IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Katolicki Kościół

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 13:21

Drzwi otworzyły się z trzaskiem. W środku panował lekki półmrok, jedynym źródłem światła był ogromny żyrandol, na którym niegdyś mocowane były świeczniki, dziś zastąpione jednak energooszczędnymi żarówkami. Przed wami rozpościerały się dwa rzędy ławek prowadzące wprost do kilku stopni, które natomiast prowadziły do podwyższenia, na którym co niedziele ( i w każdy inny dzień również), stał ksiądz i wygłaszał swe kazania.

Sala była niemalże pusta. Niemalże, ponieważ w pierwszej ławie siedziała młoda kobieta, bawiła się z, na oko, kilkuletnią dziewczynką. Klaskały w swoje dłonie śpiewając jednocześnie jakąś prostą i zabawną piosenkę. Spostrzegła was dopiero, kiedy weszliście do środka i zamknęliście drzwi. Wstała i wtedy mogliście dojrzeć ją w całej okazałości.

Nie wyglądała jak Shinigami, tego byliście pewni. Jednak kapitan ruszył wprost na nią. Zatrzymał się pięć kroków od niej i ukłonił się
-Okakura Hasekura, do usług- wyprostował się
-Naoko Tokuda, miło mi Cię poznać- wybąkała speszona.
-Możemy ruszać? Śpieszy nam się- kapitan, naprawdę zdawał się śpieszyć, co chwilę rzucał niespokojny wzrok na boki.
-Chwileczkę, czekamy na jeszcze jedną osobę.
-Że jak? Miałaś iść tylko ty.
Dziewczyna chciała już odpowiedzieć, jednak przerwały jej potworne wrzaski jakiejś kłótni. Boczne drzwi, na które wcześniej nie zwróciliście uwagi wypadły z zawiasów. Do pomieszczenia wpadło dwóch mężczyzn. Pierwszy około dwu metrowy, blond włosy i niebiesko oki, ubrany w długi szary płaszcz, pod którym nosił szare spodnie i koszule w tym samym kolorze, na klatce piersiowej wisiał spory krzyż na długim łańcuchu. Zaraz za nim biegł dużo młodszy i lepiej zbudowany mężczyzna. Włosy koloru ciemno-rudego długości mniej więcej do policzków od razu zwracały na siebie uwagę, tak samo szczeciniasta broda, która upodobniała go do rasowego barbarzyńcy. Naoko zasłoniła swoje oczy dłonią i spuściła załamana głowę. Rudo włosy zamachnął się pięścią w kierunku blondyna. Trafił go w nos, możliwe, że złamał mu go, bo poleciała krew. Jednak nie to się liczyło. Dłoń księdza rozwarła się i wyleciała z niej ryżowa kulka. Obaj mężczyźni patrzyli jak leciała w powietrzu. Oboje rzucili się na nią jednocześnie. W powietrzu nastąpiła wymiana kopniaków i uderzeń. Skończyła się wygraną blondyna, który kopniakiem posłał barbarzyńcę na ławy. Gdy ksiądz opadł na podłogę złapał kulkę i zjadł ją
-NIE BĘDZIESZ ZJADAŁ MOJEGO JEDZENIA, CHYBA, ŻE JA CI NA TO POZWOLE!!- wydarł się w kierunku drugiego.

http://th.interia.pl/30,bd89663652139480/manga.jpg<- wygląd dziewczyny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 13:39

Dziewczyna nie sprawiała wrażenia jakiejś szczególnie silnej, miałem pewne wątpliwości czy nam pomoże w misji. Natomiast słowa o kimś jeszcze mnie zaniepokoiły - już coś zaczyna się łamać, pierwszy, niezamierzony element.

Nic nie mówiłem, widać było, że jedynie rozmawia z kapitanem. Gdy zobaczyłem tych dwóch moja ręka mimowolnie podniosła się by wyciągnąć miecz, gdy zobaczyłem o co poszło byłem nieco zmieszany, walka o kulkę ryżową? Ciekaw był też czy nas widzą, skoro nie zareagowali to zapewne zwykli ludzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 13:49

Kamys zerknęła na dziecko, skrzywiła się zauważalnie i niezwykle nieprzyjemnie. Nie lubiła dzieci, nie lubiła uśmiechniętych szczęśliwych i chichoczących z wesołości dzieci, podświadomi zazdrościła im. Odetchnęła cicho, założyła rękę na rękę, po czym to wbiła gniewne spojrzenie w podłogę... Patrzyła tak chwile, po czym to wzrok przeniosła na kobietę, oczywiście bardzo szybko oceniła, że jest to kolejna istota, która nie lubi walczyć. Kamys nie umiała w żaden sposób odnaleźć się w tym towarzystwie, wszyscy tu zdawali się być zbyt mili i zbyt porządni.

Dosłyszała wrzaski kłótni, początkowo nie zwróciła na nie swojej uwagi, w końcu ludzie mieli tendencje do wyzywania się i kłótni, dziewczyna wiedziała to nader dobrze.
W momencie jednak gdy dwaj mężczyźni wparowali do pomieszania błyskawicznie przeniosła na nich wzrok swoich błękitnych oczu. Widok walki przyciągał jej oczy, jak to silny magnes przyciągał metal... A potem pojawiła się ryżowa kulka, która również byłą niezwykle... Kusząca.
Dziewczyna żałowała, że tak szybko zniknęła w odmętach przełyku blondyna, sama by się chętnie o nią pobiła. Ale co poradzić ?

W jej oczach naprzemiennie tańczyły jaskrawe iskry agresji i ciemniejsze znudzenia, wbiła spojrzenie tym razem w sufit, jej umysł najpewniej odpłynął do innego świata pełnego przemocy i jedzenia.. Taaakk



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 14:38

Naoko uniosła głowę znad dłoni i popatrzyła to na was, to na niedawno walczących mężczyzn. Blondyn przetarł dłonią nos i jęknął z bólu, na jego rękawie pojawiła się krew
-Cholerny bezbożnik, dlaczego go toleruje, powinienem go wykastrować, żeby nie mógł się rozmnożyć- mrucząc takie oto słowa ruszył ku drzwiom, a raczej ramie, w której niegdyś były drzwi- Cholera… to już czwarte w ciągu miesiąca- przeszedł przez nie i zniknął.
Rudowłosy natomiast podniósł się z ławy, coś strzyknęło mu w kręgosłupie, słyszeliście to dokładnie. Jego ręka automatycznie powędrowała w tamtym kierunku, a z jego ust wydobył się dźwięk oznaczający ból.

Naoko wskazała dłonią w kierunku mężczyzny
-Oto ostatni uczestnik naszej wyprawy Teveti Uko- zaprezentowała go speszonym głosem.
-TAAVETTI!!- mężczyzna oburzył się momentalnie.- Po takim czasie powinnaś się nauczyć- doskoczył do niej i spojrzał na was – Hell Yeah, Taavetti jestem i będę waszym ogniem zaporowym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 15:43

Podrapałem się w głowę nie wiedząc za bardzo co myśleć, straszni idioci. Gdy usłyszałem, że ten głąb to nasz towarzysz nie chciało mi się wierzyć... ogniem zaporowym? Dobre sobie, skoro dostał od księdza to co może zdziałać w Hueco Mundo, choć może to tylko kamuflaż. Postawiłem krok do przodu:
- Kim jesteś Tavetti, na pewno możesz więcej skoro masz z nami się udać jak "ogień zaporowy" do miejsca gdzie nie skończy się na potyczce o kulkę ryżową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 15:56

Dziewczyna patrzyła jeszcze w sufit jeszcze przez jakiś czas, na przemiennie wyobrażała sobie jak je kolejna potrawę i tłucze się z kolejnymi członkami tej wyprawy... Ehhh gdyby oni potrafili by walczyć i jeszcze chcieli. Patrząc tak wyglądała dosyć... Tępo. I zapewne stała by tak dalej gdyby nie dosłyszała słów „...będę waszym ogniem zaporowym”. Spojrzała na rudzielca, początkowo unosząc brwi ze zdziwienia, a potem marszcząc je wojowniczo.

- A walczyć umiesz że ogniem zaporowym chcesz być ? – Nie dbała o to, że weszła Kitsune w zdanie, w końcu w tej drożynie zjawiła się jakaś wojownicza persona. Nie wiedziała jak był silny, ale miała nadzieje, że bardzo... I to nie z tego powodu, że razem stawić czoła w HM, tylko dla tego, że chciała się sprawdzić, Kamys wolała sprawdzać się z o wiele silniejszymi w walce. Nie czekając ruszyła w stronę człeka powoli, opuściła ręce wzdłuż ciała... Jej kroki odbijały się echem, głównie dla tego, że naturalnie poruszała się ciężko, no i jej drewniane sandały treningowe podkute były metalem. Niebieskie oczy dziewczyny opanowała chmara błękitnych iskier tańczących w dzikiej furii.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Nie 19 Lip 2009 - 18:37

Taavetti spojrzał na waszą dwójkę przekrzykującą się nawzajem. Gestem dłoni starał się was uspokoić, ba nawet zrobił krok w tył, gdy Kamys zaatakowała go słownie.
-Spokojnie, spokojnie. Ostra laska z Ciebie- rzucił w stronę Kamys, następnie zwrócił twarz w kierunku Kitsune. Wyciągnął zza pasa jakiś przedmiot. Kamys rozpoznała go, Kitsune już nie. Był to najprawdziwszy pistolet.
-Robie to tak- wymierzył z pistoletu, wystawił język i zaczął naciskać spust. Wszystko trwało ułamki sekund.
-Taacetti, nie!!- Naoko wyciągnęła rękę by zatrzymać mężczyznę, ale było za późno. Jego broń wypaliła, z lufy wyleciał pocisk, jednak pokryty był on niebieską poświatą. Upodobniło to pocisk do komety. Trafił pierwszą żarówkę, a potem… niezwykłe, pocisk zakręcił o 90 stopni strącając kolejną żarówkę, a potem skręcając o kilka stopni zniszczył większość żarówek. Na końcu poświata zniknęła, a spłaszczony pocisk spadł z głuchym dźwiękiem na podłogę
-I jak?- na twarzy mężczyzny pojawił się uśmiech, bronią kręcił na palcu, najwyraźniej bardzo z siebie zadowolony.

Naoko znów zakryła twarz dłonią, chyba często się jej to zdarzało.
-3,2,1…- nie skończyła odliczać, gdy usłyszeliście szybkie kroki. Do pomieszczenia wpadł księżulek, w prawej dłoni trzymał czarną torbę podróżną, musiała być naprawdę ciężka, bo uginała się pod swoim ciężarem. W lewej trzymał natomiast coś, co wyglądało na kupę żelastwa. Gdybyście jednak żyli dłużej na Ziemi i wiedzieli, co nieco o broni palnej, wiedzielibyście, że jest to najprawdziwszy karabin maszynowy, m249. Blondyn widząc efekt popisów Taavettiego upuścił oba przedmioty, sami nie jesteście pewni, który zrobił większy hałas.
-ZABIJE CIE!- wyrzucił prawą dłoń w bok, natychmiast z poły jego szaty wysunęło się ostrze, które złapał i pomknął w kierunku Taavettiego. Był szybki, nawet bardzo. Rudowłosy barbarzyńca znów chwycił swą broń i wycelował w szarżującego kapłana.
-Przestańcie!- Naoko tupnęła nogą, Kitsune, poczułeś nagły wzrost reiatsu. Obaj mężczyźni zatrzymali się w dosyć dziwnej pozie. Stali przy sobie w odległości około metra. Taavetti przystawił lufę pistoletu do podbródka blondyna, a ten miał wycelowane ostrze w jego czoło.
-Wynoś się… mam dosyć niańczenia Ciebie- Kapłan opuścił ostrze i ruszył w kierunku drzwi, mała dziewczynka pobiegła za nim. Przystanął jeszcze przy torbie- tu masz wszystko, co chciałeś- wziął dziewczynkę na barana i zniknął.
-Fiu… no to się pożegnaliśmy- mężczyzna zdawał się niewiele przejąć sytuacją. Kobieta natomiast spiorunowała go wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Pon 20 Lip 2009 - 14:29

Gdy wyciągnął broń nie bardzo wiedziałem co chce zrobić czymś tak krótkim, nieporęcznym za bardzo do wymierzania ciosów, nawet nie ma ostrza. Wystrzał zmienił moje zdanie, widać że niebieska poświata jest oznaką duchowej mocy.

Później właściwie wychodziło coraz więcej zażenowania starciem tego faceta z krzyżem i Tavettiego, dobrze że w końcu Naoko zaprowadziła porządek. Teraz tylko czekać trzeba co dalej, chyba pora udać się do Hueco skoro wszyscy w komplecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Pon 20 Lip 2009 - 15:04

Spojrzała na broń, zatrzymała się w pół kroku, instynktownie położyła dłoń na rękojeści katany... Dziewczyna żyła jeszcze „swoim starym światem”, a w jej starym świcie broń pala byłą o wiele skuteczniejsza od borni i mieczy. Na sam pokaz patrzyła z ogromnym zaszokowaniem, widziała już wiele nieprawdopodobnych rzeczy przez te dwa i pół roku spędzone w SS, ale nigdy nie widziała takich rzeczy na ziemi... Może i ona ulęgała już przedziwnym halucynacją ?

Pokręciła lekko głową, jej twarz przybrała znów bojowego wyglądu, obróciła się bokiem do rudzielca i odetchnęła głośno, zaś dźwięk temu towarzyszący niema uwydatniał jej irytację.
Miała już taką ochotę na najprostszą walkę treningową.. Na wymianie kilu ciosów pięściami i kopniaków. Stwierdziła że życie jest dla niej wyjątkowo nie sprawiedliwe, gdy jeszcze żyła miała walki o wiele więcej niż by chciała.. A teraz ? Teraz kiedy już posiadała jakiekolwiek zdolności i chęci wszyscy olewali jej potrzebę.

Przed kompletnym zszarganiem humoru broniło ją poczucie, że gdzieś tam w pakunkach ma swoje sake... Taakkk.. Jej pyszne sake, którym nie podzieli się z nikim. Czekała na to co będzie dalej, bo co miała robić ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Wto 21 Lip 2009 - 10:46

Ciszę, która zapadła na dość długą chwilę przerwał kapitan.
-Czas ruszać, powinniśmy wyruszyć jakiś czas temu- położył lewą dłoń na rękojeści swego ostrza, które miał przytwierdzone z tejże samej strony. Taavetti pstryknął palcami
-Chwileczkę- puścił się biegiem przez całą długość korytarza, chwycił karabin, który założył sobie na plecy, a następnie chwycił za torbę.
-Nie wiem, jakim cudem ten księżulek może nosić takie ciężary- sapnął, gdy znalazł się przy was.- dobra możemy iść.
Kapitan gestem ręki zachęcił kobietę, aby się ruszyła
-Prowadź do przejścia.

Wszyscy wyszliście przed budynek kościoła, następnie zeszliście po schodach i ponownie udaliście się w kierunku ogrodu. Tym razem jednak ruszyliście w kierunku ogromnego żywopłotu, który tworzył ogromny zielony mur. Znaleźliście jedną, jedyną przerwę i wkroczyliście przez nią. Jak się okazało, znaleźliście się w zielonym labiryncie. Lecz nie stanowiło to dla waszej przewodniczki najmniejszego problemu. W kilka minut przeprowadziła was przez ogromne ilości zielonych korytarzy aż na sam środek tego pokręconego miejsca. Stały tam dwa drzewa zaraz obok siebie, jego korony połączone były grubą belką.
-To… to?- kapitan wydawał się być zaskoczony. Naoko tylko skinęła głową, następnie ruszyła ku dwóm drzewom. Usiadła obok jednego z nich, z kieszeni wyciągnęła jakiś dziwny przedmiot. Była to trapezowata tabliczka z wygrawerowanym znakiem w kształcie ludzkiej czaszki. Dotknęła się nim w swoją pierś. Dobiegł was dźwięk, jak gdyby ktoś odkorkował butelkę. Naoko wyskoczyła ze swego ciała, które opuściło głowę bezwładnie. Miała teraz na sobie typowy strój shinigami, a przy lewym boku katanę. Spojrzała na swoje ciało
-Ktoś się nim zajmie… mam taką nadzieję- wzruszyła ramionami i wyciągnęła swoje ostrze. Wbiła je w ziemię przed dwoma drzewami, klęknęła przed nim i zaczęła mruczeć pod nosem jakieś słowa. Brama otworzyła się przed nią. Ograniczona konarami drzew i belką zawieszoną między nimi. Naoko wstała uśmiechnięta i skinęła na was dłonią.
-Zapraszam.

Dalsza część w HM-> Pustkowia-> Wschodnia pustynia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Katolicki Kościół   Today at 11:38

Powrót do góry Go down
 
Katolicki Kościół
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog