IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stołówka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Yoshizaki Katsuko





Mistrz Gry : Misza

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/100  (85/100)
Punkty Reiatsu:
56/210  (56/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 5 Lip 2011 - 21:21

-Żeby to było ostatni taki żart. - powiedziała, jej ton trochę się zmienił. Był poważny. Po chwili jednaka uśmiechnęła się. -Nie uważam Cię za takiego. Mam po prostu złe wspomnienie... - ucięła temat.

Szatynka wyminęła Murogę i poprosiła o sobę, jakieś mięso oraz sok pomarańczowy. Nie czekała długo i po chwili odebrała tacę. -A co dla Ciebie, kochanieńki? - pytanie było krótkie, zwięzłe i na temat.


Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muroga Hyoma




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
56/56  (56/56)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Czw 7 Lip 2011 - 10:45

/ Oho, nie zauważyłem, że post poszedł, sorki ^^' /

Chłopak tylko energicznie pokiwał głową, kryjąc zmieszanie. Szybko jednak powrócił jego radosny nastrój, bo oto przyszła jego kolei wybrania sobie jedzenia.
-Tą rybkę i sok pomarańczowy.- Powiedział wskazując na wyśmienicie wyglądającego karpia. Miał do nich słabość i gdy tylko go dojrzał, wiedział, że to ten jedyny.
Teraz przyszło im znaleźć jakąś miejscówkę. Tu Hyoma przejął inicjatywę i ruszył w narożnik, gdzie znajdowało się duże okno, pozwalające na spoglądanie co też dzieje się na zewnątrz. Postawił swoją tackę, po czym ruszył do przeciwnego krzesła i odsunął je szarmancko.
-Pozwól, że się zrehali.. zherabi... yyy, że pomogę.- Elegancko wybrnął z chwilowej niedyspozycji słownej, czekając na dziewczynę. Co prawda korciło go by wykorzystać stary jak świat żart z odsunięciem krzesła, jednak ostatkiem sił powstrzymał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshizaki Katsuko





Mistrz Gry : Misza

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/100  (85/100)
Punkty Reiatsu:
56/210  (56/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 13 Lip 2011 - 17:29

-Chyba zrehabilituję. - chwilowe zająknięcie się chłopaka rozbawiło trochę jego towarzyszkę. -Dziękuję - powiedziała gdy chłopak zasiadł na przeciw niej. -Smacznego - dodała rozdzielając pałeczki i biorąc się do jedzenia zamówionego dania.

Po dłuższej chwili milczenia szatynka zagadnęła do Hyomy. -Czym się interesujesz? - pytanie to było dość niespodziewane, przynajmniej tak przez chwilę myślał fioletowo włosy. Po chwili zastanowienia jednak postanowił odpowiedzieć


Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Czw 29 Wrz 2011 - 17:23

Varsoth Volmund

Szczęśliwie Varsoth był jednym z pierwszych obsłużonych tego dnia klientów stołówki. Ominęło go więc sterczenie w nieprzyzwoicie długiej kolejce, które nieraz zajmowało większość przerwy obiadowej.

Z tacką, może nie najsmaczniejszego, ale za to całkiem pożywnego jedzenia, stał teraz na środku dużej sali wypełnionej kilkunastoma stolikami.
Większość z nich była jeszcze wolna, tak więc mógł spokojnie mieć cały stół wyłącznie do swojej dyspozycji.
Z jego grupy tylko dwie osoby zasiadały już przy obiedzie. Była to dziewczyna z pierwszego rzędu i ów grubasek, który chrapał pomiędzy krzesłami przed teorią.
Musieli być naprawdę szybcy skoro udało im się tak prędko otrzymać posiłki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pią 30 Wrz 2011 - 15:23

Varsoth bez namysłu zajął pierwszy z brzegu pusty stolik i zabrał się za jedzenie. Starał się nie jeść zbyt szybko i łapczywie, by uniknąć późniejszych "komplikacji". Zadowolony z chwili spokoju, posilał się rozmyślając o reszcie dnia. Prezentowała się znacznie lepiej niż te trzy godziny, które już minęły. Jednocześnie postanowił, że po powrocie do domu przemyśli swoją sytuację i postawi sobie twarde cele. Zamierzał dać z siebie wszystko, by przewyższyć swych przeciwników...czyli chyba wszystkich. Tak jak podejrzewał, pozostali uczniowie zupełnie stracili zainteresowanie jego stolikiem.
-I dobrze - mruknął. -Przynajmniej tych paręnaście minut względnej ciszy i wytchnienia.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 3 Paź 2011 - 12:40

Varsoth mógł w spokoju zająć się posiłkiem. Jego "renoma" miała tą zaletę, że zawsze miał wokół siebie dużo miejsca. Żadnych natrętów męczących go swoim towarzystwem.
W pewnym momencie do sali wkroczył Isamu. Cały czerwony na twarzy, z ciemnymi plamami odznaczającymi się na jego mundurku. Widać było sensei Zori uznał sto pompek za nieco zbyt łagodny wymiar kary.
Chłopak ustawił się w kolejce rzucając wyzywające spojrzenia wszystkim tym, którzy gapili się na niego nazbyt otwarcie.
Przerwa obiadowa chyliła się ku końcowi i przeszłaby całkowicie bez echa gdyby...
-Ej ty! Dzikus. Zwierzęta powinny jeść z podłogi, a nie zajmować miejsca przy stole porządnym ludziom - wyzywający głos dobiegł Varsotha z tyłu.
Stał za nim jeden z tych bezimiennych głupków z jego klasy. Niewysoki o niezbyt urodziwej twarzy, którą kojarzyła się najbardziej z małpim pyskiem.
Po wygłoszeniu swojej kwestii, odwrócił się z kciukiem uniesionym wysoko do góry, czemu towarzyszył wybuch śmiechu przy stoliku zajmowanym przez koleżków małpiszona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 3 Paź 2011 - 14:20

Varsoth przez długie lata zdążył przywyknąć do takiego traktowania. Z irytującym wręcz spokojem dokończył posiłek, po czym odwrócił się do prześmiewców. Wypranym z emocji głosem rzucił w stronę roześmianej ferajny, strojącej do niego głupkowate miny:

-Porządni ludzie nie mielą ozorem, nie kłapią mordą i nie wyglądają jak małpy z lasu.

Zimne jak lód oczy Varsotha mogłyby pewnie przebić ich wszystkich na wylot ostrymi soplami. Nie czekając na reakcję "towarzystwa", skierował się w stronę wyjścia ze stołówki. Miał tylko nadzieję że nie będą go prowokować do bójki. W tak grobowym humorze, prawdopodobnie nie umiałby się powstrzymać. Bynajmniej nie martwił się o zdrowie swych prześladowców - po prostu nie chciał męczyć się (albo i spóźnić) w drodze na zajęcia ze swym ulubionym nauczycielem.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sob 8 Paź 2011 - 21:38

Varsoth zdołał jedynie dostrzec, jak twarz goryla zmienia odcień na buraczano-pomidorowy.
-Do zobaczenia na hakudzie, dzikusie!- doszedł go głos z aż nazbyt słyszalną nutką wściekłości.
Przynajmniej miał na tyle oleju w głowie żeby nie wstrzymać bójki w stołówce, no i wyglądało na to, że Varsoth miał już zakontraktowanego sparingpartnera na lekcję hakudy.
Koledzy goryla również ograniczyli się do kilku wyzwisk. Tak więc droga do wyjścia była przed chłopakiem otwarta.

Jeśli udałby się do sali, w której miały odbyć się następne zajęcia. Ujrzałby nauczyciela Mito rozmawiającego z koleżanką z pierwszego rzędu.
Oprócz nich w sali byłoby tylko dwóch dalszych uczniów. Jasnowłosy chłopak, który w przeciwieństwie do większości bardziej skupiał się na nauce niż dogryzaniu Varsothowi i całkiem ładna dziewczyna, o oliwkowej cerze i ciemnozielonych oczach, ona również wydawała się w porządku. Oboje wykonywali właśnie lekką rozgrzewkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Nie 9 Paź 2011 - 17:01

Wyglądało na to, że humor chłopca może się polepszyć. Bez dłuższego zastanowienia, wszedł do sali, spoglądając na sensei'a Mito. Po raz pierwszy tego dnia oczy Varsotha miały wyraz - był to wyraz ulgi na widok ulubionego nauczyciela oraz tych nielicznych uczniów jego klasy, którzy z jakiegoś powodu nie postawili sobie za punkt honoru uprzykrzanie Varsothowi życia. Nie ufał zbytnio ludziom więc wcale nie liczył że wstawiliby się za nim... co się generalnie w jego przypadku nie zdarza. Wystarczał mu jednak cień nadziei, że nie będą pogarszać sytuacji. Człowiek o ksywce "dzikus" ma już wystarczająco nieciekawe życie.

Zdając sobie sprawę, że prawdopodobnie robi z siebie idiotę stojąc tak pogrążony w myśleniu jak słup soli, zabrał się za rozgrzewkę. Nie forsował się na siłę - nigdy nie miał potrzeby udowadniania nikomu czegokolwiek. Zależało mu tylko, by jego mięśnie były gotowe do zajęć hakudy i oczekiwanego sparingu, zaś umysł na tyle jasny i rozluźniony, jak to możliwe.

Gdy ćwiczenia dobiegły ku końcowi, był już zupełnie gotów na naukę, wlepił więc wzrok w pustą przestrzeń przed sobą oczekując na rozpoczęcie zajęć. Co jakiś czas łapał się jednak na obserwowaniu tych trzech uczniów, których zastał tu gdy przyszedł. Gdy po tak długim czasie wciąż nie usłyszał żadnego wyzwiska, poczuł coś dziwnego. Coś pomiędzy zaniepokojeniem, a ulgą. Ulgę czuł z względów dość oczywistych, czyli dzięki chwili wytchnienia. Był też jednak trochę zbity z tropu - z przyzwyczajenia wiedział już, jak postępować z ludźmi, którzy go nie cierpią i dokuczają mu. Sprawiało mu jednak kłopot obcowanie z kimś kto taki nie był.

Przez kilka chwil faktycznie poczuł się dzikusem - musiał przyznać sam przed sobą, że po prostu odwykł od ludzi. I musiał też przyznać sobie, że jakoś specjalnie mu to nie przeszkadza.

Otrząsając się z kolejnego już zamyślenia, Varsoth usiadł na podłodze i jakby przyglądając się jej, czekał na dzwonek ze spuszczoną głową.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 10 Paź 2011 - 13:07

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 28 Lis 2011 - 13:28

Jako, że wcześniejsze zajęcia zakończyły się trochę wcześniej, Varsoth i jego nowi znajomi nie musieli czekać zbyt długo na obsłużenie. Dużo ryżu, gotowanych warzyw i drobiowego mięsa, w ilości wystarczającej, aby napełnić brzuch przed zanjutsu, a najważniejsze, że wszystko to było względnie łatwostrawne.

Już na początku Kusuri wyłowiła wzrokiem Mai, która siedziała samotnie z tą swoją wielką książkę. Oczywiście zielonooka zaciągnęła chłopców do tego samego stołu.
-Wygląda na to, że mamy już własną bandę - stwierdziła wesoło, siadając obok Mai - Ehh szkoda tylko, że tutejsza kuchnia nie jest zbytnio wytrawna. Brakuje mi makaronów...

-Chyba jestem ci winien wyjaśnienie - powiedział Takaya spoglądając na Varstotha z pewnym zakłopotaniem. - Moja siostra zaplanowała sobie, że znajdzie sobie kilka osób, z którymi będzie się trzymać przez całą akademię.

-I po niej również - przerwała mu Kusuri. - To chyba dobry pomysł, co? Razem zawsze raźniej. Wiecie... można sobie pomagać w nauce i innych sprawach, a po lekcjach spotykać się razem. Właściwie liczyłam, że nasza grupa będzie sobie liczyła pięć osób, więc może byśmy sobie jeszcze kogoś dobrali?
Mai burknęła coś niezrozumiałego, Takaya uśmiechnął się przepraszająco, a Varsoth... cóż, wygląda no to, że stał się ofiarą intrygi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 28 Lis 2011 - 17:13

-Cóż, Kusuri-san... wybrałaś sobie wyjątkowo nietypowych towarzyszy. Ja nie mam większego pojęcia o...hm, relacjach międzyludzkich. Do tego jestem chyba najmniej lubianą osobą w całej akademii. A Mai-san...
Spojrzał z lekkim uśmiechem na milczącą dziewczynę, conajmniej równie zmieszaną sytuacją co on sam. Następnie znów spojrzał na zielonooką.
...jest jeszcze mniej ode mnie rozmowna. Skoro jednak Tobie to nie przeszkadza... pozostaje mi życzyć smacznego.
Z uwagą przyjrzał się swojej porcji posiłku. Nie wyglądało to źle - zdawało się być jadalne i raczej nie spowoduje uczucia ciężkości. Z zapałem zabrał się za jedzenie, zwłaszcza gdy dotarło do niego, że nie jadł ani wczorajszej kolacji, ani dzisiejszego śniadania.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 29 Lis 2011 - 13:07

- A tam. - Kusuri machnęła ręką. - Ja nie pozostawiam niczego przypadkowi, zresztą znam się na ludziach, a ty Varsoth-kun wyglądasz mi na ciekawą osobę dlatego niczego nie żałuję. Podobnie ma się sprawa z Mai-ch... tak, wiem, wiem nie miałam cię tak nazywać. Ale zaklepuję cię jako moją sparingpartnerkę na zanjutsu, ok?
-Rób co uważasz za słuszne. - Rozległ się głos zza opasłego tomiszcza.

Reszta posiłku minęła już we względnym spokoju, przerywanym tylko przez Kusuri, która od czasu do czasu rzucała kilka zdań, a to o pogodzie czy też ciężkim żywocie studenta i podłości nauczycieli zamęczających ich na zajęciach.
-Hmm a tak właściwie wiesz do już do jakiego oddziału chciałbyś trafić Varsoth-kun? - zwróciła się nagle do chłopaka, przypatrując mu się z zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 29 Lis 2011 - 17:05

Varsoth nagle zdał sobie sprawę, że nie jest do końca pewien wyboru. Choć z jednej strony ciągnęło go do oddziału drugiego - Omnitsukidou - nie wyobrażał sobie siebie sztywno przestrzegającego rozkazów i zakazów. Zbyt mocno cenił sobie wolność. Z drugiej zaś strony był zainteresowany oddziałem medycznym, który oferował więcej wolności i bardziej pasował do jego poglądów, zmarnowałby jednak tam swój talent do hakudy. Jeszcze niedawno był niemal pewien wyboru, jednak wstrząsnęło nim zdarzenie z wczoraj. Właściwie nie tyle zdarzenie, co zjawisko : ogromny siniak na twarzy Mai. Myśl, że w przyszłości może będzie mógł ulżyć jej w bólu, albo nawet uratować jej życie, coraz bardziej nasuwała chłopcu wizję nie agenta-asasyna a raczej bitewnego medyka. A teraz ma już trzy osoby którym mógłby pomagać, i jeszcze nowi uczniowie, i zwierzęta...

Rudowłosemu zakręciło się w głowie, więc postanowił odpowiedzieć wprost, zgodnie z uczuciami.

-Ostatnimi czasy jestem zwolennikiem czwartego dywizjonu. Tak, wiem, dziwnie to brzmi, i sam jeszcze do końca siebie nie rozumiem, ale... tak już jest i tyle. Wcześniej myślałem o siłach specjalnych, ale jestem w zbyt dużym stopniu indywidualistą, i nie zamierzam zmuszać się do niczego. Obawiam się, że czułbym się tam jak w klatce.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 29 Lis 2011 - 18:11

- Naprawdę? Chcesz do czwórki? To świetnie! - ucieszyła się Kusuri. - Ja też chciałabym tam trafić. Oczywiście, ta cała medycyna i kidou leczące to nie łatwe sprawy, ale pomaganie innym to właśnie coś co chciałabym w życiu robić. Byłoby fajnie gdyby obojgu udało na się tam dostać.
Zadziwiające... Jeszcze wczoraj Varsoth jadł obiad samotnie, jak też przysłowiowy palec. Zmuszony do wysłuchiwania nieprzyjemnych docinków i zaczepek przez tych mniej sympatycznych kolegów. A teraz spójrzmy, siedzi sobie w spokoju z osobami, które nie mają go za podejrzaną anomalię. Życie potrafi być jednak zaskakujące.
-Ja z kolei najchętniej wylądowałbym w dziesiątce, albo trójce. - Włączył się do rozmowy Takaya.
-Noo, a Mai pewno nie marzy o niczym innym, jak o dwunastce - stwierdziła z całą pewnością zielonooka.
-Błąd, wolę oddział ósmy - odparła obojętnie dziewczyna, zatrzaskując książkę, zza której ukazała się pusta misa po obiedzie. Zadziwiające, jako że Varsoth mógłby przysiąść, że nie dochodziły go żadne odgłosy spożywania posiłku po stronie Mai. - A teraz radzę się pospieszyć, zajęcia zaczynają się za pięć minut- oznajmiła wstając z krzesła.
-Ohh, szybko za nią, bo nie pamiętam gdzie teraz mamy lekcje. - Wyglądało na to, że Kusuri nie lubiła trać Mai z oczu, bo szybko ruszyła zaraz za nią.
Takaya westchnął i pokręcił głową.
-Wiesz, to Mito-sensei, polecił mojej siostrze, aby opiekowała się Mai. Chociaż coś mi mówi, że ta mała wcale nie potrzebuje naszej pomocy... a przynajmniej nie w obronie przed łobuzami. No ale...- Wstał i uśmiechnął się blado do Varsotha- Chyba powinniśmy ruszyć za nimi, wolałbym nie spóźnić się na pierwsze zajęcia zanjutsu, podobno sensei potrafi być bardzo surowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 30 Lis 2011 - 17:11

-Takaya-san...cholera.

Varsoth był zmuszony do błyskawicznego wyboru pomiędzy dokończeniem jedzenia a dogonieniem towarzyszy. Z powodu rozmyślań i rozmowy, trzecia część posiłku wciąż znajdywała się na talerzu, a jego brzuch usilnie namawiał go do dokończenia obiadu. Koniec końców jednak był zmuszony niemal biegiem ruszyć za blondynem, w przeciwnym wypadku miałby problem ze znalezieniem sali. Z jakiejś tajemniczej przyczyny wszystko co związane z zanjutsu wyparowało mu z głowy. Poprawił swój krótszy niż standardowy boken i opuścił stołówkę, czując jak pomstuje na niego własny żołądek.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Czw 1 Gru 2011 - 13:11

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 21 Sty 2013 - 20:42

Kazue Inugami

Tym razem Kaz nie potrzebował przewodnictwa Midori, bo studenci na korytarzu, jak jeden mąż ciągnęli w stronę stołówki. Większości z tego rozgardiaszu mocno się spieszyło, zupełnie jakby nie zdążali na obiad, lecz na wykład Zori'ego kiedy zostało ledwie kilka minut do jego rozpoczęcia.
Gdy Kazue wszedł do stołówki szybko zrozumiał pośpiech studentów.
Przed ladami, gdzie wydawano jedzenie ciągnęła się długa kolejka studentów. Wydawało się, że minie połowa przerwy zanim uda się dorwać coś do jedzenia.
Cóż, jeśli nie chciał chodzić głodny swoje musiał wystać. Po jakimś kwadransie udało mu się dopchać do miejsca, gdzie siwowłosa staruszka posłała mu bezzębny uśmiech i zapytała czego by sobie życzył.
Przed oczami pięły się najrozmaitsze dania. Do wyboru do koloru [http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuchnia_japo%C5%84ska wybierz coś sobie ;]]
Gdy już otrzymał wybrane przez siebie smakołyki, pojawił się kolejny problem, mianowicie wszystkie stoliki były już pozajmowane.
Midori, która ustawiła się przed nim w kolejce już rozeznała się w sytuacji i wskazała na dwa stoliki zajmowane przez uczniów ich grupy, a przy których były jeszcze wolne miejsca.
Przyj jednym siedziało rodzeństwo Hono, a przy drugim Ben i chłopak podobny do goryla [zapewne nowa ofiara Benjirou].
-Możemy też spróbować na zewnątrz - stwierdziła Midori wskazując wyjście na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 21 Sty 2013 - 22:13

Doskonale wiedział o tym, że następne zajęcia będą teoretyczne czyli prawo Soul Society. Jednak drugi dzień bez obiadu mógłby być ciężki dla kogoś kto potrzebuje teraz energii jak nigdy przedtem. Wszak ma przed sobą perspektywę długiego zdaje się pobytu w akademii, a tu są także zajęcia praktyczne jak na przykład wczorajsza Hakuda. Takie rzeczy mogą być wyczerpujące więc potrzebował porządnego pożywienia.
Kolejka którą zastał trochę go przeraziła i zniechęciła, jednak ze względu na własne dobro wolał odczekać ten czas po jedzenie. Dopychając się do miejsca wyboru starał się odrobinę wcześniej zorientować na co mógłby sobie pozwolić. Wybór padł szybko i gdy tylko został zapytany przez staruszkę od razu odparł:
- Poproszę Okonomiyaki. [http://pl.wikipedia.org/wiki/Okonomiyaki]
Bezzębny uśmiech wydał się odrobinę przerażający, nawet pomyślał sobie czy aby jednego z ostatnich zębów czasem nie utopiła w którejś z potraw.
Gdy już odszedł z daniem, zrobił kilka kroków i zatrzymał się. Faktycznie mieli mały kłopot wraz z zielonowłosą nimfą. Osobiście wolałby usiąść z rodzeństwem Hono, lub wyjść na zewnątrz. Wiedział, że jego obecność przy stoliku wraz z Sorami może być tam niechciana. Wolałby żeby to nie on podejmował tą decyzję.
- Zdam się na Ciebie. Jedyne czego bym nie chciał to miejsca koło Ben'a. Natomiast Ci Hono... wydają się być w porządku, ale dziewczyna chyba nie za bardzo mnie lubi po zajęciach z Hakudy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 22 Sty 2013 - 19:40

- Proszę, kochaneczku. Smacznego - zaszczebiotała pani zza lady podając chłopakowi zamówienie.
Pozostawienie decyzji odnośnie wyboru miejsca wprowadziło Midori w lekki popłoch.
Zrazu spojrzała na rozwarte dwuskrzydłowe drzwi, które prowadziły na zewnątrz. Zapewne wolała się nie wpraszać na czyiś stolik, w końcu zdawała się być raczej nieśmiałą osobę.
Decyzja, którą ostatecznie podjęła mogła więc stanowić pewne zaskoczenie.
- Lepiej wyjaśnić sobie wszystkie nieporozumienia, zanim zmienią się w coś poważnego - oznajmiła pewnie kierując swe kroki ku stołowi zajmowanemu przez rodzeństwo Honō.
- Po za tym dobrze jest zapoznać się z ludźmi, z którymi będzie miało się styczność przez najbliższe kilka lat - umotywowała jeszcze swój wybór.
Podchodząc do stolika usłyszeli, jak rozbawiony Sorata przemawiał do siostry.
- Może i jest dupkiem, ale w tych warstwach prawie każdy jest. Wyróżnia się tym, że w przeciwieństwie do tej większości potrafi coś więcej niż samo kłapanie ozorem... O, w czym mogę pomóc? - zapytał uprzejmie, gdy Midori z Kazue stanęli obok.
- Przepraszam, możemy się dosiąść? - W głosie Midori dało się usłyszeć pewne napięcie.
- Oczywiście, proszę bardzo. Akurat mamy jeszcze dwa wolne miejsca - Chłopak uśmiechnął się miło. - Będzie nam więc bardzo miło, prawda siostro?
Sorami siedziała naprzeciw brata ze skrzyżowanymi ramionami. Miała srogi wyraz twarzy, ale z tego co zaobserwował Kazue, to czerwonowłosa przez większość czasu tak wygląda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 22 Sty 2013 - 20:17

Po otrzymaniu jedzenia po prostu odszedł bez słowa. Dziękować nie zamierzał, zresztą nie za bardzo to lubił. Tak więc decyzję pozostawił koleżance, jednak po cichu liczył na to, że wyjdą na zewnątrz. Wiedział, że gdy będą jedli wraz z Sorami, prawdopodobnie może go czekać cięższa rozmowa, bądź nawet kłótnia. A nigdy nie był typem lubiącym takie rzeczy, zresztą rzadko udawało mu się wypowiedzieć argumenty które akurat ma na myśli, raczej mówił coś co jak najszybciej da mu spokój.
Wybór dziewczyny w zasadzie go nie zdziwił. Na pierwszy rzut oka wydaje się nieśmiała, ale kto wie jaka jest naprawdę. Tak czy siak skoro decyzja leżała po jej stronie to wolał się teraz do niej dostosować.
- Pewnie masz rację Midori-chan. - rzucił tylko z lekką niechęcią. - Może i to prawda, lecz mi jakoś to nie wychodziło zbyt często. - odpowiedział. Podchodząc już do stolika, nie miał najlepszego przeczucia. Szczególnie gdy usłyszał ten urywek rozmowy. Był niemal w stu procentach przekonany, że słowa Soraty były o nim. Kaz jest dupkiem? Nigdy się nad tym nie zastanawiał, ale może to prawda. Podczas gdy Midori próbowała się dogadać względem tego czy mogą zając miejsce, Kaz nie odezwał się ani słowem, tylko zastanawiał się nad tym co wcześniej usłyszał.
- Miło z waszej strony - mruknął tak, że ledwie było to słychać. Usadowił się wygodnie i zaczął konsumpcję. Chwilowo układał swoje myśli i nie wiedział zbytnio co mógłby powiedzieć. Lecz po krótkim czasie zapytał wprost.
- Rozumiem, że jesteś na mnie obrażona. Powiedz tylko dlaczego. Przez ten piasek? - jego wypowiedź brzmiała bardziej jak recytacja czyichś słów, niż jakby go to naprawdę interesowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 23 Sty 2013 - 14:53

- Piasek? Masz na myśli tą brudną sztuczkę, którą odebrałeś mi zwycięstwo? - Spojrzenie, którym Sorami obdarzyła Kaz' mogłoby wprawić w drżenie bardziej lękliwe serca.
- Nie uznaję twojej wygranej, chociaż kogoś takiego pewno to niewiele obchodzi.
Oczy czerwonowłosej płonęły gniewem, aż trudno uwierzyć, że doprowadził do tego prosty "manewr taktyczny" wyprowadzony wczoraj przez Kazuego.
Midori spojrzała lękliwe to na Kaz'a to na Sorami. Zdawała się żałować, że naciągnęła chłopaka do akurat tego stolika. Atmosfera zrobiła się zdecydowanie zbyt gęsta...
- Haha! Skąd ja to znam? - zaśmiał się Sorata, który swoim wybuchem wesołości, jakby przekłuł ten pęczniejący balon wrogości. - Ile razy siostra obrażała się na mnie tylko dlatego, że wykazałem się od niej większą kreatywnością!
-Podłe sztuczki! - syknęła rozjuszona Sorami.
- Może... - Sorata zmrużył oczy i uśmiechnął się chytrze. - Ale nie jest ważne, jak walka wygląda. Ważny jest tylko jej wynik. - Wzruszył ramionami i posłał Kazuemu przepraszający uśmiech. - Wybacz, ale moja siostra za bardzo gloryfikuje te wszystkie stare zasady pojedynków. Honor, uczciwość i takie tam staroświeckie ideały.
Płomienne spojrzenie Sorami zwróciło się na brata, który jednak nic sobie nie robił z tego, że znalazł się na celowniku siostry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 23 Sty 2013 - 19:56

Podczas argumentacji dziewczyny Kaz nawet nie utrzymywał kontaktu wzrokowego z nią. Starał się wyglądać na niezbyt przejętego całą sprawą. Zresztą w pewnym sensie tak było, bo chciał tylko aby dziewczyna wyjaśniła mu o co chodzi. To czy uda mu się ją przekonać do tego by się pogodzić było już sprawą drugorzędną. W czasie gdy Sorami mówiła on najzwyczajniej w świecie jadł swój obiad.
- Powiem tak: Ty nazywasz to brudną sztuczką, ja nazywam to jednym ze sposobów by przetrwać. Ciężko się oduczyć tego co działo się w rukonie, a trzeba było się jakoś bronić. - odparł swym chłodnym i ponurym głosem.
- Może i jestem dupkiem jak już zdążyliście zauważyć, ale nie zależy mi na zrażaniu do siebie ludzi. - zabrał się po tym za kontynuowaniu posiłku. Naprawdę nie miał w planach obrażania ludzi w jakikolwiek sposób. Wyszła ta sprawa ze szczurkiem i tego nie chciał zostawiać na pastwę losu. Nie mógł nie reagować na to co on robi. Jednak Sorami... urzekła go w pewien sposób tym, że przynajmniej ona chciała pomóc. Trzeba przyznać, że może i nie było to fair w stosunku do niej gdy użył piasku podczas walki, jednak nie wiedział, że tak bardzo weźmie to do siebie.
Słowa jej brata nie poruszyły chłopaka w żaden sposób. Mógł się tego spodziewać po reakcji dziewczyny na ich walkę.
- Honor i uczciwość... przynajmniej wy mogliście tego zasmakować na dworach, mam rację? Ja niestety tego nie zaznałem, lecz może podczas przyszłych walk czegoś się o tym nauczę. A ty Sorami, jeśli chcesz to gniewaj się na mnie dalej. Ja nie czuję się niczemu winny, ale mam nadzieję, że przejdzie Ci... kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Nie 27 Sty 2013 - 22:26

- Mam nadzieję, że wyciągniesz pewną naukę podczas pobytu tutaj. - Sorami obdarzyła Kaz'a spojrzeniem "srogiego nauczyciela". - Uczymy się nie tylko tego, jak walczyć czy rzucać kidou... Lata spędzone w akademii mają ukształtować nas na shinigami również pod względem mentalności. To...
- Czyli w skrócie mamy obowiązek walczyć honorowo z nawet najpaskudniejszym hollowem, jakiego będziemy mieć pecha spotkać. - Wykład Sorami został przerwany przez brata, który z uśmiechem bujał się teraz na krześle.
Sorami przez chwilę spoglądała na Soratę nieprzeniknionym wzrokiem.
- Dobrze wiesz, że nie chodzi mi o hollowy, tylko o ludzi. Wobec siebie musimy postępować uczciwie.
- Taa... powiedz to raczej tamtym przyjemniaczkom. - Wskazał na stolik stojący w pewnej odległości. Siedzieli przy nim szczurek i Kosuke. Rozmawiali ze sobą cicho, ale Kazue mógł przysiąść, że jeszcze przed chwilę im się przyglądali.
Takie typki z pewnością będą mieć nie lada trudności w zmianie swojej mentalności.
Midori w ciszy zajadała ryż. Raczej nie miała ochoty wdawać się z kimkolwiek w dysputy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Nie 27 Sty 2013 - 23:12

Nauka... to właśnie z tego powodu tutaj przebywa. Dlatego ma zamiar jak najwięcej czasu poświęcić na naukę by móc bronić innych. Nie zastanawiał się nigdy nad sposobem. Czy będzie to uczciwe czy też nie. O ile można mówić o uczciwej walce z hollowem. W końcu są to istoty niezbyt inteligentne, przynajmniej większość z nich. Kaz zawsze miał wrażenie, że ktoś kto nie został obdarzony zbyt dużymi pokładami mądrości, zwykle będzie próbował jak najprostszych metod. W dużej mierze takie zagrywki mogą być niesprawiedliwe i nieuczciwe. Tak samo jak on to zrobił podczas pojedynku. Jednak czy to naprawdę jest takie ważne?
- W końcu po to tutaj jestem - powiedział w przerwie między zajadaniem kolejnych kęsów swojego posiłku. - Shinigami w głównej mierze mają walczyć z hollowami. Te w większości nie są zbyt rozumne, wiesz o tym? Mam nadzieję, że jesteś świadoma iż one nie będą się starały grać fair i nie ukłonią się przed tym jak Cię zaatakują. - odparł niby starając się jakoś usprawiedliwić, jednak było mu to obojętne w każdym calu.
- Masz rację... Sorata. - z lekką dozą niepewności dokończył zdanie. Właśnie sobie zdał sprawę z tego iż nie pamiętał czy zostali sobie choćby przedstawieni.
- Właśnie miałem coś obmyślić na tych idiotycznych typów. Zaczynają mnie denerwować, a nie mogę przecież cały czas udawać, że jedno z zaklęć mi nie wyszło. - mimowolnie się wygadał o tym co zaszło wcześniej podczas lekcji. Dopiero potem zdał sobie sprawę z tego, iż te informacje mogą się potem rozprzestrzenić wśród szlachty, z którą rodzeństwo ma styczność codziennie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 28 Sty 2013 - 14:48

Czasami lepiej nie mówić za wiele... Midori oderwała wzrok od talerza i spojrzała na niego zaskoczona. Sorami obdarzyła szarowłosego oburzonym spojrzeniem, natomiast Sorata gwizdnął wesoło.
- To ty go uwaliłeś, zanim ta mała ścięła ciebie z nóg? Hmm... nie powiem, zajęcia z kidou to doskonały czas na takie zagrywki. - Czerwonowłosy uśmiechnął się do Kaz'a przyjaźnie.
- O tym właśnie mówiłam - rzekła cicho Sorami. - Nie możemy sobie pozwolić na takie szczeniackie zachowania. - Przez chwilę wydawało się, że dziewczyna zaraz wstanie i pójdzie donieść na Kazuego nauczycielowi. Skończyło się jednak na dezaprobującym pokręceniu głową.
- Chociaż przyznaję, że władze akademii powinny baczniej zwracać uwagę na to kogo tu wpuszczają. - Posłała niezbyt przychylne spojrzenie szczurkowi i Kosuke. Zapewne Hono miała przed oczami wczorajsze znęcanie się tej dwójki nad Maną.
- Jak chcesz to mogę podsunąć ci kilka pomysłów na uatrakcyjnienie życia tamtej dwójce. - Sorata mrugnął porozumiewawczo do Kaz'a. - W końcu naszym koleżeńskim obowiązkiem jest nawrócenie ich na dobrą drogę, a metody jakich do tego użyjemy... hmm... powinny być przede wszystkim skuteczne.
Sorami prychnęła niczym zdenerwowana kotka. Zapewne nie był to pierwszy pomysł brata, który nie przypadł jej do gustu. O ile już po pierwszym spojrzeniu można było mieć pewność, że są rodziną, to po bliższym poznaniu odkrywało się, że po za wyglądem tej dwójki nie łączy za wiele. Przynajmniej taki wniosek mógł wysunąć Kazue na ten czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 28 Sty 2013 - 16:12

Wiedział, że nie najlepiej może się to dla niego skończyć. Najwyraźniej będzie musiał się nauczyć trzymać język za zębami, bo inaczej może być z nim tutaj krucho. Rozmyślał teraz nad odkręceniem tego w jakiś sposób, a także liczył na to, że żadne z rodzeństwa nie pójdzie teraz do nauczyciela.
- Cóż można to tak określić. W pewnym stopniu było to specjalnie, lecz nie do końca. Nie miałem w planach robić czegoś takiego, ale nie jestem w stanie przysłuchiwać się temu co oni wygadują na nasz temat. - niemalże odmruknął Kazue. Kolejnej myśli dziewczyny pozwolił sobie nie skomentować. W pewnej części zgadzał się z nią, ale też nie był w stanie przeboleć obrazy osób podobnym jemu, przez dworskich pajaców. Cały czas siedział spokojny z kamienną twarzą. Niech sobie tam pójdzie naskarżyć, przecież za coś takiego raczej go nie wywalą. A nawet jeśli to cały czas mógłby utrzymywać, że był to wypadek przy pracy niezbyt rozgarniętego ucznia.
- Co racja to racja. Myślę, że nie powinno być tu dla nich miejsca, a przynajmniej w tej klasie. - odpowiedział.
- Jeśli na jakikolwiek wpadniesz, daj znać. Na pewno je rozważę. Widzę, że niektórzy także potrafią stanąć w obronie innych. Dzięki za ofertę. - spojrzał na Soratę i obdarzył go czymś w rodzaju lekkiego uśmiechu. Chłopak zdecydowanie o wiele bardziej zainteresował Kaz'a. Był bardzo otwartą osobą, a także w jakiś sposób pomocną. Nie wyglądał też na takiego który by się wywyższał ze względu na swoje urodzenie. Wręcz przeciwnie, w końcu pozwolił Kazuemu zjeść razem z nim posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 28 Sty 2013 - 16:48

Usta Sorami zmieniły się w dwie cienkie linie, kiedy spoglądała na brata. Zmarszczyła brwi i uniosła nieco głowę, sztyletując krewniaka wejrzeniem niebieskich oczu.
- W obronie... innych - wycedziła zimno, na co Sorata z uśmiechem zakłopotania wzruszył ramionami.
- Cóż mogę powiedzieć... taki właśnie jestem.
Tymczasem ich stół minął "student goryl". Na jego ciemnej twarzy wyraźnie malowała się irytacja, której powód zaraz zresztą ujrzeli.
- Proszę poczekać, Nobu-san! Mam jeszcze parę pytań! - Benjirou szybko dogonił wielkiego ucznia, który bynajmniej nie wydawał się z tego powodu zbyt szczęśliwy.
Zresztą nie tylko ta dwójka wstała od stołu. Pomału stołówka pustoszała coraz bardziej.
Studenci kończyli posiłki i zaraz ruszali ku wyjściu, bowiem przerwa miała się ku końcowi.
- Umm... chyba powinniśmy się zbierać - rzekła nieśmiało Midori, tym samym odzywając się po raz pierwszy od jakiegoś czasu.
- Ech... co my teraz mamy? Ach. tak... prawo - odezwał się Sorata drapiąc się w roztargnieniu po karku. - Nie brzmi zbyt zachęcająco... Zastanawiam się czy samemu nie zagospodarować sobie czasu.
Sorami uniosła się szybko, gwałtownie odsuwając krzesło. Minęła siedzącego Kaz'a i podeszła do brata. Oparła ręce na biodrach i wbiła w niego płomienny wzrok.
-Przyrzekłam dziadkowi, że będę cię pilnować, a dobrze wiesz, że dotrzymuję obietnic.
Błyskawicznym ruchem chwyciła brata za ubranie i pociągnęła za sobą zmuszając go do wstania.
- No już, już. Przecież tylko żartowałem. Naprawdę w łonie matki musiałem podebrać ci całe poczucie humoru!
Midori spojrzała niepewnie na oddalające się rodzeństwo.
- Uhh... chyba powinniśmy pójść w ich ślady... To znaczy nie w taki sposób, ale zaraz faktycznie jest koniec przerwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 28 Sty 2013 - 20:56

O pomocy innym Kaz wspomniał tylko ze względu na swego rodzaju grzeczność, oraz dlatego, że nie mógł znaleźć innych słów. Po wyrazie twarzy siostry i wymianie zdań między rodzeństwem, można było odnieść wrażenie jakby Sorata nie robił nigdy niczego dla innych, a Sorami dobrze o tym wiedziała. Podczas nauki w akademii będzie czas się o tym przekonać i zobaczyć kto jaki jest naprawdę.
Widok Benjirou goniącego swoją kolejną ofiarę był dla Inugamiego komiczny. Trzeba było przyznać, że był wytrwały w swoim zdobywaniu informacji o innych i nie zrażał się po porażkach. Kaz miał tylko nadzieję, że w najbliższej przyszłości nie będzie miał okazji do zwierzeń temu dziwakowi. Wszak nie miał na to najmniejszej nawet ochoty. Swoje sprawy trzymał tylko i wyłącznie dla siebie, starając się nikogo nie wtajemniczać w nie.
- Cóż, chyba masz rację Midori-chan - rzucił szarowłosy kończąc swój posiłek.
- Nie narzekaj, w końcu wszystko nam się może przydać w późniejszym życiu, więc dobrze było by znać przynajmniej prawo społeczności w której żyjemy. - argumentował konieczność chodzenia na lekcje do profesora Zori'ego. Sam raczej pozytywnie zapatrywał się na każde zajęcia, choć trzeba przyznać, że o wiele bardziej wolał te praktyczne niż teoretyczne.
- No faktycznie, masz rację - odrzekł do Midori i ruszył za rodzeństwem do sali lekcyjnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 29 Sty 2013 - 15:14

W istocie dość pechowo ( a może i nie) się składało, że wykłady z prawa SS mieli właśnie z profesorem Zori'm. Zapewne dlatego też nie widzieli na stołówce nikogo znajomego ze swojej klasy. Cóż, celowe spóźnienie się na zajęcia z akurat tym sensei'em ocierało się o masochizm, a jako, że Kaz i Midori się do takich person nie zaliczali, to szybko podążyli do sali wykładowej.

http://bleach.iowoi.org/t1175p120-sala-wykadowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stołówka   Today at 7:40

Powrót do góry Go down
 
Stołówka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com