

Hiro pożegnał się z grupką, po czym udał się w stronę swojego domu. Rozmyślając jak powinien rozegrać nadchodzący dzień. Niestety nigdy wcześniej nie miał takich problemów, więc szło mu to raczej żmudnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 29 Maj 2010 - 23:34

Czarnowłosy machnął jeszcze głową na pożegnanie i ruszył w swoją stronę, a wraz z nim jego "goryle". Najwyraźniej uznał transakcję za całkowicie udaną i postanowił pozostawić resztę w rękach Hiro. Chłopak zaś ruszył w stronę swojego domku układając spokojnie w myślach swój misterny plan. Ani przez chwilę nie pomyślał jak bardzo niefortunnie może się on skończyć gdyby się nie powiódł, i zresztą bardzo dobrze. Myślenie o takich rzeczach mogło by bowiem zdecydowanie pogorszyć umiejętność koncentrowania się na wprowadzeniu planu w życie. Sakiewka ciążyła zaś przyjemnie w dłoni, zapewne była wypełniona pieniędzmi gdyż miała całkiem niezłą wagę. Hiro natomiast zmierzał w stronę swojego miejsca zamieszkania.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f54/pokoj-hiro-takemitsu-t1177-30.htm#39358 >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 7 Mar 2013 - 21:50

Kazue Inugami

"Boisko było sporym, starym placem ocenie zarośniętym wysoką, dziką trawą. Najwyraźniej nikt już od dawna nie opiekował się tym miejscem. Całość otoczona była niewielkim murkiem pod którym widoczne był dwa rządki ławek. Te zaś w zdecydowanej większości był obecnie połamane."

Szczurek i jego ekipa już tam na nich czekali, ale o dziwo nie tylko oni się tu pojawili.
Kilkanaście osób odzianych w mundurki akademii siedziało na ławeczkach. Większość z nich wyglądało na uczniów z wyższych roków, ale Kazue zauważył też parę znajomych twarzy z klasy 1-1. Szkoda jedynie, że byli to sami szlachcice.
- Takie ustawione bitki między studentami mają tutaj dłuuugą tradycję - wyjaśnił im Sorata półszeptem. - Z tego co wiem nikt dotąd w nich nie zginął... chociaż możemy to zmienić - dodał spoglądając na ekipę gryzoni.
Drużyna szczurka składała się z niego samego, jego druha Kosuke oraz z ciemnowłosego chłopaka, którego Kaz kojarzył. Mianowicie stał on z boku, gdy pierwszego dnia szczurek dokuczał Manie. Rozmawiali teraz cicho, zapewne ustalając strategię.
Tymczasem podszedł do nich rosły student o brązowych włosach spiętych w długi kuc.
Przy pasie kołysała mu się najprawdziwsza katana.
Student spojrzał na Manę z wyraźnym zaskoczeniem.
- Spokojnie, Naoki. Ta mała to nasza karta atutowa - odezwał się Sorata kładąc dłoń na ramieniu Many, na co dziewczynka lekko się zarumieniła.
Naoki westchnął cicho.
- Mam nadzieję, że wiesz co robisz... Dobra ludziska, zaczynamy! Kto u was zaczyna? - szepnął jeszcze do Soraty.
- Ten gentlemen - czerwonowłosy wskazał na Kaz'a. Zgodnie z planem to on miał iść na pierwszy ogień. Ciążyła na nim duża odpowiedzialność, od wyniku pierwszego starcia wiele mogło zależeć.
- Nie dajcie się zabić - zaśmiał się Katsu. Każdemu podał dłoń, po czym wycofał się na trybuny.
- Powodzenia... - mruknęła Mana. Drżały jej usta, gdy patrzyła na zmierzającego na środek boiska Kaz'a.
Okazało się, że jego przeciwnikiem będzie Kosuke. Chłopak podszedł do niego uśmiechając się przy tym lekceważąco.
- Oto zasady! - krzyknął sędzia Naoki stając między nimi. Kazue znał już reguły, czekał tylko na to jedno słowo...
- Zaczynamy! - zagrzmiał sędzia wycofując się w tył. Kosuke od razu dobył bokkena.
- Przygotuj się na ból - syknął.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Nie 10 Mar 2013 - 19:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 11:55

Kaz rozpoznał lokal do którego zmierzali. Już kilkukrotnie przyszło mu przechadzać się obok tej knajpy. On raczej unikał takich miejsc, zresztą i tak nie miał z kim tam chodzić. Sama wygląd karczmy spodobał się szarowłosemu, miała w sobie jakiś ciekawy nastrój, a do tego nie był monstrualnych rozmiarów co także było plusem, zdaniem Inugami'ego.
Sake i tak nie zamierzał tknąć mimo, że czasem zdarzało mu się wypić. Po prostu przed walką wolał zachować trzeźwość umysłu. Drugą sprawą było to iż uważał, że picie przed zachodem słońca nie jest tak przyjemne jak później.
Zasady z grubsza zrozumiał, lecz wolał się upewnić co do pewnych rzeczy.
- Czyli przegrany odpada z reszty walk, zwycięzca zostaje? Ok, chyba łapię. Lekkie kidou, czyli do jakiego poziomu? - spytał ze stoickim spokojem. Wizja sędziego z czwartego roku była optymistyczna. Przynajmniej miał jako taką pewność, że nie będzie się opowiadał za żadną ze stron.
W dalszej rozmowie nie brał zbyt aktywnie udziału, ot czasem coś odpowiedział, podpytał o coś, żeby nie wyszedł na samoluba który pakuje innych w swoje sprawy. A naprawdę doceniał ich pomoc. Kaz zauważył, że ten wypad dobrze zrobił wszystkim którzy przyszli. On nabrał trochę spokoju i upewnił się co do charakterów innych osób. Sorata wydawał mu się bardzo przyjazny i nie był takim zadufanym w sobie dupkiem jak niektóre szlacheckie dzieciaki. Jego poczucia humoru, jak i jego towarzysza, niezbyt rozumiał, lecz nie dane jest każdemu znać się na wszystkim.
Spotkanie z przyjemną medyczną aurą było tylko dopełnieniem tej atmosfery która panowała między nimi. Podczas tego leczenia Kaz popadł w coś w rodzaju małej euforii, kiedy to mógł się rozluźnić przed walką.

Gdy przybyli już na miejsce Kaz zdziwił się niezmiernie. Był w przeświadczeniu, że odbędzie się to bez udziału, żadnej publiczności. Skierował gniewne spojrzenie w kierunku Hono. Nie tak to miało wyglądać, przynajmniej zdaniem Inugami'ego. Jednak niewiele można było na to poradzić, więc musiał się przemóc do walki z oczami wpatrzonymi w niego i jego oponentów.
- Mogłeś chociaż uprzedzić nas, że będzie kilkanaście dodatkowych par oczu. - wodził wzrokiem po publiczności w poszukiwaniu Bena, który zapewne tam się znalazł.
Student z kataną zrobił duże wrażenie na Kaz'ie. Choć chyba bardziej zrobił sam fakt posiadania miecza, niż on sam.
- Karta atutowa... żebyśmy tylko się nie przeliczyli. - odparł w myślach Kaz.
Nie pozostało nic jak tylko ruszyć w bój. Spodziewał się, że szczurek wyjdzie naprzeciw niemu, jednak najwyraźniej był zbyt przestraszony żeby to zrobić. Spotkanie z Kosuke nie napawało go strachem. Był zdeterminowany i względnie spokojny, nie chciał popełniać głupich błędów przez roztargnienie.
- Jakieś rady na koniec? - rzucił w kierunku Soraty.
Dobył swego bokkena. Cóż może zrobić przeciwko takiemu mięśniakowi? Siłą go nie pokona, więc będzie musiał postawić na swoją szybkość i zręczność której ma więcej niż Kosuke. Nawet sam Inahara to potwierdził. Postanowił wybadać przeciwnika próbując unikać ciosów lub je zbijać gdy nadarzyła się taka możliwość. Nie chciał pozostawać bierny i napierał seriami szybkich cięć, kierując je w okolice brzucha lub nóg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 16:57

- Aha - przytaknął Sorata. - A jakie kidou znasz? Hmm... czyli możesz posługiwać się każdym z wyjątkiem byakurai. Tutaj nie chodzi o poziom, ale bardziej o siłę "destrukcyjną" zaklęcia... W końcu nie chcemy się nawzajem pozabijać tylko porządnie sprać oponentowi buzię - Sorata zaśmiał się krótko. W jego oczach czaiło się coś drapieżnego. Zdawało się, że aż za bardzo cieszył się na myśl "sprania komuś buzi".

Sorata wydawał się być trochę zdziwiony obiekcjami Kaz'a.
- Daj spokój. - Czerwonowłosy wyszczerzył się do niego. - Jaki sens ma odnoszenie zwycięstwa skoro nie będzie mieć ono świadków?Ci wszyscy ludzie wrócą dzisiaj do domu i będą myśleć o naszym pojedynku. Zobaczysz... jutro mijany na korytarzu, nieznany student może uśmiechnąć się do ciebie, bądź podać tobie dłoń. Takie pojedynki są doskonałym sposobem na zakomunikowanie swojego istnienia innym.
Sorata brzmiał jakby nie brał pod uwagę innej opcji niż wygrana. Tylko czy kierował nim przesadny optymizm czy też twarda wiara we własne możliwości?
- Dobrze byłoby gdybyś wykończył drania w przeciągu tych trzech minut - rzekł czerwonowłosy z większą już powagą. - Ale nic na siłę... kiedy nie będziesz czuć się na siłach to graj na czas. Nie możemy cię utracić już po pierwszym pojedynku.
Słowa zostały wypowiedziane, przyszedł czas na czyny...

Kazue śmignął do przodu zasypując przeciwnika serią szybkich smagnięć bokkena. Dwa pierwsze ciosy zostały ledwo zablokowane, ale trzeci dosiągł brzucha mięśniaka.
Uderzenie to nie było mocne, Kosuke nawet się nie skrzywił, ale nie taki cel miał w tym Kaz.
Chciał wybadać przeciwnika i te kilka sekund pokazały mu, że jego rywal ustępuje mu nie co szybkością, jak i zwinnością. On sam chyba zdawał sobie z tego sprawę, bo zamiast unikać wolał blokować ciosy własnym bokkenem.
Celny cios Kaz'a musiał jednak zirytować Kosuke, bo wyrazem gniewu na twarzy wyprowadził cięcie z góry na bark szarowłosego.
Kazue uskoczył zgrabnie w tył unikając bokkena, który świsnął mu tuż przed piersią.
Póki co 1-0 dla rukonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 18:40

Taka już natura Kazuego. Nie lubi rozgłosu pod żadną postacią, czy to negatywnego czy pozytywnego.
- Sens jest taki, że pokarzemy tym gnojkom gdzie ich miejsce. W ich zasranych pałacykach u boku matek. Nie zależy mi na tym by ten czy inny osobnik witał się ze mną. Chcę spokoju dla siebie. - i Midori. Jednak to już dodał w myślach. Nie chciał by się jej coś stało przez jego konflikty. Wracając do tego całego rozgłosu: Kaz wolał pozostać kolejnym anonimowym uczniem, a nie wzbudzać sensacje w postaci rukończyka który stawia się szlachcie. Oby ta walka zakończyła to zamieszanie, by w końcu miał spokój dla siebie.
Sorata musiał bardzo wierzyć w swoje umiejętności skoro był tak pewny siebie. Może ten cały szczurek wcześniej także zaszedł mu za skórę? Tego nie wiedział, ale mógł być pewny, że ta zbytnia pewność siebie może być zgubna... lub wręcz odwrotnie, może okazać się kluczem do sukcesu.
- Dobra. Postaram się coś wymyślić. Lepiej pilnuj tamtych dwóch w razie gdyby chcieli coś kombinować.. - wskazał na szczurka i jego towarzysza. Zrobił kilka podskoków dla rozluźnienia. Czas zacząć taniec.
Ten cios który dosięgnął Kosuke, wcale nie zadowolił Kaz'a. Chciał więcej, znacznie więcej. Istniała dla niego teraz tylko mała powierzchnia na której walczyli. Odciął się od reszty, jakby ktoś zaciągnął czarne zasłony wokół tej dwójki, a z góry sięga ich światło jakiegoś reflektora.
Miał wrażenie, że to co przed chwilą zrobił było czymś na kształt pokazania uczniowi jak poprawnie wykonać jakieś cięcie nie raniąc przy tym go, jednak nie było to takie łatwe dla Kaz'a jak mogło się mu wydawać.
Szarowłosy pozostawał skoncentrowany i opanowany. Całe szczęście, że udało mu się w porę wywinąć od ciosu przeciwnika, bo mogłoby być nieprzyjemnie. Jednak teraz trzeba myśleć nad dalszym działaniem. Musiał znaleźć sposób na wykorzystanie swojej przewagi. Wykonał serię kolejnych, niemal identycznych cięć chcąc tym razem zamarkować ostatni cios w ten sam bok co poprzednio. Chciał szybko przejść niżej, zbijając przeciwnika z nóg mocnym i szybkim kopnięciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 19:01

Kazue już chciał się rzucić do kolejnego natarcia, kiedy ciało Kosuke spowiła blada poświata błękitnego reiatsu. Mięśniak w dwóch szybkich krokach dopadł do szarowłosego. Był cholernie szybki, zupełnie inaczej niż przed chwilą! Zamachnął się bokkenem i... Kazue już szykował się do uniku, kiedy Kosuke zachwiał się. Aura reiatsu rozprysła się, a na twarzy chłopaka pojawiło się autentyczne zaskoczenie.
Kilka osób z widowni zaśmiało się cicho, na co twarz Kosuke oblała się szkarłatem.
Kazue nie wiedział dokładnie co tu zaszło. Czyżby jego przeciwnik stracił kontrolę nad zebraną energią? Na zajęciach chyba coś o tym wspominano... że reiatsu wymyka się, gdy osoba nim władająca nie jest zbyt biegła w kontroli zasobów energetycznych organizmu. I chyba Kaz mógł właśnie ujrzeć przykład takiego braku umiejętności.
Dzięki temu miał wyborną szansę na atak. Jego przeciwnik był zdezorientowany, podatny na atak.

[ I znowu pech dla npc... muszę Cię prosić żebyś przestał rzucać te swoje uroki ;p]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 19:24

[ ^^ To tylko szczęście początkującego, kiedyś mnie opuści ;p]

Na widok poświaty Kaz odrobinę spanikował, gdyż nigdy nie walczył z kimś kto wzmacniał się w taki sposób i nie wiedział jak bardzo może być silniejszy. Wszak nie wiedział jaki ma potencjał jego oponent. Zbijanie jego bokkena mogło się okazać ryzykowne więc lepiej byłoby zrobić unik, co zamierzał uczynić.
W chwili gdy poświata zniknęła Inugami był niemal tak samo zaskoczony jak jego rywal. Zdał sobie sprawę, że nie może stać i patrzeć na to co zaszło. To była jego okazja. Sam spróbował tej samej sztuczki. Także spróbował się wzmocnić. Po czym szybko przeszedł do ataku. Bokkenem wykonał dwa szybkie cięcia w bok Kosuke, a kolejny cios wyprowadził z góry.

[+2 Szybkość, +5 Siła]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 19:46

Fortuna posłała swój promienny uśmiech Kazuemu i grzechem byłoby tego nie odwzajemnić.
W przeciwieństwie do przeciwnika, szarowłosy wiedział, jak należy manipulować swoim reiatsu.
Co prawda nie miał w tym zbyt wiele doświadczenia, ale ewentualna korzyść przeważyła szalę.
Kaz uwolnił zasób swojej energii. Poczuł, jak ciepło rozchodzi się po całym ciele.
Mięśnie na ramionach i nogach nabrzmiały, od gotującego się w nich reiatsu. W głowie chłopaka pojawiło się uczucie euforii. Wszystko nagle stało się prostsze.
Bokken świsnął spadł na bok Kosuke, aby po chwili wnieść się w górę i runąć na bezbronnego chłopaka.
Próbował się ratować. Wystawił ramię, na które padł cios. Nie udało mu się powstrzymać jęku pełnego boleści. Kosuke cofnął się o kilka kroków. Dyszał lekko, jedną ręką trzymał się za bolący bok. Druga zbrojna w bokken, drżała.
To były naprawdę mocne ciosy. Podczas ich wyprowadzania Kazue czuł, jak wibracje z bokkena przechodzą na jego ramię. Kosuke był twardy skoro po takim laniu nadal był wstanie ustać. Przeciętny student zapewne teraz wiłby się na ziemi z bólu, ale ten tutaj stał nadal chociaż nie wyglądał już tak pewnie, jak na początku pojedynku.
- Co ty wyprawiasz!? - wrzasnął szczurek. - Skończ z tym śmieciem!
Kosuke wydał z siebie ryknięcie zranionego zwierza. Jeszcze raz otoczyła go poświata reiatsu. Skoczył w kierunku Kaz'a z wysoko uniesionym bokkenem.

[-7RR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 20:03

To uczucie dodało Kaz'owi uczucia pewności siebie. Było niesamowicie przyjemne i potężne. Miał wrażenie, że jest zdolny pokonać Kosuke bez żadnych problemów. Dobrze, że miał jakiekolwiek pojęcie o wzmacnianiu się reiatsu. Okazuje się, że jest to bardzo przydatna umiejętność i warto się w niej podszkolić.
Chłopak zdawał się popaść w uczucie ogromnej radości gdy jego ciosy sięgnęły celu. Przed nim ukazała się szansa pokonania oponenta, czego nie był taki pewny na początku walki. Coraz bardziej wczuwał się w ten pojedynek i zaczął mu się podobać. Nieważne czy dozna jakichś obrażeń czy nie. Dawało mu to wiele satysfakcji i przyjemności. Choćby i walka miała się zaraz skończyć to wiedział, że wykonał dobrą robotę. Te ciosy musiały boleć Kosuke.
Po krzykach szczura na twarzy chłopaka pojawił się lekki uśmiech pełen satysfakcji. Trzeba się otrząsnąć z tego, to nie czas na takie rzeczy, nadchodził kolejny atak.
Gdy tylko zobaczył reiatsu wokół oponenta i to, że zbiera się do kolejnego ataku, wiedział co chce zrobić. Kosuke był rozdrażniony, więc nie powinien się spodziewać kidou. Kaz zamknął lewą dłoń i rozpoczął gromadzenie w niej reiatsu. W tej samej chwili rozpoczął inkantację szepcząc -Zapach śmierci. Zaklęcie destrukcji numer siedem! - Truj! Zajął postawę która sugerowała, że szykuje się do kolejnego uniku. Gdy Kosuke był w odległości około metra, otworzył dłoń i wypuścił kulę w jego kierunku celując prosto w jego klatkę piersiową.

[10 Rei]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 20:20

Zwycięstwo jaśniało tuż tuż, wystarczyło tylko wyciągnąć rękę...
Kazue postanowił urozmaicić walkę i zastosować kidou. Zaczął szeptać inkantację, ale nie wziął pod uwagę, iż napędzany reiatsu Kosuke rozwinie taką szybkość. Chłopak właśnie kończył formułkę zaklęcia, kiedy z góry spadł na niego bokken. Atak choć szybki, był wyprowadzony niechlujnie. Kaz zdołał go uniknąć... prawie uniknąć, bowiem poczuł eksplozję ciepła ześlizgującą się po barku [-5hp].
Na szczęście jednak udało mu się utrzymać zgromadzone rei i teraz uderzył nim prosto w Kosuke. Kula jadowitego reiatsu rozbiła się o pierś mięśniaka, którego spowiły teraz zielone opary. Chłopak uskoczył szybko, ale było już za późno. Został trafiony i teraz paraliżująca energia pomału zaczęła rozchodzić się po jego ciele.
Kosuke wytrzeszczył oczy na Kaz'a i krzyknął ochryple. Zaatakował raz jeszcze, ale te chaotyczne cięcie w żaden sposób nie mogło zagrozić szarowłosemu, który płynnie przeszedł bokiem. Trucizna potrzebowała kilku chwil, aby zacząć działać, a potem Kazue mógł praktycznie ogłosić swoje zwycięstwo.
- Kosuke, wycofaj się! - Zawołał ten trzeci z drużyny szczurka. On chyba zrozumiał, że jedyne co mogą w tej sytuacji ugrać to remis. Ale dla Kaz'a ten wynik nie był już zadowalajacy.
- Bierz go, już jest twój! - dopingował z tyłu Sorata.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 21:10

Plan nie udał się dokładnie tak jak tego oczekiwał, lecz główny zamiar został spełniony. Ramię trochę go bolało po otrzymanym ciosie, jednak już nie taki ból odczuwał wcześniej i dawał jakoś radę. Tym razem musiało być tak samo. Ręka pewnie poboleje trochę i niedługo wydobrzeje. Zresztą i tak nie stracił w niej władzy, więc wszystko było jak najbardziej w porządku.
Dobrze, że zgromadzone wcześniej reiatsu nie rozpłynęło się gdzieś, tylko zdołał je utrzymać i uderzyć w Kosuke. Zniknął on w zielonej chmurze. Kolejny punkt dla Kazuego. Dzięki paraliżującemu działaniu Dokubutsu miał teraz ogromną szansę na skończenie tego teatrzyku. Nie mógł pozwolić by oponent skorzystał z rady danej mu przez jego partnerów. Trucizna powinna mu znacząco utrudnić zadanie, jednak potrzebowała chwili czasu. Powinno już jakieś pomniejsze skutki wywołać. Kaz zamarkował doskok w prawą stronę rywala, po czym szybko odbił w lewą, a korzystając z energii i zamachu który wykonał, zadał potężny cios skierowany w ramię przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 21:26

Kosuke cofał się, ale na jego nieszczęście Kaz nie miał zamiaru mu odpuścić. Mięśniak miał przygotowany bokken do obrony, ale trzymał go nisko, jakby siły potrzebne do efektywnej walki były u niego na wyczerpaniu.
Pomysł Kazue z markowanym atakiem wypalił całkowicie. Otrzymane ciosy, trujące kidou i zmęczenie, sprawiły, że Kosuke był zbyt wolny, aby uniknąć czy choćby zblokować atak.
Syknął głośno, gdy bokken uderzył go w ramię. Cofnął się o krok, zachwiał i runął do tyłu, upuszczając przy tym broń.
- Mamy zwycięzcę! Osiemnaście sekund przed końcem! - krzyknął sędzia.
Z trybun odezwały się głosy pełne niedowierzania. Co to? Rukończyk wygrał ze szlachcicem? Tylko Katsu wiwatował głośno i bił brało.
Jednak dla Kaz'a ważniejszy był zapewne widok czerwonej od wściekłości twarzy szczurka. Wydawało się, że zaraz z uszu wystrzelą mu pióropusze pary.
Nagle coś chwyciło Kazuego za kark i zmusiło go do pochylenia się.
- Ha! To mój chłopak! - krzyknął Sorata, mierzwiąc pięścią szare włosy Inugami'ego.
Gdy już wypuścił chłopaka z uścisku, Kaz zobaczył obok siebie Manę, która przyglądała mu się z zachwytem.
- To było niesamowite Kazue-san! - pisnęła z przejęciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 21:44

To jest to! Wreszcie koniec walki. Udany markowany atak dokończył dzieła zniszczenia, dokładnie tak jak to zaplanował. Kosuke nie miał czego szukać w walce z Kazue. On sam był dość zaskoczony wynikiem tego starcia, oczywiście miał wcześniej nadzieję na zwycięstwo, a to przyszło wcale nie tak ciężko. Wszak dosięgnął go tylko jeden cios. Miał sporo szczęścia. Teraz mógł odetchnąć z ulgą i czekać na rezultaty kolejnych pojedynków oraz ewentualnie przygotować się na kolejne starcie.
Spojrzał na publikę pełną szlacheckich gęb. Z chęcią pokazałby im teraz środkowy palec, pokazując jednocześnie na Kosuke. Pokazałby im, żeby zapomnieli o zadzieraniu z nim. Jednak nie zdobył się na takowy gest, wolał nie robić sobie kolejnych wrogów. Starczyło mu jak na razie obecnych. Spoglądał też na szczura wyzywająco. I co teraz pokaże nam pan myszowaty?
- Tak, tak. Dziękuję. - odparł Kaz wyrywając się z uścisku Hono. A więc na kogo teraz czas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 22:14

- Noo, to teraz mamy już z górki. - Zaśmiał się Sorata. - Ja załatwię jednego, mała drugiego i możemy wracać do domu z uczuciem dobrze spełnionego obowiązku.
Mana zmarkotniała trochę. Widać ona nie była wcale pewna końcowego sukcesu, a przynajmniej miała wątpliwości odnoście swojego pojedynku.
Zgodnie z ich wcześniejszymi ustaleniami teraz do walki miał podejść Hono. Niewiadomą pozostało z kim przyjdzie mu się zmierzyć. Wcześniej obie drużyny przekazały sędziemu kolejność, w której zawodnicy będą walczyć i teraz Sorata patrzył ze sporym
zainteresowaniem na szczurka i ciemnowłosego nieznajomego.
Aktualnie byli zajęci podnoszeniem na nogi Kosuke. Biedak dostał nogi z waty i bez podparcia kolegów nie mógł ustać. W dodatku na twarzy był lekko... zielony. Podszedł do nich sędzia, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Z trybun zszedł postawny uczeń z wyższego rocznika, który odprowadził Kosuke na bok. Mogli kontynuować.
Wyglądało na to, że Sorata zmierzy się z ciemnowłosym nieznajomym. Ten chłopak był szczupły i dosyć wysoki. Miał spiczasty podbródek i lekko wystające kości policzkowe. Szare oczy spoglądały analitycznie na Soratę, który tryskał humorem po zwycięstwie Kaz'a i zachowywał się trochę jakby już wygrali.

Hono i ciemnowłosy stanęli kilka metrów od siebie. Sorata uniósł zaciśniętą pięść w stronę publiczności niczym gladiator chcący zapewnić widzów o swoim zwycięstwie.
- Dawaj, Hono! Bo inaczej zawołam twoją siostrę i ona pokaże ci, jak walczą prawdziwi mężczyźni! - krzyknął Katsu, na co Sorata machnął lekceważąco ręką.
Drugi uczestnik tego pojedynku stał nieruchomo z pochyloną głową. Wydawało się, że zamiast robienia wygłupów woli skoncentrować się przed pojedynkiem. Sędzia uniósł dłoń co było znakiem dla zawodników, aby się przygotowali.
Ciemnowłosy ukłonił się krótko, po czym dobył bokken. Sorata zrezygnował z grzeczności i od razu sięgnął po broń.
- Do walki! - zarządził sędzia.
Sorata od razu odskoczył w tył.
- Hainawa! - krzyknął i z jego wyciągniętej dłoni wystrzelił świetlisty sznur, który okręcił się wokół ramion czarnowłosego.
Sorata skoczył naprzód z okrzykiem triumfu na ustach.
- Zaklęcie wiążące numer osiem - Seki! - ryknął ciemnowłosy. Przed nim pojawiła się świetlista kula, w którą Sorata z rozpędu uderzył. Hono wyleciał kilka metrów w tył. Upadł plecami na ziemię, z której zaraz zaczął się zbierać. Jednak te kilka sekund pozwoliły ciemnowłosemu rozerwać krępujące go więzy.
Sorata zaśmiał się głośno i runął na przeciwnika z pasją. Rozpoczęła się wymiana ciosów. Kazue jeszcze nigdy nie widział takiej walki. Bokkeny przeszywały powietrze zderzając się ze sobą. Walczący zwinnie unikali, umiejętnie blokowali, aby sekundę później wyprowadzić atak na moment spychający przeciwnika do defensywy. Wydawało się, że Sorata uzyskał lekką przewagę, ale wtedy obu otoczyła poświata reiatsu, jaśniejszego i gęstszego niż było to w przypadku Kosuke czy Kaz'a.
Od tego momentu walka wkroczyła na jeszcze wyższy poziom. Bokkeny zamieniły się ciemne plamy, które oddzielały walczących od siebie. Obydwoje otrzymali kilka ciosów, ale żaden nie miał zamiaru ustąpić pola. W końcu, gdy trzy minuty przeznaczone na pojedynek dobiegały końca, studenci odskoczyli od siebie.
- Zawiruj powietrze...! - zaczął Sorata, na co ciemnowłosy odpowiedział inną inkantacją.
- Niebo przesłoniła strzała mroku...!
Widownia spoglądała w skupieniu, bo oto zaraz miało dojść do końcowego rozstrzygnięcia.
-Kasai! - Od strony Hono wystrzeliło małe płomieniste tornado.
- Kuragari! - W dłoni ciemnowłosego zmaterializowała się czarna strzała, którą natychmiast rzucił w Soratę.
Kidou wyminęły się i uderzyły w cel.
Sorata dostał strzałą w brzuch. Zgarbiony cofnął się o krok, zaraz jednak podniósł głowę, bo oto jego przeciwnika zasłoniło ogniste zaklęcie, które rozwiało się ukazując wciąż stojącego ciemnowłosego. Miał przysmolony mundurek, ale ani mu się widziało upaść.
- Czas minął! Mamy remis!
Od strony widowni rozległy się gorące oklaski. Ten pojedynek był niewątpliwie znacznie bardziej emocjonujący i zaciekły niż pierwsze starcie.
Mana wypuściła głośno powietrze.
- Ojej, dobrze, że na niego nie trafiłam - rzekła z wyraźną ulgą. Jej pozostał szczurek, z którym już raz wygrała. Oby i dziś to powtórzyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 9 Mar 2013 - 22:41

- Teraz się okaże kogo on tu sprowadził. Wydaje mi się, że nie powinieneś mieć z nimi problemu - odpowiedział mu zdyszany odrobinę Kazue. Nie spodziewał się wiele po 'przyjaciołach' szczurka, toteż myślał, że nie powinni napotkać większego oporu. Jak się później okazało, bardzo się mylił.
Gdy widział jak przeciwna drużyna musiała pomagać Kosuke, zdał sobie sprawę, że właśnie wygrał swoją pierwszą walkę na poważnie. Niewątpliwie dał mu nieco popalić, co mógł właśnie zobaczyć, gdy ten słaniał się na nogach.
Zachowanie Soraty było trochę denerwujące, zachowywał się tak radośnie jakby właśnie świętował zwycięstwo. A do tego jeszcze daleka droga, pomyślał sobie Inugami. Spojrzał na pole walki, gdzie przeciwnicy zdążyli się już ustawić naprzeciw siebie. Wtem zaczęli ich taniec z bokkenami i kidou strzelającymi nie gorzej niż fajerwerki rodu Shiba. Już po kilku chwilach i rzuconych zaklęciach, chłopak zaczął martwić się o to zwycięstwo które zwiastował Sorata. Wątpliwe było, żeby ktoś nieobeznany z zajęciem shinigami znał takie kidou i tak dobrze walczył. Został bardzo dobrze wyszkolony, czego dowodził właśnie w starciu. Jakaż szkoda, że dołączył do kogoś takiego jak ten szczur. Kaz ze zdziwieniem przyglądał się walce, próbując podpatrzeć i analizować ruchy które wykonują obaj. Wszelakie ciosy i uniki były dla Kaz'a czymś niepowtarzalnym, nigdy jeszcze nie widział tak zaciętej walki. Jednak nie skończyła się tak jak myślał on jak i Sorata. Kto wie jak skończyła by się gdyby Hono podszedł do niej bardziej skoncentrowany i na poważnie. Tymczasem musieli się zadowolić remisem i bez względu na wynik potyczki szczura i Many, następny w kolejce był on i nieznajomy. Jeśli do tej walki by doszło... cóż, Kaz miał tylko jeden plan. Przeżyć trzy minuty, nic ponadto. Szczerze wątpił w to, czy mógłby dać sobie z nim radę. Jedynym ratunkiem mogło być zmęczenie które dopadłoby go po walce z Soratą. Jednak czy tak będzie?
- Mówiłem, że może nie być tak łatwo. - poklepał czerwonowłosego po ramieniu.
- Powodzenia Mana - uniósł kciuk w górę - Dasz mu radę.
Pozwolił ochłonąć trochę chłopakowi po czym spytał:
- Teraz będzie moja kolej, będę walczył z tym nieznanym kolesiem. Udało Ci się wychwycić jakieś słabe strony?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Stare Boisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs