IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 18 Sie 2011 - 11:28

Suze westchnęła tylko głęboko, sięgnęła pod kimono z którego zresztą wyszarpnęła nóż. Ostrze skryte było w skórzanym, prostym pokrowcu. Wyciągnęła je, obnażając niezbyt morderczą broń. Ostrze nie było dłuższe niż dziesięć centymetrów, na końcu lekko zagięte, przypominało nóż myśliwski, a raczej jego krótszą, mniej groźnie wyglądająca wersje. Rękojeść i osłona na palce wykonana była z kości. Dziewczyna bez ogródek zabrała się za oprawianie zwierzaka. Wykonała długie cięcie od górnej części brzucha po niemal koniec torsu... Na ziemie wylały się wnętrzności, chociaż dziewczyna była niewzruszona. Tai szybko zerknęła w inna stronę zamykając mocno oczy. Suze zaś całkiem zgrabnie zaczęła oprawiać zwierzę. - Rozpal ognisko, lepiej nie jeść surowego mięsa - uznała.

Zwierzak posłużył jako całkiem syty obiad. Nie był zbyt smaczny gdyż brakowało przypraw... Ale jednak był. Wszyscy zapełnili swój brzuch prócz Tai, która uciekała wzrokiem od oskubanego z sporej części mięsa obiadu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 18 Sie 2011 - 11:59

Kenjiro posłusznie zabrał sie za wyznaczone mu zadanie biorąc trochę drobnych gałęzi i kory brzozowej a następnie na korze za pomocą prostego patyka zaczął mozolne pocieranie patyczka by powstał żar który przeniesiony na korę szybko zmienił sie w płomień, o drewno w lesie nie było trudno i szybko udało się usmażyć nie najlepsze ale zawsze jedzenie.
Co teraz robimy?, zostało nam trochę czasu, lecz mamy wciąż mało gwiazdek by cokolwiek zaliczyć, głupio się zachowałem starając się upolować tego hollow. Powiedział przypominając sobie walkę w której tylko dzięki Suze żyje i uderzenie silnego Rei.To był błąd z mojej strony i dlatego staram się teraz go naprawić, co dalej? poszukujemy sztucznych hollow czy atakujemy inne grupy? czy dalej ścigamy coś co może nas zabić. To ważna decyzja wiec nie mam zamiaru podejmować jej samemu, nie jestem liderem…
Powiedział spoglądając na dziewczęta, miał nadzieję że obie coś uradzą, dzięki czemu część tej odpowiedzialności zostanie zdjęta z jego barków. Twarz Kenjiro była bardzo poważna i spokojna, już zdołał się oswoić z ta misją i nową sytuacją, jedna drużyna już spotkała hollow więc w zeznaniach i relacjach powinien mieć potem poparcie. Wiedział że trzeba teraz być bardzo ostrożnym lecz test jest priorytetem.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 22 Sie 2011 - 13:31

- Więc nie mamy Lidera - westchnęła tylko Suze i poleciła głową. Tai odezwała się nieśmiało- myślę że powinniśmy ostrzec inne grupy... I polować na sztuczne Hollow, tak nie zrobimy nikomu krzywdy - Wypowiedzieć jak na młódkę była bardzo długa... Szkoda tylko że było ją ledwo słychać. - A ja myślę że powinniśmy jakkolwiek załatwić gwiazdki, byle by bezpieczniej... Nie obchodzi mnie czy od innej grupy czy Hollow. A poszukiwania tego potwora trzeba olać, chyba że będzie nam zagrażał - Uznała.

No to Ken miał zgryz. Dwie całkowicie inne wypowiedzi, no ale czego można się spodziewać z ust dwóch kompletnie rożnych dziewczyn. Tymczasem słońce na niebie zaczęło się przesuwać, oznajmiając że mają co raz to mniej czasu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 22 Sie 2011 - 17:15

Kenjiro wysłuchał dziewczyn i uśmiechnął się lekko stwierdzenie Suze nie napawało go jakimiś smutnymi myślami, nigdy nie chciał byc liderem, za bardzo przywiązuje się do ludzi i nie lubi za innych decydować o ich losie, a lider powinien być stanowczy i stawiać czyjeś życie na szali. Zgadzamy się w jednym, olewamy tego Hollow, teraz musimy się pospieszyć. Atakujemy każdą grupę sztucznych hollow i innych uczniów, lecz nie mam zamiaru być hipokrytą i ruszać na spotkane uprzednio grupy.
Powiedział Kenji wstając, i poprawiając miecz. Ruszajmy, jeśli natkniemy się na hollow to dobrze jeśli tylko innych...to nie mamy wyjścia chcę zakończyć ten egzamin. Powiedział nadając nowy kierunek w głąb lasu, starając się wyczuć jakieś zakłócenia reiatsu w okolicy.
Po około 10 minutach przemieszczania się przez las zapytał Wyczuwacie coś? starał się coś wyłapać lecz nie był w tym ekspertem, liczył na Tai będącą kartą atutową jego drużyny jeśli chodzi o zdolności z Magii i panowania nad rei.
Determinacja i pewność siebie znów powróciły, Jak nie wiele trzeba było by Kenjiro się uspokoił, nowy cel, i pewność co do swych działań, zmniejszenie ryzyka utraty Tai lub Suze, Obie odpowiedziały tak jak się tego spodziewał, więc teraz musiał tylko dobrze odegrać swą rolę i pokierować misją tak by zdobyć te cholerne gwiazdki a hollow spotkać na sam koniec lub wcale. Wtedy gdy zapewni sobie zdanie testu z wyróżnieniem, i jednocześnie pokaże że miał rację. Ten plan rodził się w jego głowie od kilku godzin, lecz dopiero teraz zmaterializował, nie ma zamiaru narażać dziewczyn, sam też nie chce umierać, lecz ten hollow stanowi zagrożenie dla wszystkich tu ćwiczących też w przyszłości, nie może pozwolić na zignorowanie tego. Tai pomóż wyznaczyć trasę na cel...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 28 Sie 2011 - 10:59

Tai przytaknęła zmrużyła lekko oczy i zgarbiła się lekko. Na jej dziecięcej jeszcze twarzy widać było skupienie. Wyraźnie starała się wywiązać z zadania jakie przed nią postawiono. Potem szybko otworzyła oczy i zerkneła na zachód. - Czuje... Dziwną energię, to chyba sztuczne Hollow - uznała od razu, wskazując chudym paluszkiem stronę - Nie jestem pewna ile - dodała. Suze westchnęła cicho i zerkneła na kena - czyli zaczynami od sztucznych hollow... jesteś pewien ? Słyszałam że nie są łatwymi celami - Dziewczyna spokojnie ułożyła już dłoń na borni - Ja wolałabym podwędzić gwiazdki innej grupie

Cóż drużyna chyba potrzebowała męskiej decyzji... Na nieszczęście zaś Ken był jak się zdawało jedynym facetem w tej grupie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 29 Sie 2011 - 5:59

Ruszamy na nie, sztuczne hollow juz atakowaliśmy, i dzięki temu mamy juz cholerną gwiazdkę, innego Reiatsu nie wyczuwamy w pobliżu. Poruszajmy się od jednego źródła do drugiego, jeśli następnym będą inne grupy to ruszamy na nie. Trzeba się spieszyć i jak najszybciej zdobyć jak najwięcej. Powiedział białowłosy z zaciętą miną. Sztuczne hollow to ich poziom.
Kenjiro wskazał swój werdykt i ruszyli w kierunku reiatsu sztucznych hollow, Kenjiro położył dłoń na swoim mieczu, starając się skoncentrować już tylko na przyszłej walce.
Starajmy się zrobić to szybko, bez przeciągania walki i zostawania w jednym miejscu, Wygramy i ruszamy dalej szukając w drodze kolejnego Reiatsu. Powiedział a następnie słowami pełnymi wiary w to co mówi dodał jakby składając obietnicę. Wszyscy ruszamy, wszyscy wracamy. W jego słowach można było wyczuć pełne powagi przekonanie we własne słowa.
Czuł że zbliżają się do celu więc sprawnym ruchem dobył miecz, starając sie jak najszybciej zobaczyć pole walki i ilość przeciwników. Dobyty miecz miał mu pomóc w razie zaskoczenia, gdyż dawał mu szansę na blok i kontrę, oraz w razie dostrzeżenia hollow na szybki atak.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 8 Wrz 2011 - 21:02

Droga nie trwała za wiele. Znów jednak weszli w gęstszy las.po zaledwie dziesięciu minutach marszu Tai sierdziła że hollow są blisko.

Faktycznie, kiedy cała drożyna podeszła do dosyć wysokiego krzaczka, dosłyszała dźwięki powarkiwania. Jeśli wyjrzeli spomiędzy gałązek dostrzegli iż kawałek dalej roztacza się całkiem ładna polanka. Widoczne było nań tylko jedno dosyć wysokie, stare drzewo oraz niewielki stawik... Albo całkiem spora kałuża. Polana miała jakieś 10 - 15 metrów średnicy. Porastała ją wysoka trawa, oraz żółte kwiatki.

W okolicy drzewa, które stało mniej więcej na środku polany widoczne były trzy bestie, nie zwróciły jak na razie uwagi na Kena i jego koleżanki. Potworki były sporo mniejsze od człowieka... Chociaż to mogło być ważnie, wszak były mocno zgarbione. Potwory rozszarpywały właśnie jakiegoś zwierzaka, chłopak nie widział co to było... Zdawało się że dzik, albo jakaś dzika świnia. Jeden z potworów na chwile podniósł łeb i zaczął węszyć... potem jednak z zakrwawionym pyskiem powrócił do spożycia.
Dwie istoty były do nich tyłem, jedna przodem, jednak cała trójka pochylona była nad truchłem.

Spoiler:
 
- wygląd stworzeń



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 11 Wrz 2011 - 11:46

Tai...Unieruchom tego zwróconego frontem do nas, zaczynamy atak w połowie twojej inkantacji.Najpierw Kidou by osłabić przeciwników następnie staramy się ich zabić jednym cięciem miecza. Powiedział Kenjiro pewnie chwytając miecz i czekając aż tai zacznie inkantację zaklęcia by następnie ruszyć razem z Suze na przeciwników.Każde miało przed sobą po jednym, i wiedziało że wybiera się te bliżej siebie.
W głowie kenjiro już pojawiał się prosty plan. By ruszyć i w momencie gdy Tai unieruchomi już Hollow, zaatakować Byakuraiem w głowę sztucznego Hollow, licząc iż może zginie, natomiast w momencie odskoku, planował doskoczyć do niego i z całej siły przeciąć mi maskę i głowę, Ryzykując nawet lekkie trafienie, na koszt szybkiego wyeliminowania nadprogramowego przeciwnika.
Strachu nie czuł, woli walki...może trochę. Na pewno odczuwał presję czasu i ciężar odpowiedzialności za powodzenie egzaminu. Na jego twarzy nie było teraz widać prawie nic poza lekkim uśmiechem, Zadawanym z każdym ciosem, przybliżającym go do zakończenia egzaminu. wiedział że Suze da sobie radę, a Tai jakby co się cofnie i użyje znów Kidou.
Znał atuty swej drużyny i wiedział że dziewczyny są w 100% pewne, w 100% chcą zdać, w 100% chcą przeżyć i na 100% zaufają mu gdy ten się żuci w wir walki razem z nimi.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 15 Wrz 2011 - 21:44

Dziewczynka wyglądała na trochę przestraszona, jednak przytaknęła, później zaś nerwowo zaczęła wypowiadać słowa zaklęcia - Owiń męża, nie pozwól oddychać, zaklęcie wiążące numer sześć - mumifikuj! - jąkała się, jednak ostatecznie uderzyła dłonią w ziemie, zaś z tej w stronę potworka wystrzeliło szerokie pasmo pożółkłego, grubego papieru. Sięgający po kolejny ochłap mięsa potwór nie zdołał dostrzec nawet kiedy w ciało uderzył papier i zaczął się błyskawicznie owijać. Tai chyba jednak nie zamierzała na tym skończyć, chłopak czuł energię przepływająca wokół niej.
Nie było jednak sensu czekać i dawać potworą moment na zastanowienie się...Pierwsza ruszyła suze, w zaledwie kilka chwil znalazła się obok jednego z potworów, i cięła na niego swym ostrzem. Nieco gęstej, ciemnej i śmierdzącej nienaturalnie posoki wylało się z szerokiej rany na ramieniu. Potwór nawet nie zdołał się porządnie odwrócić by ujrzeć opadające ostrze... Żył jednak jeszcze i wyglądał na wściekłego. Potwór odskoczył lekko, dając idealną okazje do uderzania byakuraiem. - Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica! - wykrzyczał pewnym głosem. Z jego palcy wystrzeliła wąska wiązka energii, trafiła w potwora w mgnieniu oka. Czar uderzył w maskę, gdzieś w okolicy skroni... Kawałek się odłupał, stwór wciąż jednak był cały. Zresztą nie zamierzał stać jak kołek, uderzył w Suze swą łapą, ta uniknęła jednak zgrabnie... Sięgnął jej dopiero drugi cios drugiego stwora, który uderzył w jej brzuch, był na tyle silny że zwinęła się lekko ale stała.
Potwór leżący na ziemi opatulony grubą warstwą papieru wił się, jęczał i co najgorsze powoli zaczął wyrwać łapę z pod papieru



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Wto 20 Wrz 2011 - 10:15

Kenjiro widząc uwalniającego się potwora postanowił zaatakować szybko i silnie puki jest na ziemi. Przekazał więc swoje Rei na szybkość i siłę (Łącznie 10 pkt) czas w okół niego zwolnił, a on sam na ułamek sekundy wspomniał treningi z Rai.
-"Pamiętaj walczy ciało, ono mimo że będziesz zmęczony czy dostaniesz skurczów będzie robiło wszystko byś przetrwał, zostaniesz zraniony co z tego, odetną ci rękę, co z tego, dalej możesz walczyć dalej możesz zabić. Jeśli podejmujesz walkę to tylko by wygrać, jeśli masz wątpliwości to od razu nadziej się na własny miecz."
- Ale jeśli przeciwnik mnie zab..?
-To co że cie zabije, jesteśmy Shinigami, to my jesteśmy bogami śmierci, jeśli chcesz płakać i dać się zabić myśl tak dalej, ja cię nie uczę walczyć, ja cię uczę wygrywać. Pamiętaj, jest kilka typów wojowników, Uczniowie i strażnicy jako jeden, słabi wiedzą tylko jak trzymać miecz, Adepci którzy poznali jedną czy dwie zasłony, Shinigami gdzie z jednym może sobie poradzisz ale następny cię posieka, Oficerowie, no ci to są już poza twoim zasięgiem, od 20 do 10 mniej więcej mają ten sam poziom, ci wyżej do 6 potrafią naprawdę sporo, można im powierzyć ochronę ważnych osób i wyznaczyć jako mistrzów pojedynku. od 5 do 2 to już elita...ludzie którzy wiedzą że wygrali nim wyjąłeś miecz, porucznik może cię zmiażdżyć nim dobędziesz ostrza. Natomiast Kapitan....Kapitanowie to najlepsi szermierze i wojownicy. Oni wygrywają nim ty cokolwiek pomyślisz, powalą cię bez broni nawet samym pierdnięciem...możesz im dorównać. Jeśli mnie posłuchasz...ja nie jestem na ich poziomie ale ty jesteś czystą księgą...nie zapomnij mych nauk a będziesz kimś, kiedyś...

Ciało Kenjiro zareagowało błyskawicznie, gdy zjawił się przy Hollow związanym nie wahał się i silnym ciosem wymierzył w sam środek maski starając wbić ostrze tak by przeszło na wylot, jeśli to nie zabije przeciwnika to wyszarpując ciąć na brzuch i odskoczyć. Tylko głos w głowie się odezwał, może dlatego że to nie była zabawa lecz walka o życie może dlatego że wcześniej sobie nie poradził.
To nie balet, zabij ich i ruszaj dalej.
Przecież wiem, Wyszeptał szykując się do kolejnych uników.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 29 Wrz 2011 - 14:33

Nie było na co czekań wiedziały to potwory, wiedział to Kenjiro. Instynkt nie pozwalał stać w miejscu... Tu miało ważyć się życie. Nawet jeśli był to trening, to ból Suze raczej nie był udawany. Ścierwo zwierzęcia na ziemi też nie było sztuczne... Tak samo jaki i jego krew plamiąca polankę. Te bestie potrafiły zabijając i pewnie z równie zimą krwią co prawdziwe hollow.

Chłopakowi wydawało się że wszytko spowolniło, zupełnie jak by wszyscy zostali zatopieni w wodzie, zaś ich ruchy były wolniejsze przez opór. Tak jednak nie było, zadziałał "magiczny" pierwiastek, który pozwalał zwykle robić Shinigami rzeczy, których człowiek by nie potrafił...
Przez krótki ułamek sekundy chłopak słyszał Rai, ba nawet przez chwile gdzieś w jego umyśle przemknęła jej twarz.
To ona pchnęła go do działania... Chłopak ruszył jak błyskawica, hollow nawet pewnie nie spodziewał się że do twej pory raczej wolniej rusz jacy się chłopak nabierze takiego tempa. Ken uniósł miecz i nie zawahał się, wymierzył cięcie w maskę. Klinga opadła, niosąc ze sobą nieuchronny los i ból. Oczywiście o ile talkie istoty ból potrafiły odczuwać.
Ostrze uderzyło w maskę, odłupując kawałek. Potwór zaczął wyć i rzucać się. jego jęk połączony z krzykiem przeszył całą okolicę, brzmiał jak wycie połączone na raz z wrzaskiem błyskawicy rozcinającej niebo... Nie było jednak aż tak głośne.

Zdawało się że tu wygrał, hollow może i nie był martwy, ale raczej ciężko będzie mu podjąć jakaś akcje... Suze nie miała jednak tyle szczęścia. Cięła mieczem w jednego z przecinków, cios był szybki, jednak wydawało się że katana przez pot lekko wyślizgnęła się z ręki, przez co nie był tak pewny i zabójczy jak by mógł być... Faktycznie cielą na maskę, bron zsunęła się jednak na bok i ugodziła maszkarę w ramię. Potwór zawył, jednak zszedł na bok i rzucił się na Suze zębami, młódka była jednak na tyle szybka aby odskoczyć przed jednym. Drugi jednak błyskawicznie ruszył za nią nie chcąc zostawać jej chwili wytchnienia, obalił się na nią przygniatając ja do ziemi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 30 Wrz 2011 - 16:31

Czerwonooki mając u stóp pokonanego lecz wciąż żywego Potwora postanowił zostawić go swej koleżance, Tai!!! Dobij!!! krzyknął startując znów na pełnej prędkości w stronę przeciwnika którego Suze uniknęła, Zabij go szybko, lub uniemożliw mu dalszą walkę. Dziewczyna z jednym sobie poradzi a jeśli nie to pomożesz jej potem. Mówił głos Rai w głowie. Kenji tym razem zamiast cięcia postanowił pchnąć swym mieczem w bliżej nie określone miejsce na plecach, chcąc najpierw zranić a tym samym dodatkowo osłabić już ranną bestię. Więc w razie uniku planował ciąć na drugie ramie lub liczyć na zdekapitowanie przeciwnika drugim ciosem w szyję.Spokojna i pewna ręka trzymała miecz, wymierzając cios, Kenjiro chciał zakończyć ten trening, ten test, chciał zaliczyć całość i móc wreszcie odpocząć, policzyć chmurki, by znów potem trenować. Ale na drodze stały mu teraz 3 poczwary które musiał zabić, mała cena, mała cena jak na możliwość sprawdzenia swych umiejętności.
Myśląc tak Kenjiro pewnie stwierdził..."chyba nie jestem już tym leniem z rukonu"


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 2 Paź 2011 - 17:20

Ken wystrzelił jak z armaty, przez moment biegł jeszcze naprawdę szybko, potem jednak cały świat wokół niego zaczął przyśpieszać. Wszytko to oznaczało że Rei napędzające mięśnie "Spaliło się". Szybko się traciło, chociaż na pewien czas zapewniało sporą siłę. W trakcie biegu usłyszał jeszcze niewyraźne - kurai... - głos zaś należał do Tai. Wyczuł tylko delikatne drganie energii, a potem usłyszał tylko żałosny głos umiejącego hollow. Najpewniej postąpiła według zaleceń chłopaka i wykończyła tego leżącego.

Chłopak faktycznie zdołał ciąć na zaoferowanego Suze potwora. Istota faktycznie została cięta na plecy, cios był nawet nieco silniejszy niż Sakurai się spodziewał. Ostrze zostawiło bowiem całkiem sporą, krwawiącą ciemną posoką ranę, istota zawyła. Nim się zwróciła chłopak ciał już drugi raz, tym razem trafił w ramię. Cios pozostawił kolejne krwawiące przecięcie, hollow wciąż jednak stał... No i rzucił się na Kena warcząc gardłowo. Uderzył z prawej swoja całkiem masywna łapą. Młodzian jednak zdołał zblokować cios na przedramię... Problem w tym że był on całkiem silny, i pozostawił za sobą promenujący ból... Dodatkowo przesunął chłopaka o kilka cm.

Młodzian za potwora widział teraz średnio co dzieje się z Suze... Usłyszał jednak ciche jękniecie z ust dziewczyny, a potem przekleństwo.

( - 8 rei, - 3 hp )



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 3 Paź 2011 - 18:18

Kenjiro po raz kolejny użył reiatsu by zwiększyć swe możliwości, i po raz kolejny w tym samym stopniu. Chciał koniecznie zakończyć to szybko, i wspomóc koleżankę.
Wykorzystując wzmocnioną szybkość i siłę liczył iż hollow który poznał jego prędkość po ostatnim ciosie tym razem po prostu nie nadąży a siła wystarczy do odcięcia mu głowy.
Dość płytkie cofnięcie ostrza które dodatkowo wykorzysta siłę z barków. Mierżąc w szyję lecz jeśli nie trafi postanawia zawrócić ostrzem z drugiej strony i dodatkowo staranować przeciwnika by ten upadł trochę dalej, Po tym manewrze Czerwonooki postanawia uderzyć na hollow zajętego Suze, Jeśli jakimś cudem przebił lub wbił jej kończynę Kenjiro postanawia ją odciąć i Z dalej wzmocnioną siłą kopnąć Hollow licząc na interwencję Tai. Jeśli Suze jest nie tknięta Kenjiro postanawia zaszarżować na hollow wbijając katanę po rękojeść i zepchnąć go z koleżanki, wiedząc że nie ma czasu na wyciąganie klingi składa wtedy dłonie do Hainawy odskakując lekko do tyłu od prawdopodobnie oszołomionego hollow


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 6 Paź 2011 - 15:53

Sakurai według swoich zamiarów trafił w szyję, chociaż aby to osiągnąć musiał zwiększyć odległość o spory krok w tył. Wszak katana była nieco zbyt długa aby wygodnie się nią walczyło na tak krótkim zasięgu. Katana co prawda nie zdjęła głowy z ramion przeciwnika, wydawało się że cięcie jest nieco zbyt słabe. Ostrze natrafiło na opór przy kręgosłupie, wbiło się i zatrzymało. To jednak wystarczyło aby potwór padł na ziemię charcząc... Ostanie chwile życia były bolesne, jednak raczej nie męczył się zbyt długo.

Chłopak był teraz szybki, świat wolny... Bez większych trudności doskoczył do Suze i pchnął lekko na hollow. Ostrze weszło lekko w ramie. W tym momencie świat przestał być tak anemiczny...
Potwór uniusł łeb i zawył, zerknął wrogo na kena... Ten moment wykorzytała Suze, aby uderzyć go wnętrzem dłoni w szyje, potem wytoczyła się spod niego... Ken dostrzegł że po lewym ramieniu dziewczyny sączy się całkiem sporo krwi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 6 Paź 2011 - 21:28

Tai potrzebna pomoc medyczna!!! Krzyknął wyrywając ostrze i na wszelki wypadek wznawiając przepływ Reiatsu do ciała by jego szybkość nie spadła.
Czemu on jeszcze żyje? Dzieciaku, niczego cię nie nauczyłam?
Zamknij się... rzucił przez zęby Kenjiro, nie wiadomo czy do ryczącej bestii czy do głosu w głowie. Gdyż wyszarpnął miecz, obniżył swoją pozycję i na pełnej szybkości postanowił ciąć na nogi przeciwnika biorąc szerszy zamach z lewej, tak by nawet jeśli nie odetnie nóg to poważnie zranić obie, zwalając bestię na ziemię a następnie dobić wbijając ostrze w gardło.
Jego myśli nie biegały już w odległe czasy, teraz chciał tylko zabić tego hollow, chciał dokończyć co zaczął. Chciał się dalej rozwijać.
Przez ciebie nie mogę się lenić... Powiedział do potwora przekręcając ostrze będące jeszcze w gardle.(oczywiście jeśli się udało) jeśli bestia go zraniła to on bardziej się tym nie przejął po prostu przyjmując cios i dobijając bestię.

Walka nigdy nie jest ładna, to jest krwawe, śmierdzące i brutalne gówno, do którego my jesteśmy stworzeni, dlatego wykańczaj swych wrogów szybko, dlatego się z nimi nie baw, jeśli ktoś jest od ciebie lepszy i się z tobą bawi, wykorzystaj moment by go zabić, to co że jesteś pijany nie ćwiczysz czy jesteś słabszy od niego, ty jesteś szermierzem, możesz zabić każdego, ja wygrywam dlatego że wiem że wygram, przecież wielu pustych jest szybszych i silniejszych ode mnie, oni to wiedzą lecz oni nie są szermierzami, to ja ich zabijam mimo iż jestem słabsza. pamiętaj to ty masz wygrywać, jak stanie przed sobą dwoje szermierzy nie wiadomo kto wygra, może nawet będę leżeć i umierać lecz to ja wygram, wygram walkę ginąc... Te słowa razem z obrazem ciała Rai przypomniały się Kenjiro po walce, ostatnia lekcja szermierki, i później informacja że zginęła, lecz zabiła nim skonała jeszcze jednego Adjuchasa, był od niej o wiele silniejszy lecz ona łamiąc swój miecz gdy zbliżył się by ją pożreć zabiła wygrywając swą walkę.

Wróciła rzeczywistość oraz brudy po walce, wróciła świadomość...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 9 Paź 2011 - 14:38

Wszytko płynęło powoli... Słyszał oddech Suze, był głęboki, głośny. Jedno tchnienie trwało dla niego długo, nieskocznie długo. Przynajmniej takie miał wrażenie. Świat znów spowolnił dla chłopaka zauważalnie. Tylko jego własne słowa brzmiały naturalnie szybko... Nie miał jednak czasu aby się temu przysłuchiwać. Bez litości ciął stwora po nogach, jedną z kończył w zasadzie odciął. Z kikuta poczęła sączyć się ciemna i gęsta krew... Albo coś co napędzało tego sztucznego hollow.
Gdy potwór opadł na ziemię chłopak wbił ostrze w szyje, istota jednak wciąż się nie poddawała, charcząc chciała sięgnąć swą łapą do nogi chłopaka. Ten jednak bezlitośnie przekręcił ostrze wysyłając istotę na tamten świat. Potwór rozpadł się w pył, który przez moment jeszcze wolno opadał... Później jednak porwało go szybkie uderzanie waru. Świat wrócił do normalności. Ken poczuł zmęczenie gdy adrenalina zaczęła opadać
Po potworach pozostały tylko trzy gwiazdki. Czy to naprawdę były tylko hollow treningowe. czy te nieprawdziwe kukły mogły tak zranić jego koleżankę ? Jak więc będzie z prawdziwymi ?

( - 16 rei )

Tai klęczała przerażona Obok Suze, ta druga za jej namową położyła się na ziemi. Niska dziewczynka odsłoniła paskudnie wyglądającą ranę po ugryzieniu. Rana krwawiła dosyć mocno, brakowało kawałka skóry. Młódka sięgnęła pod kimono, po bandaż i jakąś buteleczkę, tej zawartość wylała na ranę. Suze skrzywiła się, jednak Tai nie zawrzała na to i zaczęła opatrywać bandażem ramie... Potem przyłożyła do bandaża zakrwawione ręce i zaczęła szeptać inkantacje.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 9 Paź 2011 - 16:59

Kenjiro sprawnym ruchem oczyścił ostrze po czym schował je do sayi, schylił się by podnieść gwiazdkę i ruszył po pozostałe, następnie, skierował się w stronę dziewcząt.
Klęknął obok Suze i włożył jej 3 gwiazdki do dłoni. Smutno się uśmiechając. Nic nie mówił kładąc jej tylko dłoń na dłoni, starał się odpocząć i uspokoić nerwy.
Wygrali kolejną potyczkę, ale nie obeszło się bez ran, jeśli wszystkie hollow są tak wytrzymałe to będą mieli problem, bo mimo tylu treningów i osiągnięć, wciąż jest za słaby.To denerwowało Kenjiro ale też skłaniało do zarzucenia pewnej części charakteru, w momencie wstąpienia do akademii musiał przestać być leniwy i lekkomyślny, teraz musiał podjąć ostateczną decyzję.
I znów podniósł oczy na Tai leczącą koleżankę.Świetna robota Dziewczyny, udało nam się, je pokonać. Teraz trzeba chwilę odpocząć i ruszać dalej, Jesteście świetne, bez was by mi się nie udało...Tai skończ leczenie ja was popilnuję. Powiedział wstając i kładąc rękę na ostrzu Katany. Oddalił się od dziewcząt o jakieś 1,5 metra uważnie nasłuchując i starając się wyłapać ewentualne przemieszczanie Reiatsu


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 21 Paź 2011 - 16:28

Gwiazdki w żaden sposób nie uciekały przed Kenem, mógł je spokojnie podnieść i zabrać. Kiedy podszedł do dziewczyn Suze akurat klęła cicho pod nosem (skądinąd klęknęła szpetnie), a Tai próbowała podać jej czarną kapsułkę.
Suze zwróciła średnią uwagę na wypowiedź Kena, Tai zaś zerkneła na niego uśmiechając się słabo. wyraźnie cieszyła się że może się przydać... jednak wyraźnie przerażało ją to co tu dziś zobaczyła. To można było dostrzec w jej wielkich, dziecięcych oczach. Wyraźnie się bała, źrenice były wielkie, zaś młódka z przerażaniem rozglądała się wokoło niczym surykatka, wypatrująca drapieżnika.

Przerwa trwała dobre 40 minut. Przez ten czas Tai zajmowała się Suze jak mogła, podała jej kilka kapsułek, poprawiła bandaże... Na sam koniec podeszła do chłopaka i podała mu całkiem spory "cukierek" o barwie jasnozielonej z czaszką na powszechni - Proszę weź... Pomoże - powiedziała tylko cicho.

(jeśli się nie obrazisz wszytko przyspieszę w następnej turce, sprawdzę na rzuty jak poszło... i przejdziemy do końcówki testu.)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 22 Paź 2011 - 13:47

Kenjiro lekko się uśmiechnął i połknął pigułkę. Dzięki, Co z Suze? Spytał się już kierując się do rannej towarzyszki.
Jego czerwone oczy patrzyły bystro na dziewczynę podając jej dłoń. Chyba trzeba ruszać dalej, lepiej nie siedzieć w jednym miejscu.
Kenjiro uśmiechnął się promiennie, wyznaczając kierunek marszu w głąb lasu.
Trzeba jeszcze zdobyć kilka gwiazdek, a do tego odpocząć by Suze odzyskała siły. Idąc powoli liczył że znajdzie po drodze coś do zjedzenia i strumień, nie był bardzo zmęczony ale walka osłabiła i jego i resztę drużyny więc znalezienie dobrego miejsca na odpoczynek było kluczowe.
Wolał unikać, walk z studentami, z powodu ich gorącej krwi, kiedy dostali ostrą broń, prawdziwe zagrożenie stanowili właśnie oni, sztuczne hollow, atakowały bo tak je stworzono i nie robiły niespodziewanych a wręcz głupich ataków.
Tak więc idąc powoli starał się wyczuć drgania Reiatsu by móc ostrzec resztę drużyny.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 28 Paź 2011 - 16:30

Po połknięciu pigułki przez chwile nie działo się kompletnie nic, i kiedy mogło by się już zdawać że jest to zwykły pic na wodę, chłopak poczuł uczucie ciepła, które gdzieś z okolic serca rozchodziło się na całe ciało, wzmacniając je. Zmęczenie niemal w całości opuściło jego ciało [ + 10 rei ] .

- Umm... Było mniej groźnie niż się zdawało. Powinna jednak unikać przeciążania ręki, udało mi się zatamować krwawienie, co przy takiej utracie grubej warstwy skóry nie było takie łatwe... Nie chciałabym żeby się znów otworzyło - powiedziała całkiem rzeczowo... Po wszystkim jednak skuliła się lekko i zaczęła patrzeć na własne stopy. Widać bała się że mogła coś źle powiedzieć. Dodatkowo wyglądała dosyć smutno, pewnie bała się o koleżankę...
Byłą przerażona tą misją, tym bardziej że Tai nigdy najlepiej nie znosiła sytuacji w której ktoś bywał ranny. Co by nie patrzeć była raczej tchórzliwa osobą...

Po pewnym czasie ruszyli dalej. Udało się im znaleźć niewielkie jeziorko, i nawet złowić trzy nie największe ryby... Mogli jednak coś zjeść, chociaż nie zapełnili specjalnie żołądków. Na swojej drodze spotkali jeszcze dwie grupy sztucznych hollow. Bez Suze w pełnej sprawności było ciężej. Oberwał i on i Tai, jednak młódka szybko zajęła się ranami na tyle na ile mogła.
Ken został z przecięciem na boku które dzięki pomocy małej przestało krwawić [ - 6 hp ] , oberwał też w łuk brwiowy który w zasadzie nie był ciężką raną, ale gdy krew zlała mu oko i nie widział najlepiej dostał z potężnej łapy pustego przypominającego goryla w klatkę piersiową, prawdopodobnie przy wszystkim poszło jedno żebro [ - 8 hp ]. Tai z kolei miała lekkie poparzenia na prawej ręce sięgały przedramienia{, gdyż jaszczurzy pusty plunął na nią jakąś substancja która płonęła. Dodatkowo lekko skręciła kostkę. Suze miała trzymać się z tyłu jednak mimo wszytko starała się pomagać, co przypłaciła otwarciem rany oraz potężnym siankiem na boku.

W końcu nastał wieczór, zrobiło się ciemno zaś widoczność zaczęła sięgać ledwo kilku metrów. Do lasu wpadało mało światła księżyca i gwiazd gdyż wysokie, gęste rośny skutecznie zasłaniały mu drogę. Co gorsza wokoło było wiele dźwięków, kompletnie nie znanych... Wszytko to sprawiało że chodziło się jak na szpilkach. W lesie o tej porze zrobiło się chłodno. Tai której ciało było najdelikatniejsze z zimna szczekała zębami...
Wszystkie drożyny kierowały się powoli do wyjścia z lasu. Ken został oddelegowany na przód, miał iść pierwszy, jako że był najsprawniejszy... Kiedy stawiał kolejny krok między konarami uderzył w coś, noga się lekko zaplątała, rozszedł się dźwięk dzwoneczków i chłopak upadł twarzą w miękki mech...

Za nimi jednak rozległy się słowa - No proszę kogo my tu mamy... - Zresztą głos był Kenowi znany... i raczej jego posiadacz był osobą raczej przez niego nie lubianą...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 30 Paź 2011 - 22:00

Wieczorem kiedy zbliżał się koniec egzaminu, Kenjiro już zmęczony i lekko strapiony postanowił wyprowadzić swoją drużynę z lasu i z poligonu, Tai była wykończona i miała już bardzo ograniczoną ilość energii duchowej a Suze była dość mocno raniona. Wszystko wskazywało na to że tarczą i mieczem zespołu w czasie opuszczania terenu ćwiczeń został właśnie przywódca od siedmiu boleści. Czerwonooki ruszył przodem licząc iż wszyscy już są na tyle wykończeni że odpuszczą sobie dalszą walkę, to był jego błąd.
Zwykła dziecięca pułapka, sznurek i dzwonki, mały alarm i połykacz, naprawdę percepcja Kena była obniżona, kiedy, Kenjiro Wstawał nawet lekko rozbawiony usłyszał głos po którym na jego twarzy powstał lekko morderczy uśmiech.
Mógłbym powiedzieć to samo... czemu się odezwałeś zamiast atakować z zaskoczenia? Powiedział dobywając powoli miecz, jeśli usłyszy jakiś ruch postanawia dobyć go szybciej lecz jeśli nie to tylko odcina linkę czy pnącze które oplotło mu nogę.
Tyle już tu siedzę, taki rozległy teren, i musieliśmy trafić na siebie, chyba mamy szczęście.Powiedział odwracając się prawdopodobnie w stronę przeciwnika.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 3 Lis 2011 - 16:39

- Chce patrzeć Ci w oczy kiedy cie rozpruje - Powiedział. Głos dochodził wyraźnie gdzieś z zza niego po prawej. Był przynajmniej kilka metrów dalej. Ken odciął niewidoczną żyłkę i mógł spokojnie wstać oraz się się rozejrzeć. Jego towarzyszki stały z wyciągnięta bronią. Suze dyszała cicho, Tai rozglądała się przerażona... Ken zaś dostrzegł dalej ledwo widoczną w ciemności sylwetkę szlachcica. Stał z 15 metrów dalej i przyglądał się im spokojnie - szczęście ? Czekałem tu na Ciebie i na inne grupy - uznał - ile macie gwiazdek co ? Znając Ciebie to tyle aby ledwo zdać...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 3 Lis 2011 - 17:50

Kenjiro uśmiechnął się i zaczesał odruchowo grzywkę. Spojrzał na dziewczyny a następnie na szlachcica, Wziął głęboki oddech by uspokoić myśli. Suze, jakby co wiesz gdzie trzymam klucz do domu, to moja walka. Pilnuj Tai. Wyszeptał robiąc dwa kroki na przód.
Ile to już czasu? A ja dalej nie znam twojego Imienia, ciągle ze sobą walczymy na tej czy innej płaszczyźnie. Powiedział Kenjiro uważnie stąpając będąc gotowym do wykonania uniku, w końcu każda drużyna składała się z 3 osób.
Co powiesz na pojedynek? Tylko Ty, i Ja. To czy używamy Kidou, czy nie zostawiam tobie... Ty chcesz mi patrzeć w oczy, gdy mnie wykończysz, stąd wiem ,że tylko osobista wygrana da ci satysfakcję, bo inaczej było by niehonorowo... Powiedział Kenjiro przykładając rękę z mieczem do serca i lekko się skłaniając, mięśnie były ciągle napięte i gotowe do odskoku.
Jego myśli były spokojne, jeśli poczuje zagrożenie odskoczy, jeśli ten się zgodzi będą walczyć jak równy z równym, i dziewczyny zyskają przewagę, nad resztą jego drużyny, w najgorszym wypadku po prostu zginie... w sumie ciekawe gdzie idą dusze po ich śmierci...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 14 Lis 2011 - 17:47

- Odbiło Ci - Suze zerknęła na Kena, wyraźnie nie zamierzała pozwalać chłopakowi na walkę solo. Szlachcic zerknął na nią jak by patrzył na całkiem śmiesznego komika - Spokojnie, moje przyjaciółki również się nudzą.

- Nie potrzebuje pomocy żeby cie wykończyć gnojku - Uśmiechnął się lekko, wszystko było ledwie zauważalnie widać w mroku nocy. Ken był jednak całkowicie pewien że jego oponent jest pewny swego, świadczył o tym ton oraz zarys postawy.

Chyba nie zamierzał już czekać.Przestał mówić do białogłowego, chłopak słyszał za to że mamrocze coś bardzo cicho... Zaklęcie ? Tylko jakie ? Młodzian dosłyszał tylko średnio wyraźnie - ŁAP ! - Kiedy Ken zdał sobie sprawę z tego co dzieje się dokładnie niemal nie potrafił się ruszyć... Wydawało mu się że coś trzyma każdy kawałek jego ciała i utrudnia ruszenie się.

- To hadou 9 ! wydziel energię aby się uw... - Tai nie zdołała skończyć, uderzyła w drzewo obok odepchnięta jak by niewidzialną siłą. Od suze również można było dosłyszeć odgłosy walki.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 18 Lis 2011 - 19:44

Kenjiro uśmiechnął się koncentrując Rai w swoim ciele by następnie je gwałtownie wypuścić, co miało spowodować podręcznikowe uwolnienie się.
Bądź szybki, znów tego spróbuje. Mówiła mu w głowie Rai , a Ken posłuszny jej słowom wybił się kierując się na swego przeciwnika. By zadać mu cios mieczem na wysokości prawego obojczyka, podejrzewał ,że blondas sparuje ten atak więc Ken zamiast odbić i przejść do kontry postanowił natrzeć na przeciwnika i jego ostrze, na końcu puszczając lewą ręką rękojeść by przywalić lewym sierpowym w umalowaną twarz.
Dla , skoro nie potrafisz zapamiętać prostego Imienia to jak możesz umieć się przedstawić...ja...Kenjiro..ty??? Zadrwił Sakurai szykując się do zejścia z linii.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 21 Lis 2011 - 20:35

Okazało się że sprawa nie wyglądała tak prosto, Ken musiał uwolnić nieco rei (no i przy okazji je na tym stracić - 5 rei), za to jednak faktycznie po chwili uwolnił się z niewidzialnego uścisku... Problem był jednak natury innej.
Nim młodzian się uwolnił poczuł uderzanie energii ze strony szlachcica. Buchnęła wokoło niego słaba, ledwo zauważalna w mroku aura w kolorze błękitu. Później zaś zaszarżował na Ky... I chłopak nigdy nie widział aby szlachcic poruszał się aż tak szybko... Zapewne użył tej samej sztuczki co Sakurai przy walce z sztucznymi hollow.
Nie minęła chwila i jego przeciwnik znalazł się przy nim, bez wahania ciął z góry mieczem, wprost w głowę Kena... Przecież mógł go zabić...
Na całe szczęście jednak białogłowy uwolnił się na tyle szybko że zszedł na bok i nieco w tył. Tak że ostrze zagłębiło się jedynie lekko przy lewym ramieniu ( - 7 hp ). Na całe szczęście było to tylko draśniecie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 23 Lis 2011 - 23:34

Kenjiro szczęśliwy że uniknął ciosu postanowił przejść do kontry i walki w zwarciu, w tym celu uwolnił trochę reiatsu by dorównać przeciwnikowi szybkością(powiedzmy że za 5) Nie robiąc sobie nic z draśnięcia Kenjiro postanawia natrzeć na przeciwnika Całą swą masą i rozpędem, jeśli Blondas nie zablokuje, to będzie miał nieładną szramę przez pół torsu. W razie uniku w stronę przeciwnika Wystrzeliwuje Byakurai w bark przeciwnika i sam równo z błyskawicą atakuje tym razem na nogi przeciwnika mając nadzieję na wyeliminowanie go z walki. Jeśli przeciwnik przyjmie cios ostrza na siebie Kenjiro znów dopala za pomocą Rei tym razem siłę łapiąc dowolną w sumie ręką za nadgarstek przeciwnika u nasady broni by mu ją wyrwać i następnie potężnym kopnięciem, odseparować, się od niego.
Tę walkę chcę skończyć szybko, z zimna krwią, bez śmiertelnych ataków.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 30 Lis 2011 - 16:25

Ken wlał w swoje mięśnie rei, jak się jednak okazało szlachcic wciąż był szybszy... Chociaż już nie tak przerażająco. Mimo to chłopak ciął na niego swym mieczem, blondas jednak miękko odskoczył w tył. Ken jednak był na to gotowy, wystawił palec w stronę oponenta i wyrzekł skróconą inkantacje. Strumień energii szybko niczym błyskawica pomknął w stronę przeciwnika. Nie miał szans na unik, strumień przebił lewe ramię na wylot, szlachcic zawahał się i jęknął z bólu. Krew zaczęła gęsto wypływać z rany, on jednak chyba nie zamierał się poddawać. Blondas wyraźnie spowolnił...

Jak się zdawało szlachcic chyba postanowił zakończyć to szybko, był już poważnie ranny. Ken w jednej chwili poczuł od niego dosyć silne uderzenie rei, nie było tajemnicą to że lepiej kontroluje swoje moce. Jego ciało spowiła delikatna błękitna aura, nieco gęstsza oplotła ostrze katany... Nie czekał skoczył w stronę Kena szybkim susem i ciał z góry. Młodzian instynktownie się zasłonił unosząc katanę... Cios szlachcica był jednak niesamowicie potężny, zapewne użył techniki wzmacniającej cios, której uczyli w akademii...
Cios był tak silny że z impetem zbił miecz Kena i wbił się głęboko w ramię (- 17 hp ).

Ból sparaliżował Kena na krótki moment. Rana byłą głęboka, lewa ręka odmawiała posłuszeństwa.





***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 1 Gru 2011 - 16:29

Kenjiro był oszołomiony siłą ciosu przeciwnika, ten po prostu zatopił w nim swoje ostrze, lecz determinacja brała górę nad rozumem. Lewa ręka co prawda zaczynała odmawiać posłuszeństwa, lecz Sakurai nie miał zamiaru się poddawać. Zrób tak jak ci mówiłam, Przytrzymaj go, zwalcz w sobie ból, teraz go pokonaj.... Głos Rai znów się odezwał w głowie wraz z zakrwawioną Tsubą z jej miecza.

1.Jeśli miecz dalej tkwi w ramieniu, Ken szybko łapie za rękę z mieczem przeciwnika i przelewa Rei by zatrzymało na chwilę krwawienie i wzmocniło chwyt a następnie postanawia przebić przeciwnika mieczem, na wysokości 4 i 5 żebra po prostu nadziewając Blondasa i szybko nim minie jego szok wyjmując miecz, i puszczając jego rękę. Wtedy też aby definitywnie zakończyć walkę Ken przepuszcza jeszcze płytkie cięcie na samą klatkę piersiową, a jeśli zablokuje jakimś cudem to poprawia kopnięciem.

2. Jeśli blondynek wycofuje swe ostrze z ciała Kena nim ten zdąży je złapać, to Kenjiro przelewa nie wiele rei do zatamowania krwawienia, tylko na tyle by ręka nie przeszkadzała. Zakłada że przeciwnik, nie zmienił swego nastawienia, i poczucia wyższości, Ken upadł na kolano, i podparł się mieczem, Był bardzo zmęczony, spróbował ruszyć lewą ręką, a przynajmniej chciał by przeciwnik myślał że jest już całkiem wyłączona z walki. Specjalnie ciężko zaczął dyszeć, otworzył szeroko oczy i spoglądał w stronę przeciwnika starając się okazać beznadzieję, nic nie mówił czekał aż ten drań podejdzie się po pastwić i napawać zwycięstwem. Kiedy będzie już na wyciągnięcie ostrza, Kenjiro przelewa Rei do mięśni by zwiększyć siłę i szybkość tak by z błyskawicznego wybicia się z ziemi ciąć Blondasa od podbrzusza aż do obojczyka, i mim przeciwnik się zorientuje, przejść za niego i pchnąć od tyłu na wyżej wspomnianej wysokości żeber.


(masz dwie możliwe do wykonania akcje mojej postaci, nie wiem która ci pasuje jako realniejsza...)


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las   Today at 11:36

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog