IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Północna pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16  Next
AutorWiadomość
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Czw 14 Mar 2013 - 7:29

Układ z Pustym? Nie brzmiało to ani trochę sensownie. Nie wyglądało jednak na to, żeby miała inne wyjście, zwłaszcza, że trzeci przeciwnik wcale nie był miłą perspektywą. Zresztą gdyby tamten chciał ją zaatakować, zrobiłby to pewnie jakiś czas temu. Skinęła więc głową na znak zgody. Teraz najważniejsze było pozbycie się sprowadzonego towarzystwa.
Odzwyczaiła się od walki zwykłym mieczem, w dodatku ostatni raz kiedy próbowała użyć dwóch wyszło to dość niezdarnie. Na pomoc Cirno nie mogła liczyć, maski też nie zamierzała sprawdzać. Nie podobały jej się skrzydła oponentów, brak jakichkolwiek ataków dystansowych nie ułatwi tutaj zadania. Uniosła swoją broni i delikatnie zaintrygował ją jej wygląd. Nie była pewna czy czarny to naturalny kolor tych mieczy, czy kryło się za nim coś więcej. Wiedziała, że wcześniej miała tylko jedną katanę i wyglądała ona całkiem zwyczajnie. Zamierzała później poświęcić temu więcej uwagi.
Na razie nie chciała ślepo rzucać się na Pustych. Pierwszy atak był bardzo łatwy do uniknięcia, ale głównie ze względu na dystans. Poza tym nie wiedziała czym dysponował drugi oponent. Uniosła oba miecze i powoli zaczęła okrążać Pustych od strony łabędziowatego. W ten sposób miała go na widoku, a wiedząc co może zrobić drugi była w miarę przygotowana na unik. Nie chciała atakować od razu spodziewając się, że Puści zwyczajnie zrobią użytek ze swoich skrzydeł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Czw 14 Mar 2013 - 15:14

Radość wezbrała w pustym. Więc jednak ta sytuacja nie jest aż tak beznadziejna. Człek się zgodził, więc jeśli uda im się zwyciężyć, posiłek będzie więcej niż zadowalający. Na myśl o tak okazałym posiłku jego ślina zaczęła się wydzielać w podwójnych ilościach. Uniknął kolców wystrzelonych przez jednego z wrogów. Jeśli człeczyna na razie nie atakowała, on także zamierzał się póki co wstrzymać, stał dalej w tym samym miejscu przyjmując bojową postawę oraz napinając swe dolne kończyny. Jeśli przeciwnik zaatakuje go jakąkolwiek kończyną, bądź częścią swego ciała zamierzał uskoczyć i ciąć owy element przeciwnika. Jeśli zaś atak przeciwnika będzie ciosem dystansowym postanowił iż wyłącznie go uniknie i zastanowi się nad dalszymi poczynaniami, gdy będzie miał więcej informacji o mocach przeciwników. Wrogowie mieli przewagę w postaci skrzydeł, Rippa wiedział że w takiej sytuacji lepiej zachować czujność i nie narażać się na atak. Przeciwnicy nie wyglądali także na słabych pustych. Jeden ich trafiony cios może zakończyć się śmiercią Rippy, rzecz jasna pusty tego nie chciał, zachowywał się więc nader ostrożnie jak na siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Czw 14 Mar 2013 - 18:58

Wszyscy

Łabędź dalej przyglądał się "człeczynie", teoretycznie odsłaniając się na atak ze strony pustego. Problem był tylko taki, że obok dalej był ten drugi pusty, który nie wiadomo co zamierza zrobić będąc zwiniętym w kłębek. Zerknął nagle w stronę Rippy, a jego oczy zabłysnęły błękitnym blaskiem.
-To Ty ją uwolniłeś, słabeuszu?!-Zagrzmiał męski głos. Wydawał się być lekko znajomy dziewczynie, jednak nie mogła go przypisać nikomu konkretnemu. Co ważniejsze jednak, można było z nim usłyszeć gniew oraz niedowierzanie. Jeżozwierz natomiast w końcu się rozwinął. Był krępy, ale co było dziwne - jego kończyny nagle się skróciły, i teraz rzeczywiście przypominał w zupełności jeża... no, może gdyby nie ta maska, która przypominała świder. Cóż za oryginalność.
-Oj tam, nic to, czego by się nie dało naprawić!-Gdyby nie echo można by pomyśleć, że właśnie przemawia do nich dobroduszny staruszek-Załatwimy jedno, załatwimy drugie...-Łapy pustego wydłużyły się, on sam natomiast na nich stanął. Łabędź natomiast nawet na niego nie spojrzał.
-Zajmij tego drugiego... a ona... jest moja!-Wniósł się w powietrze, i wziął potężny zamach skrzydłami. Drugi natomiast chyba szykował się do skoku, gdyż jego łamy zgięły się.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 15 Mar 2013 - 16:34

Uwolniłem ją ? Więc ten pusty którego zabił był w pewny sposób z nią związany. Słabeuszu ? Ja mu pokaże słabeusza. Myślał pusty. Obserwował obydwu pustych. Odczekał aż jego przeciwnik wyskoczy w powietrze. Gdy ten to zrobił odbił się od ziemi, zamierzał przeciąć mieczem brzuch bestii i szybko znaleźć się za nim. W tym celu włożył całą kontrolowaną przez siebie energię w swą szybkość. (-6 PR na szybkość)
Nie mógł go zaatakować nigdzie indziej. Posiadał bowiem te upierdliwe kolce. Jeśli posiada je także od spodu, to Rippa będzie mieć poważny problem. Miał więc szczerą nadzieję że pod spodem kolców nie ma.
Tych pustych wkurzyło uwolnienie tego człeka, czy to możliwe że to oni go zamknęli ? Co ja do cholery wypuściłem. Zastanawiał się, w głębi sądził jednak że nie jest to ważne dopóki współpraca z człeczyną da mu posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 15 Mar 2013 - 17:44

Jeden z Pustych wyraźnie krył do niej jakąś urazę skoro chciał walczyć sam. W dodatku brzmiał dziwnie znajomo, jednak kobieta nie była w stanie dopasować głosu do żadnej osoby, z którą wcześniej się zetknęła. Coś mówiło jej, że dobrze byłoby unieszkodliwić go bez zabijania ale z tymczasowym sojusznikiem może być to mało wykonalne. Jedną dobrą stroną było to, że nie musiała walczyć z dwoma oponentami naraz.
Tak jak się spodziewała, Pusty od razu wzbił się w powietrze będąc poza jej zasięgiem. Bez Cirno w zasadzie nie widziała wielkich szans na zaatakowanie go. Tylko raz miała okazję walczyć z kimś robiącym użytek ze swoich skrzydeł, ale raz, że był dużo mniejszy, dwa- był o wiele niżej i doskoczenie do niego w postaci zwierzaka było łatwe, żeby nie powiedzieć banalne. Zerknęła jeszcze raz na miecze... Głupio byłoby nie spróbować, raz udało jej się wykorzystać moc inną niż Cirno chociaż nawet nie wiedziała jak. Miała ogólne pojęcie jak kierować reiatsu gdy chciała wystrzelić sople więc czemu nie spróbować podobnej rzeczy? Nie chciała używać gigantycznej ilości energii duchowej, co najwyżej trochę więcej niż zwykle na mniejsze pociski. Najgorsze co mogło się stać to po prostu wyparowanie odrobiny reiatsu, a bez czegoś mogącego sięgnąć Pustego i tak nie było lepszego pomysłu. Tak więc machnęła mieczem trzymanym w prawej ręce przed sobą licząc, że z domieszką energii nie przetnie tylko pustej przestrzeni. Podmuch, który zaraz miał zostać skierowany w jej stronę nie zachęcał więc planowała go uniknąć, niezależnie od wyniku swojego eksperymentu, zwłaszcza że Puści miewają niemiły zwyczaj korzystania z mocy, których na pierwszy rzut oka nie było widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 15 Mar 2013 - 21:58

Rippa

Plan był gotowy, więc naturalnym było, że był przygotowany na to co się za chwile miało wydarzyć, prawda? W pierwszej chwili owszem, wydawało się, że wszystko pójdzie tak jak powinno, gdyż pusty wystrzelił w jego stronę jak torpeda chowając przy okazji swoje kończyny. Więc już znał drugą umiejętność pustego. Należałoby mieć tylko nadzieję, że nie posiada on tak jak Rippa trzech albo i więcej. Wystawił on miecz do przodu...i z przerażeniem stwierdził, że w czasie lotu jeżozwierz znowu zwinął się w kłębek. Co za tym idzie - nie miał żadnego punktu w który mógłby uderzyć. Wpakował się w sam środek toru śmiercionośnej kuli. Ale nie miał wyjścia - musiał ciąć!
Czuł, jak jego ostrze ślizga się po kolcach swojego przeciwnika, lekko zmieniając jego kurs i prawdopodobnie redukując nieco siłę, z jaką uderzył w jego ciało. Przede wszystkim jednak zasłonił się jak tylko mógł po wykonaniu swojego cięcia, na co pozwoliła mu zwiększona szybkość\. Prawdopodobnie gdyby nie to wbiłyby się one w całe jego ciało z maską włącznie, i walka zostałaby zakończona niemalże tak szybko jak poprzednia. Tyle tylko, że nie na jego korzyść. Tak to oberwał trochę po ramieniu i klatce piersiowej, nie mówiąc już o powaleniu go na piasek. Swoją droga, śliczne rany cięte (-11 hp). Tamten natomiast wylądował na piasku przed nim, cały czas się obracając
-Hi hi, co, już masz dosyć?-Usłyszał. Po bokach kręcącej się kuli ponownie pojawiły się dłonie, które to, o dziwo, nie kręciły się z całą resztą. Co on zamierzał zrobić - to była zagadka. Ale podskoczył dwa razy do góry, co świadczyło o jego pewności siebie.

???

Skupiła się dosłownie chwilkę i zaraz jej prawe ostrze zabłysnęło silnym fioletowym blaskiem. Zamachnęła się silnie, co zaskutkowało w paru rzeczach - po pierwsze wyczuła, iż miec ten je trochę cięższy od zwykłych katan. Był on jednak świetnie wyważony - może nawet bardziej, niż jej poprzedni. No i... niestety, ale poza sprawieniem, że świecił się na fioletowo niewiele zyskała. Żadnej fali energii nie puściła, ale przynajmniej porobiła za straszak dla ptaszyska... przynajmniej nie straciła tej energii, a i na pewno następne uderzenie będzie silniejsze (25 reiatsu przeznaczone na zwiększone obrażenia od następnego ataku)
...o ile dotrwa. Gdy już zrobił wymach, zdarzyła się rzecz dziwna - skrzydła jakby wydłużyły się, więc właśnie leciała w jej stronę potężna chmura. Udało się jej na szczęście uniknąć bez większego trudu. Uskoczyła w bok, by być nieco dalej od toczącej się nieopodal walki, która nie przemawiała na korzyść jej tymczasowego sojusznika.
-Co jest? Czemu nie atakujesz? Za wysokie progi?-Jego skrzydła wróciły do swojej poprzedniej postaci, ale chmura na powierzchni piasku pozostawała i jakoś niespecjalnie zamierzała opaść. Widziała, że piasek pod nią pokrył się warstwą lodu... chyba wolałaby w nią nie wpaść.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sob 16 Mar 2013 - 10:17

Gdy leciał w stronę pustego przed oczami miał już widok jego rozciętego brzucha, los potoczył się jednak inaczej, Rippa ujrzał bowiem tylko kolce. Poczuł ból, a chwile później opadł już na piasek z ranami ciętymi. Zdawał sobie sprawę z tego że podjął błędną decyzję. Że powinien zaplanować coś innego. Mógł zginąć, okazać słabość, stać się pokarmem. Na samą myśl o tym jego furia wzmogła się. Czas na zemstę. Jeżozwierz zobaczy że zadarł z niewłaściwym pustym.
Lekko uniósł się z piasku opierając ostrzem o podłoże. Był wściekły, jeż z niego zakpił, ośmielił się nie docenić Rippy, to będzie jego zguba. Tym razem pusty nie planował, nie było na to czasu. Postanowił po raz kolejny zwiększyć swoją szybkość (-6PR), sądził iż w walce z takim przeciwnikiem należy szybko wypatrzeć lukę w jego obronie i zaatakować. Odczekał więc aż kolczasty opadnie na piach po drugim skoku. Wtem podniósł swe ciało najszybciej jak potrafił i rzucił się - z całą swą szybkością oraz nienawiścią do szyderczego pustego - na dłoń znajdującą się bliżej.
Zamierzał wykonać jedno proste cięcie a następnie zwiększyć dystans dzielący go od przeciwnika, by z bezpiecznej odległości zaplanować kolejną akcję. Przez chwilę zamierzał spojrzeć jak przebiega druga walka, zdecydował jednak nie robić tego i skupić się na swym obecnym problemie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Nie 17 Mar 2013 - 9:46

Czyli miecze miały po prostu taką urodę. Niezbyt dobrze. Właśnie straciła jeden ze sposobów na dostanie się do Pustego. Przy okazji dowiedziała się, że unikanie podmuchów jest więcej jak dobrym pomysłem. Lód. Zabolało ją gdy pomyślała o Cirno. Czemu w takiej chwili ktoś w jej własnej duszy znów musiał wejść w w drogę wróżce? Niewiele dawało to, że ostrze wyraźnie było naładowane energią duchową skoro miecze mają to do siebie, że muszą sięgnąć celu. A cel był cały czas kilka metrów nad ziemią. Z braku innych pomysłów, poza maską pozostało jej jeszcze coś. Miecze są dwa, potrafi się posługiwać tylko jednym naraz. Więc czemu by nie wykorzystać tego drugiego? Nie podejrzewała, że Pusty będzie chciał zejść na dół więc planowała zaczekać aż będzie szykował kolejny podmuch. Teoretycznie unieruchomiony powinien stanowić dużo łatwiejszy cel, poza tym miała tylko jedną szansę. Użyła reiatsu, żeby wzmocnić siłę rzutu (20 PR w siłę) i cisnęła naładowanym ostrzem w oponenta. Celowanie w maskę zmniejszało szansę na trafienie przez jej niezbyt duży rozmiar pozostawały skrzydła i tułów. Oba były kuszącym celem, ale o ile chmurzaste skrzydła dawały pewność do zmniejszenia zdolności latania to były dość mocno ruchliwe, nawet jeśli przeciwnik wisiał w powietrzu w jednym miejscu. Chciała więc uderzyć w ciało Pustego mając nadzieję, że impet wytrąci go z równowagi i znajdzie się w zasięgu drugiego miecza, który dziewczyna niecierpliwie ściskała w drugiej ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sro 20 Mar 2013 - 12:08

Rippa

Odczekał, aż przeciwnik wyląduje... i wystartował do przodu jak z procy. Nie był niesamowicie jak szybki, ale i tak o wiele bardziej niż zwykle. Zbliżył się już na odległość wymaganą, by zadać szybki cios. Już niemalże czuł krew spływającą z kikuta tej ręki... ale tak działała na niego tylko wyobraźnia oraz szał pod jakim był wpływem. Mógł się właśnie przekonać, że pomimo sporych rozmiarów pusty ten był niesamowicie wręcz zręczny - uniósł atakowaną kończynę do góry, a sam oparł całą swoją masę na drugiej. W tym ustawieniu jego niedoszły cel był na górze, a druga ręka, pozostawiona samej sobie, ugięła się i... na szczęście manewr był na tyle wolny, że udało mu się tego uniknąć bez zbędnego planowania. Kolczasta kula wystrzeliła w górę, a ręce schowały się by nie przeszkadzać w wystrzeleniu pary kolców. Rippa musiał skoczyć do tyłu by nie zostać trafionym. Przeciwnik strzelał dopóki nie wylądował na piasku, zagrzebując się w nim nieco. Jednak ciągle się kręcił, co stanowiło pewne zagrożenie...
...koło jego "ucha" coś przeleciało. I prawie trafiło w jego przeciwnika. Rzucił tylko okiem - przez półprzezroczystą mgłę ujrzał, iż jego tymczasowa sojuszniczka jest w potrzasku lodowej mgły, i mogła uciekać tylko na boki. Ale tamten już szykował się do następnego ruchu.

???

Co do samego przeciwnika, cały czas znajdował się w jednej pozycji, nawet nie próbując machać skrzydłami, jakby był wystarczająco z siebie lekki by móc to zrobić. Patrzył się z uwagą na to co robi, po czym zrobił coś, czego się do końca nie spodziewała - zapikował w jej stronę. Plan jednak pozostawał planem, więc cisnęła w niego swojego naładowanego zanpaktou. Zdziwiła ją sama procedura rzucania. Pamiętała, jak ćwiczyła z bokenami. Szło jej to dosyć kiepsko, nie miała zbyt wielkiej kontroli nad swoją lewą dłonią. A tutaj... właściwie bez różnicy. Rzuciła mieczem tak, jakby robiła to prawą ręką...
...co wcale nie musiało oznaczać, że skutecznie. Miecz to nie sztylet do rzucania, swoje ważył, i nawet pomimo siły dziewczyny nie był przeznaczony do tego typu ataków. Ostrze kręciło się i zostało z łatwością wyminięte przez przeciwnika. A dziewczyna znajdowała się mocno niefortunnie pomiędzy nim a chmurą lodu. Co więcej - jej w miarę spostrzegawcze oko zauważyło przez jego skrzydła, iż za nim zostawał półprzezroczysty ślad, w którym coś złowrogo migotało. Nie miała niestety czasu na reakcję, musiała się więc... nie musiała. Łabędź w ostatniej chwili wzbił się w górę. Miała jednak inny problem. Ślad za nim opadał, odsłaniając rząd sopli. Jeden z nich poleciał dokładnie w momencie, w którym mgła z niego opadła. I to z naprawdę dużą prędkością. A miecz był w tej mgiełce... ale swoje lewo i prawo miała czyste, co jednak odsłaniało ją na ataki pustego. Wkopała się. A i jej przeciwnik szykował się do następnego ataku skrzydłami.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Czw 21 Mar 2013 - 15:36

Jego frustracja z chwili na chwile stawała się coraz większa. Jeśli tak dalej pójdzie zostanę zakopany w tym piachu. Obserwował kręcącego się przeciwnika z niewyobrażalną nienawiścią. Nie zranię go, nie teraz. Może więc pora spróbować zrobić coś nieoczekiwanego ? Coś czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie próbował obawiając się odwrócić do przeciwnika plecami. Rippa jednak zdecydował się podjąć ryzyko. Napiął swe dolne kończyny, przelał także w swe mięśnie energię by doskoczyć oraz zadać odpowiednie obrażenia. (6PR w Siłę). Następnie wystrzelił jak proca w kierunku łabędzia z którym walczyła jego towarzyszka. Zamierzał trafić w jego skrzydło. Starał się także zbliżyć się do niego w taki sposób by ten nie zauważył go aż do chwili gdy w jego kończynie zatopi się ostrze. Starał się także na tyle uszkodzić narząd ruchu przeciwnika by ten nie był w stanie latać.
Pusty miał nadzieje iż jeżozwierz będzie zbyt zaskoczony by wysłać ku niemu swe kolce. Liczył na szczęście, jego manewr był szalony jednak to szaleńcy często stają się bohaterami.
Najsilniejsi zjadają, słabi są zjadani. Siła nie była określana wyłącznie w mocy mięśni, siła to także strategia oraz możliwości adaptacyjne, przystosowanie do walki z różnymi typami przeciwników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sro 27 Mar 2013 - 16:54

Czyli się nie udało. W dodatku zamiast uczynić walkę chociaż trochę łatwiejszą, znalazła się w sytuacji beznadziejnej. Zaleta całej sytuacji była taka, że zwolniła się jej jedna ręka, choć była to niewielka pociecha. Miała niewiele możliwości- albo zostać i próbować jakoś osłonić się przed pociskami albo uciec w bok i narazić się na bezpośredni atak ze strony Pustego. Zaniedbywanie walki zwyczajnym mieczem było wyjątkowo kiepskim pomysłem. Wybrała odskok na prawą stronę, uważając, że lepiej było jednak oberwać zimnem niż zostać przebitą na wylot. Nie zamierzała jednak po odskoku stać w miejscu. Biegła dalej w bok, nie spuszczając wzroku z Pustego. Wiedziała, co robił gdy pikuje, wiedziała, co oznaczał podmuch. Wyraźnie nie chciał zaatakować fizycznie, co dawało jej pewne przypuszczenie, co do wytrzymałości jej przeciwnika. Przez głowę przemykały jej różne plany, włączające w to użycie maski albo zapytanie nieznanego głosu o uwolnienie Cirno. Na razie chciała się skupić na ewentualnym przetrwaniu ataku i użyła reiatsu do zwiększenia temperatury ciała na wypadek bezpośredniego trafienia podmuchem (20 rei na wytrzymałość).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 29 Mar 2013 - 21:50

Wszyscy

Prawdą jest, iż zapewne nikt nie spodziewał się tego, iż Rippa będzie chciał robić coś innego niż walka ze swoim przeciwnikiem. Zatem też właściwie niezauważenie wystrzelił do łabędzia, który był zbyt zajęty walką z tajemniczą kobietą. Siła jego nóg była więcej niż wystarczająca, a to dzięki sile jaką uzyskał przez przelanie swojej energii do mięśni. Właściwie do ostatniej chwili łabędź nie zauważył, że kupa mięśni leci w jego stronę by w szybki i bolesny sposób sprowadzić go na ziemię.
A dziewczyna widziała, co się działo. Z jakiś przyczyn jej tymczasowy sojusznik doskoczył do łabędzia, kompletnie zmieniając jego plany. Rippa celował w kończynę, co... okazało się być błędem, a przynajmniej nie zaowocowało w rozlewie krwi. Ot, chmura która składała się na prawe rozproszyła się, a łabędź zaczął się chwiać w powietrzu. Stracił panowanie nad swoim lotem, i rozpaczliwie usiłował odzyskać je i zmaterializować swoją uszkodzoną kończynę na nowo. Ale... stało się coś nieoczekiwanego. Z niewiadomych przyczyn jeż wystrzelił kolcami w miejsce, gdzie jeszcze do niedawna był Rippa, a teraz było to ptaszysko. Z kolej w mgle pozostawało dalej dość spora ilość sopli, które tylko czekały an to, by zostać wystrzelone.
Skutek można było w bardzo prosty sposób przewidzieć - parę sporej ilości pocisków od jeżozwierza trafiło jego sojusznika naruszając lodowy pancerz. Pojawiło się parę pęknięć, a sam pokrzywdzony wydał z siebie pełen wściekłości krzyk
-Ty idioto! Ile razy mam mówić, byś nie strzelał na ślepo!-Tamten jednak nie odpowiedział. Nie był głupi, zapewne wyczuł, że coś jest nie tak, gdyż cały czas się kręcił. A lodowe pociski rozbijały się przeważnie na osłonie z kolczastych wyrostków. Jednak nie wszystkie, część najwidoczniej wbiła się pomiędzy nimi, gdyż gdy skończyła się kanonada a sam przestał się obracać, na jego grzbiecie były widoczne ślady krwi.
-A Ciebie, majestacie, natura pozbawiła narządów ruchu?-Zapytał widząc, jak drugi pusty w końcu odtworzył w pełni swoje skrzydło. Aktualnie Rippa znajdował się tuż obok miecza wyrzuconego przez kobietę. Cała wytworzona mgła opadła. A sojusz Shinigami-Hollow miał w tym momencie szansę na przejęcie inicjatywy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pon 1 Kwi 2013 - 12:39

Obrał zły cel, skrzydło okazało się niematerialne. W pierwszej chwili ogarnęła go wściekłość, przegapił taką sytuację. To niemożliwe ! To nie mogło się stać ! Krzyczały jego myśli. Wtem jednak ujrzał iż mimo wszystko jego plan przyniósł jakieś efekty. Ich przeciwnicy przypadkowo zranili się nawzajem !
Z gardła Rippy wydobył się cichy chropowaty chichot, przypominający na myśl bardziej ujadanie wściekłego psa niż autentyczny akt radości. Z radością słuchał jak jego przeciwnicy oczerniają się nawzajem.
Przyszedł czas na zaplanowanie kolejnego posunięcia. Jego energia spadła już znacznie, nadal jednak wydawało mu się iż musi z niej korzystać, przeciwnicy mieli bowiem nad nim przewagę. Była ona spowodowana głównie niezłymi umiejętnościami defensywno-ofensywnymi, podczas gdy Rippa był typowym tylem ofensywnym. Pusty zaplanował kolejny ruch, zamierzał zapikować na kolczastego i plunąć swym jadem w miejsce gdzie ten ma rany po soplach łabędzia. Gdy żrący jad dostanie się do krwiobiegu przeciwnika, możliwe jest że wywoła spore zamieszenia w jego wnętrzu. Jak pomyślał tak też zrobił, zapikował w stronę przeciwnika i przygotował swe jadowe gruczoły. Zwiększył także swą szybkość my móc uniknąć wystrzelonych przez wroga kolców. (6 PR na szybkość)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pon 1 Kwi 2013 - 17:10

Nie spodziewała się takiego obrotu spraw, ale nie miała na co narzekać. Jeden atak dał tu więcej informacji, niż cała wcześniejsza walka. Jej przeciwnik był jednak wytrzymalszy niż myślała, a jego skrzydła nie były możliwe do trafienia, przynajmniej w fizycznym sensie. Chwilowo latający był w jej zasięgu, ale regeneracja i powrót w powietrze nie zajmowała mu dużo czasu. Poza tym mgła zniknęła, co przywracało jej pełne pole do manewrowania. Oponent jej chwilowego sojusznika ucierpiał niewiele mniej, niż jego własny towarzysz co dawało nad obydwoma jakąś przewagę. Gdyby udało utrzymać się skrzydlatego przy ziemi w zasadzie walka byłaby już dawno wygrana. Uznała, że można by pożyczyć taktykę swojego partnera. Miała pewne doświadczenie w skakaniu, po prostu teraz miałaby nieco wzmocnione za pomocą reiatsu nogi zamiast czterech łap. Złapała miecz w obie ręce i zaszarżowała na latającego Pustego, będąc świadomą, że ten albo odleci, albo sam zaatakuje. Planowała wyskoczyć w jego stronę, gdy tylko zauważyła że jest poza zasięgiem jej miecza z ziemi, wzmacniając siłę skoku za pomocą reiatsu (+10 w siłę i zręczność). Celowała w szyję lub w korpus, w zależności od tego jak wysoko była w stanie sięgnąć. Lądować też nie chciała przypadkowo. Umiejscowienie się bezpośrednio pod Pustym teoretycznie dawało jej w miarę bezpieczną przestrzeń, ale domyślała się, że oponent może chcieć ją zwyczajnie zgnieść. Dlatego też pilnowała się, żeby odskoczyć gdyby ten tylko zamierzał ją zmiażdżyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sro 3 Kwi 2013 - 21:55

Rippa

Na razie szczęście sprzyjało berserkerowi, jednak czy ta passa się utrzyma? Ciężko było powiedzieć, jednak nie miał innego wyjścia jak tylko przeć do przodu. Musiał liczyć na to, że tamten znowu się zacznie obracać albo, co było o wiele mniej prawdopodobne, ustawi się do niego tyłem. Inaczej nie miał dojścia do zranionych punktów, gdyż jak było wspomniane znajdowały się na jego grzbiecie. Prawdziwy pojedynek nerwów. Przez chwilę stał on przyglądając się, jak Rippa pędzi w jego stronę. I tuż przed tym jak zamierzał splunąć na jego jadem, wydłużył swoje kończyny i, ku jego radości, zwinął się w kłębek. Nie było czasu do stracenia, teraz albo nigdy! Struga żrącej, przezroczystej, migoczącej się w świetle księżyca substancji wystrzeliła w jego stronę... i trafiła. Ba, wręcz zabolała, bo momentalnie po tym cała kanonada kolców poleciała w jego stronę. Musiał jej uniknąć... ale było to bardzo mocno utrudnione, gdyż latały one dosłownie wszędzie i we wszystkich kierunkach. Paru udało mu się uniknąć. Niestety jeden z nich trafił. Stracił dech w piersiach i upadł na ziemię, a to co udało mu się zobaczyć to pocisk sterczący z jego klatki piersiowej. Nie przeszedł na wylot, jednak obrażenia były dosyć poważne, i gdyby nie jego wytrzymałość najprawdopodobniej nie mógłby się podnieść (-14 HP). Był jednak przez chwilę pod wpływem szoku. Gdy wstał, jeszcze słyszał krzyki pustego, któremu jego jad najwyraźniej nie był w smak. Kręcił się po całej okolicy, usiłując się pozbyć żrącej substancji z jego ciała.

???

Naładowała swoje ciało energią, które miało jej posłużyć do dwóch celów - dodanie dodatkowej siły jej ciału by mogła wystrzelić w górę, oraz dodatkowej zręczności by bezpiecznie mogła wylądować na ziemi. Miała w końcu o wiele większą masę niż taki kot, więc wszelka dodatkowa pomoc była wręcz wskazana. Co do jej przeciwnika, to spełniła się jedna z opcji - gdy zauważył, że chce go zaatakował, zaczął pikować w jej stronę, zapewne w celu wykorzystania swojej masy ciała i ostrego dzioba przeciwko niej. Trzeba było przyznać, że pędził bardzo szybko, o wiele szybciej niż Shinigami, która gdy tylko zobaczyła iż tamten był poza zasięgiem jej wyrzuconego miecza wyskoczyła w jego stronę. Teraz tylko co okaże się mocniejsze - jej miecz, czy też jego dziób...
...na odpowiedź na to pytanie przyjdzie jej jeszcze trochę poczekać, bo pusty zrobił unik w prawą stronę. Gdyby nie dodatkowa siła którą wywołała oburęcznym zamachem, najprawdopodobniej wpadłaby prosto w ścieżkę mrozu pozostawioną przez swojego przeciwnika. A tak to tylko wylądowała na piasku... i usłyszała czyś krzyk. I coś świsnęło jej tuż pod pachą... coś trzasnęło na górze, a koło niej opadły niewielkie kryształki lodu
-TY IDIOTO!-Usłyszała nad sobą. Obróciła się. To tamten drugi pusty darł się jakby go ze skóry obdzierali, jeżdżąc po okolicy jak nakręcony. Najwidoczniej na ten moment nie był w żaden sposób zainteresowany walką, ale najwidoczniej strzelał po okolicy tymi kolcami jak opętany, bo i jej towarzyszowi się dostało... ale wstał. Jakoś. Dobra strona jest taka, że i tamtemu nad nią się oberwało. I zaświecił ponownie niebieskimi oczyma... ale zaobserwowała jedną rzecz. Lodowy pancerz osłabł, i nawet miał odsłonięte jedno miejsce na jego prawym obojczyku. Miał dziwnie białą skórę... ale przynajmniej problem jego zbroi miała po części za sobą. Zrobił szybki zamach... i chyba miała bardzo mało czasu na reakcję. Zwłaszcza, że jego skrzydła się powiększyły.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 5 Kwi 2013 - 13:19

Ból. Uczucie przeszywające go od środka, utrudniające myślenie. Jednak uczucie to nie budziło w Rippie żadnych negatywnych bodźców, przy najmniej nie tym razem. To co zaplanował udało się, cóż... Nie do końca tak jak to sobie obmyślił, wynik był jednak więcej jak zadowalający. Rippa zaczął przyglądać się miotającemu się po okolicy pustemu. Był to widok dość zabawny, przynajmniej dla pustego o czarnym futrze. Teraz albo nigdy, nadszedł czas by ostrze zasmakowało ciała kolejnej ofiary, dodatkowo faszerując go dodatkowymi chemikaliami, już teraz jest osłabiony z powodu bólu który odczuwa w swym wnętrzu. Gdy czas jego reakcji zostanie zwiększony nie będzie z niego już żaden przeciwnik. Nie można być jednak całkowitym optymistą zawsze coś może pójść nie tak.
Pusty skoncentrował swoją energię w swym pancerzu, utwardzając go. (6 PR na Wytrzymałość)
Szybkość nie była mu już zbyt potrzebna gdy jego przeciwnik jest w takim stanie. Rippa postanowił zaszarżować na przeciwnika wypatrując luk w jego pancerzu, innymi słowy miejsca gdzie mógłby wbić swe ostrze. Zamierzał wykonać jedno proste cięcie a następnie odskoczyć jak najdalej. Podczas walki nie można, być zbyt chciwym, owszem należy brać to co ci się należy. Jednak nic poza tym. Zbyt łapczywe akcje zwykle kończą się niepowodzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Nie 7 Kwi 2013 - 16:45

Ich przeciwnikom wyraźnie brakowało koordynacji, co przy atakach z takim zasięgiem było niebezpieczne nie tylko dla celu właściwego. Jeden z przykładów miała teraz- kolec, który był prawdopodobnie przeznaczony dla jej tymczasowego sprzymierzeńca trafił Pustego, z którym walczyła. Kolejną rzeczą wartą odnotowania było to, że zdolność regeneracji najwyraźniej dotyczyła jedynie skrzydeł. Miała już cel, teraz trzeba było się do niego dostać. Widziała atak Pustego już trzy razy i wiedziała czego się spodziewać. Lodowa chmura i sople za nim. Zaatakuje ją bezpośrednio i odsłoni te ostatnie wzlatując w górę. Czyli zostaje jej bardzo mało czasu. Utrzymywała wzmocnienie swojego ciała (20 rei rozdane jak wcześniej). Zaszarżowała ponownie w jego stronę, ale tym razem zamiast uderzać bezpośrednio zamierzała uchylić się w powietrzu na prawą stronę przeciwnika i uderzyć w odsłonięte miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sro 10 Kwi 2013 - 13:24

???

Jej przeciwnik był naprawdę wściekły. Jego niebieskie oczy błyskały ognikami, i raczej nie zamierzał się hamować jeżeli chodzi o atak. Zauważył, że zamierzała go zaatakować, mimo to stał dalej w jednym miejscu. Czekał z atakiem do ostatniej chwili, tak samo jak ona, chociaż akurat nie miała tutaj zbyt wielkiego wyboru biorąc pod uwagę jej niewielki zasięg. W końcu jednym wykonał wymach... i tego nie można było przewidzieć. Stało się parę rzecz. Wbrew jej krótkiemu doświadczeniu w walce z nim, podmuch wiatru odepchnął go na dość sporą odległość. Po drugie, skrzydła mu się zmniejszyły do poprzednich rozmiarów. Po trzecie, zamiast wydłużyć swoją mgłę, wypuścił setki, jak nie tysiące małych lodowych gwiazdek, przed którymi nie za bardzo miała jak się obronić poza zasłonięciem oczu by przypadkiem nie oślepła. Jednak miała te gwiazdki niemalże wszędzie z przodu. Upadła na ziemię nie panując nad swoim ciałem... i zapewne trzeba będzie się pozbyć tychże zanim wykona jakikolwiek ruch. Co gorsza jednak, większość pocisków leciała w stronę Rippy, który... (-35 HP)

Rippa

Naładować się po raz ostatni Reiatsu. Wielce prawdopodobne, że później będzie mu ciężko nad sobą panować, gdyż pozbawienie siebie właściwie całego wolnego Reiatsu bardzo pobudzało apetyt. Jednak... miał jeden, zasadniczy problem. Może to dlatego, że tamten wciąż się kręcił, ale nie mógł znaleźć żadnych słabych punktów. I z tego co zauważył, jakoś nie ubywało mu kolców gdy strzelał, czyli dalej miał na sobie ten wielce upierdliwy pancerz. Jednak przeciwnik stanął, ba, i to przodem, wiec nie miał takiego problemu. Owszem, mógł kontratakować, ale należało korzystać póki był jeszcze oszołomiony. Więc ruszył do niego jednym susem i zamachnął się chcąc wykonać to cięcie. Tamten już, pomimo bólu, szykował się do wykonania kontrataku, jednak Rippa był szybszy - wykonał cięcie od jego obojczyka do środka klatki piersiowej. Usłyszał warkot jeżozwierza, więc mógł odsko...
...coś poszło nie tak. Pomimo pancerza poczuł ból w bardzo wielu miejscach. Wiele bardzo drobnych elementów przeszyło jego pancerz z reiatsu i wbiło się głęboko mu w plecy, powalając go tym samym na ziemię. Uderzenie było tak silne, że powaliło go na ziemię. Jeszcze nigdy tak mocno nie dostał w jednej chwili. Prawie pozbawiony sił życiowych, nie miał reiatsu, nie miał jak się bronić... i był zdany na łaskę przeciwników (-30 HP)

Wszyscy

Pusty i Shinigami obydwoje leżeli na ziemi przy swoich przeciwnikach. Łabędź co prawda nie stracił czujności, lecz stężenie jego pewność siebie w powietrzu można było wręcz kroić nożem. Fuu widziała, co udało mu się zrobić - była w tym momencie właściwie zdana tylko i wyłącznie na siebie. Chyba, że pozwoli tamtemu się posilić, wtedy będzie miała jeszcze parę chwil na ewentualnie dojście do siebie. Rippa poczuł się na tyle lepiej, by wstać... jednak czy będzie w stanie cokolwiek robić - to już inna sprawa. Nie dowie się póki nie spróbuje, prawda?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sob 13 Kwi 2013 - 8:53

Przynajmniej go trafił. Powtarzał sobie w myślach leżąc na ziemi. Więc to miał być koniec ? Zarówno jego siły życiowe jak też Reiatsu stały na dość niskich poziomach. Czy zamierzał się poddać ? Nigdy. Zanim się podniósł w umyśle starał się ułożyć plan dalszych działań.
A może udać martwego i ciąć w pysk przeciwnika, gdy ten będzie chciał zasmakować ciała Rippy ? Nie. Przeciwnik zapewne będzie mógł wyczuć tą resztkę energii która mu pozostała.
Co robić ? Krzyczały głosy we wnętrzu czaszki potwora. Uciszył je jedną myślą. Jeśli trafił przeciwnika swym ostrzem, to zapewne czas jego reakcji został już odpowiednio wydłużony. Rozmiary przeciwnika na pewno nie były sprzyjające dla szybkości rozchodzenia się trucizny w organizmie jeża. Zaparł się swym ostrzem o ziemie i wstał. Był pewny że zdoła zrobić chociaż tyle. Stał więc zgarbiony na przeciwko swego rywala. Najpotężniejszej istoty z którą było mu się do tej pory zmierzyć. Udało mu się zauważyć iż człowiek również padł na ziemię. Nie było to jednak dla Rippy teraz ważne. Istotniejszym było dla niego zniszczenie wroga - unicestwienie piekielnego jeżozwierza. Nie widział innego rozwiązania jak próba ucieknięcia się do podstępu. Kipiał złością i głodem, spróbował jednak utrzymać czynniki te na wodzy. Zrobił dwa kroki w kierunku przeciwnika, po czym niby z wycieczenia padł na ziemię. Miał głęboką nadzieje iż przeciwnik nie jest istotą podobną do Rippy, on w tej sytuacji natychmiastowo dobił by swą ofiarę, by ta nie miała nawet najmniejszych szans na kontratak. Liczył na to iż jeżozwierz zechce zbliżyć się do niego i wygłosić jakiś bezsensowny monolog, bądź zechce pożreć go natychmiastowo. Liczył na to iż jego przeciwnik zbliży się do niego na tyle, by mógł on wystrzelić zw swych gruczołów wiązkę jadu, lub jeśli tego zabraknie użyć jednej ze swych broni naturalnej - szponów bądź ostrza - do wydobycia mózgu przeciwnika z jego obleśnej czaszki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Czw 18 Kwi 2013 - 15:51

Okazało się, że Pusty miał jednak dużo więcej strategii. W dodatku dużo skuteczniejszych niż poprzednie ataki. Gdyby nie to, że w ostatniej chwili zasłoniła twarz rękami, prawdopodobnie w najlepszym przypadku byłaby jedynie ślepa, w najgorszym- martwa. Gwiazdek było jednak za dużo i każda boleśnie wbiła się w jej ciało. Ból był tak silny i dochodził z tylu miejsc, że zwyczajnie straciła władzę nad członkami i spadła na ziemię. Czuła, że nawet oddychanie sprawiało niemiłosierne ukłucia i wolała nawet nie wyobrażać sobie, co się stanie gdyby ruszyła ręką lub nogą. Musiała się jednak ruszyć. Jej przeciwnik prawdopodobnie szykował się już do pożarcia jej, na co nie zamierzała pozwolić. Nawet jeśli musiała zrobić coś, co było bardzo niebezpiecznie i obiecała więcej tego nie próbować.
*Jeśli chciałaś do tego doprowadzić krępując Cirno i nie pozwalając jej mi pomóc to Ci się udało... Przepraszam Cirno, muszę...*
Skorzystała z reiatsu aby podnieść ciepło własnego ciała co powinno pozbyć się jakiejś części lodowych gwiazdek i sięgnęła po maskę umieszczoną przy pasie. Co miało się stać, niech się stanie. Albo zostanie pożarta albo straci zmysły. Nie zamierzała jednak oddać ciała bez walki, czy to Pustemu wewnątrz czy na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Wto 23 Kwi 2013 - 9:38

Rippa

Realizacja pierwszej części planu przebiegła pomyślnie. Przede wszystkim - udało mu się podnieść, czyli to uczucie nie było fałszywą nadzieją daną mu przez jego mózg. Inna kwestia, że za wiele w takim stanie nie zrobi. Jego przeciwnik powoli dochodził do siebie, chociaż zapewne trucizna powoli rozchodziła się po jego organizmie. Więc przyszła pora na następną część jego planu - powalenie siebie na ziemię w jak najbardziej wiarygodny sposób. W jego ocenie wyszło mu to nadzwyczaj dobrze, zwłaszcza sposób, w jakim trzepnął czaszką o ziemię. Miał cały czas swojego przeciwnika na widoku. Ten jakby zrobił krok do przodu... ale i ustawił się bokiem. I chyba nie zamierzał podchodzić bliżej. Jakby skubaniec przejrzał jego plan. Zaraza!
-I co było wtykać nosa?-Zapytał wyciągając w jego stronę rękę. Biorąc pod uwagę, że już wcześniej pokazał jak potrafi dodać jej paru metrów długości, to sytuacja nie przedstawiała się za ciekawie.

???

-Ja nie narzekam-Stwierdziła krótko nowa istotka w jej głowie bez większego zastanowienia. Posprzeczać się z nią będzie musiała jednak później, bo miała inne problemy na głowie. Przede wszystkim, odparcie ewentualnych ataków, przygotowanie własnego... i sprawienie, by mogła się ruszać bez tego przeklętego bólu. Wykorzystała część swojego reiatsu by stopić lód zanurzony w jej ciele, ale niestety spowodowało to też wywołanie bolesnego krwawienia. Zakręciło się jej aż w głowie, ale przynajmniej mogła się poruszać (-10 HP, krwawienie zagrażające życiu). Nie miała większego wyboru. Musiała wstać, i założyć maskę. Jej przeciwnik od razu zauważył, że coś kombinuje, więc wystrzelił do niej jak pocisk artyleryjski. A niestety, jej kończyny nie były aż takie sprawne, by pozwolić sobie na zbyt szybkie ruchy...

Wszyscy

Jednak zaczęło się robić jeszcze ciekawiej. Łabędź jakieś dwadzieścia metrów przed nią zatrzymał się. Usłyszała trzask charakterystyczny dla pękającej materii, i coś śmignęło jej nad głową. Na jej oko był to metalowy pręt wystający ze środka klatki piersiowej jej przeciwnika, który był równie zaskoczony takim przebiegiem wydarzeń jak ona. Co do Rippy, to jego oponent zawahał się przez chwilę, po czym z oczami pełnymi przerażenia zwinął się w kłębek. Zaraz potem został zasypany kanonadą świetlistych pocisków, które same w siebie wprawiły w ruch jego skorupę.
Wracając do pojedynku dziewczyny - pręt zadrżał, ale stwór poleciał do przodu, co w sumie uratowało mu życie - gdyby nie to, możliwe iż zostałby rozpłatany, bo to coś uniosło się w górę i zaczęło się cofać do... kogoś, kogo Fuu kojarzyła. Był to długowłosy brunet w postrzępionym płaszczu, spodniach-bojówkach, zielonej kamizelce, białej koszuli, i cylindrze na głowie. W jednej dłoni miał srebrną laskę do podpierania... przy czym wydawała się ona o paręnaście metrów za długa, ale już wracała do właściciela, a w drugiej rewolwer z którego wylatywały świetliste promyczki, które wprawiały w ruch drugiego pustego. Pod pancerzem ptaka pojawiła się czerwona plama. Zerknął on z nienawiścią na mężczyznę, po czym poleciał w stronę swojego towarzysza
-Odwrót!-Syknął jedynie, i obydwoje czym prędzej polecieli w głąb pustyni. Nieznajomy poczekał jeszcze chwilę celując swoim sprzętem w stronę w którą udały się hollowy, i podbiegł do dziewczyny, która chwiała się na nogach.
-Aj-waj, zdrowo oberwałaś, trzeba będzie Cię szybko opatrzyć...-Zerknął w stronę Rippy. Uśmiechnął się. Wycelował swój rewolwer. Odbezpieczył. A Rippa instynktownie poczuł kolejne zagrożenie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Wto 23 Kwi 2013 - 12:58

To było niemądre, wręcz głupie. Chcąc pozbyć się bólu pogorszyła jedynie swój stan. Nie wróciła jednak całkowicie do siebie i mało brakło, a po prostu by się sama zabiła. Czuła krew cieknącą z otwartych ran ale wiedziała, że musi coś zrobić, choćby miała sięgnąć po maskę zębami. Zauważyła kątem oka, że łabędź natychmiast ruszył w jej stronę i od razu wiedziała, że jest za wolna. Jednak cios nie nadszedł. Coś śmignęło w powietrzu i ugodziło Pustego. Dziewczyna początkowo wzięła to za długi kawałek metalu. Uderzenie omal nie zniszczyło oponenta, prawdopodobnie sekunda ruchu później a byłby martwy. Długi pocisk wrócił do osoby, która go wysłała, a był to człowiek. Człowiek w Hueco Mundo, świecie Pustych. Shinigami kojarzyła go z widzenia, jednak nie mogła sobie dokładnie przypomnieć gdzie go widziała, ani kiedy. Ważne było to, że uratował życie zarówno jej jak i jej towarzyszowi. Odpędził obu oponentów, ale była pewna, że wrócą. Mężczyzna pomógł jej utrzymać się na nogach i chyba zamierzał jej pomóc... Wcześniej uśmiercając jej tymczasowego sprzymierzeńca. Układ był układem i dziewczyna nie zamierzała go łamać, poza tym pomógł jej, czyli nie może być aż tak zły i bezmyślny jak większość swojego gatunku.
Z trudem wyciągnęła dłoń w stronę rewolweru z zamiarem opuszczenia go w dół. Pokiwania głową nieznajomy by nie zauważył, bo był był skupiony na upatrzonym celu; ryzykować mówienia nie zamierzała, raz już sprowadziła nieproszonych gości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sro 24 Kwi 2013 - 19:43

Więc jego plan nie wypalił, cóż z góry skazany był przecież na porażkę. Jego przeciwnik nie był przecież idiotą. Mógł jednak zadać jeszcze jeden ostatni cios ! Czuł to, wiedział że sobie poradzi. Wtem stało się jednak coś nieoczekiwanego. Na jego przeciwnika runął deszcz dziwnych pocisków. Czyżby do walki wtrącił się ktoś trzeci ? A może to sprawka tego człeka ? Rippa ze złością obserwował, jak jego potencjalny posiłek oddalał się od niego.Tak czy inaczej w ciemnym tunelu pojawiło się światełko nadziej. Phi. Nadzieja, to takie złośliwe uczucie, czeka aż będziesz u kresu sił by się pojawić. A potem zniknąć równie szybko. Po chwili Rippa ujrzał kolejnego człeka. Osoba ta wycelowała w niego swą broń. Miał więc racje, jego zbawca może równie dobrze okazać się katem. Uniósł głowę spoglądając na swego sędziego z zaciekawieniem. Czy pociągnie za spust ? Czy Rippa okaże się dzisiaj zwierzyną ? Ten pierwszy człek widocznie był przeciwny śmierci Rippy. Ponowna nadzieja. Czy ta także będzie ulotna ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Czw 25 Kwi 2013 - 22:04

Wszyscy

Mężczyzna i Rippa przez chwilę ważyli się wzrokiem. Ich cechą wspólną była ciekawość, która to jednak po stronie pustego była zdecydowanie większa. W oczach człeka było coś dziwnego. Były lekko mętne, jak u ślepego, jednak z tego co zauważył celność miał wystarczającą. Choćby i do tego, by w niego wycelować. gdy jednak dziewczyna opuściła jego broń, nie opierał się za bardzo. Westchnął jedynie lekko i schował broń do kabury przy pasku. Czyżby pustemu po raz kolejny udało się ujść z życiem? Zerknął w bok. Truchło tamtej ofiary dalej było całe, a przynajmniej w takim stanie w jakim je zostawił. Chociaż... rany na jego ciele bardzo mu doskwierały. Będzie musiał zdobyć dość sporo energii by się wyleczyć.
-Też prawda, w takim stanie może sobie zrobić jedynie krzywdę-Tyle najwidoczniej miał do powiedzenia w tym temacie. Zaczął przeszukiwać kieszenie w swoim ubraniu, i ostatecznie wyciągnął okrągłe jasnozielone pudełeczko z maścią w tym samym kolorze.
-Może trochę szczypać-I miał rację. Piekło jak diabli, ale teraz nie miała zbyt dużo do powiedzenia, bo inaczej najpewniej wykrwawiła by się... chociaż... czy jej się wydawało, czy z jej ust wydostał się zduszony syk?!
Tak czy owak, rzucony przez nią miecz leżał parę metrów od niej, a Rippa... był pozostawiony samemu sobie. Tamci chyba stracili zainteresowanie jego osobą, więc mógł albo uciekać, albo posilić się póki miał jako-taką eskortę.

???

Cała operacja trwała jedyne pięć minut. Maść pachniała niezbyt przyjemnie, jednak miała też dobre strony - rany przestały ją boleć, krwawienie również ustało. Tylko jest to trochę dziwne uczucie, gdy ma się w miejscach gdzie jeszcze do niedawna płynęła krew coś twardego i... cuchnącego.
-Jest to opatrunek w żelu, za parę dni powinno się wygoić. Jestem Felicjan Domachowski, ale panna może mi również mówić Felix. Jestem też znany pod przydomkiem "Astrophel". Może kojarzy mnie panna z nieistniejącej już Rezydencji Szkarłatnego Diabła, gdzie byłem gościem. Naprawdę ciężko było mi złapać trop, ale tamta technika... mało kto potrafi tak modulować głosem. Proszę mi wybaczyć, ale słyszałem, iż jest panna niema?-Zapytał, na początku kłaniając się z cylindrem w dłoni. Rippa natomiast do tego czasu albo powinien być już kawałek stąd... albo właśnie kończył posiłek i mógł zacząć proces regeneracji.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 26 Kwi 2013 - 18:05

Całe szczęście nie musiała siłować się z mężczyzną i zostawił Pustego w spokoju. Trochę jej ulżyło, chociaż teraz miała drobne obawy czy dobrze robi bo nie było powiedziane czy, w zależności od tego jak szybko będzie on w stanie wyleczyć swoje rany, że nie rzuci się na nich. Teraz miała jednak trochę większe zmartwienia. Pierwsze co zaskoczyło ją tą dźwięk, jaki mimochodem wydała. Zaskoczenie spowodowało, że zachłysnęła się powietrzem zatrzymują syk w połowie. Poza tym była jeszcze kwestia tego co powiedział mężczyzna. Wiedziała już, gdzie mogła go spotkać, z pewnością wiedział też o niej. W dodatku musiało być w nim coś więcej, w końcu Remilia nie miała w zwyczaju wpuszczać każdego przechodnia. Powiedział 'nieistniejącej', czyli prawdopodobnie nikt tam nie wrócił ale nie było też powiedziane, że nikomu nie udało się uciec z Hueco Mundo. Przez głowę przebiegały jej pewne obrazy, ale nadał nie mogła sobie dokładnie przypomnieć co się działo nim pojawiła się kompletna dziura w jej wspomnieniach. Ostatnie co kojarzyła to potężny Pusty i Meiling wyrzucona w powietrze. Pozostawała jeszcze kwestia głosu. Znów, Felix powiedział 'modulować'. Jak można modulować coś, co jest i tak wymuszane przez sztuczny ruch za pomocą reiatsu. Chociaż to, co wcześniej zrobiła z głosem nie brzmiało jej jak wywołanie go, bardziej jak wzmocnienie. Kiwnęła głową w odpowiedzi na pytanie i trochę niepewnie spróbowała wyszeptać własne imię. Wiedziała, jak brzmi, a w zasadzie jak nie brzmi, bez pomocy siły duchowej więc będzie w stanie od razu usłyszeć różnicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Pią 26 Kwi 2013 - 21:37

Ucieczka nie wchodziła w grę. Ci którzy uciekają otwarcie ukazują swój strach. A ci którzy pozwalają swym lękom wyjść na wierzch, nie żyją zbyt długo tutaj, w Hueco Mundo. Pusty postarał się więc doczołgać do ciała swej pierwszej ofiary. Był wściekły, ba kto by nie był. Miał wielką ochotę na skosztowanie jednego z tych wielkich pustych, starał się zapamiętać każdy szczegół pojedynku, wszystkie karty które odkryli przednim przeciwnicy. Następnym razem - a był pewny że taki nadejdzie - będzie gotowy, zmiażdży ich tak jak miał to w zwyczaju robić z każdym przeciwnikiem. Myśl o tym iż jego przeciwnik odszedł nie załatwiając sprawy napawała Rippe obrzydzeniem. On nigdy nie zostawiłby pokonanego żywym. Zemsta to potężna siła, z jej pomocą pokonać można nawet znacznie potężniejszych od siebie.
Czołgając się w kierunku posiłku ukradkowo spoglądał na człeków, wyglądali całkiem apetycznie, póki co byli jednak poza jego zasięgiem. Zbliżył się wiec do ciała swojej pierwszej ofiary i zaczął ją konsumować. Kawałek po kawałku, jak najszybciej. By czym prędzej wznowić swoje wielkie łowy w poszukiwaniu potęgi.
Zemsta poczeka tyle ile musi, jednak nie będzie czekać nieskończoność. Lepiej więc nie narażać się zemście i gnać ku niej jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Nie 28 Kwi 2013 - 16:07

Wszyscy

Rippa mógł w spokoju zająć się konsumpcją swojej poprzedniej ofiary. Była tak samo apetyczna jak wcześniej, i z pewnością dostarczy mu całkiem sporo energii. Byle szybko, zanim ta się ulotni w przestrzeń bezkresnej pustyni. Kapelusznik jedynie chwilę mu się przyglądał, po czym jego uwaga ponownie skupiła się na dziewczynie, która to próbowała wypowiedzieć swoje imię. I ku swojemu zdziwieniu... udało się to jej! Usłyszała swój cichy szept, przez który ponownie o mały włos a by się nie zachłysnęła.
-No no no, panno Fuu, czyli plotki o cichej naturze były przesadzone!-Felix zaśmiał się... co w sumie niezbyt interesowało pustego. Skończył posiłek, i miał wystarczająco dużo energii, by chociaż w części się zregenerować. Rany na jego ciele zaczęły się zasklepiać, i chociaż nie wrócił w pełni sił do swojego poprzedniego stanu, nie musiał się przynajmniej bać o to, że przelatująca obok niego mucha urwie mu głowę. Jedyne co go zdziwiło to to, że ten pusty był dziwnie pożywny jak na to ile musiał włożyć wysiłku w jego zabicie. Ale niewątpliwie czuł się silniejszy (+35 HP, regen Reiatsu, +1 do siły)
-Tak czy owak... będziemy musieli się stąd przenieść do nieco przyjaźniejszego miejsca. Mam już naprawdę potąd tej pustyni. Dwa lata panienki szukałem po tych piaskach, i pewnie gdyby nie to wezwanie spędziłbym tu drugie tyle... hej!-Mężczyzna zawołał w stronę Rippy, dla pewności wskazując na niego ostrą stroną laski-Czy umiesz chociaż wywołać bramę na ziemię? Jak jeszcze spędzę tutaj choćby chwilę to naprawdę zacznę się złościć!-Biorąc pod uwagę co wcześniej potrafił zrobić, Rippa musiał naprawdę dobrze się zastanowić nad tym, jak odpowiedzieć na zadane mu pytanie. Zwłaszcza, że gdyby nie interwencja tamtej człeczyny zwanej Fuu najpewniej miałby spore kłopoty.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Nie 28 Kwi 2013 - 18:41

To, co właśnie się stało było jeszcze większym zaskoczeniem niż nagły ratunek. Mogła mówić bez żadnych trudności, może poza tym, że będzie musiała się przyzwyczaić. Mimo tego nagłego pojawienia się głosu nie była zbyt zadowolona, bardziej dodało jej to kolejnego zmartwienia. Nie słyszała nigdy żeby ktoś samoistnie zyskał zdolność mówienia, nie mogąc mówić od urodzenia, lub w przypadku Fuu, od powstania. Miała wrażenie, że ma głos ma związek z nową personą w jej duszy. Tamta nie była jednak zbyt skora do współpracy, więc póki co musiała pozostać przy innym, dużo bardziej rozmownym źródłem informacji. Zresztą to co powiedział już dawało ogólny ogląd na sytuację. Zasnęła na przynajmniej dwa lata i z jakiegoś powodu jej szukał. Jeśli miał coś wspólnego z Rezydencją może to znaczyć, że ktoś go po nią posłał. Był wyraźnie zaskoczony tym, że shinigami jest w stanie teraz mówić, czyli nie wiedział coś się stało w tej pustej przestrzeni we wspomnieniach Fuu. Lepsze to niż nic. Poza tym perspektywa opuszczenia tej bezkresnej pustyni była wyjątkowo kusząca.
Zwróciła się teraz do Pustego, który obecnie był w trakcie spożywania posiłku. Mówiła dość powoli i niepewnie, nie będąc zbyt przyzwyczajoną do tworzenia cały zdań.
- Dziękuję... za pomoc... i przepraszam za sprowadzenie... zagrożenia...
Ukłoniła się jeszcze i następne słowa skierowała do Felixa.
- Sama nie wiedziałam... że mogę teraz mówić. Ktoś kazał panu mnie... szukać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lord Potato




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/70  (50/70)
Punkty Reiatsu:
31/36  (31/36)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Nie 28 Kwi 2013 - 20:19

Jego siły witalne stopniowo wracały. Czuł się coraz lepiej - gdyby nie niedosyt spowodowany przegraną potyczką - mógłby nawet powiedzieć że czuje się dobrze, a przynajmniej nieco lepiej niż zazwyczaj. Energia powróciła, rany częściowo się zasklepiły, poczuł się także nieco silniejszy. Mógłby ruszyć na kolejne polowanie. Mógłby... Gdyby nie to iż kapelusznik miał najwidoczniej inne plany. Spytał go o otwarcie bramy. Był w stanie to zrobić, jednak co jeśli zaraz po tym jak użyje swej zdolności, przestanie być potrzebny ? Jego przyszłość była niepewna. Nie miał jednak zbyt wielkiego wyboru. Człek na którego ten drugi mówił Fuu, odezwał się w czasie jego przemyśleń.
Gdy dotarł do niego sens słów poczuł się zmieszany. Chwile później dławił się już śmiechem, człek dziękujący pustemu, cóż za parodia. Z jego paszczy wydobył się ochrypły chichot.
Zagrożenie ? To coś co Rippa sprowadza na siebie sam wielokrotnie. Tylko zagrożenie może przynieść postęp. Niema innego sposobu na stanie się silniejszym niż pogoń za niebezpieczeństwem.
- Umiem. - Rzekł spoglądając na człeka płci męskiej.
Jakby na pokrycie swych słów skoncentrował się i spoglądając na piaski pustyni postarał się zmaterializować bramę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Sro 1 Maj 2013 - 11:00

Wszyscy

Mężczyzna również ledwo co powstrzymywał śmiech. Najwidoczniej i dla niego takie zachowanie wydawało się absurdalne. Jednak na tym się skończyło, najwidoczniej nie zamierzał mu robić krzywdy bez potrzeby. Więc pozostało mu tylko skoncentrować się i wywołać bramę do świata żywych. Chwilkę mu to jednak zajmie...
-Taaaaak... znajomy pracodawcy-Felix nie wydawał się być zbyt zachwyconym, że to mówi-Prawdę powiedziawszy miałaś się u niego znaleźć ZANIM zaczęło się to piekło. Ale pojawiła się ta Mima... potem ją zamknęli... potem Rezydencję szlag trafił, wioskę tamtych też... ohhhhh...-Zerknął na nią lekko przestraszony-Chyba nie powinienem był tego jeszcze mówić... słuchaj, na pewno Ci wszystko powiedzą na miejscu, ale do tego czasu się zachowuj jakbyś niczego nie słyszała, dobra? Jak jeszcze czymś podpadnę to może być ze mną kiepsko...
W międzyczasie Rippa otworzył bramę. Nie miał z tym zbytniego doświadczenia, ale instynktownie wiedział co należy zrobić. Kosztowało go to nieco energii (-5 PR) jednak poszło mu wystarczająco sprawnie. Kapelusznik klasnął w dłonie zadowolony
-No i wybornie! W nagrodę podzielę się czymś z Tobą. Jeżeli to Ty obudziłeś tą dzieweczkę, to narobiłeś sobie naprawdę potężnych wrogów. Mnóstwo takowych. Więc... uważaj na siebie, jak sądzę!-Wyciągnął po tym pudełeczko z dwoma sterczącymi antenkami. Przystawił je do przejścia. Czarna masa w niej zaczęła się poruszać w nieco innym tempie niż wcześniej.
-No... mam nadzieje, że nie wyrzuci nas zbyt daleko... lecimy, czy chcesz jeszcze się popatrzeć na księżyc?-Zapytał Fuu w półkroku do środka przejścia.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Północna pustynia   Today at 7:42

Powrót do góry Go down
 
Północna pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog