IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Apartament T. Ukko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 16:04

Na szczęście Taavetti nie mógł się zmęczyć... tym bardziej bestia, która go goniła i jednak była ciut szybsza. Biegł, aż w końcu znalazł się w potrzasku... Cholera... Nie będzie krzyczał. I tak go nikt nie usłyszy...

Leżąc na ziemi dostrzegł dziurę, ale czując, że się nie zmieści w barkach, przekręcił się na brzuch i wyskoczył do przodu, jak sprinter. Wolał przebiec między nogami bestii, które miały dość duży rozstaw. Jeżeli nie da się złapać przednim ramionom, to już nie powinno być problemów... Tym bardziej, że zostanie trochę czasu dla niego nim bestia się wycofa.
Trochę żałował, że nie miał przy sobie broni... Chociaż...
Jeżeli Taavettiemu powiedzie się ucieczka, szybko powróci do swojego ciała. Z pistoletu jeszcze może być jakiś użytek...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 16:15

Rzuciłeś się do przodu pełen desperacji, potwór uniósł swe odnóże i uderzył nim w twoim kierunku. Za wolno jednak, przeleciałeś pod stworzeniem, kończąc lot pięknym wślizgiem na brzuchu i wyjeżdżając na jezdnię. Obejrzałeś się za siebie i zobaczyłeś jak pająko podobny stwór zaczął się wycofywać.

Rzuciłeś się do ucieczki, a do twoich uszu dobiegł Cię ryk stworzenia. Biegłeś tą samą drogą, którą przybiegłeś w to miejsce, nie było to trudne, wystarczyło biec za łańcuchem.

Ujrzałeś swe ciało, leżało ono niedaleko wgiętej latarni, twoja broń leżała kilka metrów dalej połyskując dzięki światłu z latarni. Podbiegłeś do broni i spojrzałeś na nią niepewnie. Sięgnąłeś po nią, lecz twoja ręka przeleciała przez nią, po chwili spróbowałeś znowu, lecz tym razem udało się, jakimś cudem trzymałeś ją w dłoniach.

Nagle rozległ się ogromny huk, twój oprawca zdążył się uwolnić i wrócić do Ciebie, był naprawdę wściekły, widziałeś jak ugiął przednie kończyny, był odrażający i przerażający jednocześnie. Wyglądał jakby szykował się do skoku na Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 16:34

Mając pistolet w ręku Taavetti uśmiechnął się do siebie. Ba! Nawet zaczął się śmiać zadowolony ze swojego sukcesu... albo z faktu, że ma broń w ręku i już nie jest taki bezbronny?
Wziąwszy broń, chwycił ją oburącz i odwrócił się w stronę, z której nadejdzie bestia. Nie mylił się... Podążała za nim, a gdy potwór stał się dla niego widoczny na linii horyzontu, mężczyzna przyjął pozycję strzelecką. Chichocząc nerwowo wymierzył w stronę twarzy przeciwnika, w tym wypadku maski. Głowa, odwłok... najłatwiejszy cel...
-ŻRYJ OŁÓW! - Rzucił w stronę bestii, po czym oddał siedem strzałów mierząc w paskudną facjatę pająka.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 16:51

Wystrzeliłeś 3 razy, pociski odbiły się od pyska Stworzenia i z głuchym dźwiękiem opadły na asfalt, 4 strzał, znowu trafienie i bestia cofnęła się. Twoim oczom ukazało się małe pęknięcie. Dopiero teraz zobaczyłeś, że jego twarz to tak naprawdę biała maska.

Bestia ruszyła z impetem w twoim kierunku, wystrzeliłeś jeszcze dwa razy, gdy stwór dopadł Cię i pochwycił w swe dłonie. Zostałeś unieszkodliwiony. Twój pistolet wypadł Ci z rąk, a ty wisiałeś w powietrzu trzymany za ręce. Stworzenie otworzyło paszczę tuż przed twoją głową i zaryczało.

Cofnęło głowę szykując się do ataku. Przed twoimi oczyma zaczęło przelatywać całe życie. Lecz śmierć nie nadeszła. Usłyszałeś dźwięk przecinanej skóry i mięśni, a następnie ryk potwora. Upadłeś na ziemie cały zlany potem, a twoją twarz zalała krew lejąca się z kikutów, które jeszcze niedawno były rękoma potwora. Jakieś 10 metrów od Ciebie stała Naoko, jednak miała na sobie dziwny strój, czarną togę, przepasaną w połowie białym jedwabnym pasem, w dłoniach trzymała natomiast katanę. Obróciła się w waszym kierunku, na jej twarzy malowało się skupienie i powaga
-Taavetti… teraz ja się nim zajmę- jej głos był zimny, zupełnie odmienny od tego, który słyszałeś wcześniej.
Nagle ruszyła z impetem w kierunku potwora, a ten ruszył na nią. Była piekielnie szybka. Próbowałeś wstać, lecz zakręciło Ci się w głowie i upadłeś, zacząłeś kaszleć. Na ziemi pojawiła się krew, twoja krew (-3PŻ) widocznie upadek uszkodził coś w twoim ciele.

Naoko właśnie natarła na bestię, efekt był niewiarygodny, bestia jednym ciosem została przecięta w pół. Opadłeś na twarz. Naoko podbiegła do Ciebie
-Trzymaj się!!, Ani mi się waż umierać- straciłeś przytomność.

Obudziłeś się w swoim pokoju, był ranek, zegar wskazywał godzinę 8:00. Leżałeś na łóżku, a przez otwarte drzwi widziałeś Naoko, która krzątała się w kuchni. Próbowałeś się poruszyć, poczułeś jak boli Cię przed ramię i klatka piersiowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 17:02

"Śniłem...? Cholera... pieprzony koszmar..." - Taavetti próbował wstać. Zamiast tego jedynie stęknął z bólu.
-Yhhh... - Dalsze próby powstania z łóżka uznał za zbędne. A może to była prawda...? -Naoko...? Naoko! - Zawołał dziewczę do siebie. Miał nadzieję, że usłyszy go z kuchni.

Jeszcze raz sobie przypomniał cały sen... o dziwo pamiętał go cholernie dobrze...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 17:15

Dziewczyna wpadła do pokoju, miała na sobie tą samą koszulę, którą dostała od Ciebie, ale na to miała nałożoną swoją sukienkę. Cały ten komplet wyglądał dosyć komicznie, ale jej najwidoczniej to nie przeszkadzało. W rękach trzymała dwa talerze i dwa kubki.

-O wstałeś już- uśmiechnęła się i położyła na kotatsu talerze i kubki. Na talerzach dojrzałeś jajecznicę, obok której znajdowały się pokrojone świeże ogórki i chleb. W kubkach natomiast znajdowała się herbata.
-Chyba spanie na podłodze Ci nie za bardzo służy, obudziłam się jakiś czas temu i gdy zobaczyłam Cię postanowiłam wciągnąć Cię na łóżko… ciężki jesteś- zaśmiała się pod nosem- ubrałam się i poszłam zrobić małe zakupy w pobliskim sklepie, takie małe podziękowanie za przyjęcie mnie do siebie- wzięła kubek i spojrzała na herbatę, jakby czegoś tam szukała.
-Oczywiście pieniądze wzięłam moje, jeszcze trochę mi zostało- podniosła wzrok na Ciebie i przez chwilę przyglądała Ci się badawczo- Mam nadzieję, że będzie Ci smakowało- uśmiechnęła się szeroko do Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 25 Kwi 2009 - 22:22

Taavetti przyglądał się Naoko przez dłuższą chwilę... Nie widział jej w sukience, nawet nie w swojej koszulce. Widział ją w tym samym czarnym stroju, co w śnie, a do tego z mieczem w ręku. To bodajże była katana...
Mężczyzna wpatrywał się w kobietę śmiertelnie poważnym wzrokiem.
-Dziękuję, zapewne będzie smaczne... - Po odpowiedzi na jej ostatnie słowa, odkaszlnął i zaczął zimnym tonem. - Dlaczego boli mnie ramię, klatka piersiowa...? Czy tej nocy też miałaś dziwne sny...? - Zapytał tonem, który od razu wymaga odpowiedzi na jego pytania. A przynajmniej (nie)miał nadzieję na to, że pewne niejasności się potwierdzą...
Dziwnie słabo się czuł dzisiejszego dnia. Nigdy tak się nie czuł.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 9:26

Dziewczyna odpowiedziała Ci, swoim normalnym tonem, bez jednego zająknięcia
-Mówiłam Ci, że spanie na podłodze raczej Ci nie służy. Podejrzewam, że też wszystko by mnie bolało gdybym spała na ziemi- wzięła talerz do ręki i zaczęła jeść.
-Sny? Nie, spało mi się całkiem dobrze, tylko jacyś chuligani krzyczeli w nocy, ale Ty się nawet nie obudziłeś- popatrzyła na Ciebie z wyrzutem- Masz strasznie twardy sen- Ugryzła kawałek chleba i popiła go herbatą.
-Jedz, bo Ci wystygnie, poza tym miałeś dziś iść do tego magazynu, przynajmniej tak mówiłeś- nabrała sobie na widelec trochę jajecznicy i włożyła do ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 10:53

Milczał, rozmyślając nad tym co widział i nad tym co powiedziała dziewczyna. Przetarł twarz rękoma, po czym stłumił chichot.
-Może rzeczywiście mi się źle śniło... to głupie. - Mruknął pod nosem. Uśmiech powrócił na oblicze mężczyzny. - No dobrze... to wstaję i zobaczę co tam przygotowałaś. - I jak powiedział, tak wstał...
...z bólem, choć był on znośny. A przynajmniej nie chciał tego okazywać przy dziewczynie. Nie wypadało. Zszedł z łóżka, podszedł do kotatsu, przy którym przysiadł. Poczochrał swoje włosy i odgarnął je za siebie, nie chciał by przeszkadzały mu w posiłku.
-Smacznego. - Rzekł w miarę normalnie, z zamyśleniem wpatrując się w punkt obok siedziska dziewczyny.
Posmakował jajecznicy, zagryzł ją chlebem. Jadł powoli, dokładnie przeżuwając, a przy okazji mając czas na rozmyślania. "Pokręcony dzień..." - pomyślał, kończąc swoją porcję. Czując, że Naoko będzie chciała usłyszeć jakieś pochlebstwo na temat jej sztuki kulinarnej, dopiero wtedy przeniósł na nią wzrok.
-Dobra jajecznica. Od dawna takiej nie jadłem. - Uśmiechnął się lekko oraz skinął głową. Tak naprawdę nie czuł żadnej różnicy w smaku. - Dzisiaj idziemy, tak? Idziesz ze mną, może też się coś dla Ciebie znajdzie... to znaczy, praca.
Wtem pomyślał o... gdzie jego broń?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 12:17

Naoko pomogła Ci wstać, ból w mięśniach był nieprzyjemny, ale do zniesienia.
-Tak, na pewno miałeś złe sny- uśmiechnęła się ponownie, poczym zamyśliła się nad swoją jajecznicą.

-Smacznego, smacznego- odpowiedziała na twoje zawołanie, widziałeś jak podążała za twoją ręką z niepewnym wzrokiem, gdy wziąłeś pierwszy kęs wciąż spoglądała w twoim kierunku. Gdy pochwaliłeś jej danie, ta rozpromieniła się
-Naprawdę Ci smakuje? Super, jak chcesz mogę gotować częściej- widać, że była z siebie dumna.

Kolejne słowa wprowadziły ją w kolejną zadumę
-Oczywiście, że pójdę z Tobą, jeśli by się dało to chętnie również najęłabym się do jakiejś pracy, ale nie wiem, co mogłabym robić, nie mam żadnej specjalizacji- odstawiła pusty talerz i kończyła już herbatę - Ale przecież nie będę żerowała na tobie- spojrzała w twoim kierunku- i tak wiele zrobiłeś przygarniając mnie, naprawdę jestem Ci wdzięczna- posłała Ci kolejny uśmiech.
-Gdy skończysz pójdę umyć naczynia, a Ty ubierz się i pójdziemy, ok.?- Ale ty nie zwracałeś na jej słowa już uwagi, szukałeś swej broni, znalazłeś ją leżącą na biurku, tuż przed komputerem, była rozładowana, magazynek leżał obok niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 12:36

Odchodząc, mężczyzna pozostawił po sobie pusty talerz i kubek. Jeszcze przeżuwał ostatni kęs, gdy zrobił obchód po całym pokoju. Ku jego zdumieniu, pistolet dalej leżał na biurku. Schował go za monitor... Naoko bawiła się nim, gdy spał? Wziął broń do ręki. Palcami zbadał jej kształt, czy są jakieś chropowatości, lekkie obtarcia... Sprawdził także stan swojego magazynka. Powinien być pełen, wszak do nikogo nie strzelał. Po oględzinach, swoje przemyślenia zachował dla siebie.
Zaraz odszedł od biurka, zabierając ze sobą pistolet i kaburę do niego. Dalej się już ubrał, wziął ze sobą dokumenty, a niemiecko-szwajcarską zabawkę(mowa o Sig Sauer) umieścił tam gdzie trzeba, czyli przy swoim prawym udzie.
Można powiedzieć, że był gotowy do drogi... Jeszcze poszedł do łazienki, musiał przynajmniej opłukać twarz i umyć zęby przed wyjściem na miasto.
Teraz dopiero był gotowy do drogi...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 12:59

Naoko wzięła twój talerz i wyszła z pokoju, odprowadzając ją wzrokiem widziałeś jak przeszła przez przedpokój i weszła do kuchni, następnie zniknęła Ci gdzieś z widoku.

Pistolet nie miał żadnych odkształceń, ani zadrapań, był taki jakbyś odłożył go tam przed minutą. Magazynek również był pełen, a komora pusta.

W łazience znalazłeś kilka kobiecych perfum, widać Naoko zadomowiła się trochę u Ciebie. Gdy wyszedłeś, dziewczyna również była gotowa i czekała przy drzwiach. Spojrzała w kierunku twoich spodni
-Masz zamiar biegać z bronią? Jeszcze ktoś zobaczy i wezwie policję…- mimo swych słów nacisnęła na klamkę i wyszła na zewnątrz.

Od razu dojrzałeś zniszczone trzy samochody i niemalże połamaną lampę. Właściciele aut rozmawiali z policją, gdy przechodziliście obok usłyszałeś jak jeden z nich mówił
-Pieprzeni chuligani! Widziałem jak uciekali, ale niestety nie widziałem twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 13:21

-Tak, mam zamiar biegać z bronią. - Rzekł zamknąwszy za sobą drzwi. - Teraz bez broni bym się czuł, jak bez spodni. - Rzucił prostym porównaniem. Klucze schował do kieszeni i zeszli na dół...
Będąc świadkiem sytuacji, która się tutaj wydarzyła, pomyślał - "To też było w moim śnie...". Przystanął na chwilę, aby przyjrzeć się lampie. Tego na pewno nie zrobili chuligani... Chuligani nie są w stanie dokonać takich zniszczeń, co najwyżej podpierdzielą lusterka, albo radio, ale taka dewastacja? Znów się zamyślił... Poszli dalej.
W trakcie drogi do magazynu firmy, zwrócił uwagę na strój dziewczyny. Dopiero teraz...
-Naoko... nie wyglądałabyś lepiej, gdyś miała na sobie samą sukienkę? Lubię tę koszulkę, jest fajna, ale chyba psuje efekt. - Uśmiechnął się delikatnie, jak by przepraszająco za samo zwrócenie uwagi... W myślach uzbroił się w jakieś słowo na swoją obronę.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Nie 26 Kwi 2009 - 13:43

-Myślisz?- Widzisz jak się zamyśliła, nawet podstawiła rękę pod podbródek – Może masz rację- widzisz jak wyciągnęła ręce z rękawów i rozejrzała się dookoła. Gdy zobaczyła, że jesteście sami spojrzała na Ciebie
-Mógłbyś potrzymać ramiączka?- Wskazała podbródkiem na swoje ramiączka od sukienki. Gdy jej pomogłeś sprawnym ruchem ściągnęła twoją koszulę i zapakowała do torby, którą wzięła ze sobą z domu. Poprawiła jeszcze to i owo poczym z uśmiechem powiedziała
-No, gotowe i jak?- Czekała na twoją reakcję.

Droga przebiegała wam spokojnie, nim dotarliście do terenów magazynów minęło dobre 20 minut. Dotarcie do waszego celu natomiast trwało kolejne 10.

Magazyn firmy był naprawdę duży, ujrzałeś około 30 bram załadunkowych, przy każdej stał jeden pojazd, a kolejne czekały na swoją kolej. Znalazłeś również napis. Naprawdę był wielki, znajdował się on na dachu tuż nad głównym wejściem, a był on najzwyklejszym neonem, wyłączonym na okres dnia i zapewne włączanym na noc. Podeszliście oboje do siatki, strażnik będący w budce spojrzał na was
-Czego?- rzucił opryskliwym tonem.


/Edit: takie moje małe niedopatrzenie zrób temat w Karakura->Obrzeża Miasta->Magazyny(ewentualnie Magazyn Wayakama)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pon 27 Kwi 2009 - 18:30

(Znów powrót... xO)

-Dobrze... Chodźmy... Choć nadal mamy sporo czasu... - Mruknął, wzruszywszy ramionami.
Taavettiemu było to obojętne, mogli już wracać. Ręce wsadził w kieszenie spodni, po czym wspólnie z Naoko podreptał do domu. Jeszcze będzie miał dużo czasu... Umyć się, przygotować ubranie i czekać na godzinę wyjścia.
-Miły zawód... - Powrócił do wcześniej podjętego przez dziewczynę tematu. - ...przypuszczalnie coś co lubisz, hm? Zazwyczaj z tym wiąże się swój zawód.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pon 27 Kwi 2009 - 18:51

(Ano xD i zaraz znowu będziemy zmieniać :P)

Dreptaliście oboje między ulicami, Naoko wysłuchała twych słów do końca nim odezwała się.
-Zawsze chciałam pracować z ludźmi, móc z nimi rozmawiać, pomagać im- uśmiechnęła się ironicznie- a zamiast tego, trzeba pomagać mi.
Pogoda wciąż była piękna, nawet bardzo. Dotarliście pod twoje mieszkanie i weszliście na taras, zniszczone samochody znikły, prawdopodobnie zostały odholowane na złom, lecz wygięta lampa wciąż stała w swym miejscu. Zauważyłeś jak Naoko spogląda na tą lampę z zatroskaną miną, po chwili obróciła się w twoim kierunku i gdy zobaczyła twoją twarz, jej przybrała wyraz małego dziecka, które przyłapuje się na wykradnięciu cukierka.
-Wejdźmy do środka- poprosiła i skierowała się do twoich drzwi.

(Chciałbym, żebyś opisał co robisz do czasu wyjścia do pracy, jest godzina 17:03)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pon 27 Kwi 2009 - 20:17

(Got it, boss)

Mężczyzna spostrzegł ów zatroskane oblicze i zmarszczył brwi. W tej samej chwili przypomniał mu się sen... Gdy na niego spojrzała, ten odwrócił głowę w przeciwną stronę. Prychnął.
Otworzył drzwi przepuściwszy dziewczynę przodem, po czym wszedł za nią oraz zamknął drzwi. Klucz zostawił w drzwiach(od wewnątrz rzecz jasna) i rozejrzał się po wnętrzu.
-Czas się wziąć do roboty...

Nastał czas przygotowań. Schował glany do szafki na buty, a z niej wyjął eleganckie skórzane półbuty oraz sandały. Jedne do pracy, drugie na miasto. Zaraz po tym poszedł wziąć prysznic. Pielęgnacja włosów i brody swoje zajmuje... W rozpuszczonych kłakach wałęsał się po domu, wyjął z szafy swój strój wyjściowy - garnitur. Wygrzebał ze schowka deskę do prasowania, żelazko... Przyszykował ubrania do pracy, następnie odłożył je w jakimś widocznym miejscu, gdzie nie będą mogły się pognieść...
Taavetti postanowił, że wyjdzie koło 20:00, więc miał jeszcze trochę czasu... Zaczął rozmawiać z Naoko na jakieś luźne tematy, popijając przy tym herbatą. Później na komputerze odpalił muzykę, konkretniej jakąś składankę. Przez głośników wydobyły się różnego typu dźwięki, a każda piosenka wydawała się różnić od poprzedniej. Pomimo różnorodności gatunków, muzykę można było określić jako 'dobrą' - mężczyzna słuchał wszystkiego co miało 'smak'.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pon 27 Kwi 2009 - 20:37

Przygotowania szły pełną parą, przygotowałeś wszystko. Naoko również Ci pomogła, wyprasowała twój garnitur, a gdy położyłeś go w jakimś miejscu naburmuszyła się, wzięła garnitur i odwiesiła w inne miejsce.
-Ja się tutaj tyle męczę, a ty kładziesz wszystko gdzie popadnie- grzmiała na Ciebie, trzeba przyznać, że wyglądała zabawnie, gdy się złościła.

Reszta dnia minęła wam dosyć przyjemnie, żartowaliście wspólnie, opowiadaliście sobie różne historie ze swego życia. Dowiedziałeś się, że jeden z przyjaciół Naoko był komandosem i świetnie rzucał nożami, co wykorzystywałby gasić komuś papierosy w dosyć niewybredny sposób. Lecz nie chciała nic powiedzieć o swoim wcześniejszym życiu, jak twierdziła nie jest na to jeszcze gotowa.

Około 18: 30 zrobiliście razem kolacje, nie była jakaś wykwintna, ale w końcu jedzenie to jedzenie.

Zegar pokazał 20:00. Stanąłeś w drzwiach ubrany w garnitur. Naoko poprawiła Ci mankiet od garnituru.
-Posprzątam tu trochę, posłucham muzyki i pewnie pójdę spać i pamiętaj, przyjdę Cię odebrać z pracy… jeszcze mi gdzieś zasłabniesz po drodze- wystawiła w twoim kierunku język.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pon 27 Kwi 2009 - 20:58

Gospodarz wyglądał na zadowolonego ze wspólnie spędzonego wieczoru. Taavetti z chytrym uśmieszkiem spróbował złapać język dziewczyny dwoma palcami. Tak w ramach droczenia się, żartu, zabawy. Oczywiście tego nie zrobił, acz rękę podniósł do góry i gest takowy wykonał, jak by próbował. Nie czekając na reakcję dziewczyny, objął ją po przyjacielsku, po czym mruknął:
-Ty mnie przyjdziesz odebrać, ale to ja Cię zaniosę. - Zachichotał, wyobraziwszy sobie zaspaną dziewczynę wychodzącą, bo jeszcze bardziej zmęczonego faceta. - Pamiętaj, że rano kończę, a może mnie jeszcze wcześniej puścić... i co wtedy? Będziesz czekać?
Odsunął się od niej. Z lekkim uśmiechem rzekł:
-Wyśpij się. Przynajmniej Ty. O ile też nie będziesz ciężko pracować... - Po tych słowach szybko się upłynnił. Otworzył drzwi i udał się w stronę magazynu firmy.
Na wszelki wypadek wziął ze sobą zapasowy klucz, który dorobił na ewentualność utraty pierwszego. Nie zapomniał również o pistolecie... z tą różnicą, że trzymał go za plecami, za pas włożonym. Poły marynarki powinny go dobrze kryć.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pon 27 Kwi 2009 - 21:21

Dziewczyna szybko schowała język i uśmiechnęła się lekko
-Ty będziesz mnie nosił? No proszę, skończy się na tym, że to ja będę Cię nosiła- zaśmiała się pod nosem.
-Umówmy się, więc, że będę na Ciebie czekała i jeśli się nie zjawisz to po prostu wrócę do mieszkania…, co ty na to?- Spojrzała w twoim kierunku wyczekując na twą odpowiedź.

Wyszedłeś z mieszkania, pistolet trzymałeś w wygodnym miejscu, tak by nie przeszkadzał Ci. Dzień powoli chylił się ku końcowi, można powiedzieć, że już właściwie się skończył. Dostrzec można było jedynie na zachodzie jasną łunę, jaką pozostawiało słońce. Ruszyłeś w drogę do swej pracy, przeszedłeś obok lampy, a wtedy odezwało się twoje przed ramię, znowu ból, tym bardziej mocniejszy, czułeś jak zęby same Ci się zaciskają. Trwało to może z pół minuty i po chwili skończyło się.

Ruszyłeś dalej przed siebie.

Pisz w magazynie Wayakama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 6 Maj 2009 - 19:16

(Back...)

Bez życia powrócił do domu. Podczas wędrówki patrzył się tępo przed siebie. O niczym nie myślał, tylko powłóczył nogami. Tak jak by wypalono mu umysł...
Napotkawszy starówkę, tylko wzruszył ramionami i postąpił jak kazała. Jak gdzieś mógł, to dziewczynę odłożył na wyro/kanapę/materac, a samemu usiadł na podłodze, oparł się o ścianę. Spuścił głowę mamrocząc coś pod nosem.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 6 Maj 2009 - 19:43

Położyłeś dziewczynę na kanapie. Byłeś w mieszkaniu twojej sąsiadki pierwszy raz. Pani Hitomi, posiadała rozmiarowo takie samo mieszkanie jak twoje. Również pokoje były poustawiane niemalże identycznie jak twoje. Lecz w głównym pokoju wisiało wiele obrazów z motywami kwiatów. Tam gdzie u Ciebie stało biurko stała szafa, a tuż przy wejściu wisiał ogromny plazmowy telewizor.

Usiadłeś na podłodze. Pani Hitomi zamknęła drzwi na klucz i wpadła do kuchni z jakimś wiaderkiem. Widziałeś ją co jakiś czas, jak przebiegała z jednego końca kuchni na drugi. Gdy przyszła do was w dłoni trzymała jakąś buteleczkę, a w drugiej wiadro i gąbkę. Podała Ci wiadro z gąbką
-Przepraszam, że sama tego nie zrobię, ale muszę się zająć nią.- usiadła przy dziewczynie i podłożyła jej pod nos buteleczkę. Naoko otworzyła oczy, chciała się zerwać, lecz staruszka przytrzymała ją.
-Leż kochanie, już wszystko w porządku- mówiła tym samym uspokajającym głosem. Naoko położyła się i leżała tak patrząc w sufit.

Poczułeś jak coś ociera się o twoje nogi. Był to kot twojej sąsiadki, który patrzył bacznie w twoim kierunku swymi zielonymi ślepiami.
-No? mów co się wam stało? napadł na was ktoś, czy co?- spytała twoja sąsiadka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 6 Maj 2009 - 20:42

Bez wyrazu spojrzał na wiaderko i gąbkę. Podobnym spojrzeniem obdarował kota. Jak rozumiał co robi kot, to nie rozumiał w czym mu pomoże wiadro i gąbka...
Patrzył się ciągle w ten sam punkt. Tam gdzie stała 'pomoc' i kot ocierający się o jego nogi. Nie miał ochoty się ruszać. Czuł, że usiadł w niewygodnej pozycji, ale nie chciał się ruszyć... W ogóle nic nie chciał.
Zapytany o to co się stało, odparł beznamiętnie:
-Napadli... ale przepędziłem...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sro 6 Maj 2009 - 20:55

Kobieta spoglądała na Ciebie z zatroskaną miną
-Co za bandyci... żeby tak pobić dwójkę młodych ludzi i to jeszcze kobietę- pokręciła głową, jakby sama nie wierzyła w swe słowa. Zamyśliła się przez chwilę, po czym wzięła wiadro od Ciebie. Namoczyła gąbkę w wodzie i zaczęła obmywać twarz dziewczyny. Trwało to kilka minut w ciągu których, żadne z was nie wypowiedziało ani słowa.

-Zaraz wrócę, zaparzę herbatę i przyniosę wam ciastka, wtedy opowiecie mi wszystko- Wstała, zabrała wiadro i wyszła. Zostaliście oboje całkiem sami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Czw 7 Maj 2009 - 21:18

(Back)

Taavetti zaśmiał się nerwowo, gdy staruszka wyszła z pokoju i zamknęła się w kuchni.
-Ciekawe co jej powiem... Że naraziliśmy się miejscowemu gangowi? Brodzić w kłamstwie... Niech sen się skończy. Ech... - Westchnął.
Będąc przytłoczonym obecną sytuacją, położył się na podłodze, przy ścianie. Zamknął oczy. Chciał położyć się spać i wstać... Mając nadzieję, że to będzie jego własne, nikogo nie będzie w mieszkaniu oprócz niego, a oferta pracy... jeszcze takiej nie było. Zmęczony fizycznie i psychicznie, leżał w bezruchu. Zasnął.


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Pią 8 Maj 2009 - 11:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 8 Maj 2009 - 10:58

Naoko spojrzała na Ciebie, widziałeś jak na jej twarzy malowała się niepewność i zdziwienie jednocześnie.
-C... co się stało? jakim cudem przeżyliśmy?- jej głos był cichy i nerwowy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 8 Maj 2009 - 12:17

Leżąc na boku, nagle otworzył oczy szeroko. Liczył, że się nikt nie odezwie... Widocznie się mylił. Zaraz zmarszczył brwi przyjmując, tzw. "marsową minę". Był zły. Nic a nic nie rozumiał, a za obecną sytuację winił... Naoko. Tak, ona mu nic nie powiedziała, utrzymywała go w nieświadomości.
-Idź spać, to tylko sen... - Warknął z dobrze wyczuwalną ironią. - Zabiłem TO. Czymkolwiek TO było. - Dopowiedział wstając.
Taavetti zacisnął pięści, aż mu pobielały kostki. Był zły... Bardzo zły. Powoli zaczął sobie uświadamiać co, a raczej kto był przyczyną tych nieszczęść. Otaczała go aura gniewu, która przyćmiła serię wewnętrznych załamań. Znów był silny, ale nie by walczyć o życie, a wymierzyć karę...
-To tylko sen, tak? - Rzekł szybko, siadając obok Naoko. Pochylił się nad dziewczyną, a swoje dłonie położył na jej ramionach. Zacisnął je mocno, gniewnie, chciał sobie coś wyjaśnić... Wziął głęboki oddech, po czym odezwał się szeptem do dziewczyny. - TYLKO pierdzielony SEN. Nic się nie stało? Wiesz? Źle spałaś, trochę Cię boli, bo przez sen spadłaś z łóżka. Odłożyłem Cię zaraz po tym, jak wróciłem z pracy, a później sam poszedłem się zdrzemnąć. Nic się nie stało... - Ręce mężczyzny jak szpony wbijały się w ramiona dziewczyny. - Nie przejmuj się garniturem, miałem mały wypadek w pracy, ale to nic poważnego...
Odszedł od dziewczyny i stanął po środku pokoju. Ręce rozłożył na boki w teatralnym geście.
-A WSZYSTKO TO KŁAMSTWO! - Wrzasnął na cały dom. Odwrócił się i wyrzucił oskarżycielsko palec w stronę dziewczyny. - CZY chcesz mi coś powiedzieć Panno SHINIGAMI?!
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 8 Maj 2009 - 13:56

Dziewczyna przygryzała paznokcia, gdy złapałeś ją za ramiona
-To boli...- syczała przez zęby. Gdy puściłeś ją, ta spoglądała za tobą wystraszona.

-A więc wiesz?- zapytała zaskoczona- alee... skąd?- usiadła na łóżku odwrócona ku tobie.
-Słuchaj, to nie tak jak myślisz... ja po prostu nie mogłam Ci powiedzieć... ja... zresztą skąd mogłam wiedzieć, że możesz widzieć dusze i że oni chcą twojej duszy...- widziałeś, jak się miotała, jak nie była pewna co powiedzieć.
-To nap...- nagle przerwała, gdy do pokoju wpadła wasza sąsiadka

-No drogie dzieci...- położyła talerz z ciastkami i dwie szklanki herbaty na stole- to co zamierzacie zrobić?? chyba powinniście zgłosić to na policję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Pią 8 Maj 2009 - 14:18

Spojrzał na staruchę, która wparowała do pokoju. Znalazła sobie właściwy moment... Warknął coś pod nosem, zmełł w ustach przekleństwo, po czym odwrócił się plecami do kobiet. Założył ręce na piersi i udał, że nad czymś się zastanawia. Po prostu nie chciał się wydrzeć na starszą kobietę, nie chciał sobie psuć stosunków z sąsiadami, gdy tutaj mieszkał.
-Tak też uczynimy... - Odparł sucho patrząc w podłogę. - Wyliżemy się z tego, nie ma się co martwić...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Sob 9 Maj 2009 - 9:22

-Przepraszam...- mruknęła cicho dziewczyna i spojrzała na panią Hitomi
-Myślę, że przemyślimy to jeszcze, a teraz chciałabym wrócić do mieszkania Taavettiego- dziewczyna wstała nie czekając na odpowiedź i wyszła na zewnątrz.

Twoja sąsiadka spojrzała na Ciebie
-Idź za nią, jest bardzo wystraszona... to musiał być dla niej wielki szok...- miała zatroskany wyraz twarzy
-To naprawdę śliczna i porządna kobieta, nie wystrasz jej...- widać, że twoja sąsiadka coś insynuuje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Apartament T. Ukko   Today at 17:56

Powrót do góry Go down
 
Apartament T. Ukko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com