IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Arena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Arena   Wto 9 Cze 2009 - 19:49

Potężna biała kopuła wokół której unosi się potężna ilość rei
Obok wejścia znajduję się budka biletera
Na której został wywieszony plakat "Coroczny turniej walk Przyjdź i ty!"
Widać tam kolejkę ludzi prawdopodobnie po to aby się zapisać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 17:41

Kaz

Tak jak ostatnio wywoływali ich po kolei. Czekali w nieco zdezelowanej szatni gdzie kilku szafkom brakowało drzwiczek, a jedna z ławek była połamana jakby ktoś wyładował na niej frustrację po przegranej na arenie. Mana siedziała pod ścianą i gorączkowo szeptała inkantacje zaklęć. Sorata i Katsuo grali w kółko i krzyżyk, a Benjirou czytał opasłe tomiszcze poświęcone bakudou.
Wezwani na egzamin nie wracali co zasiewało jeszcze więcej niepewności wśród pozostałych.
Kazue usłyszał swoje nazwisko jako jeden z ostatnich, po blisko trzech godzinach czekania.
Oprócz niego pozostali tylko pozornie spokojna panienka Kasumi Ouji, blada ze stresu Mana oraz Shiro gapiący się pustym spojrzeniem na szafkę.
Kazue wszedł na korytarz i przeszedł na arenę. Był to okrągły piaskowy plac wokół, którego pięły się trybuny dla widzów. Arena otoczona została czerwonym murkiem podobnym do tego, który wznosił się w sali do nauki kidou, a który rozbijał cząsteczki duchowe ograniczając tym samym szkody mogące wyniknąć ze źle rzuconego zaklęcia.
Na piasku Kazue zauważył ciemne ślady po eksplozji, które musieli pozostawić studenci mierzący się z egzaminem przed nim.
Z kolei na trybunach dojrzał trzy osoby. Jedną z nich był sensei Kuronomatsuki podczas, gdy pozostałą dwójkę stanowili dosyć starzy już shinigami. Łysy jak kolano i siwy brodacz. Swoje musieli już w życiu widzieć.
Kuromatsuki wstał.
- Egzamin będzie się składać z trzech prób - oznajmił głośno po raz wtóry tą samą kwestię. - Najpierw będziesz musiał jak najlepiej skrępować przeciwnika mając do dyspozycji maksymalnie trzy bakudou. Rozważnie gospodaruj siłami. W przerwach między próbami przysługuje ci jedna pigułka odnawiająca reiatsu. Zrozumiano? - Sensei uśmiechnął się. - Powodzenia!
Z drugiego wejścia na arenę, wprost naprzeciw Kaz'a, wyłonił się blisko czterometrowy hollow. Miał mocarne łapy i maskę przypominającą oblicze goryla. Musiał być sztuczny, lecz wyglądał jak prawdziwy. Zaryczał ogłuszająco, ale nie ruszał się. Czekał na ruch Kazuego, którego umysł ogarnęła mgiełka gniewu na widok znienawidzonego wroga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 18:26

Ten dzień odpoczynku dość źle wpływał na umysł Kaz'a. Egzaminy same w sobie nie były takie długie, a przynajmniej te praktyczne, więc równie dobrze po kilku godzinkach przerwy mogliby przystąpić do teoretycznych zagadnień. A bez tego mieli tylko dzień pełen stresu oraz nerwów, które Inugami jak zwykle starał się koić poprzez medytację z asauchi. Zwykle dwie bądź trzy godziny mu starczały, a dalej starał się zagłębiać w swoich notatkach, by przypomnieć sobie całą zdobytą wiedzę.
Przyszedł czas na egzamin o pustych. Temat dla Kaz'a dość ciekawy, jednak jak każdy wiedział, chłopak nie przykładał się do teorii tak jak do praktyki. To skutkowało tym, że przed egzaminem znów dopadło go straszne zdenerwowanie. Miał nadzieję, że mimo trudnych pytań, udało mu się zaliczyć egzamin bezproblemowo.
Dzień przerwy oznaczał kolejne oczekiwanie... wydawałoby się, że czekanie będzie już jedyną rzeczą którą teraz będzie robił. Dla relaksu odwiedził zielonowłosą przyjaciółkę z rana, by spokojnie z nią porozmawiać oraz się rozluźnić. Później odbył spory trening z reishukaku oraz ponownie zagłębiał się w teorię, która tym razem dotyczyła kidou.

~~~~
Dzień rozpoczął od szybkiego śniadania i od razu udał się na miejsce testu. Miejsce to było dotychczas dla rukończyka nieznanym, a swoim wyglądem nie zaciekawiało. Okazało się, że niepotrzebnie tak się spieszył, gdyż tym razem nie został wywołany jako pierwszy z wielu. Znów postanowił się wyciszyć i poddać medytacji, do czasu jak w zdezelowanej szatni zostało ich kilkoro. Wtedy to oczekiwał już spokojnie, siedząc na jednej z ławek.
Nareszcie nadszedł jego czas! Wiązało się to z ekscytacją, ale też stresem. Nie wiedział czego się teraz spodziewać. Stanie naprzeciwko innego ucznia i zaczną się okładać zaklęciami? To byłoby dość ryzykowne dla oceniających, gdyż nieoczekiwanie mogłoby skończyć się śmiercią zdających. No nic, pozostało przejść korytarzem i samemu się przekonać co też się wydarzy.
Inugami spojrzał na oceniających. Kojarzył tylko jedną osobę, sensei'a od kidou. To on zaczął objaśniać zasady, które będą obowiązywać podczas testu. Wysłuchał ich dokładnie.
Po chwili jego oczom ukazał się hollow. Tak, to ta znienawidzona przez niego bestia. Kaz'owi kręciła się w głowie tylko jedna myśl - zabić! Niestety na to pozwolić sobie nie mógł, Kuronomatsuki wyraźnie powiedział, iż należy go tylko skrępować. Chłopak odżegnał mordercze mysli. Nie miał pojęcia, czy stworzenie będzie się poruszać, czy też nie, co dość mocno komplikowało sprawy. Wielkiego pola do popisu niestety nie miał, więc musiał wszystko postawić na jedną kartę.
-Drzewo pokoju wyciąga korzenie ku słońcu. Szpon rani ziemię, piasek cierpi. Morze chmur użycza pomocy… Nawa! - wymówił Kaz wyraźnie, wskazując prawicą na potwora.
[35 rei]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 18:47

Bestia spojrzała czerwonymi ognikami gorejącymi w oczodołach prosto na Kaz'a. Nie ruszyła się jednak do przodu i nie zaatakowała, dzięki czemu mógł bez przeszkód wypowiedzieć inkantację.
Gdy przeminęło ostatnie jej słowo z ziemi przed pustym wyrwały się grube niczym liny okrętowe sznury. Owinęły się wokół kończyn hollowa, który runął na ziemię ze słabym rykiem. Nie poddał się jednak. Naprężył muskuły i rozpoczął próby uwolnienia się. Otoczyła go poświata czerwonego reiatsu.
Chociaż Kazue włożył z bakudou wiele energii to na jego oczach lina zaczęła powoli pękać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 18:53

Spojrzenie bestii tylko pobudziło Kazuego do działania. Nie wahał się ani chwili i rzucił zaklęcie w kierunku hollow. Wiedział, że nie będzie prosto, jednak w głębi duszy ucieszył się, że zaklęcie mu chociaż wyszło, a pusty go nie uniknął. Nie minęła dłuższa chwila, a monstrum już rozpoczęło się uwalniać z więzów które oplotły jego kończyny. To było do przewidzenie, skoro do rzucenia są, aż trzy zaklęcia.
-  Las drzew pochłania przeciwnika, który chcę zranić odwieczną naturę. Słońce i woda pomoc niosą temu kto pomocy potrzebuje. Mohukon! - wypowiedział szarowłosy znów kierując swoją prawicę w kierunku przeciwnika.
[ 30 rei]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 19:03

Pusty niemalże rozerwał linę krępującą jego ramiona, gdy wyrosły wokół niego grube gałęzie, które zaraz zaczęły okręcać się wokół muskularnego ciała. Ryknął i wyzwolił jeszcze więcej reiatsu. Leżał opleciony przez masywne konary, lecz te zaczęły trzaskać jakby zaraz miały pęknąć.
Mimo tego widać było, że pusty męczy się próbując wydostać z bakudou. Kazue mógł zachować siły i nie rzucać ostatniego zaklęcia chociaż istniało ryzyko, iż hollow jednak się wyswobodzi. Kolejne kidou mogłoby go ostatecznie pogrzebać jednak oznaczałoby to ubytek rei, a pozostawały jeszcze dwie próby o nieznanych celach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 19:37

O drugie zaklęcie Kazue już się nie martwił tak bardzo, skrępowana bestia nie mogła go uniknąć, więc nie było możliwości spudłowania. No to mamy jedną rzecz z głowy. Teraz należało się martwić o to, jak szybko bestia się wyswobodzi z blokad na nią założonych. Pierwsze kidou było w opłakanym stanie, a konary które wyrosły przed chwilą zaczęły wydawać niepokojące dźwięki. W zanadrzu pozostawało trzecie zaklęcie, jednakże zostały jeszcze dwie próby... Inugami skłaniał się ku rzuceniu trzeciego kidou. Po próbie i tak będzie mógł zregenerować jakąś część energii poprzez pigułkę.
-Z ziemi naszej wyjdźcie, by nędznika spowić! Zaklęcie wiążące numer dwadzieścia sześć - wiążące łańcuchy! - i znów wskazał swojego przeciwnika, po zakończeniu inkantacji 26 bakudou. [standard rei -26]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 20:00

Tym razem z ziemi wystrzeliły łańcuchy o grubych ogniwach. Żelazo i drewno wspólnie unieruchamiały hollowa, który wydał z siebie rozpaczliwy ryk i wyzwolił jeszcze więcej reiatsu. Jego siły jednak już się kończyły. Gałęzie co prawda popękały w kilku miejscach odsłaniając jasne drewno, jednak to było już wszystko ze strony pustego.
Przestał się szamotać i tylko dyszał ciężko wydając z siebie chrapliwe dźwięki. Egzaminatorzy przy pomocy shunpo dostali się na dół. Obchodzili pustego sprawdzając, jak trzymają się blokady stworzone przez Kaz'a. Łysy staruszek stanął na palcach i szepnął coś Kuronomatsiki'emu, na co ten kiwnął głową. Dotknął ręką łańcuchów i bakudou rozwiało się w rój cząsteczek reiatsu. Czyżby użył jakiegoś kidou, aby wyzwolić pustego? Bestia wstała ze zwieszoną głową, jakby żałowała, że nie udało jej się rozerwać więzów. Były to jednak nazbyt śmiałe wnioski. Sztuczne hollowy miały tylko symulować prawdziwe potwory. Nie posiadały uczuć i nie odczuwały głodu dusz. Aczkolwiek patrząc, jak wycofuje się do wyjścia szurając nogami można było odnieść wrażenie, że rzeczywiście czuł się przegrany.
Staruszkowie powrócili na trybuny.
- Chcesz dostać pigułkę już teraz? - zapytał Kuronomatsku zatrzymując się kilka kroków przed Kaz'em.
Chłopak czuł lekkie znużenie. Zużył dosyć dużo rei, ale wciąż miał go trochę w rezerwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 20:15

Zużycie takiej porcji rei w jednej chwili było dość męczące i Kaz zaczął odrobinę to odczuwać. Na razie wszystko szło dobrze, pierwsza próba zdawała się być zaliczona, w końcu unieruchomił hollow, a o to chodziło. Poniósł dość wysokie koszta rei, ale chyba lepiej wykonać jedno zadanie dobrze, niż trzy byle jak.
Kaz przyglądał się teraz temu co dzieje się w okolicy pustego. Sądził, że właśnie mówili o ocenie którą ma otrzymać lub ogólnie dyskutowali nad przebiegiem pierwszej części jego testu.
- Skoro mi przysługuję, to jak najbardziej. Wezmę ją. - odparł chłodno szarowłosy do senseia. - Czym będzie kolejne zadanie?


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 20:27

Kuromatsuki wyjął zza pazuchy małe pudełeczko, z którego wyciągnął błękitną kulkę wielkości winogrona. Rzucił ją Kazuemu.
- Druga próba będzie polegać na zadaniu jak największych obrażeń przy pomocy jednego hadou. Powodzenia.
Zniknął i zmaterializował się na trybunach, gdzie usiadł obok staruszków.
Tymczasem na arenie pojawił się kolejny pusty. Ten był dużo mniejszy. Humanoidalne ciało było wielkości człowieka. Hollow miał czarną skórę, dziurę w klatce piersiowej i maskę ukształtowaną na podobieństwo ludzkiej czaszki. Kazue wiedział, że puści kształtem przypominających ludzi są nazywani vasto lorde i są ponoć najpotężniejszym rodzajem menos grande o sile dorównującej kapitanom. Na szczęście byli ich również najmniej i już od kilku dekad nie nawiązano z nimi kontaktu.
Ten tutaj był oczywiście tylko sztucznym pustym, chociaż jego wielkość mogła być utrudnieniem. W końcu w większy cel łatwiej było trafić.
Pusty stanął w odległości pięciu metrów od Kaz'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 20:40

Dzięki wyćwiczonemu refleksowi samotnik nie miał problemu w złapaniu pigułki rei. Szybko połknął tą zdobycz by uzupełnić swoje braki w reiatsu. Następne zadanie zdawało się dość proste, trafić hollow zadając mu jak największe obrażenia. Kaz jednak dostrzegał pewną problematyczność. Nie posiadał zbyt potężnego zaklęcia , które potrafiłoby zadać spore obrażenia. Miał kilka czarów obszarowych, ale tu nie o to chodziło. Zresztą nawet gdyby ich użył to obrażenia nie byłyby zapewne zbyt pokaźne. Przyglądał się przeciwnikowi badawczo. Rozpoznał w nich jednego z vasto lorde, a tak mu się przynajmniej zdawało. Sporo czasu poświęcił na naukę o owych stworach, choć ta wiedza tutaj raczej się nie przyda. Jedyne co może być przydatne to to, że należy walić w maskę, ale to raczej dotyczyło większości pustych.
Inugami wyciągnął przed siebie dwie ręce i rozpoczął inkantację celując w stojącego nieopodal hollow.
-Fala wynosi i pogrąża. Niebo przesłaniają burzowe chmury! Zapach wiatru który zaraz poczujesz! Zaklęcie destrukcyjne numer osiemnaście - Wielki Podmuch Wiatru! - wypowiedział na spokojnie. Oby tylko stwór nie był w stanie unikać ataków.

[max rei -37]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 21:00

Pigułka nie miała smaku, lecz już po kilku chwilach Kaz poczuł przypływ energii. Odzyskał część utraconych sił i był gotów do sprostania drugiej próbie.
Hollow patrzył na niego pustym wzrokiem, gdy wypowiadał inkantację. Huraganowy podmuch wiatru uderzył w hollow'a, oderwał go od ziemi i posłał w tył. Niestety nie rąbnął w mur otaczający arenę, lecz wleciał do wejścia, z którego przyszedł. Piaskowa kurzawa opadła po chwili, a egzaminatorzy zeszli do przejścia, aby wybadać, jak czuje się hollow.
Gdy wrócili ich miny nie wyrażały zbytniego entuzjazmu wyczynem Kaz'a.
- Trochę go to poniewierało i ogłuszyło, ale daleki jest od śmierci - rzekł Kuronomatsuki kręcąc głową.
- Przynajmniej będziemy mogli użyć go na drugim studencie - oznajmił brodaty starzec drżącym głosem.
Dla Kazuego było to żadne pocieszenie. Nie poszło mu najlepiej. Egzaminatorzy wrócili na trybuny gdzie sensei od kidou wyjaśnił na czym będzie polegać ostatnia próba.
- Cofnij się, aż do wejścia po drugiej stronie - polecił najpierw. - Zaatakuje cię dwoje sztucznych pustych, których będziesz musiał unieszkodliwić zanim do ciebie dobiegną. Możesz używać dowolnych zaklęć w dowolnej ilości. Póki starczy ci rei. Powodzenia.
Ledwo to powiedział, a z wejścia ujadając wybiegły dwa hollowy przypominające duże psy obronne.
Dzieliło ich jakieś sto metrów.

[+50PR za pigułkę]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 21:27

Pigułka okazała się całkiem ciekawym i przydatnym wynalazkiem. Bardzo się to spodobało chłopakowi. Należałoby się dowiedzieć, czy gdzieś można się w takowe zaopatrzyć, bo znając życie, to w czasie różnych walk, dość często będzie kończyć mu się duchowa energia.
Spoglądając na reakcję oceniających poczuł się zawiedziony, że użył właśnie tego zaklęcia. W głowie przemknęła mu myśl, że taki prosty byakurai były o wiele lepszy, bo mógłby zabić tamtego osobnika. Ostatecznie nie mógł już nic z tym zrobić, więc rozmyślanie na ten temat będzie idiotyczne.
Ostatnie zadanie było bardzo jasne, zresztą jak każde z poprzednich. Zapewne specjalnie od razu po wypowiedzi Kuronomatsukiego spuszczono hollowy. Szarowłosy podejrzewał, że miało to sprawdzić umiejętność szybkiego podejmowania decyzji oraz doboru odpowiednich zaklęć. Kaz przewertował szybko w myślach spis znanych mu zaklęć. Zdecydował się już na odpowiednia taktykę.
- Przybywam po raz kolejny do twej kuźni, moi przeciwnicy stanęli i nie ugięli się przed twoją bronią , więc błagam wyjdź ze mną i ukaż im twoje dzieło. Zaklęcie destrukcyjne numer dwadzieścia cztery, Hyaku Ken! - wypowiedział w pośpiechu, po czym wskazał przed soba punkt pojawienia się ostrzy tak, by znaleźć się w ślepym punkcie, by zaklęcie go nie dosięgło. [30 rei] Była to tylko przystawka i nie chciał na tym poprzestawać.
- Łapo wynurzająca sie z czeluści ziemi, złap go! - zaklęcie destrukcyjne numer dziewięć - Złap! - wypowiedział zaklęcie, by unieruchomić przeciwników poprzez ich cień. [10 rei] Następnie szybko wypowiedział kolejną inkantację
- Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica! - po czym chciał wycelować w jednego z hollow, po czym powtórzył jeszcze jedną inktanację byakuraia, by wystrzelić do drugiego z wrogów. [Każdy strzał po 5 rei]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 21:44

Psy zbliżały się szybko. Kaz na początek wybrał długą inkantację podczas wymawiania, której hollowy zmniejszyły część dzielącego ich dystansu. Nad głową szarowłosego pojawiła się ciemna kula. We wszystkie strony zaczęły z niej wystrzeliwać stalowe ostrza. Okazało się jednak, że psy były poza zasięgiem ich rażenia i gdy w niego weszły z kuli wyleciało już tylko kilka pocisków, które chybiły znacznie.
Kaz miał już wtedy przygotowane kolejne zaklęcie. Jeden z psów znieruchomiał, gdy jego cień pochwyciły ciemne łapy. Obnażył zęby i zaczął wydzielać reiatsu, aby się wyzwolić. Kazue skierował uwagę na drugiego przeciwnika. Wymierzył i strzelił w niego błyskawicą. Pies uskoczył, ale promień zdołał drasnąć go w bok. Nie było to jednak nic groźnego. Jedynie draśnięcie, które nieco spowolniło pustego i jeszcze bardziej go rozsierdziło.
Kaz wycelował w drugiego. Kidou pomknęło ku unieruchomionemu wrogowi. Chybił o włos! Byakurai zmiótł zaledwie sterczące ucho psa na co ten zawył z wściekłości i boleści.
Obie małe bestie przebiegły już blisko połowę dystansu, a wolna bestyjka szybko pomniejszała dzielącą ich jeszcze odległość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 29 Sty 2014 - 21:58

Chłopak zdecydowanie nie przemyślał swoich działań zbyt dobrze. Pierwsze zaklęcie niezbyt spełniło rolę początku ataku, gdyż okazało się, że ma zbyt słaby zasięg. Kolejne strzały były już niezbyt celne, co zdecydowanie nie działało pozytywnie na przebieg walki, jak i pewnie ocenę Kaz'a. No nic, trzeba by się uratować z tej beznadziejnej sytuacji.
- Łapo wynurzająca sie z czeluści ziemi, złap go! - zaklęcie destrukcyjne numer dziewięć - Złap! - wypowiedział wskazując na hollowa, bliżej Kazuego. Następnie przyszedł czas na małą artylerię:
-Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica! - miał nadzieję, że z tej odległości przyceluje już lepiej w bliższego psa. Zależnie od tego, czy pierwsza bestia już się oswobodziła to rzuci kolejną łapkę cienia ( jeśli ta już się wyswobodzi) i wystrzeli byakuraia, lub poprzestanie tylko na zaklęciu nr.4 ( gdy pierwszy osobnik nadal będzie pod wpływem pierwszego zaklęcia.)


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 30 Sty 2014 - 14:19

Pies znieruchomiał jakieś dziesięć metrów przed Kaz'em. Hollow zaczął szczekać, strużki śliny skapywały z jego pyska, a oczy utkwione w Kazuego gorzały furią. Sztuczne, a jednak czuło się od nich nienawiść prawdziwego hollowa.
Kazue skupił rei na końcu palca i wystrzelił. Unieruchomiony i znajdujący się w bliżej cel był łatwy do utrafienia. Błyskawica ugodziła dokładnie między oczy psa. Zawył żałośnie, gdy na masce pojawiła się siateczka pęknięć. To jednak nie wystarczyło. Hollow był ranny, zapewne uszkodzenie maski mocno mu doskwierało, lecz zaczął wyzwalać rei, aby uwolnić swój cień z uścisku bakudou.
Coraz głośniejsze ujadanie zmusiło Kaz'a do odwrócenia wzroku na nadbiegającego psa, który wyzwolił już się z blokady. Zaraz została nałożona na niego kolejna i zatrzymał się raptownie w odległości niewiele mniejszej od tej jaką dzieliło Kaz'a od drugiego pustego.
Kolejna błyskawica przeszyła powietrza i Kazue zaliczył kolejny świetny strzał. Tym razem trafił w pysk. Hollow'em wstrząsnął dreszcz. Upadły zapewne gdyby nie podtrzymujące jako cień zaklęcie. Jego maska zaczęła kruszeć. Popiskiwał cicho z boleści jakby nie był w stanie wydobyć z siebie głośniejszego dźwięku.
Inugami'emu zakręciło się w głowie. Dopiero teraz dotarło do niego, jak bardzo jest zmęczony. Chyba jeszcze nigdy nie zużył tyle reiatsu w tak krótkim czasie. Nogi zaczęły się pod nim uginać. Wzrok mętniał. Zostało mu tak niewiele do rozprawienia się z pustymi. Ostatni wysiłek, lecz czy starczy mu na niego sił?

[-26PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 30 Sty 2014 - 19:59

Oczy Kazuego również nie miały wyrazu z gatunku łagodnych. Choć miał świadomość tego, że nie walczy z prawdziwym hollow, to cząstka nienawiści do tych stworów i tak została pobudzona. Zapał do mordu był niestety powstrzymywany poprzez coraz większe zmęczenie tak szybkim zużyciem całego zapasu duchowej energii. Ten fakt wpływał dość negatywnie na dalszy przebieg wydarzeń. A wszystko to przez błędy, dość banalne pomyłki.
Kolejne trzy kidou rzucone przez Kaz'a dawały nadzieję, na pozytywne zakończenie walki. Mimo wszystko miał nadzieję, że to właśnie one będą nim, jednak tylko zwiastowały koniec. Przez kończące się zasoby energii, mógł być dwojaki. Teraz należało się maksymalnie skupić.
Zakręciło mu się momentalnie w głowie. Tak duży upust rei był okropny. Zamroczyło go, jednak zdołał się otrząsnąć. Starał się skupić wzrok, który był odrobinę rozmazany. Zostało mu już tak niewiele...
- Zaklęcie destrukcyjne numer cztery, Byakurai!- wymamrotał uprzednio skupiając się i celując w uwalniającego się hollow. O ile będzie to możliwe to będzie kontynuować dzieło zniszczenia. Postać pustych motywowała go do działania, by rozprawić się z nimi raz na zawsze. Ponownie wypowiedział inkantację, wyciągając prawicę przed siebie mierząc tym razem do drugiego hollow, który poprzednio dostał w pysk.
- Zaklęcie destrukcyjne... numer cztery, Byakurai - próbował utworzyć ostatnie zaklęcie. Musiało się udać, po prostu musiało! Więcej zaklęć rzucać nie będzie, bo wie, że skończy się to dla niego co najmniej omdleniem. W razie nie uporania się z psami podda się.
[standard rei, łącznie 8]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Nie 2 Lut 2014 - 10:51

Hollow przemógł zaklęcie i zataczając się lekko ruszył w stronę Kaz'a, który z trudem formował resztki rei jakie mu zostały w byakurai'a. Udało się. Wątła błyskawica pomknęła w stronę psa. Ranne stworzenie nie zdołało uniknąć śmiercionośnego trafienia. Po raz drugi ugodzony w maskę upadł bezgłośnie na ziemię, aby więcej już z niej nie powstać.
Przez ten czas wyzwolił się drugi stwór, ale jego rana była jeszcze poważniejsza przez co zdołał postąpić tylko kilka kroków, a następnie padł na ziemię.
Kaz'owi kręciło się w głowie. Cały świat stał się mieszaniną różnobarwnych plam, ale mimo to podniósł drżące ramię i dysząc z wysiłku skupił resztkę energii i przekuł ją w byakurai, który jakimś cudem trafił w leżącego hollow'a.
Usłyszał niewyraźny świst shunpo i czyjaś dłoń chwyciła go za ramię dzięki czemu nie zwalił się na tyłek, bo nawet ustać było mu trudno.
- Już po wszystkim. Zniszczyłeś je. - Usłyszał łagodny głos Mito. Mężczyzna wcisnął mu dłoni coś małego i okrągłego. - Weź to i zaraz cię zaprowadzimy do pielęgniarki gdzie odzyskasz siły. Kilku twoich kolegów również teraz tam wypoczywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Nie 2 Lut 2014 - 11:13

Jak dotąd, chłopak nie miał pojęcia jak na organizm wpływa szybki i znaczny ubytek energii duchowej. Właśnie dzisiaj dane mu było dowiedzieć się, by nie próbować lepiej podobnych sztuczek w rzeczywistej walce. Kolorowe punkty zamiast normalnego obrazu przed sobą, zawroty głowy - one na pewno nie sprzyjały walce na korzyść wypompowanego z rei walczącego. Ostatkiem sił uformował kolejne byakurai'e. Miał trudność z odpowiednim wycelowanie, ale mimo tego udało mu się powstrzymać natarcie dzikich hollow.
Słaniał się na nogach przez co niemal nie upadł. Zmęczenie wzięło górę. Gdyby nie niespodziewana pomoc Mito to Inugami mógłby nabić sobie guza poprzez upadek.
- Sensei? Co tutaj robisz? - powiedział niewyraźnie. Jego wzrok był jakby nieobecny. Wymacał mały obiekt w ręce. Jeśli była to pigułka z rei to weźmie ją do ust i połknie. Potem da się odprowadzić do pielęgniarki.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Nie 2 Lut 2014 - 18:35

Istotnie wyglądało na to, że Kuronomatsuki wręczył chłopakowi kolejną pigułkę. Kaz poczuł momentalny przypływ sił. Nogi przestały mu się trząść i odzyskał ostrość widzenia, chociaż wciąż czuł zmęczenie.
Został zaprowadzony do pomieszczenia, w którym niegdyś musieli być opatrywani gladiatorzy zmagający się na arenie.
Teraz upchniętych zostało tu dziesięć łóżek polowych i niektóre z nich były zajęte przez studentów, którzy mierzyli się wcześniej z męczącym egzaminem.
Kaz'a "przejęła" młoda pielęgniarka o krótko obstrzyżonych ciemnych włosach. Kazała mu położyć się na chwilę, po czym wręczyła chłopakowi srebrny termos z napojem mającym pobudzić w jego ciele regenerację reiatsu. Napój był gorzki i orzeźwiający o wyraźnym owocowym posmaku.
Inni studenci głośno dyskutowali o swoich wyczynach. Z nich wszystkich znał tylko białowłosego Ryuu pochodzącego z rukonu i Benjirou, na którego Kaz miał pecha często trafiać.
Rozmowy urwały się, kiedy doszedł ich huk eksplozji. Ben od razu stwierdził, że to zapewne Mana przystąpiła do egzaminu. Dziewczynka nie pojawiła się jednak u nich, więc zapewne nie poraniła siebie w nieudanej próbie rzucenia kidou.
Po około godzinie pielęgniarka pozwoliła Kazuemu na powrót do domu. Na odchodne poleciła mu, aby zjadł porządny posiłek, co zrobiłby i bez jej rady ponieważ w brzuchu burczało mu potężnie. Był to pośredni efekt niedoboru reiatsu, który rodził głód.
Na szczęście na Kamone można było liczyć. Nie oszczędzała i przygotowała swojemu panu posiłki słusznej wielkości. Przydałoby się odzyskać, jak najwięcej sił ponieważ już na dzień następny szykowany był egzamin z podstaw hoho.

[+100PR]

http://bleach.iowoi.org/t295p630-teren-otwarty-za-akademi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 3 Lut 2014 - 18:38

Kaz

- Z czym będziemy się tam mierzyć, sensei? - zapytał Benjirou sensei'a od szpiegostwa, gdy wszyscy stanęli przed ciemnym tunelem, który jeszcze kilka dni temu stanowił wejście na arenę.
Teraz zamiast dużego kręgu dla walczących znajdował się tam labirynt wypełniony, jak to ujął sensei, rozmaitymi i często pasjonującymi niespodziankami.
- Prawdziwy szpieg często nie wie na co natrafi - pouczył Ben'a zamaskowany nauczyciel. - Jak dojdziecie do wyjścia będzie dobrze, jak nie... to zginiecie w męczarniach.
Kilka osób zaśmiało się nerwowo. Sensei pozostawał całkowicie poważny.
- To który z was idzie pierwszy na wielką wyprawę? Jeśli nikt się nie zgłosi to będę was wrzucać tam po kolei, aż nikt nie zostanie po tej stronie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 3 Lut 2014 - 19:08

Inugami poczuł się dość nieswojo, gdy musiał przechodzić wśród kolegów i znajomych, których euforia była chyba nawet większa niż samego szarowłosego. Szedł z udawanym uśmiechem tak by przedrzeć się na sam koniec tego tłumu. Nie zignorował jedynie Many, której powiedział, że w sumie nie wie jak to jej wytłumaczyć. Tyle tylko, że musi w odpowiedni sposób dobrać ilość rei które wyemituje podczas skoku, a reszta powinna udać się w miarę dobrze. Później chwilę popatrzy na kolejne próby, by usiąść w końcu i przy pomocy ołówka zacząć tworzyć kolejne rysunki. Zmagania innych nie interesowało go tak bardzo by musiał im się cały czas przyglądać. Czasem tylko rzucił okiem na niektóre próby, a na dłużej zatrzymał się przy teście swojej zielonowłosej przyjaciółki.

~~~~
Na kolejny egzamin przyszedł wypoczęty i skupiony. Specyfika ostatniego testu w zasadzie pozwoliła mu na dzień wolny, bo nie przemęczał się zbytnio podczas wykonania jednego błyskawicznego kroku. Przyszedł znów pod arenę nie wiedząc zbytnio dlaczego egzamin znów będzie się tutaj odbywać. Prędko dane mu było jednak się dowiedzieć, że przyjdzie im zmierzyć się z labiryntem, który zapewne nie będzie pusty. Wypowiedzi sensei'a nie potraktował jak żart, przekonał się już, że jego metody potrafią być dziwaczne. Pamiętając o pierwszych zajęciach ze szpiegostwa, nie nabrał zbytnio pewności siebie jeśli chodzi o dzisiejszy test.
Kazue zachęcony jednak sukcesem dnia wczorajszego zgłosił się na ochotnika by przebrnąć przez ten labirynt.
- Ja mogę iść pierwszy - odpowiedział przechodząc do wejścia. Starał się przyjrzeć dokładnie drodze którą przyjdzie mu pokonać, by wykryć wszelkie pułapki.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 11 Lut 2014 - 18:44

Gdy Kaz wkroczył do tunelu, otoczyły go gładkie ściany z szarego kamienia, w których co pewien odstęp wbite były żelazne uchwyty na pochodnie. Ich niemrawe płomienie stanowiły jedyne źródło światła. Mógł zadawać sobie pytanie o sposób w jaki shinigami wznieśli ten labirynt w tak krótkim czasie. Niemniej nie było to teraz przecież najważniejsze.
Kazue przeszedł około dziesięć metrów, aż objawił mu się niezbyt pocieszny widok. W słabym blasku pochodni lśniły dziesiątki żyłek zawieszonych w poprzek korytarza. Wydawało się, że zostały usiane jeszcze gęściej niż podczas pierwszych zajęć ze szpiegostwa. W dodatku gorsze oświetlenie sprawiało, iż trudniej było dostrzec poszczególne linki.
Innej drogi jednak nie miał. Musiał iść przed siebie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 11 Lut 2014 - 21:17

Kazue musiał przyznać, że tunel miał dość interesujący nastrój. Przynajmniej on tak myślał. Cienie tańczące na gładkich ścianach nadawały tajemniczości temu miejscu, co bezpośrednio wiązało się z zadaniem. W końcu żyłki rozciągnięte w korytarzu były niewidoczne i stanowiły swego rodzaju tajemnice.
Kaz powoli stawiał kroki, by móc się jeszcze skoncentrować przed podejściem do właściwej części egzaminu. Nie chciał by powtórzyła się sytuacja z początku roku. Szczerze wątpił, że teraz znajdują się tam pułapki. Myślał raczej, że gdy po prostu zahaczą o jedną z żył to zostają oblani, albo odejmuje się im jakieś punkty.
Tak czy inaczej, musiał teraz przejść przez labirynt. W akompaniamencie ciszy, mając na sobie spojrzenia innych uczniów stojących dalej za nim, ruszył ostrożnie do przodu. Chwilę stał przed pierwszymi sznurkami, by jego oczy mogły przywyknąć do ciemności która tam panowała.
Wreszcie ruszył przed siebie unikając żyłek rozsianych na każdym kroku. Starał się nie wykonywać zbędnych ruchów, by przypadkiem nie zahaczyć o cokolwiek. Wiedział, że nie będzie łatwo, jak również to, że najgorsze są te żyłki które znajdują się na środku tunelu. Przy nich trzeba się więcej gimnastykować, przez co można zrobić błąd.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Pią 14 Lut 2014 - 10:21

Kaz zaczął przedzierać się przez labirynt linek. Najmniejszy ruch musiał być dokładnie przemyślany. Potrzebował pełna kontroli nad ciałem, aby przejść labirynt. Zawahanie czy mimowolne drżenie ramienia mogło doprowadzić do kontaktu z żyłką. Tylko płynne, ostrożne ruchy mogły go przenieść na drugą stronę i póki co takie Kazue wykonywał. Przez ostatni rok stał się bardziej gibki i uważny. Lawirując między żyłkami powoli postępował naprzód. Nieraz musiał przybierać niewygodne i nieco cudaczne pozy, aby przejść przez wyjątkowe zagęszczenie linek. Nie pomylił się jednak i po około kwadransie prześlizgnął się przez ożyłkowaną przestrzeń. Mógł odetchnąć z ulgą.
Trudno powiedzieć czy koledzy widzieli jego sukces. Oglądając się za siebie widział tylko ciemność chociaż nie zaszedł jeszcze tak daleko wgłąb labiryntu.
Nagle usłyszał cichy brzęk. Kamień rozsunął się tworząc w obu ścianach ciemne kwadraty, z których wysunęły się metalowe rury. Zadziałał instynktownie. Rzucił się do przodu i odturlał po ziemi, a tam gdzie przez sekundą stał zderzyły się pociski z farbą. Gdy się odwrócił ujrzał czerwone plamy pokrywające ściany i klepisko. Pozostań czujny, sensei często im to powtarzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Pią 14 Lut 2014 - 18:59

Wyćwiczone ciało na szczęście nie miało problemów z przedostaniem się na drugą stronę, gdzie potencjalnie śmiercionośnych żyłek już nie było. Kaz niewiele sobie wtedy myślał, wolał skupić się na porządnym wykonaniu dotychczasowego zadania, co udało mu się zrobić.
Kiedy był już na terenie zdawałoby się wolnym od ewentualnej śmierci, myslał, że będzie mógł już odetchnąć. Jak się okazało labirynt wcale się nie zakończył, ba, wyglądało na to, że jeszcze spora jego część została do pokonania. W jednej chwili usłyszał dziwaczny dźwięk. Nauczył się już, że należy unikać wszelkich niespodziewanych rzeczy, szczególnie biorąc pod uwagę szpiegostwo. Wykonał przewrót w przód, unikając zagrożenia. Okazało się, że instynkt zadziałał słusznie, gdyż prawdopodobnie trafienie farbą oznaczałoby jakąś karę lub niezdanie.
Nie pozostawało teraz nic innego jak uważne podążanie wyznaczonym korytarzem, rozglądając się dookoła w poszukiwaniu zagrożenia.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Nie 16 Lut 2014 - 19:11

Wydawało się, że w labiryncie umieszczono sporo niekoniecznie miłych niespodzianek. Na jedną z nich Kaz natknął się po zrobieniu ledwo kilku kroków. Coś zachrzęściło pod stopami, a sekundę później ku twarzy pędził worek. Schylił się wystarczająco szybko, aby uniknąć bólu.
Ewidentnie musiał nadepnąć na swego rodzaju wyzwalacz skryty pod warstewką piasku, który uruchomił mechanizm spuszczający z sufitu linę i przywiązany do niego worek, zapewne wypełniony piaskiem.
W każdym razie mógł dziękować swojemu refleksowi, który drugi raz w krótkim odstępie czasu uratował go przed stratą punktów. Była to również przestroga wymuszająca dokładne rozpatrzenie każdego kroku. Tych zdołał uczynić kilkanaście zanim nie dotarł do gwałtownego zakrętu. Korytarz skręcał w lewo i tam też Kaz ujrzał leżącą na ziemi złożoną karteczkę, na której napisano "nie jestem pułapką".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 17 Lut 2014 - 16:32

Nietrudno było się domyślić, że skoro korytarz pełen żyłek nie był jedyną przeszkodą, to czeka go co najmniej kilka kolejnych niespodzianek. Do tej pory nie by pewny czy pułapki są tylko atrapami, które co najwyżej mają obalić zdającego, czy jednak rzeczywiście grożą śmiercią na miejscu. Trochę przerażająca wizja, jednak czego można się spodziewać po takim nauczycielu?
Spadający worek mógł dodać tylko nadziei, że sensei jednak nie zamierza ich zabijać... uff, co za ulga, czyli jednak nie traktuje ich jak kupę mięsa armatniego czy coś w tym rodzaju. Atutem Kazuego stał się całkiem dobry refleks, dzięki czemu takie pułapki był w stanie omijać. Na razie musiał na tym poprzestać, bowiem wykrywanie takich pułapek to chyba jeszcze nie ten poziom jak dla niego. Niemniej jednak należało kontynuować tą małą podróż wśród ciemnego korytarza. Cały czas starał się być czujny, by nie zrobić czegoś głupiego i nie stracić punktów.
Karteczka leżąca na ziemi od razu wzbudziła podejrzenia. Kto wie czy czasem nie wybuchnie mu w rękach? Dla bezpieczeństwa wolał jej nie dotykać i poszedł dalej.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 17 Lut 2014 - 16:47

Ominął kartkę, która jednak mogła być pułapką i podszedł do końca ściany, gdzie korytarz skręcał dalej w lewo. Wyjrzał zza kantu i oto około pięć metrów dalej ujrzał odwróconą plecami postać. Odziana w białe kimono, przy pasie miała zawieszoną katanę. Krótkie czarne włosy i wzrost przywodziły na myśl konstrukt, z którym walczył na hakudzie, chociaż oczywiście nie mógł być pewien tożsamości nieznajomego póki nie spojrzy mu w twarz. Najciekawsze było jednak to, że na plecach osoby czerwoną farbą wymalowane były dwa słowa dobrze widoczne mimo słabego światła bijącego od pochodni. "Ogłusz mnie", czyli robota w sam raz dla shinigami z II dywizji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 17 Lut 2014 - 17:44

Żywił nadzieję, że ominięcie kartki nie będzie jakimś wielkim błędem. Każdy punkt tutaj się przyda, a nie chciało mu się powtarzać roku. Należałoby czym prędzej skierować się do wyjścia, bo w sumie nie wiadomo czy czasem nie liczy się tutaj też czas.
Kaz uszedł zaledwie kilka kroków, gdy znów pojawił się zakręt. Wyjrzał zza rogu na tyle dyskretnie na ile potrafił, by zobaczyć co się kryje za zakrętem. Widok nie był nadzwyczajny, bowiem należało się spodziewać jakichś przeciwników do ominięcia czy coś w tym stylu. Jednak teraz znów pojawiło się pewne polecenie. Trochę mu to namieszało w głowie. Innego wyjścia nie było, trzeba było tą postać ominąć, a wolałby aby nie został zauważony. Jeśli zatem napis jest prawdziwy, to może poprzedni też był? Albo to tylko taka gra, która ma sprawić by wrócić się po pułapkę? Tego nie wiedział.
Wolno, skradając się ruszył do postaci. Wypatrywał też, czy nie ma w pobliżu kolejnych niebezpiecznych żyłek, przycisków, przedmiotów które mogłyby go zdradzić. Jeśli wszystko okaże się w porządku to podejdzie jak najbliżej i walnie mocno człowieka w potylice. Liczył na to, że to załatwi sprawę. Jeśli to zawiedzie, to czym prędzej chwyci prawą ręką delikwenta za szyję, przyduszając go, by ten stracił przytomność.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arena   Today at 19:49

Powrót do góry Go down
 
Arena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog