IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sklep u Katriny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 5 Lut 2016 - 0:57

Dziwna sprawa. Czyżby jednak nie wszystkie bestie zebrały się w tamtym punkcie? Bez ogólnego celu w postaci jej osoby mogły po prostu wędrować i próbować zaspokajać swój głód. Albo może też o co innego chodziło... kto to tam wie. Miała teraz inne zmartwienia na głowie. Ale nie brzmiało to za ciekawie, musiała przyznać...
...może to efekt eksperymentów Accretii? Diabeł jeden raczy wiedzieć. Za to Katrina wróciła. Poszła za nią, tak jak jej zasugerowała, uprzednio wyłączając odbiornik. A co trzymała w dłoni? Coś niezbyt przyjemnego. Cholera jedna raczyła wiedzieć, jakim cudem to tak szybko zdobyła. Faktycznie wyglądało trochę jak zmodyfikowana dusza, jaką kiedyś widziała. Tyle tylko, że Teddyego była jednak bardziej przyjemna dla oka, a ta wyglądała, jakby była zrobiona z mięsa. Leming się poruszył. Popatrz...
...sz cholera jasna. Nie spodziewała się tego. A może i powinna, wnioskując po jej słowach. Zdziwienie jednak szybko ustąpiło miejsca gniewowi. Musiała sobie przypomnieć, jakimi wartościami kierował się ten popapraniec. "Doskonalenie wszystkiego". "Tworzenie nowych istot, by powstawało coś unikalnego i nowego". Nakłonienie go, by dokonał czegoś zupełnie odwrotnego faktycznie mogło być dość trudne, jak nie niemożliwe. Nie był też kapitanem za darmo... nawet jeśli to tylko jego klon.
-Potrzebuję Twojej pomocy z usunięciem pożeracza z mojej duszy-Mimo to, przede wszystkim należało zacząć rozmowę od nakreślenia celu negocjacji. Coś jej się wydawało, że może się bez tego nie obyć. Trzeba było uważać, co się mówi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 5 Lut 2016 - 13:35

- Doprawdy? - Leming zaczął spacerować po pudle. - Niestety, ale technicznie rzecz ujmując usunięcie wszczepu jest niemożliwe. Nie po takim czasie. Wszczepiony ci fragment nie pozostawał bowiem bierny. Wnikał, scalał się z twoim reishi tworząc nierozerwalną całość. Jedność. Wyizolowanie reishi pożeracze odpada więc. Wszelkie medyczne kido również nie zadziała, bowiem jego energia zostanie wchłonięta i przetrawiona nim zdąży wywrzeć jakiś wpływ. Jedyną opcją byłoby przefiltrowanie całej twej duszy na mikroskopijnym poziomie, ale stworzenie zaawansowanej maszyny umożliwiającej coś takiego zajmie przynajmniej kilkaset lat. Oczywiście możesz poszukiwać pomocy w specyficznych mocach dysponowanych przez określone istoty. Być może jakiś człowiek bądź zanpakuto posiadałoby siłę mogącą cię uleczyć, ale osobiście nie znam nikogo takiego. - Zatrzymał się i spojrzał na Ishifone czarnymi, połyskującymi oczyma. - Zresztą czy ta moc jest tobie taką zawadą? Jeśli tylko nie pożresz znacznej ilości dusz powinnaś zachować kontrolę nad sobą, co da ci czas na doskonalenie swych wyjątkowych właściwości i cóż... może nawet uda ci się kiedyś ewoluować w coś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pią 5 Lut 2016 - 14:16

Mimo, iż stał i dreptał przed nią gadający pluszowy leming miała wrażenie, że ten szmaciarz stał przed nią we własnej osobie. A to co mówił nie polepszało jej nastroju. Jej oddech stawał się zauważalnie wyraźniejszy z każdą chwilą, gdy o tym mówił.
-Wzbudza zdecydowanie zbyt dużo uwagi-Ucięła krótko-I nie mydl mi oczu, że jest to niemożliwe. To samo mówiłeś o mojej nodze
Ponownie pominęła fakt, że technicznie jej tą nogę ucięli i wstawili nową. Mógł się nie zorientować, i lepiej by tak pozostało.
-Tak jak wtedy mówiłam, że musi być jakiś sposób, tak teraz też musi być. Tylko Ty masz w tym swój cel, albo upatrujesz sobie jakiś-Prawdę powiedziawszy czuła się jakby te słabe karty które miała zostały jej i tak wytrącone z rąk, ale coś powinna z niego wyciągnąć więcej. Gadanie, że "jakieś stworzenie może coś takiego zrobić" było tak niekonkretne, że równie dobrze mógłby nic nie mówić.
Poczekała, co powie. Ale tak czy owak, zapytałaby, czy "znasz kogoś, kto by wiedział?". Próbowała zachować spokój, ale nie było to takie łatwe ostatnimi czasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sob 6 Lut 2016 - 19:43

Zaiste. Nawet w tej formie, Aiba potrafił wzbudzić niepokój swoim spokojnym i na pozór ciepłym głosem. Leming spojrzał na nogi Ishifone.
- Och, czyżbyś jednak znalazła sposób, aby odzyskać sprawność? Ciekawe... ale wracając do głównego zagadnienia. Jako naukowiec powinienem powiedzieć, że zawsze znajdzie się jakiś sposób. Być może jest to prawda, ale nie zawsze rozwiązanie znajduję się w naszym zasięgu, a jak widzicie... - Uniósł łapki. -...mój zasięg jest teraz wyjątkowo krótki.
Rozległo się pukanie. Katrina odwróciła się.
- Kto tam?
W szparze pomiędzy ścianą, a drzwiami ukazała się twarz Tanaki.
- Cóż, za niezwykły dzień. - Aiba zdawał się pozytywnie zaskoczony. - Pokazał się kolejny mój podopieczny. Jak się miewasz, Yuzuru Tanako. Czyżbyś zrezygnował już ze służby w Las Noches?



[1-Tanaka 2-Ishifone]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sob 6 Lut 2016 - 20:16

Wszedł do środka.
To ja
Odparł i ujrzał pluszaka mówiącego głosem Aiby. Spodziewał się, że gdy do niego się zwróci to się wścieknie. Tak jednak się nie stalo, a Yuzuru wybuchł głośnym śmiechem.
Haha, ta forma bardzo Ci pasuję. Jesteś śmieciem i wyglądasz jak śmieć.
Może i była to forma pokroju gigai i niewiele znaczyła, ale taki widok bardzo go uradował.
Co Cię to obchodzi? Z resztą nie mam Ci nic do powiedzenia.
Odparł z drwiącym uśmiechem. Mimo, że napawał się jego tak żałosnym widokiem to zdawał sobie sprawę, że zaraz może mu uśmiech z twarzy zniknąć. Aiba z pewnością potrafił wytrącić go z równowagi, a tego Tanaka chciałby uniknąć. Po "powitaniu" nie miał już zamiaru wymieniać z nim słów i od razu przejść do rzeczy.
Ja w sprawię gigai, chciałbym szybko załatwić sprawę i wrócić do siebie
Zwrócił się do Katriny. Miał nadzieję, że tym razem znowu go nie spławi, a zajmie się jego sprawą, albo chociaż Kiyoko weźmie wymiary na gigai i będzie mógł wrócić do mieszkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sob 6 Lut 2016 - 20:34

-I lepiej, by nikt więcej w...-Katrina przerwała jej zwracając uwagę na kogoś. To był ten cały... jak on miał? Później chyba się go zapyta, o ile ciągle będzie w pobliżu i będzie to istotne.
W międzyczasie zastanawiała się, jak go podejść. Coś musiał skurwysyn wiedzieć. Ale jak zmusić do działania kogoś, kto po prostu chce eksperymentować? Nie wydaje mu się być to specjalnie nie na rękę, by ktoś inny to zrobił. Wątpiła też, by groźby w jakikolwiek sposób na niego miały podziałać. Ich strata, nie jego. Możliwe, że się czają gdzieś jeszcze jakieś inne klony.
...a potem sobie przypomniała. Vormund niby coś...
Podeszła kawałek do Katriny by jej szepnąć na ucho, korzystając z krótkiej wymieny zdań
-Przypomniałam sobie, że Vormund wspominał coś o jakimś hrabi Hayabusa, że miał być wczoraj. Coś to może mówi Pani?-Odsunęła się, popatrzyła... to mógł być trop, ale i niekoniecznie. No i kto wie, czy nie za późno.
-Więc twierdzisz, że nic nie jesteś w stanie zrobić?-Założyła ręce na piersi-Tak jak wspominałam, jakoś Ci nie wierzę. Tak samo jak to, że jakakolwiek zmiana z Twoim "zasięgiem" była na razie potrzebna-Wbijała w niego spojrzenie. Szlag. Nie miała na razie pomysłu, jak go ugryźć.
-Nie ma możliwości, by zakamuflować to cholerstwo?-Zapytała z innej strony
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sob 6 Lut 2016 - 21:39

Yuzuru Tanaka

Poirytowany wzrok Katriny jasno świadczył, że wszedł w niewłaściwym momencie. Aiba za to nic nie zrobił sobie z obelg Tanaki.
- To co nas okrywa jest jedynie złudzeniem - odrzekł tylko.
- Kiyoko cię obsłuży - rzekła Katrina. - A teraz wyjdź.
Czerwonowłosa wyciągnęła spod lady miarkę i zaczęła mierzyć Tanakę od długości ramienia, po szerokość nosa. Spisała wszystko w notesie, po czym wypytała jak gigai ma wyglądać, aby na końcu powiedzieć, że zamówienie będzie można odebrać za tydzień.
Sprawy załatwione. Yuzuru mógł udać się do mieszkania, bądź gdziekolwiek indziej gdzie miał tylko ochotę.

[odpisz w apatto, ale gdziekolwiek indziej w Karakurze gdzie chciałbyś się udać]

Ishifone

Spiczastostouchy przestał przeszkadzać i sobie poszedł niejako wygoniony przez Katrinę.
Aiba spoglądał na zamknięte drzwi.
- Obawiam się, że jego zapalczywość kiedyś będzie kosztować go życie.
Katrina nachyliła się do Ishifone, gdy ta szeptała.
- To bounto - odrzekła również szeptem. - Był u mnie kilka razy. Raczej godny zaufania. Leming rozłożył bezradnie rączki.
- Niestety, ale w tej formie i bez odpowiedniego sprzętu nie mogę nawet myśleć o sposobie rozwiązania twojego problemu... Zakamuflowanie jest rzeczą prostą. Wystarczy maskowanie reiatsu i częste posiłki, aby zminimalizować ryzyko "wyciekania" głodnej energii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sob 6 Lut 2016 - 22:32

Bount. Czymkolwiek to jest, ona akurat albo nie wiedziała, albo nie pamiętała. W sumie to wszystko jedno, na to samo wychodzi. Dopyta później.
Znowu znaleźli się sami. Nie było w ogóle mowy o tym, by go wyposażyć w cokolwiek o czym on mówił. Znowu by się zaczęło, i kto wie co by odwalił. Nawet stały nadzór niczego by tu nie załatwił.
To był jakiś pomysł, ale... nie, pewnie i tak by to znaleźli, w bardziej lub mniej bolesny dla niej sposób.
-Wydaje mi się, że to mogło mieć w zamyśle coś wspólnego z moim problemem-Odpowiedziała już otwarcie Katrinie. Co jednak i czy miała racje, nie miała pojęcia. Wróciła do klona Aiby.
Nic jej nie przyszło do głowy przez ten czas. Coś musiało być takiego, co by go skłoniło do współpracy. Ale nie mogła też go wprowadzać za bardzo w to, co siedziało. Jeden czort raczy wiedzieć, jak mógłby to wykorzystać. Dlatego przez dłuższy moment po prostu się na niego patrzyła. Nie mogła się ot tak poddać!
-Byś mógł znowu zacząć bruździć?-Zapytała. Musiała zagrać mu na jakiejś strunie, ale nawet ich nie widziała-Mniejsza... nie da sie tego cholerstwa osłabić i zwalczyć? Skąd to cholerstwo się w ogóle wzięło?!-Zaczęła się denerwować. Obróciła się do Katriny
-...może jeszcze jest w mieście. Może nawet... dałoby radę się skontaktować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 13:40

- Daleko mnie przeceniasz, przy Rangiku-san moje możliwości, jak to określiłaś, "brużdżenia" są niemalże zerowe. - Leming zatarł łebek spoglądając na Katrinę.
- Nie bądź taki skromny kapitanie. - Katrina wbiła wzrok w pluszaka. - Twoje możliwości są dalece większe niż ci się wydaje.
- Och czyżby? - szepnął, po czym zwrócił się do Ishifone. - W Hueco Mundo znajduje się miejsce, które wywiera niezwykły wpływ na istoty każdej rasy. Zmienia je w sposób całkowicie nie przewidywalny i unikatowy. Wątpię, aby ktokolwiek jeszcze przeszedł podobną przemianę co Adam. Unikalność twojej mocy tylko utrudnia znalezienie skutecznego nań remedium.
Katrina zamyśliła się na chwilę.
- Być może. Jeśli hrabia jest dobrym przyjacielem Vormunda, zapewne zechce zostać na miejscu do czasu, aż ten wydobrzeje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 14:04

-Tak też się o nim wyrażał-Wróciła jeszcze na moment do sprawy hrabi. Jednak co gorsza, Aiba cały czas kreślił przed nią marne perspektywy na pozbycie się tego cholerstwa. Jak na razie jedynie znalezienie jakiegoś stworzenia z jakąś dziwną mocą wydawała się najbliższa, ale i najmniej pewna i... dość przypadkowa. Musiałaby być w stanie zrobić to od razu, zanim by wchłonęła tą energię, pogarszając swój stan.
-Owszem. Co by nie powiedzieć, Twoja reputacja i sam fakt egzystencji tylko to potwierdza-Zmrużyła oczy. Z tej strony?-Dlatego jestem pewna, że jeżeli jest realna możliwość pozbycia się tego problemu, to właśnie Ty będziesz w stanie do niej dotrzeć. Chyba, że wolisz by ktoś inny się tym zajął w zupełnie innym, bardziej "destrukcyjnym" celu, co również jest bardzo realną alternatywą. Mimo wszystko, zawsze mi się wydawało, iż jesteś osobą o bardziej "kreatywnym" nastawieniu-Nawiązała w ten sposób do pościgu, który miała na karku. W końcu zwali się "niszczycielami".
Cóż. Nie miała więcej pomysłów poza tym i ewentualnie tamtym hrabiom. Jeżeli nic z tego nie wypali, będzie chyba skazana na łut szczęścia. A ono chyba wolało nie patrzeć na to, co się z nią działo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 16:18

Aiba jakby zmęczony staniem, klapnął pluszowym tyłkiem o pudło.
- Być może masz rację, że prędzej czy później udałoby mi się odkryć sposób na odwrócenie zmian, które wywołał u ciebie mój asystent. Pytanie tylko czy masz czas, aby czekać? Osobiście nie odczuwam wielkiej chęci by udzielić ci pomocy. Niestety nie jestem bezinteresownym dobroczyńcą i nawet gdyby Rangiku-san spełniła moją prośbę, to i tak z żalem pracowałbym nad przywróceniem cię do normy. Wierz mi, potrafię zrozumieć twój strach. Widmo przemiany w bezrozumną bestię łaknącą dusz jest doprawdy przerażająca. Wiem to z własnego przykładu. Niemniej ludzie dysponują siłą pozwalającą zmienić ich przeznaczenie. Wszystko więc zależy od tego ile wytrwałości wykażesz w próbach poskromienia tego czego się lękasz, bo będąc szczerym... z tych dwóch dróg prędzej zapanujesz nad swoją mocą niż znajdziesz kogoś, kto cię od niej uwolni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 17:41

Zakręciło jej się w głowie od skupienia i nerwów. Próbowała. Ale nie dawał się przekonać. Nie miał właściwie żadnego przymusu ani potrzeby by robić to, o co go prosiła. Ale było jeszcze coś. Gadał, jakby rozumiał. Nie, on faktycznie chrzanił, że rozumie.
-Pieprzysz-Przed oczyma pojawiały się obrazy z wczoraj-Nie wiesz jak to jest, gdy wszystkie dusze które krążą w Twoim ciele nagle się odzywają. Krzyczą, wiją się, błagają... dostrzegasz kształty ich dawnych form za życia. Moje ciało jest ich przedwczesnym piekłem, na które nie zasłużyli. Nie znam słów, które mogłyby to opisać, ale.... Nie widziałeś, ani nie czułeś tego co ja. I nawet Tobie tego nie życzę-Chociaż wyglądała, jakby miała za chwile eksplodować, nie zrobiła tego. Chociaż miała ochotę. Przypomniała sobie słowa tego ważniaka. "Pomożemy Ci zapanować nad tym".
-Wszyscy traktują mnie jak pierdolony eksperyment...-Szepnęła. Popatrzyła na Katrinę zrezygnowana. Miała jednak rację. Nie wiedziała już, co ma z tym zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 18:42

- Doskonale wiem za to, jak to jest, gdy obca siła wdziera ci się do umysłu i odbiera kontrolę nawet nad myślami.
- Nie piernicz, jesteś tylko klonem. - Katrina najwyraźniej uznała, że nic więcej się od niego nie dowiedzą, bowiem chwyciła leminga i wpakowała mu do ust rękę, aby wyciągnąć mięsną kulkę.
Pluszak nie stawiał oporu zdając sobie sprawę, że jest on całkowicie daremny.
- Tylko mi się tu nie rozklej. - Katrina poczochrała głowę Ishifone, aż ta poczuła mrowienie. - Prawdę mówiąc i tak wiele się po nim nie spodziewałam, chociaż przyznać muszę mu rację, że bez sprzętu trudno będzie wyciągnąć to z ciebie. Mam w mieście trochę znajomości, popytam dyskretnie, może ktoś będzie mógł coś poradzić. - Zamknęła rdzeń klona w pojemniczku i przewiesiła go sobie przez szyję. - Póki co jesteś tutaj bezpieczna. To najważniejsze. Jak chcesz się wyżyć to możesz zejść na dół żeby postrzelać do skał. Czasami dobrze to robi.
Katrina również nie wyglądała na pocieszoną przebiegiem rozmowy z Aibą. Wcisnęła leminga z powrotem do pudła i Ishifone zauważyła, że znajduje się tam więcej pluszowych zabawek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 19:30

Gówno wie. Chociaż niekoniecznie przez te powody o których wspomniała Katrina. Rozmowa się skończyła, a Ishifone wcale nie czuła się lepiej. Zostało to tak przedstawione w ten sposób, jakby to była właściwie jej ostatnia nadzieja. Trochę ją to podłamało, musiała przyznać. Trochę ją jednak zdziwił gest Katriny. Zjeżyła się trochę.
-Jeszcze czego...-I naburmuszyła przy okazji, ale w sumie i tak wyglądała lepiej niż przed paroma chwilami, gdzie wystarczyłoby jeszcze parę a by się rzuciła na niego. Popierdolony skurwiel.
-Jestem na razie zdana na panią. Dziękuję-Przyznała. W kolejny więzieniu, ale sama się tu zgłosiła i była tu bezpieczna. Chociaż tyle.
Na dole... do skał. Brzmiało to trochę dziwnie, ale może faktycznie troche skupienia przy treningu było tym, co by jej dobrze zrobiło. Sporo miała tych pluszaków.
-Chyba nawet skorzystam...-...ech. Spierdoliła tyle rzeczy, że aż trudno było jej dojść do tego, którą pierwszą i którą najbardziej. Ale jakiś trening na dole... może to coś da. Więc zgodnie za jej zaleceniem, zeszła na dół tam... gdzie wcześniej była?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 19:52

Jeśli Ishifone spodziewała się znaleźć na dole coś pokroju sali treningowej November Eleven, to właśnie przeżyła spory szok. To wyglądało jakby Katrina wybudowała pod sklepem mniejszą, ale wciąż ogromną wersję wielkiego kanionu. Mnóstwo skał, trochę wąwozów i formacji skalnych wyglądających jakby wiatr rzeźbił je od eonów. W dodatku tam gdzie powinien znajdować się sufit widziała soczyście błękitne niebo usiane nielicznymi obłokami.
Miejsca na wyżycia się na pewno jej nie zabraknie. Zauważyła też, że niezwykły obszar musiał być mocno eksploatowany o czym świadczyły sporej wielkości kratery, pęknięcia ziemi i sterty gruzu.
Po kilku minutach zeszła Katrina. Przegryzając jabłko usiadła na głazie.
- Gdybyś potrzebowała sparingpartnera to mogę coś zdziałać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 20:23

Spodziewała się. Owszem. Dlatego widząc wielką przestrzeń, pod którą właściwie całe miasto powinno się zapaść wedle wszelkich praw fizyki, nawet takich, których nie znała... cóż, zrobiło wrażenie. I wyglądało to tak naturalnie, jakby to po prostu było. Wydział infrastruktury miasta karakura miałby pewnie sporo do powiedzenia w tej sprawie.
Więc jak tak zeszła to trochę pochodziła, porozglądała się... ewidentnie jakaś magia. Duchowa magia czy coś, bo nad jej głową było sobie po prostu niebo.
I trochę tutaj osób musiało siedzieć. Niektóre kratery może nawet były świeże, chociaż się nie znała. Otrząsnęła się w końcu. Katrina zeszła.
-Sparing partner... to znaczy kogo?-Wolała się dopytać, z czystej przezorności. Na razie widziała tutaj trzy osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 21:23

- Kiyoko - odrzekła Katrina - zmodyfikowana dusza. Dziwnym trafem często trafiają tutaj osoby dopiero zaczynające swoją przygodę ze światem duchowym, które zazwyczaj przejawiają silny pęd do rozwijania swoich zdolności. Zupełnie jak w jakimś anime. - Podrapała się po głowie. - Kiyoko z radością pomaga im w szkoleniu, chociaż ty akurat wyglądasz na trochę już obytą z tym całym bałaganem. Ewentualnie zawsze możesz poczekać na twoją znajomą Mizuki. Zjawia się tu od czasu do czasu.
Katrina znieruchomiała. Zmrużyła oczy i szepnęła tak, że Ishifone ledwo ją usłyszała.
- Poszli sobie i nie zapłacili za wynajem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 7 Lut 2016 - 22:16

Mizuki. Oczywiście, że pamiętała to imię. Tylko jej tutaj jej brakowało poza kapitanem, by być w pełni szczęścia i wigoru. A potem coś ją trafiło.
Fajnie by było jednak, by następnym razem informowała ją o takich detalach, bo może i miała przy sobie trochę gotówki, ale z drugiej strony bez przesady.
-Ummmm... ja też muszę?-Zapytała trochę niepewna jej reakcji w tym momencie, bo po raz pierwszy jak się tutaj pojawiła przejawiła jakieś objawy większych emocji
-W każdym razie... we dwójkę zawsze lepiej idzie. A Mizuki znając życie będzie chrzanić coś w rodzaju "Słaba jesteś, nie będę marnować na Ciebie swojego czasu" albo "Ja w tym czasie to bym była dziesięć razy silniejsza" i inne motywacyjne cholerstwa-Nagadała się. Ale w sumie jej historia była podobna. Tyle tylko, że trafiła do November Eleven. Życie jest czasem zabawne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pon 8 Lut 2016 - 18:51

- Heh? Nie, nie - Katrina zamachała ręką. - Ty nic nie musisz. W końcu jesteś moim gościem. Och? To zabawne, bo osoba, z którą Mizuki tu przychodzi stosuje wobec niej podobne środki motywacyjne. Cóż, na niektórych to działa, może nawet za bardzo spoglądając po zniszczeniach jakie tu narobili. Hmpf, podwyższę im stawkę wynajmu.
Katrina wstała i pogryzając jabłko zaczęła badać wzrokiem najbliższy krater.
- Tak swoją drogą pomyślałam, aby wysłać jedną z moich zmodyfikowanych dusz do November Eleven żeby dowiedzieć się czegoś o stanie zdrowia twojego mentora. Pytanie tylko kogo mogłaby o to zapytać? Przydałoby się też coś, co mogłoby poświadczyć o tym, że posłaniec jest rzeczywiście od ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pon 8 Lut 2016 - 20:19

Tyle dobrych wiadomości, mogła się wyżywać za friko. Albo inni na nią, w zależności od tego jak to będzie wyglądało i szło. Zawsze jednak coś. A Mizuki chyba sobie odbijała kompleksy na niej. Był ktoś od niej silniejszy? Bardzo dobrze. Czułaby się trochę dziwnie, jakby nikt nie był w stanie utrzeć jej nosa.
Ważne, że dla niej się się to nie skończyło źle.
-Mogłaby... albo Sonię, albo barmana. O ile nie trzymają do mnie śmiertelnej urazy za to, co się mogło stać z Aleksandrem albo Vormundem...-Skrzywiła się mocno. Co też mogła im dać, by potwierdzić, że to faktycznie od niej i dała to bez żadnego przymusu?
No to miała problem. W gorączce nie wzięła niczego osobistego. Przetrząsnęła kieszenie.
-Na pewno mam... dowód osobisty-Mruknęła średnio zadowolona. Mogła ewentualnie szalik ale... chwila, miała go w ogóle na sobie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 11 Lut 2016 - 17:57

Szalik na sobie miała. Dowód osobisty też się w portfelu poniewierał. Cokolwiek wybrała, Katrina odeszła z tym na górę, aby po paru godzinach wrócić z informacjami.
Wysłannik kobiety rozmawiał z barmanem, który twierdził, że życiu Vormunda nie zagraża niebezpieczeństwo, ale jego dusza doznała sporo obrażeń i nie wiadomo kiedy dojdzie do siebie. Na razie wciąż się nie obudził. Barman kazał przekazać Ishifone, aby nie wychodziła ze swojej nory, bo w klubie jeszcze wczoraj zjawili się ludzie Accterii wypytując o quincy.
Do końca dnia nic wartego uwagi już się nie wydarzyło. Katrina lojalnie uprzedziła, że u niej może liczyć co najwyżej na zupki chińskie i gotowe dania, ewentualnie zielone jabłka.
Oprócz przeciętnego wyżywienia Ishifone dręczyła jeszcze jedna rzecz, a mianowicie jej własna głowa. Szepty odzywały się coraz śmielej, a na ścianach pojawiały się humanoidalne cienie, które nie powinny istnieć. Zdecydowanie potrzebowała swoich lekarstw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 11 Lut 2016 - 21:23

Dała szalik. Był ręcznie robiony przez jej matkę, i chociaż podobny do tego co kiedyś nosiła, to jednak trochę inny i było widać, że domowa robota.
-Tylko chciałabym go z powrotem. Moja matka mi go zrobiła-Poinformowała, tym samym potwierdzając charakter osobisty tej części garderoby. Dowodu by nie chciała się pozbywać, bo cholera wie co jeszcze poodwalają z jej kontem.
W międzyczasie, jak czekała na jakieś informacje, Ishifone spędziła trochę czasu na dole. Miała i tak dość dużo czasu i przestrzeni, to mogła się bawić.
...tylko średnio miała na to ochotę. Postanowiła ćwiczyć szybkie strzelanie przy zmianie pozycji. Innymi słowy, wykonywała strzał, zaraz potem wykonywała skok hirenkyaku, i następnie potem znowu przygotowywała strzał. Narzucała sobie dość duże tempo, a jej celem były skały. Z miejsca na miejsce. I kondycje sobie poprawi, i koordynacje i celność.
Przy okazji zaczęła się zastanawiać nad tym, co powiedział Aiba. Kontrola... Warhwelt... i co? Została tutaj na ziemi. Bo chciała chociaż na tyle, na ile mogła żyć jak człowiek. Głównie po to, by uniknąć piekła, owszem.
Ale nawet jak chce zrobić coś dobrego, to... sz cholera jasna...
Przystanęła w pewnym momencie. Co by było, jakby tam została? Byłaby pod kontrolą. Ktoś by mógł nią pokierować. Owszem, to była popaprana banda wierząca w jakiś wielki plan czy zemstę na shinigami. Większość z nich była nadęta i czuła pogardliwe spojrzenia niemalże wszystkich, którzy tam istnieli. Niemal. Miała tam dwie osoby, które faktycznie były jej życzliwe. I szczerze wątpiła, bo po tym tak dalej było.
Co odtrąciła? A co teraz ma? Nic nie ma. Nawet nie ma już okazji, by cokolwiek zrobić. Mogła się choćby rzucić w ten tłum dusz, ale...
...kurwa...
...nie mogła się oprzeć wrażeniu, że swoją obecnością na ziemi zrobiła więcej złego, niż jakby po prostu trzymała dziób na kłódkę i robiła to, co było dla niej korzystne. Gdyby była tą "starą" Ishifone, to chrzanić. Zostałaby tam. A że chciała dobrze, to wyszło źle.
***
W trakcie treningu wróciła Katrina. Dobrze, że Vormund żył, ale uszkodzenia duszy mogły być naprawdę... bolesne. Coś o tym wiedziała. Accretia oczywiście nie dawała jej spokoju. Na wszystkie kwestie warunków przytaknęła i zapytała tylko, gdzie może spać. I tyle. Udała się potem do tego miejsca, bo przez te parę godzin na pewno się zmęczyła.
Leżała. Odpoczywała. Przynajmniej się starała. Szepty, cienie... ech...
-...wiem, że mnie słuchasz. Fajnie wyszło kreowanie swojego własnego losu, co?-Zapytała swojej mentalnej połówki-Wiesz, co na ten temat myślę. Co Ty myślisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 11 Lut 2016 - 21:56

Okazało się, że tutaj wszyscy śpią razem. Kiyoko przygotowała Ishifone posłanie w tym samym pomieszczeniu, w którym spała ona i Katrina. Widać nie obawiano się, że Kumagae obudzi się w nocy, aby zrobić sobie przekąską z obok śpiących.
Zmęczona po znęcaniu się nad skałami ułożyła się na twardawej macie i korzystając z okazji, że póki co znajdowała się sama, zaczęła gadać do siebie. Owionął ją chłodny powiew wiatru. Kątem oka dostrzegła, że coś małego przemknęło na dwóch nogach, ale zaraz wtopiło się w mrok. Mrok gęstniał coraz bardziej. Światło okolicznych budynków wlatujące przez okno zdawało się być wręcz pożerane i nawet obdarzona świetnym wzrokiem Ishifone miała problem, aby cokolwiek dostrzec.
Cokolwiek oprócz doskonale wyraźnej sylwetki sobowtóra, która ukucnęła przy posłaniu.
- Czujesz, że tracisz grunt pod nogami, co? - Bawiła się końcem pomarańczowo-brązowego szalika. Poza nim miała na sobie biały mundur i płaszcz żołnierzy z Wahrwelt- Doskonale to czujesz, bo w przeciwnym razie nie mówiłabyś do mnie. - Uśmiechnęła się z wyższością. - Dla mnie jesteś idiotką. Przecież on powiedział ci, że nie ma odwrotu, a ty jak ostatnia idiotka ubzdurałaś sobie, że jesteś wstanie prowadzić normalne życie. Głupia, zobacz do czego doprowadziło cię twoje pragnienie. Jeszcze wczoraj spałaś w jaskini jak ostatni śmieć, a teraz jest niewiele lepiej. Nie mówiąc o tych wszystkich duszach, które z taką pasją szeptały ci do ucha... I pomyśl sobie, że mogłabyś teraz w spokoju kłaść się spać w Wahrwelt. Tam mogliby ci pomóc znacznie bardziej niż ten nieudacznik Vormund. Heh, popatrz tylko na mnie.
Wstała i rozłożyła ręce. Biła od niej siła i pewność siebie. Triumfowała spoglądając z góry na Ishifone.
- Ja jestem tym kim mogłabyś się stać gdybyś tylko dokonywała odpowiednich wyborów. Jestem drugą stroną monety, która zawsze jest na wierzchu. Patrz na mnie i żałuj, że mną nie jesteś. Patrz póki jeszcze masz czas, póki one nie przyjdą i cię nie pożrą. Blisko już do tego, bardzo blisko.
Zamieniła się w cień, który przysłonił ostatnie skrawki światła w pomieszczeniu. Ishifone zrobiło się duszno. Nie mogła złapać oddechu.
- Śpisz?
Wszystko wróciło do normy. Katrina stała w drzwiach.
- Zapomniałam ci powiedzieć, że mamy tutaj prywatne gorące źródło. Możesz skorzystać jeśli masz ochotę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Czw 11 Lut 2016 - 22:28

Odezwała się, owszem. Nawet pokazała, korzystając z okazji. Ale najpierw musiała wchłonąć całe światło w pomieszczeniu tak, by tylko ona była widoczna. W mundurze żołnierzy Warhwelt i z szalikiem na szyi.
-Kiepsko wyglądam w mundurze-Przerwała jej na moment, widząc, do czego zmierza ta rozmowa. Nie przeszkadzała sobie dalej i gadała, gadała, gadała, gadała...
Matko, czy ona kiedykolwiek pierdoliła tak od rzeczy? Miała paręnaście obiekcji bazujących na tym, że wciskała w jej umysł to, czego ona nawet nie pomyślała.
A potem to powiedziała.
Przyglądała się jej z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
Nim w jakikolwiek sposób zareagowała, zapanowała ciemność, a jej zrobiło się na moment duszno. Nie mogła wręcz złapać oddechu.
Katrina stanęła w drzwiach. A Ishifone ryknęła śmiechem. Dosłownie złapała się za brzuch i zaczęła rechotać nie wiadomo do czego.
-Okej, dzięki, już mi lepiej-Przetarła oczy, które zaszły łzami. Jakoś tak lżej się poczuła gdy doszła do wniosku, że jej podświadomość wie o niej samej jeszcze mniej, niż ona.
A potem podniosła głowę, ciągle chichocząc. Chwilę zamarła, ale w sumie potem parsknęła śmiechem.
-W porządku, dobrze wiedzieć-Podniosła się do siadu. Popatrzyła w nawet dobrym nastroju-To kiedy zaczynam pomagać w sklepie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Sob 13 Lut 2016 - 18:36

Katrina westchnęła.
- To niegrzecznie zanosić się takim opętańczym śmiechem na widok kogoś. Jeszcze coś sobie pomyślę i się obrażę - rzekła bez większego zaangażowania.
- Od jutra. Przejedziesz mopem i ścierką po zapleczu, bo trochę za dużo kurzu się tam nagromadziło. A i jeszcze jedno, powiedz jak zrobisz się głodna w ten drugi sposób. Wolałabym nie być podgryzana podczas snu czy coś.
Głód dusz Ishifone znajdował się na umiarkowanym poziomie. Nie na aż tak wysokim, żeby nie mogła o niczym innym myśleć, ale i ssanie w duchowym żołądku będzie trochę utrudniać zaśnięcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 14 Lut 2016 - 2:43

Otarła łzę, która się gdzieś tam zakręciła w oku. Miała w sumie rację, ale jakby się faktycznie obraziła to by ją wywaliła już za drzwi. Mimo to, wypadałoby coś okazać.
-W porządku, przepraszam. Raczej się to nie powtórzy-Powiedziała to, ale wielkiej skruchy w jej głosie słychać nie było. Wysłuchała co miała do powiedzenia. W sumie jak o tym tak myślała to jest tutaj masa miejsca, wielki kanion w piwnicy, gorące źródła, a śpią wszyscy w jednym pomieszczeniu na matach. Gdzie tu logika nie miała pojęcia, może tak po prostu lubią. Lepsze to niż zimna jaskinia.
-W porządku, łapię. Przyznam, że trochę męczy, ale jeszcze trochę potrwa zanim będę zmuszona się na cokolwiek rzucić-Ogólnie czuła się lepiej. Wody z mózgu nie pozwoliła sobie zrobić, i poczuła motywację do dalszego działania, trwania, i ogólnie egzystowania. Zawsze to jakiś postęp.
Mały, ale zawsze.
Nie chciała wrócić do swojego "starego" życia. Wiedziała, że to niemożliwe. Ale robienie z siebie marionetki, zarówno w rękach jednych albo drugich quincy... albo jakiegoś kapitana... czy jeszcze jakiejś siły...
...no niezbyt jej to pasowało. Dlatego tu została. Dlatego dalej trwała. Dlatego dalej pragnęła odnaleźć swoją własną drogę.
...ale na razie może by trochę odpoczęła jeszcze. Bo się okaże, że zaplecze ma rozmiary pasa startowego i będzie zasuwała z tą szmatą i mopem tydzień. I zatęskni gorzko za dywanem w November Eleven.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 14 Lut 2016 - 12:18

O ile na jawie tymczasowo chociaż mogła czuć się bezpieczna, tak sny nawiedzały niespokojne widma wołające do Ishifone setką głosów. Przygniatało ją uczucie rozpaczy. Zostawiła ich, pozwoliła, aby Accretia ich zabrała i teraz samotni, pozbawieni nadziei tkwili w ciemnościach. W snach trudno zapanować nad sumieniem, które wykorzystało okazję i dźgało Ishifone nożem winy. A co jeśli straciła szansę na odkupienie? Jedyną szansę jaką miała dostać...

***

Katrina nie pozwoliła quincy na rozpamiętywanie sennych mar, bowiem zaraz po śniadaniu i porannej toalecie zagoniła Ishifonę do pracy. Musiało minąć wiele czasu odkąd zaplecze ostatni raz widziało mop i ścierkę, a tyle półek miała do starcia, tyle pudeł do przeniesienia, aby można było dokładnie wyczyścić podłogę. Pracy na cały dzień, albo i jeszcze lepiej.
Zajmowała się właśnie zdrapywaniem z półki jakiejś zaschniętej, zielonej mazi, gdy z sąsiadującego pomieszczenia usłyszała głosy.
- Jesteś pewna, że chcesz to z powrotem, Mizuki-san? - Głos Katriny.
- Tak... jestem pewna - powiedziała wcale nie tak pewnie Mizuki.
- Jak wolisz, chociaż jeśli mnie pytać o zdanie, to powiedziałabym, że czas najwyższy odciąć się od przeszłości i zacząć żyć własnym życiem.
- Od wszystkich to słyszę. - Zdenerwowanie. - Sama wiem, jak sobie z tym poradzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 14 Lut 2016 - 12:42

O snach można było powiedzieć tyle, że chociaż przypisywało się im często prorocze bądź metaforyczne znaczenie, często były stekiem przypadkowo zlepionych bzdur którym się usiłuje dopasować znaczenie.
No niestety Ishifone takiego komfortu myślenia nie miała. Nie dość, że się męczyła w trakcie swojego tak zwanego "wypoczynku", to po podniesieniu się ledwo co była w stanie się ruszać.
Pamiętała gdy Schmitt się jej zapytał, czy coś czuła pożerając te dusze. Nie czuła. Przecież tak działa ten świat, jak trzeba przeżyć to się nie patrzy na koszta. Tak myślała. Ale jak są jakieś zasady...
...to chyba już nawet nie chodziło o odgórne zasady...
Jak jednak było wspomniane, nie miała za dużo czasu by sie nad tym zastanawiać. Roboty miała masę, końca nie było widać. Przenoszenie pudeł, szorowanie, mycie... z samego kurzu który zgarnęła przez ten czas spokojnie dałoby się stworzyć ludzką istotę.
W trakcie szorowania udało jej się dosłyszeć znajome głosy. Przerwała na chwilę pracę by się wsłuchać. Mizuki, Katrina, i.... to tyle. Swoim życiem. Phi. Pewnie mówią o tym klonie kapitana.
Wolała się nie odzywać. Jeszcze ktoś się do niej dobije przez ścianę i będzie miała jeszcze więcej sprzątania. Ale podsłuchać mogła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Nie 14 Lut 2016 - 15:55

Westchnięcie Katriny.
- Młodzi ludzie zazwyczaj najlepiej wiedzą, co dla nich najlepsze.
Cisza.
- No nic, przekaż tylko Karasowi, że nie zapłacił mi wczoraj za wynajem sali i niech ma na uwadze, że odsetki pracują.
- Przekażę mu to - burknęła Mizuki.
Oddalający odgłos kroków. Chwila ciszy, po czym drzwi do zaplecza odsunęły się ukazując Katrinę podgryzającą jabłko. Oparła się o futrynę.
- I jak ci idzie? Uważaj na tamte pudła, bo jest w nich delikatny sprzęt.
Kierowniczka patrzy, wręcz chciało się powiedzieć. Jeszcze parę godzin takiej pracy i okaże się, że sprzątanie jest bardziej męczące od zwyczajnych treningów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Pon 15 Lut 2016 - 8:58

Nie mogła się oprzeć wrażeniu, że było to powiedziane z nieukrywaną przekorą. Cisza tylko potwierdzała jej teorie. Potem nie było nic interesującego. Mizuki sobie poszła...
A Ishifone aż podskoczyła, gdy drzwi odsunęły się bez żadnego dźwięku zbliżania. Aż wstyd, że dawała się w taki sposób zaskoczyć przy świadomości do czego jest zdolny ten świat i zamieszkujące jej istoty.
A może nie wsłuchiwała się wystarczająco uważnie. Wątpliwe
-W porządku, zapamiętam-Potwierdziła trochę bardziej pospiesznie i wróciła do szorowania pozostawionej wcześniej zielonej plamy na półce. Cokolwiek to mogło być i odbić się w dłuższej perspektywie na jej zdrowiu.
Była przyzwyczajona do ciężkich warunków, treningów, bólu, różnorodnego cierpienia fizycznego i psychicznego, a nawet duchowego...
...ale nie przywykła do zwykłej, fizycznej roboty przy przekładaniu paczek. Jakie miała wyjście? Niewielkie. To znaczy żadne, to też nie marudziła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep u Katriny   Today at 21:51

Powrót do góry Go down
 
Sklep u Katriny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com