IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Apartament T. Ukko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Apartament T. Ukko   Wto 21 Kwi 2009 - 14:00

Można powiedzieć, iż budynek został stworzony z myślą o studentach, którzy poszukują tanich, jednoosobowych mieszkań. Budynek liczy tych mieszkań sześć, nie licząc jednego osobnego dla zarządcy, starszego pana, który mieszka na parterze. Dom jest dwupiętrowy, po trzy mieszkanka studenckie na każde piętro. Do tych leżących na parterze prowadzi zwykły tarasik odgrodzony betonową ścianką. Sprawa z górą wygląda podobnie, z tą różnicą, że na piętro trzeba wejść po betonowych schodach. Mieszkanie Taavettiego oznaczone jest numerem szóstym.

^------ (bardzo) uproszczony widok mieszkań

Gdy się wejdzie do środka, gościa wita długi przedpokój. Przy wejściu znajduje się wycieraczka oraz szafka na buty. Podłoga wyłożona jest matą, a ściany pokryte są białym tynkiem(niemalowane). Idąc prosto, mniej więcej w połowie długości korytarza, jest para bambusowych drzwi(japońskie) prowadzące w lewo lub w prawo.
Skręciwszy w lewo wejdzie się do pokoju i zarazem sypialni przeznaczonej dla jednej lub dwóch osób. Jest skromnie umeblowana, acz znajduje się w niej wszystko co potrzeba - wygodne łóżko, komoda i szafa na ubrania, skrytka(w ścianie) na pościel i odkurzacz. Stanowisko pracy i nauki, czyli biurko oraz stojący na nim komputer, telewizor stojący na niskiej szafce(z najnowszą konsolą do gier) i kotatsu będące w centrum pokoju.
Skręciwszy w prawo wejdzie się do kuchni, umeblowanej wystarczająco dobrze, a móc ugotować co się zechce.
Idąc na wprost, przez bambusowe drzwi, przejdzie się do niewielkiej łazienki ze zlewem(nad nim lustro), kabiny prysznicowej, toalety i szafeczki na kosmetyki, apteczkę, nisko wiszącą na ścianie. Pralka nie potrzebna, brudne ubrania można wyprać w pokoju użytkowym przygotowanym przez zarządcę.

1 - przedpokój
2 - salon, sypialnia
3 - kuchnia
4 - łazienka

^------ (bardzo) uproszczony schemat mieszkania(trochę niewymiarowy...)
________________________________________________________________________________________________________

Przedmioty zakupione w trakcie przygody:
-pudełeczko z elementami elektronicznym(płytki drukowane, rezystory, diody LED, przełącznik)

________________________________________________________________________________________________________

Taavetti po umyciu, ubraniu się i zjedzeniu śniadania, ok. godz 09:00, wyszedł z domu w poszukiwaniu interesującej go, dobrze płatnej pracy. Choć zaoszczędził trochę pieniędzy po ostatniej robocie, to i tak nie starczy mu jej na długo...
Zamknąwszy za sobą drzwi, klucz schował do kieszeni, wcisnąwszy go do portfela na wszelki wypadek. Pomyślawszy o tym czy wszystko wyłączył, zszedł z tarasu i wyszedł na ulicę. Jeszcze nie wynajął żadnego samochodu, to na piechtę poszedł w stronę miasta...


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Nie 31 Maj 2009 - 16:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Wto 21 Kwi 2009 - 17:59

Dzień zapowiadał się przepiękny, słońce padało na taras rozświetlając to niezbyt przyjemnie miejsce, lekki wiatr natomiast łagodził uczucie wszechobecnego gorąca. Gdy schodziłeś po schodach ujrzałeś swoją sąsiadkę spod nr. 2. Pani Hitomi, bo tak miała na imię staruszka, jak zawsze z uśmiechem na twarzy sprzątała parking przed domostwem, a jej leniwy kot uciekał przed jej miotłą.
-Dzień dobry drogi chłopcze- to była jej zwyczajowa reakcja, gdy Cię zobaczyła, przez chwilę zastanawiałeś się, czy jej nie odpowiedzieć, ale wiedziałeś, że jest niemalże głucha, więc i tak nie usłyszy, toteż postanowiłeś ruszać dalej w swą stronę.

Mijałeś szybkim krokiem inne budynki, wpierw inne podobne do tego, w jakim mieszkasz, z czasem, im bliżej centrum tym domy stawały się ładniejsze. Rozglądałeś się po okolicy marząc o posiadaniu jednego z takich domów. Powoli zbliżałeś się do samego centrum, twego celu, widziałeś już pierwsze wieżowce, a do twoich uszu docierał gwar i hałas samochodów.

Napisz post w temacie Centrum--> Ulica
<-- Pani Hitomi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 22 Kwi 2009 - 19:54

"McDonald rządzi światem..." pomyślał, po czym zaśmiał się krótko, dojadając hamburgera. Po spożyciu takowego, wyszedł z colą, aby wypić ją w drodze do sklepu...

W sklepie zaś kupił wszystko co było mu niezbędne do zabawy diodami. Mikroprocesorek był już w domu i tylko czekał na elementy wykonawcze...

Po zakupach udał się do domu, uznając zbliżające się ciemne chmury za dobry znak. Deszcz przyniesie oczekiwaną ulgę po ciepłym, acz niezbyt męczącym dniu(nie licząc dwóch dziwnych zdarzeń). Przyjął więc pierwsze krople z radością, a przez dalszą drogę powrotną towarzyszył mu uśmiech.
Wtem zobaczył postać, której obecność wydała mu się nieswoja... Podszedł do niej, widząc przez ścianę deszczu coraz więcej szczegółów. Samotna dziewczyna. Czemuż to klęczy? Podszedł bliżej, aby sprawdzić co się dzieje.
-Przepraszam, czy nic się Pani nie stało? - Zapytał spokojnie z lekką nutką troski w głosie.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 22 Kwi 2009 - 20:07

Deszcz zaczął padać coraz mocniej, twoja koszulka była już całkiem przemoczona. Na szczęście cała elektronika znajdowała się w torbie, więc była bezpieczna.

Dziewczyna spojrzała na Ciebie zapłakanym wzrokiem.
- Nie nic… nic- otarła łzy, i wysiliła się na lekki uśmiech. Chciałeś już odejść, gdy zaczęła mówić po cichu
- Straciłam dziś swój dom, nie mogłam go opłacić, więc mnie wyrzucili. Pracę również straciłam, moje życie legło w gruzach, przyjaciele już dawno odeszli, a teraz to…- nie wytrzymała, zamieniła się w istną fontannę łez.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 22 Kwi 2009 - 20:19

A wydawało mu się, że dzień zakończy się normalnie... Wziął głęboki oddech, po czym wypuścił z długim świstem. Spuścił głowę i zamknął oczy. Przez kurtynę mokrych, ciemno rudych włosów nie w sposób było zobaczyć jego wyrazu twarzy.
Mimo myśli kłębiących się pod jego czaszką, przykucnął obok dziewczyny i spojrzał na nią. Odgarnął włosy z twarzy, aby nie straszyć, po czym rzekł:
-Opowiesz mi o tym później... A teraz chodź. Zaprowadzę Cię w jakieś suche miejsce. - Kończąc, Taavetti podał wolną dłoń dziewczynie. "Jakieś"... Rzecz jasna mówił o swoim "domu".
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 22 Kwi 2009 - 20:50

Dziewczyna płakała jeszcze przez chwilę nie zwracając na Ciebie uwagi, więc musiałeś powtórzyć swoje słowa jeszcze raz, przez krótki moment myślałeś, że znowu nie usłyszała, gdy nagle jak za ruchem magicznej różdżki ucichła. Spojrzała na Ciebie niedowierzającym spojrzeniem

-Nn.. Naprawdę?- Gdy kiwnąłeś głową, ujrzałeś uśmiech na jej twarzy, po chwili wystrzeliła jak torpeda w twoim kierunku, przywaliła głową w twój podbródek ogłuszając Cię lekko. Lecz zdałeś sobie sprawę, że nie było to zamierzone, bo po chwili zarzuciła ci swoje ręce na szyje i zaczęła Cię ściskać i całować po policzkach

-Dziękuję!! Jesteś wspaniały, oh spadłeś mi z nieba, nie wierzę, ale mam szczęście, jesteś cudowny!!- Skakała wciąż mając ręce oplątane wokół twej szyi.

W końcu uspokoiła się
-To gdzie mieszkasz?- Zapytała z ciekawością w głosie.

Gdy dotarliście do twojego mieszkania jej mina mówiła, że jest średnio zadowolona, lecz po chwili wrócił na jej twarz znany Ci już uśmiech
-Trochę ciasno…, ale przytulnie- przeciągnęła palcem po jednej z szafek- Łoho… nie sprzątasz tu za często…, chociaż w pokoju masz dosyć czysto- zajrzała do jednego z pokoi. Władowała się do niego i usiadła po turecku na kanapie
-Na imię mi Naoko Tokuda, a Ty?- Spojrzała na Ciebie z ciekawością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 22 Kwi 2009 - 21:50

Mężczyzna zazgrzytał zębami, gdy zebrał w szczękę... Miał nadzieję, że jego włosy ukryły grymas na jego twarzy. "Jak na kogoś kto był na skraju rozpaczy, to jesteś bardzo żywa..." przez myśl mu przeszła zgryźliwa uwaga, gdy dziewczyna zaczęła go obściskiwać. W nieco niekomfortowej pozycji poczekał, aż się uspokoi... Później zaprowadził ją do siebie.

Ze spokojem przyjął uwagę o nieposprzątanym mieszkaniu. A nie... tylko zakurzonym. Mieszkanie 'studenta', to czego się spodziewać? Błysku? Przynajmniej wszystko w tym domu ma ręce i nogi.
Byli trochę mokrzy od tego deszczu, więc wypadałoby się jakoś ogarnąć... Tym czasem dziewczę walnęło się na jego łóżko-kanapie, popularnie nazywanej wersalką. "Jeszcze raz..." ostrzegł w myślach.
Siateczkę z elektroniką odłożył na kotatsu. Zaraz do niej dołączyła kabura z umiejscowionym w niej pistoletem. Taavetti przejechał palcami po swoich włosach. Rozczochrał je trochę, psując większość starannie plecionych warkoczyków. "Przynajmniej umyłem głowę..." uśmiechnął się kątem ust.
Wzrok swój zwrócił w stronę dziewczyny, swojego gościa. Skinął głową, po czym rzekł, siląc się o ciepły, przyjacielski ton.
-Taavetti Ukko. Nie, nie jestem stąd. - Odpowiedział wyprzedziwszy pytanie dziewczyny. Przyjrzawszy się jej ubraniu, dodał z chytrym uśmiechem. - Długo stałaś na tym deszczu? Lepiej żebyś się przebrała w coś suchego, nie chcę byś się przeziębiła i... - Tu palcem wskazał na wersalkę. - ...zamoczyła mi łóżka.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 7:49

Dziewczyna przez chwilę patrzyła na Ciebie jakby przetwarzała twoje słowa, zwłaszcza ostatnie, spojrzała na wersalkę i zerwała się z niej szybko, z rozbrajającym i szczerym uśmiechem
-Eee, tak, tak, przepraszam, nie chciałam zamoczyć twojej wersalki- drapała się zażenowana po głowie, jednocześnie wciąż uśmiechając się przepraszająco.

Poszedłeś do osobnego pokoju zmienić swoje ubranie, jednocześnie wciąż podsłuchiwałeś, co robiła twoja nowa lokatorka. Słyszałeś jak chodziła po pokoju i coś jakby przesuwała.

Gdy przebrałeś się, postanowiłeś wrócić do twego gościa. To, co zastałeś zaskoczyło Cię totalnie. Dziewczyna stała w samej bieliźnie zasłaniając się jedynie swoim mokrym ubraniem. Spojrzała na Ciebie, jej twarz przybrała kolor purpurowy
-Nie mam innych ubrań- powiedziała cichym zawstydzonym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 14:06

Wzruszył ramionami i wyszedł z pokoju, po drodze wziąwszy z szafy suche ubrania. Poszedł do łazienki, gdzie mógł liczyć na prywatność. Na wszelki wypadek zaryglował drzwi i przebrał się w suche ubrania... Mokry podkoszulek i spodnie rzucił na kubeł na brudną odzież, po czym wyszedł z łazienki przyodziany w czarny t-shirt z napisem "Freak" i białe spodenki za kolana.

Wrócił do pokoju zastanawiając się co mogła przez ten czas robić... Po otwarci drzwi, stanął przed nimi. Zmarszczył brwi, gdy na pierwszym planie znajdowała się roznegliżowana dziewczyna. Podrapał się po głowie, po czym wszedł do środka, drzwi zamknąwszy za sobą. Wystarczył mu jeden rzut oka, żeby zapamiętać ten widok, podziwiając przy tym walory dziewczyny.
-Cholera... - Mruknął bardziej do siebie, niż w stronę dziewczyny. - Myślałem, że pójdziesz się przebrać zaraz po mnie... Ehs... - Westchnąwszy podszedł do szafy, z której wygrzebał swoją koszulkę rozmiaru XL i jakieś shorty.
Koszulka jest czarnego koloru z logiem jakieś zespołu "R+". Shorty zaś były brązowe. Ogółem całość ubrań może się wydać 'trochę' za duża na dziewczynę, ale o to przecież mu chodziło...
Śmiejąc się podszedł do dziewczyny i wręczył jej swoje ubrania.
-Weź je, będą trochę za duże, ale w sam raz na noc. Na końcu korytarza jest łazienka. Odśwież się, już przygotowałem dla Ciebie świeży ręcznik. W międzyczasie zaparzę coś ciepłego do picia. - Rzekł z serdecznością godną gospodarza domu, którym przecież był... a przynajmniej jego skrawka.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 14:28

Naoko wzięła ubrania to ręki i zaczęła się im przyglądać
-Będę w nich wyglądać chyba jak w ręczniku- mruknęła pod nosem śmiejąc się, poczym spojrzała na Ciebie i zasłoniła się mocniej, ale nic nie powiedziała
- No dobra to ja idę się ubrać- można powiedzieć, że ruszyła lekkim truchtem przed siebie, usłyszałeś trzask zamykanych drzwi i zostałeś w pomieszczeniu sam.

Zacząłeś przygotowywać wszystko i nastawiłeś wodę. Dziewczyna wróciła ubrana w nowy strój, wyglądała całkiem komicznie, z za dużą koszulą i takimi samymi spodniami.
- Hmmmm…- spojrzała na nadruk na koszulce - Co to za zespół??- usiadła na wersalce tak jak wcześniej i spojrzała na Ciebie z zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 14:41

Poczekał, aż wyjdzie, po czym wyszedł zaraz za nią. Z tą różnicą, że poszedł do kuchni, gdzie przygotował dwa kubki na herbatę...
Po przygotowaniu herbaty, naczynia przełożył na drewnianą tacę, na którą też położył cukierniczkę, talerzyk z plasterkami cytryny i dwiema łyżeczkami. Mając zajęte ręce, wszelkie drzwi odsuwał nogą. Wchodząc do pokoju-salonu-sypialni odłożył tacę na blacie stolika-kotatsu. Usiadł przy meblu i czekał na dziewczynę...
W końcu weszła. Przywitał ją skinieniem głowy i szerokim uśmiechem, który wskazywał na to, że dziewczyna wygląda komicznie.
-Herbata... - Podał jej szklankę, uprzednio posłodziwszy ile chciała. Typowo europejska herbata, do której miejscowa dziewczyna mogła być nieprzyzwyczajona.
-Co to za zespół? - Zapytał w odpowiedzi, spojrzawszy na logo zespołu. - R+, to fanowski skrót niemieckiego zespołu Rammstein. Ciężkie rytmy z elementami elektroniki. - Ucieszył się na to pytanie. Jak można było się domyślić, słuchał tego typu muzyki...







EDIT - //Eeej... Zwracaj uwagę na opis domu... xD Nie po to się napracowałem...^^'//
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 15:42

- 2 łyżeczki…- sięgnęła po kubek i jedną z cytryn, poczym złapała go w obie ręce i zamyśliła się nad czymś przez chwilę. Pokręciła głową słysząc twe kolejne słowa i wróciła do świata realnego. Rozejrzała się po pokoju i zatrzymała wzrok na konsoli, potem przeniosła go na biurko i komputer
-Czym się zajmujesz? Wygląda jakbym trafiła do mieszkania jakiegoś informatyka studenta- skupiła w końcu wzrok na tobie. Pociągnęła łyk herbaty, lecz musiała szybko odłożyć kubek na blacie kotatsu.
-Gorące…- wyjaśniła, jednocześnie wystawiając język i wachlując go sobie dłonią.

Deszcz zaczął uderzać w okna z coraz większą zaciętością, a wiatr wzmagał się coraz bardziej. Wybiła godzina 20.30 Dzień powoli chylił się ku końcowi, a wasza rozmowa wciąż trwała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 15:56

Mężczyzna zaś nie słodził, ani cytryny nie wkładał. Nie miał takiej ochoty... W przeciwieństwie od Naoko, ten wpierw podmuchał, a dopiero później pił małymi łyczkami. Zerknął w stronę okna. "Mam nadzieję, że do jutra się poprawi..." - pomyślał, spojrzawszy na dziewczynę. Skupił się na jej twarzy.
-W Niemczech uzyskałem dyplom technika mechatronika. Mechatronik to... - Tu wzruszył ramionami, chcąc znaleźć jakiś prosty zamiennik. Nie wyglądała na osobę obeznaną w tego typu tematyce, a przy tym była dziewczyną... - ...specjalista od wszystkiego. Zaprojektuje, stworzy, zaprogramuje i uruchomi. - Znów wzruszył ramionami.
Dalej się wpatrywał w dziewczę ciemnoniebieskimi oczyma. Można było wypatrzeć skupienie na obliczu Taavettiego.
-A Ty czym się zajmujesz, Naoko?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 18:25

Naoko wyglądała na zafascynowaną słowami Taavettiego. Dopiero, gdy ten spytał się o to, czym zajmuje dziewczyna, trochę spochmurniała
-A wiesz, byłam dostawcą, przenosiłam różne listy, paczki- rzuciła to dosyć smętnym głosem, wydawało Ci się, że przygnębiło ją to pytanie.

Za oknem uderzył piorun. Dziewczyna podniosła głowę uśmiechnięta.
-Ale twoje zainteresowania wydają się być niezwykle interesujące… znasz się na grafice?- Chwilowy smutek zniknął całkowicie, zastąpił go dobrze znany Ci humor, ta dziewczyna była prawdziwą optymistką, albo po prostu unikała swoich problemów jak tylko się da.

-Hmmm, a może pokażesz mi coś trochę, co?? Widziałam, że masz coś w torbie- wzięła herbatę i zaczęła zaglądać do torby – oh, przepraszam, czasami jestem trochę za bardzo wścibska- machnęła ręką jakby chciała zbyć twoje oskarżycielskie spojrzenia, które nawet jeszcze nie padły i pociągnęła parę łyków herbaty.
-Dobra, naprawdę- uniosła lekko kubek jakby wznosiła toast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 19:14

-No cóż... Szczerze powiedziawszy to jeszcze nie mam pracy. Niedawno się tutaj przeniosłem, a jutro mam się zgłosić do jakiejś tam firmy... dostawczej. - W zamyśleniu zaczął przeczesywać bródkę, w tym samym czasie patrząc na dziewczynę. Chyba mu się coś pomyślało, że to ta sama firma...
-Grafika komputerowa? Niet... Mam za zadanie projektować i programować maszyny, które za mnie będą robiły inne maszyny. Przynajmniej tak to wygląda w praktyce... W Japonii podchodzicie do tych zagadnień bardziej 'zabawowo'. W Niemczech... - I tu przeprowadził krótki wywód na temat dziedzin robotyki podejmowanych w różnych krajach. Że w Niemczech to roboty przemysłowe, a w Japonii bioniczne, humonaidalne i tym podobne. Chciał stworzyć coś na rodzaj człowieka, a nie kolejnego robota do stanowiska przy taśmie produkcyjnej. Na zakończenie swego wywodu dodał.
-A... mogę Ci pokazać coś na ten temat... - Rzucił jej karcące spojrzenie, gdy dobierała się do jego zakupów.
Dopił swoją herbatę i wstał od stołu(można to tak nazwać), po czym podszedł do komputera. Odpalił go i przygotował sobie "stanowisko pracy". Miał sprawdzić informację na temat lokacji magazynu firmy, w której być może już jutro rozpocznie swoją pracę... Ale dalej nie wiedział co z kwestią dziewczyny. Niby mieszkanie opłacone, ale w dwie osoby...? Zerknął przez ramię na Naoko.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 19:41

Dziewczyna była wyraźnie znudzona tym, co mówiłeś o robotyce, ziewnęła kilka razy, lecz ty wydawałeś się w swoim żywiole i nie zwróciłeś na to uwagę, lecz gdy wspomniałeś o swym marzeniu wyglądała na zainteresowaną, widać lubi futurystyczne pomysły na technologię. Gdy wstawałeś Naoko odprowadziła Cię wzrokiem do twego, jak to ślicznie ująłeś, „stanowiska pracy”.

Komputer zaczął cicho brzęczeć, a na ekranie pojawił się ekran informujący o ładowaniu systemu. Gdy obróciłeś głowę, zobaczyłeś, jak Naoko odstawia szklankę i podnosi się z kanapy, wasze spojrzenia spotkały się na chwilę. Dziewczyna uśmiechnęła się i podeszła do Ciebie
-To, co mi pokażesz czarodzieju?- Powiedziała żartobliwie
-A właśnie, do czego Ci to?- Pokazała Ci twoją kaburę z pistoletem – Wiesz, ludzie z bronią palną, albo mają coś do ukrycia, albo są niebezpieczni, do której grupy należysz?- jej szczerość była rozbrajająca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 20:21

No cóż... Był pewny, że jak chce słuchać o mechatronice, to chce o niej się ciut dowiedzieć... W trakcie mowy jednak zwrócił uwagę na jej znudzoną minę, ale wiedział, że jak już zaczął, to wypadałoby to skończyć... I tak też zrobił.
-Zaraz pokażę, jeszcze muszę coś sprawdzić. - Rzekł, odwróciwszy głowę w stronę monitora.
Taavetti niemal automatycznie odpalił program popularnej przeglądarki internetowej i zaczął wygrzebywać informacje. Działał na dwóch kartach. W pierwszej szukał informacji na temat firmy przewozowej Wayakama i gdzie znajduje się jej siedziba w Karakura. W drugiej zaś przeglądał znane forum, na którym można było pogadać o luźnych elektronicznych projektach. Schematy skręcenia iluminofonu, stroboskopu i innych dyskotekowych 'zabawek'.
Wybrał temat, gdzie przedstawione zostało "jak zrobić obraz" z elementów elektronicznych. Tak pokazał Naoko drzwi, w których zamiast zwykłej szyby była umiejscowiona płyta pleksi z wkręconymi w nią diodami typu LED. Niby samo z siebie nie wydawało się ciekawe... Następna fotografia przedstawiała zapalone diody przy zgaszonym świetle, a to wyglądało dużo bardziej interesująco. Bowiem wcześniej umieszczone diody świeciły się niebieskim światłem, a były położone w taki sposób, że przedstawiały one smoka. Miła dla oka ozdoba, gdy ktoś gustuje w tego typu rzeczach...
Przypomniał mu się temat o broni, więc odpowiedział mimo chodem.
-Trzymam go dla własnego bezpieczeństwa. Mam licencję, kiedyś chodziłem nawet na strzelnicę... tak dla relaksu.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 20:44

Jak się okazało firma Wayakama była nieźle prosperującą małą firmą przewozową, jedna z jej fili znajdowała się w Karakurze, na obrzeżach miasta, jakieś 40 minut piechotą od twego mieszkania.

Forum ponownie zainteresowało twoją towarzyszkę, oglądała zdjęcia mówiąc, co chwilę
-łał- lub – super- Była naprawdę zafascynowana tym.
-Potrafiłbyś zrobić coś takiego?- Spojrzała w kierunku torby, a następnie na szafę i komodę- było by super, i ty nie masz pracy? Nie wieże, ludzie się powinni o Ciebie bić.

Widzisz jak trzyma twoją broń w dłoni, po chwili wyciągnęła magazynek, poczym sprawdziła komorę czy jest pusta
-Teżbym chciała taki mieć- westchnęła- kiedyś ojciec nauczył mnie strzelać, no, ale, to było dawno i teraz pewnie nie trafiła bym w ścianę z odległości 40 metrów- zachichotała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 21:20

"Ok... to wyjdę rano..." - zapisał stronę do ulubionych z karty 1, po czym zapisał stronkę z karty 2. Wyłączył przeglądarkę, następnie wpatrywał się chwilę w ekran monitora. Na pulpicie nienaganny porządek. Wyglądałby jak standardowy biurowy komputer, gdyby nie śmieszna tapeta z groteskowymi bohaterami jakiejś gry pijącymi przy jednym stole. Uśmiechnął się na ten widok, a zaczął się śmiać słysząc słowa dziewczyny.
-O mnie? Po prostu staram się robić to co lubię. - Odpowiedział śmiejąc się.
Widząc broń w jej ręku, mocno się zaniepokoił... ale gdy wytłumaczyła mu to i owo, jego wyraz twarzy zamienił się na pełny niedowierzania. Ostatnią rzeczą o jakiej by mógł pomyśleć o tej niezdarnej dziewczynie(tak mu się zapamiętało) to, że potrafi strzelać... Potrząsnął głową chcąc się uspokoić.
-Emmm... nie wiedziałem, że potrafisz strzelać. To znaczy... nie wyglądasz na dziewczynę, która... - Zmieszał się nie wiedząc co powiedzieć dalej. Po prostu nie pasował mu ten widok. Widok kobiety jej pokroju, posługującej się wprawnie pistoletem.
Wzruszył ramionami. Musi jeszcze z nią omówić sprawę lub dwie. Odchylił się do tyłu na krześle, aby widzieć dziewczynę i co tam wyczynia.
-Jutro z rana idę zobaczyć czy przyjmą mnie do pracy. Może chciałabyś pójść ze mną? - Po chwili wzrok przerzucił z Naoko, na wersalkę. Trza będzie ją rozłożyć... i sobie spanie przygotować. Jest jakaś mata i pościel w szafie, więc nie będzie problemu ze spaniem na podłodze. - Aaa... i śpisz w łóżku. - Powiedział, znów patrząc na dziołchę.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 21:35

Dziewczyna zaczęła się śmiać słysząc twoje zażenowanie
-I to jest moja przewaga nad bandziorami, co nie?- Mrugnęła do Ciebie okiem
-Ale nie mam broni, więc i tak niewiele by mi to dało- odłożyła twój pistolet na biurko i ziewnęła przeciągając się jednocześnie.

-Hmm, tylko, co ja bym mogła tam robić? W sumie, przydałaby mi się praca, przecież nie będę żerowała na tobie- położyła się na podłodze zamyślona-, ale nie mam żadnych takich talentów…- Zerwała się do pozycji siedzącej- dobra idę z tobą- wystawiła w twoim kierunku pięść z wciągniętym kciukiem.

Dziewczyna słysząc twoje ostatnie słowa popatrzyła na Ciebie zaskoczona
-A mówią, że dżentelmeni wymarli, naprawdę nie trzeba, mogę spać nawet w brodziku, a propo mogę skorzystać z kabiny?- ziewnęła znowu- jest trochę późno, a chciałabym się trochę ochłodzić.

Zegar pokazywał 23:45, na dworze wciąż szalała burza, choć pioruny powoli zaczynały cichnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 21:52

-Dobrze... To jutro Cię obudzę. Nie wiem... o ósmej? - W międzyczasie usiadł normalnie i wyłączył komputer. W sumie w trakcie burzy nie powinien tego robić, tzn. w ogóle go odpalać...
-Śpij w łóżku, jako gospodarz będę zadowolony z wygody swojego gościa. - Wstał z krzesła, po czym przykucnął przed dziewczyną. - Możesz skorzystać. - Delikatny uśmiech wpełzł na usta mężczyzny. - W tym czasie przygotuję nam spanie. - Wzruszył ramionami, po czym powstał i też dziewczynie pomógł spać.

Poszedł przygotowywać posłania... Wersalkę się od dołu wysuwało, a później kładło na to materac. Po rozłożeniu, w łóżku spokojnie zmieściłyby się dwie osoby, a nawet o trzech można byłoby myśleć. Pościelił je... Poduszki były miękkie, a kołdra dość cienka. Nie trzeba było ciepłej, gdy dni gorące, a do tego kotatsu grzało na środku pokoju.
Po czym rozłożył łóżko samemu sobie... właściwie położył na podłogę materac, dorzucił do tego poduszkę i kołdrę. Rozścielił sobie daleko od łóżka, aby dziewczyna nie pomyślała o niczym dziwnym lub też on nie pomyślał niczego dziwnego o niej. Zawsze może też pójść za potrzebą, a nie chce by nadepnęła mu na twarz... Ugh.
Przed rozebraniem się do samych bokserek i pójściem pod kołdrę, schował pistolet za monitor... tak na wszelki wypadek. Po tym położył się u siebie.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 23 Kwi 2009 - 22:29

-Dobra, to ja się idę umyć i niedługo wracam- Naoko wybiegła z pokoju do przedpokoju, mata wygłuszała jej kroki, ale drzwi już usłyszałeś, po chwili dołączył do tego dźwięk lejącej się wody.

Zacząłeś rozkładać wersalkę, jak się jednak okazało, był to nie lada wysiłek. Coś musiało się zaciąć, bo miałeś spore problemy z wysunięciem dolnej części łóżka. Po kilku minutach udało Ci się, reszta czynności nie sprawiła Ci problemu. Pistolet o dziwo pięknie wpasował się w miejsce za monitorem, nie było go widać ani odrobinę.

Gdy położyłeś się na swoim miejscu ucichłeś na chwilę i zacząłeś nasłuchiwać. Po chwili byłeś pewien, dziewczyna śpiewa w twojej łazience. Trudno było określić jej talent, bo głos był trochę wygłuszony, ale na pewno nie była najgorsza w tym. Zgasiłeś światło i zamknąłeś oczy.

Gdy zegar wybił północ, usłyszałeś jak twoja nowa współlokatorka wychodzi z łazienki, a po przejściu przedpokoju wparowała do pokoju. Chyba myślała, że śpisz, bo zwolniła i zaczęła zważać gdzie stawia swe kroki, ale i to jej nie pomogło. Musiała w coś kopnąć, bo usłyszałeś
-Cholera, mój palec- nastała cisza. Kolejny szelest tym razem tuż za Toba, poczułeś na karku jej ciepły oddech, szepnęła Ci do ucha
-Dziękuje za wszystko, co dla mnie zrobiłeś- usłyszałeś jak podniosła się i po chwili położyła się do łóżka. Oboje zasnęliście po chwili.

Obudził Cię jakiś hałas. Zegar wskazywał na trzecią w nocy, przez chwilę zaspany nie wiedziałeś, co się dzieje. Lecz kolejny huk rozbudził Cię kompletnie. Na dworze wciąż lało, choć sama burza się skończyła. Kolejny huk. Hałas dochodził z zewnątrz, nie byłeś pewien, co to mogło być, ale czułeś lekkie, mimowolne przerażenie, dźwięk ten przypominał odgłos giętego metalu. Naoko spała sobie w najlepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 24 Kwi 2009 - 6:31

Przemilczał, aż do zaśnięcia. Rozmyślał jeszcze nad czymś co się dzisiaj stało... Zastanowił go wypadek oraz ból ramienia, który się pojawił znikąd. Oddech dziewczyny rozproszył go i głowę przekręcił na bok. Po chwili... zasnął.

-Cholera... Noż kur... - Warknął pod nosem, próbując się podnieść.
Po nieprzyjemnej pobudce, na wpół zaspany i na wpół zirytowany, Taavetti podszedł do okna, aby zobaczyć co się na zewnątrz dzieje. Jakoś nie mógł zrozumieć, że takie łomotanie zbudziło go, ale dziewczyny już nie. "Cholernie twardy sen..." pomyślał, zerknąwszy przez zasłony.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 24 Kwi 2009 - 17:38

Dziewczyna obróciła się na drugi bok, ale to wszystko, usłyszałeś jej spokojny oddech. Hałas powtórzył się po raz kolejny. Zrobiłeś kilka kroków ku oknu i potknąłeś się, sam nie wiesz, na czym, lecz udało Ci się zachować równowagę.

Oparłeś dłonie na parapecie i spojrzałeś przez okno, deszcz padał wciąż z tą samą intensywnością, co wcześniej, poza tym cisza i spokój. Lecz nagle ujrzałeś coś, co przykuło twoją uwagę, na parkingu po drugiej stronie ulicy, stały trzy samochody, wszystkie miały powybijane szyby i powgniatane dachy, zupełnie jakby spadło na nie coś bardzo ciężkiego.

Hałas powtórzył się, zobaczyłeś jak jeden z dachów auta wgniata się jeszcze mocniej, a nawet zostaje przedziurawiony, i wtedy ujrzałeś. Deszcz w tych okolicach nie uderzał o ziemię, choć była to spora odległość i dodatkowo była noc, ty widziałeś to doskonale. Dostrzegałeś lekkie załamania powietrza i deszcz, który zatrzymywał się na nich. Kolejny chrzęst i dziura powiększyła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 24 Kwi 2009 - 20:57

Długo nie trzeba było czekać na reakcję mężczyzny. Dla własnego bezpieczeństwa posiadał pistolet i po niego się skierował... Wziął go zza monitora, poszukał magazynku na biurku, po czym załadował go. Takie zjawiska da się wytłumaczyć naukowo... fizycznie... ale tylko w teorii. W praktyce nikt z się takim czymś nie spotkał, a przynajmniej nie powinien...
Z bronią trzymaną oburącz podszedł do okna i patrzył co się dzieje. Z tą różnicą, że teraz wymacał stopą czy się znów o coś nie potknie.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 9:06

Przeszedłeś przez cały pokój wymijając każde miejsce gdzie mógłbyś stracić równowagę. Chwyciłeś broń i magazynek poczym zacząłeś wracać pod okno. Gdy stanąłeś tuż przy nim, zobaczyłeś jak załamania powietrza poruszyły się, zeszły z samochodów i przeniosły kilka kroków w przód.

Załadowałeś broń, dźwięk zamka w pistolecie poniósł się po pokoju.
-C…, co się dzieje?- Usłyszałeś głos Naoko, która przetarła oczy i podniosła się z łóżka
-Co się stało? Dlaczego masz broń?- Ujrzałeś jak jej oczy rozszerzyły się ze zdziwienia, a może i przerażenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 10:03

-Z dworu dobiegł mnie dziwny hałas... - Rzekł lekko poddenerwowany. Rzucił okiem na dziewczynę o ile mógł ją w ogóle dobrze dojrzeć w mroku pokoju.Nie zapalał światła.
Jedynie światło ulicznych latarni wkradało się do środka. Odwrócił wzrok, spojrzawszy znów w okno.
-Może zareagował dość drażliwie... jakimś chuliganom się strasznie nudziło i zdewastowali samochody na pobliskim parkingu. Dobrze, że nie mam swojego... - Powiedział głosem przejawiającym irytację. Skłamał.
Tak naprawdę to sam Taavetti nie wiedział co się stało, ale nie chcąc niepokoić dziewczyny, powiedział, żeby została w łóżku.
-Rozejrzę się. Zostań w domu. - Mruknął, podchodząc do swojego posłania, przy którym zostawił swoje ubrania.
Wciągnął na nogi spodnie, szybko założył koszulkę i udał się w stronę wyjścia. Sklerotycznie zapomniał zamknąć drzwi. Teraz nie musi ich otwierać... Wychodząc na taras, zamknął je za sobą i przekręcił klucz w zamku. Wyszedł na ulicę w samych skarpetkach z zabezpieczoną bronią za pas włożoną. W razie czego szybko go wyciągnie...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 13:58

Zacząłeś się powoli ubierać, Naoko wciąż spoglądała na Ciebie.
-Może lepiej nie idź, mogą być uzbrojeni- słyszałeś w jej głosie troskę.

-Pójdę z tobą!, Może się do czegoś przydam- mruknęła podnosząc się z łóżka, lecz ty już wychodziłeś z pokoju, przeszedłeś przez cały przed pokój i stanąłeś przy drzwiach, gdy usłyszałeś jak twoja towarzyszka dopiero zwleka się z łóżka. Wycieraczka zachrzęściła pod twoimi stopami, gdy stanąłeś na niej.
-Poczekaj na mnie…- Lecz nacisnąłeś klamkę i wyszedłeś na zewnątrz. Gdy zamknąłeś drzwi usłyszałeś znów jej głos.
-Ej… to nie jest śmieszne, otwieraj, chce Ci pomóc.

Zszedłeś po schodach spoglądając w kierunku ulicy, załamania powietrza wciąż były tam widoczne. Z bliższej odległości zadawało Ci się, że układają się w kształt przypominający przerośniętego pająka. Podszedłeś do tego niespotykanego zjawiska na odległość 20 metrów, dłoń miałeś zaciśniętą na broni.

Wszystko stało się w ułamku sekundy, co kol wiek to było ruszyło w twoim kierunku, runęło na Ciebie niczym błyskawica. Poczułeś jak coś chwyta Cię i podnosi do góry. Machałeś nogami i próbowałeś się wydostać, lecz nieskutecznie. Zostałeś rzucony o pobliską lampę, uderzenie sprawiło, że straciłeś na chwilę oddech (-14 PŻ), pojawił się znowu ten sam ból w barku. Nagle zostałeś przyszpilony do ów lampy.

Poczułeś jakby ktoś wyrwał Ci wnętrzności. Lecz było to chwilowe uczucie. Leżałeś na ziemi, podniosłeś się i spojrzałeś za siebie. Zamarłeś w bez ruchu. Jakieś 35 metrów od Ciebie stało pająkowato podobne stworzenie, na oko miało 4 metry wysokości i 3 metry szerokości ( z nogami miało 6-7 metrów). W swojej dłoni trzymało… Ciebie, ale jakby nieprzytomnego. Z twojego ciała wychodził jakiś łańcuch, który prowadził po ziemi wprost do Ciebie, gdzie na twojej klatce łańcuch się kończył. Stworzenie odwróciło się ku tobie i zaryczało, jednocześnie wypuszczając drugiego Ciebie z dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 14:42

"To dla Twojego dobra..." rzekł w myślach, zamknąwszy drzwi. Przecież idzie tylko zobaczyć co się dzieje, nie? Wróci żywy, prawda? Schodząc na dół czuł w żołądku dziwne mrowienie. Stres. Przeczuwał, że coś może się wydarzyć...

...ale tego się nie spodziewał. Nawet nie zdołał ułożyć rąk w dogodnej pozycji do strzału, gdy coś wielkiego uderzyło w mężczyznę z impetem. Zatrzymawszy się na lampie, świat zamroczył mu się przed oczami. Wszystko działo się zbyt szybko. Nawet nie zauważył własnej śmierci... Umierał... Umarł.

W pewnym momencie zaczął widzieć normalnie. Zdziwiony Taavetti rozejrzał się dookoła. Na ten widok nie był przygotowany. Wielkie, włochate monstrum stało naprzeciwko niego, a do tego... trzymało jego ciało? Złapał się za klatkę piersiową, gdzie został uderzony. Dotknął czegoś zimnego, z pewnością metal... Złapał za tę rzecz i pociągnął ją do siebie. Był jeszcze bardziej zdziwiony, gdy okazało się, że jest przykuty łańcuchem do... własnego ciała? Nie... coś tu nie gra...

Rozsądek, który wcześniej zawiódł mężczyznę, teraz podpowiadał mu, żeby uciekać. Widocznie logika z instynktem postanowiła działać razem. Fin odwrócił się i zaczął biec w przeciwną stronę, chcąc uciec od tego... potwora. Przy najbliższym skrzyżowaniu, skręci. Będzie próbował zrobić wszystko byle to 'coś' zgubić.

//Pistolet jako przedmiot materialny pozostał prze ciele, tak?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 15:47

Zacząłeś uciekać, słyszałeś za sobą szuranie twojego łańcucha, który zdawał się rozciągać sam z siebie, ponieważ byłeś pewien, że nie ciągniesz swego drugiego ja, za sobą. Oglądałeś się, co chwilę przez ramię, tylko po to, by widzieć jak pająkowate stworzenie powoli zaczynało Cię doganiać.

Dobiegłeś do skrzyżowania i skręciłeś w prawo, lecz istota goniąca Cię wciąż podążała twoim śladem rycząc. Nigdzie nie było nikogo innego, jedynie ty i twój oprawca. Kolejne skrzyżowanie i znowu skręciłeś w prawo, ujrzałeś jakąś uliczkę pomiędzy dwoma budynkami, wbiegłeś w nią i modliłeś się w duchu, żeby potwór nie poszedł za tobą.

Usłyszałeś dźwięk szurania, obróciłeś się na pięcie i dojrzałeś jak stworzenie weszło za tobą w uliczkę, jego nogi obcierały o budynek, co go spowalniało, lecz znalazłeś się w potrzasku, na drugim końcu trafiłeś na litą murowaną ścianę. Potwór zamachnął się dwa razy swymi odnóżami zakończonymi dłońmi ku tobie, lecz jakimś cudem udało Ci się uskoczyć przed pierwszym, a gdy uchylałeś się przed drugim upadłeś na ziemię, przed sobą ujrzałeś dwa kontenery na śmieci, a między nimi dziurę w murze.

Miałeś do wyboru, albo spróbować przejść przez dziurę, albo przebiec pod potworem, oba sposoby były naprawdę niebezpieczne i niepewne, a może masz jakiś inny pomysł?

//Tak pistolet został przy ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Today at 7:51

Powrót do góry Go down
 
Apartament T. Ukko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs