IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala treningowa Kidou

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Sro 1 Sty 2014 - 18:17

- Zależy czym spojrzeć. Odpowiedział nieco tajemniczo na pierwszą wypowiedź dziadka po czym szybko dodał, aby wyjaśnić o co mu chodziło - Jeśli patrzymy oczyma to rzeczywiście pieniądze i sojusze są najważniejsze. Jeśli, jednak spojrzymy sercem to te rzeczy lądują w hierarchii znacznie niżej. Weźmy przykładowo przykład Twój i babci. Jak teraz pomyślisz to kochasz babcie za posag, który otrzymała rodzina i sojusz z jej rodem czy może jest coś ważniejszego, które wpłynęło na uczucie, którym ją darzysz? Druga wypowiedź zdenerwowała już Natsuo na tyle, że ten nie był w stanie tego w sobie schować i rozdrażnionym głosem powiedział:
- Nie ma czegoś takiego jak brudna i czysta krew. Mogę Cię zapewnić ze stu procentową pewnością, że ciecz płynąca w żyłach mamy i taty jest dokładnie taka sama. Po tym podobnie jak starszy z Shihouinów Natsuo wziął kilka głębszych wdechów uspokajając się. Na ostatnią wypowiedź Nakaty uśmiechnął się i dodał do jego wypowiedzi tylko:
- I chwała Ci za to. Ostatnie pytanie natomiast młody szlachcic skomentował jeszcze krócej:
- Tak. Odpowiedział spokojnie, lecz stanowczo i patrząc bezpośrednio w oczy dziadka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Sro 1 Sty 2014 - 18:41

- Cóż, musiałem spróbować. Obyś nigdy nie żałował tego wyboru - skwitował smutno.
Kiedyś dziadek zdawał się być bardziej stanowczy i zaciekły. Potrafił godzinami wykłócać się z ojcem o rzeczy, o których Natsuo nie miał za dużego pojęcia. Teraz nestor był znacznie uleglejszy, a nawet łagodniejszy. Czyżby to rosnący bagaż lat odciął na nim swoje piętno? Młodej osobie jaką był Natsuo trudniej było to zrozumieć.
Potem dziadek zadał jeszcze kilka ogólnikowych pytań o naukę Natsuo. Chciał się dowiedzieć, jak wnukowi idzie na zajęciach i w czym osiągnął największy postęp. Na koniec zaś zapytał gdzie go podwieźć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Sro 1 Sty 2014 - 19:04

Pierwszej wypowiedzi dziadka nie skomentował. Ta cała rozmowa już zdecydowanie mu się dłużyła. Tym co teraz chciał i potrzebował było wrócenie do akademika oraz chwila medytacji. Koniecznie musiał się uspokoić. Teraz, jednak musiał całą te sytuacje doprowadzić do końca i wyjść z niej z twarzą.
- W akademii idzie mi nieźle. Póki co ze wszystkim jestem raczej na plus niż na minus. Chociaż po pierwszej lekcji hoho nie czuje, aby poczynił jakiekolwiek postępy to wydaje mi się, że lwia część klasy tak miała, więc narazie się nie martwię. Skwitował jego postępy w nauce w tym roku chłopak. Zaś co do miejsca odwiezienia poprosił, aby był to akademik. Gdy już byli na miejscu podziękował Nakacie za podwiezienie i pożegnał się. Następnie udał się do swojego pokoju. Stwierdził, że z uwagi na dość późną porę i doskwierający głód medytacje odłoży na później. W tym momencie postanowił pójść do jadalni, aby tam zapełnić żołądek. Wszakże gdyby najwięksi tego świata chodzili głodni to nie mieliby siły dokonać tego co dokonali. Bycie najedzonym to podstawa. Następnym punktem planu był natrysk. Arystokrata wpadł na genialny pomysł, aby pomedytować tuż przed snem, będąc czyściutkim. Umył się dokładnie mając, przecież czas. Po tym ruszył do pokoju i w piżamce, na łóżku z asauchi na udach siedząc po turecku. Następnie starał się wyciszyć. Zamknął oczy i skupił się jedynie na wnętrzu swoim i swojego miecza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 10:44

CZaras

- Powtórzę raz jeszcze. - Sensei Kuronomatskuki przeszedł przed rzędem uczniów, w których był również Natsuo. - Zachowajcie pełną koncentrację.  Shukkahou to niebezpieczne zaklęcie, które może narobić poważnych szkód jeśli straci się nad nim kontrolę. A teraz, Sorami, Natsuo i Benjirou, wystąpcie i spróbujcie trafić w jedną z tarcz. Mam nadzieję, że każde z was nauczyło się dobrze inkatnacji.
Przed czerwonym murem rozbijającym reiatsu na nieszkodliwe cząsteczki, na tyczkach o różnej wysokości zawieszonych było kilkanaście tarcz z twardego tworzywa z namalowanymi nań czerwonymi okręgami. Dobrze byłoby gdyby Natsuo zdołał osmalić jedną z nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 11:07

Pełną koncentracje. To akurat warto zapamiętać mimo dość banalnej treści. Pomyślał Shihouin słuchając wypowiedzi Kuronomatsuki'ego. Po chwili, jednak usłyszał swoje imię oraz rozkaz. Młody arystokrata spokojnie zrobił długi krok w przód. Benjiro-san i Sorami-san... holipa to są dość utalentowani studenci. Jeśli coś zawalę to mogę mieć pewność, że będę w tym osamotniony. Będę się musiał, więc bardzo postarać. pomyślał Natsuo obserwując kto został wymieniony poza nim. Z zapamiętaniem inkantacji Szlachcic nigdy nie miał zbytnio problemów, więc o to akurat się nie martwił. Dlatego zaczął prawie od razu mówić głosem spokojnym, lecz stanowczym. Wypowiadał sekwencje słów w sposób raczej wolny, aby nie pomylić się w żadnym wyrazie:
- Inkantacja: Ty Panie! Maska krwi i ciała wszelakiego stworzenia! Trzepot skrzydeł! Ty, który nosisz imię Człowieka! Piekło i Pandemonium! Ściana wielkich morskich fal maszeruje dalej na południe! Zaklęcie destrukcyjne numer trzydzieści jeden... Shukkahou miało długą inkantacje, więc Shihouin miał całą kupę czasu na wykonanie reszty czynności. Większość z nich starał się robić jednocześnie. Tak, więc wyciągnął prawą rękę w stronę tarczy z otwartą dłonią na przedzie. Aby ustabilizować "lufę" podczas wystrzału kidou chłopak lewą ręką chwycił za nadgarstek prawą. Przy tym w dłoni prawej ręki skupił minimalną ilość reiatsu konieczną do wykonania wyżej wspomnianego hadou [-31 rei]. Po tym wycelował dokładnie w tarczę i powiedział stanowczo, lecz nie jakoś specjalnie głośno:
- Shukkahou. Przy tym ze skupionego wcześniej reiatsu ukształtował kulkę czerwonej energii ognia. Następnie nałożył ostatnie poprawki na wycelowanie i wystrzelił mając nadzieje, że zaklęcie chociaż się uda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 11:36

Wraz z kolejnymi słowami inkantacji przed wyciągniętym ramieniem Shihouin'a pęczniała kula czerwonego reiatsu. Czuł jej rozedrgane ciepło na skórze. Byłoby niedobrze gdyby wybuchła przed trafieniem w tarczę.
Skończył recytować i wyzwolił zaklęcie. Siła odrzutu posłała Natsuo na ziemię. Podźwignął się na ramiona w momencie, kiedy jego pocisk rozbryznął się na murze nie uszkadzając żadnej z tarcz.
Pozostałej dwójce również udało się rzucić zaklęcie, aczkolwiek tylko shukkahou Sorami zdołało drasnąć tarczę z boku. Ben doprowadził tylko do powstania małego krateru kilka metrów przed tyczkami.
- Całkiem nieźle. - Pochwalił ich Kuronomatsuki. - Ważne, że w ogóle udało wam się wysłać kulę we właściwym kierunku.
Po chwili wywołał następną trójkę. Szło im różnie. Niektórym w ogóle nie udało się rzucić zaklęcia, inni tworzyli kule wielkości ziemniaka. Tylko nielicznym udało się posłać shukkahou ku murowi z czego wyłącznie panienka Kasumi ouji mogła pochwalić się czystym trafieniem, które rozsadziło jedną z tarcz.
- Pamiętajcie żeby nie ćwiczyć tego w domu - przestrzegł ich sensei na koniec zajęć. - Nie zapomnijcie również o różnicach między trzema zaklęciami płomieni. Shukkahou uderza silnie w pojedynczy cel, okasen ma największy zasięg rażenia, jeśli tylko pozwoli mu się rozpędzić. Soukatsui natomiast może stać się potężne w rękach osoby dysponującej dużymi pokładami reiatsu. Zwracam na to uwagę, bo z dużym prawdopodobieństwem to pytanie pojawi się na teście za tydzień. No, a teraz dziękuję za lekcję.
Tego dnia Natsuo czekał jeszcze tylko wykład z pedagogiki. Nim jednak Natsuo wyszedł z klasy ktoś przełożył ramię przez jego kark. Był to Sorata.
- Hej, prymusie. Masz może chwilkę? Mam ci coś do powiedzenia na osobności.
Uśmiechał się wesoło. Jednak Natsuo zauważył, że jednocześnie zerka na pozostających w pobliżu uczniów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 12:01

Holipa, ale to ma odrzut. Pomyślał Shihouin zbierając się z ziemi. Machinalnie spojrzał na efekty pracy pozostałej dwójki. Sądził, że za chwilę dostaną opieprz od senseia-Kuronomatsukiego za to, że nikomu nie udało się poprawnie wykonać ćwiczenia. Szybko, jednak okazało się wręcz odwrotnie. Wypowiedź nauczyciela można było nawet wziąć za pochwałę co mocno zdziwiło młodego arystokratę. To musi być naprawdę trudne zaklęcie skoro coś takiego satysfakcjonuje senseia. Pomyślał od razu. Nie mniej cofnął się dość szybko robiąc miejsce reszcie studentów. Stanął w takim miejscu, aby bacznie przyglądać się technice wykonywania kidou tych bardziej utalentowanych z uczniów. Miał nadzieję, że uda mu się coś od nich podpatrzeć i w ten sposób samemu udoskonalić swój kunszt. Okazało się, jednak że mało komu shukkahou wyszło lepiej niż Natsuo, więc zbyt wiele wniosków do wyciągania nie było. Po tym gdy już każdy z kolegów i koleżanek z klasy Shihouina spróbował szczęścia w wykonaniu hadou do głosu doszedł po raz kolejny, tym razem na dłużej Sensei Kuronomatsuki. Arystokrata lubił jego styl wypowiedzi i z uwagą oraz ciekawością zwykle słuchał jego przemów. Tym razem nie było inaczej i chłopak ze skupieniem, patrząc się na mężczyznę pochłaniał wypowiedziane przez niego słowa oraz starając się zakodować je w swojej całkiem niezłej pamięci.

Ahh pedagogika jeszcze. Ciekawe czy sensei w tajemnicy przed nami wypytuje naszych podopiecznych jak się sprawujemy. Mi chyba idzie nieźle. W końcu tą nauką zanjutsu na pewno zapunktowałem. Ciekaw jestem jak idzie innym. Będę musiał porozmawiać o tym z Ran-san. Wyszedł Natsuo z sali raczej pochłonięty różnorakimi myślami. To sprawiło, że żaden choć trochę poradny osobnik nie miałby problemu z zaskoczeniem go. Z tej okazji nie skorzystała tym razem Shiori, która lubiła pacać go w głowę gdy tylko zobaczyła, że ten się rozmarzył. Ku zdziwienia Shihouina był to Sorata. Osoba z kategorii tych, którzy nie grzali ani nie ziębili studenta. Do tego z reguły ich rozmowy nie były dłuższe niż krótkie "cześć", więc to co teraz się stało zdziwiło mocno szlachcica i nie krył on tego nawet.
- Ohh... cześć Sorata-san. powiedział. Po tym ogarnął się ze zdziwienia, przybrał uprzejmy uśmiech i odpowiedział - Jeśli zdążysz to zrobić na tyle szybko, abym zdążył na pedagogikę to pewnie, nie ma problemu. Okazało się, że jego wypowiedź w żadnym stopniu nie odpowiedziała na pytania odnośnie motywu tego zdarzenia, a jedynie zadała kolejne. Cóż Sorata Hono może mi powiedzieć i to do tego musi to zrobić na osobności? Oby nie chodziło o plany dziadka związane z związaniem mnie i Sorami-san węzłem małżeńskim, bo się zdenerwuje. Pomyślał chłopak. Następnie uśmiechnął się i powiedział uprzejmie:
- Prowadź, więc w jakieś ustronne miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 12:07

Sorata obejrzał się na za ramię. Natsuo zobaczył, że patrzy na swoją siostrę, która gawędziła jeszcze z sensei'em.
- No to zabieram cię na mały spacer - ruszyli powoli w kierunku muru i tarcz, z których tylko parę było osmalonych.
- W sumie to nic ważnego, ale obiecałem, że przekażę ci pozdrowienia. - Sorata podrapał się po nosie. Uśmiechnął się lekko. - Widzisz mój brat Isamu przesyła ci pozdrowienia i wyraża nadzieję, że jesteś na dobrej drodze do zmienienia Gotei, bo w przeciwnym razie on sam będzie musiał najechać Seireitei ze swoją armią, którego pewnego dnia zbierze. - Czerwonowłosy zaśmiał się łagodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 12:40

- Ahh Isamu-san. Jedna z dwóch normalnych osób, które poznałem w ośrodku specjalnym. Moje serce się kraje, że uciekł i nie mogłem z nim się bardziej zaprzyjaźnić. Powiedział z uśmiechem wspominając rozmowy na temat gotei, które przeprowadził z czerwonowłosym oraz te ostatnią konwersację przeprowadzoną przed jego ucieczką na polach ryżowych. To nie dobrze Isamu-san, że dzielisz się moimi planami z innymi. Bardzo nie dobrze. Pomyślał chłopak badawczo spoglądając na twarz Soraty chcąc wyczytać z niej co o tym wszystkim sądzi sam czerwonowłosy.
- Armie powiadasz, a myślałem że ja jestem radykałem. powiedział mimo wszystko dość beztrosko Shihouin. Arystokrata podrapał się po głowie i zaczął mówić o czymś co zawsze go zastanawiało:
- Od kiedy znam Isamu-sana ciekawi mnie jego związek z Waszą rodziną. On nigdy nie uważał się za szlachcica, a raczej utożsamiał się z rukongai. Mimo to, Ty członek rodu Hono nazywasz go bratem? Z czego to wynika? Chłopak powiedział to ze zwykłą ciekawością w głosie. Szczerze mówiąc groźbą najazdu seiretei przez Isamu się raczej nie przejął. Uznał po prostu, że nie jest to realne zagrożenie, ani dla niego samego, ani dla całego seiretei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 12:59

Twarz Soraty nie wykazywała niczego niepokojącego. Ot miała pogodny wyraz nie zmącony żadną troską.
- Zawsze wolał działać - odrzekł czerwonowłosy wzruszając ramionami.
Przystanęli przy jednej z tyczek. Kilka metrów nad ich głowami wznosiła się nietknięta studenckim zaklęciem tarcza.
- Mówisz, że się nie uważał? - Sorata szturchnął nogą tyczkę co spowodowało lekkie jej drżenie. - Cóż, on zawsze bardziej identyfikował się ze środowiskiem, z którego pochodziła jego matka. Bo widzisz... Isamu jest bękartem. Po śmierci matki ojciec potrzebował pocieszenia, które znalazł w ramionach jednej ze służek. A, że był honorowym gościem to pozwolił jej dalej mieszkać w rezydencji wraz z małym Isamu. Tak... dziadek nie był z tego powodu zadowolony. No, ale bękarty łatwego życia nie mają. - Sorata zadarł głowę spoglądając na tarcze. - Ach, jeszcze trochę i bym trafił... Jeśli chodzi o Isamu to jest szczęśliwy. Nigdy nie czuł się dobrze w Seireitei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Pią 3 Sty 2014 - 13:43

- Rozumiem. Powiedziało po wyjaśnieniu, które padło z ust Soraty. No proszę wielki pan Hono pozwolił sobie na hańbę posiadania bękarta. Choć w sumie tego można było się domyśleć po faktach i zachowaniu Isamu. Chyba jestem mniej domyślny niż myślałem. Pomyślał Natsuo. Następnie spojrzał w niebo beztrosko drapiąc się po tyle głowy.
- Twoja siostra musi go bardzo nie lubić. W końcu jest bardzo... praworządna. On natomiast moment w ośrodku specjalnym, później ucieczka z niego, a teraz zbieranie armii na seiretei. Powiedział spokojnie. Zdecydowanie napięcia między dziećmi pana Hono musiały być ewidentne. Lekko duch Sorata, zapatrzona w prawo Sorami i buntownik/recydywista Isamu. Zabawna sprawa, że tego obarczonego teoretycznie najgorszym tytułem Shihouin polubił najbardziej. Zdecydowanie Natsuo należał do osób, które również możnaby podsumować jakimś stosunkowo krótkim i prostym słowem mimo, że ten miał się za osobę głęboką i zaawansowaną charakterologicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Sob 4 Sty 2014 - 15:50

- Fakt. Nigdy za bardzo nie lubili się z Sorami. - Chłopak podrapał się po brodzie, spoglądając na inne tarcze. - Ona ma strasznie twardy kark, a z Isamu zawsze było niezłe ziółko. A właśnie... - Sorata odwrócił się do Natsuo i uśmiechnął się szeroko. - Mam jak myślę dobre dla ciebie wieści. Mój dziadek zeźlił się na to, że twój dziadek zwleka z podjęciem decyzji co do waszego z Sorami ślubu. Wiesz... dziadunio jest na punkcie honoru naszej rodziny dosyć przewrażliwiony i potraktował to za zniewagę, że tak długo się namyślacie i unikacie podania jasnej odpowiedzi. Tak więc... widmo życia aż do śmierci z moją siostrą ci już nie zagraża. Ty szczęściarzu! - Sorata pacnął Natsuo w ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Sob 4 Sty 2014 - 16:01

Natsuo nie skomentował pierwszej wypowiedzi Soraty, lecz na drugą westchnął i powiedział:
- Szanowny dziadziuś znowu rozmawiał z innymi nim ustalił cokolwiek z własną rodziną. Pewno myślał, że przyjmiemy "jego" propozycje z oklaskami i wielką radością. Można się tylko pocieszać, że miał dobre intencje. Mówił to Shihouin ze smutnym uśmiechem na twarzy. Po czym podrapał się po głowie i dodał:
- Zaś co do widma to nigdy nade mną nie ciążyło. Moi rodzicie sprzeciwiają się wystawieniu na ożenek swojego pierworodnego bez jego zgody. Po czym podrapał się po głowie i z niewiadomych przyczyn przypomniał mu się Shiro kochający się w Sorami. Cóż za ironia, że niektórzy wzgardzają sytuacjami, za które inni oddaliby wszystko, by je wykorzystać.
- Za to mój współlokator odciąłby sobie prawicę, żeby spędzić życie z nią, aż do samej śmierci. Następnie arystokrata przeciągnął się beztrosko i powiedział tonem, który można określić tym samym przymiotnikiem:
- No nic. Chyba już czas iść na lekcję. Dzięki za informacje od Isamu-san. Jak go spotkasz to przekaż mu moje pozdrowienia i prośbę o cierpliwość. Po tym odwrócił się i wrócił do akademii kierując się prosto do sali, w której miał wykład z pedagogiki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Sob 4 Sty 2014 - 16:53

- Ach, tak. Słyszałem, że u ciebie sprawy mają się trochę... inaczej niż w większości szlacheckich domów. Cóż, Shihouinowie są bogaci to mogą sobie pozwolić na podobne ekstrawagancje. - Sorata zamyślił się na chwilę. - Ale co tam, różne ludzie różne obyczaje.
Ożywił się, kiedy Natsuo wspomniał o współlokatorze.
- Ach, tak. Wiem o kim mowa. - Uśmiechnął się tajemniczo. - Biedak nie zdaje sobie sprawy, że związek z moją siostrą mógłby trochę odbiegać od jego wyobrażeń... No, ale przekażę twoje pozdrowienia Isamu. Tylko byłbym wdzięczny żebyś nikomu nie mówił o tej rozmowie. Wiesz, on wciąż jest poszukiwany.

Kilka dni później... http://bleach.iowoi.org/t1860p180-akademik-pokoj-natsuo-shihouin-i-jego-wspolokatorow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Nie 18 Wrz 2016 - 13:09

Haruaki aka Shirotori

Ciepły, pogodny dzień. Po dwóch jednostkach zajęć z kontroli reiatsu, podczas których przez większość czasu medytowali próbując lepiej poczuć własną energię duchową, przyszedł czas na pierwsze zajęcia z kido. Przenieśli się na świeże powietrze i podobnie jak poprzednią lekcją, tą również prowadził sensei Kuronomatsuki Ichiro.Spokojny nauczyciel, który wyczerpująco omawiał temat. Teraz po krótkim wprowadzeniu czym w ogóle jest magia demoniczna, polecił uczniom, aby podzielili się na dwie grupy, które potem mają dobrać się w pary.
- Będziemy dziś uczyć się dwóch zaklęć. Shou z magii destrukcji i sai z magii wiążącej. Proszę oceńcie teraz sami, które z tych kido okaże się dla was przydatniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki




Mistrz Gry : Kyosuke Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
67/70  (67/70)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Nie 16 Paź 2016 - 17:59

Zapowiadał się drugi ciężki dzień. Oczywiście nie tylko ze względu całodniowych zajęć, ale również współlokatorów. Chłopak został skazany na niechciane towarzystwo oraz ewentualne kłótnie. Pozostawało zachować chłodny dystans i udawać obojętnego drania. Ostatecznie medytacja pozwoliła mu oczyścić umysł ze zbędnych rozważań. Wreszcie nauczyciel zarządził ćwiczenia praktyczne. Shiro przez krótką chwilę obserwował pozostałe osoby. Cóż… Czas uciekał, a białowłosy musiał dokonać wyboru. Niby bracia różowowłosej coś tam go wcześniej nauczyli. Jednak podstawy wymagały większego skupienia i precyzji. O ile dobrze kojarzył magia destrukcji zakładała odepchnięcie przeciwnika. Natomiast magia wiążąca krępowała rywala. Według osądu białowłosego lepiej chwilowo ujarzmić wroga niż odrzucać go gdzieś dalej. Przecież silniejszy osobnik i tak złapie równowagę, a nawet zdąży kontratakować. Dlatego Shirotori zajął miejsce przy grupie „Sai”. Ciekawe kogóż dzisiaj spotka naprzeciwko siebie. Przynajmniej w wolny dzień mógłby popracować nad "drugim zaklęciem". Aktualnie wyczekiwał dalszych instrukcji nauczyciela...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Czw 3 Lis 2016 - 14:36

Powstało małe zamieszanie, gdy klasa podzielała się. Po chwili pomiędzy dwoma grupami pozostało kilku niezdecydowanych, którzy czując na sobie spojrzenia kolegów szybko włączyło swe osoby do jednego z oddzialików zainteresowanego nauką albo sai albo shou.
Shirotori zauważył, że chętnych do nauki kido ofensywnego było nieco więcej (wśród nich także panienka).  Być może dlatego Kuronomatsuki podszedł najpierw do owej grupy. Przypomniał inkantację zaklęcia, po czym nakazał dobrać się w pary, zaznaczając, aby zachowali pomiędzy sobą odpowiedni dystans i co najważniejsze każdy z ćwiczących miał za sobą przynajmniej pięć metrów wolnej przestrzeni, aby uniknąć przykrego incydentu, kiedy to student zostanie wkomponowany w ścianę bądź zetnie z nóg trenującego za nim kolegę.
Następnie podszedł do grupy sai.
- Siło boska, skrępuj nieprzyjaciela. Zaklęcie wiążące numer jeden - blokada. Tak brzmi inkantacja sai. Nie musicie rozstawiać się bardzo jak koledzy. Nauka sai jest znacznie przyjemniejsza pod tym względem.
Okularnica, którą białowłosy miał okazję poniewierać do hakudzie, podniosła rękę i zapytała sensei'a czy nie mogłaby potrenować rzucania zaklęcia z pominięciem inkantacji, gdyż oba kido już znała.
- Hmm, trochę jeszcze na to za wcześnie. Póki co ćwicz tak jak pozostali. Nawet jeśli potrafisz rzucić kido z odpowiednim skutkiem, to wciąż zapewne wiele jest do poprawienia. Perfekcyjne opanowanie zaklęcia wymaga nieraz kilku tysięcy prób. - Podniósł głos, aby słyszała go cała grupa. - Co do zaklęć bez inkantacji pamiętajcie, że może są szybsze, ale jednocześnie trudniejsze do opanowania, gdyż element werbalny pomaga nam ustabilizować zaklęcie. Poza tym inkantacja pozwala naszemu reiatsu osiągnąć większe skupienie co przekłada się na zwiększeniu efektywności zaklęcia.
Shu wyraził niepokój, że na nic mocniejsze kidou jeśli pusty zdąży go zjeść nim skończy inkantować. Wizja ta wzbudziła wesołość wśród kilku studentów, na co sensei uniósł rękę uspokajająco, po czym z uśmiechem powiedział, aby się nie martwili, gdyż zanim przyjdzie im się spotkać z pustym, to zdążą już opanować pominięcie inkantacji podczas drugiego roku nauki.
Pary zaczęły się dobierać, a Shirotori został szybko wyhaczony przez Ichiro.
- Będziemy razem w parze? - zapytał z pełną powagą jakby odpowiedź miała być dla niego niezwykle ważna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala treningowa Kidou   Today at 11:37

Powrót do góry Go down
 
Sala treningowa Kidou
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs