IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stare Boisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 14 Mar 2013 - 14:17

- To całkiem naturalne, że ci pomagam... - odrzekła spokojnie Midori. Niewątpliwie miła była z niej dziewczyna, w końcu nie każdy zrobiłby tyle dla osoby, którś poznało się ledwie dzień wcześniej. Kazue miał farta, że natrafił na taką dobroduszną sąsiadkę.

Na posiłek nie musieli długo czekać. Midori stosunkowo szybko zjawiła się z tacką, na której znajdowały się miski z ramen. Złocisty bulion i skąpane w nim kawałki mięsa wieprzowego i warzyw smakowały wybornie. Niestety sytuacja nie pozwalała na spokojne cieszenie się posiłkiem. Kolacja upłynęła w ponurej atmosferze, której ciszy nikt nie miał ochoty przerywać.
Midori musiała uznać, że już dość dzisiaj przeżyli i nie zadawała żadnych pytań. Mana z kolei wyglądała na lekko otępiałą, jakby pogodziła się już z sytuacją i teraz tylko biernie czekała na to co przyniesie im najbliższa przyszłość. Niestety od niej nie mogli spodziewać się prezentów, a przynajmniej nie miłych prezentów. Kto wie co spotka ich po przekroczeniu progów akademii? Może od razu pojawi się nauczyciel, który zaprowadzi ich do gabinetu dyrektora, który w dosadnych słowach wyjaśni im ogrom ich przewinienia na koniec oznajmiając, że w akademii nie mają już czego szukać. W takiej sytuacji chłopak byłby zmuszony do powrotu do rukonu. Pogrzebane zostaną marzenia o wypełnieniu zemsty na pustych...

Kolacja się skończyła, a Kaz jeśli tylko chciał mógł wrócić do domu. Midori nakłoniła Manę, aby została u niej na noc, mówiąc, że niebezpiecznie jest błąkać się po ciemku. Cóż, ulice seireitei były raczej bezpieczne, ale lepiej dmuchać na zimno.
Podczas całej kolacji Kazue czuł, jak rei wylewa się z dziewczynki dookoła. Zupełnie, jakby w tym dosyć ponurym stanie nie mogła nad nim zapanować. Akademia straciłaby wiele, gdyby ktoś z tak wielkim poziomem mocy został wykluczony ze studenckich szeregów. Zresztą i sam Kaz miał jakieś predyspozycję, aby kiedyś stać się wartościowym shinigami.
Byłoby szkoda gdyby się to nie ziściło...

Chłopak pożegnał się grzecznie i udał się do swojego domu, gdzie miał spędzić niespokojną noc.

http://bleach.iowoi.org/t1757p120-dom-kazuego-inugami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 18:01

CZaras

Niebo krwawiło, kiedy dzień powoli ustępował miejsca nocy. Chłodny wiatr siekał Natsuo w twarz, gdy szedł zabezpieczyć dobro swojego wychowanka. Na szczęście boisko mieściło się ledwie kilkaset metrów od murów akademii. Skryte między magazynami, było zarośnięte przez wysoką trawę. Na rozlatujących się drewnianych ławkach przysiadła około trzydziestka studentów z różnych klas i roczników. Dla akademickiej braci walki toczące się na zaniedbanym boisku były nie lada atrakcją.
Poniżej publiki, Natsuo dojrzał Shun'a. Stał samotnie, wpatrzony w grupkę chłopców wśród, których musiał znajdować się jego przeciwnik.
Shihouin podszedł do bliznowatego, który zauważył go dopiero wtedy, kiedy znalazł się tuż przy nim.
- Ty tutaj, Senpai? - Zdziwił się. Dłoń zaciskał na bokkenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 18:23

Natsuo pobiegł ile sił w nogach napędzony wkurzeniem na swojego podopiecznego. Jak można w tak kretyński sposób rozwiązywać swoje zatargi. W ten sposób nie da się wygrać. Albo dasz komuś po twarzy i wpadniesz w kłopoty, albo Ty dostaniesz po twarzy i wpadniesz w kłopoty. Cóż za idiotyzm. Niestety, więc pierwsze wrażenie z porównaniem do Ryuu nie było tak mylne. Myślał chłopak biegnąc. Odetchnął gdy zobaczył Shuna jeszcze przed walką. Podszedł do niego i usłyszał jego idiotyczne przywitanie.
- Chciałbym i ja być zdziwiony, że Cię tu spotkałem. powiedział z surową miną. - Niestety przyszedłem tu świadomy głupoty, której chcesz się dopuścić. Możesz mnie uświadomić co Ci strzeliło do głowy, że zdecydowałeś się na tak idiotyczne rozwiązanie swojego problemu? spytał. Rzadko kiedy Natsuo wypowiadał się tonem zimnym, lecz teraz ten był mroźny niczym lód. W przeciwieństwo do oczu chłopaka, z których trzaskały iskry wściekłości. Nie cierpię, nie cierpię łojenia się po mordach w celu wyznaczenia tego, który ma racje. To tak jakby tezy tego z większym bicepsem, z który powinny być uznawane za mądre i logiczne. To Ci mniejsi często wysuwają racjonalne słowa. Prawo pięści jest domeną kretynów, niecywilizowanych, prymitywnych małp! Podobno seiretei uznawane jest za cywilizacje, a nadal w XI oddziale coś takiego istnieje. Podobno akademia shino szkoli najbardziej elitarną jednostkę świata, a znajduje się tylu kretynów przychodzących po to, aby oglądać jak dwóch innych kretynów tłucze się po facjatach. Z tego bezmyślnego ciemnego tłumu, wyłaniane jest kto ma racje. O ironio tutaj o prawdzie decyduje biceps, a nie mózg. Coś takiego trzeba wyplenić z cywilizowanego świata. Trzeba to zastąpić prawem racji, racjonalnej tezy i respektowaniem praw logicznych i mądrych ustalonych przez takichże właśnie ludzi. Założę się, że największy z debili udający się za młodziana szkolący te niezdyscyplinowaną bandę jemu podobnych przymyka na to oko, aby szkolić... jak on to mówił "twardych żołnierzy"? Cóż za prymitywność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 19:59

Shun rzucił Natsuo wyzywające spojrzenie.
- To moja kwestia, senpai - oświadczył sucho. - Mam swoje powody, aby tutaj walczyć i nikt mnie od tego nie odwiedzie.
Skierował wzrok na grupkę chłopców, która stała na środku boiska. Było ich czterech z czego najbardziej wyróżniał się blady młodzian o białych, jak śnieg włosach.
Od trybun dochodziły ich wesołe głosy studentów rozprawiających o tym kto dzisiejszego wieczoru wyjdzie z boiska jako zwycięzca.
Dla nich było to doskonałe widowisko. Natsuo usłyszał nawet donośny głos jednego z widzów namawiającego do obstawiania wyniku pojedynku. Oczywiście obstawiania za pieniądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 20:18

- Twoja kwestia powiadasz? Zagrzmiał Natsuo. - Jak powiem Ci, że przez to możesz mieć przerąbane, możesz obmywać do końca semestru wszystkie akademickie toalety i zostać zdanym na dodatkowe wykłady karne senseia Zoriego to pewnie też mi powiesz, że to Twoja kwestia co? Cóż za zadufanie w sobie i egoizm. Kto, by pomyślał, ze tak szybko będę musiał przypomnieć Ci słowa z naszego pierwszego spotkania. Słowa umowy, której zawarliśmy. "Jestem Twoim opiekunem i czy tego chcesz czy nie Twoje wyniki, sukcesy i porażki są od teraz i moją sprawą". Mówi Ci to coś e? Zresztą sam powiedziałeś, że sam zgłosiłeś się do sensei, aby uczyniła Cię podopiecznym jednego z czwartoklasistów. Myślałeś sobie pewnie, że będziesz czerpał z tego same profity co? Ktoś kto dotarł dalej będzie pomagał Ci i wskazywał drogę. Normalnie żyć nie umierać. Niestety tak to różowo nie wygląda. Masz pewne obowiązki wobec mnie wynikające z tego, że jesteś moim podopiecznym. Masz w sobie choć krztę honoru aby choć spróbować się z nich wywiązać? Jeśli tak to powiedz mi w imię jakich idei bierzesz udział w tej farsie. Z jakiego powodu schodzisz do poziomu idiotów, którym bicepsy zastępują mózgi i to właśnie nimi myślą... o ile w ogóle to robią. Mówił jak natchniony Shihouin spoglądając prosto w oczy podopiecznego i ostrzeliwując go gniewnymi, surowymi spojrzeniami. Ręce arystokrata miał założone na piersiach, a w głosie słychać było złość, ale też po części zawód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 20:30

Dłoń trzymająca bokken zadrżała. Usta wykrzywiły się w gniewnym grymasie, a oczy zaczęły miotać iskrami wściekłości. Natsuo po raz pierwszy widział Shun'a takiego. Z twarzą poznaczoną bliznami wydał się nagle bardzo groźny, zdolny do wszystkiego.
- To... - wycedził. - Nikt nie będzie ze mnie drwić. Nikt nie będzie szydzić ze mnie i mojej rodziny. Nie pozwolę na to i stanę do walki nawet z samym królem dusz jeśli będzie trzeba.
Odwrócił się gwałtownie od Natsuo.
- Hoho, kogo tu widzę. - Całkiem inny głos. Znajomy i przyjazny. To Benjirou zeszedł z trybun i podszedł do szlachcica z wyciągniętą prawicą. - Ach, tak. W końcu jesteś opiekunem tego chłopca. W takim razie twoja obecność mnie nie dziwi. - Okularnik uśmiechał się szeroko. Klepnął się w pierś. -Ja jestem tutaj z innego powodu, bo widzisz zostałem sędzią. Fascynujące prawda? Dotąd przyglądałem się tym pojedynkom jedynie w charakterze biernego widza natomiast teraz ugryzę to z innej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 20:50

- Rozumiem. Powiedział Natsuo momentalnie uspokajając się. Powód, który podał do niego przemówił. Zrozumiał, że chłopak mógł się w tamtym gniewie zagubić, a jego rolą, rolą opiekuna było wskazać mu w zagubieniu odpowiednią drogę tak, aby nie dał z siebie szydzić, ale żeby też nie dawał się prowokować w tak idiotyczny sposób. Gdy przyszedł Benjirou Shihouin spojrzał na niego spokojnie i gestem pokazał, aby ten dał mu sekundkę na dokończenie rozmowy. Arystokrata położył Shunowi rękę na ramieniu gdy ten stał do niego plecami:
- Nie każę Ci pozwalać sobie z siebie drwić, a wręcz przeciwnie rozkazuje Ci, abyś tego nie robił. Czemu, jednak zamiast wyzywać go na mordobicie nie wyszydziłeś go lub jego bliskiego? Albo przykładowo nie wyzwałeś go na pojedynek podczas lekcji zanjutsu czy hakudy. W taki sposób mógłbyś obić mu facjatę bez ryzyka, że spadną na Ciebie niemiłe konsekwencje? Nie kryje też, że źle mi z faktem iż nie przyszedłeś do mnie zanim zdecydowałeś się na coś takiego. Ponadto radzę Ci nauczyć się cierpliwości. Wielu będzie próbowało Cię sprowokować, jeśli zawsze będziesz odpowiadał ślepym gniewem to narobisz sobie biedy. Nie będę prosił Cię o to, abyś nie wyszedł do walki jeśli zgodzisz się ze mną o tym później porozmawiać... i skopiesz temu gościowi zadek. Zgoda? Mówił to uprzejmie i spokojnie tonem raczej dyplomaty. Dopiero po tym jak wszystko ustalił ze swoim podopiecznym uścisnął dłoń Benjirou.
- Żartujesz sobie ze mnie? Też bierzesz udział w tej farsie? zapytał na wejściu z gniewną miną. Zdaje się, że pojawienie się kumpla z klasy znowu wprowadzała Shihouina w stan wściekłości.
- Ja w tym niczego fascynującego nie widzę. Dla mnie to prymitywne i żałosne. Szczerze mówiąc jesteś jedną z ostatnich osób, które sądziłem że tu spotkam i jestem z tego wyjątkowo nierad. Powiedział spoglądając badawczo na okularnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 21:09

Shun nie odtrącił dłoni Natsuo, chociaż szlachcic wyczuł, że kolega drży.
- Miałbym zniżać się do jego poziomu, senpai? - Głos Shun'a był lodowaty. - Tam gdzie się wychowałem mężczyźni tak rozsądzają swoje spory... Zresztą widzę, że tutaj jest podobnie.
Postąpił krok do przodu uwalniając się od dłoni Shihouin'a.
Gdy z kolei Natsuo naskoczył na Benjirou ten przybrał minę niesłusznie zbesztanego psa.
- Prawdę mówiąc pierwsi shinigami byli niczym więcej, jak prymitywnymi barbarzyńcami. Patrząc na członków oddziału XI pewne tradycje z tamtym czasów zachowały się do dziś... No, ale nie masz czego się obawiać. - Poprawił okulary. - Po to jest sędzia, aby pilnować żeby wszystko poszło zgodnie z zasadami. Żadnych morderczych kidou, żadnej ostrej broni. Skończą najwyżej z kilkoma siniakami i poparzeniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 21:28

- Owszem, w rukongai panuje prawo pięści i po części w seiretei też. Jest to jedna z tych rzeczy, które bolą mnie niezmiernie. O tym czy ktoś ma racje w cywilizowanym świecie powinna decydować słuszność wygłaszanej przez niego tezy, a nie siła, którą posiada. W mojej opinii nawet najmniejszy w każdym zakamarku Soul Society powinien mieć prawo do tego, aby go posłuchano? Kto wie, może jest przecież mądry i będzie mówił rzeczy prawdziwe. Naprawdę uważasz, że prawo pięści jest słuszne? Że potencjał tego małego człowieka powinien zostać zmarnowany, ponieważ jest słaby? Naprawdę to Ci w duszy gra? Ostatnie pytania zadał z nadzieją, że odpowiedź jego podopiecznego będzie przecząca. Nadal utrzymywał ton spokojny i uprzejmy, który wrócił do niego jakiś czas temu gdy ten ochłonął po powodzie podanym przez Shuna.

Zaś co do rozmowy z Benjirou wyraz twarzy Natsuo nie zmienił się. Był surowy i gniewny jak jego głos, którym się wypowiedział:
- Pierwsi ludzie natomiast nie potrafili budować takich wielkich budowli w jakich my teraz mieszkamy. To oznacza, że i my powinniśmy mieszkać w lepiankach? Zapytał retorycznie na początek. Po czym wytłumaczył porównanie - To że nasi przodkowie byli barbarzyńcami nie znaczy, że przez rozwój ta prymitywność nie powinna zostać wykluczona. Zaś co do oddziału XI to moje serce krwawi gdy myślę o tym jaki jest jego stan. Powiedział na kogoś smutnym głosem. Na ostatnią wypowiedź Shihouin parsknął śmiechem raczej pogardzającym:
- Jest tu gdzieś ktoś kto zna się w wysokim stopniu na medycznym kidou? Jakiś medyk, lekarz ktokolwiek z podobnego zawodu? Podejrzewam, że nie, a nawet podczas zwykłego sparingu gdy kogoś takiego nie ma wystarczy trochę pecha bezpośrednie trafienie w to miejsce wskazał jabłko Adama na własnej szyi - i nieszczęśnik na 95% jest martwy. Są dziesiątki podobnych wrażliwych punktów naszego organizmu, których nieszczęśliwe trafienie może się tak skończyć. Nie praw mi, więc banałów o tym, że nie powinienem się martwić. Mówił to dość szybko i gniewnie. Głupota tego co tutaj się działo wręcz nie mieściła się w głowie Shihouina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 21:41

- Nie znalazłem się tutaj, aby udowadniać swoje racje - rzekł Shun odwrócony plecami do Natsuo. - Chce wziąć odwet za słowa, które wypowiedział ten głupiec... Po za tym przyda mu się lekcja. Może dzięki temu spokornieje.
Benjirou machnął lekceważąco ręką na zarzuty Shihouin'a.
- Mamy tutaj studenta piątego roku, który za kilka miesięcy przystąpi do czwartej dywizji. Poradzi sobie. - Ben spojrzał na chudego chłopaka siedzącego w pierwszym rzędzie. O nogi opartą miał apteczkę. - Zresztą nazbyt się frasujesz. Jesteśmy przyszłymi shinigami, a nie rukońskimi dziećmi, które okładają się patykami. Tradycja tych pojedynków sięga kilka wieków wstecz i jak dotąd nie możemy zapisać na ich koncie ofiary śmiertelnej czy też trwale okaleczonej.
- Zaczynajmy już! Przed snem chcę wziąć jeszcze kąpiel.
Białowłosy przeczesał dłonią krótkie włosy i uśmiechnął się drapieżnie wychodząc przed kolegów. Jego oczy połyskiwały żółcią. Przypominał wygłodzonego wilka, który zwietrzył zapach zwierzyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 22:12

- Zamykasz kolejny pierścień nienawiści. Jedna zawieść tworzy kolejną i tak dalej, aż wytwarza się obecny niekończący się łańcuch. Bardziej niż to czy on spokornieje zastanawia mnie kiedy Ty zmądrzejesz do tego stopnia, aby przekazywać sobą prawdę i mądrość, a nie kontynuować tradycje złości i zawiści. Życzę Ci, abyś to zrobił wcześniej niż później, bo dając się sprowokować przez każdego prędzej czy później wylądujesz tam gdzie ja w pierwszej klasie. W ośrodku specjalnym, a uwierz mi że tego nie chcesz. Powiedział Natsuo głosem raczej smutnym dość powoli układając słowa.

- I dzięki Bogu, że nikt jeszcze tu nie zginął. Smutna, jednak prawda, że dopiero tragedia, by Was czegoś nauczyła. Nie rozumiem czemu logika nie może zastąpić Wam przykrego doświadczenia. Odpowiedział okularnikowi Shihouin teraz w głosie mając więcej rozgoryczenia aniżeli gniewu. Gdy białowłosy ponaglił ich...a w sumie raczej Benjirou i Shuna to Natsuo powiedział już kompletnie rozgoryczony:
- Kontynuujcie, więc swoją zwierzęcą tradycję i walczcie o tytuł samca alfa niczym dzikie, leśne psy. Mnie w to nie mieszajcie. Narazie. Po czym poszedł sobie wracając do akademika. Co robić? Co powinienem z tym zrobić? Z jednej strony brzydzi mnie ta tradycja i powinno się ją wyplenić. Czy powinienem, jednak czekać z tym do zostania Shinigami? A może powinienem napisać list do dyrektora, dozorczyni albo do któregoś członka ciała pedagogicznego? Z drugiej, jednak strony nie chciałbym być kapusiem, którego nienawidzi cały akademik. Muszę się z tym przespać. Podejmę decyzję o tym po rozmowie z ojcem na ten temat. To wydaje mi się najsłuszniejsze rozwiązanie. Na sam wpierw udał się do swojego pokoju. Zdjął górną część swojego studenckiego munduru i zaczął robić ćwiczenia fizyczne. Wiedział, że nie ma szans na medytacje w stanie takiego rozdrażnienia umysłu, więc postanowił trochę rozluźnić się wymęczając organizm. Z tego powodu narzucił, więc dość spore liczby powtórzeń poszczególnych zajęć. Zaczął natomiast od pompek, później przeszedł do brzuszków, przez przysiady i skłony. Każde z ćwiczeń podzielił na 3 serie oddzielone kole 15 sekundowymi przerwami. Po tym młody arystokrata poszedł pod natrysk. Chciał, aby wraz z wodą spłynęły z niego troski i nerwy. Z tego powodu siedział pod prysznicem stosunkowo długo. Po powrocie do pokoju położył się na łóżku. Przez dobrą godzinę nie szedł spać, lecz nie robił nic konkretnego. Był małomówny, a w zasadzie w ogóle unikał rozmowy ze współlokatorami przez rozdrażnienie. Jedynie krążył myślami w okół wydarzeń dziejących się na starym boisku, a największym pytaniem, które świszczało cały czas w głowie było "czy zakończyć ten trujący proceder czy też nie?". Po tej godzinie Natsuo doszedł do wniosku, że nie ma sensu się więcej zadręczać, ponieważ musi wyspać się, aby mieć siłę na jutrzejszy dzień w akademii. Przebrał się, więc w piżamkę i poszedł w kimę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 4 Sty 2014 - 23:11

Natsuo odwrócił się od budzącego w nim wstręt przedstawienia przemocy. Odchodząc słyszał za sobą donośny głos Benjirou wyjaśniający zasady pojedynku. Uderzenia drewna o drewno już go nie doszły, bowiem szybko skierował się z powrotem do akademiku.

http://bleach.iowoi.org/t1860p180-akademik-pokoj-natsuo-shihouin-i-jego-wspolokatorow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 18 Gru 2014 - 14:31

KOVASHI HIROTO

Z boiska dobiegały z daleka okrzyki ekscytacji, zdecydowanie działo się coś ciekawego. Daltonista wszedł na jedną z małych trybun postawionych wokół betonowego boiska. Te nie były w pełni zajęte, lecz zlazło się sporo osób wpatrzonych prosto na to co działo się na dole. Tam znajdowały się trzy osoby. Jeden blondyn wyglądający na 25 lat, wysoki i chudy, o zużytym mundurki wiszącym na nim jak na wieszaku i grzywce opadającej na oczy stał kawałek dalej od pozostałej dwójki i przyglądał im się w milczeniu. Wynajdowanie cech wyglądu reszty było nieco utrudnione. Ci znajdowali się, bowiem w ciągłym ruchu co w raz z lekką ciemnością i dystansem ograniczało widoczność. Zdecydowanie byli starsi od Kovashi'ego, obaj byli szerokimi drabami co pewno pomagało im, bowiem właśnie okładali się jeden przez drugiego. Walka była zaciekła i wyrównana w zasadzie to ciężko było ocenić, który z tu obecnych starcie wygra. Co konkretniejsze akcje, któregoś z nich wywoływało falę aplauzu wśród zebranych, to pewnie właśnie to usłyszał z przed boiska Hiroto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Czw 18 Gru 2014 - 21:05

No tak. Nieważne gdzie się znajdziemy rozrywki będą takie same. Czasem tylko staną się bardziej wyrafinowane. Kovashi zajął miejsce na trybunie i zaczął oglądać walkę. Nie widział za wiele ale coś tam czasem mignęło. Nie było pewne kto wygra ani tym bardziej kto walczy. Pewnym było, że wiwatujący postawili jakąś część swoich pieniędzy na któregoś z walczących. Kovashi poczekał moment aż jego wzrok przyzwyczai się chociaż trochę do panujących ciemności i postara się popatrzeć dokładniej na walkę i zgromadzonych tu ludzi. Być może znajdzie tutaj coś ciekawego. Na razie miał zamiar popatrzeć i czekać na rozwój wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 20 Gru 2014 - 12:31

Osiłki tłukły się między sobą bez większych sukcesów czy to z jednej czy z drugiej strony jeszcze przez chwilę, aż jeden z nich popełni błąd czy to przez pech czy przez własną głupotę tego Kovashi nie wyłapał i w rezultacie przyjął potężnego sierpa w polik. Facet musiał być twardy, bo ustał na nogach, lecz poważnie go musiało zamroczyć, bo się zatoczył chowając twarz nisko między desperacką gardą. Jego oponent nie zamierzał zaprzepaścić takiej sytuacji wyprowadzając kilka ciosów na schab, śledzionę i wątrobę, aż w końcu znalazł lukę w obronie przeciwnika i uderzył precyzyjnie czym posłał swego oponenta na piach.
- To koniec walki! zarządził sędzia wchodząc między stojącego, a leżącego "gladiatora". - Wygrał Namashi! obwieścił jeszcze po czym gestem wywołał kogoś zza kulis. Po chwili z jakąś teczką wybiegł kolejny gość wyglądający na studenta starszego roku i zaczął oglądać przegranego. Chyba był on od dbania o zdrowie walczących. Nawet zaś pokonany musiał być twardą sztuką, bo już się otrząsnął i usiadł na ziemi. Nowo przybyły poklepał go po ramieniu i poszedł, chyba nic mu się nie stało. Wygrany pomógł wstać przegranemu, uścisnęli sobie dłonie i poszli. Nagle rozległ się krzyk z trybuny, na której siedział Hiroto, dosłownie kilkanaście metrów obok niego:
- Chcecie się obłowić!? Pewno że chcecie! To ostatnia szansa, żeby postawić na kolejną walkę! Zmierzy się jednooki Katsushio i szlachetny Izayama! Zapraszam chętnych!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sob 20 Gru 2014 - 16:32

Walka była całkiem interesująca. Kovashi musiał przyznać, że obecni na arenie byli niesamowicie wytrzymali. Ale czego możemy się spodziewać po ludziach którzy walczą dla rozrywki, zarówno własnej jak i cudzej? Po skończonej walce do uszu daltonisty trafił zachęcający krzyk jakiegoś mężczyzny. Ale czy on chciał postawić swoje pieniądze? I na kogo? Zaraz, zaraz... jednooki? Nie, to przypadek. No bo przecież kilka osób mogło nie mieć oka. Z drugiej strony Kovashi nie znał imienia swojego lokatora. Nie zważając na te rozważania daltonista uznał, że zaryzykuje i postawi pieniądze na jednego z walczących. Niech będzie na jednookiego. Nie za dużo rzecz jasna. Coś koło 40 ryo o ile da się postawić taką sumę. Jeśli nie to jeśli kwota nie będzie większa niż 75 to jest w stanie zaryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pon 22 Gru 2014 - 11:17

Kovashi nawet nie interesując się przebitkami jakie wyznaczone są na poszczególnych walcząc, nie wiedząc ile może wygrać postanowił zaryzykować i postawić troszkę kasy na jednego z walczących. Udał się, więc do osoby, z którego buzi wychodziły krzyki, który okazał się dość niskim brunetem o lekko puszystej budowie i dał mu pieniądze (-40 ryo). Ten w zamian wypisał mu kartkę informującą, że zapłacił tyle i tyle wraz z podpisem tego właśnie chłopaka. Całkiem zorganizowane były skurczybyki, to trzeba było im przyznać. Ledwie po tym gdy Hiroto usiadł na boisku pojawiła się trójka. Sędzia wyglądał na tego samego. Pozostali zaś przypominali mu na oko, tak mniej więcej jego znajomych z grupy. Jednookiego rukończyka oraz blondyna, który często rozmawiał z Kasumi-Ouji Hisani. Czy byli to, jednak naprawdę oni to ciężko było powiedzieć w tych warunkach pogodowych. Różnica do poprzedniej walki była taka, że obaj trzymali w rękach bokkeny, zdaje się, że były tu różne dyscypliny walki. Wojownicy ukłonili się przed sobą jak nazywał zwyczaj, jeszcze sędzia coś chyba powiedział i starli się...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pon 22 Gru 2014 - 13:26

Kovashi nie był zainteresowany ewentualną wygraną. Postawił pieniądze tylko po to by nie wyróżniać się z tłumu. Walka zapowiadała się ciekawie. Daltonista nie był w stanie rozpoznać kto tam jest i czy walczący są mu znani. Ale nie o to tu chodziło. Chciał się odprężyć i pooglądać trochę walkę. A walka na bokkeny na pewno będzie ciekawsza. Kovashi chciał skupić się maksymalnie by zobaczyć to co najważniejsze. Nie był najlepszym wojownikiem ale umiał rozpoznać czy ktoś dobrze trzyma miecz i po czyjej stronie są większe szanse. Nie zdawał się rzecz jasna na to przeczucie. Raz, że czasem mogło być mylne, dwa, że zawsze można czymś zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pią 26 Gru 2014 - 21:05

Walczący tymczasem starli się ze sobą. Trzeba było, jednak przyznać, że pierwszy etap walki nie należał do zbyt zajmujących. Obaj gladiatorzy, byli bowiem przede wszystkim ostrożni. Jeden przez drugiego wyprowadzali ciosy sprawdzające reakcje rywala, lecz żaden z obecnych na boisku nie palił się zanadto do przejęcia inicjatywy... no a przynajmniej do pewnego momentu. Do tego czasu wraz z walczącymi trybuny, a przynajmniej ich bardziej rozgarnięta część zaczęła rozumieć wady i zalety poszczególnych wojowników. Szlachcic był bardziej uzdolniony technicznie i nieco szybszy, zaś rukończyk wygrywał w sile i wzroście. I to właśnie ten drugi pierwszy zaatakował zdecydowanie. Nagle po prostu jeden z jego ataków był znacznie mocniejszy i bardziej zdecydowany niż poprzedni, a za nim kolejny i jeszcze następny. Tym zaskoczył blondyna i zepchnął do defensywy zasypując gradem ciosów. Szlachcic cofał się coraz bardziej, lecz blokował wszelkie ataki, braki w sile nadrabiając dobrą techniką parowania. Gdy już wydawało się, że wygrana jednookiego jest jedynie kwestią czasu jego oponent zamiast blokować atak uniknął go ze zwinnością łasicy, a nim zaskoczony rukończyk zdążył ustawić blok wepchnął mu bokken prosto w brzuch. Brunet zawył i skulił się z bólu, lecz nie padł, a jego rywal ruszył do kolejnego ataku, który miał zakończyć te bitwę. Zaatakował, jednak z widoczną nonszalancją widocznie nie doceniając przeciwnika. Ten, bowiem od razu ustawił blok doprowadzając do zetknięcia się drewnianych mieczy. Podczas siłowania się na miecze miał przewagę i ją wykorzystywał coraz bardziej spychając przeciwnika, aż nagle coś niespodziewanego. Jednooki oderwał lewą dłoń od rękojeści swej broni i złapał za "ostrze" oponenta, a następnie pociągnął do siebie. Zaskoczony rywal nic nie mógł poradzić, a ten z całym impetem przywalił mu z byka w czoło. Cios był potężny, powalił szlachcica na ziemię i widocznie zakręcił mu w głowie. Rukończyk zdążył, bowiem bez problemu przyłożyć mu "ostrze" swej broni do gardła. Sędzie nie zawahał się i zakończył pojedynek. Tutaj widać, jednak nie było takiego szacunku między rywalami jak w poprzednim przypadku. Jednooki, bowiem splunął tylko w bok, położył bokken na ramieniu i wyszedł z boiska. Zamiast jego na "arenie" pojawił się ten sam chłopak robiący za medyka co poprzednio. Kovashi zaś zdaje się, że troszku się wzbogacił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Sro 7 Sty 2015 - 15:43

TO była ciekawa walka. Z początku nic nie wydawało się jasne ale z biegiem czasu coś już była widać. Jednak do samego końca Kovashi nie był pewny co do tego kto wygra. Kiedy walka się zakończyła Daltonista uświadomił sobie, że postawił na wygranego. Ucieszyło go to troszkę jednak i tak większa radość płynęła z widowiska jakie obejrzał. W jakiś sposób lubił takie rozrywki. Patrzenie na walczących, ich styl, ruchy... To wszystko zostawało w pamięci Kovashiego i tylko od niego zależy czy będzie w stanie to powtórzyć. I to było niezwykle interesujące. Cały czas rozmyślając Daltonista skierował się do punktu w którym może odebrać nagrodę. Był trochę ciekaw ile udało mu się "ugrać". A potem, o ile nic mu nie przeszkodzi, miał zamiar wrócić do swojego pokoju by odrobinę się wyspać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Pią 9 Sty 2015 - 11:31

Kovashi bez pospiechu, zamyślony ruszył do gościa, który przyjmował zakłady. Po chwili okazało się, że spora ilość ludzi tutaj miała w zwyczaju stawiać swoje pieniądze, na któregoś z wojowników, bowiem przed chłopakiem wytworzyła się całkiem długa kolejka. Do tego Hiroto spostrzegł trochę ludzi, którzy wychodzili z zawiedzioną miną. Generalnie trybuny powoli pustoszały, to chyba był koniec dzisiejszych zmagań. Nie było to dziwne, bo z każdą minutą poprzedniej walki widać było coraz mniej szczegółów. W końcu, jednak daltonista znalazł się na pierwszym miejscu kolejki i wręczył "bukmacherowi" swoją kartkę. Ten dał brunetowi 50 ryo i pogratulował wygranej, a do "mównicy" dopchnęła się następna osoba. Kovashi zaś mógł udać się do akademika, by odpocząć do reszty. Droga zajęła mu trochę, więcej niż poprzednio. Po pierwsze dlatego, że było sporo ciemniej, więc i bardziej musiał się starać, by się nie zgubić w było nie było nowym dla niego miejscu, a po drugie nie musiał się spieszyć. Gdy dotarł do drzwi akademika wyglądały one inaczej niż wtedy gdy je zamykał wychodząc. Znajdowała się na nich jego podobizna...
-----------
pisz w swoim pokoju
+ 50 ryo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stare Boisko   Today at 7:40

Powrót do góry Go down
 
Stare Boisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com