IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Arena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 14:08

Kazue zaczął skradać się ku osobnikowi, którego miał za zadanie ogłuszyć. Oczywiście nie zapomniał o badaniu terenu dzięki czemu w porę dostrzegł, że pod warstwą piasku ukryto liście. Jeden nieostrożny krok i chrzęst zaalarmowałby strażnika. KAz wyminął ukryte niespodzianki i bezgłośnie podkradł się do człowieka. Wziął krótki zamach i łupnął go w głowę. Zachwiał się, ale wciąż stał i właśnie zaczął się obracać. Inugami nie marnował czasu i objął jego szyję ramieniem, które broniący się człowiek chwycił dłońmi. Kaz czuł ucisk palców zakleszczających się na jego ramieniu, lecz wcześniejszy cios otumanił przeciwnika tak, że nie był wstanie włożyć całej siły w próbę wyzwolenia się. Słabł z każdą chwilą, aż ramiona zwisły bezwładnie wzdłuż tułowia. Jeśli Kazue uwolniłby go z uścisku, mężczyzna upadłby na ziemię nieprzytomny. Wyglądało na to, że Inugami pokonał kolejną przeszkodę. Nie musiał iść dalej, aby dostrzec kolejną. Kilka metrów dalej drogę zagradzały drewniane drzwi zawarte grubym łańcuchem, którego pozbyć można było się poprzez wykręcenie odpowiedniego kodu na spajającej go liczbowej kłódce. A gdzie ów kod mógł się znajdować? Zapewne jego odnalezienie stanowiło kolejne wyzwanie obmyślone przez sensei'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 14:30

Jak widać sensei lubił wkurzać uczniów kolejnymi przeszkodami, które mogą zniweczyć cały wysiłek. Dobrze, że chłopak podszedł do sprawy bardzo poważnie i wypatrzył te liście, które mogły go zdradzić. Cały czas Kaz czuł się poddenerwowany przez to, iż w każdej chwili może go powalić jakiś worek, trafić jakaś mała 'igła zagłady' czy inne cuda.
Niemniej należałoby ukończyć kolejny cel. Krótki zamach i łup! Nie uderzył chyba dostatecznie mocno, bo przeciwnik nadal stał, choć nie tak pewnie. Podduszanie jednak okazało się skuteczne i po krótszej chwili nie stanowił żadnego zagrożenia dla powodzenia egzaminu Kazuego. Szarowłosy rozluźnił uścisk i ułożył duszę na ziemi.
Drzwi, oto jego kolejne wyzwanie. Kłódka którą zobaczył dawała mu sporo do myślenia. Miał głupie przeczucie, że kartka którą ominął mogła zawierać kod do drzwi. Wpierw postanowił przeszukać okolice nieprzytomnego człeka. Jeśli nic nie znajdzie to cofnie się po kartkę.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 15:28

Poszukiwania kodu zaczął od nieprzytomnego strażnika. Początkowo były one bezskuteczne, ale nagle przypomniał sobie o wykładzie z ukrywania informacji. Mówiono tam, że dobrą kryjówką dla cennych wiadomości było ludzkie ciało. Kazowi pozostawało mieć nadzieję, że sensei miał w sobie odrobinę litości co uchroniłoby chłopaka przed grzebaniem mężczyźnie w tyłku. Na szczęście uniknął tego, bowiem odnalazł kapsułkę w ustach strażnika, który jak się okazało wyglądał identycznie jak konstrukt z którym potykał się na hakudzie.
Otworzył kapsułkę, w której znajdowała się karteczka z kodem. 5785. Wyglądało na to, że lada moment zostanie pokonana kolejna przeszkoda. Pozostawała jeszcze tajemnicza wiadomość na korytarzu. Skoro odnalazł kod przy strażniku to może rzeczywiście była to tylko kolejna pułapka? Mogło być też tak, że znajdowały się na niej informacji mogące pomóc później, ale już tylko od Kaz'a zależało czy się po nią wróci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 15:58

Nigdy nie był przekonany co do ukrywania wiadomości czy innych rzeczy w sobie. Jednak mimo wszystko uważał to za całkiem dobrą metodę skrywania wielu rzeczy, a mógł się założyć, że wielu z normalnych ludzi nie wpadłoby na to, by szukać czegoś w ustach powalonego przeciwnika. Kaz był już jednak po szkoleniu, więc trochę wiedzy posiadał, dzięki czemu mógł sobie przypomnieć o takich aspektach szpiegostwa i przenoszenia informacji. Udało mu się znaleźć kapsułkę w buzi, co raczej było szczęśliwe, gdyż niezbyt chciało mu się zaglądać w inne zakamarki ciała konstruktu. Otworzył znalezisko i odczytał kod. Nie pozostawało już nic jak tylko go wykorzystać. Wpisał owy kod na kłódce która blokowała mu przejście. Oczywistym jest, że gdy otworzy drzwi to skieruje się dalej. Wolał nie ryzykować z tą karteczką.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 19:01

Poprzekręcał mechanizm przy kłódce to w jedną to w drugą stronę wybierając właściwe liczby. Puściła. Mógł zdjąć łańcuch, otworzyć drzwi i ruszyć dalej. Chyba szło mu całkiem nieźle. Nie utknął na żadnym z zadań, ani nawet nie zamarudził przy nim dłużej. Idąc przed siebie doszedł do rozgałęzienia gdzie korytarz rozdzielał się na pięć odnóg, a kawałek wcześniej leżała kolejna karteczka. Napisano na niej "Tym razem to nie jest pułapka. Naprawdę."
Każdy z pięciu korytarzy tonął w ciemnościach. Chyba skończyły im się pochodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 19:42

Okazało się, że dobrze wybrał. Zwrot: ' tym razem to nie jest pułapka' upewnił go, że nie warto było wracać po tamtą karteczkę. Owszem, szło mu do tej pory całkiem nieźle, na żadnym z pomniejszych zadań się nie wyłożył co mogło zwiastować przyzwoity wynik. Teraz jednak stanął przed dużym problemem. O ile wcześniej wszystko było jasne - po prostu przejść korytarz bez uszkodzenia i obalić duszę, tak teraz tak łatwo nie było. Nie wiedział czym się kierować przy wyborze drogi. Spróbował dostrzec jakieś  światło w którymś z tuneli. Jeśli nic nie pomoże mu wybrać tunelu to szturchnie delikatnie nogą karteczkę. Jeśli nic się nie stanie to podniesie ją w poszukiwaniu wskazówek.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 20:07

Niestety, ale wnętrza korytarzy spowijała atramentowa, wręcz nienaturalna ciemność. Kazue szturchnął karteczkę i nie sprowadziło to na niego żadnych konsekwencji. Żadnych wybuchów czy zapadni z kolcami. Widać faktycznie nie była to pułapka. Podniósł więc zwitek papieru i rozłożył go. Pisało tam jedynie: Ftwik qf ngygl lguv dgbrkgebpa, -2
Tym razem czekało go rozprawienie się z szyfrem. Zawsze jeszcze mógł liczyć na szczęśliwy los, ale za to nie dostałby raczej punktów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 20:15

Dobra, więc sprawdzanie karteczki zakończone. Żadnych zabójczych machin, żadnych worków, ani niczego innego. To już jakiś plus. Rozłożył delikatnie karteczkę, by przypadkiem jej nie uszkodzić. Sprawdził czy czasem nic nie wypadło ze zwitku papieru. Następnie przyjrzał się temu co tam zostało zapisane. Nic mu na razie nie przychodziło do głowy. Wybadał miejsce na ziemi i jeśli nie było tam nic to usiadł z karteczką w ręku. Starał się przypomnieć metody szyfrowania, które były na lekcjach. Musiał zapamiętać choć strzępki informacji, po prostu musiał.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 20:43

Niestety, ale Kaz lekcji traktującej o szyfrach nie pamiętaj już tak dobrze. Ta partia materiału była dość trudna do opanowania. Dziesiątki metod kodowania informacji i każda bardziej skomplikowana od poprzedniej. Trudno było to wszystko spamiętać. Wydawało mu się jednak, że kluczem do rozwiązania tej zagadki jest odpowiednie przestawienie liter w czym dużą rolę musiała odgrywać dwójka z minusem napisana za wydawałoby się przypadkowym zlepkiem liter.
W obecnej chwili chyba nic więcej ze swojego mózgu nie wydusi. Teoria nigdy nie była jego mocną stroną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 18 Lut 2014 - 21:12

Można było się spodziewać, że gdy przyjdzie co do czego to może polegnąć na zadaniu teoretycznym. Szyfry to był chyba najbardziej skomplikowany temat spośród tych które się pojawiły. Starał się przestawiać te wszystkie litery ale nie za bardzo wiedział co konkretnie miałby zrobić. Zastanowił się jeszcze raz. A co jeśli ta liczba nie ma tu znaczenia? Może wystarczy przeliczyć liczbę wyrazów i odjąć tą dwójkę? Kto wie, lepszego pomysłu na razie nie miał. Wstał więc i podążył trzecim korytarzem, żywiąc nadzieję, że jest to prawidłowy wybór.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 20 Lut 2014 - 18:01

Kazue wykoncypował, że słuszną drogą jest środkowy korytarz, w którego mrok zaraz zresztą wstąpił.
Ani odrobiny światła, wzrok został wyłączony. Przypominało to sny Kaz'a, w których krząta się w samotnie w ciemnościach. Sytuacja z jawy różniła się o tyle, że pozostałe zmysły funkcjonowały należycie. Słyszał cichy chrzęst towarzyszący jego krokom i czuł na twarzy lekki powiew wiatru bijący z głębi korytarza.
Coś jednak było tu nie tak. Powietrze stawało się coraz to cięższe, aż zaczęło się mu kręcić w głowie. Do uszu wdarł się otępiający, jednostajny szum przez który o mało nie potknąłby się o własne nogi. Po chwili usłyszał coś jeszcze, jakby szept złożony z niezrozumiałych słów. Nawet nie potrafił stwierdzić czy to głos kobiety czy mężczyzny. A może to tylko wyobraźnia płatała figla? Wtem kilka metrów przed nim pojawiła się iskierka światła, mały świetlik unoszący się w powietrzu. Chociaż Kaz szedł w jego stronę nie mógł do niego dojść, bowiem zdawał się dryfować w tył w tym samym tempie co Kazue robił kolejne kroki.
I kolejny i kolejny, aż bez ostrzeżenia w szarowłosego uderzyła światłość. Zmiana była tak gwałtowna, że przyzwyczajone do mroku oczy pokryły się łzami.
- Hę? A co to za sztuczki? - usłyszał męski głos. - Wybrałeś złą drogę, a mimo to zdołałeś się wydostać? Dziwna rzecz.
Gdy Kaz otworzył oczy ujrzał drapiącego się po krótkiej brodzie shinigami. Wyglądało na to, że znajdował się w drugim wejściu na arenę. Za sobą natomiast ujrzał pięć korytarzy z czego cztery zalewał gęsty mrok, a drugi od lewej rozjaśniał blask pochodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 20 Lut 2014 - 20:09

Wszedł w mrok bez żadnych obaw. Myślał, że jego wybór jest jak najbardziej słuszny, przez co będzie mógł bezpiecznie przejść do następnej zagadki. Dziwną rzeczą natomiast było to, że nie było tam żadnego światła, co przypominało mu jego sny. Tutaj natomiast jego zmysły nie były do końca wyłączone, przez co zupełnie inaczej odczuwał tą sytuację. Ciężkie powietrze spotęgowały uczucie zmęczenia, gdyż nie mógł odpowiednio zaczerpnąć tlenu. Do tego ten szum... to było co najmniej dziwne, że zdecydowano się umiejscowić tutaj taki dziwaczny korytarz. Próbował się też wsłuchać w towarzyszący mu szept, jednak na nic się to zdało.
Szedł tak trochę nieomal potykając się o własne nogi, kiedy pojawiło się przed nim światło. Myślał, że to wyjście, aczkolwiek okazało się, że to swego rodzaju ognik. Próbował się zbliżyć do niego, a nawet łapać. Szybko od tego odstąpił, bo naprawdę mogło to skutkować wywróceniem się. Mimo wszystko zdołał się jednak wydostać. Światło odrobinę go oślepiło, przez co zakrył na chwilę twarz ręką tak, by słońce go tak nie oślepiało i by miał czas się przyzwyczaić na nowo do środowiska.
- Dziwna? Mi to mówisz? Nie wiem co się właśnie wydarzyło. - odpowiedział zamyślony. - To koniec?


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Pią 21 Lut 2014 - 12:45

- Taa, na to wygląda. Chociaż skoro wybrałeś złą drogę to powinniśmy cię wynieść z niej na końcu, ale... w sumie możesz już iść. Widzę, że nie jesteś ubabrany farbą, a to znaczy, iż potknąłeś się dopiero na końcu. No, ale to i tak sukces zważywszy na wyniki osiągane z tego przedmiotu przez uczniów z ostatnich kilku lat. - Shinigami wzruszył ramionami. - Idź do domu i wypocznij przed kolejnymi egzaminami, a ja poczekam tutaj na twoich kolegów... o ile oczywiście jakimś cudem komuś uda się tutaj dotrzeć.
Ze słów boga śmierci wynikało, że egzamin nie należał do łatwych, a jednak Kaz'owi udało się go przejść. Chociaż jakimś cudem obrał przy tym drogę na skróty. W każdym razie mógł się udać do domu i odsapnąć trochę po wizycie w mrocznym labiryncie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Pią 21 Lut 2014 - 16:00

Wypowiedź shinigami mocno zastanowiła Inugamiego. Sukces? Myślał, że spora liczba osób zdaje z dobrym wynikiem, w końcu nawet jemu do momentu rozwidlenia szło całkiem dobrze. Dlatego właśnie zdziwiło go stwierdzenie boga śmierci, sugerujące, że większość osób nie daje sobie rady z tym egzaminem.
- Sukces? Czy wybór złej ścieżki nie okazał się raczej porażką? Poza tym twoje słowa wskazują na to, że niewielu zdaje pomyślnie ten egzamin. Dlaczego tak się dzieje? - pytał z zaciekawieniem. Jeśli otrzyma odpowiedź to uda się do swojego domu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to mogą to być jego ostatnie dni tutaj, więc powinien się nacieszyć względnym spokojem. Z chęcią pójdzie pomedytować w swoim ogródku wraz z asauchi.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 24 Lut 2014 - 19:25

- Bo ostatnio mało do nas przychodzi zdolnych szpiegów. Teraz to na topie jest zanjutsu i shunpo. No i może jeszcze hakuda, ale to już węższe grono pasjonatów.
Kazue wrócił do domu, gdzie czekał na niego godziwy posiłek. Kamone uważała, że po każdym egzaminie powinien najeść się do syta, aby uzupełnić energię roztrwonioną czy to podczas wykonywania wysiłku fizycznego, czy też umysłowego. Nie suszyłaby mu jednak głowy (a przynajmniej zbytnio) jeśli zamiast jedzenia wybrałby medytację z asauchi, która niestety nie przyniosła niczego nowego.
Za powiekami wciąż dostrzegał jeno ciemności nieprzeniknione. Chociaż raz w oddali zamigotał jasny ognik, ale to pewno sprawka słońca, które właśnie wyjrzało zza chmury i obdarzyło Kazuego promiennym spojrzeniem.

***

Pozostałe egzaminy poszły już dość gładko. Z teorii nie było rewelacji, ale chyba napisał dosyć, aby zdać. Z zanjutsu również jakoś poszło. Podobnie, jak na hakudzie mierzył się ze zmodyfikowaną duszą tyle, że ta była nieco słabsza (w końcu uczęszczał na jedynie podstawowe zajęcia ze sztuki miecza). Nie udało mu się co prawda pokonać przeciwnika w wyznaczonym okresie czasu niemniej od początku pojedynku rysowała się zwiększająca się stopniowo przewaga Kaz'a.
Po ostatnim egzaminie czekała ich jednak niespodzianka. Mianowicie ogłoszone zostało, że za tydzień będą musieli zmierzyć się z jeszcze jednym testem. Nikt nie wiedział o co może chodzić, nawet Benjirou. Wiedzieli tylko tyle, że owo wyzwanie miało być zwieńczeniem ich nauki w akademii.
Czasu na zregenerowanie sił dano im dość i tylko od nich zależało co z nim zrobią.

[Opisz co robiłeś przez tydzień i zaraz przechodzimy do ostatecznego sprawdzianu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Pon 24 Lut 2014 - 21:43

Odpowiedzi shinigami nie było co się dziwić. Zdążył zauważyć niezbyt dobrą sytuację gdy był na drzwiach otartych. Kaz był ciekaw ilu członków może sobie liczyć jego przyszły oddział. Jeśli w poprzednich latach nabór był tak samo słaby, jak w tym roku to liczebność może nie być wcale taka duża.
Wracał do domu rozmyślając nad egzaminem. W zasadzie to nie wiedział jak zostanie oceniony, w końcu wybrał zły korytarz. Jednak mimo tego udało mu się wyjść, mimo towarzyszącego dziwnego zjawiska, którego nie był w stanie zrozumieć. Pytanie o istotę tego czegoś odłożył na później, wolał bowiem nie sprawiać sobie kłopotu przed kolejnymi testami.
Jedzeniem w domu nie pogardził, choć wcale nie opychał się. Warto było korzystać, bo prawdopodobnie po zakończeniu egzaminów przyjdzie mu sprzedać lub oddać komuś Kamone. Wracając jednak do dalszych czynności tego dnia... Inugami poddał się niemal całkowicie medytacji z asauchi. Brak jakiegokolwiek kontaktu zdawał się mu być już odrobinę nużący. Nie frustrowało go to jednak, ale brak jakichkolwiek obrazów, dźwięków, czy czegokolwiek, robił się nudny, w szczególności gdy średnio raz dziennie poddaje się medytacji.

~~~~


Z przebiegów egzaminów był umiarkowanie zadowolony. Wiedział, że nie należy popadać w hurraoptymizm, jednak miał przeczucie, że może mu się udać zaliczyć wszystko na przyzwoitym poziomie. Stres powoli opadał, dzięki czemu Kazue mógł się poczuć bardziej wyluzowany. Na razie postanowił zaprzestać większych ćwiczeń. Jedynie krótkie rozciąganie po przebudzeniu. Teraz wolał poddawać się medytacji oraz treningowi z reishukaku. Krótka przerwa może się przydać, szczególnie, że w perspektywie miał nawał ćwiczeń w przyszłym oddziale. Oczywiście jeśli wszystko pójdzie dobrze.
Więcej też starał się rozmawiać z Midori, kto wie ile później dane im będzie się jeszcze spotykać? Dlatego warto spędzić z nią te ostatnie chwile rozluźnienia. Wypytał ją przy okazji jak myśli, że jej do tej pory poszło. Spróbował też podjąć temat ostatecznego egzaminu. Nie wiedział nawet, że takowe coś będzie wprowadzone. Po prostu myslał, że wszystko będzie odbywać się jak dotychczas, test z każdego przedmiotu, potem wyniki i to w zasadzie tyle. Nie pozostawało nic, jak czekać do końca tygodnia do ostatniego testu w akademii.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 25 Lut 2014 - 17:41

Kazue nie przemęczał się, dzięki czemu powinien podejść do ostatniego egzaminu w pełni sił. W końcu medytacja i treningi kontroli rei nie należały do zbyt męczących, a wręcz można było je nazwać odprężającymi. Midori nie miała nic przeciwko spędzeniu paru chwil ze sąsiadem. Chyba też zdawała sobie sprawę, że już wkrótce ich kontakty się ograniczą, bo uśmiechała się jakoś smutno. A może to tylko trema przed ostatecznym wyzwaniem jakie czekało ich w akademii? Kto wie, Kaz nie.
W każdym razie prowadzili rozmowy, które nie należy do zbyt wartkich. Tak jednak było zawsze. Żadne z nich nie było osobą pokroju Soraty umiejącego pociągnąć rozmowę tak, że nawet ci cichsi włączali się do dyskusji. Zapytana o swoje wrażenia z egzaminów, zielonowłosa odparła, że jest dobrej myśli. Zanjutsu poszło jej całkiem nieźle, mimo, iż nie pokonała konstruktu w czasie. Wydawało się też, że poszło jej nieco lepiej na kidou niż Kaz'owi (a na pewno osiągnie lepsze wyniki w teorii).
Od Midori znacznie gadatliwsza była Kamone, która gdakała nawet wtedy, kiedy Kaz nie wykazywał śladu zainteresowania konwersacją. Zazwyczaj mówiła o marnej jakości cebuli na targowych stoiskach, o wzroście cen niektórych produktów i o tym, że podczas wczorajszego spaceru natknęła się na potwornie grubego kota zawalającego swoją osobą środek ulicy. Głupoty, ale zdaje się lubiła o nich mówić.

[Za TS i egzaminy dodaj sobie: +1zręczność, +1szybkość, +1reiatsu. PŻ i PR na max]

***

Kamone nie musiała go budzić. Podświadomość Kaz'a sama dała mu znak, że czas wstać z pierzyny marzeń sennych. Nie pamiętał dokładnie co, ale śniło mu się coś miłego. Chyba nawiedziły go wizje dawnych czasów, kiedy mieszkał z bratem i rodzicami w Rukongai. Ale była tam też Midori i nie wiedzieć czemu dziadek Soraty. Cóż, sny miały to do siebie, że ze świecą można było szukać w nich logiki.
Od godziny zero dzieliły go jakieś dwie godziny. Mieli się zebrać pod areną co zapowiadało raczej praktyczny przebieg egzaminu.
- Co sobie życzysz na śniadanie, panie! - krzyknęła Kamone z kuchni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 25 Lut 2014 - 18:53

Co jak co, ale dobrze czasem jest się w spokoju wyspać bez żadnych koszmarów. Przynajmniej można było wybudzić się w miarę wypoczętym i nie skąpanym potem. Kazue przez jakiś czas nie wstawał z maty, do czasu aż odezwała się Kamone. Udało mu się zapamiętać fragmenty snu, choć znów nie bardzo wiedział co mógł on oznaczać. Podobno sny spełniają się na odwrót, ale i ta wskazówka niewiele dała.
- A co szefowa naszej skromnej kuchni poleca? - zapytał odrzucając kołdrę. Właściwie było mu obojętne to co dostanie do jedzenia. Wszystko zje z chęcią, po prostu ważne, by nie musiał iść głodny na egzamin. Przed konsumpcją wejdzie jeszcze do łazienki, gdzie weźmie szybki prysznic, umyje zęby etc. Oczywiście ubierze się w czysty mundurek, po czym przysiądzie przy stoliku, czekając na śniadanie.
Gdy zje już co dostanie to wybierze się po zielonowłosą przyjaciółkę, by razem mogli udać się na miejsce zbiórki.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 25 Lut 2014 - 21:08

- Dałbyś panie jakieś wyzwanie - doszedł do niego nieco urażony głos Kamone. - O, zrymowało mi się! - dodała już znacznie weselej.
Zmodyfikowana dusza postarała się, aby umilić Kaz'owi ostatnie chwile przed egzaminem. Na tacy, którą podała mu do stołu, znajdowało się półtuzina czarek i miseczek. Był więc kawałek wędzonego dorsza, gomółka tłustego i słonawego sera, trochę ryżu polanego sosem sojowym oraz miseczka gęstego i aromatycznego bulionu drobiowego. Na deser zaś zostało przewidziane parę kandyzowanych owoców, a do popicia zielona herbata. Kamone siadła na swoim posłaniu i stamtąd obserwowała jedzącego Kaz'a. Gdy wychodził życzyła mu powodzenia i tradycyjnie sprzedała na do widzenia kopniaka na szczęście.
Z samą Midori nie ruszył pod arenę, bowiem ciągnęła się za nią jej wiecznie zaspana współlokatorka.

Gdy dostali się do areny, na piaskowym placu ujrzeli stojących obok siebie  nauczycieli. Zori'ego, Sekine, Inaharę oraz Kuronomatsuki'ego.
-Ojej, tylu nauczycieli. - W głosie Midori dźwięczała nerwowość.
Sensei Sekine podawała przybyłym katany ze stojącej obok skrzyni. Oczywiście ominęło to Kazuego, który miał przy pasie swoje asauchi.
Gdy już wszyscy się zebrali przemówił sensei Zori.
- Cisza gówniarze! Udało się wam dotrwać do ostatniego egzaminu, co w niektórych przypadkach napawa mnie zdumieniem i obawą o przyszłość Seireitei muszącej polegać na takich żołnierzach.
Mito położył dłoń na ramieniu kolegi.
- Inaczej mówiąc, sensei Zori chce was powitać na ostatecznym sprawdzianie, po którym miejmy nadzieję wszyscy zostaniecie shinigami.
Zori spojrzał niechętnie na nauczyciela Hakudy.
- Taa... a teraz konkrety. - Tupnął nogą na co rozległo się przeciągłe skrzypienie. Część areny, za nauczycielami, uniosła się w górę dźwignięta na stalowych belach.
Niektórzy studenci stanęli na palcach próbując wejrzeć w ciemność dominującą w nowo powstałym przejściu na dół.
- Egzamin będzie polegać na pojedynku z pustym - kontynuował Zori swoim szorstkim, nieprzyjemnym głosem. - Tam na dole znajdziecie wiele drzwi prowadzących do komnat z pustymi. Przez każde drzwi przechodzi jedna osoba. Oczywiście waszym celem będzie pokonać pustego przy pomocy wszystkich dostępnych wam środków. W razie gdybyście okazali się za słabi przerwiemy test. - Uśmiechnął się nieprzyjemnie jakby spodziewał się, że chociaż kilku z nich nie da sobie rady. - Potem zaś przejdziemy do fazy drugiej, o której wam nic nie powiemy jako, że shinigami rzadko kiedy dysponują wszystkimi potrzebnymi informacjami. A teraz na dół!
Inahara skrzywił się słysząc ostry ton swojego kolegi, ale razem z innymi nauczycielami ruszył po schodach na dół. Po chwili wahania studenci poszli za ich przykładem.
Zeszli do ciemnej sali oświetlanej słabo przez kilka lamp zwisających z sufitu. Istotnie w betonowych ścianach wpasowanych było kilkadziesiąt drzwi.
- A to ci heca. Ciekawe kiedy wykopali to miejsce? - odezwał się stojący w pobliżu Katsuo.
- To ja wybieram te! - Sorata podbiegł do jednych z drzwi. Uśmiechał się swobodnie jakby samotny pojedynek z pustym nie robił na nim wrażenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Wto 25 Lut 2014 - 21:52

- Gotowanie, to dla Ciebie żadne wyzwanie. - również rymem odpowiedział Kaz. Był zaskoczony gdy wyszedł z łazienki i ujrzał tak bogato zastawiony stół. Wcześniej nie zwykł sobie robić takich posiłków, starczało mu po prostu jedno danie. W tym wypadku spróbował jednak wszystkiego co zastał na stole.
- Ty nie jesz? - spytał Kamone. - To co przygotowałaś jest bardzo dobre- pochwalił jej zdolności kulinarne. Gdy skończył rozkoszować się śniadaniem, podziękował ładnie za posiłek i wyszedł. Jak się okazało towarzyszyła mu także wiecznie zaspana Tsukino, jednak nie przeszkadzało mu to wielce.
Kolejny już raz dotarł na arenę. Ciekaw był co jeszcze może zostać pobudowane w jej zakątkach. Choć równie dobrze wszystko tutaj może powstać przy pomocy jakiejś magii, wcale by go to nie zdziwiło. Kazue nadstawił uszu, by dosłyszeć wszelkie polecenia nauczycieli.
Egzamin okazał się typowy, a przynajmniej jego pierwsza część. Szczerze spodziewał się jakichś wymyślnych testów czy bóg wie czego. Jednak oni postawili przed nimi proste zadanie - ubić hollow. Słowo 'proste' odnosi się tylko do stopnia skomplikowania zadania, bo sama walka zapewne będzie bardzo wymagająca.
Inugami ruszył za tłumem. Zaczął trochę się denerwować na spotkanie z hollow. Pewnie znów jest to jakiś sztucznie wyhodowany twór, niemniej może być równie groźny, jak prawdziwa bestia. Rukończyk rozejrzy się po miejscu do którego trafił, po czym wybierze pierwsze lepsze drzwi. Nie wiedział co za nimi go czeka, więc nie ma co trudzić się na jakieś skomplikowane wybory czy kalkulacje. Po prostu wejdzie, przygotowany na atak w każdej chwili.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Sro 26 Lut 2014 - 9:34

- Mi wystarcza trochę wody. Przecież wiesz - odezwała się ze swojego kąta. Po bliższym poznaniu Kamone okazywała się być całkiem oszczędną istotą, a przynajmniej starała się, aby jej utrzymanie nie kosztowało Kaz'a za wiele. Nie kupowała sobie nowych ubrań, oprócz wody nie jadła za wiele. Wyraźnie zdawała sobie sprawę, że nie służy już w szlacheckiej posiadłości, a jej nowy pan, chociaż bogaty jak na studenta z rukonu, posiadał sakiewkę o ograniczonej pojemności.
- Wszystko co przygotowuję jest dobre - rzekła z dumą - padliny nie podaję.

***

Wokół rozlegały się szczęki, kiedy studenci naciskali na klamki i wkraczali do pokojów gdzie miał na nich czekać pusty. Kazue poszedł tą samą drogą. Wszystkie drzwi były takie same więc nie miał za bardzo co się zastanawiać nad ich wyborem.
- Powodzenia - życzyła mu Midori zanim zniknęła w pomieszczeniu sąsiadującym z tym wybranym przez Kaz'a.
Gdy szarowłosy wszedł do środka drzwi same zatrzasnęły się za nim. Mógł nie zwrócić na to uwagi, bowiem widok jaki się przed nim rozpościerał kazał sądzić, że jakimś sposobem opuścił podziemia areny w Seireitei. Znajdował się bowiem na pustyni. Na zimnej pustyni Hueco Mundo. Księżyc pysznił się na atramentowym niebie i oświetlał swym bladym blaskiem wydmy białego piasku ciągnące się, aż po horyzont. Nie było mowy, aby pomieszczenie, do którego wszedł było tak wielkie. Zerknął za siebie. Drzwi zniknęły.
Wtem za pobliską  wydmą usłyszał grzechot, z którym przyszedł powiew zimnej energii. Zapewne to pusty, którego miał pokonać czaił się w pobliżu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 14:47

- Tobie również- odpowiedział jeszcze Kaz
Jak na razie Kaz zachowywał względny spokój. Nacisnął klamkę najbliższych wolnych drzwi i odrobinę niepewnie przez nie przeszedł. Ciekaw był jaką formę przybierze hollow i czym go zaskoczy. Bo tego, że to zrobi był pewny niemal jak swoich umiejętności z hakudy. Decydujące mogą się też okazać warunki w jakich będą walczyć, ale na razie nie ma co o tym dywagować.
Inugami preferował przeciwnika który nie strzela niczym z dystansu, bo to prowadziło by do utraty jego przewagi jaką była wspomniana wcześniej hakuda. Nie był jeszcze na tyle szybki, by skutecznie likwidować dystans dzielący go od przeciwników. Musiał jeszcze doskonalić swoje shunpo, by przynajmniej próbować to zrobić.
Już na samym wejściu rukończyk uaktywnił maskowanie reiatsu, by ciężej było go wykryć. To co zobaczył przed sobą po wejściu ogromnie go zaskoczyło. Nie myślał, że znajdzie się w Hueco Mundo, drzwi pewnie musiały być jakimś portalem czy coś w tym stylu. Niestety nie było mu dane podziwiać pięknego księżyca, który znajdował się ponad horyzontem. Kazue zaczął powoli poruszać się w stronę wydmy zza której usłyszał grzechot. Szedł na lekko ugiętych nogach, co miało zapewniać mu możliwość szybkiego odskoczenia, gdyby przeciwnik postanowił wyskoczyć zza pagórka.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 15:38

Jeśli istotnie jakimś cudem przeteleportował się do Hueco mundo, to istotnie zamaskowanie swej aury było pierwszym krokiem, jaki powinien uczynić jeśli nie chciał zwabić tutaj stada pustych. Jednak chyba bardziej prawdopodobne było, że wciąż znajduje się pod areną. Przecież przeszedł przez zwykłe drzwi, a nie bramę sekai. No i gdyby posłano całą klasę do krainy pustych, rewolucjoniści pokroju Natsuo mieliby używane.
Kaz obszedł ostrożnie wydmę. Jego stopy zagłębiały się lekko w piachu. Taki rodzaj podłoża bywał zdradliwy i mógł utrudnić walkę. Zbliżał się do źródła grzechotu, aż w końcu ujrzał go. Z ziemi na baczność sterczało coś co przypominało zakończenie ogona pewnego węża. Drgało lekko wydając z siebie osobliwy odgłos. Póki co nic na niego nie napadło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 15:50

Nawet jeśli nie było to Hueco Mundo to chłopak wolał nie tracić czasu na zabawę w szukanie wytłumaczenia dlaczego to wszystko tak tutaj wygląda. Może to jakieś czarodziejskie machlojki? Kto wie. Dla uproszczenia lepiej jednak używać nazwy tego co ten pokój przypomina.
Poruszanie się po piachu pustyni nie należało do najłatwiejszych, co należałoby przyjąć jako złą perspektywę na przyszłą walkę. Okazuje się, że być może spotkał swego przeciwnika. Próbował wyczuć, czy to coś sterczące z podłoża ma reiatsu hollowa. Niezależnie od wyniku, dla bezpieczeństwa idąc po łuku naznaczy dziesięć miejsc swoim reiatsu ( co około 1m), by ewentualnie w przyszłości mogły zostać użyte do hadou nr 21. Podejdzie następnie ostrożnie do ogona tego gada, przygotowany do uniku lub ataku.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 16:06

Oczywiście mógł zaznaczyć miejsca, z których ewentualnie miały wystrzelić ostrza. Takie przedwczesne przygotowania pociągały za sobą ryzyko, że energia rozproszy się zanim weźmie się do wypowiadania inkantacji. Cóż, Kaz nie był specem od kidou i różnie to mogło być. Póki co jednak zbliżał się do grzechotki, która bezustannie wydawała dźwięk, od którego wzięła swoją nazwę. Biła od niej mocna aura pustego, więc niewątpliwie musiała być częścią jego ciała. Jednak cóżże ów pusty wyprawiał? Czyżby spał zakopany w piasku nieświadom zbliżającego się zagrożenia?
Student zbliżył się do prawdopodobnie końcówki ogona pustego i wtem piasek za nim eksplodował. Nim zdołał się obrócić poczuł uścisk na szyi i ukłucie. Wężowy pysk zakleszczył się na jego szyi. Kaz poczuł palący ból, a sekundę później pusty odczepił się od niego i zniknął w piasku tak szybko, jak się z niego wyłonił.
Kazue zachwiał się. Jad o niewiadomym działaniu krążył w jego ciele podczas, gdy grzechotka wciąż niewinnie grzechotała.

[-6PŻ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 16:32

- Skurwysyn... - skwitował tylko swój oczywisty błąd.
- Ciekawe kiedy będę miał walkę, w której nie odpieprzę czegoś tak oczywistego, że pierwszak by się w tym połapał. - pomyślał sobie.
Ukąszenie nie było jedyną rzeczą która się stała, prawdopodobnie został potraktowanym jakimś jadem, co kazało sądzić, iż należy się pospieszyć, bo za jakiś czas może być z nim niewesoło.
-  Największy kowalu światów, ty co wykułeś setki ostrz, daj mi swego oręża daj mi cząstkę swej siły. Zaklęcie destrukcyjne numer dwadzieścia jeden - skoro powiedziało się 'a' to należy powiedzieć 'b' prawda? Tak też postanowił zrobić i wymówił inkantację celując w grzechotkę. Jeśli zaś zaklęcie się nie uda to użyje prostego byakuraia, również celując w grzechotkę. W razie kolejnego ataku postara się obrócić jak najszybciej w kierunku wroga, jednocześnie przesyłając reiatsu do rąk, by użyć mukei sentou i zdzielić pustego.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 16:56

Reiatsu wciąż było na swoim miejscu i Kaz mógł rzucić zaklęcie. Dziesięć ostrzy zmaterializowało się, aby przeszyć grzechotkę. Nastała cisza. Grzechotka przewróciła się odsłaniając podstępny plan pustego. Była to bowiem tylko grzechotka, część pustego, którą ten musiał odrzucić, aby stała się przynętą dla studenta.
Kazue czuł, jak w jego ciało wkrada się słabość. Jad zaczynał działać. Na razie jego skutki nie były na tyle silne, aby uniemożliwić prowadzenie dalszej walki, ale kto wie jak to będzie wyglądać za kilka minut. Pusty nie atakował. Czekał, aż groźna zdobycz opadnie z sił. Kaz zdołał dostrzec niewielki wzgórek ciągnący się od niego na zachód. Musiał to być ślad po wężu poruszającym się pod piaskiem.

[-21PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 17:15

- Mówiłem już żeś skurwiel? Zdaje się, że tak, ale warto chyba powtórzyć- wypowiedział słowa w pustkę. Jedyny plus obecnej sytuacji to to, iż udało mu się zdemaskować pułapkę zastawioną przez hollowa. Przechytrzył go tak łatwym sposobem, co mówiło o tym, że albo Kaz jest głupi lub pusty nad wyraz inteligentny. Prawdą po części pewnie były oba stwierdzenia.
Zobaczywszy ślad nie należało się chyba za bardzo zastanawiać, nic innego zresztą nie widział. Podążył zatem tropem węża, który niestety pozostawał cały czas w ukryciu. Jego skryta działalność zdecydowanie utrudnia podjęcie walki jak równy z równym, dlatego dobrze by było, gdyby Inugamiemu udało się unieruchomić to monstrum.
Jeśli po pójściu śladem pustego znajdzie go na powierzchni to prześle swoje reiatsu do ręki i wypowie inkantację - Zapach śmierci. Zaklęcie destrukcji numer siedem! Truj- rzucając w hollow. Jeśli go nie zastanie to mimo wszystko prześle energię do ręki, lecz wypowie tylko pierwsze dwa zdania, tak by w razie nagłego ataku mógł odskoczyć i strzelić kidou w kierunku wroga, dokańczając wcześniej inkantację.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 17:47

Wąż w żaden sposób nie zareagował na krzyk wściekłości. Kaz miał pecha, trafił na wyjątkowo niewygodnego przeciwnika.
Student uszedł kilkanaście kroków, aż ujrzał przesuwający się wzgórek piasku zdradzający pozycję pustego. Ten nie kwapił się z pokazaniem maski. Musiał dobrze wykrywać energię, albo też wyczuwał drgania powstałe przy krokach Kaz'a, bowiem zatoczył długi łuk, aby znaleźć się jak najdalej od chłopaka.
Nie spieszyło mu się, czekał. Szarowłosemu zaś wydawało się, że jego asauchi staje się coraz to cięższe. Jad bardziej i bardziej osłabiał jego organizm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Arena   Czw 27 Lut 2014 - 18:03

Jad zaczynał być coraz bardziej uciążliwy, co denerwowało Kazuego niezmiernie. Cholerstwo nie dawało mu spokoju i nie da mu go do czasu pokonania hollow. Ten natomiast nie kwapił się do wyjścia z piachu. Dobre było chociaż to, że widać było gdzie się porusza. Jego przewagą było to, że wykrywał kroki Kaz'a, bo co do tego chyba żadnych wątpliwości mieć nie można. Nie wiedział co mógłby zrobić w kwestii dotarcia do przeciwnika. Jedyną szansą jest skorzystanie z shunpo, mimo tego, że nie opanował go w pełni. Czas uciekał, a mimo to, była to jego jedyna koncepcja.
Zdecydował się spróbować. Przesłał energię duchową do stóp i próbował wykonać kilka kroków w kierunku pustego. Natomiast pomysł z użyciem Dokubutsu sobie odpuścił.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arena   Today at 9:52

Powrót do góry Go down
 
Arena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs