IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Magazyn Wayakama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 14:12

Powróciwszy do oceny wyglądu Naoko... mężczyzna podsumował to słowami:
-Jak? Wspaniale, ślicznie. Znacznie lepiej... - Oświadczył z przymilnym uśmiechem.

A teraz...

Mężczyzna wcale się nie zdziwił ogromem budowli. Widział większe magazyny...
Taavetti tym bardziej się nie zdziwił typowym dla ochroniarzy zachowaniem. Wzruszył ramionami i podszedł do budki.
-Dzień dobry. - Rzucił do strażnika czysto formalnym tonem. - Zostałem wczoraj powiadomiony przez dwóch pracowników tej firmy, że mam się zgłosić dnia następnego, czyli dzisiaj. Nie ustanowiono żadnej godziny. Pewno pamiętają mnie jako elektrotechnika. - Żeby nie było, rzucił okiem na Naoko, a później na strażnika. - Dziewczyna jest ze mną.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 14:19

-Cholera tyle ludzi się tutaj kręci… poczekajcie chwilę- Strażnik cofnął się do swej budki i chwycił za słuchawkę. Oboje z Naoko wymieniliście porozumiewawcze spojrzenia. Strażnik odwiesił słuchawkę i nacisnął jakiś przycisk, brama zaczęła otwierać się z piskiem.
-Wejdźcie do środka, w recepcji pokierują wami dalej, TYLKO NICZEGO NIE DOTYKAJCIE!- Ostatnie słowa powiedział podniesionym tonem.

Gdy weszliście na teren wokół magazynu dojrzałeś wiele kamer, widać bardzo cenili sobie tutaj prywatność, za wielu pracowników nie dojrzałeś, jedynie kierowców ciężarówek i kilku operatorów maszyn załadunkowych. Stanęliście oboje przed drzwiami wejściowymi
-Denerwujesz się? Bo ja bardzo- dziewczyna miała roztrzęsiony głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 14:38

-Dobrze, dobrze... - Burknął pod nosem odchodząc od nerwowego strażnika. Nie przepadał z tego typu osobami.
Przechodząc przez teren firmy, mężczyzna z zainteresowaniem przyglądał się maszynom, ich rodzajom. W myślach szukał sposobu na ich usprawnienie, lecz wiedział, że mechanizmy starego typu nadal sobie dają radę i są bezpieczne. Za to z przyjemnością by wybebeszył jedną z tych kamer... części zostawiłby sobie na później.
Stanąwszy przed wejściem do głównego budynku, usłyszał zdanie dziewczyny. Spojrzał na nią zdziwiony.
-Naprawdę? Nie denerwuj się... Wystarczy, że ja znajdę pracę... - Wyszczerzył się do niej, po czym pokazał język. Wyglądał na pełnego radości. - Nie będzie mi się chciało rano wstawać i chodzić w kasku ochronnym, ale trzeba będzie... - Otworzył drzwi przed Naoko. - Proszę. Kobiety mają pierwszeństwo... i pamiętaj, że jestem za Tobą. Nie denerwuj się.

Będąc już w środku... Taavetti przejął inicjatywę.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 15:01

-Też bym chciała być spokojna- bąknęła niespokojnie, wtedy Ty otworzyłeś drzwi i przepuściłeś ją. Na krótką chwilę wrócił jej stary uśmiech
-Jaki dżentelmen - lecz po chwili znowu spoważniała, gdy wchodziłeś za nią, ujrzałeś jak zaciska dłonie w pięści.

Pomieszczenie było dosyć szerokie, na prawo i lewo od Ciebie dostrzegłeś rząd krzesełek dla gości, po prawej stronie znajdował się również automat z napojami. Na końcu pomieszczenia znajdowało się biurko recepcji a na prawo od niego przejście do dalszych części biura. Recepcjonistka podniosła na was wzrok
-Pan Ukko? - Spytała - Nasz Szef Pan Takama oczekuje pana w swoim biurze, proszę przejść na sam koniec korytarza, ostatnie drzwi na prawo.

Przeszliście oboje przez długi korytarz opatrzony wieloma drzwiami prowadzącymi do takich miejsc jak toalety, serwerownia, pomieszczenie ochrony, czy być może twoje przyszłe miejsce pracy, pokój techników. Drzwi do gabinetu szefa były obite najprawdziwszą skórą. Jeszcze jeden oddech i weszliście.

Gabinet był niezwykle przyjemny, białe ściany i ogromne okno powodowały, że pokój wydawał się większy i jaśniejszy, ilość przedmiotów zmniejszono do minimum. Znajdowało się tu kilka szafek, sejf i oczywiście biurko. Pan Takama okazał się być mężczyzną pod sześćdziesiątkę. Chudy i wysoki, w brązowej marynarce i równym krawacie, włosy już dawno zapomniały, jaki miały kolor i teraz były siwe.
-Zgaduje, że mam przyjemność z panem Ukko… ale młodej damy nie przypominam sobie- spojrzał na waszą dwójkę badawczo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 15:34

"Wszystko idzie, jak po maśle..." pomyślał, zostając naprowadzony dalej... Przeszedł z Naoko wzdłuż korytarza, po czym kulturalnie zapukał w drzwi prezesa. Słysząc lub nie słysząc 'Proszę' i tak wszedł do środka. Oczywiście razem z dziewczyną.

Po właścicielu firmy spodziewał się... że jest młodszy. Może coś koło czterdziestki... Wiek prezesa dał do zrozumienia Taavettiemu, że firma swoje lata ma, a sądząc po rozmiarach samego magazynu, jest tutejszym faworytem na rynku usług.
Przy drzwiach, ukłonił się nisko przy tym powiedziawszy krótkie "Dzień dobry", po czym zbliżył się do biurka. Żałował, że nie przyszedł w garniturze, a w jakichś 'luzackich' ciuchach, ale cóż... rano był dość wstrząśnięty i nie pomyślał. Stał wyprostowany, ręce złączywszy za sobą.
Młodszy mężczyzna poważnym tonem odpowiedział właścicielowi firmy:
-Tak. Jestem Taavetti Ukko, a to moja przyjaciółka... - Tu przerwał na chwilę, aby Naoko się przedstawiła, po czym kontynuował. - Pochodzę z Finlandii, w technikum kształciłem się jako technik mechatronik, ukończyłem szkołę z dobrymi ocenami, bez większych problemów zdałem egzamin zawodowy. Ponadto ukończyłem studia wyższe w politechnice na wydziale - mechatronika, uzyskując tym samym tytuł Inżyniera. Wiek - dwadzieścia cztery lata... - Przerwał na chwilę. Może prezes uzna, że to przedstawienie siebie jest nieważne, a po prostu powie, żeby spisał CV?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 15:56

-Sprawdzimy, sprawdzimy...- widziałeś jak zapisywał informacje na kartce, następnie podniósł głowę i spojrzał na Naoko.
-A pani? ma pani jakieś doświadczenie?- jego głos był spokojny, ale to widać tylko potęgowało stres w dziewczynie.
-Ja, ja... no cóż, pracowałam do niedawna w firmie kurierskiej, nazywała się Riders, ale mieliśmy cięcia w budżecie i straciłam pracę- dziewczyna jąkała się lekko.
-Sprawdzimy... imię?- znowu coś zapisał.
-Eee... Naoko, Naoko Tokuda- bąkneła.
-Dobrze... niestety, nie mam żadnej propozycji dla pani, pani Tokuda, ale jestem pewien, że gdy coś się zwolni to skontaktujemy się z panią- Naoko wyglądała jakby uszło z niej powietrze.
-Co do pana... sprawdzimy wszystkie informację, lecz moi pracownicy bardzo pana zachwalali. Myślę, że przyjmę pana na okres próbny, mam nadzieję, że zgodzi się pan na razie na stanowisko, hmmm elektryka, jeśli tak to chciałbym, żeby pan przyszedł dziś na nocną zmianę, powiedzmy od 21 do 5 nad ranem. Wiem, że to bardzo ciężka zmiana, ale musi pan zrozumieć, podczas dnia jest tu za duży ruch. Chciałbym, żeby dzisiejszej nocy sprawdził pan kilka maszyn, więcej informacji dostanie pan gdy przyjdzie dziś do pracy.- schował dłoń za marynarkę i zaczął coś wyciągać
-Jeszcze jedno, w sumie, zrobił pan już pierwszą robotę, więc niech pan uzna to za pierwsze wynagrodzenie- podał Ci białą kopertę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 16:13

Taavetti przytakiwał podczas mowy szefa. Nie przeszkadzało mu to... ale dzisiaj nie może się przemęczać. Praca w nocy? Kto by pomyślał... Oprócz tego, że będzie się dobrze czuł, to jeszcze nie będzie zasypiał ze świadomością, że koszmar powróci.
-Oczywiście, zgadzam się na takie warunki... i dziękuję za wynagrodzenie. - Wziął kopertę od prezesa, następnie ukłonił się nisko. - Koło 21 mam przyjść tutaj czy udać się na konkretne stanowisko?

Po otrzymaniu odpowiedzi, raz jeszcze się ukłoni i podziękuje za spotkanie, po czym wyjdzie z pomieszczenia, pociągnąwszy Naoko za sobą. Będąc za drzwiami uśmiechnie się od ucha do ucha, mruknąwszy pod nosem 'Jackpot!', następnie zwróci się do dziewczyny - żeby się nie martwiła...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 19:01

-Ochroniarz, przy bramie będzie miał dla pana wszystko, życzę panu miłego dnia i jestem przekonany, że nasza praca będzie długa i owocna… a i jeszcze jedno- wskazał palcem na twoje udo. – Proszę uważać na to, jestem bardzo tolerancyjny, ale sam pan rozumie, broń równa się niebezpieczeństwo.

Wyszliście oboje, Naoko spojrzała na Ciebie niemrawym wzrokiem
-Gratuluje stary… Jezu kochany, jak ja nienawidzę takich sytuacji, dałabym wszystko, żeby nie móc przechodzić przez to więcej… dobra ile dostałeś?- Zmieniła szybko temat.
Sprawdziłeś zawartość koperty, wynagrodzenie było naprawdę spore, chyba kolesiowi zależało na tobie, a może po prostu był hojny. Za jedno marne połączenie kabelków dostałeś 400ryo (dopisz sobie). Dziewczyna gwizdnęła pod nosem.
-No to, co mi kupisz?- Uśmiechnęła się pokazując swoje ząbki, poczym dodała- żartowałam tylko, nie patrz na mnie takim wzrokiem- spojrzała na zegarek.
-Dobra, mamy 10: 11, co będziemy robić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 19:14

"10:11? Mamy dużo czasu..." - pomyślał, cofnąwszy się o dwa kroki od dziewczyny. Zlustrował ją wzrokiem, gdy jedną ręką zaczął drapać się po brodzie, a drugą podparł bok. Wyglądało to tak, jak by rozmyślał, a rozmyślania tyczyły samej dziewczyny. Usta rozciągnęły się w chytrym uśmiechu, gdy tylko prawy kącik uniósł się do góry. Knuł coś, to było widać.
-Wiesz co? - Zaczął, uśmiechnąwszy się od ucha do ucha. - Może jednak przydadzą Ci się małe zakupy. Nie, żebym nie miał czegoś przeciwko damskim perfum na swoich ubraniach, ale... Dobrze będzie, gdy kupisz coś dla siebie. Nie będziesz chodzić w tej samej koszulce, nie? - Pstryknął palcami, po czym uzupełnił zawartość swojego portfela.
Podał dziewczynie lewą dłoń, po czym rzekł uśmiechając się już 'normalnie'.
-Idziemy?

Widać było, że Taavetti jest w znakomitym humorze. Może dostał tyle pieniędzy ze względu na Naoko? Nieee... Koperta była przygotowana już wcześniej.
Postanowił pójść z Naoko do centrum. Choć nie ma cierpliwości do takich rzeczy, przejdzie się z nią do każdego sklepu z ubraniami, do którego by chciała sobie pójść...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 19:27

Dziewczyna spoglądała na twoją dłoń zaskoczona i jakby myślała nad czymś. Trwało to chwilę, po której uśmiechnęła się jak zwykła robić, złapała Cię za dłoń i pociągnęła ku wyjściu
-Sam nie wiesz, w co się pakujesz- zażartowała.

Szliście w kierunku centrum, Naoko rozglądała się wokół
-Hmmm, nigdy tu nie byłam- w pewnym momencie zamilkła i szliście tak w milczeniu. W końcu to ona przerwała milczenie
-Dlaczego mi pomogłeś? No wiesz wczoraj jak mnie spotkałeś- spojrzała na twoją twarz. Powoli zbliżaliście się do centrum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 19:46

Ehe... Szedł z nią za rękę, będąc nawet z tego faktu zadowolony. Ostatnio szedł za rękę z jakąś dziewczyną, gdy... jakieś dziesięć lat temu w rodzinnych stronach? Heh. Miło było czuć ciepło drugiej osoby... tym bardziej, że robił to jako dżentelmen!
Taavetti spojrzał w niebo. Zastanawiał go czy taka pogoda się utrzyma(jaka? xD). Wczoraj padało, a dzisiaj... było w miarę znośnie. Nie licząc kałuż, które trzeba było wymijać.
Zapytany przez dziewczynę, odpowiedział beztrosko dalej patrząc w niebo.
-Wiesz... nie mógłbym zasnąć, gdybym zostawił samotną dziewczynę na ulicy, w taki deszcz, na dodatek w potrzebie. - Uśmiechnął się lekko. - To nie przystoi dżentelmenom. - Zażartował, pokazawszy ząbki. - No i dziewczynie nie przystoi być zapłakaną. Bycia radosną, z dużym uśmiechem, to sprawia, że kobiety są piękne. - Rzucił gdzieś w niebo, bo tam się przez cały czas patrzył.
Jak widać dobry humor nie tylko objawia się w geście, ale i w mowie...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Nie 26 Kwi 2009 - 19:59

Jeśli o pogodę chodzi, to była ona typowo letnia, wysoka temperatura, lecz nie jest duszno, ani gorąco, można by rzec, że jest bardzo przyjemna. Po niebie od czasu do czasu można było dojrzeć sunące leniwie chmury. Nawet kałuż nie było tak dużo.

-Hmm… pewnie niewiele osób by zrobiło coś takiego- przeszliście przez kolejną ulicę i znaleźliście się tuż przed centrum.
-Widzę, że pochlebstwa są twoja mocną stroną- zobaczyłeś na jej twarzy kolejny promienisty uśmiech, oraz usłyszałeś cichy śmiech. Ścisnęła Cię trochę mocniej za dłoń i pociągnęła
-No chodź, idziemy na zakupy- pobiegliście razem ku centrum. Gdy dotarliście tam, Naoko zatrzymała się z dużym ŁAŁ na twarzy.
-To gdzie idziemy najpierw?... Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam w jakimś sklepie- rozglądała się wokół niczym małe dziecko.

Pisz w Karakura-> Centrum-> Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 21:34

(Powrót - odznaczam wyjścia/wejścia)

-Pod bramą, dobrze? - Na tym skończyła się odpowiedź Taavettiego. Życzył dobrej nocy i poszedł w swoją stronę...


Lampa... znowu... Ten ostry ból... Nie tylko ramię poczuło na sobie boleści, a całe ciało. Zamknął oczy, mocno zacisnąwszy powiek. Podobnie zacisnął pięści i zazgrzytał zębami... Znowu ustało. Natychmiast się rozluźnił, otrząsnął z szoku, wziął głęboki oddech. Niepewnie ruszył do przodu. Po paru metrach zaczął iść normalnie.
Liczył, to znaczy miał nadzieję, że podobnego ataku nie doświadczy w pracy, ani w drodze do i z powrotem. Niestety coś w głębi jego umysłu podpowiadało mu, że będzie inaczej...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 21:43

Szedłeś ulicami oddychając głęboko. Lecz mimo przygotowania na kolejny… atak, ten nie powrócił. Wszedłeś na tereny magazynów, było tu cholernie pusto, a i lamp niewiele się znalazło.

Magazyn Wayakama z wielkim neonem na dachu wyglądał jak choinka bożo nardzeniowa, albo jak namiastka Las Vegas. Doszedłeś do budki strażniczej gdzie zauważyłeś nowego strażnika. Był nim młody czarnoskóry mężczyzna.
-Hej stary, coś się tak wystroił? Na randkę się umówiłeś czy co?- od razu wyczułeś typowo amerykański akcent.
-Dobra, jak widzisz jestem tu ochroniarzem- pokazał na swoją plakietkę – więc, czego tu szukasz?

(zapomniałbym, wyleczyłeś 4PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 21:55

-Godziny pracy. Według umowy mam zacząć równo o 21:00, więc lepiej, żebyś mnie nie opóźniał... A gdzie idę? Do pracy. Do ważnych spraw trzeba powagi, gustownego garnituru, a nie przepoconego podkoszulka. - Po chwili odchrząknął, jak by sam nie mógł uwierzyć w to co powiedział. Garnitur sprawiał, że mężczyzna był bardziej pewny siebie. Czuł się na siłach by dumnie się obnosić ze swoją pracą, nawet jak nie była taka ważna... Poprawił mankiety koszuli. Chciał pokazać, że się niecierpliwi.
-Rozmawiałem dzisiaj z samym prezesem firmy, powiedział mi, że mam się zjawić o tej godzinie. Pewno się obrazi jak się spóźnię... nie ze swojej winy. - Uśmiechnął się pod nosem.
Takich gierek nauczył się w swojej poprzedniej firmie. Jego wykształcenie również miało w tym udział, żeby czuć się 'lepszym'.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 22:05

Ochroniarz zrobił wielkie zaskoczone oczy.
-Spokojnie, spokojnie…- wysapał – Jezu, z jakim bufonem przyjdzie mi pracować- mruknął pod nosem.
-Ty pewnie jesteś Taavetti, szef zostawił Ci listę z zadaniem na dziś, z tego, co wiem pewnie będziesz musiał znowu naprawić elektrykę w oświetleniu. Każdy próbuje to naprawić, ale nikomu się nie udaje… wiesz, ludzie nawet zaczynają mówić, że to przez ducha, ja tam nigdy nic nie widziałem, ale mówią, że czasami widać białą postać przechadzającą się po magazynie- widać chłopak rozgadał się już całkiem, jednak po chwili wręczył Ci kopertę i otworzył bramę.
-W każdym bądź razie… miłej zabawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 22:16

-Serdecznie dziękuję... - Rzekł mężczyzna, odbierając kopertę od Amerykanina.
Wyminął go i wszedł do środka, od razu udał się w stronę magazynu. Tam dopiero sprawdził zawartość koperty. Przejrzał opis budynku, schematy elektryczne określonych sektorów. Nie przejął się wzmiance o duchu. Zresztą w jaki sposób mógłby coś zepsuć?
Jeżeli chodzi o pracę, Taavetti zawsze zachowuje się poważnie i od razu stara się przystąpić do działania. Sprawdzić co jest nie tak, naprawiać i określić czy działa sprawnie. Na sam koniec spisać sprawozdanie z wykonanej roboty i odłożyć je na biurko szefa, jego sekretarki lub recepcji. Można powiedzieć, że wziął się do pracy.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 22:32

Próbowałeś wejść do magazynu przez główne drzwi, lecz te były zamknięte. Przez kilka minut chodziłeś dookoła budynku, aż znalazłeś drzwi dla personelu, które okazały się otwarte. W biurze, do którego wszedłeś panowała kompletna ciemność, wyglądało na to, że jesteś tutaj sam. Zapaliłeś światło i usiadłeś do biurka, gdzie znalazłeś rozpiskę gdzie, co się znajduje. Z koperty dowiedziałeś się, że masz sprawdzić elektrykę oświetlenia oraz czujników przeciw pożarowych. Znalazłeś również strój roboczy, pomarańczowy, jednoczęściowy strój z suwakiem z przodu, gogle i żółty kask. Jeśli chciałeś mogłeś się przebrać.

Wszedłeś na główny hangar i zapaliłeś wszystkie światła, wewnątrz stało pełno oznakowanych na różne sposoby paczek oraz równie wiele maszyn, takich służących do transportu jak i ruchomych wag. Wszedłeś w głąb pomieszczenia, gdy nagle światło samo zgasło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 22:44

Oczywiście, że się przebrał... Bezpieczeństwo przede wszystkim...
Wziął to czego będzie potrzebował podczas sprawdzania działania obwodów. Notes o twardych okładkach, długopis, ołówek i latarka, gdyby coś się spieprzyło. Tak uzbrojony(zostawił pistolety przy garniturze) wszedł do głównego hangaru. Nim zdołał dojść do jednego z punktu zaznaczonego przez siebie na schemacie, siadł prąd.
-Kur... - Warknął pod nosem, szukając u pasa latarki. Wziął ją do ręki i zapalił. - Zwarcie? Raczej mało prawdopodobne, ale mogło się coś zjarać...
Przyrządy do pisania miał w kieszeni, a notesik pod ręką. Biorąc pod uwagę rozmiary hangaru oraz bałagan w nim będący - duża ilość maszyn, to będzie trudna przeprawa... Przydałaby się jeszcze jedna latarka, ale chyba dwie zapasowe baterie starczą. Przeklinając pod nosem, wrócił do pracy.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 22:54

Zacząłeś przechadzać się między skrzyniami, o dziwo szło Ci to całkiem sprawnie i bez większych problemów. Wszystkie czujniki przeciw pożarowe były sprawne, teraz trzeba było sprawdzić, co ze światłem. Wydawało Ci się, że do twoich uszu dobiegł dźwięk przebiegnięcia. Obróciłeś się i poświeciłeś w tamtym kierunku latarką, lecz nic nie zobaczyłeś.

Zrobiłeś kilka kroków i usłyszałeś czyjeś kroki, zdaje Ci się, że zbliżają się do Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Pon 27 Kwi 2009 - 23:01

-Ok... - Mamrotał pod nosem niezrozumiale.
W końcu kto by mówił wyraźnie z latarką w zębach? Zaznaczał właśnie, które czujniki działają, a które nie. Ku jego zadowoleniu działały wszystkie. A teraz światło...
Schował długopis do kieszeni, latarkę znów wziął do ręki. Spojrzał w górę, poświeciwszy tam. "Cholera, ale ten hangar wysoki..." - pomyślał - "No trudno..." - zaraz po przemyśleniach wzruszył ramionami. Taka praca...
Przeszedł się po hangarze chcąc znaleźć schody na górę. Stukot go zaniepokoił. Poświecił latarką raz w jedną, raz w drugą stronę.
-Cholera... - Mruknął, trzymając latarkę bliżej siebie. Szedł dalej, a gdy kroki stawały się bardziej wyraźne... - Kimkolwiek jesteś, pokaż się. - Zastanawiał się, jak głupio mógł zabrzmieć dla samego siebie. Stwierdził, że bardzo. Latarką świecił tam skąd napływał stukot...
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 15:40

Krążyłeś przez kilka minut po magazynie, za każdym razem gdy zbliżałeś się już do centrum kroków ono przenosiło się w inne miejsce. W pewnym momencie wszystko ucichło i zostałeś zupełnie sam przy drugim końcu magazynu.

Znalazłeś skrzynkę kontrolną od światła, przez chwilę bawiłeś się w niej chcąc znaleźć problem z oświetleniem. Nagle poczułeś czyjś oddech na swych plecach, obróciłeś się w tamtym kierunku i dojrzałeś zupełnie obcą Ci twarz. Twoja reakcja była natychmiastowa odruchowo odskoczyłeś do tyłu i uderzyłeś w ścianę co spowodowało lekki ból w twoich plecach. Dostrzegłeś na klatce osobnika wystający łańcuch, lecz był on urwany w pewnym miejscu.
-To ty mnie widzisz?- zapytał zdziwiony.

<-- tak mniej więcej wygląda.
(dopisz sobie 4 PŻ, minęło tyle czasu, że spokojnie wyleczyłeś część swych obolałych mięśni)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 16:58

Ta dziwna gra w chowanego zaczęła go irytować... W pewnym momencie przestał zwracać uwagi na kroki, które raz były bliżej, a raz cichły w oddali.
W końcu znalazł to czego szukał. Widocznie skrzynka stała w innym miejscu niż przypuszczał. Elektrotechnik zaczął w niej grzebać w celu znalezienia usterki, która spowodowała awarię oświetlenia. Po zapisaniu wniosków, wróciłby do swojej kanciapy, skąd by zabrał potrzebne mu narzędzia do naprawienia usterki.
W pewnym momencie poczuł chłodny oddech na swoim ramieniu. Odwrócił się i odskoczył w tył, przez co grzmotnął plecami o ścianę.
-Kur... mać. - Wyrwało się mężczyźnie. Zmierzył gościa złym wzrokiem, po czym warknął. - Nie kurna, nie widzę cię. Następnym razem niech mnie ktoś powiadomi, że mieliśmy pracować w dwójkę. Ech... - Westchnął ciężko.
Dopiero teraz dokładniej przyjrzał się facetowi. Uniósł brwi w zaskoczeniu. Łańcuch... ten sam łańcuch, który posiadał i on... ale ten był urwany. Co jest do cholery?
-Kim jesteś...?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 17:19

Osobnik zaczął wykonywać dziwne ruchy, podniósł jedną nogę i zakręcił pirueta, następnie skoczył trochę w bok wymachując rękoma, chyba miał to być jakiś rodzaj tańca
-Jestem Louis... a Ty? wyglądasz na żywego, ale widzisz mnie..., jesteś shinigami?- nachylił się nad tobą
-Nieee... oni pachną inaczej, więc kim jesteś?. Nigdy nie spotkałem człowieka, który miał wystarczający poziom reiatsu, aby zobaczyć coś więcej niż czubek własnego nosa- zaczynał kolejne skoki, zatrzymał się przed tobą i podał Ci dłoń
-Wstawaj... chyba nie masz zamiaru tak tutaj siedzieć?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 17:40

-Przecież stoję... - Mruknął, niechętnie podając dłoń obcemu. - ...i jestem w trakcie pracy. Taavetti, miło mi. - Uścisnął dłoń mężczyzny.
Jak by nigdy nic, powrócił do swojej roboty. Podszedł do skrzynki oraz zaczął oglądać jej wnętrze. W sumie wyglądało to tak, jak by się nie przejął tym nagłym spotkaniem, ani tym, że stoi obok niego duch. Przez ostatnie dwadzieścia cztery godziny widział i doświadczył wiele, aby być trochę oziębłym na te sprawy... Albo po prostu nie chciał w to uwierzyć.
-Widocznie ci ludzie nie byli specjalnie spostrzegawczy. Skąd pochodzisz? Shinigami, reiatsu? Nie kojarzę tych słów. - Wzruszył ramionami. Ze skupieniem wpatrywał się w prostokątny obiekt przed sobą. - Wiesz może dlaczego nie działa oświetlenie?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 17:46

Osobnik spoglądał na Ciebie z pełnym zdziwieniem
-Cholera... ale z Ciebie zimny drań- mruknął pod nosem, oparł się jakąś skrzynię i złożył ręce na klatce piersiowej
-Nie wiesz co to Shinigami? no tak wyglądasz na przyjezdnego, Shinigami to bogowie śmierci, tacy ludkowie co to latają z mieczami w dziwnych ciuchach i zabijają potwory. Reiatsu to taka wewnętrzna energia, coś jak moc ze Star Wars'ów, ale nie działa, aż na taką skalę.- Wyjaśniał Ci pokrótce co i jak
-Słyszałeś kiedyś o miedium? tacy ludzie co widzą i gadają z duchami, to właśnie oni posiadają spory poziom reiatsu, ale nigdy nie spotkałem takiego, aż do dziś.- Przyglądał Ci się jak zwierzątku w Zoo

-Światło? wywaliłem bezpieczniki, zawsze tak robię gdy się przemieszczam- odpowiedział na twe ostatnie pytanie z całkowitym spokojem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 18:35

-Ehe... Już wiem dlaczego firma nie może sobie dać rady z oświetleniem hangaru... - Mruknął pod nosem. Ów słowa były skierowane do samego siebie, a nie do ducha.
Tak naprawdę nie zwracał uwagi na słowa Louisa. Jakieś strzępki zdań wchodziły jednym, a wychodziły drugim uchem. Jedynie posłuchał ostatniej wypowiedzi, której to najbardziej oczekiwał. Elektrotechnik rzucił okiem na bezpieczniki. Rzeczywiście były wyłączone.
-Przypuszczam, że światło i tak padnie w twojej obecności... - Zwrócił się do ducha, zerknąwszy na niego. Zamknął skrzynkę. - Czy mógłbym poznać powód dla którego tutaj jesteś?
Mężczyzna odwrócił się w stronę zjawy. Założył ramiona na pierś oraz zaczął się przeglądać Louisowi. Choć usłyszał tylko strzępki informacji, to i tak nie wyciągnął z nich niczego ciekawego. Szczerze powiedziawszy nie słuchał gorszych wyjaśnień, tłumaczenia.
-Sugerujesz, że jestem medium, bo widzę faceta, przy którym siadają korki i na dodatek wystaje mu łańcuch z klaty? Wątpię... Jestem zwykłym człowiekiem, który ostatnio doświadcza samych dziwnych rzeczy, z którymi nie spotkał się w żadnym innym miejscu. Tym bardziej wątpię, iż jest to japońska atrakcja turystyczna, bo widzę duchy. - Podrapał się po głowie uchyliwszy nieco kask. - Rozumiem, że również odpowiadacie za to, że miewam nieprzespane noce, ni stąd, ni zowąd boli mnie cały cholerny bark, a do tego widzę swoją własną śmierć gdzieś w koszmarach? - Rzekł z wyrzutem, po czym ołówkiem wskazał na łańcuh w klatce piersiowej mężczyzny. - A ten łańcuch to po co?
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 18:43

-Yare, yare- westchnął pod nosem- cholerny niedowiarek- widzisz jak pstryknął palcami, zniknął Ci z oczu. Po chwili zaczęło działać światło.
-I tak jak będę wychodził to wszystko siądzie- Louis stał przy skrzynce po twojej prawej.
-Jestem tutaj bo się nudzę, jako dusza powinienem błąkać się po świecie i takie tam, a ja wolę spłatać komuś jakiegoś figla... wiesz brzdąkanie łańcuchami, wycie, wywalenie korków- wyglądał jakby był z siebie zadowolony.

Gdy usłyszał twój wywód tylko machnął ręką
-Co mnie obchodzi, że masz schizy i widzisz własną śmierć? bardziej mnie wnerwia, że mnie widzisz- pogrzebał sobie w uchu.

Spojrzał na łańcuch i wziął go do ręki
-To? kiedyś łączyło moją duszę z ciałem, po śmierci zostało przerwane- odpowiedział bez entuzjazmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 19:16

-Mhm... Rozumiem... - Odparł w zamyśleniu.
Taavetti przejechał dłonią przez swoją klatkę piersiową, jak by sobie przypominał, że też miał łańcuch... Ale czy to było we śnie? Zacisnął pięść i przyłożył ją do miejsca, z którego kiedyś wystawały stalowe ogniwa. Czy to była stal? Teraz sam już nie wiedział. Odchylił łeb do tyłu. Zmęczonym wzrokiem wpatrywał się w sklepienie magazynu. Chciałby, żeby ten dzień się skończył, wrócił do domu i położył spać... A na następny dzień by wstał, jak by nic się nie wydarzyło. Absolutnie nic. Bez dziwnych myśli, bez dziwnych sytuacji, których był świadkiem...
W końcu przypomniał sobie od początku swój ostatni 'sen'. Teraz mocno powątpiewał w to, co mu powiedziała dziewczyna. Wątpił prawie od samego początku. Wyczekiwał jedynie odpowiedniej chwili do przeprowadzenia szczerej rozmowy.
-Louis... Mógłbyś mi powiedzieć ilu Shinigami widziałeś w swoim 'życiu' i jak oni wyglądają? Nie wiesz może czy jacyś kręcą się po okolicy? - Rzekł beznamiętnym tonem. Spojrzał na ducha z tzw. kamienną twarzą. Mimo to w oczach można było wyczytać, że narasta w nim gniew.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Wto 28 Kwi 2009 - 19:32

-Hmmm, ani jednego, gdybym spotkał jakiegoś pewnie by mnie tu już nie było- usiadł na jednej ze skrzyń.
-Ale z tego co mówili mi inni to noszą coś na kształt kimona, nie wiem jak to się nazywa dokładnie, w każdym razie ponoć zawsze jest w kolorze czarnym. Poza tym latają z tymi swoimi mieczami. Hmmm w sumie nic innego o nich nie wiem.- zamyślił się na chwilę.
-Z tego co wiem to w każdym mieście powinien być chociaż jeden, wiesz taka ochrona przed potworami z innego świata- zrobił minę, która chyba miała być straszna.
-A właśnie, od kiedy umiesz panować nad swoim Reiatsu?- zapytał z ciekawością w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Magazyn Wayakama   Today at 11:37

Powrót do góry Go down
 
Magazyn Wayakama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog