IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sklep u Katriny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 7 Sty 2016 - 21:17

Nie zgadzał się z jej opinią. Cóż, dopiero go poznała, więc nie wiedziała jaki jest. Chłopak jednak był z reguły bardzo zobowiązany, gdy ktoś mu chciał pomóc. Ostatnią rzeczą jaką by wtedy zrobił to skłamanie.
Szczerze nie wiem czy stracił łaskę, ale wiem, że bardzo ubolewał nad tym, że Lord H nagle zniknął. Sprawiał wrażenie bardzo lojalnego sługi.
Również dojadał już jabłko, jednak zjadł je do końca wraz z ogryzkiem. (Pestki maja dużo jodu).
Hmm... Kiedy wspomniałem o Aibie strażnikowi o imieniu Taro, to również był zaskoczony. Mówił, że mógł podstawić jakąś iluzję czy coś innego. W każdym razie to były kapitan XII oddziału, więc potrafił wiele rzeczy. Również Taro go widział i potwierdził, że to on, widział go kiedyś gdy był jeszcze szeregowym shinigami. Bell mogłaby coś więc powiedzieć. Niemniej, otrzymałem informację, że zginął w czasie walki, podczas wykonywania mojego pierwszego zadania dla Victora w Torre de Mezcla. Ja jednak mam nieodparte wrażenie, że ten sukinsyn żyje i prowadzi dalej swoje chore eksperymenty. To tyle co wiem na jego temat.
Gdy mówił o Aibię, zdecydowanie było po nim widać, że się denerwował. Działał, na niego jak czerwona płachta na byka. Miał nadzieję, że Katrina nie będzie więcej o niego wypytywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 12:13

Katrina nie skomentowała już dalszych rewelacji o Aibie, chociaż przez chwile trawiła je w ciszy.
Wstała.
- Ostatnia rzecz. Pokaż mi swoją maskę.
Gdy Tanaka dał krótki pokaz mocy, Katrina kiwnęła głową.
- Wszystko się zgadza. Poczekaj tutaj chwilę, skontaktuję się z interesującą cię osobą.
Zniknęła w innym pomieszczeniu pozostawiając Yuzuru samego na kilka minut. Rozbrzmiało burczenie głodnego brzucha. Tanaka zdecydowanie nie czuł się komfortowo. Głodny, zmęczony, poraniony i na dodatek mokre kimono kleiło się do skóry powodując dyskomfort.
- Masz szczęście. Przyjęli cię na rozmowę. - Wróciła Katrina. Podrapała się po głowie. - Pewno nie znasz za bardzo miasta, co? - Nie czekając na odpowiedź Tanaki przesunęła ściankę prowadzącą do sklepu. - Chodź Kiyoko, odprowadzisz pana pod wskazany adres.
Pojawiła się czerwonowłosa. Zmarszczyła nosek patrząc na Yuzuru, jakby miała mu za złe, że z jego powodu nie pozwolono jej dokończyć porządków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 12:28

Z pewnością ważyła jego słowa i oceniała ich wiarygodność, Tanaka nie miał za to, żadnych wątpliwości, bo mówił prawdę. Chłopak bez słowa wstał i założył swoją maskę. Jednak zrobił to tylko na chwilę, nie chciał jeszcze bardziej obciążać swojego ciała, już po pierwszym użyciu skutki uboczne dają mu w kość, a tu już drugi raz w dość niedługim czasie musiał to zrobić.
Potem w ciszy siedział i czekał w lekkim zdenerwowaniu. Oby tylko się zgodzili z nim spotkać. Te myśli jednak szybko zostały przytłumione przez zmęczone i głodne ciało. Wziął jeszcze jedne jabłko i nim Katrina wróciła, zjadł je w całości.
Gdy kobieta wróciła i przekazała dobrą nowinę, odetchnął z głęboką ulgą, i wręcz podniósł się żwawo.
Yokatta desu, arigatou
Nie zwlekając, był już gotowy do drogi. Ta informacja dodała mu zastrzyku energii. Oby nie było to daleko. Tanaka pójdzie bez większych oporów za dziewczyną, oczywiście wcześniej żegnając się Katriną i jeszcze raz jej dziękując za wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 12:51

- Nie dziękuj tak szybko - przestrzegła Katrina. - Nie wiadomo czy twoje spotkanie skończy się dobrze.
Podeszła do czerwonowłosej i szepnęła jej coś do ucha. Ta kiwnęła głową i wskazała na Tanakę dając znak żeby ruszył tyłek. Wyszli na zewnątrz i co ciekawe dziewczyna nie nałożyła na siebie nawet płaszcza, a wieczór był przecież dość chłodny.
Ruszyli w zadziwiający świat żywych. Póki co za każdą wizyta Yuzuru tutaj kończyła się walką. Czy podtrzyma tą passę?
Mijali wysokie i brzydkie budynki, stojące przy czarnej jezdni metalowe powozy oraz metalowe latarnie.
O ile w Hueco Mundo nie wiele się działo tak tutaj było odwrotnie. Dużo świateł, dużo ruchu i hałasu rozbrzmiewającego nawet o późnej porze. W dodatku powietrze przesycone było brzydkim, drażniącym nos zapachem. Tanaka mógł podejrzewać, że tworzyły go metalowe powozy z tyłów których ulatywał czarny dym.
W końcu jednak zaszli w cichszą, acz bardziej ponurą okolicę. W oknach mijanych budynków paliło się mało świateł. Ściany w niektórych miejscach były pokruszone, a w innych pokryte wulgarnymi napisami. Wraz z czerwonowłosą zatrzymali się przed jedną z podobnych ruder.
- Tam na ciebie czekają. - Poinformowała, po czym odwróciła się na pięcie i ruszyła w drogę powrotną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 13:02

Mimo wszystko, Tanaka był bardzo wdzięczny, więc jeżeli to było nawet tylko spotkanie, to jednak gdyby nie jej pomoc to w życiu nie miałby możliwości, aby chociaż spróbować się z nimi dogadać. W ogóle nie znał świata żywych i sam łatwo by się nie połapał.
Tanaka rozglądał się na boki, starając zapamiętać jak najwięcej punktów charakterystycznych oraz drogi do sklepu Katriny. Z pewnością jeszcze nie jeden raz będzie musiał skorzystać z jej pomocy czy usług.
Świat żywych był naprawdę dziwnym miejscem. Zdecydowanie jednak wolał być tutaj niż w Hueco Mundo. Wszystkie te dziwne budynki, pojazdy, urządzenia. Czuł się strasznie przytłoczony, mimo wszystko jeżeli będzie musiał, to się zaaklimatyzuje. Posiadał instynkt przetrwania, więc wszędzie da sobie radę.
Dobrze, dziękuje za pomoc Kiyoko - san
Po pożegnaniu podszedł bliżej wskazanego budynku. Zapukał do drzwi i wszedł do środka. Zobaczymy kogo przyjdzie mu tu spotkać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 13:28

Drzwi wejściowe okazały się jedynie przymknięte. Tanaka ujrzał kilka schodków, za którym znajdowały się otwarte drzwi. Wszedł głębiej. Nozdrza zaatakował zapach moczu i taniego alkoholu. Pokonał schodki. Zauważył, że na parterze znajdują się jeszcze jedne drzwi, a dalszy rząd schodów prowadzi na wyższe piętro. To go jednak nie interesowało, bowiem czuł wyraźny ślad reiatsu bijący od korytarza za otwartymi drzwiami. Wszedł więc do środka. Pokonał ponury korytarz, aby wejść do równie ponurego pokoju.
Na odrapanym stoliku płonęła pojedyncza świeczka, której chybotliwy blask wydzierał z mroku dwa fotele i sofę. Przy ścianie Tanaka zauważył zarysy kilku szaf, a także ciemne zasłony zakrywające okna.
W powietrzu unosił się zapach wilgotnej stęchlizny.
-Znów zaskakujesz, Yuzu. - Z cienia wyłoniła się postać Novembree.
Arrancar ukrywał dłonie za plecami i spoglądał na Tanakę w ojcowskim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 13:41

Po wejściu do budynku skierował się prosto tam, skąd czuł czyjąś obecność. Powoli sen zaczynał stawać się rzeczywistością, a gdy zobaczył Novembree, to przemienił się koszmar. Od razu jego dłoń spoczęła na rękojeści zanpakutou. Tej osoby w ogóle nie spodziewał się tu spotkać. Przez chwilę wydało mu się, że został wystawiony, ale czy to prawda?
Co Ty tu robisz?
Zapytał, nieskutecznie starając się ukryć swoje zaskoczenie. O co w tym wszystkim chodziło, jakim cudem się tu znalazł. Czy możliwe jest, że on ma coś wspólnego z organizacją vizardów? A może jest tu przez przypadek? Nie miał pojęcia czego się po nim spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 8 Sty 2016 - 14:07

[Meh, zapomniałem o przenosinach:http://bleach.iowoi.org/t676p120-opuszczony-budynek]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 19:33

Znaleźli się przed sklepem zbudowanym w starym stylu przez co mocno odcinał się od otaczających go bloków.
Garganta jeszcze nie zdążyła się za nimi zamknąć, a Belle już otwierała drzwi do sklepu. Ishifone i Tanaka podążyli za nią, aby ujrzeć jak siłuje się z czerwonowłosą dziewczynę. Yuzuru już ją znał.

Spoiler:
 

- Zostaw to mówię! Ty mała złodziejko!
Wyglądało na to, że dziewczyna blokowała drogę Belle do półek ze słodyczami. W pewnym momencie szarpnęła Belle obróciła ją i chwyciła w uścisku odrywając od podłogi. Błękitnowłosa zaczęła machać bezradnie nogami w powietrzu.
- Ratuj elfie!
- Co to za hałasy!
Drzwi zza ladą rozsunęły się gwałtownie. Stała w nich kobieta wiodąca morderczym wzrokiem po wszystkich.
Spoiler:
 

-Pani Katrino! - krzyknęła czerwonowłosa. - Ta pchła znowu przyszła szkody robić!
Katrina przeskoczyła zwinnie nad ladą, podeszła do jednej z półek, zgarnęła z niej słoik, otworzyła go, po czym wepchnęła jedną z marynowanych śliwek do ust Belle.
Czerwonowłosa puściła dziewczynkę, która zwaliła się na podłogę i zaczęła się miotać z jednego boku do drugiego z wyjątkowo kwaśnym wyrazem twarzy.
- Skoro szkodniki zostały już unieszkodliwione. - Katrina spojrzała na Ishifone i Tanakę. - To czym mowę wam służyć?


[1- Tanaka 2-Ishifone]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 19:54

Po krótkim spacerku przez gargantę, wylądowali przed sklepem Katriny. Potem wszystko zaczęło się dziać bardzo szybko i Tanace, najzwyczajniej w świecie było wstyd za Bell. No ale na szczęście nie wynikły z tego jakieś większe nieprzyjemności, widać Katrina bardzo dobrze zna niebieskowłosą. No i nawet nie musiał interweniować bo szybko się pojawiła.
Mnie w sumie to tak średnio, chociaż...
Zamyślił się na chwilę.
Czy można zamówić u Ciebie gigai? Takie, które byłoby podobne do mojej duchowej postaci? Poza tym bardziej możesz pomóc tej dziewczynie.
Miał nadzieję, że dziewczyna od razu przejdzie do rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 20:12

Scenka scenką, świetnie. Dostała straszną karę żarcia kwaśnej śliwki. Co teraz?
Przed nią stała chyba ta Katrina. Po wyglądzie wnętrza wnioskowała, że był to... sklep? Zaprowadzili ją do sklepu? To... gdzie właściwie sie oni znajdowali? Dalej w Karakura? Zresztą nieważne. Musiała to załatwić szybko i albo się z nią dogadać, albo wracać.
Hmmm... skoro była w tej gorszej pozycji, to może by wypadało nawet się zachować. Ukłoniła się mówiąc wyraźnie "dzień dobry", i szybko przeszła do rzeczy.
-Poszukuję schronienia przed wścibskimi quincy z Accretia. Na jakiś czas w każdym razie, zanim się wszystko nie wyjaśni. Długa historia-Wskazała kciukiem na mężczyznę-On wspominał, że może będziesz... będzie Pani mi w stanie pomóc-Cóż. Przedstawiła sprawę Jak na siebie była nawet uprzejma. Powiedzmy.
-Dałoby się coś takiego załatwić, by mnie nie znaleźli i bym nie musiała się szlajać po lasach?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 20:49

Zapytanie o gigai Katrina zignorowała. Skupiła się na Ishifone.
- Schronienia powiadasz? Cóż, wpierw muszę się dowiedzieć za co masz kosę z Accretią, a potem... się pomyśli.
Kiwnęła na Tanakę.
- Potem wezmę od ciebie wymiary na te gigai. Teraz zaś weź tą pchełkę i daj nam porozmawiać. Możesz zejść na dół. Twój przyjaciel Karas tam się właśnie zabawia.


Yuzuru Tanaka


Tanaka posłuchał propozycji Katriny. Wziął w ramiona Belle, która leżała teraz nieruchomo z wywieszonym językiem. Kiyoko zaprowadziła go pomieszczenie dalej, od pokoju, w którym rozmawiał wtedy z Katriną. Znajdowała się tam klapa w podłodze. Yuzuru przewiesił Belle przez ramię i zaczął schodzić drabiną.

http://bleach.iowoi.org/t2069-podziemia-sklepu-katriny#59529



Ishifone


Razem z Katriną poszły za Tanaką, który przeszedł z czerwonowłosą do kolejnego pomieszczenia, podczas gdy Ishifone została w pokoju z niskim stolikiem, kilkoma poduszkami do siedzenia i telewizorem.
- Częstuj się. - Katrina usiadła i wskazała na misę z jabłkami na stoliku. - No więc? Słucham twojej historii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 21:10

Cóż. Skorzystała. Jak miała okazje do zjedzenia czegoś to wzięła. No i jabłko dobre podobno do czyszczenia zębów. Chociaż kwas. Wzięła kęs, przeżuła, połknęła. Zastanowiła się, co powiedzieć i jak powiedzieć.
-Widziała może Pani to zamieszanie ostatnio? Z tymi potworkami, filarem energii...-Wzięła następny kęs. Świeży owoc. Bardzo dobre. W zimę to jeszcze lepiej.
-Cóż. Wyczułam przyczynę tego zamieszania, i że miało ochotę na zeżarcie mojej koleżanki po fachu. To chyba miłe z mojej strony, że się przejęłam, prawda? Potem jak to w końcu szlag najjaśniejszy trafił to te stwory zaczęły za mną biegać. Powiedziałam, że słyszę co one mamrotały i wiem co nieco o tym burdelu by udzielili mi pomocy. No i niestety zainteresowali się mną. A jak się oni interesują, no to zazwyczaj się ląduje na czas nieokreślony w szklanym pokoiku bez zwolnienia warunkowego. Tak słyszałam. Mało optymistyczna perspektywa-Wzięła następny kęs. Przeżuła dokładnie.
-Czekam obecnie, aż mój opiekun duchowy dojdzie do siebie po tym zamieszaniu. Do tego czasu muszę pozostać niewykryta, bo jeszcze mu wcisną, że umarłam albo coś... dlatego uciekłam do lasu i sie tłukłam wczoraj po jaskiniach. I tak przypadkiem natknęłam się na naszą wspólnych znajomych-Przewróciła oczyma. Popatrzyła na nią.
-Moją jedyną winą jest to, że przyjęłam iż szefostwo quincy nie jest skończoną chujnią z grzybnią-Dodała po chwili. Patrzyła się na nią uważnie, nie wiedząc czego się spodziewać. Kolejny kęs.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 21:39

Wraz z ugryzieniem owoc wypuścił kwaśne soki, które rozlały się po ustach Ishifone.
Podczas opowieści Katrina przyglądała się jej z nieco znudzonym, a może i zmęczonym wyrazem twarzy. Po wszystkim pokręciła głową.
- A więc miałaś coś wspólnego z tym zamieszaniem. Doskonale rozumiem teraz dlaczego Accretia obrała cię na celownik. Jakie miałaś wcześniej kontakty z tą organizacją? I kim jest ten twój opiekun duchowy?
Czerwonowłosa wyłoniła się z pomieszczenia, w którym przed chwilą znikła z Tanaką. Obdarzyła kobiety przelotnym spojrzeniem, po czym wyszła do części sklepowej zasuwając za sobą drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 22:01

Zmęczona, znudzona. Nie podobało jej się to zbytnio. Sugerowało różne rzeczy, z których niekoniecznie mogła być zadowolona. W najlepszym razie wróci do jaskini. W najgorszym wyda ją im od razu, jeszcze podając informacje które mogą pogrążyć nie tylko ją, ale i na przykład Aleksandra. Jakby nie miał wystarczająco dużo kłopotów z jej powodu.
-Żadnych. Tyle, że miałam w niej paru znajomych, i mój opiekun ma tam kontakty. Może też jest członkiem, sama nie wiem. Bardzo możliwe-Zastanawiała się, czy powiedzieć coś więcej ale... no, to było dość oczywiste. I tak jak będzie chciała to przecież sprawdzi albo sie dowie.
-Moim "opiekunem" jest Adalbert von Fuchs, właściciel November Eleven. Mocno oberwał w trakcie tego zamieszania. Mam nadzieje, że przeżył, bo jak nie to jestem w... kropce. Chociaż ostatnio przeżył strzał, który mi przestrzelił nogę. Pocisk utkwił mu w czaszce jak gdyby nigdy nic-Podrapała się po potylicy odruchowo. Nie za dużo powiedziała? Chyba nie...
-...więc dało by się coś załatwić? Nie wyda mnie pani?-Zerknęła z nieukrywaną podejrzliwością. Była gotowa uciekać...
...chwila. Tamta dwójka zeszła na dół. Ona teraz była tutaj sama.
Pułapka? Miała naprawdę nadzieje, że się myli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sro 3 Lut 2016 - 22:51

- Ach, a więc należysz do gromadki sławetnego Vormunda. - Kiwnęła głową. - A mówią, że quincy są na wymarciu. Cóż, nic dziwnego, że przeżył. Tacy jak on są wstanie wiele przetrwać, ale po twoich słowach wnioskuję, że owe zamieszanie musiało być czymś więcej niż wiele.
Oparła łokcie na stole, a twarz na dłoniach. Przyglądała się przez moment Ishifone z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
- Nawet największego wroga nie wydałabym w ręce Accreti. Można powiedzieć, że nie przepadamy ze sobą, ale nie myśl od razu, że działa tutaj zasada wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Zanim podejmę decyzję muszę wiedzieć wszystko. Szczególnie wszystko o mocach jakimi dysponujesz. Muszą być wyjątkowe skoro zdołałaś się skontaktować w tymi potworkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 0:47

-Pojawił się ten cały Unmei. Aż się dziwię, że udało mi się go stamtąd wyciągnąć żywego... jak był zjadany żywcem...-...on serio był aż taki znany? Już drugi raz słyszała, że ktoś go znał. I o ile od tamtej dziewczyny to mogła się spodziewać, tak tutaj... aż się potem spyta, jaką ma opinie, bo w sumie nie ma pojęcia. Chyba, że to chodziło bardziej o jego przodka niż o niego samego. Chociaż kto go tam wie...
Przynajmniej miała niejako zapewnienie, że nawet jeżeli się nie dogadają to przynajmniej jej nie wyda tej bandzie. Zawsze jakieś pocieszenie, w najgorszym razie wróci do jaskini. Tylko co by powiedzieć, by była usatysfakcjonowana, ale też nie wiedziała za dużo. Chociaż i tak części rzeczy by się najprawdopodobniej dowiedziała gdyby tu została.. Przegryzła. Przeżuła. Połknęła.
-To... jeszcze dłuższa historia...-Dodała po tej chwili przerwy-Co do moich... mocy, o ile można to tak nazwać... po prostu pewien skurwiel wszczepił mi to samo gówno, co wywołało ten chaos na ulicach-Opuściła głowę. Grzywka rzucała cień na jej twarz, a sama bawiła się już dość znacznie ogryzionym jabłkiem. Uszczknęła z niego jeszcze kawałek.
-Innymi słowy, jestem skazana na pożeranie energii duchowej, bo ktoś uznał za cholernie zabawny pomysł, by wpieprzyć pasożyta prosto w duszę quincy. Już nie wspomnę, kto mnie po pewnym wypadku do tej osoby przytargał-Zrobiła przerwę. Miała powiedzieć o Bell, ale tylko by ją to zdenerwowało, a musiała się pilnować by czasem jej energia duchowa za bardzo nie dawała o sobie znać-Tyle dobrego, że nie muszę pożerać dusz. Wystarczy mi pobrać ją ze źródeł zewnętrznych. Taka "dieta wegetariańska". Jednak to... coś nie miało takich dylematów-Kolejny gryz. Już niewiele zostało. No nic...
-W każdym razie, między mną a tym czymś nawiązała się więź. Chciał się ze mną spotkać, a jak trafił go szlag to wszystkie te stwory chciały się ze mną połączyć i ciągle za mną łaziły. Pewnie dalej chcą, ale zostały pochwycone przez Accretię-Jak o tym pomyślała... jakby naprawdę chcieli ją znaleźć, to mieli bardzo prosty sposób na tą. I musiałaby chyba znaleźć się na drugim kontynencie albo być w kompletnie odizolowanym miejscu, by ją nie znaleźli.
Ta myśl spowodowała, że na moment zamarła. W końcu jednak odstawiła ogryzek na stół. Zdała sobie sprawę, jak bardzo potrzebuje pomocy.
-...dlatego chyba potrzebuje naprawdę dobrego schronienia, do czasu, aż się ta sprawa nie wyjaśni. Już miałam wątpliwą przyjemność siedzenia w szklanych pojemnikach i pokojach. A sąsiedztwo tych dusz mi naprawdę nie służy...-Przyjrzała się jej. Dobrze umiała kryć emocje, podobnie do niej. Jak chciała. Teraz jednak lepiej było, jakby faktycznie po niej było widać, że jest to sytuacja patowa.
-... jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 16:50

Przez całą wypowiedź Ishifone Katrina nie zmieniła wyrazu twarzy. Wyglądała jakby została zmuszona do wysłuchiwania plotek denerwującej sąsiadki.
- Wszystko już wiem - oznajmiła sucho. Podniosła łokcie ze stołu i przeciągnęła się. - Yhhh, chyba też to zauważyłaś, prawda? Skoro te potworki ciągną do ciebie, to wystarczy, że Accretia wypuści jednego z nich i po sznurku dojdzie do ciebie niczym pies do zająca. Pewno bardzo cię ucieszy wiadomość, że ten sklep jest chroniony barierami, które zmylą nawet najbardziej skutecznego charta. Tak, powiedzmy, że na jakiś czas mogę cię przechować. Kiyoko przyda się pomoc w sprzątaniu zaplecza. - Westchnęła. - Pomyśleć, że Aiba Kiyoshi od dwudziestu lat gnije w gnieździe larw, a mimo to wciąż ma taki wpływ na istoty żyjące w każdym ze światów. Hmm, może za wyjątkiem piekła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 17:38

Odczytywanie reakcji było w przypadku tej osoby bardzo trudne. Nie wróżyło to dobrze. Może też nie wróżyło specjalnie źle, ale... przynajmniej doszła do tego samego wniosku co ona. Wystarczyłaby jedna puszczona swobodnie dusza, by ją odnaleźli. Więc tamta jaskinia to było rozwiązanie jedynie tymczasowe. Tyle chociaż, że ją w jakiś sposób pocieszyła. Bariery. Znowu. Tez miała mało przyjemne skojarzenia z tym terminem, ale chyba mogła wyjść o wiele gorzej na tym.
Potem jak zaczęła mówić... przypomniała sobie ostatnie chwile, zanim ten dzieciak wcisnął ją w ten kontrolowany sen. Jak trafiła do personalnego laboratorium... właśnie, czego?
-Ja... bardzo dziękuję. Jestem wdzięczna-Z jakiegoś powodu poczuła strach. Zupełnie o tym zapomniała-...ale jak to, od dwudziestu lat? Widziałam coś podającego się za niego jak jeszcze byłam w niewoli... i miał coś w tubie, jakieś ciało o podobnych rysach... tylko jakby ktoś próbował zszyć do starego, zniszczonego ciała jakieś szpony, części paski pustego...-Komuś musiała powiedzieć, a na ten moment to była chyba najżyczliwsza jej osoba. Nawet jak miała w tym jakiś swój interes.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 18:19

Katrina nachyliła się nad stołem, wzięła ogryzek Ishifone i wyrzuciła go za siebie trafiając prosto do wiklinowego kosza stojącego w rogu pomieszczenia.
- Widziałaś w takim razie prawdziwego kapitana Aibę, a za twoją niedolę odpowiada jeden lub więcej jego klonów. Tak się składa, że do jego kolejnej ofiary zszedł właśnie twój spiczastouchy znajomy.
Katrina wzięła jabłko, przez parę sekund obracała je, po czym wzięła dużego gryza.
- Taki już kłopot z naukowcami. Nigdy nie wiadomo czy zginęli naprawdę. - Cień uśmiechu pojawił się na ustach Katriny. - Cóż, dobrze, że nie jesteś ograniczona do żywienia się wyłącznie duszami, bo wtedy mielibyśmy problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 18:38

Miała dobrego cela. Albo szczęście. Stawiała na to pierwsze. A informacje jej podane trochę rozjaśniły sytuacje. Nie to, by były pocieszające. Klony. I on jej próbował wmówić, że naprawa zniszczeń była niemożliwa, jak on sobie mógł robić ciała jak tylko mu się zamarzyło. Dusze zresztą też. Kit.
-Do kolejnej ofiary?-Podpytała. Cóż. Parę z nich znała. Przynajmniej kojarzyła. Zastanawiała się, czy mogło chodzić o którąś z nich.
No i... miała wrażenie, że ten element z pożeraniem dusz był kluczowy do zdecydowania o tym, czy ją tutaj zostawią czy nie. Pocieszające. Zwłaszcza dla niej.
-Prawda. I tak mam wystarczająco dużo z tym problemów...-Przewróciła oczyma-I gwoli ścisłości. Za moją niedolę odpowiada jeden z podkomendnych tego Aiby... czy jego klona. Do którego doprowadziła mnie Bell po wypadku. Durna małpa...-Warknęła pod nosem. Skoro były bariery, to nie musiała się aż tak powstrzymywać z nerwami.
-W każdym razie... czy ma Pani jakiś pomysł by sie dowiedzieć, kiedy Vormund dojdzie do siebie?-Zapytała poruszając drugi problem-...jak już dojdzie znaczy się
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 19:20

- Być może ją znasz. Dziewczyna ma na imię Mizuki.
Katrina skrzywiła się, gdy padło imię Bell. Ugryzła jabłko i zaczęła przeżuwać z niebezpiecznym błyskiem w oku, jakby wyobrażała sobie, że gryzie właśnie zupełnie co innego.
- Takie... stwory nie powinny chodzić samopas po świecie - skomentowała. - Wygląda, że miałaś poważnego pecha spotykając tyle nieciekawym osób i to jedno za drugim. - Przełknęła. - Jeżeli twój mentor znajduje się pod opieką Accreti to marne masz widoki na informacje. Hmm, może masz kogoś zaufanego kto mógłby zebrać taką informację za ciebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 20:03

Ishifone skrzywiła się słysząc to imię. To nadęte dziewczę, co ją denerwowało, że niby nie wiadomo jaka była silna i w ogóle najlepsze działo pierdolniętego kapitana.
-Tak, znam ją-Westchnęła średnio zadowolona-Poznałam trochę jego "kreacji"...
A duszę jednej nawet zjadła. Po części z głodu, a w dużej mierze z żądzy zemsty. Tylko komu tak naprawdę... komu większą krzywdę wyrządziła?
Przynajmniej tym razem miała lepsze perspektywy. Gorzej tylko, że... ale przynajmniej imię charakterystyczne.
-Jest jeden quincy z Accreti. Aleksander, to on mi pomógł... czy też raczej nie wydał mnie im, jak wydali polecenie. Wydaje mi się, że można mu ufać. Inaczej po prostu by mnie trzepnął i im oddał-Podrapała się z tyłu głowy-O ile nie ma z tego powodów problemów... ewentualnie jego krewna, Sonia. Obydwoje blond, obydwoje bułgarzy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 20:39

- Skoro nie wykonał polecenia to różne rzeczy mogły się z nim stać - rzekła ponuro Katrina. - Będę z tobą szczera... nie jestem pewna czy nawet twój mentor mógłby cię wybronić. Wszystko zależy od tego, jak bardzo Accretia się tobą zainteresowała. Najpewniejszym sposobem na zyskanie spokoju byłoby po prostu odwrócenie tego co zrobił z tobą Aiba. No i nie musiałabyś żyć jak bounto. - Ugryzła jabłko. - Próbowaliście jakoś z Vormundem zaradzić twojemu problemowi? Szukaliście gdzieś pomocy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 20:56

...ta perspektywa była mało pocieszająca. Zakładała, że jakoś może uda się odwrócić to czy zapewnić protekcje, ale... skoro tam też nie wiedzieli, co z tym zrobić.
-Nie. Przynajmniej nic o tym nie wiem. Nie wiem też, czy się da. Kiedyś ten pasożyt był tylko paszczą w mojej duszy. Jednak po paru... wypadkach... rozrósł się-Cień opadł na jej twarzy, gdy zwiesiła głowę. Nie będzie mogła tutaj siedzieć w nieskończoność, ale prawdą było, że to by było najpewniejsze wyjście. Możliwe. Chyba, że by i tak stwierdzili, że należy się jej pozbyć.
I tak źle, i tak niedobrze. Była jeszcze jedna opcja, ale za dużo polegała na szczęściu. Cholera też wie co by się stało, jakby faktycznie się spełniła. Mogliby ją potraktować mniej... ulgowo niż poprzednim razem. Więc odpada.
...kim byli bounto?
-Nie mam tak naprawdę pojęcia, jak wygląda teraz moja dusza. Jednak... jest gorzej, niż na początku-Westchnęła. Wróciła na ziemię, by chociaż spróbować się zrehabilitować za to, jak kiedyś żyła. Zająć się matką, może nawet uczyć kogoś tutaj na ziemi, by robili coś pożytecznego.
Ale nie. Potoczyło się to inaczej. Trochę z jej winy. Głównie. Właściwie to całkowicie. I nawet trudno stwierdzić, w którym momencie popełniła najpoważniejszy błąd. Zaciskała i zwalniała pięść. Czy przypadkiem jej obecność nie wyrządziła więcej zła, niż jakby tam została?
Nie mogła tu sterczeć w nieskończoność, do cholery. Musiała coś robić.
-Zna Pani kogoś, kto mógłby pomóc?-Zapytała w końcu. Wątpiła, ale... kto wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 21:37

- A więc to się rozrasta. Kolejny problem do rozwiązania. - Katrina bezbłędnie umieściła kolejny ogryzek w koszu. - Będzie niedobrze jeśli zamienisz się w coś podobnego do tego co zaatakowało wczoraj.
Gdy zadała pytanie, na twarzy Katriny pojawiło się zawahanie. Spojrzała na kosz z jabłkami, wzięła kolejny owoc i zaczęła go podrzucać.
- Powiedzmy, że znam kogoś takiego, a będąc precyzyjnym tym kimś jest sprawca twoich kłopotów. Jeśli on nie będzie wstanie ci pomóc, to już nikt raczej nie będzie mógł. Możemy mieć jedynie problem z nakłonieniem go do współpracy. Zaprogramowane sztuczne dusze są uparte jak diabli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 21:55

Uniosła brwi. Nie wiedziała dokładnie kogo miała na myśli, ale... moment, to było lepsze niż nic.
-Chwila. Zmodyfikowana dusza? Z tego co wiem to kombinował przy mnie jakiś cholerny znajomek Aiby, shinigami-Nie kryła zdziwienia, ale-Zresztą nieważne. Może będzie się go dało jakoś podejść. Skoro jest zaprogramowany, to działa wedle jakiegoś schematu-Wyprostowała się, jakby była gotowa wyruszyć gdziekolwiek jakkolwiek do czegokolwiek.
Wyjątkowa. Phi, gówno Schmitt. Jest różnica pomiędzy byciem wyjątkową, a dziwadłem.
-...jak to jedyna nadzieja, to jestem skłonna spróbować. Gdzie jest ta osoba?-Jeżeli o nią chodziło, to jeśli była opcja by do niej dotrzeć, to była w stanie. Chyba, że... no. Patrzyła się wyczekująco.
Wygląda na to, że przynajmniej przeniesienie się tutaj było dobrą decyzją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 22:24

- Właściwie byłoby zapytać w czyim posiadaniu jest ta osoba. - Katrina wstała. - Poczekaj tu. Zjedz sobie jeszcze jedno jabłko, pooglądaj telewizję, albo pójdź poplotkować z Kiyoko... chociaż nie, jeszcze jakiś klient by cię zauważył i wynikłby z tego niepotrzebne komplikacje. Po prostu poczekaj chwilę.
Katrina zniknęła za drzwiami, za które wcześniej zawędrował Tanaka i Dell. Ishifone została sama z jabłkami i telewizorem. Cóż, może w wiadomościach pokarzą jej gębę jako poszukiwanego przestępcę, uzbrojonego i niebezpiecznego. Kto wie jak daleko sięgały macki Accreti.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 22:59

Tak to więc działało. To trochę komplikowało sprawę, chociaż może "właściciel" mógłby jakoś wpłynąć na tą zmodyfikowaną duszę. Albo była trzymana w zamknięciu, kto wie.
W każdym razie, została sama. Tylko ona, jabłka, telewizor.
...kiedyś by jej to nie przeszkadzało specjalnie, ale teraz...
...sporo się zmieniło od czasu, gdy tak naprawdę nie była świadoma. Coś tam wiedziała, ale to było niczym w porównaniu z tym, co teraz miała. Wtedy myślała, że miała moc. A teraz... po tych wszystkich staraniach zdawała sobie jedynie sprawę, jak wiele różnych sił działało na świecie. Myślała, że znalazła swój cel...
...chwyciła za jabłko. Może faktycznie przełączy na jakiś kanał informacyjny, jak tak myślała. Zrobiła tak. Może będzie coś o wydarzeniach z wczoraj. Oglądała telewizje jedynie u swojej matki...
...jakby zobaczyła jej facjatę, to... ech... cholera. Jeszcze tego by brakowało, by i ona zeszła na zawał.
Ścisnęła jabłko. Ciężko się jej jakoś tak zrobiło. Ale musiała być silna, by przez to wszystko przejść. Cały czas. Jak zwykle. Jak zawsze.
A na razie musiała się rozgościć, i... poczekać na jakieś informacje. Nawet jak nie wiedziała, co potem ze sobą zrobić. Kiedy w sumie jej cel nabrania siły przestał mieć dla niej takie znaczenie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 4 Lut 2016 - 23:51

W wiadomościach mówiono o serii dziwnych zgonów. Osoby w różnym wieku i w różnym zdrowiu na terenie całego miasta po prostu upadały martwe tam gdzie spały. Jakiś ekspert wypowiadał się, że stoi za tym wojsko testujące wpływ specyficznych fal radiowych na ludzki organizm.
Katrina pokazała się stosunkowo szybko. Coś ściskała. Skinieniem głowy zaprosiła Ishifone, aby poszła za nią. Weszły do pomieszczenia zawalonego półkami i pudłami. Zapewne zaplecze.
Katrina wyciągnęła z jednego z pudeł pluszową zabawkę przedstawiającą brązowego leminga.
Odsłoniła także trzymany w ręku przedmiot. Był to niewielki przezroczysty pojemnik w środku którego znajdowała się kula jakby żywcem wykrojona z ludzkiego organu. Zaraz zresztą wyjęła obdrzydlistwo i wcisnęła je w pyszczek pluszaka, który po kilku sekundach poruszył się samodzielnie. Stanął na krótkich łapkach i spojrzał to na Katrinę, to na Ishifone.
- Cóż za spotkanie - przemówił głosem kapitana Aiby. - A więc udało ci się wydostać ze snu Chuck'a. Doprawdy imponujący wyczyn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Today at 7:43

Powrót do góry Go down
 
Sklep u Katriny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog