IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 3/5
Haruaki Kuchiki - 1/2
Yuzuru Tanaka - 0/1


Share | 
 

 Calanthe de Aguirriere[Hollow]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Calanthe de Aguirriere[Hollow]   Sob 4 Lip 2009 - 20:01

Nazwa: Calanthe de Aguirriere
Profesja: Hollow
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36[w chwili śmierci]
Waga: 700kg
Wzrost: 2,6m

Wygląd: http://img21.imageshack.us/i/hollowi.jpg/ [Tak, wiem. Nie wykazałem się ^^']

Charakter: Od kiedy zyskał własną świadomość i zdał sobie sprawę, że jest zdolny do wielu rzeczy, uznał też, że jest czymś więcej niż tylko przeciętnym podmiotem. Obsesyjnie dążył do dalszego rozwoju. Z początku główną pobudką była chęć zostania najdoskonalszym, najlepszym, najbardziej cennym sługą Lorda H, jak i zostanie czymś wiecej... Opowieści, które słyszał od niektórych co bardziej rozmownych pustych dały mu smaczek. Jednak, kiedy później głęboko to rozważał, przestało mu się podobać bycie zwykłym "narzędziem" w czyiś rękach. Obecnie cierpi na przerost ambicji, chce żeby jego egzystencją kierowały jego własne cele, pragnie trwale odbić się na historii Hueco Mundo. Od tego czasu robi wszystko, aby być najlepszym. Jest gotów osiągnąć to wszelkimi dostępnymi środkami. Stał się bezlitosny, porzucił coś, co wcześniej nazywał swoim "kodeksem". Wizja stania się idealnym pochłonęła zdecydowaną większość jego uwagi. Pochłoneła by całą, lecz jest świadomy swoich ograniczeń. Musi być strożny, czujny a zarazem cierpliwy... by zrealizować swe cele. Jak dotąd wykonuje je bez większych problemów... Tak, to zapewne dobry znak...

Historia: Narodziny. Dziwne, że istoty wprost doskonałe muszą się rodzić, czyż nie? W każdym razie, Calanthe przyszedł na świat w Santiago, w mieście, które zawsze darzył szczególnym uznaniem. Był synem hrabiny i wysoko postawionego porucznika, ludzi wspaniałych, młodych. I sześć lat później - martwych. Ojczym został zabity podczas jednej z wielu bitew morskich. Matka ze smutku powiesiła się na drzewie. Cóż poradzić... W każdym razie, przygarnęła go dalsza rodzina. W związku z tym, musiał wypłynąć do Hiszpanii i zamieszkać w Madrycie. Cóż, nie był to najgorszy los. W stolicy największej potęgi kolonialnej na świecie nic nie mogło mu zagrozić i mógł dorastać w świętym spokoju, co też z reszta robił. Uczył się pisać, czytać, chodzić, samodzielnie defekować. Wszystkie te zdolności opanował wyjątkowo szybko, przy czym wuj zainteresował go karierą wojskową. W każdym razie, dożył wieku piętnastu lat. Wtedy też postanowiono, że mały skurczybyk, Calanthe, powinien w końcu zacząć pracować na siebie. Przynieść chwałę Imperium... rezygnując z spokojnego życia szlachcica, zaciągnął się do marynarki. Po prostu, było to dla niego oczywiste. Będzie marynarzem. Jest marynarzem. Już w pierwszych dniach pracy wykazywał się niemałą zręcznością i talentem, jeżeli chodzi o swój zawód. Przez lata starał się jak najwięcej zaczerpnąć wiedzy, jak i umiejętności - co było w jego otoczeniu dość łatwe - generałowie, dowódcy, kapitanowie... był to chleb powszedni wysoko urodzonego. Młody Calanthe był w pełni zadowolony ze swojej pracy. Awansował. Zauważono jednak jego zdolność posługiwania się językiem. Więc został przeniesiony znowu do pałacu, gdzie czekała na niego inna posada - dyplomaty. W sposób ten, dosyć nieciekawy i nudny, Calanthe przypadło zwiedzanie świata i rozmowy z losowymi spleśniałymi możnymi, z którymi musiał się użerać, by uzyskać kawałek ziemi, którą zwyczajnie w świecie mógłby zabrać siłą... Były jednak i korzyści. Zwiedził miejsc wiele, nauczył się rzeczy wiele. Widział śmierć na własne oczy, widział biedę i strach, widział przepaść pomiędzy arystokracją a pospólstwem. Nie, żeby ten widok jakoś szczególnie się na nim odbił. Był zbyt przyzwyczajony do bezwzględności i okrucieństwa życia, by coś takiego mogło go ruszyć. Podróże te uświadomiły mu jednak, jak wygląda życie poza stolicą. Jednakże, to było dla niego za mało. Wiedział juz, że nie prędko będzie mógł wrócić na swoje ulubione miejsce - okręt. Podjął więc decyzje, która odbiła się na reszcie jego życia.
W wieku 28 lat, pod osłoną nocy, uciekł z rezydencji, w której nocował. Znowu był na Karaibach, co sprzyjało jego planom. Zmienił swój tryb życia, odrzucił zaszczyty... by zostać zwykłą, piracką szelmą. Co prawda nie było to łatwe - jeden zły ruch, źle wypowiedziane słowo... to by wystarczyło do tego, aby jego żywot się skończył. Szukając po miastach, a zwłaszcza tawernach, nauczył się prostego, wręcz nawet zuchwałego życia. Kradł, gdy była potrzeba...Jednakże udało się. Zaciągnął się na piracki statek, zasmakował przygód, bitew. Cudem unikał śmierci. Zabijał, okradał, niszczył. I w końcu, stało się.Tydzień po jego 36 urodzinach, został złapany przez jednego z korsarzy, a dwa dni później stracony razem z resztą załogi na głównym placu... w Santiago. Tam się narodził, tam też i umarł. Ironia losu? Być może. Lecz dzięki temu, dostał nowe "życie".
Tak, życie... Lecz już nie jako człowiek. Stał się bestią. Z początku całkowicie krwiożerczą, trawioną bezustannym głodem, a zarazem szałem. Nie przypominał tego, czym jest obecnie. Przez stulecia polował na pustyniach Hueco Mundo, żywiąc się tym, co napotkał. Jednakże z czasem jego furia ustawała. Dopiero wtedy rozpoczął się okres, który nazwał swoim odrodzeniem. Zamienił brutalną siłe na coś, co według niego było subtelniejsze - zaczął posługiwać się sprytem, własną inteligencją. Korzystając z pomocy innych Hollowów, przemieszczał się co jakiś czas do świata żywych, by zapolować na ludzkie dusze. Tak, wyrobił sobie gust i smak. Po prostu ta ciagła walka z innymi pustymi była nudna. Taka odskocznia dobrze mu zrobiła, choć uśpiła jego czujność. Wtedy też usłyszał wzmianke o Lordzie H... Co prawda wcześniej też coś o nim mówiono, lecz Calanthe nie interesował się tym. Tym razem jednak zmienił nastawienie. Stanie się arrancarem... było dla niego czymś niesamowitym. Czymś co pomogło by mu wspiąć się wyżej. Ale i to nie trwało długo. Jego poczucie odrębności, poczucie wyższości nad innymi, skłoniło go do przemyśleń. Tak, on był zbyt ambitny by zostać zwykłym sługą... To jemu należy się więcej! Snując plany, zamieszkał na jakiś czas w grocie, wychodząc tylko po to by móc znaleźć pożywienie, które było dla niego niezbędne... Jednak pewnego razu banda rozjuszonych Hollowów pojawiła się u progu jego "domu", a więc musiał coś zrobić. Musiał walczyć. Wróg miał wielokrotną przewage, ale... To on był inteligętniejszy. Co prawda, ledwo uciekł w najkrytyczniejszej sytuacji. Ale był z siebie dumny. Tak łatwo zabic za pomocą sprytu... Tak, to mu dało podstawe do podjęcia kolejnych działań.

Pieniądze: ---
Ekwipunek: ---

STATYSTYKI
Podstawowe 10 ; Dodatkowe 7 ; Siła 3 +1 ; Szybkość -2 ; Zręczność -2 ; Inteligencja -4 ; Wytrzymałość 1 -1

Atrybuty:
Siła: 9 [ 5 +3 +1]
Szybkość: 5 [ 5 -2 +2]
Zręczność: 6 [5 -2 +3
Wytrzymałość: 8 [5 +3]
Inteligencja: 10 [5 -4 +9]
Psychika: 5
Reiatsu: 5
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 90kg
Prędkość(śr.): 5[km/h].
Prędkość(max.): 20[km/h].

Umiejętności:
Dominator[wrodzone]
Mózg[wrodzone]
Sprawny Pożeracz[wrodzone]

Wady: ---


Ostatnio zmieniony przez Trey dnia Nie 5 Lip 2009 - 0:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Calanthe de Aguirriere[Hollow]   Nie 5 Lip 2009 - 0:07

Wiec tak charakter jest bardzo ładnie opisany, historia też, tylko oczywiście musze się czegoś czepić...
O twojej postaci wadomo sporo za życia, przewrotnego życia, no ale takie może być..

Jeśli jednak chodzi o holoowa którym defakto jest cholernie długo to nie wiemy kompletnie nic.

Jak byś mógł napisać klika zdań było by miło, dam Ci wówczas na 100% akcepta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Calanthe de Aguirriere[Hollow]   Nie 5 Lip 2009 - 0:13

Nie ma sprawy ^^ Za kilka/naście godzin to poprawie, teraz zaś się udam na zasłużony odpoczynek

Edit:
A w sumie, juz teraz to zrobie. No i jest gotowe...
Kto mnie przyjmie pod swe skrzydła? ^^


Ostatnio zmieniony przez Trey dnia Nie 5 Lip 2009 - 0:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Calanthe de Aguirriere[Hollow]   Nie 5 Lip 2009 - 0:38

generalnie akceptuje ci postać

Fakt że w historii hollowa nie ma zbyt wiele do pisania oprócz hollowów, niemniej nie wierze że prze całą kupę tych lat nie miał jakiegoś wyjątkowo ciekawego zdania wartego opisu. Niemniej okej, poczekaj na 2 akceptacje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Calanthe de Aguirriere[Hollow]   Nie 5 Lip 2009 - 17:19

O historii wypowiedziała się już Tsuki.

Cechy się zgadzają (jeden z niewielu graczy, który dobrze policzył. Respekt ;p).
Umiejki również.

AKCEPT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Calanthe de Aguirriere[Hollow]   

Powrót do góry Go down
 
Calanthe de Aguirriere[Hollow]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog