IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Okolica zakładu psychiatrycznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Czw 13 Maj 2010 - 13:27

Hollow nie wiedział, o co poszło, ale z tonu Terrora wywnioskował, że nie jest tu na razie mile widziany, jednakże już się pokazał, więc należałoby coś powiedzieć. W dodatku tamten człowiek go widział, kim był? Można było powiedzieć, że lekko go zaciekawił.
– Nie żebym był wścibski, ale kim on był? – spytał Shiki podchodząc bliżej. Musiał teraz zważać na słowa, gdyż, jeśli powie coś nie tak Terror najzwyczajniej się „zdenerwuje”, w końcu to on pozwolił mu polować na swoim terenie.
– Zabiłem licealistkę, która posiadała dziwne moce. – dodał także Souchirou po chwili, licząc na to, iż pusty stojący przed nim w swojej ludzkiej formie, znał ją i wyeliminowanie jej było czymś dobrym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Czw 13 Maj 2010 - 18:54

Od Terrora biła jeszcze nieprzyjemna energia, zamknął oczy i nie odpowiedział Ci póki się nie uspokoił i puki nie ukrył ponownie energii, był to dobry pomysł zważywszy na to że nie tylko ty wyczuwałeś energię.
Otworzył oczy i zerknął na Ciebie, wyglądał już na spokojnego. - To ? To mój współpracownik... Szczerze ubolewam nad tym - Widać wcale nie zamierzał jak na razie uchylać przed tobą "tajemnicy". Odsunął się od ściany i ruszył do wyjścia bramy, szedł ku tobie - Hm ? to miasto jest pełne ludzi o dziwnych mocach, lepiej żebyś się do tego przyczaił - Rzekł spokojnie, widać nie zrobiło to na nim większego wrażenia. - Mam nadzieje że ją chociaż zjadłeś co ? Bardziej przydasz mi się silniejszy - Stanął spokojnie przed tobą, westchnął cicho - Sam nieźle oberwałeś co ? ukryj energię, a ja Ci wskaże miejsce gdzie możesz odpocząć...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pią 14 Maj 2010 - 12:54

Pusty zrobił to, co mu kazano, dlatego ukrył swoje reiatsu zgodnie z planem. Widać było, iż Terror raczej nie powie mu nic więcej, dlatego też Shiki nie pytał.
– Była silna. – odpowiedział tymi słowami na jego wcześniejsze zdanie. Tak Souchirou troszkę oberwał, jednakże nie, aż tak bardzo żeby narzekać. Stracił trochę czasu na tej walce i sam za bardzo nie wiedział gdzie się zregenerować, całe szczęście spotkał na swej drodze Terror’a, który jak na razie zapowiadał się niezwykle interesująco jak na Pustego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pią 14 Maj 2010 - 16:44

- Pewnie tak, gdyby jakiś słabeusz był w stanie zrobić Ci coś takiego, to nie zwrócił bym na Ciebie uwagi - Rzekł Terror, później westchnął cicho - Dobra... Choć i słuchaj - ruszył w kierunku w którym wcześniej szedł ten białogłowy człowiek - To miasto jest naprawdę pełne ludzi o dziwnych umiejętnościach.. I nie talko ludzi. - Zaczął, włożył dłonie w kiszenie i powoli, mozolnie skręcił w kolejną uliczkę - Są słabi, są silni... I są cholernie silni, aż tak że nawet ja muszę czasem podkulić ogon i wiać... Więc dam Ci jedną radę, nie zwracaj na siebie niepotrzebnie uwagi... Kiedy możesz ukrywaj obecność, nie zbijają przypadkowych ludzi, nie przy świadkach... I jak się da usuwaj zwłoki. - przerwał na chwilę, tylko po to aby kontynuować po kilku sekundach - Teraz odpoczniesz, zregenerujesz siły... Może nie tak szybko jak na pustyni, jednak tu jest bezpieczniej... Załatwisz dla mnie kilka przysług, sam poplujesz, i wtedy pomogę Ci osiągnąć wyższy poziom... Później jeśli zechcesz przedstawię Cie mojemu szefowi

Skręciliście w kolejną uliczkę, weszliście za paskudny budynek na równie paskudne podwórze pełne śmieci.

http://bleach.iowoi.org/obrzea-miasta-f58/motel-t703.htm



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Sob 29 Maj 2010 - 10:12

Cienka, geometrycznie pogięta linia garganty przecięła rzeczywistość, po czym zaczęła się rozwierać na podobieństwo wielkich, mrocznych ust. Korin wyłonił się z wypełniających sferę miedzy światami ciemności i lekko wylądował na chodniku.
-Jak ja nie lubię tego brudnego, hałaśliwego świata...-Mruknął.
Kontury ciała Arrancar poczęły drgać niczym powietrze w upalny dzień, a biały strój począł się szybko zmieniać w czarną koszulę oraz tegoż koloru dżinsy. Na nosie Yubi'ego pojawiły się też okulary o delikatnych, kwadratowych szkłach okalanych ciemnymi drucikami oprawek. Sięgające niemalże ramion włosy były teraz związane w kucyk, a maska przytwierdzona zwykle do lewej strony twarzy zniknęła jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Mężczyzna, który tylko w pewnym stopniu przypominał osobnika, który wyskoczył z garganty rozłożył trzymaną w ręku kartkę, po czym uważnie przeczytał jej treść. Mroczna gardziel przejścia między światami zamknęła się z mlaśnięciem.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Nie 30 Maj 2010 - 0:51


Korin-san filler #0002 #0000

Brudny, halasliwy swiat zapewne tez Cie nie lubil, nie skomentowal jednak Twych slow w zaden sposob. Przybrales forme nedznego robaka dominujacego w okolicy, czyli czlowieka. Rzuciles przelotne spojrzenie na swe odbicie w szybie. Ot zwykly inteligencik czytajacy gazete. Niegrozny. Odepchnales mysl, ile to jeszcze ponizen bedziesz musial zniesc w drodze do potegi. W koncu nie czas rozczulac sie nad soba. Im szybciej sprawe zalatwisz, tym szybciej sie stad wyniesiesz. Rozlozyles kartke i ku Twemu zaskoczeniu okazala sie pusta. Z drugiej strony niby dlaczego ma Cie to dziwic. Tajne instrukcje tajnej misji mialyby byc ot tak ordynarnie zapisane, by ktokolwiek wzial je do reki mogl przeczytac. Jakiz to kod mogl zatem zastosowac Azazel? Na pierwszy rzut oka wyglada to na pismo sympatyczne. Skoro przeznaczona jest konkretnie dla Ciebie, czy nie logiczne byloby, aby espada wykorzystal Twoja sygnature? Przykladasz dlon do kartki gromadzac na opuszkach palcow minimalna ilosc reiatsu. Pod dotykiem pojawiaja sie blyszczace fioletem litery.

Przypomne raz jeszcze - nikt nie wie gdzie byles i po co, unikaj zatem wzbudzania zainteresowania. Moj informator doniosl, iz powstalo w tym miescie miejsce emanujace przedziwna energia, ktorej wplyw na nas jest niepokojacy, jak i obiecujacy zarazem. Przede wszystkim zweryfikujesz informacje, ktorych dostarczyl. Gdyby byl na tyle glupi, zeby zelgac, przekaz mu moje podziekowania za wspolprace. Jesli sa prawdziwe, zbierz mozliwie duzo danych. Spisz sie dobrze, a nagroda Cie nie minie. Informator nazywa sie Komon Tanuki.
Ledwo skonczyles czytac, gdy reiatsu rozlalo sie blyskawicznie po kartce, niczym ogien. Sekund pare pozniej nie zostal Ci w dloniach nawet strzepek.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Sro 2 Cze 2010 - 21:10

Korin westchnął ciężko powtarzając w głowie informacje zawarte na liściku od swego dowódcy. Komon Tanuki...a gdzie ów jegomość może się chować? Ta cholerna karteczka nie zawierała żadnych informacji odnośnie tego, w jaki sposób Yubi ma się z nim skontaktować! Koniec końców nasz biedny męczennik postanowił poszukać w najbardziej oczywistym ze źródeł...książce telefonicznej. Istniała bowiem pewna szansa, że ów Komon jest bądź udaje człowieka, co oznacza, iż może on posiadać ogólnodostępny adres. W końcu przed kim miał on taić swój numer telefonu lub domu? Przed Shinigami? Oni najpewniej nie zwróciliby uwagi na telefon nawet, gdyby ów urządzenie postawić im przed nosem.
W ostateczności mógł najzwyczajniej w świecie zadzwonić pod numer informacji, który o ile pamiętał był darmowy.
Korin przybrał więc minę numer 66a-"Zmęczony, ale sympatyczny pracownik biurowy", po czym spokojnie ruszył na poszukiwania budki telefonicznej. Swoje reiatsu starał się jak najlepiej tłumic, aby uniknąć niepotrzebnych spotkań.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Czw 3 Cze 2010 - 2:37


Korin-san filler #0002 #0001

Skoro przelozony zostawil Ci jedynie nazwisko jako kontakt znaczylo, ze musza to byc dane wystarczajace. Nie wygladal na wesolka, ktory ot postanowil zabawic sie troche Twoim kosztem. Ani takiego, ktory posadzalby Cie o umiejetnosci jasnowidzenia. Odnajdujesz uliczna budke telefoniczna. Ku Twemu zadowoleniu znajduje sie w niej opasle tomiszcze. Troche podniszczone, ale wszystkie kartki sa na miejscu. Zaczynasz je wertowac. Na szczescie poszukiwane nazwisko nie jest wybitnie popularne w tym miescie, jak chocby dla porownania Kobayashi. Przypadek, a moze celowe dzialanie owej osoby. Imie jest tylko jedno, co konczy sprawe. Masz zatem telefon, adresu jednak brak. Przydaloby sie pare drobniakow, zeby zadzwonic.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Wto 8 Cze 2010 - 8:19

Korin powiódł palcem wzdłuż upatrzonego numeru. Jego pamięc nie była może fotograficzna, jednak nadrabiał to inteligencją. Porozbijał sobie więc cyfry na dwu lub trzy symbolowe ciągi, po czym przymknąwszy oczy przez chwilę powtarzał je w myślach. Ów stara sztuczka była podstawą jego nauki już w czasach szkolnych, gdy nie mógł jeszcze wiedzieć o tym, że kiedyś przeistoczy się w demona. Gdy w końcu nabrał pewności, że numer telefonu łącznika utrwalił się w jego pamięci spokojnie opuścił ciasne, nie pachnące zbyt dobrze wnętrze budki.
Pieniądze...cóż, one od zawsze stanowiły pewien problem. Będąc człowiekiem miał o tyle łatwiej, że mógł po prostu iść do pracy. Tym razem nie miał jednak czasu do stracenia ani dokumentów, które mógłby przedstawić potencjalnemu pracodawcy. Żebranie mogło być całkiem skuteczną metodą, jednak dumna sprawiała, iż Yubi wolał pozostawić ów rozwiązanie na sam koniec. Och, mógł oczywiście kogoś zabić, jednak niepotrzebny rozlew krwi nie wydawał mu się w tej chwili najlepszych wyjściem. Arrancar przybrał więc minę numer 31c, zwaną inaczej "Miły i zakłopotany facet w potrzebie", po czym odgrywając nerwowe rozglądanie się oraz niepewność ruszył w kierunku najbliższych ludzi.
-Przepraszam, ale czy mógłby mi Pan (lub Pani oczywiście) użyczyć swojego telefonu?-Zagadał do osoby, która wydawała mu się najbardziej uprzejma.-Muszę się skontaktować z przyjacielem, a mój telefon jest obecnie w naprawie.
Korin widział kiedyś ludzi, którzy w ten sposób prosili innych o wsparcie i uzyskiwali to, o co prosili. Skoro więc zwykła osoba na ulicy może sobie w en sposób poradzić to dlaczego on miałby być gorszy? Niewątpliwym ułatwieniem był fakt, że w swej ludzkiej formie Yubi nie wyglądał zbyt groźnie...tak właściwie to wydawał się równie niebezpieczny jak balonik z helem.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Wto 8 Cze 2010 - 12:26


Korin-san filler #0002 #0002

Zapamietales telefon i szukasz ofiary, ktora moglbys wykorzystac. Wiekszosc ludzi zmierza w pospiechu za swoimi sprawami. Dostrzegasz staruszke, ktora z dwiema torbami zakupow wlasnie konczy rozmawiac przez telefon. Poczciwy wyraz twarzy sugeruje Ci, ze bedzie doskonalym frajerem do Twych potrzeb. Podchodzisz i wyrazasz swa uprzejma prosbe. Babinka przyglada Ci sie chwile.
- Dobrze, ale nie rozmawia Pan za dlugo, bo wie Pan, jak to na emeryturze...
Akurat obchodzi Cie jej emerytura. Masz telefon. Dzwonisz na zapamietany numer.
- Nie ma mnie, oddzwonie.
Huh... kolejna przeszkoda, ale zanim sie zastanowiles jak tu babinke ograbic z telefonu sama podsunela Ci rozwiazanie.
- Zdaje sie, ze Panskiego przyjaciela nie ma. Jesli sie Pan nie spieszy, to mieszkam niedaleko. Moze mi Pan pomoze zaniesc zakupy, a jak przyjaciel w tym czasie zadzwoni, to bedzie mogl z nim Pan porozmawiac.
Staruszka najwyrazniej faktycznie wziela Cie za zagubionego i niegroznego salarymana.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pią 11 Cze 2010 - 8:05

Głos automatycznej sekretarki wtedy, gdy akurat musisz się do kogoś dodzwonić...czy na tym świecie istnieje coś bardziej irytującego? Korin zaklął w myślach, po czym spojrzał na kończącą właśnie mówić staruszkę.
-Bardzo Pani uprzejma.-Zapewnił przybierając postawę zakłopotanego, ale mile zaskoczonego.-Z przyjemnością skorzystam z tak wspaniałomyślnej propozycji...mam tylko nadzieję, że nie będę dla Pani kłopotem.
Wspaniale! Przybył tu w celu wykonania misji dla Siódmego Espady, a wychodzi na to, że trafi na herbatkę do samotnej, stetryczałej babiny. Przez tego cholernego łącznika będzie musiał najzwyczajniej w świecie zmarnować, kto wie ile swego cennego czasu na bezowocne czekanie! Och, mógł co prawda poszukać sobie nowego naiwniaka, ale to nie pasowałoby do postaci, w którą się w tej chwili wcielił. Inna sprawa, że łącznik najpewniej oddzwoni na numer poczciwej babinki.
Yubi uśmiechnął się ciepło (co nie znaczy, że szczerze...on i szczerość?), po czym delikatnie odebrał od emerytki torby z zakupami uwalniając ją od wszelkiego ciężaru poza jej osobistą torebką. Pozostawało mieć nadzieję, że ta maskarada nie będzie musiała trwać zbyt długo...


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pią 11 Cze 2010 - 15:01


Korin-san filler #0002 #0003

- Alez zaden klopot mlody czlowieku. Ty mnie troche pomozesz, a ja Tobie. O widzisz, jak ten swiat czasem dobrze urzadzony.
Twoje obawy mialy sie niestety sprawdzic. Po drodze do domu staruszki wysluchales opowiesci o upadajacych obyczajach i idacej w zapomnienie wsrod mlodziezy tradycji, oraz jak to wspaniale, ze sa jednak jeszcze na swiecie dobrze wychowani ludzie - tu mowa byla o Tobie. Sam nie musiales sie odzywac. Wystarczylo kiwac glowa, czy tez wyglosic czasem krotkie potwierdzenie by wydawalo jej sie, ze sluchasz. Kobieta faktycznie nie mieszkala daleko. Niewielki domek z ogrodkiem bardziej przypominal stara, wiejska zabudowe, niz cos godnego duzego miasta, ale utrzymany w dobrej kondycji. Wniosles torby do srodka i nie inaczej - babinka zaczela robic herbate i poczestowala Cie ciasteczkami ryzowymi. Poza tym caly czas kontynulowala swe opowiesci. Minelo w ten sposob okolo godziny i Twoja cierpliwosc zaczela sie powoli konczyc. Zgrzytanie zebami przerwal w koncu wyczekiwany dzwonek telefonu. Kobieta odebrala, a ze dzwiek miala ustawiony glosno, wiec uslyszales wszystko.
- Za dwie godziny w centrum handlowym, trzecie pietro, pierwszy sushi bar na lewo od schodow, stolik przy akwarium.
Krotki komunikat wygloszony matowym glosem i koniec polaczenia.
- To chyba ten pana przyjaciel, jak sadze - rzekla staruszka - Ale numeru nie bylo widac.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Nie 27 Cze 2010 - 10:29

Korin uśmiechnął się promiennie. Był to chyba pierwszy nie-psychopatyczny szczery uśmiech w jego życiu. Och, istniała duża szansa, że był też ostatnim. Zdecydowanie za długo Yubi był zmuszony do słuchania bezwartościowych wywodów starej kobiety, która nie wiedzieć po co jeszcze trzymała się życia.
-Tak, jestem pewien, że to on.-Rzekł miłym dla ucha, pełnym ulgi tonem podnosząc się na nogi.-Bardzo Pani dziękuję za pomoc i gościnę. Herbata i ciasteczka były doprawdy wyborne!
W tym momencie nadszedł czas na wyduszenie z ów krótkiej znajomości kolejnych korzyści. Korin dynamicznie zmienił minę z radosnej w zakłopotaną i nerwowym gestem podrapał się po policzku.
-Przepraszam, że śmiem Panią dalej męczyć, ale czy mogłaby Pani mi powiedzieć jak dojść do centrum handlowego? Bardzo nie chcę się spóźnić na spotkanie a zupełnie nie znam drogi...
No proszę, jednak nawet stare, śmiertelne próchno może się do czegoś przydać. Życie pełne jest niespodzianek.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pon 28 Cze 2010 - 12:03


Korin-san filler #0002 #0004

Staruszka zaczela Ci tlumaczyc, ale szlo jej to opornie. Najwyrazniej nie byla czestym gosciem w tamtych rejonach. W koncu wyciagnela mape miasta i majac dane punkt, w ktorym jestes, oraz docelowy, wytyczyles sobie trase sam. Wcisnela Ci jeszcze troche ciastek na droge i wreszcie byles wolny od jej towarzystwa. Wyliczyles sobie na podstawie odleglosci z jaka predkoscia powinienes sie przemieszczac, zeby trafic na czas i ruszyles na spotkanie. Moze wreszcie dowiesz sie konkretow i bedziesz mogl zaczac dzialac. Mijasz ludzi zabieganych za nieistotnymi sprawami ich marnych istnien. Strumien rosnie, im blizej sklepow, biur, czy innych miejsc publicznych jestes. Nie inaczej jest przy centrum handlowym, do ktorego zmierzasz. Mnostwo mroweczek biegajacych od sklepu do sklepu. Spodziewac sie mogles, ze schodow bedzie wiecej, niz jedne. Cala nadzieja w tym, ze informator to nie jakis kiepski zartownis i przy kazdych bedzie sushi bar z akwarium. Miejsce pasujace do opisu jest tylko jedno. Oceniasz, ze zostalo Ci okolo dwudziestu minut do spotkania.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pon 5 Lip 2010 - 5:17

Korin rozejrzał się po okolicy. Cały ten ruch i pospiech napawały go pogardą, którą zawsze odczuwał w stosunku do istot, które dawały się kontrolować innym. Jakże łatwo te żałosne robaki składają swój los na innych żałosnych robaków, które z kolei dają się kontrolować chęci zysku, albo jeszcze innym robakom...ach, smutne i godne najwyższej pogardy! Yubi nigdy nie tęsknił za swoim poprzednim życiem, a ta wizyta na świecie materialnym nie miała zbyt wielkich szans na zmianę tego stanu. Zero nostalgii, żadnych wspomnień, ani jednej pełnej tęsknoty łezki.
Korin zastanawiał się nad wejściem do restauracji, jednak niewykluczone było, iż z miejsca skłoniono by go do kupienia czegoś. Niestety, jak na demona przystało arrancar żył w opozycji do materialistycznych zasad śmiertelnych i nie posiadał żadnych pieniędzy. Najlepszym wyjściem wydało się więc czekanie w miejscu, z którego mógł obserwować wejście, oraz przede wszystkim, najbliższy zegar. W wypadku pojawienia się kogoś przy umówionym stoliku lub wybicia umówionej godziny miał zamiar spokojnie wejść do środka.
Na razie jednak przybrał minę zwaną "zmęczonym, ale zadowolonym klientem dziesiątek sklepów" i czekał.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Sro 7 Lip 2010 - 14:09


Korin-san filler #0002 #0005

Ludzie mijaja Cie nie zwracajac uwagi. Pojedynczo, rodzinami, obladowani pakunkami, albo i z pustymi rekoma. Zaprogramowane mroweczki, by przyjsc, wziac cos z polki i zaniesc do gniazda. I tak bez konca. Czymze sie roznil przecietny czlowiek od przecietnego zwierzecia? Niczym. Najesc sie, napic, wyspac, rozmnazac. Te same instynkty w nieco inny sposob zaspokajane. Oczywiscie sa jednostki wybitne, ktore generuja postep, ale ile ich jest na tle ogolu. Tak niewiele, ze mozna ich uznac za blad statystyczny, ot wybryk natury. Minuty mijaja powoli. Do lokalu wchodza klienci, zamawiaja, konsumuja, wychodza. Stolik przy akwarium caly czas pusty. Dochodzi wyznaczona godzina spotkania.
- Zdaje sie, ze umowilismy sie w srodku - slyszysz jak mowi mijajaca Cie osoba.
Gdyby interesowaly Cie kobiety, powiedzialbys, ze atrakcyjna. Dlugie, czarne wlosy siegajace polowy plecow. Delikatny makijaz. Ubrana w czarny zakiet i taka sama spodniczke do kompletu. Biala bluzka z koronkowym wykonczeniem. Torebka na ramieniu. Wchodzi do baru i zajmuje miejsce przy akwarium. Czyzby Twoj informator? Wszystko na to wskazuje.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Sob 17 Lip 2010 - 11:33

Korin uśmiechnął się delikatnym uśmiechem numer cztery-dwa-pięć "Uprzejmy dżentelmen" i pozwolił Pannie Informatorce spokojnie przejść przez drzwi. Gdy tamta chciała zając miejsce stanął za jej siedziskiem i odsunął je, jak to nakazują dobre maniery. Dopiero, gdy dama została bezpiecznie usadzona pozwolił sobie usiąść po drugiej stronie stolika.
Więc informatorem była kobieta. Świetnie, to powinno nieco ułatwić sprawę. Yubi zawsze uważał, iż pleć używająca biustonoszy jest znacznie łatwiejsza do kontrolowania i zwodzenia.
-Proszę wybaczyć mą niesłowność, ale chciałem się nieco przyjrzeć ludziom.-Zaczął po krótkiej chwili wspierając brodę na grzbiecie dłoni.-Tutaj wszystko jest takie szybkie...czas wręcz przepływa przez palce.
Och, oczywiście ani jedno z tych słów nie odzwierciedlało faktycznych przemyśleń Korina, który najzwyczajniej w świecie gardził ludźmi jako istotami słabymi i kruchymi. Czas w tym świecie wydawał mu się nie tyle przepływać, co zmiatać ów małe żałosne stworzonka z powierzchni i czyściutkich podłóg i chodników.
-Zgaduję jednak, iż powinniśmy przejść do rzeczy...więc?-Brwi Yubi'ego uniosły się nieco.-Jakież to fascynujące nowiny zechce mi Pani przekazać?
Arrancar celowo nie używał słów mogących zdradzić jego tożsamość, czy też powód wizyty w mieście. Gdyby dziewczę okazało się oszustką żadna niewygodna informacja nie powinna wyjść poza granice umysłu Korina.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Wto 20 Lip 2010 - 10:21


Korin-san filler #0002 #0006

Kobieta miala przyklejony do twarzy usmiech godny Twojego. Z zewnatrz z pewnoscia wygaldalo to na mile spotkanie pary przyjaciol. Zlozyla zamowienie i podala Ci gazete.
- Ma Pan na cos ochote? O ile sie orientuje w Panskich stronach nieco inna kuchnia obowiazuje.
Zauwazyles, ze data nie jest dzisiejsza. Mniej wiecej z przed pol roku. Na pierwszej stronie zdjecie gruzowiska i poczatek artykulu o zawaleniu sie szpitala. Gdy rozlozyles strony wyczules, ze zassalo Ci minimalna ilosc reiatsu. Kobieta po drugiej stronie stolika wyciagnela telefon, rozlozyla klapke, rzucila okiem i schowala do torebki.
- Wybaczy Pan ostroznosc. To dla potwierdzenia, czy rozmawiam z wlasciwa osoba. Prosze przeczytac, a pozniej dopowiem pare ciekawostek, o ktorych media nie wiedza.
Na pierwszy rzut oka nic ciekawego. Pojawia sie jednak w tekscie pare zagadek. Przyczyna nieznana. Oficjalnie wybuch gazu, ale intuicja od razu mowi Ci, ze wladze po prostu musialy miec jakis powod - budynki nie wala sie same z siebie. Gdyby rozwalil go na przyklad jakis silny hollow, to niby skad ludziska mieliby znac przyczyne, skoro jej nie widza. Czlowiek czego nie widzi, w to nie wierzy. Zadnych ofiar poza paroma zadrapaniami i siniakami, co zakrawa na cud przy tych rozmiarach budowli i stanie jej zdewastowania. Jednej osoby nie odnaleziono. Dalej znajdujesz jeszcze wspomnienie zeznan, ktore uznano za halucynacje. Pare osob wspominalo, jakoby widzialo cos na ksztalt czarnych plomieni. Jasne, czego czlowiek nie rozumie woli uznac za omamy. Jesli zas faktycznie cos zobaczyli, coz to moglo byc?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Sob 31 Lip 2010 - 16:26

-Nie widzę nic zdrożnego w odrobinie ostrożności.-Z twarzy Korina nie znikał delikatny, ciepły uśmiech.-Tak długo, jak Pani testy dadzą właściwe wyniki. Mam nadzieję, że kawa nie będzie z mojej strony zbytnią ekstrawagancją?
Po tych słowach Yubi rzucił okiem na artykuł w gazecie. Tylko jedna ofiara, którą uznano za zaginioną...ciekawe. Czarne płomienie...również interesujące. Na pierwszy rzut oka wyglądało to na robotę jakiejś istoty nadprzyrodzonej. Raczej nie była to robota shinigami, którzy byli zbyt prawi i obowiązkowi na takie akcje. Ludzie z reguły nie posiadają aż tak dużej siły, a quincy spotkani kiedyś przez Korina nie wydawali się władać niczym związanym z czernią. Wszystko co ci duchowi łucznicy robili miało związek z bielą i srebrem. Pozostawali jedynie puści...czyżby jakiemuś silnemu egzemplarzowi puściły nerwy? Kto wie...jak na razie lepiej niczego nie zakładać i wysłuchać informacji, które posiada łączniczka.
-Cóż, sprawa jest niewątpliwie zagadkowa.-Rzekł arrancar składając gazetę, po czym odłożył ją na stolik.-Wspomniała Pani jednak o ciekawostkach, a ja żywię wielką sympatię do ciekawostek.
Cienkie, czarne brwi mężczyzny uniosły się nieznacznie w geście oczekiwania. Cóż też interesującego miała do powiedzenia rozmówczyni Yubi'ego?

<Przepraszam za powolne odpisywanie. Mam zamiar to zmienić.>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Sob 31 Lip 2010 - 21:18


Korin-san filler #0002 #0007

- Alez zaden problem - odparla Tanuki z usmiechem.
Zamowila Ci kawe i w czasie, gdy przegladales gazete skonsumowala czesc swego dania. Nim skonczyles pojawila sie przed Toba kelnerka z parujaca filizanka. Postawila ja, uklonila sie gleboko i zostawila was samych.
- Tak, wspominalam. Najciekawsze jest zawsze to, czego nie widac. Zdarzenie mialo miejsce pol roku temu, co z pewnoscia Pan zauwazyl. Mimo to ruina nadal jest ruina. Jestesmy w Japonii, cena ziemi w centrum bardzo wysoka, a szpital nie byl maly. Dlaczego nikt nie zagospodarowal terenu? Cokolwiek sie tam stalo zostawilo swe pietno. Na jak dlugo? Ktoz to wie. W kazdym razie jest tam nadal. Po pierwsze sprzet ciezki, ktorym probowano tam zrobic porzadek psul sie bez wyraznej przyczyny przynajmniej kilka razy dziennie. Czasami odmawial dzialania nawet bez usterek. W koncu poddano sie, bo zamiast sprzatac gruz bez przerwy wolano mechanikow. Dla Pana to jednak raczej ciekawostka, niz uzyteczna informacja. Duzo bardziej zainteresuje sie Pan inna wlasciwoscia tego miejsca. Wszystko wskazuje na to, ze Panski rodzaj stroni od tych gruzow.
Zawiesila glos obserwujac Twoja reakcje. Efekt utrzymujacy sie od pol roku i to zdaje sie w nienajgorszej skali? Musialby to byc zapewne bardzo silny hollow o dziwnych umiejetnosciach, ktorych do tej pory nie odnotowano. A moze jakies eksperymenty konkurencji? Z pewnoscia poznanie genezy zajscia mogloby powiedziec cos wiecej, ale czy po takim czasie cokolwiek jeszcze da sie dowiedziec poza obserwacja samych skutkow?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Nie 1 Sie 2010 - 13:04

Korin zapatrzył się w ciemną, zasnutą parą powierzchnię napoju. Jego nozdrza wciągnęły nieco zapachu kawy, a sam mężczyzna rozkoszował się nim chwilę przymknąwszy przy tym oczy. Ach, od jak dawna nie miał w ustach nic poza duszami! Przez wszystkie te lata nie zdawał sobie sprawy z tego, że mimo wszystko tęskno mu było do prostych smaków jedzenia śmiertelników.
-Pozwoli Pani, że zadam jej kilka pytań.-Rzekł po chwili milczenia znowu spoglądając na kobietę.-Jeśli nie będzie Pani znała na nie odpowiedzi proszę się nie wstydzić i po prostu mnie o tym poinformować.
Yubi uniósł filiżankę do warg, po czym ostrożnie łyknął gorącej kawy. Ciepły, gorzkawy płyn rozlał się po jego ustach i obmył język...jakież to miłe uczucie!
-Po pierwsze, czy tylko przedstawiciele mojego rodzaju unikają rzeczonych ruin?-pytał bawiąc się trzymaną w smukłych palcach filiżanką.-Może widywana na tym terenie jakieś inne istoty, na przykład naszych przyjaciół w czarnych kimonach?
Warto było wiedzieć, czy zagadkowe efekty dawnej tragedii działają tylko na Pustych, czy też na wszystkie istoty duchowe. Pomijając samą analizę tego, co obecnie działo się w ruinach wiedza ta mogła dostarczyć Korinowi pewnych informacji na temat tego, czego może się spodziewać.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pon 2 Sie 2010 - 11:48


Korin-san filler #0002 #0008

Kobieta wypila lyk herbaty. Oparla sie lokciem o blat i zaczela nawijac na palec kosmyk wlosow przy uchu. Gdyby Cie to cokolwiek obchodzilo moglbys pomyslec, ze Cie kokietuje.
- Trudno ocenic takie rzeczy. Wie Pan, iz Panscy adwersarze generalnie nie zagladaja tu na wakacje. Skoro zas ci, za ktorymi gonia unikaja pozostalosci szpitala, wiec logiczne, ze raczej gdzie indziej ich nosi. Tak naprawde nikt jeszcze kompleksowych badan nie robil, wiec ma Pan szanse byc niejako pierwszy. Pomijajac tabun szarlatanow, wrozbitow amatorow i wyznawcow ery wodnika. Musi Pan tez wziac pod uwage, iz Panu podobni tez nie biegaja hurtem po kazdej ulicy. Zaobserwowano jednak parokrotnie, jak zmienialy kierunek zblizajac sie do strefy HR, rowniez zaprzestawaly poscigu, gdy ofiara wbiegla do strefy. Brak danych odnosnie negatywnego wplywu na tych ostatnich.
Brzmialo coraz bardziej intrygujaco. Jesli hollow goniacy dusze rezygnowal z jedzenia, sila odpychajaca musiala byc znaczna. Niewatpliwie takie informacje powinny zaciekawic Twego przelozonego. O ile okaza sie prawdziwe.
- To sa rzeczy, ktore mowie na koszt Panskiego pryncypala, ze sie tak wyraze. Jezeli ma Pan cos do zaoferowania od siebie, moge rozszerzyc zakres swej pomocy w wypelnianiu celow Panskiej podrozy i moze przypomne sobie wiecej...
No tak. Typowa, sprzedajna gnida liczaca zyski. Nie drgnal Ci jednak zaden miesien.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Pią 6 Sie 2010 - 7:53

No tak, pieniądze...skąd biedny Yubi miał je teraz wziąć? Och, oczywiście zawsze mógł zaproponować prosty układ "przysługa za przysługę", ale sama perspektywa posiadania u kogoś długu wzbudzała w nim niemiły dreszcz. Poza tym najważniejsze informacje i tak będzie musiał zebrać sam.
Mężczyzna wziął spory łyk nieco już chłodniejszej kawy, po czym przytaknął powolnym ruchem głowy.
-W takim razie muszę Panią przeprosić.-Rzekł wstając z miejsca.-Czas mnie goni, a i Pani zapewne ma jeszcze sporo do zrobienia. W razie jakiś...komplikacji będę dzwonił.
Arrancar uściskał jeszcze delikatnie dłoń informatorki, po czym spokojnym krokiem opuścił lokal. Cóż, nie zostało mu nic innego, jak tylko udać się na samo miejsce zdarzenia celem dokonania własnych obserwacji. Adres był zapewne podany w gazecie (W końcu pismaki zawsze tak robią), a resztę można już było załatwić grzecznymi pytaniami zadanymi przechodniom. Och, oczywiście Korin nie pytał nikogo o "ruiny zniszczonego szpitala" lecz jedynie o ulicę, na której rzeczone gruzowisko się znajdowało. W końcu przechodzień wypytujący o miejsce tragedii mógłby wzbudzić jakieś podejrzenia a przełożony wyraźnie życzył sobie zachowania dyskrecji.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Nie 8 Sie 2010 - 21:07


Korin-san filler #0002 #0009

- Alez zaden problem - Tanuki usmiechnela sie rownie milo, co zapewnie falszywie - Prosze sie jednak nie zastanawiac zbyt dlugo. Wie Pan z pewnoscia, ze im dluzej przebywa w miescie, tym wieksze ryzyko, iz ktos to zauwazy.
Usiadla z powrotem na swoje miejsce, a Ty wyszedles. Adresu w artykule nie bylo. Widac uznano, iz nazwa szpitala w zupelnosci wystarcza, by czytelnik wiedzial o jakie miejsce chodzi. I zapewne w przypadku mieszkancow tego miasta tak bylo. Zwlaszcza, ze nie byla to malutka, prywatna klinika zaszyta gdzies na uboczu. Niemniej dotrzec do tegoz adresu nie bylo wcale trudno. Chocby sprawdzona juz metoda - ksiazka telefoniczna. Miejsce juz nie istnieje, ale przeciez nie aktualizuja tych tomow w budkach raz w tygodniu. Odnajdujesz brakujaca wiedze i udajesz sie zbadac zaslyszane rewelacje.

> http://bleach.iowoi.org/centrum-f57/ruiny-szpitala-t1395.htm#41726

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Okolica zakładu psychiatrycznego   Today at 15:24

Powrót do góry Go down
 
Okolica zakładu psychiatrycznego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs