IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stołówka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 25 Cze 2013 - 10:33

CZaras

Stołówka, prawdopodobnie ulubione pomieszczenie akademii dla większości studentów. Gdyby jeszcze tylko nie trzeba było stać w tej przydługiej kolejce to już w ogóle byłaby bajka. Jednak, gdy już siadało się z tacką pełną jedzenia to dochodziło się do wniosku, że warto było swoje odstać. Po stołówce szmery rozmów mieszały się z podzwanianiem pałeczek. W powietrzu zaś mieszały się aromaty najróżniejszych potraw.
Natsuo siadł ze swymi dwoma nowo poznanymi koleżankami.
Shiori zaczęła rozglądać się po sali za nie wiadomo czym, podczas, gdy Ran ze spokojem zajęła się swoim obiadem.
- Teraz mamy wykład z prawa, tak? - Shiori zwróciła się do koleżanki.
- Tak, prawo Soul society z profesorem Zorim - poinformowała Ran, na co Shiori skrzywiła się nieznacznie.
- Super... kolejne półtorejgodziny męki z tym potworem. Jeszcze od wczoraj boli mnie nadgarstek... No ale, może pomówmy o czymś przyjemniejszym... Słyszałam, że mieszkasz w akademiku Natsuo-san? Powiedz... czy to prawda, że po pokojach biegają wam szczury?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 25 Cze 2013 - 14:02

- Za tego kogo będziesz chciała. To nie jest rzecz przypadku, lecz Twój samodzielny wybór. - Powiedział z szerokim uśmiechem na twarzy do Shiori odpowiadając na jej pytanie. Druga wypowiedź brązowowłosej niekoniecznie spodobała się Natsuo, lecz dziewczyna szybko się poprawiła nadrabiając błąd ładnym uśmiechem.
- Skoro tak ładnie prosisz to ciężko odmówić, pójdę z Wami zjeść. - odpowiedział żartobliwym tonem z wesołym uśmiechem na twarzy na trzecią wypowiedź Shiiori. Na słowo "wykład z Zorim" serce Natsuo niemal się zatrzymało, a ręka operująca na widelcu/łyżce już na pewno.
- Ja nie mogę. Mógłby opatentować te maszynkę do kserowania notatek, której używa sensei Kuronomatsuki. Swoją drogą ciekawe kto dzisiaj od niego oberwie i za co. - powiedział na koniec przybierając teatralnie zamyśloną minę. Na wspomnienie o szczurach Natsuo zaśmiał się szczerze, lecz nie w ten sposób by wyśmiać. Po czym odpowiedział:
- Tak mieszkam w akademiku. Naprawdę sympatyczne miejsce. Po pokojach szczury nie biegają, a przynajmniej ja żadnego przez cały dzień pobytu nie spotkałem. Chcecie to możecie do mnie przyjść i jakiegoś spróbujemy wytropić. - powiedział z głupawym uśmiechem. Cały czas cisnęło mu się na usta, by wspomnieć, że zamiast szczurów biegają nadzy studenci, ale jakoś udało mu się powstrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 25 Cze 2013 - 16:03

Shiori wzruszyła ramionami.
- Ja wychylać się nie zamierzam. Zori potrafi być naprawdę przykry...
Zori jako nauczyciel miał reputację, której nie powstydziłby się wyjątkowo złowieszczy hollow. Wszyscy mówili o nim albo z gniewem, albo ze strachem. Ciekawe czy sam zainteresowany zdawał sobie sprawę z opinii jaką cieszył się wśród uczni?
Nad głową Natsuo przeleciał papierowy samolocik. Ktoś z tyłu zaśmiał się głośno i teraz miał wyraźne trudności, aby zdusić śmiech.
- Wybacz, ale raczej sobie odpuszczę - rzekła głośniej Shiori próbując pokonać harmider. - Może i szczurów tak dużo nie macie, ale zdążyłam się już nasłuchać opowieści o też waszej dozorczyni. Ponoć to taka kobieca wersja Zori'ego... Hmm. A może są ze sobą spokrewnieni?
Zastanowiła się głośno dziewczyna.
Obok ich stolika przeszedł wysoki szlachcic, który siedział obok Natsuo na rozpoczęciu roku.
Zarówno Shiori, jak i Ran na moment zapomniały o obecności Shihouin i teraz skrycie śledziły rozmarzonym wzrokiem  pięknego arystokratę.
Zresztą nie tylko one to robiły. Dziewczyny siedzące przy okolicznych stolików również wykazały spore zainteresowanie chłopakiem, który jednak niewiele sobie z tego robił.
- Ech... Hifikune Minoru -
westchnęła Shiori. - Ile bym dała żeby... - przerwała i zarumieniła się  kiedy zdała sobie sprawę, że Natsuo siedzi tuż obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 25 Cze 2013 - 17:46

Swoją drogą godny zastanowienia jest fakt kto wpadł na genialny pomysł, by osobę tak surową i radykalną, a nawet nie zawahałbym się użycia określenia brutalną dać do nauczania młodzieży, która w przyszłości ma być elitarną jednostką, której celem jest pilnowania prawa i sprawiedliwości. Pomyślał gdy zeszli na temat Zori-senseia. Porównanie pani dozorczyni do mrocznego nauczyciela rozbawiło Natsuo. Zaśmiał się krótko i powiedział:
- Cóż ciekawy pomysł. Ja bym, jednak panią dozorczynię postawił poziom niżej pana wykładowcę. Może i jest paskudna oraz ma bardzo radykalne metody, ale póki co karała za pomocą kidou za nieco... większe przewinienia niż spóźnienie się parę minut. Poza tym to dość sympatyczne miejsce. Może i pozbawione wygód dworu szlacheckiego, ale bardziej swojskie i mniej jakby... teatralne. Nie ma tam sztucznych uprzejmości. Nawet mi się podoba. - stwierdził Natsuo. Gdy skończył wypowiedź obok ich stolika przeszedł chłopak niemowa, który siedział po lewej stronie młodego arystokraty podczas ceremonii rozpoczęcia roku szkolnego czy akademickiego. Po imieniu jakim o nim powiedziała Shiori Shihouin dowiedział się, że jego instynkt w rozmowie z grubaskiem na jednej z dzisiejszych przerw zadziałał poprawnie. To on jest uznawany za największą nadzieje tego roku, za geniusza. Wszyscy mu pewnie zazdroszczą. Wysoki, przystojny, wszelkie dziewczyny są jego, do tego geniusz na roku. Ja chyba, jednak wolę nie być tak medialną postacią i przeżywać swoje wzloty i upadki. Nie potrzebuje być lepszym od niego... cholera jasna co ja pieprzę? Albo w przyszłości będzie po mojej stronie albo muszę być lepszy od niego. Inaczej nie przeprowadzę koniecznych zmian w systemie! Na drodze do spełnienia moich marzeń stoi brama, którą można wyłamać tylko w jeden sposób, przy pomocy siły. Jakby nie patrzeć na wejściu do akademii on jest przynajmniej krok do przodu przede mną. Mój ojciec powiadał zawsze, jednak że prawdziwą moc zdobywa się 5% geniuszem, a 95% ciężką pracą. Muszę, więc pracować na tyle szybciej od niego aby go dogonić, a później wyprzedzić. Minoru-san od teraz jesteś moim rywalem, bo jesteś najlepszy, a ja porównuje się tylko z najlepszymi. Taką oto skomplikowaną reakcje wywołał Hikifune i zwrócenie na niego uwagi przez dziewczęta w głowie Natsuo.
- Nie ile, ale jak wiele byś dała, ale jak wiele byś zrobiła. Słyszałem, że to dość cichy człowiek, więc raczej do Ciebie nie zagadnie. - następnie uśmiechnął się miną jakby powiedział "eureka" i powiedział:
- Mam pomysł. Chodź poznam Cię z nim. Będzie fajnie. - tu już rozpoczynał proces wstawania niemal pewien, że Shiori odmówi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 25 Cze 2013 - 18:28

Jak Natsuo przypuszczał, jego propozycja wprawiła Shiori w popłoch.
- C-co? Nie, nie! - Zamachała gwałtownie rękoma, rumieniąc się przy tym gwałtownie. - Nie teraz! Nie w takim stanie!
Ran westchnęła lekko i uśmiechnęła się pod nosem.
- A tak w ogóle... - zapytała zaciekawiona Shiori po chwili. - To ty znasz Hifikune Minoru? On jest nazywany najbardziej utalentowanym uczniem ostatniej dekady! No... i na pewno jest też najprzystojniejszy - rzekła już ciszej.
Druga z dziewczyn, Ran, również była pod wrażeniem arystokraty, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu niż koleżanka.
- Błąd. Za najbardziej utalentowanego studenta dekady uważany jest Kyūri Hayate z grupy 2-1 - wyjaśniła rzeczowo rudowłosa.
- Aaa... to ten co sam pokonał groźnego hollowa, który zaatakował grupę studentów podczas zawodów terenowych kilka miesięcy temu? Ponoć został nieźle poharatany i do dziś leży w szpitalu... - zamyśliła się Shiori.
Natsuo coś o tym słyszał, chyba od ojca. Chłopak, który obronił swoich kolegów przed wściekłym pustym został ciężko ranny i shinigami z czwórki ledwo zdołali go odratować.
- Proszę zaczekać Nobu - san! Mam jeszcze kilka pytań! - Tym razem obok ich stolika przeszedł szybko goryli chłopak, a za nim pędził wyraźnie podekscytowany Benjirou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 25 Cze 2013 - 21:31

Po przewidywalnej reakcji Shiori chłopak zaśmiał się krótko, lecz wesoło. Dziewczyny miały bardzo monotematyczne podejście do panów. O ile chłopacy z reguły mieli dość zróżnicowane gusta to panie natomiast masowo podkochiwały się w jednym osobniku. Często były to miłostki bardzo dziecinne oparte na zauroczeniu wyglądem danego chłopaka i nadawaniu mu różnych cech głeboko go idealizując. Do tego ttpu idealnie pasowała Shiori, która przecież najprawdopodobniej w życiu słowa nie zamieniła z Minoru. Arystokrata odpychał to od siebie jak mógł, lecz w głębi duszy miał Shiori tak dziecinne zachowanie. Polubił ją i jej zadziorny styl, a tu nagle pojawił się przystojniak i dziewcze nagle schowało swój cały pazur. Oczywiście Shihouin nie okazywał tego zawodu, bowiem nawet sam przed samym sobą się do niego nie przyznawał.
- To może olej wykład u Zoriego, pójdź do domu, przygotuj się jak najlepiej i na następnej przerwie pójdziemy się przedstawić? Zaproponował żartobliwie z wesołym uśmiechem na twarzy. Na pytanie brązowowłosej uśmiechnął się i odpowiedział:
- Nie, ale słyszałem trochę o nim od chłopaka z klanu Oomeda, którego chyba pasją jest zbieranie informacji na temat różnych ludzi i rodzin. O grubasku wspomniał niechętnie ponieważ go niepolubił. Na temat bohaterskiego studenta się nie wypowiedział bowiem uznał to za temat nie zdatny do posiłku. Natomiast nie zapomniał wspomnieć co sądzi na temat określania kto jest najlepszy na roku po niecałych dwóch dniach:
- Ja bym się z tym wycenianiem kto jest najlepszy tak nie rozpędzał. O moim ojcu za jego czasów mówiło się, że jest jednym z najbardziej utalentowanych studentów. On zaś natomiast zawsze mi mówił, że na sukces jako Shinigami tylko w 5% składa się geniusz, a aż w 95% ciężka praca. Także to na koniec roku może wyglądać zupełnie inaczej niż teraz. Powiedział uprzejmym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 26 Cze 2013 - 18:57

Żartobliwy ton został przez Shiori potraktowany całkiem poważnie. Zerknęła z ukosa i zmarszczyła nos.
- Chcesz mnie w kłopoty wpędzić? Opuszczanie zajęć u Zori'ego to szybka droga do trumny z tego co słyszałam.
Zori i wagary... te dwa słowa wyjątkowo się gryzły. Na wypowiedź o Oomedzie, Shiori i Ran wymieniły się rozbawionymi spojrzeniami.
- Wiesz co mówią o tym klanie? - Shiori zachichotała. - Kiedyś byli biedakami, ale zdołali dorobić się znacznego majątku i od tego czasu kolejne pokolenia korzystają z luksusów ile tylko wlezie. Głównie dotyczy to jedzenia... Prawda Ran? Przecież twoja kuzynka jest narzeczoną jednego z tych tłuściochów.
Rudowłosa skrzywiła się lekko.
- Mówi, że podczas obiadu u nich w domu stół dosłownie ugina się pod górami jedzenia... Ale akurat ten z naszej klasy wydaje się być całkiem w porządku. Zresztą ten Matsu Benjirou też ciągle wypytuje innych uczniów, tyle, że on akurat bardziej skupia się na rukończykach.
Ostatnią zaś wypowiedź Natsuo, Shiori skomentowała krótko.
- Huh, zazdrosny jesteś co?
Ran wytarła usta chusteczką i spojrzała po nich.
- Chyba już czas. Zgodzicie się, że lepiej nie ryzykować spóźnienia?
Faktycznie. Studenci pomału kończyli obiad, a część już zmierzała do wyjścia ze stołówki. Cudowna przerwa obiadowa miała się powoli ku końcowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 26 Cze 2013 - 19:54

- Żarcik. - rzucił wesoło na wytłumaczenie pomysłu wagar u Zori'ego. Po części rozbawiła, a po części zażenowała Natsuo reakcja dziewczyna. Nie pomyślała nad tym jak beznadziejnie idiotycznym pomysłem byłoby pójść się przebrać, pięknie wyglądać aby zagadać do Hikifune, lecz jedynie nad tym, że to wykład mrocznego wykładowcy. Strach przed nim był wszechobecny i dość zabawny, choć pewnie nie będzie mu już do śmiechu gdy poharatany Shinigami wkuśtyka do sali.
- Cóż całego klanu nie znam, ale ojciec tego z naszej klasy robi interesy z moim. Oznacza to, że raczej nie może być specjalnie zły czy nieprzyjemny. Samego chłopaka z naszego rocznika raczej nie polubiłem. Wydaje się taki napompowanym tym, że ma takie, a nie inne nazwisko. Wypowiedział swoje zdanie na temat Oomedów arystokrata. Ostatnia wypowiedź Shiori zdziwiła młodego Shihouin. Niestety niepozytywnie. Każde słowo krytyki lub muśnięcia tezy, że jej urojony obiekt westchnień nie jest idealny budził dokładnie taką samą reakcje "jesteś zazdrosny?". Natsuo coraz ciężej było odpychać od siebie to wkurzenie na dziewczynę iż została kompletnie ogarnięta tym żenującym, bezpodstawnym uczuciem, które z fajnej dziewczyny robiło z niej śliniącego się studenta po całej nocy kucia, a Minoru w tej metaforze pełnił rolę kawy czy też snu. Żenowało go to, lecz starał się tego nie pokazywać. Jego zdziwienie natomiast po tym pytaniu była widoczna gołym okiem. Powiedział, więc takim samym tonem jak wyrazem na jego twarzy:
- Hmm? Czemu miałbym być zazdrosny. Minoru-san jest taki cichy... wygląda na smutnego szczerze powiedziawszy. Ja natomiast posiadam prawie wszystko aby być szczęśliwym. Następnie uśmiechnął się szczerze. Wypowiedź Ran ten wyraz twarzy ściągnęła natychmiastowo.
- Ahh... już prawie zapomniałem o tym co nas czeka. Niestety masz racje, lepiej chodźmy. Powiedział zrozpaczonym tonem. Następnie wstał pokazując z głupawym uśmiechem wymowny gest, w którym rozgrzewał swoje nadgarstki przed nadchodzącą męką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro 26 Cze 2013 - 20:19

- To się nazywa dostojny chłód - rzuciła Shiori wstając z krzesła. - No, ale nie dziw się, że tak wszystkie do niego wzdychamy. W przeciwieństwie do wielu innych chłopców z wysokiej szlachty Minoru ponoć wciąż nie jest zaklepany.
Zatrzymała wzrok na Natsuo.
- A właśnie... Ty masz już kogoś? - zaśmiała się krótko, jakby chcąc zakomunikować, że bynajmniej nie zadała tego pytania w celu wybadania czy istnieje jeszcze szansa na "zaklepanie" sobie innego arystokraty.
Lecz oto zbierać się był czas, bo Zori dla spóźnialskich litości nie zna.

http://bleach.iowoi.org/t1175p150-sala-wykadowa#52197
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Nie 3 Sie 2014 - 12:45

Kovacs

Stołówka była przyjemnym miejscem, które miało dobrą reputacje wśród studentów, bo nikomu nie kojarzyło się z morderczymi wykładami z senseiem Zorim czy biegami długodystansowymi sensei'a Mito. Słowem było to miejsce neutralne. W tym pomieszczeniu mieściło się sporo stołów, przy których spożywano jedzenie oraz dłuuuuuuuga kolejka do punktu, w którym dawano posiłek na tackach. Nos Kovashi'ego nęciły tu przeróżne zapachy, które wydzielały potrawy. Razem z Hiruzenem Hiroto stanął w tej kolejce. Podczas tych długich chwil czekania zdążył zauważyć pewną rozbieżność. Usłyszał kilku szlachciców, którzy marudzili na jakość jedzenia oraz brak różnorodności tego co podają w akademickiej stołówce zaś większość rukończyków zajadała się ze smakiem. Wynikało to pewnie z przyzwyczajeń. Szlachetnie urodzeni z reguły byli na tyle bogaci, że na dworach mieli prywatnych kucharzy, którzy codziennie przyrządzali im delicje. Zaś ludność z gminu często musiała jeść naprawdę obrzydliwe rzeczy w rukongai, a niektórzy nawet przymierać głodem. Dlatego właśnie doceniali zbilansowane posiłki podawane przez tutejszych kucharzy. Tymczasem cierpliwość daltonisty została wynagrodzona. Oto dostał tackę, na której znajdowała się miska ryżu z kurczakiem w sosie słodko kwaśnym oraz troche wymieszanych warzyw w surówce. Teraz pozostało tylko wybrać miejsce siedzenia i można było wsuwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Nie 3 Sie 2014 - 16:07

-A co jest Twoją dyscypliną? - spytał Daltonista stojąc w kolejce. Był ciekaw co o sobie opowie jego kompan. W końcu nadeszła upragniona i doszli do punktu wydawania posiłków. Kovashi nawet nie zdawał sobie sprawy jak bardzo jest głodny. Najbardziej dobitnie uświadomił sobie to w momencie w którym na jego tacy znalazło się jedzenie. Poczekał moment na Hiruzena żeby ten również wziął swój posiłek i razem wybrali się na poszukiwanie miejsca. Najlepiej byłoby znaleźć stolik z wolnymi siedzeniami dla 2 osób. Poza tym przydałoby się żeby miejsce było gdzieś obok Rukończyków. Daltonista nie miał ochoty wysłuchiwać narzekań szlachty która szczerze zaczynała go już irytować. Rozejrzał się jeszcze za wężowym studentem. Postara się do niego przysiąść. Oczywiście jeśli będą koło niego 2 wolne miejsca. Kovashi nie chce zostawić swojego towarzysza samemu sobie. Kiedy podejdzie już do któregoś ze stolików spełniających wymagania spyta czy można się dosiąść. Nie chce przecież wyjść na prostaka. Kiedy już znajdzie miejsce i zasiądzie, przystąpi do posiłku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 8:35

Na pytanie Kovashi'ego Hiruzen się trochę zmieszał, lecz odpowiedział zaraz po chwili:
- Emmm... sam nie wiem... na egzaminie do akademii mówili, że nieźle kontroluje reiatsu i... chyba teoria mi łatwo do głowy wchodzi... widać było, że kędziorkowaty nie należy do ludzi, którzy lubią o sobie mówić, a chwalenie się czymkolwiek wprawiało chłopaka w zakłopotanie. Zaś co do szukania miejsca... wężowego studenta Hiroto nie dojrzał swoim wzrokiem, nie widać było również jednookiego rukończyka. Obaj wyglądali raczej na odludków, więc nie dziwne, że unikali tak zatłoczonych miejsc. Zamiast tego był przystojny blondyn z wyższej szlachty siedzący przy stole z trzema urodziwymi szlachciankami, które wyraźnie były w niego wpatrzone. W innym stoliku 4 osobowym siedziały dwie identycznie wyglądające, szlachetnie urodzone dziewczyny o ciemnych włosach i zadziornych nosach, również z ich grupy. Sama siedziała za to dziewczyna, z którą walczył na początku Hiroto. W każdym wypadku gdy już usiadł mógł wziąć się za jedzenie. To okazało się faktycznie nie rarytasem czy dziełem sztuki, ale było dobre, zbilansowane, zdrowe i pożywne. Cóż więcej powinien oczekiwać przyszły shinigami od posiłku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 9:39

Kovashi patrzył na wolne stoliki. Po krótkim namyśle postanowił zaryzykować i usiadł z dziewczyną którą odprowadził do pielęgniarki. Poczekał moment na Hiruzena i zaczął jeść. Posiłek był dobry. Może nie był to najlepsze co jadł w życiu ale na pewno lepsze niż to co zdarzyło mu się jeść w czasie jego wędrówki. W przerwie między kolejnymi kęsami zwrócił się do swojego towarzysza
- Kontrola reiatsu mówisz? To znaczy że jesteś dobry w te kidou tak? - Kovashi żywo zainteresował się umiejętnościami Kędziorkowatego. -Zawsze mnie to fascynowało - dodał jeszcze. Owszem, była irytująca ale to nie usprawiedliwiało jego zachowania. Miał lekkie wyrzuty sumienia ale wiedział, że ona raczej nie pozwoli mu o tym zapomnieć. Czekał tylko na jakiś komentarz z jej strony bo widział już w jej oczach chęć rzucenia jakiegoś. A może to tylko wymysły Kovashiego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 11:53

Na pytanie Kovashi'ego Hiruzen tylko skromnie wzruszył ramionami i powiedział:
- Nie wiem, nigdy się z nikim nie porównywałem. gdy dosiedli się do studentki, którą wcześniej znokautował Hiroto ta przerwała jedzenie i spojrzała na daltonistę spode łba.
- Jaja sobie ze mnie robisz? zapytała nadal mając w ustach trochę jedzenia po czym nie czekając na odpowiedź chwyciła swoją tackę i usiadła z impetem koło bliźniaczek, które wyglądały na zdziwione całą tą sytuacją. Z pytającą miną spoglądał też na czarnowłosego Hiruzen, który przecież nie wiedział, że rukonka wkurzyła się o przegraną, którą zadał jej Hiroto. Od konieczności opowiadania o niezbyt miłym incydencie wybawiło go odkaszlnięcie, które miało zwrócić ich uwagę, a nadeszło zza ich pleców. Gdy się odwrócili stała przed nimi piękność, którą niższy z dwójki studentów rysował na gali rozpoczynającej rok. Blondynka stała z tacką pełną jedzenia i zapytała łagodnym głosem:
- Mogę się dosiąść? Tymczasem Hiruzen sprawiał wrażenie dosłownie sparaliżowanego jej obecnością. Kovashi zauważył nawet, że chłopak lekko drżał, a oczy uciekały mu do boku. Ta zaś stała nad nimi nawet w tym stroju wspólnym dla wszystkich dziewcząt akademii i tacką jedzenia wyglądając dostojnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 12:06

Kovashi przewrócił oczami kiedy dziewczyna zrobiła scenę. Nie to, że się tego nie spodziewał. Chciał rzucić jakiś komentarz ale za jego plecami ktoś próbował zwrócić na siebie uwagę. Daltonista odwrócił się a jego oczom ukazała się blond szlachcianka. Wiedząc jakie emocje wywołała w jego koledze jej prośba Kovashi odpowiedział za nich obu.
- Jasne. Siadaj - powiedział spokojnym głosem zerkając na to na dziewczynę to na Hiruzena.
- A, i tak w ogóle to nazywam się Hiroto Kovashi. Miło mi Cię poznać - rzucił jeszcze Daltonista i przystąpił do posiłku. Z lekką ciekawością czekał na odpowiedź szlachcianki. I zastanawiał się czy jego towarzysz ma zamiar trząść się tak przez cały posiłek czy też przełamie lody i spróbuje porozmawiać z dziewczyną.
Po odpowiedzi dziewczyny i ewentualnej wypowiedzi Hiruzena, Kovashi zada jeszcze pytanie
- Skąd pochodzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 13:34

Dziewczyna udała się na tyle powoli do siedzenia na przeciwko Kędziorkowatego, że nim usiadła to Kovashi zdążył się przedstawić, a i niższy student zdołał wymamrotać coś w stylu "jestem Hiruzen" choć pewności Hiroto nie miał z uwagi na to jak niewyraźnie się wypowiedział rukończyk. Szlachcianka zaś uśmiechnęła się pogodnie i wykonała zgrabne drygnięcie jakby była na balu, a nie na stołówce akademii i powiedziała melodyjnym głosem:
- Na imię mi Hisani, z rodu Kasumi-Ouji. Mi również miło. po czym usiadła. Daltonista zauważył pewną zmianę w jej wyglądzie. Na czas zajęć fizycznych rozplątała swoją sieć warkoczy i związała włosy w kitkę, która była fryzurą znacznie praktyczniejszą. Teraz natomiast jej jasne włosy luźno opadały na zgrabne ciało. Mimo zaś wrażenia delikatności dziewczyna raczej nie była słaba. W swoim sparingu łatwo pokonała znacznie większego od siebie rukończyka. Tymczasem chwyciła pałeczki z niebywałą zręcznością pochłaniała jedzenie. Wyglądała na bardzo bogatą, lecz nie marudziła na poziom podanego jej jadła. Poza tym zauważył, że dziewczyna jadła w inny sposób niż jej koledzy ze stolika. U nich miski były ułożone dość chaotycznie zaś u niej wszystko miało swoje miejsce i zawsze odkładane było po tej, a nie innej stronie tacki. Za pewne szlachcianka w młodości nauczona została jak musi godnie się zachowywać w każdej możliwej sytuacji i tak jej to weszło w krew, że nawet poza bankietami i innymi uroczystościami zachowywała się w ten sposób. Hiruzen natomiast z każdą chwilą stawał się nieco pewniejszy siebie. Ledwie po parunastu sekundach jego wzrok wrócił na miejsce, a jeszcze troche dalej przestał się trząść. W Hisani wpatrzony był na tyle, że raz pałeczkami nie trafił do ust co ku jego ogromnej radości nie spostrzegła bogata koleżanka. Gdy dziewczyna usłyszała pytanie Kovashi'ego spojrzała na niego swoimi jasnymi oczyma z miną jakby nie była pewna o co właściwie rukończykowi chodzi. Wypowiedziała się dopiero wtedy gdy przełknęła i rzekła trochę niepewnie, lecz uprzejmie:
- Cóż... jeśli o to Ci chodzi to moja rodzina mieszka w Seiretei. Następnie gdy już szlachcianka odciągnęła wzrok od jedzenia jej mądre oczy spoczęły na Hiruzenie i zauważyła jego niecodzienne zachowanie.
- Coś Ci się stało Hiruzen-san? zapytała uprzejmie. Chyba nie skojarzyła sobie zachowania rukończyka z tym co tak naprawdę pojawiło się w głowie kędziorkowatego, który wyglądał na dumnego z faktu, że blondynka pamięta jego imię. To, jednak jeszcze bardziej wybiło go z równowagi przez co wydał najpierw z siebie serie jęknięć, kaszlnięć i zacięć po czym ze sporym trudem wypalił:
- Wszystko gra panienko. Ta zaś zrobiła wyraźnie teatralnie smutną minę po czym zaśmiała się wesoło i powiedziała:
- Ojj... nie nazywaj mnie tak. Jestem Hisani. Następnie odrzuciła włosy na plecy i zapytała raźnie z ciekawością w głosie:
- A Wy? Skąd pochodzicie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 14:52

Kovashi przyglądał się nowej koleżance. Była miła i mimo ogólnej awersji do szlachty Daltonista myślał że może ją polubić. Przyglądał się z rozbawieniem zachowaniu Hiruzena jednak starał się nie dać tego po sobie poznać. Kiedy zadał pytanie zdał sobie sprawę, że nie było ono do końca przemyślane. Żeby nie powiedzieć, że bez sensu.
Daltonista uśmiechnął się obserwując zakłopotanie Kędziorkowatego pytaniem Hisani. Był to mały łagodny uśmiech informujący o dobrym humorze i o tym że scena wyglądała trochę zabawnie. Następnie przyszła kolej na pytanie szlachcianki. Kovashi spojrzał się w jej oczy tak samo jak ona jemu wcześniej i odpowiedział.
- Z 80 okręgu - starał się wyglądać przy tym przyjaźnie jednak wiedział, że w jego oczach widać emocje jakie wzbudzają w nim wspomnienia o tym niezbyt wesołym miejscu z którego pochodzi. Zerwał kontakt wzrokowy i dorzucił jeszcze -Ale dużo podróżowałem. Więc można powiedzieć, że zewsząd - po czym uśmiechnął się w stronę Hisani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon 4 Sie 2014 - 16:15

- Zazdroszczę... powiedziała dziewczyna z rozmarzonym wzrokiem - W sensie podróży... mnie nigdy nie pozwalano wyjść poza dwór samemu. naprostowała od razu już normalnym uprzejmym tonem. Tuż po tym Hiruzen wypalił:
- Ja też podróżowałem! z taką zaciętością i śmiałością jakby właśnie informował o osiągnięciu czegoś niesamowitego. Wywołało to na jego twarzy wiele ekscytacji, lecz chyba nie za bardzo potrafił kłamać, bo ściągnął głowę w dół i dodał - Choć niewiele. Nie tylko mina Kovashi'ego wyrażała powrót do wspomnień. I Kasumi-Ouji oparła brodę na dłoniach i chwile odleciała po czym rzekła głosem pełnym melancholii:
- Zawsze kojarzyłam sobie rukongai z wolnością... po czym spojrzała to na Hiroto to na Hiruzena swoimi ślicznymi oczyma, uśmiechnęła się łagodnie i zapytała:
- Nie chcielibyście mi o nim opowiedzieć? Jak tam jest? na twarzy miała wyraz wręcz błagalny. Widocznie panienka żywo interesowała się światem rukongai, który choć nie znajdował się daleko od jej domu, bo ledwie za białym murem to jednocześnie był tak odległy. Rodzice ze szlachty pewno bali się wypuszczać swoje dzieci do terenów poza seiretei, które przecież nie były najbezpieczniejsze. Zresztą nie było się co im dziwić, w końcu kto, by się nie martwił o swoją pociechę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 5 Sie 2014 - 9:05

Kovashi patrzył się na zachowanie Hiruzena z coraz większą sympatią dla niego. Widać było, że chłopak chce zaimponować Hisani ale nie za bardzo wie jak. Dla Daltonisty było to dość dobre bo wprowadzało go w dobry humor. Miło było popatrzeć na taką niezdarność. Kovashi nie chciał wchodzić mu w paradę, wolał patrzeć na rozwój wypadków. No i rzecz jasna trzymał kciuki za próby zaimponowania szlachciance przez jego towarzysza.
Szlachcianka była bardzo ciekawska i żywo interesowała się tym jak wygląda Rukognai. Nic dziwnego. W końcu przez całe swoje życie była zamknięta w bezpiecznych komnatach swojej posiadłości. Według Kovashiego tak właśnie marnuje się ludzi. Poprzez trzymanie ich pod kloszem. Niemniej jednak zaczął swoją odpowiedź.
- Cóż, rukognai jest wielka i wolna. Tutaj masz racje. Niezbadane połacie pól i lasów pełne zwierzyny, małe wioski w których żyją ludzie parający się najróżniejszymi zawodami. A to wszystko mieniące się tyloma odcieniami szarości. - powiedział z rozmarzonym głosem - Jednak to wszystko powoli kończy się z czasem kiedy oddalasz się od Sereitei. Koniec Rukonu to koniec cywilizacji i spokoju. Bandyci, rabunki, gwałty. Tam to codzienność. I nikt sobie z tego nic nie robi. Tylko o tym mogę Ci opowiedzieć bowiem stamtąd pochodzę i to znam najlepiej. Bliższe okręgi znam z widzenia i z relacji kilku ludzi których spotkałem. Lubię je bo było tam względnie spokojnie i rozumiem czemu Cię tak to pasjonuje. Tam naprawdę można poczuć się wolnym. Na szczęście jednak mamy tutaj kogoś kto jest w stanie opowiedzieć Ci więcej o tych ładniejszych okolicach. Hiruzen, pochodzisz przecież z 5 okręgu. Na pewno wiesz więcej o tym jak żyje się w tej dobrej części Rukonu. Możesz opowiedzieć? Sam jestem ciekaw jak tam jest - powiedział i uśmiechnął się ciepło w stronę Kędziorkowatego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 5 Sie 2014 - 11:37

Kovashi rozpoczął opowieść mając na sobie łagodne spojrzenie Hisani i raczej zazdrosne Hiruzena. To drugie z czasem przerodziło się w radosne i wdzięczne spoglądanie. Szlachcianka, bowiem przerzuciła swoje mądre spojrzenie na Hiruzena i z błagalną miną czekała, aż ten podłączy temat. Nagle, jednak stołówka zaczęła pustoszyć, a na twarzy Kasumi-Ouji pojawił się przestrach.
- Zaraz zacznie się lekcja, muszę iść. Opowiesz mi po zajęciach dobrze? zapytała kędziorkowatego, które jakby zgubił język w gębie i jedynie kiwnął głową na tak.
- No to jesteśmy umówieni. Narazie chłopaki. rzekła wesoło i nie dokańczając swojej porcji odłożyła tackę i zniknęła w tłumie idącym do akademii. Oni też już prawie skończyli posiłek, lecz Hiruzen nie wyglądał już na zainteresowanego jedzeniem. Głód minął, a chłopak za pewne myślami był już dwie lekcje do przodu gdy to zakończą się ich ostatnie dzisiejsze zajęcia. Zostały im natomiast już tylko dwa dwugodzinne wykłady. Jeden z historii Soul Society, a drugi z filozofii shinigami z Nikihisą Souzą, którego już zdążyli poznać. W każdym wypadku jeśli nie chcieli się spóźnić i skończyć posiłek to musieli się pospieszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 5 Sie 2014 - 12:03

Kovashi odprowadził wzrokiem Hisani i spojrzał na swoją tackę. Było na niej jeszcze trochę jedzenia. Wziął kilka kęsów i poszedł ją odłożyć. Powiedział jeszcze do Hiruzena.
- Hej Marzycielu. Kończ albo i my się spóźnimy. - rzucił z uśmiechem i poczekał aż Kędziorkowaty coś zrobi. Po tym wszystkim wyszedł razem z nim ze stołówki i skierował się w miejsce zajęć. Szli spokojnym aczkolwiek przyspieszonym krokiem. Daltonista nie miał problemu z odnajdywaniem się w salach Akademii. Pamiętał każdy szczegół planu dokładnie. Idąc tak rozmyślał trochę o nowo poznanej szlachciance. Była miła i sympatyczna. Kovashi dobrze czuł się w jej towarzystwie. Hiruzen tylko też.
- Wiesz z kim mamy pierwszy wykład? - zapytał swojego towarzysza Daltonista. Chciał zmienić tor swoich myśli na bardziej szkolny żeby nie przegapić wykładu. Poza tym był ciekaw kto jest prowadzącym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto 5 Sie 2014 - 15:24

- Emm, ee, słucham, mówiłeś coś? Wybacz zamyśliłem się. powiedział Hiruzen po czym już znacznie trzeźwiejszy wrócił do posiłku. Pospiesznie, lecz mało elegancko zapakował sobie do ust pare sporych kęsów jedzenie i z napchanymi polikami ruszyliście w stronę sali wykładowej. Gdy Kovashi zadał mu pytanie ten jeszcze nie pogryzł wszystkiego co sobie wrzucił, lecz postanowił, że nie ma na to czasu i z widocznym wysiłkiem połknął wszystko naraz, po czym lekko odetchnął.
- Nie za wiele. Słyszałem tylko, że jest bardzo stary i nazywa się Fukurō Shuichi. Ruszyli stosunkowo szybkim tempem do sali wykładowej, a dzięki niebywałej pamięci Kovashi'ego do obrazów nie pomylili ani razu drogi w labiryncie korytarzy. Dzięki temu znaleźli się przed drzwiami jeszcze chwilę przed dzwonkiem.

Wskakuj tutaj: http://bleach.iowoi.org/t1175p210-sala-wykadowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stołówka   Today at 19:47

Powrót do góry Go down
 
Stołówka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Forumotion.com | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com