IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Hotel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 21 Sie 2009 - 17:15

Kor miał w dupie słońce, był cholernie zmęczony po tak częstym uzywaniu jego umiejetnosci, ze po prostu olał wylegiwanie się na słoneczku. Poszedł za to do jakiejś przytulnej kawiarenki, gdzie zamówił kawę mrożoną po czym wyciągnął swoją książkę o kendo i zaczął ją dalej męczyć. Potem zje dwie drożdzówki i wypije wodę, które miał w plecaku po porannej eskapadzie i pójdzie na trening do dojo. Względnie zamówi sobie jeszcze jakiegoś hamburgera po drodze.
Teraz jak się tak zastanawiał, dobrze się stało, że wczoraj zauwazył swoją pomyłkę. Gdyby go wywiozło gdzieś na jakieś wypizdowie miałby duuży problem. Musi sobie załatwić komórkę, będzie mógł wtedy przynajmniej kontaktować się z taksówkarzami..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 21 Sie 2009 - 21:50

Trafiłeś do kafejki mieszczącej się w niewysokim budynku, była urządzona nowocześnie, byłą jasna i wpadło do niej całkiem sporo światła.. Zamówiłeś co chciałeś u młodej ciemnowłosej dziewczyny która najpewniej dorabiała tu sobie w lato. Chwile później usiadłeś przy okrągłym, niewielkim stoliku wykonanym z jasnego drewna... Zmrużyłeś oczy i odetchnąłeś z ulgą. W pewnym momencie ciemna twoja ciemna wizja towarzysząca zamkniętym powieką rozbłysła krwistą czerwienią, zaś ty usłyszałeś paskudny śmiech wypełniony straszliwą złowrogością i narastające ciepło... Chciałeś otworzyć oczy ale nie potrafiłeś... Nie miałeś pojęcia ile czasu zatracałeś się w szkarłacie, wydawało Ci się że trwało kilka chwilek...

W pewnym momencie gwałtownie otworzyłeś powieki, stałeś i trzymałeś uniesioną prawą rękę, tuż przed tobą leżała kelnerka ze sporym zaczerwienieniem na twarzy, patrzyła na Ciebie z przerażeniom w oczach, obok niej leżała zbita szklanka z kawą którą zamówiłeś...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 22 Sie 2009 - 9:13

Kurwa.. jak tak dalej pójdzie, to jeszcze zamkną mnie w wiezieniu a nie psychiatryku
-Eee najmocniej panią przepraszam, jestem przemęczony, miałem zły sen, uprzejmie proszę o wybaczenie - pomógł dziewczynie wstać, nawet pozbierał naczynia i oddał jej na tacę po czym po prostu się stamtąd ulotnił. Kupił w jakimś sklepiku picie z lodówki typu pepsi/sprite czy insze cudo i siadł w ogródku sklepowym otwierając swoją książkę.
Co to do jasnej cholery było? Nigdy jeszcze czegoś takiego nie zrobił. Ponure, bardzo ponure mysli przemykały mu przez glowę..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 25 Sie 2009 - 13:23

Kobieta nie pozwoliła Ci pomoc sobie wstać, odtrąciła Cie i cofnęła się na ziemi, z sporym przerażaniem na twarzy, jęknęła cicho - W..Wynoś się ! Odejdź... Zadzwonię po policje ! - Ty natomiast postanowiłeś szybko opuścić kafejkę, przeszedłeś kilka ulic i tam zakupiłeś cole... Tuż nieopodal sklepu była ławeczka na której sobie przysiadłeś, otworzyłeś puszkę i tak sobie popijając zacząłeś czytać książkę o kendo... Trudno Ci się było jednak skupić przez kolejne myśli przelatujące przez twoją głowę...

Tak oto mijał czas, i powoli zbliżała się godzina treningu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 25 Sie 2009 - 13:27

(dziekuje ze odpisalas master!:D nie wiem w co ty mnie wpakowalas z tymi zanikami pamięci ale zaczynam sie coraz bardziej martwic o korima )
Chłopak westchnął i odłożył książkę, w sumie nic z niej nie wyniósł. Do dojo było niedaleko a ręka działała naprawdę sprawnie także licząc, że poprawi mu to humor poszedł do swojej małej ostoi. Wszedł 5 minut przed czasem, przebrał się i poszedł na salę zrobić rozgrzewkę po czym stanął gdzeiś w kącie i zaczął szlifować jedyny cios który umiał. Tzn. nie tyle szlifowac bo ten był idealny ile pracować nad szybkością wyprowadzenia i zadania..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 26 Sie 2009 - 21:01




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 30 Sie 2009 - 20:25

Nie wyglądała na zbyt zadowoloną, ba chyba dalej nie pogodziła się ze śmiercią przyjaciółki - Chciałam Ci oddać szachy... - Rzekła wyjątkowo słabym głosem, śmierdziało od niej alkoholem. Cóż jak teraz tak pomyślałeś to faktycznie nie dostałeś jeszcze od niej swoich szachów...

Poczułeś teraz słodki zapach jezdnia, aż na samą myśl co może gotować staruszka bardziej zgłodniałeś... Nie zjadłeś chyba dziś zbyt wiele, co było raczej nie zdrowe, przy ilości treningów jakie miałeś.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 30 Sie 2009 - 20:50

-Rozumiem.. w którym pokoju jestes? Przyjde po nie niedługo, przebiorę się tylko w suche rzeczy i cos zjem
-W 11
- powiedziala cicho
Kor poszedł zmęczony do góry, sciagnal ciuchy i wytarl sie recznik po czym sie przebral i zszedl na kolację do wlascicielki hotelu. Jak tylko zjadł powlókł się dosłownie do 11 i zapukał. Choć oczy same mu się przymykały a kobieta śmierdziała alkoholem to jednak.. Niie, co sie z nim dzieje, musi się otrząsnąć.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 30 Sie 2009 - 21:44

Dziewczyna otworzyła lekko drzwi, chyba nie bardzo chciała wpuszczać cie do środka - A to ty... - dopiero wówczas otworzyła szerzej wejście do sporego pokoju - wyglądała niemal identycznie jak twój z tą różnicą że panował w nim paskudny bałagan. Twoje szachy jednak leżały jednak na wierzchu, na burku przysypanym sporą ilością książek - Przepraszam za bałagan... nie umiem się ostatnio pozbierać - Załapała w szczupłe dłonie puzdro z szachami po czym to podeszła do ciebie i podała je



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 30 Sie 2009 - 21:51

-Umm tak, no ja.. - "nie umie się pozbierać przeze mnie' wpadlo mu do glowy.. Zaraz zaraz, po co on sie w ogóle tym przejmuje? Ale.. kurczę. - Jakbyś czegoś potrzebowała, nie zawahaj się zapukać pod czternastkę, jak coś to pomogę - odebrał szachy - a teraz hm. Dobranoc.. - odwrócił się i ruszył do swojego pokoju. Miał zamiar dobrze się wyspać a jutro z rana zjeść pożywne śniadanie. budzik ustawił na 10.00
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 31 Sie 2009 - 11:30

- Uhhh... Dziękuje, dobranoc - Zamknęła drzwi szybko, za raz po tym jak się od nich odsunąłeś, będąc jeszcze na korytarzu usłyszałeś ciche ciągniecie nosem i szloch. - Wszedłeś do siebie i zmięknąłeś drzwi, odłożyłeś szachy gdzieś na bok po czym to zmęczony ruszyłeś do łózka - wywaliłeś się na nie i całkiem szybko zasnąłeś.

Spałeś... Obudziły Cie jednak głośne kroki, chodź tym razem nie wybudziły Cie one ze snu, żadnego przynajmniej nie pamiętałeś. była 8:10.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 7:18

Głośne kroki.. Od razu skojarzyło mu się z Kapelusznikiem ale te brzmiały inaczej, poza tym, znajomek miał się pojawić dopiero pojutrze. Hmm.. Korim przetarł zaspane oczy i wstał kierując się pod prysznic. Potem śniadanko a po śniadanku hmm.. WYpadałoby wrócić do pokoju i choć przez godzinę ćwiczyć powoli boczne cięcie, tak jak mu mówił ten palant z dojo. No cóż, czas się zbierać...
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 8:35

Do pokoju wpadało całkiem sporo światła przez szpary miedzy zasłonami, już teraz było ciepło co oznaczało że dzień będzie raczej upalny. Jak widać pogoda się tu zmienia dosyć często.
Rozespany, paskudnie głody i wciaż obolały ruszyłeś do łazienki, otworzyłeś drzwi, i zerknąłeś na lustro przed sobą. przez moment przypatrywałeś się w odbicie, według którego stał za tobą wysoki mężczyznę o szerokich ramionach, był od jednak dosyć chuderlawy, jego jasne włosy były krótkie zaś błękitne oczy lekko zmrożone.

Zerknąłeś za siebie, nikogo nie zauważyłeś... Cóż czyżby twoja choroba znów zaczęła się odzywać ? Westchnęła cicho, zapiłeś światło i wziąłeś prysznic. Blizny na twoich plecach niemal zniknęły, jednak mimo wszytko wciąż były widoczne....
Pozbierałeś się, później ubrałeś i poszedłeś ćwiczyć machnięcia mieczem. Niestety nie miałeś tu luster, a więc nie widziałeś czy twoja pozycja jest dobra... starałeś się zrobić wszytko jak na filmikach kendo, ale kto wie czy dobrze Ci szło ?

A czas Ci mijał, byłeś tak skupiony na ćwiczeniach , że nawet nie wiedziałeś kiedy zrobiła się godzina 9:47, a ciebie już bolały łapki od ciągłego machania.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 8:42

Chłopak usiadł na tapczanie i odsapnął, przeciągnał się. Ciepły prysznic wczesniej pomógł na zmęczone mięśnie, teraz jednak ręce znów dostały dawkę ćwiczeń. No cóż, jak to w książce było napisane "jeśli boli, to dobrze, znaczy, że się rozwijasz". Ehh.. Kor zebrał się na sniadadnie a potem z plecakiem, książką i zapalniczką ruszyl w miasto. Ogólnie plan miał taki, żeby pochodzic po sklepach bez kamer (znał już je przecież) i zarobić trochę kasy, po drodze jeśli był jakiś kiosk też skorzystał z okazji. Oczywiście tak czy siak sprawdzał, czy nie ma monitoringu, tak na wszelki wypadek. "Kupował" rzeczy które moga mu się przydać, jakieś jedzenie, książkę, może jakiś ciekawy ciuch, dodatkowo jeśli udało mu się zarobić troche kasy, miał zamiar kupić komórkę ze słuchawką bluetooth i zegarek wodoszczelny na rekę ( te już za normalne pieniądze, w końcu z reguły w sklepach z elektroniką są kamery..)
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 12:09

( zapomniałam napisać, zregenerowało Ci się 60 PR i 7 hp )

Chodziłeś po sklepach, odwiedzałeś tylko takie w których nie było kamer - dobrze wiedziałeś gdzie się znajdują, w ten sposób udało Ci się "zarobić" jakieś 370 ryo. Zaś w toim posiadaniu znalazły się dwie książki - jedna o kendo, druga o szachach, Kilka kanapek oraz wodę mineralną, i no i koszulkę (jaką ? wymyśl sobie sam ;p ).

Teraz miałeś wybór, albo iść szukać marketu z elektroniką, albo ruszyćdo jakiegoś operatora sieci komórkowych i tam kupić telefon

(A teraz odbierz sobie sobie 48 ray)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 12:23

Koszulka była granatowa z białymi ciapami na boku jakby farba się na nią wylała. No cóż, może być.. Korim szedł ulicą zajadając kanapkę i zastanawiał się przez chwilę, skręcił w prawo w jedną z uliczek. "Z tego co pamiętam, a raczej pamiętam dobrze był tutaj punkt gsm. Olać sklep operatorów komórkowych, w takich punktach też są dobre komórki i sprzęt. Do tego jakiś starter sobie zakupię i tyle"
Po zakupie komórki (wraz z akcesoriami typu ładowarka, słuchawki etc) i słuchawki na bluetooth chciał skierować się w stronę tego dziwnego sklepu, którego adres dostał od Rottena
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 13:01

Kupiłeś co miałeś kupić, co prawda ledwo starczyło Ci pieniędzy, no ale dostałeś co chciałeś i to chyba było najważniejsze. Po drodze minąłeś sklep z rożnymi elektronicznymi rzeczami, gdzie nie omieszkałeś wejść i zakupić sobie zegarku - nie było to nic specjalnie szpanerskiego... Bo na coś takiego stać cie nie było. Od prosty zegarek z ciemną tarczą i szarymi wskazówkami.

Teraz ruszyłeś poszukując adresu jaki podał Ci chłopak.. Szedłeś i szedłeś, zerkałeś po budynkach i nazwach ulic, kiedy to katem oka dostrzegłeś policjanta wskazującegona Ciebie swojemu koledze który chyba też był policjantem... Drugi miał szerokie ramiona i w ogóle wyglądał na krzepkiego., Szybko ruszyli twoim kierunku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 13:06


Zegarek może być, nic szczególnie szpanerskiego ale daje rade.. Założył sobie słuchawkę, zapamiętał swój numer telefonu i schowal go do kieszeni. Kątem oka zauważył gliniarzy jednak udawał, że ich nie widzi.. Było ich dwoch a jego oko dziś już trochę pracowało, mimo to był pewien, że da radę ich zatrzymać okiem choć na chwilę. Problem w tym co będzie dalej. No nic, swoje nowe dokumenty miał przy sobie, wszystkie dane pamiętał i nie robił nic nielegalnego więc.. czemu mialby się bać?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 13:45

Zbliżali się w twoim kierunku całkiem szybko, i wydało się że nie mają specjalnie dobrych zamiarów... W ten dosłyszałeś gdzieś ciężkie kroki butów, przy przejściu dla pieszych któe było oddalone o jakieś 120 metrów dostrzegłeś kapelusznika, nie wiesz czemu nei widziałeś go wcześniej... stał za niskim może 7 letnim chłopcem, który to czekał na przejściu dla pieszych na zielone światło.. Czekał i czekał a auta szybko przejeżdżały. W pewnym momencie kapelusznik pchnął dziecko, które wpadło na jednie no i.. po chwili pod koła auta, czemu towarzyszył pewien huk... Jakaś kobieta zaczeła krzyczeć, zaś policjanci stanęli w miejscu.. Obejrzeli się po czym pobiegli na miejsce zdarzania olewając cie... Kapelusznik zniknął tak szybko jak się pojawił.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 1 Wrz 2009 - 13:56

Korim aż przystanął. Momentalnie wpadlo mu do głowy, że kapelusznik chciał mu pomóc i wziąć tych dwóch gliniarzy z jego głowy ale.. To było zbyt mocne, nawet jak na tego wariata. Małe, niewinne dziecko. Eh.. W sumie jakby tak na to popatrzeć, to możliwe, że kapelusz po prostu chciał się zabawić.. I to Kor jest tu podobno świrem.
Ehh, przyspieszył kroku żeby znaleźć się jak najszybciej w sklepiku. Sprawdził zegarek, była 12:15.. W sklepie powinien być przed 12:30..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 11 Lis 2009 - 11:45

Otaczała Cie szkarłatna mgła, była tag gęsta że ledwo co widziałeś swoje dłonie... Cisze przerywał co jakiś czas cichy, sykliwy drżący stukot, rozchodził się on gdzieś daleko, chodź zdawało Ci się że powolutku ów dźwięk się zbliża. Spojrzałeś w dół, w zasadzie zdawało Ci się iż stoisz na niczym... Spadałeś ? Nie, nie wydawało Ci się przynajmniej. Coś buchnęło przed tobą, uniosłeś wzrok, dostrzegłeś że mgła przed tobą przybiera ludzki kształt... Nim jednak zdołałeś go dostrzec drżenie powietrza rozwiało kształt...

Poczułeś ukłucie na swym prawym przedramieniu, odruchowo zerknąłeś na miejsce w którym poczułeś ból... Z twojego ciała wystawała długa igła, która powolutku zagłębiała się, sprawiając ci dodatkowy, dziwnie silny ból. Moment później kolejne ukłucie w ciele, tym razem na plecach i później następne - na lewym ramieniu... Następnie nie czułeś już nic oprócz bólu kolejnych igieł wbijających się w ciało. Dosłyszałeś głośny stukot, znałeś go... Chyba tylko dzięki niemu zdołałeś się obudzić, no i nie miałeś znów pojęcia czy słyszałeś go w śnie, czy już na jawie


leżałeś na łóżku, wszystkie twoje rany po walce z Rotenem były opatrzone, na głowie miałeś bandaż - cóż najpewniej dziwny opadający z stropu człek "zaatakował" właśnie tą część ciała. Odczułeś coś ciekawego, otóż punktowo zabolało Cie ramię, plecy, i przedramię...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 12 Lis 2009 - 10:16

Korim jak zwykle przymknął oczy. Te sny męczyły go już tak długo a mimo wszystko ciąglę nie mógl się do nich przyzwyczaić, za każdym razem gdy budził się z koszmaru serce waliło mu jak oszalałe a ból w ramieniu i plecach wcale nie ułatwiał w uspokojeinu się. Leżał tak jeszcze przez chwilę porządkując to, czego dowiedział się od Katriny, gdyż wcześniej jakoś nie miał na to czasu. Istnieją shinigami, hollowy, ludzie o wysokim poziomie reiatsu, jacyś bounto i quincy. I wzsyscy są zamieszani w ten cyrk. Żyją albo w soul society albo w hueco mundo, względnie na ziemi. I jeśli ktos ma naprawdę duży poziom reiatsu nie dość, że może się starać walczyć z jego iluzją to dodatkowo może go przygnieść do ziemi tak jak to zrobiła katrina. Nie ma co, nie jest zbyt różowo. Dodatkowo.. Hm. Katrina potrafiła "włączać" i "wyłączać" to reiatsu co chyba mogłobyć bardzo pomocne skoro hollowy szukały tych o dużym poziomie mocy. Trzeba będzie się dokładnie wywiedzieć jak to robić. Narazie jednak..
Korim wstał i przebrał się koszulkę, założyl kurtkę i wyszedł w plecaku mając jeszcze jedną kanapkę i książkę o kendo. Jak zwykle chcial zachaczyć o jeden (czy też kilka) z "bezpiecznych" dla niego sklepów, zakupić coś za iluzję - marzyła mu się zcapka z daszkiem i jakies inne spodnie + jeszcze jedna kanapka i woda po czym po prostu skierował się w stronę dojo. Musiał szybko nadrobić treningi - jeśli znajdzie się ktoś, kto będzie odporny na jego oko, Kor musi mieć jakąś alternatywę żeby go załatwić a miecz wydawał się naprawdę kuszącą opcją.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 12 Lis 2009 - 15:15

Kiedy się przebierałeś okazało się iż w miejscach które pooblewały miałeś niewielkie blizny po głębokich ukłuciach, pobolewały lekko... Dzielnie ubrałeś się jednak, zjadłeś wczorajszą kanapkę, ruszyłeś na dół, siedziała tam blondynka i niechętnie jadła jajecznice, wciaż nie wyglądała na szczęśliwą, kiedy Cie dostrzegła tworzyła szerzej oczy, chciała coś powedzieć jednak opuściłeś, ruszyłeś do sali treningowej kendo. Droga całkiem przyjemnie, poranek był ciepły i raczej suchy. Po drodze nie spotkała Cie nic wyjątkowego, no chyb że przebiegający czarny kot przed tobą jest czymś wyjątkowym.

Po drodze zakupiłeś kanapki, oraz wszelakie inne rzeczy na jakie miałaś ochotę, no i zarobiłeś przy tym 11 ryo.

Wszedłeś do budynku, jak miało się okazać szatnie były pozamykane, z góry dochodziły odgłosy walki, ruszyłeś więc na górę, przez rozsunięte drzwi dostrzegłeś ciekawą scenę, otóż twoja sensei walczyła niemal na równym poziomie, z mężczyzną którego jeszcze tu nie widziałeś.

liczył sobie jakieś 185 cm wzrostu, nie był osobą specjalnie umięśnioną, nosił na sobie ciemne – granatowe kimono, no i nie miał na sobie ani zbroi ani maski – tylko długi boken.

Miecz treningowy mężczyzna śmignął tuż nad głową twojej Sesnei, zdołał się uchylić... Kobieta szybko wyprowadziła cięcie na jego klatkę piersiową, człek zdołał jednak całkiem zgrabnie odskoczyć w tył – aż dziw że za nią nadążał.

- Dawno Cie tu nie było – dosłyszałeś całkiem znajomy głos za sobą, gdy zerknąłeś przez ramię dostrzegłeś swojego jakże aroganckiego znajomego.

http://bleach.iowoi.org/centrum-f57/dojo-kendo-t820-90.htm -argh pisz tu



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hotel   Today at 13:49

Powrót do góry Go down
 
Hotel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs