IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Naoki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 15:12

Mieszkanie w kamienicy, około 100 m^2. 5 pokoi, Salon, łazienka, gabinet, sypialnia, kuchnia. W salonie znajdował się dosyć spory stolik koloru lakierowanego jasnego brązu, czarna sofa, 30 calowy telewizor, komoda, telefon i inne pierdoły. łazienka standardowa. W gabinecie stało biurko na nim komputer stacjonarny koloru czarnego. krzesło, półka z licznymi książkami, telefon. Sypialnia była największym pomieszczeniem w domu, znajdowała się tak duża szafa, łózko 2 osobowe, telewizor 25 cali, szafka. Cały dom był w stylu arystokratycznym, coś na podobe małego pałacyku.

Wstałem z łóżka, ogarnąłem się w łazience i zastanawiałem się gdzie pójść na na pożywne śniadanie z duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 18:14

Rozciągnąłeś się w swoim ogromnym łożu. Mlasnąłeś głośno kilka razy i klasnąłeś w dłonie. Automatyczne zasłony zareagowały natychmiast. Rozsunęły się wpuszczając do pokoju mnóstwo światła. Odruchowo zasłoniłeś oczy dłonią.

W pokoju panował mały bałagan, pozostałość po wczorajszym opijaniu… już sam nie pamiętasz, czego. Przeszedłeś kilka metrów i wylądowałeś na podłodze. Poślizgnąłeś się na skarpetce… nie zaraz to nie była skarpetka. Kobieca pończocha, tak byłeś tego pewien. Coś Ci zaświtało w głowie.

Jedna z większych dyskotek, byłeś tam w poszukiwaniu ofiary. Następne, co pamiętasz jak jakimś cudem zacząłeś pić wraz z jakąś grupką. Kolejne, co pamiętasz to głos jakiejś kobiety, która szeptała Ci delikatnym głosem do ucha jakieś słowa.

Nagle dotarł do Ciebie kolejny dźwięk. Ktoś był w twojej łazience. Otworzyłeś drzwi. Od razu uderzył twoje nozdrza mocny zapach kwiatowych perfum. W ogromnej wannie siedziała blond włosa, bardzo młoda kobieta. Ręce miała wyciągnięte na boki. Ciało zakryte było liczną ilością piany, no może nie całe. Nad wodę wystawały lekko jej pokaźnych rozmiarów piersi (widziałeś górną część sutków).
-Obudziłeś się już książę- uśmiechnęła się do ciebie, jej głos był uwodzicielski. Od razu na myśl przyszło Ci, że ta kobieta raczej nie ma problemów z facetami.
-Chodź tu do mnie- wyciągnęła swoją nogę z wody ukazując Ci ją w całej okazałości. Kilkukrotnie przeciągnęła po niej swoją dłonią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 18:37

wszedłem do łazienki i przywitałem się z nieznaną dziewczyną, próbowałem sobie przypomnieć jak ma na imię - cześć królewno...-


Ostatnio zmieniony przez Tubo dnia Sob 4 Lip 2009 - 19:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 19:02

Kolejna dziura w głowie. Stałeś tak przez chwilę, musiałeś chyba wyglądać śmiesznie, bo dziewczyna odezwała się do Ciebie
-Kotku… no, co się dzieje? Wczoraj nie musiałam tyle czekać na Ciebie.
W końcu się ruszyłeś. Podszedłeś do niej i nachyliłeś się całując w policzek. Kolejny przebłysk z wczoraj. Jeden z twoich znajomych zapoznaje Cię z kobietą. Całujesz ją w dłoń a ona wypowiada jedno słowo.
-Angie- miała na imię Angelika, lecz wszyscy mówią na nią Angie.

-Mmmm, jak miło- dziewczyna złapała Cię i wciągnęła do wanny. Nie byłeś zbytnio ubrany, jedynie bokserki, choć i tak dziwne, że miałeś je na sobie. Wpadłeś do wanny, w której spokojnie zmieściłaby się piątka ludzi
-Tak już lepiej- dziewczyna dotknęła twojej klatki piersiowej, powoli zaczęła palcami zataczać kółka.
-Rozluźnij się kotku- pocałowała Cię w usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 19:08

uśmiechnąłem się i zacząłem ją całować po ciele, no i od tego momentu zaczęła się zabawa. Po pewnym czasie wyszedłem z łazienki, przebrałem w suche ciuchy i zacząłem "czarować" w kuchni śniadanie dla Angie. Po czym powiedziałem - muszę coś załatwić na mieście - pocałowałem ją w usta i wyszedłem szukać czegoś do żarcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 19:25

Angie, szybko znalazła ręką drogę do miejsca przeznaczenia. I tak, właśnie wtedy zaczęło się to, co nazwałeś zabawą. Minęło dobre półgodziny, gdy skończyliście. Angie leżała jeszcze przez chwilę na tobie, ręką ponownie krążyła po twoim torsie.
-Mam nadzieję, że Ci się podobało…- spojrzała Ci prosto w oczy.

Suche ciuchy znalazłeś w swojej ogromnej szafie. Jak zwykle ubrałeś się stylowo, wszak niech pospólstwo wie, że pan idzie. W kuchni również panował bałagan. Lecz nie miałeś czasu na sprzątanie, teraz liczyło się dla Ciebie, aby jak najszybciej znaleźć pożywienie. Czułeś jak powoli zaczynał się twój głód. Bounto, który uświadomił Ci wszystko, nazywał to narkotycznym głodem. Zawsze śmiał się w takich momentach i mówił, że nie jesteście podczas nich lepsi od ludzkich narkomanów. Lecz równie często twierdził, że jesteście najszlachetniejszą rasą na Ziemi.

Stworzyłeś finezyjne kanapki, można powiedzieć, że puściłeś wodze fantazji. I choć tak naprawdę nie mógłbyś się zatrudnić z takim skilem do żadnej restauracji, byłeś pewien, że dziewczynie się spodoba. A ta wciąż nie wychodziła z łazienki.

Krzyknąłeś przez zamknięte drzwi, a ona zaraz Ci odpowiedziała
-Dobra… jak wrócisz pewnie mnie już nie będzie…- nastała chwila ciszy. Zrobiłeś krok ku wyjściu, gdy usłyszałeś ponownie jej głos
-Dzięki za wszystko… mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.

Znalazłeś się na zewnątrz. Dzielnica była w miarę spokojna, żadnych wścibskich sąsiadów, czy młodocianych gangów. Jedynie podstarzali emeryci, którzy za ciężko zarobione pieniądze wykupili sobie ładne mieszkania. Tak to prawda, byłeś jednym z najmłodszych mieszkańców tej ulicy.

Oczywiście nie brakowało tu także pospólstwa, właśnie jednego takiego widziałeś. Grzebał taki w ogromnym kontenerze na śmieci. Prawdę mówiąc niemalże wpadł do środka. Głód odezwał się jeszcze mocniej. Zjesz go tu i teraz? A może wytrzymasz jeszcze trochę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 19:31

śmieci, jedzenie nie pasowały zbyt do siebie, postanowiłem znaleźć sobie coś lepszego, najlepiej jakąś osóbkę w coś koło mojego wieku, ale żeby dzieckiem nie było, bez przesady ja muszę się najeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 19:58

Tak jak wcześniej Ci się zdawało, tak też się stało. Człowiek wpadł do środka, a ogromna klapa zamknęła się za nim. Ty jednak ruszyłeś dalej, niewzruszony tym zajściem. Twój głód rósł z każdą chwilą. Powoli zaczynałeś czuć się coraz słabszy, a w twojej głowie zaczęły odzywać się twoje pragnienia
-Pożryj kogoś, rzuć się na kogoś tu i teraz, szybko… szybko… szybko- zdawał się wołać głos w twej głowie. Tak, głód narkotyczny potrafił uprzykrzać życie. W pewnym momencie zgiął Cię ból.

Oparłeś się o siatkę oddzielającą chodniki od boiska do koszykówki, twoim ciałem targnęły odruchy wymiotne. Ktoś chyba to zauważył, bo poczułeś czyjąś dłoń na sobie. Ból ustał, a twoje ciało jakby odnowiło swe energie, wszystko to po to, abyś w końcu pochłonął czyjeś życie. Adrenalina, bo tak nazywał się ten zbawienny lek. Płynęła w twojej krwi byłeś tego pewien. Ale nie to zaprzątało twoją głowę. Twoim „wybawcą” był młody chłopak, młodszy od Ciebie jakieś 4 lata. Kręcone blond włosy opadały mu na czoło i zakrywały uszy, niebieskie przenikliwe oczy utkwione były wprost w Ciebie… i ta piękna gładka skóra. Młodzieniec był zadbany i to bardzo. Znałeś go, mieszkał trzy domy dalej od Ciebie, jego rodzice byli właścicielami firmy dentystycznej.
-Nic panu nie jest? Może zadzwonić po karetkę?- zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sob 4 Lip 2009 - 20:11

spojrzałem, na chłopaka, odwróciłem się wprost na niego, i moja głowa opadła w pobliżu jego szyi jakbym zemdlał (to wkręt oczywiście) gdy już mam głowe obok szyi wgryzam sie w jego młodą szyje i wysysam dusze i znikam a miejsca zdarzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Nie 5 Lip 2009 - 15:00

Twoja głowa opadła na jego ramię. Poczułeś jego napinające się, twarde mięśnie, gdy próbował Cię utrzymać. Zachwiał się trochę, lecz utrzymał Cię
-Już pana zabieram do szpitala.- poczułeś szarpnięcie. Chłopak chyba właśnie zaczynał Cię ciągnąć. Wtedy wgryzłeś się w jego szyje.

Z gardła młodzieńca wydarł się jeden głośny wrzask, który po chwili osłabł i zmienił się w słaby pisk. Twój głód minął, czułeś się świetnie. Baaa mógłbyś fikać koziołki, albo zabawiać się ze swoją znajomą przez cały dzień. Młodzieniec posiadał doskonałą duszę.

Jego ciało opadło na ziemię, niczym stary worek. Wycofałeś się w cień, gdy zbiegli się ludzie, którzy usłyszeli wrzaski. Bardzo szybko zebrała się spora grupka gapiów. Widziałeś rodziców chłopaka, Ojciec patrzył na swego syna z kamienną twarzą, a matka zemdlała parę sekund wcześniej. Gdzieś w oddali słyszałeś jakąś syrenę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Nie 5 Lip 2009 - 15:03

zniknąłem z miejsca zdarzenia w mgnieniu oka, szukałem kogoś, gdzieś kto może wiedzieć jak można zdobyć lalkę, poszedłem więc do centrum. Do speluny El Diablo, podobnież tam przebywają niekiedy bounto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Pon 13 Lip 2009 - 21:52

Wróciłeś do swego mieszkania. Dziewczyny nie było już zapewne od dawna. Panował tu lekki półmrok, wszak słońce zachodziło już powoli. Na podłodze w kuchni znalazłeś kobiecą pończochę.

Lecz nie przejąłeś się tym. Odłączyłeś się całkowicie od świata. Wyciągnąłeś wszystkie kable od zasilania, telewizora, telefonu, komputera. Rozłożyłeś sobie na podłodze kołdrę i byłeś gotowy do medytacji.

Już sam początek sprawiał Ci problem. Twe nierozciągnięte ciało nie mogło utrzymać pozycji kwiatu lotosu. A twoje przyzwyczajenie do życia w pośpiechu utrudniało wyciszenie.

Efekty tego seansu były opłakane. Wyciszyłeś się na jakieś 4 minuty, a w głowie miałeś tylko pustkę. Nie byłeś specjalistą, ale zdawało Ci się, że to marny początek. Była godzina 19.20. Co zamierzasz teraz robić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Wto 14 Lip 2009 - 7:00

wstałem z podłogi trochę zawiedziony, widać byłem zmęczony dniem, postanowiłem położyć się do łóżka i zasnąć, Przed tym posprzątałem bałagan w domu, włączyłem sprzęty, no i jak mówiłem poszedłem spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Wto 14 Lip 2009 - 17:35

Otworzyłeś oczy, nie czułeś żadnej różnicy. Nic, zupełnie jakbyś nic nie robił. Podniosłeś się na równe nogi i złapałeś kołdrę. Położyłeś ją ponownie na łóżku i rozejrzałeś się po mieszkaniu.

Jednak czułeś się inaczej, czułeś wewnętrzny spokój. Zupełnie jakbyś wstał przed paroma sekundami. Sięgnąłeś po stare opakowanie po pizzy i wyrzuciłeś je do kosza. Zaraz po nim poleciały puszki po piwach i innych napojach. Sprzątanie zajęło Ci jakąś godzinkę.

Podłączyłeś cały sprzęt, telewizor, komputer, telefon. Poczułeś lekkie znużenie, lecz wciąż miałeś poczucie odprężenia. Widocznie jednak medytacja daje, co nieco. Położyłeś się do łóżka, przez około pół godziny wpatrywałeś się w sufit. W końcu zmorzył Cię jednak sen.

Światło słoneczne wpadało przez okna twego pokoju świecąc Ci prosto w twarz. Czułeś na twarzy miłe ciepełko, a gdzieś za oknem słyszałeś śmiech dzieci. Ot zwykły poranek, jakich zawsze wiele. Usiadłeś na łóżku i przetarłeś twarz kołdrą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Wto 14 Lip 2009 - 18:08

Wstając z łóżka podrapałem się w głowę i myślałem co dziś będę robił, na pewno trzeba będzie coś do jedzenia znaleźć, potem pomedytuję i może poszukam na mieście jakiegoś sprzedawce kupił bym sobie co nieco przeciw magii shinigami, hmm jak ten facet na to mówił kiduo, kidou, coś tym stylu, może znajdę jakimś przypadkiem handlarze i coś kupie na uodpornienie, bo kto może wiedzieć co się dzisiaj stanie. - no to czas się ubrać - podszedłem do szafy i wybrałem strój co nosiłem na co dzień (avatar). Po czym powiedziałem do siebie - a może teraz pomedytuje, a później wyjdę ? - te pytanie zakrzątało mi głowę przez kilka minut no i tak było, wyłączyłem wszystko, zamknąłem drzwi i zasłoniłem okna i zacząłem godzinną medytacje jak nakazał starzec, gdy już skończę wychodzę na miasto w poszukiwaniu jedzenia, no i handlarza "z diabelskich czeluści " heh, no może jakimś cudem takowego znajdę co coś przed magią ma do sprzedania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sro 15 Lip 2009 - 14:53

Dzień zaczął się przyjemnie, ubrałeś się szybko i usiadłeś na kanapie zastanawiając nad planem dzisiejszego dnia. Co prawda wstępne plany poczyniłeś zaraz po przebudzeniu. Lecz teraz był czas na doszlifowanie wszystkiego.

Po ustaleniu planu na dzisiejszy dzień rozpocząłeś wyłączanie wszystkich sprzętów elektronicznych w swym domu. Ponownie twój dom stał się pustelnią, w której nie było nikogo oprócz Ciebie. Jeszcze tylko zasłoniłeś okna i od razu poczułeś nową senną atmosferę, która zagościła w twym mieszkaniu.

Poranna medytacja przyniosła Ci niezwykle pożyteczną informację. Jak się okazuje dobór przebrania ma ogromny wpływ na komfort, podczas medytacji. Gniótł Cię on w każdym możliwym miejscu, na każdym zgięciu. Pozycja kwiatu lotosu wciąż była dla Ciebie wyzwaniem. Ba można by rzec, że od wczoraj nic się nie zmieniło. Postanowiłeś usiąść po prostu po turecku.

Gdy otworzyłeś oczy, słońce zaczęło przebijać się przez żaluzje. Widać świeciło naprawdę mocno. W twoim pokoju panował lekki, nieprzyjemny zaduch. Lecz znów czułeś to przyjemne uczucie rozluźnienia. Lecz gonił Cię czas, założyłeś sobie dzisiaj dosyć wymagający cel, toteż każda chwila była na wagę złota.

Zamykałeś właśnie drzwi od swego domostwa, gdy po schodach wchodziła starsza kobieta. Ubrana była w fioletową suknię z motywami różnorodnych kwiatów. Miałeś wrażenie, że była na nią o dwa numery. Pomarszczona twarz biła jednak niesamowitą energią. Staruszka uśmiechnęła się do Ciebie
-Witaj młodzieńcze, jak minął Ci dzień- Była to jedna z twoich sąsiadek. Mieszkała na najwyższym piętrze. Zapewne dla tego nie pamiętałeś jej imienia, ale wyglądało na to, że i ona nie pamiętała twojego.
-Słyszałeś o tym wczorajszym wydarzeniu?- posmutniała momentalnie- biedny chłopak, mówią o nim w telewizji przez cały dzień. A ci wredni dziennikarze, wciąż nachodzą jego biednych rodziców- uniosła swą słabą dłoń do góry grożąc komuś. Na jej twarzy pojawiła się iskra wojownika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Sro 15 Lip 2009 - 15:11

czyżby była bounto ? a może jest z jakiejś innej rasy ? a może tylko widzi duchy? ale ta iskra wojownika. Pytania chodziły mi po głowię, ale nie mogło to zepsuć mojego planu. Przywitałem się z sąsiadką i zamknąłem mieszkanie, no i wyszedłem w poszukiwaniu szczęścia i jedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 8:56

Kobieta odprowadziła Cię oburzonym wzrokiem. Słyszałeś jej westchnięcie, gdy byłeś jeszcze kilka pięter niżej, a następnie skrzypienie drewnianych schodów.

Gdy wyszedłeś na zewnątrz poczułeś przyjemny powiew wiatru na twarzy. Tym bardziej przyjemny, że przed chwilą wyszedłeś z dusznego mieszkania. Słońce smażyło dziś bardzo mocno. Zapowiadał się świetny dzień na opalanie, był to dla Ciebie plus, większa szansa na znalezienie wysportowanego, młodego ciała. Takie zawsze są smaczniejsze.

W oddali dostrzegłeś białego busa, oznaczonego japońskimi znakami. Posiadał on ogromny talerz satelitarny zamocowany na dachu busa i należał do kanału NHK.

Po drugiej stronie dostrzegłeś grupę nastolatków. Składała się ona z trzech nastolatek i czterech młodych, zdrowych nastolatków.

Dostrzegłeś również jeszcze jedną niezwykle dziwną rzecz. Po dachu skakał ogromny, zarośnięty sierścią pies. Jego pysk wyglądał jak goła czaszka, a długość pazurów wskazywała na to, że dawno nie był u weterynarza. Zresztą, zaraz za nim pędził najprawdziwszy Shinigami. To tylko utwierdziło Cię w fakcie, że to stworzenie nie jest pochodzenia ziemskiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 10:01

- a niech ten shinigami zginie... - pomyślałem, po tym, poszukałem gdzieś w okół jakiejś ławki, lub czegoś do spoczynku z widokiem na grupe nastolatków, gdy jakiś odłączy się od grupy pójdę za nim, będę starał się żeby mnie nie zobaczył i w miarę ustronnym miejscu zacznę posiłek, oraz zniknę od razu z miejsca zdarzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 14:25

Twój tyłek spoczął na jeden z ławek. Była ona w świetnym stanie, zresztą jak wszystko w tej dzielnicy. Młodziki chyba gdzieś się wspólnie wybierali, chyba na basen, albo nad rzekę. Tak przynajmniej wynikało z tego, że każdy z nich miał torbę, a także ręcznik.

Wyruszyli wspólnie przed siebie. A ty podążyłeś za nimi. Lawirowali śmiejąc się między różnymi uliczkami. Kilka razy musiałeś się schować, albo odwrócić od nich wzrok, by Cię nie spostrzegli.

W końcu skręcili w jeden z ciemniejszych rogów. To była twoja szansa… ale ich było więcej. Co zamierzasz ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 14:44

próbowałem znaleźć jakąś deskę, lub coś ostrego, gdy znajdę coś (gdy to będzie deska) rzucę w grupkę by ich oszołomić, lub chociaż wywalić, ale gdy będzie coś ostrego, próbuje zranić jednego z dzieciaków, by się wystraszyli i uciekli bez rannego, po czym szybko podbiegnę i obezwładnię(mistrz walk wręcz ). Gdy nie znajdę nic spróbuje wbić się w grupkę i wszystkich obezwładnić i posilić się jedną z młodych dziewczyn(jak są grube, i wyglądają na niezdrowe biorę chłopaków) i uciekam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 18:43

Panował tu dosyć mocny półmrok, co z świecącym od strony twoich pleców słońcem zapewniało Ci niemalże całkowitą nierozpoznawalność. Pod ręką miałeś jedynie jakąś cegłówkę, ale wiadomo lepsze to niż nic. Rzuciłeś ją w kierunku idących. Trafiłeś jedną z kobiet w tył głowy, dosyć mocno. Upadła bezwładnie na asfalt, a z tyłu jej głowy tryskała pod ciśnieniem krew. Wszyscy spojrzeli na kobietę przerażeni.

Znalazłeś się między nimi nim jeszcze otrząsnęli się z szoku. Kobietę uderzyłeś w mostek posyłając ją na pobliską ścianę. Upadła na ziemię zemdlona. Następnie wykręciłeś jedną dłoń młodzieńcowi i rzuciłeś nim o drugiego. Wybiło ich to z rytmu, ale wciąż byli sprawni. W sumie, na tym się twoja próba skończyła. Na twojej szczęce wylądowała jedna z pięści niemalże, nie zwalając Cię na asfalt. (-6pż)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 19:45

-nieźle...-Pomyślałem, po czym chciałem zabić młodzieńca który uderzył mnie w twarz, uderzając z całej siły w splot słoneczny. Gdy któryś z chłopaków zechce mnie zaatakować spróbuje odbić ręką/nogą cios i uderzyć go kolanem w udo (najpierw ból jest w jednym miejscu, ale gdy się rozejdzie to niemożna chodzić jak siła była duża, to wiem z własnego doświadczenia.) Po czym gdy chłopacy będą nie zdolni do walki, zacznę posiłek na kobiecie, i ucieknę z miejsca zdarzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 16 Lip 2009 - 20:50

Uderzyłeś z całych sił. Chłopak zrobił zdziwiony kilka kroków w tył, krztusząc się i charcząc. Próbował złapać oddech, lecz nie udawało mu się to. Upadł na kolana zmieniając kolor twarzy na siny. Jedna z kobiet podbiegła do niego próbując mu pomóc, lecz na to było już za późno. Druga kobieta uciekała z wrzaskiem.

Mężczyźni rzucili się na Ciebie. Lecz twoje umiejętności walki wręcz były nadzwyczajne, jednym ruchem zbiłeś ich marne próby trafienia Cię i posłałeś ich na ziemię. Widziałeś jak zwijali się w bólu. Rzuciłeś się na kobietę. Wyrywała Ci się, lecz nie mogła się uwolnić. Wbiłeś swoje zęby w jej szyje i zacząłeś ssać.

Czułeś jak jej ruchy słabną z każdą chwilą, jak jej ciało zaczyna tracić ciepło. Po kilku chwilach była martwa, a ty nasycony. Porzuciłeś jej ciało i wybiegłeś z zaułka. Udałeś się w stronę miasta, ale co dalej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Pią 17 Lip 2009 - 6:58

-no to co teraz robimy ?.. widzieli mnie na pewno... hmmm... najlepiej by można było zmienić miasto..ale można też gdzieś się przenieść... może do lasu ?.. krążą tam jakieś plotki o duchu, czy tam mordercy pożerającym ludzi i zwierzęta, gdybym się go pozbył? Ale nie, nie mam lalki, z takim przeciwnikiem miał bym trudności. Żeby móc się skontaktować ze staruszkiem, hmmm... - Wróciłem do domu z niezłym mętlikiem w głowie. Prędzej czy później Policji doszła by do mnie nawet za pobicie, a o morderstwie to nie mam wątpliwości, Muszę się lepiej przygotowywać. Po wszystkich przemyśleniach pomyślałem że zostanę w mieście, ale pójdę do speluny "El Diablo" by pogadać z barmanem i obczaić jak można zgubić trop policji, lub w jaki sposób można tak namieszać w sprawie by nie wskazywało to na mnie? a najlepiej czy zna kogoś z jakimiś hmm "zdolnościami" co umie wywołać amnezje kontrolowaną (do momentu który on wybierze) i zastąpić czymś innym. Ale na razie "prześpię się z duszą ofiary" i idę do "El Diablo" .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Pią 17 Lip 2009 - 10:10

Wróciłeś do swojego domu, szczęka wciąż Cię bolała od uderzenia młodzieńca. Straciłeś mnóstwo czasu na rozmyślania. Kiedy, w końcu ustaliłeś jakiś sposób działania zegar wskazywał już 16.20.

(dalsza część w Pubie El Diablo).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Czw 30 Lip 2009 - 21:39

Z terenu szpitala wbiegłeś w pomiędzy pobliskie budynki. Nie było tam na twoje szczęście żywego ducha, chociaż w twoim wypadku, te nieżywe też były niebezpieczne. Przebiegłeś środkiem ścieżki, którą oświetlały latarnie i wybiegłeś na ulicę. Przejeżdżał tędy właśnie jakiś samochód, lecz nie dostrzegł Cię, a jeśli nawet to nie zwrócił na Ciebie uwagi. Droga do twojego mieszkania była jeszcze długa.
Przeszedłeś krętymi uliczkami niezauważonym, jednak najgorsza część właśnie się zaczynała. Byłeś na swoim osiedlu, a tutaj po zmierzchu często można było spotkać bogatych młodzieniaszków balujących przez całą noc, a wracających nad ranem do domów. Kiedyś też taki byłeś. Stałeś na brzegu parku, w krzewach róż. Dostrzegłeś młodzieńca, który skakał niczym piesek dookoła równie młodej kobiety, ku jej uciesze. Kobieta zrobiła zniechęconą minę i odepchnęła mężczyznę, a następnie ruszyła przed siebie. Gdy znalazła się kilka kroków przed chłopakiem, na jej twarzy pokazał się szeroki uśmiech. Chłopak, ruszył za nią mówiąc coś. Widziałeś ich jeszcze przez parę minut, gdy znikli gdzieś za rogiem. Miałeś wolną drogę. Przebiegłeś przez ulicę i zatrzymałeś się przy lampie, puls zaczął skakać Ci mocniej. Wydawało Ci się, że znów widzisz twojego prześladowcę, po chwili jednak zorientowałeś się, że to zwykłe drzew karłowate, mogłeś ruszać dalej. Stanąłeś po chwili przed swoją klatką, byłeś mocno zmarznięty, wszak był środek nocy, a twoim jedynym strojem był strój, w który przebrano Cię w szpitalu, nawet nie miałeś pod nim żadnej bielizny.
W klatce natychmiast zapaliły się światła, sterowane przez fotokomórkę, panował tu niezwykły spokój, choć było to dosyć normalne, średnia wieku w tym budynku wynosiła pięćdziesiąt lat, w tym wieku ludzie o tej godzinie na pewno nie imprezują. Drzwi do twojego mieszkania zaklejone były taśmą policyjną. Zerwałeś taśmę i nacisnąłeś klamkę od drzwi. Te jednak nie ruszyły, nie miałeś przy sobie klucza, a drzwi zamknąłeś, gdy wychodziłeś z domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Pią 31 Lip 2009 - 6:12

- nosz kurwa..... - przekląłem cicho, przypomniałem sobie o wejściu przeciw pożarowym. Postanowiłem pójść nim wejść przez okno które jeżeli jest zamknięte próbuje wybić, tak by się nie skaleczyć i nie było za dużego zamieszania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Pią 31 Lip 2009 - 14:34

Wyszedłeś na zewnątrz, zimny wiatr znów owiał twoją skórę, gdzieś w oddali słyszałeś rytmiczny odgłos muzyki. Przemknąłeś pod ścianą niczym mysz, która próbuje unikać wzroku kota. Wszedłeś między dwa budynki, tam również znajdował się twój cel, wjecie przeciw pożarowe. Podskoczyłeś by sięgnąć zwisającej drabinki, następnie wdrapałeś się po niej do góry, na pierwsze piętro, stamtąd mogłeś wbiec po schodkach tuż pod swoje okna. Okno było zamknięte, lecz mogłeś je wybić bez problemu, nigdy również nie zainwestowałeś w coś takiego jak alarm.
Gdy dostałeś się do mieszkania dostrzegłeś, że był w nim ktoś wcześniej, rzeczy z niektórych szafek leżały porozrzucane, w innym miejscu wszystko leżało poukładane równiutko, ale inaczej niż jak wychodziłeś.
Przebrałeś się i położyłeś spać, miałeś jednak ogromne trudności z zaśnięciem wszak przespałeś ponad jeden dzień w szpitalu. Jednak, w końcu udało Ci się zasnąć. Obudziłeś się nad ranem, zegar wskazywał 6.48. Gdy wstałeś do twoich uszu dotarł dźwięk nagłego hamowania, pod twoją klatkę podjechały właśnie trzy radiowozy policyjne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Pią 31 Lip 2009 - 19:44

- a mówią że pies najlepszy przyjaciel człowieka... - Zabrałem pieniądze, Broń i jednocześnie pamiątkę rodzinna (szpon), zabieram jakiś plecak. Wychodzę po cichu z mieszkania i zamykam je i idę w górę, najciszej jak umiem, gdy usłyszę że idę w moją stronę zaczynam biec, Gdy znajdę się na dachu poszukam jakiegoś połączenia (kabla czy coś) który jest dosyć mocny by mnie utrzymać(najlepiej jak by kamienica na której jestem była by wyższa) Po czym próbuje się przedostać na drugi budynek (jeżeli kabel jest z góry na dół od mojej strony góra, to bluzę i przekładam ją między kabel i łapie z obu końców, no i jadę w dol, jeżeli kabel czy tam lina jest poziomo przechodzę jak małpa (xd), lecz gdy jest pod górę, szukam innego przejścia, jak jest jakaś deska przechodzę i zabieram ze sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Naoki   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Dom Naoki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog