IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 9 Gru 2011 - 17:10

Ken miał pewien problem, otóż medyczne kidou zwykle wymagało czasu i skupienia - dlatego też nie każdy potrafił go używać. Niestety jak się zdawało miał zbyt mało czasu i umiejętności aby teraz powstrzymać krwawienie. Lewa ręka średnio słuchała... Zdołał ją jednak dzięki zawziętości ją unieść na tyle aby złapać z dłoń szlachcica w której ten trzymał katane... Uchwyt miał jednak bardzo niepewny, zaś ból był tak ogromny że młodzian ledwo dawał rade (niezły rzut miałeś wiec łapką ruszać na razie możesz). Problem był jednak taki że jego oponent nie zamierzał wycofać katany... Co oznaczało że jeśli ken wycofa miecz to szlachcic rozetnie jego ciało dalej.

Pozostało więc tylko go kopnąć, i to zresztą Ken zrobił. Kopnął go z całej siły wprost w kolano. Coś chrupnęło, szlachcic jęknął z bólu i opadł do tyłu, wciąż trzymał katanę którą wyrwał z ciała chłopaka. Opanował ból na tyle ze usiadł i zaczął się cofać do tyłu bacznie obserwując kena.

(- 6 hp za poszerzenie rany, krwawienie)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 15 Gru 2011 - 13:00

Kenjiro syknął z bólu, lecz wiedział już że przeciwnik, teraz będzie wolniejszy i to o wiele wolniejszy. Białowłosy postanowił to szybko kończyć, Zwłaszcza że lewa ręka był już do niczego....nie uniesie jej. Choćby nie wiem jak się starał. Dobrze walczysz... Powiedział patrząc na cofającego się przeciwnika. Chcesz wiedzieć, czemu pomimo, tak poważnej rany dałem radę przytrzymać cię? Spytał ciężko dysząc i odczuwając już lekkie zmęczenie i coraz bardziej doskwierający ból, podobny do tego jaki przeżywał 8 lat temu wtedy co poznał Rai... jakąś shinigami...obiecał jej że też skończy akademię i ma zamiar dotrzymać słowa.
Ponownie postanowił użyć Reiatsu tyle ile zdoła by zwiększyć szybkość swego ciała i siłę sprawnej ręki do maksimum. Jeśli to ma być ostatnia walka, to chcę ją wygrać...czemu teraz się nie odzywasz Rai? nie masz już żadnych rad? Myślał pędząc na przeciwnika by tuż przed nim odbić lekko w lewo by zaatakować go mieczem z dużego szybkiego zamachu, który dzięki temu był większy...ostrze było mierzone na bark przeciwnika tak by mu go zgrabnie przeciąć, Kenjiro bł przygotowany na odskok oponenta, więc jeśli ten odskakuję to Ken skacze od razu za nim z cięciem od góry na klatkę piersiową...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 16 Gru 2011 - 19:43

- Jeszcze nie wygrałeś - Wysyczał wykończony szlachcic. Odsunął się jeszcze nieco... Ledwo dawał rade z bólu Na jego twarz wpełzł jednak jak leniwy, tłusty robal paskudny uśmiech, wyraźnie psychopatyczny. Białe, dobrze widoczne w uśmiechu i ciemności zęby wyglądały przerażająco - Jestem Kshinn Shiba, i jestem lepszy - powiedział. Chwile później wystawił obie dłonie w kierunku białogłowego i rozpoczął inkantacje... czegoś co z pewnością mogło zabić chłopaka... Sam fakt że młodzian znał tak potężne zaklęcie był straszny - O Władco! Ty, który zostałeś ukoronowany imieniem człowieka! Maska z krwi i ciał! Trzepocie tysiąca skrzydeł! Z prawdą i umiarkowaniem! Delikatnie drapiąc ścianę marzeń nie znających grzechu! Zaklęcie destrukcyjne numer trzydzieści tr.... - Chłopak dokładnie widział jak potęzne rei zbiera się w dłoniach chłopaka. Jak zaczyna buchać z nich błękitny płomień... Widział już swoją śmierć. Ta jednak nie nadeszła. Przez klatkę piersiową i brzuch chłopaka błyskawicznie przebiło się 5 długich szpikulcy, długich na tyle ze na metr wystawały z ciała. Szlachcic nie cierpiał długo... Prawdopodobnie któryś przebił serce albo inny ważny organ.. Za sylwetki trupa powoli wyłaniała się i formowała jakaś inna... Coś wychodziło z ziemi,



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 16 Gru 2011 - 20:54

Uważaj... Krzyknął Kenjiro dostrzegając znane mu kolce i ruchy ziemi. Nie myśląc wiele rzucił się w stronę Shiby, łapiąc jego poranione ciało, licząc że jeszcze żyje.
Suze!!! Uważaj!!!Krzyknął łapiąc ciało(wykorzystuję na to rei by złapać blondasa i odskoczyć) Kenjiro nie ma zamiaru umierać lecz nie pozwoli też pożreć innego członka akademii.
Mimo zmęczenia i bólu Ciemnoskóry postarał się położyć blondi, kawałek dalej, a sam postanowił przyjąć postawę obronną. Cholerne poczucie obowiązku, jeszcze zdechnę w tym lesie... powiedział starając się wyzwolić rei by robić skutecznie uniki. Muszę wytrzymać aż dziewczyny zabiorą tego drania... Powiedział do siebie szykując się do skoku i myśląc, dlaczego pomaga i tak pewnie martwemu wrogowi...może dlatego że na to nie zasłużył...a może Ken jest lepszą osobą, albo działa tak jak mówi mu instynkt...tak czy siak jest gotów ryzykować życiem nawet dla tej mendy.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 23 Gru 2011 - 22:08

Ken wyszarpnął ciało blondasa, bestia wyraźnie mu na to pozwoliła ponieważ cofnęła kolce. Przekrzywiła lekko łeb przyglądając się chłopakowi. Który mimo ran z których ciekło sporo krwi postanowił ratować swego wroga. Najpewniej do pustego nie dochodziły wyższe pobudki jakimi kierował się czerwonowłosy.

Hollow jak by się zdawało wyszczerzył zębiska w czymś na kształt uśmiechu, później zaczął się deformować. Znów przybrał kolor gleby i począł rosnąć i przybierać kształty człowieka... Ken początkowo nie wiedział do kogo należy rosła sylwetka w którą się formował... Szybko jednak się dowiedział. Był to ten sam Shinigami którego spotkali wcześniej, ten który pojawił się po ataku hollow. Teraz szczerzył się radośnie niczym sadysta który zaraz miał zacząć swoją chorą grę... A było o co grać ponieważ Suze, Tai oraz dwie koleżanki blondasa były ledwo żywe po walce. Suze trzymała się za poharatany bok który mocno krwawił , kiedy jej niewysoka przeciwniczka zdawała się być ledwo żywa i leżałą na ziemi. Sprawa u Tai miała się gorzej. Dziewczyna oberwała wcześniej w głowę z rękojeści katany od wysokiej jasnowłosej której lewa ręka byłą mocno poparzona, jak i zresztą kimono.

Suze zerknęła na Kena dysząc, jej usta poruszyły się lekko zaś chłopak odczytał z warg słowo - Bierz Tai, uciekaj... - potem dziewczyna buchnęła rei, które poczuł nawet Ken, potwór zapewne również. Suze pokryła się zielonkawą aurą... Znacznie gęściejszą od tej którą pokrywał się Ken używając Rei.
"Przebrany" Pusty zwrócił łeb w jej strony, oblizał lekko zęby zbyt długim jak na człowieka jęzorem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 24 Gru 2011 - 9:51

Czerwonooki miał szeroko otwarte oczy, Wiedział że nie ma w tej walce większych szans a Suze jest silniejsza od innych i od jego samego, podszedł z Blondasem do dziewcząt przekazując go jego drużynie. Zaleczcie mi trochę rękę i uciekajcie z nim wszystkie.
Powiedział Bardzo poważnym głosem. Czuł ,że jego decyzja może być jego ostatnią, lecz nie mógł czerpać z nauk akademickich tylko tego co chciał, musiał nauczyć się również gotowości na koniec, był 3 w stosunku siły, Blondas był prawie martwy, więc on i Suze musieli zająć się resztą, tak przynajmniej on to widział.Zatrzymajcie krwawienie i załóżcie prowizoryczny bandaż, pomogę Suze na tyle na ile mogę, wezwijcie pomoc i powiedzcie co widziałyście, powinniśmy wytrzymać do pojawienia się wsparcia.
Mówił na tyle cicho by Suze nie usłyszała, nie mógł zostawić przyjaciółki, samej, nie kiedy była taka walka.Taka w której może zginąć, z potężnym przeciwnikiem. Czekał aż dziewczyny się zajmą choć trochę jego ranami, by następnie nie bez obaw i strachu, mimo iż walczył już z Blondasem i jakoś się nie bał, z tymi sztucznymi pustymi co poharatali jego towarzyszy. Mimo to był gotów ruszyć do walki z przeciwnikiem. Jeśli dziewczyny mu nie zaleczą rany ten czeka na nadarzającą się okazję i uwalniając Reiatsu rusza na przeciwnika dodając sobie szybkości i siły(4 i 3)


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 25 Gru 2011 - 22:54

Tai przez chwile dochodziła do siebie, uwijała się tak szybko jak tylko mogła z opatrywaniem. Zatamowała krwawienie po kilku chwilach, chociaż wyglądała na wykończoną, chwiała się. Życie kena przynajmniej już nie było zagrożone z powodu utraty krwi. Suze w tym czasie zaczęła już swoją nierówną walkę z przebranym Hollow. Raz odskoczyła przed jego ziemnym szpikulcem, drugi raz została jednak dźgnięta w lewe udo, rana krwawiła mocno i byłą głęboka...

Dziewczyny posłuchały, na ile były w stanie, na tyle ruszyły do ucieczki, tachając za sobą blondasa, pewnie Tai chciała się nim zając w nieco bezpieczniejszy miejscu... W każdym bądź razie w ciemności szybko zniknęły im ze wzroku.

Dla Kena zaistniałą idealna szansa, Hollow był niemal tyłem do niego... Podbiegł wiec i dźgnął go w plecy. miecz przebił się, zaś bestia zwawyła cicho... Chwile później rozpadł się w górkę gleby. Wciąż jednak czuli jego rei.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 30 Gru 2011 - 19:10

Kenjiro nawet nie wyjmował katany z ciała rozpadającego się hollow, które odsłaniało mu widok na ranną Suze. Naprawdę myślałaś ,że cię tu zostawię... razem mamy większe szanse. Powiedział odwracając się i starając się wyczuć gdzie znajduje się hollow. Nie wiedział jak go pokonać, wiedział tylko że atakuje spod ziemi, i tam trzeba go szukać, wiedział że umie tworzyć doskonałe iluzje, oraz imitować zauważonych, przez siebie.
Kenjiro koncentrował się i uspokajał, wiedział że adrenalina pomoże tylko w starciu, teraz musiał być spokojny by odnaleźć potwora i znaleźć sposób na niego, nie grzeszył intelektem, lecz wiedział że wbijanie ostrza losowo w ziemię nic nie da...a spalenie lasu też za bardzo nie pomoże.
Jeśli masz jakiś pomysł to słucham... bo ja po prawdzie liczę że dziewczyny wezwą wsparcie...Odpowiada nie odwracając się do niej...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 5 Sty 2012 - 18:30

Suze nie wyglądała na zadowoloną z obecności Kena, skrzywiła się lekko. - Wiej stąd, sama poczekam na wsparcie - powiedziała cicho. Ken jednak nie należał by do takich osób które zostawiły by przyjaciółkę prawda ?

Cisza... Cisza ogarnęła to miejsce. Taka nienaturalna, cisza która dzwoniła w uszach i sprawiała że na karku dęba stawały włosy. Cisza ta mówiła bowiem że w okolicy jest coś nienaturalnego, coś na tyle potężnego że zwierzęta, naturalne byty wolały uciekać gdzie pieprz rośnie. Cień rzucany przez drzewa pełzał wokoło, imitując groteskowe potwory wychylające się w ich stronę... Napięcie wzrastało z każdą sekundą, z każdym uderzaniem serca.
W Pewnym momencie jednak oboje poczuli uderzenie rai, które pojawiło się gdzieś pod nimi, obojgu udało się odskoczyć na tyle szybko że ostre szpikulce wybijające się z ciernie w liczbie 7 nie uszkodziły ich ciał... Hollow zaczął powoli wyrastać spomiędzy szpikulcy, dokładnie zaczęli widzieć jego kształt formujący się z wolna z gleby.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 5 Sty 2012 - 19:48

Jestem zbyt uparty, by cię posłuchać...po za tym...to ty wybierałaś mnie na lidera. Powiedział tuż przed odskokiem natomiast po wylądowaniu dodał... cierp ciało jak żeś chciało.... Widząc kolce przeciwnika, przez chwilę przeszedł go strach, bo po raz pierwszy widział tego hollowa stojącego przed nimi w właściwej formie a nie pod przebraniem. Oznaczało to pewnie że bestia ma ich na tyle dość by wykorzystać pełnie sił... Co ja tu k***@ robię? Przeszło mu przez myśl, kiedy przyjmował pozycję do parowania ciosów...Miecz w prawej ręce trochę ciążył, a dalszy rozwój sytuacji zależał od tego jak długo oboje wytrzymają napór tego hollow. Suze...tylko nie daj się trafić...[i] Tai...sprowadzi pomoc, na pewno.[/b]Pomyślał Kenjiro otwierając oczy, i używając jedynego prostego Bakudo które znał a mogło troszkę pomóc. Zaklęcie wiążące numer cztery - pełzająca lina! nim jego słowa do końca opadły, postanowił ponownie wypowiedzieć zaklęcie by unieruchomić kolejne kończyny lub wzmocnić podstawowe więzy.Zaklęcie wiążące numer cztery - pełzająca lina! Liczył iż te wiązania wystarczą na tyle by spowolnić hollow i dać czas Suze na przygotowanie jakiegoś ataku, lub zaklęcia ofensywnego...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 12 Sty 2012 - 12:44

W stronę hollow wystrzeliła wiązką rai w kolorze została, szybko przybrała ona postać liny która zresztą opadła na potwora i zaczęła go pętać. Montrum przez chwile wyglądało na zdziwione, później jednak chyba postanowiło zadziałać... Zwyczajnie rozpadł się w kopkę gleby. Lina również opadła, zresztą niedługo później zniknęła.

Suze zaczęła się rozglądać - Gdzie to jest do cholery ? - wrzasneła. Wzrok na dłużej zatrzymała na Ky, otworzyła szerzej oczy, Chłopak raczej mógł zrozumieć o co chodzi, problem był jednak taki ze młodzian był już zbyt słaby i zapewne zbyt wolny aby uciec przed opadającym ciosem... Wtedy też poczuł uderzanie rei od Suze, dziewczyna spowita była lekką aura. Znalazła się błyskawicznie przy chłopaku i odepchnęła go, sama jednak oberwała... Kolce w liczbie 6 przebiły jej ciało w kilku miejscach. Dwa wyładowały w klace piersiowej, jeden w brzuchu, kolejny w ramieniu zaś dwa następne w lewym udzie... Rany krwawiły dosyć mocno. Dziewczyna jeszcze żyła, wykasłała nieco krwi - Za bardzo... Cie podziwiam... żeby dać Ci... zdechnąć... - wymamroała jeszcze, potem zaś jej głowa opadła bezwładnie w przód.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 13 Sty 2012 - 7:42

Tego było za wiele dla Czerwonookiego... tego starał się uniknąć z tym walczyć. W jego ramionach było w tej chwili bezwładne ciało jego towarzyszki, osoby którą uważał za przyjaciółkę. Druga Kobieta do której poczuł przywiązanie umiera. W jego Sercu zagościła rozpacz, oraz gniew, furia którą musiał na kogoś przelać. Nie wiedział czy Suze umarła czy jeszcze żyje. Wiedział tylko ,że musi zabić tego Hollow, i każdego innego hollow który wejdzie mu pod miecz, a jeśli nie to przynajmniej będzie ginął próbując. Już miał ruszać walczyć bez pamięci gdy dosłyszał słowa Suze.
Idiotka...ani się waż umierać... Powiedział z łzami w oczach łapiąc ją mocno i zaczynając biec w stronę wyjścia z terenu ćwiczeń z nią na rękach. Rozpacz i chęć ratowania jej życia wydawało się że dodawały mu skrzydeł. Całe pozostałe mu Reiatsu do cna postanowił spożytkować na wzmocnienie wytrzymałości i szybkości by dobiec do krańca pola, do służb medycznych które liczył iż uratują Suze. Katany sam nawet nie sprawdził czy odruchowo schował za pas czy zostawił na polu walki. Jego instynkt mówił mu że teraz pora na ucieczkę, serce chciało walczyć lecz rozum mówił że jest jeszcze czas na uratowanie dziewczyny... o ile tym razem będzie dość szybki szybszy niż kiedyś....
Tak więc ruszył Biegiem nie szczędząc sił i reiatsu... nawet kosztem zdrowia i własnego życia, wolał zrobić wszystko dla tej dziewczyny by ją spróbować ocalić. Gdzieś tam w głowie i na piersi gdzie była tsuba lecz spadła w czasie biegu z rzemienia jego Świętej Pamięci przyjaciółka mówiła " Jesteś uparty zapatrzony w siebie, trzeba było wiać od razu... ale lepsza późna decyzja niż jej brak... lepsze jedno życie niż dwa... ale po co poświęcałeś to jedno...?" nie wiedział czy to jego Psychika mu płata figle czy przyjaciółka mówi zza grobu czy może Suze jej głosem...wiedział że musi starać się naprawić błąd... a potem ćwiczyć by wytropić drania...postanowił za wszelką cenę zapamiętać to Reiatsu i umiejętności...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 13 Sty 2012 - 17:35

Ken złapał w ramiona Suze, trudno było powiedzieć czy dziewczyna przeżyła czy też nie, nie znał się na tym i nie miał jak sprawdzić. Ist6niał jednak cień nadziei że ona wciąż żyje... A może białogłowy tylko się łudził ? Tak czy owak był zdeterminowany, biegł ile tylko miał sił. Problemem były rany, ledwo żył, jednak heroizm budzący się w takich chwilach nie pozwalał mu przestać. Stracił hollow z oczu, chociaż sam nie wiedział czy to dobrze czy też źle... Jak miało się okazać oznaczało to ogromne kłopoty...

Przebiegł z 30 metrów, każda rana na ciele się odzywała. Ból był trudny do zniesienia. Zwolnił nieco, zakręciło mu się w głowie i mało się nie wywalił... Ten też moment hollow wybrał na atak. Uderzył tej samej sztuczki co zawsze, mimo że ken był osłabiony przeżył to... Potwór się powtarzał.

Otóż poczuł rai pod stopami, wiedział że należy odskoczyć, rany i ciężar nie pozwoliły mu jednak uniknąć ciosu w pełni. Kolce zahaczyły o stopy i lekko o podbrzusze, Ken lodując upadł i upuścił Suze... Potem już wszytko trwało sekundy. Montrum którego oczy połyskiwały czerwienią w mroku znalazł się przed KEnem w prawdziwej postaci... Uniósł swą wyposażoną w ostrze łapę do cięcia - poczuj rozpacz - usłyszał tylko od potwora, jego głos był sykl iwy, kojarzył się z piszczniem szczura...

Potem nadeszła ciemność... Czy umarł ? Czy tak właśnie powinna wyglądać śmierć ? Czół chłód, czuł jak by się unosił, uczucie podobne do unoszenia się w mocno słonej, lepiej jak smoła wodzie.
Ale nie, to nie miał być koniec... Obudził się niemal w tym samym miejscu w którym stracił przytomność. Potrząsała nim lekko jakaś kobieta, sam nie był pewien jaka, było ciemno a on ledwo żył i ledwo widział... Widział że miała słomkowe słowy i... Ogromny biust który nad nim się nachyla. Pobojowisko nie wyglądało tak samo. Kilka pni drzew wokoło było mocno skróconych, zupełnie jak by pnie wybudziły w kontakcie z czymś... Po całej okolicy pływało złowrogie rai, kojarzyło się Kenowi z wilkami grasującymi w moroku dokoła swoje rannej ofiary. - Żyjes ?! Heeej ! - wrzasnęła znów kobieta całkiem miłym dla ucha głosem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 13 Sty 2012 - 21:39

Było ciemno...strasznie ciemno, nie wiedział czy to był koniec, czy to było to miejsce gdzie trafiali shinigami którzy umarli...bo gdzie trafia Bóg Śmierci?.
Nie widział własnych kończyn, nic nie czuł wiedział że rusza rękoma lecz nie czuł ruchu uderzenia....chciał krzyczeć chyba krzyknął...ale się nie usłyszał. To trwało lata? Dekady?
Nagle poczuł powiew wiatru na twarzy a uderzające światło trafiło go w oczy...była noc lecz w porównaniu z tamtym mrokiem zdawała się zaledwie mglistym światłem poranka. Żył czuł że żyje, Czuł czyjąś obecność złą obecność...minęła kolejna chwila nim otworzył oczy i ostrzegł znajome pole walki...potem dostrzegł Biust całkiem ładnej kobiety lecz jakoś go zignorował, ledwo słyszał jej głos...próbował coś powiedzieć lecz sam siebie nie słyszał...ruszał ustami starając się wstać i rozejrzeć... Suze... Wyszeptał co na jego siły było prawie krzykiem... Nie dał rady wstać...Był zbyt słaby i za bardzo ranny. Co jest z Suze...
Wyszeptał starając się zatrzymać obraz świata.
Rzeczywistość powoli zlewała się z wyobraźnią...Stracił zbyt wiele krwi... zużył za dużo reiatsu i ledwo utrzymywał przytomność...
Musiała przeżyć...Nie ona... ona musiała przeżyć... Myślał szukając jej w koło.
Nie dając rady wstać próbował podeprzeć się na prawej ręce by więcej widzieć... Zobaczyć coś nim straci przytomność...Gdzie Suze...? Co z tym Bydlakiem? Powiedział w miarę normalnie lecz bardzo słabo


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 18 Sty 2012 - 20:40

- Twoja przyjaciółka... - Chłopak zaczął znów wpadać w ramiona ciemności, zaczął tracić kontakt z rzeczywistością. Widział że kobieta porusza ustami, jednak nie zrozumiał co powiedziała dalej. Miast tego gdzieś na skraju świadomości usłyszał cichutki chichot, nieprzyjemny chichot... Nie miał jednak pięcia co to. Czy sen, czy halucynacja spowodowane zmęczeniem. Zresztą czy to w ogóle było ważne ? Tak czy owak stracił przytomność, jego umysł dopłynął gdzieś daleko.

http://bleach.iowoi.org/t353p60-sala-nr-1



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 15 Lip 2012 - 10:32

Kazue Inugami

Pomimo, iż w innych częściach społeczności dusz było bardzo jasno, to tutaj gęsta pokrywa liści skutecznie blokowała światło od rozjaśniania wam drogi. Nie przeszkadzało wam to jednak aż tak bardzo jak można było się spodziewać - Yui szła już trochę pewniej. Mimo wszystko nic nie odpowiedziała na wnioski Kazuego na temat jej potencjalnego bycia Shinigami. Czyli albo przywyknie do tego, że nie dostaje od razu wszystkich informacji, albo będzie musiał oszaleć.
W pewnym momencie dziewczyna stanęła na środku drogi. Oko Kazuego spostrzegło, iż gdy ta ustawiła się do niego bokiem, tuż przed nią coś przeleciało, ostatecznie wbijając się w pobliskie drzewo. Po krótkiej inspekcji okazało się, iż była to strzałka łudząco podobna do tych które widział wczoraj w nocy!
-Jak dobrze pójdzie, będziesz mógł się czegoś dowiedzieć. Idziemy!-Dziewczyna wkroczyła w zarośla z których wyleciała strzałka. Gęsto tam było od krzaków różnego rodzaju, no ale cóż... trzeba chyba będzie się tam przejść, prawda?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 15 Lip 2012 - 11:17

Ciemność nie przeszkadzała chłopakowi, wręcz przeciwnie. Czuł się lepiej w miejscach gdzie światło ma ograniczony dostęp. Akurat w tej sytuacji rodziło to kolejne myśli co do tajności tego wszystkiego oraz możliwości jakichś niebezpieczeństw. Dziewczyna nie odpowiadając na 'zarzuty' bycia Shinigami tylko umocniła Kazuego w przekonaniu, że informacje od niej niełatwo będzie można zdobyć, zresztą gdy się bardziej zastanowić, jest to uzasadnione skoro jest Shinigami.
- Hmm pewnie wy wszyscy jesteście tacy... tajemniczy. - westchnął młody adept, dalej idąc już w ciszy.
Nagle nastąpił świst strzałki, podobny do tego który usłyszał wczorajszej nocy, co nagle napawało go niezbyt miłymi odczuciami. Nawet się ucieszył gdy zaistniała możliwość dowiedzenia się czegoś o tej intrydze.
Ruszył przez krzaki nie zważając na kłucie po całym ciele. Rozglądał się w poszukiwaniu napastnika, podążając za Yui.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 16 Lip 2012 - 18:01

Dziewczyna nic nie odpowiedziała na jego stwierdzenie o tajemniczości, w końcu miała co innego do roboty. Teraz na przykład musiała przechodzić przez te wszystkie krzaki, co wcale nie było łatwe do zrobienia będąc w kimonie, które lekko unosiła do góry. Chłopakowi aż tak to nie przeszkadzało bo nie miał ograniczonej swobody ruchów, ale dla niej... cóż. Parła jednak do przodu dzielnie... aczkolwiek tylko do pewnego momentu., Skrzywiła się, w jej oczach pojawiły się łzy, i tupnęła parę razy nogą.
-WYŁAŹ W KOŃCU! MAM JUŻ DOSYĆ TEGO CIĄGŁEGO CHODZENIA I UŻERANIA SIĘ!-Krzyknęła w szale. Z tego co Inugami spostrzegł miała całe pokaleczone nogi. Pewnie to zasługa tych wszędobylskich gałęzi i kolców. Chłopak zauważył przed sobą a zarazem za nią jakiś ruch. Stworzenie to spowodowało obrót Yui o 180 stopni i zasłonięcie jej ust dłonią.
-Ciszej. Nie chcesz, bym Cię uciszała-Powiedziała postać szorstkim, acz dziewczęcym głosem. Więcej łez pojawiło się na ustach dziewczyny. Ponadto była jakoś tak dziwnie wygięta w stronę chłopaka. Kiwnęła parę razy głową co spowodowało, że postać się odsunęła. Teraz można było przynajmniej zobaczyć co to jest. Oraz, że miała w dłoni tanto.

-To ty jesteś tym rekrutem, tak?-Zapytała przyglądając się uważnie Kazuowi. Nic więcej... czego ona mogła chcieć?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Wto 17 Lip 2012 - 20:54

Kazuemu nie robiło różnicy czy chodzi po krzakach czy po płaskiej ulicy. Był przyzwyczajony do rozmaitych terenów od czasów dzieciństwa i jego zabaw z bratem. Adept uważnie przyglądał się każdemu zakamarkowi, aż nagle zobaczył pewną osobę obok Yui. Ujrzał ładną dziewczynę, trzymającą w dłoni sztylet - tanto. Od razu odpowiedział na zadane pytanie:
- T-tak to ja. - Odparł młody uczeń. - Czy to ona? Ta osoba która może mi to wszystko wyjaśnić? - zwrócił się tymczasem do swojej lokatorki. Jeśli odpowiedź była twierdząca, spojrzał ku nowo poznanej dziewczynie i powiedział: - Więc czy mogłabyś uchylić mi rąbka tej waszej tajemnicy? - skierował swą prośbę najmilej jak potrafił. Był wszystkiego bardzo ciekaw, ale wcześniejsza postawa Yui wskazywała na to, że zbyt wiele informacji nie dostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 20 Lip 2012 - 22:55

Zmierzyła go od stóp do głów. Potem znowu zjechała z czubka jego głowy do jego stóp. I gdy już skończyła go rewidować uniosła dłoń ze swoim sztyletem i jednym szybkim rzutem wbija go prosto pod nogi chłopaka. Kazue z jakiegoś powodu poczuł się mocno zaniepokojony. Acz doświadczył już wcześniej tego uczucia. Dziewczyna natomiast rozpłynęła się w cieniu.
Zza drzew wyłoniła się biała maska. Zaraz za nią wystąpiła z buszu reszta ciała przypominająca swoją budową żyrafę z kolcami na swojej szyi. Ryknęła ona głosem rodem z piekielnej wuwuzeli. Zaraz obk niej wyłoniła się kolejna ślimakopodobna szkarada, która tym razem nie uraczyła was żadnym cudownym dźwiękiem.
-...naprawdę?-Westchnęła Yui przyglądając się tym zjawiskom. Odsunęła się trochę w tył i oparła na jednym z drzew.
-To chyba dla Ciebie. Miłej zabawy


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 21 Lip 2012 - 10:19

Kazue wściekł się niesamowicie, znów dał się wrobić. Coraz bardziej zaczynał żałować tego, że zaczął w ogóle rozmawiać z Yui, mógł spokojnie sobie siedzieć w domu, uczyć się lub medytować. Jednak zdecydował się pójść i musi szybko zdecydować co zrobić.
- Więc nawet nie zamierzasz mi pomóc? Świetnie... - uśmiechnął się do niej sarkastycznie.
Cóż, ostatnim razem walka mu nie pomogła, więc chyba lepiej by było gdyby zrobił coś innego. Chyba najlepsza będzie ucieczka. Raczej nie będzie miał wielkich szans w starciu z Pustymi. Jako, że udało mu się parę razy wykonać kilka zaklęć postanowił użyć któregoś z nich. Zamknął dłoń i wypowiedział inkantacje:
Zapach śmierci. Zaklęcie destrukcji numer siedem! - Truj! - jeśli wszystko przebiegło tak jak powinno, rzucił kulą w Pustego który przypominał żyrafę. Gdyby atak się powiódł adept ruszy w stronę wyjścia z lasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 23 Lip 2012 - 14:21

(Następnym razem proszę o podawanie zużytej ilości dodatkowego Reiatsu na zaklęcie. Inaczej będę przyjmował, że zużywasz ją w minimalnej ilości. -7 PR)

Dziewczyna z lekkim politowaniem przyglądała się temu co robił i mówił Kazue. Sama jednak nie zaszczyciła go nawet najmniejszym komentarzem. Miał chyba zatem wolną rękę... przynajmniej tą drugą, bo w prawej miał przecież kulę. Przymierzył się, wziął zamach, i trafił prosto w tors żyrafopodobnego pustego... i w tym momencie zaczęło się z nim dziać coś dziwnego... przypomniał sobie to, co się niegdyś stało. Zdarzenie, w których stracił swoich rodziców. Jak jego matka została rozerwała przez ostre jak żyletki pazury stwora, a ogonem zmasakrował jego ojca. I ten przeszywający strach gdy zwrócił się w jego stronę...
szybko wrócił do rzeczywistości, przynajmniej częściowo. Zapałała w nim wewnętrzna żądza wyrównania rachunków z całym światem, a zwłaszcza z hollowami. O, jak to się dobrze składa, miał przed sobą ostre narzędzie w postaci miecza... czy on przypadkiem nie był jeszcze przed chwilą trochę krótszy? Natomiast jeżeli chodzi o sytuacje... pewnie jakby trafił w pysk to by sparaliżował tamtą żyrafę. Tak to przystopowała w środku szarży i kiwała się na boki usiłując dojść do siebie. Natomiast jeżeli chodzi o ślimaka to pomiędzy jego czułkami zaczęły przeskakiwać iskry. Wydawał z siebie jakieś bulgoczące dźwięki... nie brzmiało to za ciekawie... ale nic to. Jego żądza musi zostać zaspokojona, choćby nie wiadomo co!


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 23 Lip 2012 - 19:30

Wspomnienia przyćmiły na chwilę rzeczywistość Kazuemu. Na szczęście nie trwało to długo, i mógł dalej kombinować co zrobić z hollowami które 'zaszczyciły' go swoją obecnością. Urywki z przeszłości zapaliły w nim płomyczek nadający mu w tej chwili sens istnienia, to byłą niepohamowana żądza zgładzenia obu pustych. Wykonał szybki ruch otwartą dłonią przed siebie i krzyknął:
- Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica!- celując w głowę ślimaka. (11 PR)
Po próbie ataku ruszył w stronę żyrafy. Poruszał się slalomem między drzewami, próbując zdezorientować przeciwnika. Będąc w pobliżu Pustego wykonał szybkie cięcie skierowane w jego lewe przednie odnóże. Myślał wtedy, że nie pozwoli na to aby ktoś stracił życie przez Pustego, którego on mógł zabić. Właśnie to chciał zrobić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 25 Lip 2012 - 10:54

Zaklęcie wyprowadził bardzo elegancko - ba, nawet trafił w to co chciał, czyli prosto w czerep ślimaka. Jednak coś zaczęło się z nim dziać. Jakby spod jego skóry zaczęło wydobywać się światło. Pomiędzy jego czułkami przeskoczyła gruba iskra elektryczna, po czym z jego ust wystrzelił sporej wielkości piorun. Dobrze, że chociaż Kazue był w trakcie swojego slalomu, ponieważ gdyby stał albo poruszał się w linii prostej niechybnie zostałby spopielony albo przynajmniej mocno poparzony. Tak to tylko drzewko zaczęło się palić, co trochę poruszyło Yui. Oczywiście nie do tego stopnia by pomóc naszemu młodemu adeptowi, bardziej zaczęła wykonywać jakieś dziwne czary by ugasić ogień. Na razie jednak nie był to najważniejszy problem dla niego. Miał parę nóżek do poobcinania.
Miał sporo szczęścia. Pusty do którego dobiegł jeszcze zmagał się z efektem trucizny której padł ofiarą, więc chłopak miał czyste pole do wyprowadzenia cięcia. Miecz z łatwością przebił się przed suchą skórę, cienkie mięso, i twardą kość hollowa, powodując, iż reszta cienkich odnóży nie była w stanie utrzymać ciężkiego korpusu i szyi w pozycji wyprostowanej. Zwalił się na ziemię niczym kłoda, wydając z siebie okrzyki rozpaczy. Całe szczęście, że bardziej na bok, na ślimaka, w którego to wbiły się kolce z szyi żyrafy. Zawył on rozpaczliwie, jednak nie znaczyło to, że zamierzały odpuścić! Przed chwilą powalona bestia uniosła swoją głowę, natomiast druga szykowała się do uwolnienia następnego ładunku.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 25 Lip 2012 - 20:26

Gdy Kazuemu udało się wyprowadzić cięcie, uśmiechnął się odrobinę szaleńczo. Popadł jakby w trans walki, a może raczej w obłęd w którym jego celem było skrócenie marnego życia tych ohydnych kreatur - Hollowów. Widział teraz tylko siebie, oraz dwójkę wrogów których musiał pokonać, oraz możliwości tego dokonania. Gdy jeden ze stworów upadł na ślimaka, poczuł iż może wygrać to starcie, nie tylko z nimi ale też ze samym sobą i przeszłością. Gdy zauważył kumulujący się ładunek, ruszył za żyrafę z nadzieją, że pocisk trafi właśnie ją. Przy okazji zadał jej kolejny cios, tym razem w brzuch. Natomiast zachowanie Yui było coraz bardziej dziwne, najpierw chęć pomocy, a gdy dochodzi do walki ona sobie stoi i patrzy, nic sobie z tego nie robiąc. Woli się zająć palącym drzewkiem. No coż, co kto lubi. Nie miał czasu aby się nad tym teraz zastanawiać, miał coś do zrobienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 26 Lip 2012 - 13:35

Wszystko zapowiadało się doskonale, tak cwanie to sobie obmyślił. Z bliskiej odległości zada cios żyrafie, i może nawet w tym samym miejscu trafi kolejny piorun ślimaczka. Cudownie. Jednak jak to zwykle bywa, jak coś idzie za dobrze to znaczy, że za chwile najpewniej wszystko się zawali.
Kazue nie docenił aktywności swojego przeciwnika. Gdy tylko do niego doskoczył z zamiarem wbicia bądź zadania cięcia w brzuch swej ofiary, żyrafa wykonała niebezpieczny zamach swoją głową, ale przede wszystkim swoją kolczastą szyją. Zasięg miała ona dość spory, z uwagi na swoją pozycję dostęp do niskiego w porównaniu do niej człowieka też, więc Kazue nie miał nawet jak w pierwszym odruchu się uchylić. Usiłował co prawda się zasłonić, acz impet uderzenia z łatwością go odepchnął na najbliższe drzewo, nie mówiąc już o sporej wielkości kolców na jego szyi. Miał jednak i tutaj sporo szczęścia - kolce były na tyle duże, że jego ciało znalazło się pomiędzy jednym a drugim. Inaczej niechybnie zostałby przebity... ale chwile, czy nie zapomniał o czymś?
Nie, nie była to Yui, która to właśnie uporała się z pożarem. Przynajmniej nie bezpośrednio. Był to ślimak, który to zmienił swój obiekt zainteresowań na nieco bardziej estetyczny od Kazuego na naszą pannę strażak. Tak przynajmniej sugerowałó położenie jego maski.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 26 Lip 2012 - 19:25

Argh, niestety plan nie zadziałał. Syknął pod nosem z bólu, który spowodował cios żyrafy, a raczej uderzenie w drzewo. Teraz widział Yui nieporadnie dogaszającą ogień, a kawałek przed nim samym, obok żyrafy znajdował się gotowy do ataku ślimak. Nie wiedział co zrobić, miał mało czasu aby dobiec do niego. Mogłoby się udać, gdyby nie żyrafa. Wpadł na pewien pomysł, do którego wykonania skłoniła go nadzieja. Nikła nadzieja na to, że uda mu się wykonać kolejne zaklęcie. Ominąć żyrafy tak czy siak nie mógł w tak krótkim czasie, aby powstrzymać ślimaka. Znów wykonał zgrabny ruch otwartą ręką przed siebie, celując w brzuch obalonej żyrafy
-- Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica! (8PR)
Mimo, iż w dość krótkim czasie zdołał już zrazić się do Yui, chciał ją ratować.
- Yui, uważaj!!!- krzyknął młody adept.
Zaczął biec w stronę ślimaka, trzymając miecz gotowy do ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 27 Lip 2012 - 20:27

Ku jemu zdziwieniu udało mu się jeszcze wykonać to zaklęcie, aczkolwiek z racji tego, iż celem nie była maska oponenta tylko jego brzuch nie powaliła go natychmiastowo, aczkolwiek po jego kolejnym rozpaczliwym ryku wydawał się jakiś taki niezbyt ruchliwy. Ba, nawet opuścił głowę i skupił się o wiele bardziej na podniesieniu się z miejsca i na ewentualnej ucieczce niż na adepcie. Z kolej jeżeli chodzi o ślimaka... pobiegł w jego stronę, ale nie zdarzył. Wiązka prądu elektrycznego pomknęła w stronę Yui...
...dokładnie w momencie w którym ona obróciła się by znaleźć jakieś drzewo na którym mogła by się oprzeć. Przez ten ruch wiązka elektryczności przeleciała tuż obok jej ramienia, godząc w następne drzewko. Niewielki płomyk zaczął powoli pochłaniać kolejne nieszczęsne próchno, a Yui nie była z tego zbyt zadowolona.
-Mógłbyś się z tym szybciej trochę uporać? Pochłanianie ciepła jest trochę męczące. Ale i tak nieźle Ci idzieTak więc ona zajeła się ochroną przyrody, a on maił przed sobą dwójkę upierdliwców. Ajaj!
Nie spodziewał się jednej rzeczy. Że ten ślimaczek ma coś jeszcze z zanadrzu. Splunął on bowiem na niego flegmą, która uwiesiła się na jego lewym ramieniu. Szybko ona stwardniała powodując ograniczenie w jego mobilności... dobre było to, że dość mocno się poddenerwował, bo bez wsparcia kolegi to chyba wszystko na co mógł sobie pozwolić.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 28 Lip 2012 - 13:52

Po wykonaniu zaklęcia, Kaz ucieszył się, że unieruchomił na chwilę żyrafę. Teraz miał kolejny problem - ślimaka. Z racji tego, iż lewe ramię miał unieruchomione w dużym stopniu, musiał posługiwać się tylko prawą ręką. Nie było to dla niego wielkim problemem, obie ręce miał bardzo sprawne. Oczywiście niektóre ruchy wymagają obu tych kończyn, ale jedną także powinien dać sobie radę ze zdenerwowanym hollowem.
Zachowanie Yui go trochę oburzyło, aż zastanawiał się dlaczego próbował w ogóle ją ratować. Adept czuł, że jego jedynym orężem w tej chwili, był dzierżony w prawym ręku miecz. Postanowił, iż frontalny atak będzie najlepszą formą ofensywy, jaką może teraz zastosować.
Kazue rozpoczął swój szybki bieg z mieczem w gotowości. Gdy zbliżył się do ślimaka, a zajęło mu to chwilkę, wykonał niespodziewany skok. Podczas niego wziął zamach mieczem ku górze. Celował prosto w maskę hollowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 29 Lip 2012 - 17:57

Ślimaczek nie miał zbyt wiele do powiedzenia w sprawie przecinania jego maski kataną i rozpływania się w powietrzu. Chyba wytwarzanie ładunków i śluzu zajmowało mu zbyt wiele czasu, a jego mobilność była jego bardzo słabą stroną. Tak więc Kazue mógł się pochwalić pierwszym pokonanym pustym... jakie to zabawne, że wczoraj został poturbowany przez bandytów, a teraz był w stanie powalić tą bestię... bo druga cały czas usiłowała wstać. Oho, wstała! Zaczęła nawet biec, ale nie mogła utrzymać równowagi na trzech kończynach i wpadła prosto na drzewo... z jakiś niewiadomych przyczyn, również zaczęła się rozpływać...
...tak więc, została tylko Yui i Kazue. Nawet płomień drzew został ugaszony, zatem sytuacja wydawała się być opanowana... ale chwile, gdzie jego katana?
-W porządku-Usłyszał głos zza siebie. Była to tamta dziewczyna która to tak niegrzecznie zniknęła mu z oczu zostawiając mu przed sobą jedynie broń.
-Sądzę, że jak na studenta akademii masz całkiem dobre umiejętności. Możesz się przydać
-Czy ja wieeeem... jak zobaczyłam, że przywalił w tamtego elektrycznego z czwórki to mi się chciał śmiało-Yui popatrzyła za chłopaka, po czym się roześmiała i puknęła ramieniem w bok. Znowu przypominała bardziej tą dziewczynę którą poznał wczoraj-No, nie burmusz się tak na mnie! Nie mogłam Ci pomóc, przecież to był test
-Tak czy owak... słowo to słowo... chociaż nie wiem, czy coś z tego zrozumiesz. Wiedz jednak, że jeśli mimo wszystko powiesz to komuś, to trzeba będzie uciszyć i Ciebie i te osoby-Dziewczyna przed nim nie wyglądała na szczególnie rozentuzjazmowaną koniecznością mówienia-Pomagamy pewnej osobie w dostaniu się do miejsca jej narodzin. Pomogła ona pewnym środowiskom, które oddelegowały nas i innych by spłacić dług. Jednak są też inne osoby które również chcą się tam dostać, a jedynymi poszlakami są informacje poukrywane po całej Społeczności Dusz... na razie jasne?

(+1 siła)


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las   Today at 0:05

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com