IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Hotel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 9 Lip 2009 - 12:50

Niestety bądź stety dla Korima żaden ciemny samuraj go nie zauważył, rozpierzchli się się szybko po okolicy, tak że po chwili nie było po nich śladu.
Oczywiście chłopak o tym nie wiedział, ale ci nawet go nie zauważyli, albo inaczej, nie mieli pojęcia że chłopak będzie w stanie ich zobaczyć.

Chwile później oddali słyszałeś syreny, niemniej trudno było Ci sierdzić z jakiego pojazdu alarmowego one pochodzą. Zdawałeś sobie sprawę że nie było by za dobrze gdyby policja wzięła by Cie na światka na komisariat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 9 Lip 2009 - 12:56

Kor na tyle szybko na ile pozwalało mu obolałe ciało wziął swoje rzeczy i wyszedł tylną bramą kierując się w stronę hotelu. Marzył o chłodnym prysznicu i wygodnym łóżku.
Następnym punktem do rozmyślań byli czarni samurajowie i to, jak ich znaleźć. W oczywisty sposób siedzieli w tym po uszy więc na pewno coś wiedzieli. Dodatkowo, może udałoby im się załatwić kapelusznika? Kto wie..
Wciąż zamyślony wmieszał się w tłum
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 9 Lip 2009 - 13:08

Szedłeś sobie, i szedłeś, gdy zerknąłeś za siebie zauważyłeś że wokoło placu budowy zgromadził się spory tłum gapiów, w końcu jeden robol zginał naprawdę paskudnie wyglądającą śmiercią.
Szybko obróciłeś wzrok znów przed siebie, stanąłeś i zerknąłeś jak wryty na dwoje ludzi przed sobą. Jednym z nich był niski facet o ciemnych włosach, uśmiechał się wesoło do drugiego mężczyzny, któremu akurat dawał ognia...
Drugi człek był wysokim na ponad dwa metry człekiem o ciemnych kręconych włosach wyrastających spod kapelusza, podpalał sobie papierosa, mruknął coś do swojego „Znajomka”, po chwili z uśmiechem rozeszli się. Znajomek ruszył w przeciwnym kierunku do Ciebie, zaś Pan w kapeluszu którego już kilka razy widziałeś ruszył w twoim kierunku powoli, jego ciężki krok odbijał się echem w twojej czasie. Człek szczerzył się radośnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 9 Lip 2009 - 21:09

Najpierw Kora zmroził strach, dłonie zaczęły drżeć i zaczął mu doskwierać pęcherz, w ustach zamiast języka miał kołek.. Uciekać, uciekać od tego potwora. Ale gdzie?
I wtedy przyszło zrozumienie. Jakieś tam, nie pełne ale zawsze. Uciekać? Od niego? Niby jak... jeśli chciał, to i tak zarżnąłby Kora jak wieprza. Jeśli tego jeszcze nie zrobił, może nie miał zamiaru go zmęczyć? Może to maskowate coś było jakimś testem? Kretyńskim bo kretyńskim ale jednak..
-Czego? - spojrzał na kapelusznika niezbyt przyjaźnie - znów poślesz na mnie jakieś jaszczurki?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 10 Lip 2009 - 9:47

Mężczyzna zatrzymał się tuż nieopodal Ciebie, poprawił kapelusz, wyszczerzył się jeszcze szerzej (o ile było to w ogóle możliwe), po czym to zionął Ci prosto w twarz dymem papierosowym. - Ale nie miły, kiedy przeszliśmy na ty ? - Odchylił lekko głowę, zerkał na ciebie z góry. Otworzył szerzej swoje ciemne oczy.

- Na Ciebie ? Czemu miał bym coś słać na Ciebie... ? - Zaciągnął się, spojrzał znów na Ciebie i ponownie buchnął w twoją twarz dymem. - Ale skoro już jesteśmy kumplami... To jak tam twoje plecy ? - Zmrużył lekko, dziko swoje oczy, zatańczyły w nich niebezpieczne iskierki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 10 Lip 2009 - 10:02

Kor jak na komendę odwrócił się za siebie, oczyma wyobraźni widział, jak dostaje nożem między łopatki. W razie czego chciał się bronić zsyłając kolejne wizje.. Wrócił spojrzeniem do kapelusznika i westchnął, nawet bez nożownika plecy bolały po robocie.
- A dobrze, nie narzekam - skłamał patrząc na niebezpieczne iskierki w oczach rozmówcy - a jak Twoje płuca? Nie pal tyle bo Ci to na zdrowie nie wyjdzie..
Kor uśmiechnął się krzywo.
- A tak na poważnie, już któryś raz się spotykamy.. czego ty ode mnie chcesz, co? Bo jeśli nic konkretnego, to grzecznie prosze - odpierdol sie. Niedawno udało mi się wydostać z mojego osobistego piekła i chcę wreszcie zacząć żyć po swojemu.
Serce biło mu jak szalone, czuł, że przekracza granice której przekraczać stanowczo nie powinien..
- Jeśli natomiast coś ode mnie chcesz, to omówmy to i obgadajmy, ale nie za pomocą wielkich jaszczurek, koszmarów czy w ciemnych uliczkach - młody podniósł oczy patrząc hardo na kapelusznika, ręce miał w kieszeniach, żeby ukryć ich drżenie.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 10 Lip 2009 - 13:40

Co dziwne ludzie przechodzący wokoło zaczęli się na ciebie dziwnie gapić, szybko jednak wracali wzrokiem przed siebie i przyspieszali kroku.

- Płuca mam zdrowe jak mało kto, dzięki za troskę - odparł mężczyzna dalej się szczerząc, tym razem przygarbił się lekko i naciągnął kapelusz bardziej na twarz, tak aby zasłonić swoje oblicze w cieniu. - Słuchaj ty pierwszy mnie tym razem zaczepiłeś, zresztą uwierz że nie chcesz żebym się odpierdolił. - Rzekł dopadając papierosa, rzucił go na zimie i nacinał nań nogą, jak by chciał zdeptać niezwykle kłopotliwego robaka.

- Ajj chętnie kiedyś pewnie pogadamy, ale szczerze powiedziawszy nie chce mi się teraz, zresztą nie będę się nigdzie pokazywać z śmierdzącym, brudnym dzieciakiem... Naarkkaa - Rzekł to obszedł Cie i ruszył dalej... Jego krokom towarzyszył znów głuchy, głośny stukot.. Człek zaczął się śmiać na odchodne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 10 Lip 2009 - 14:43

- A pocaluj mnie w dupę - powiedział po cichu również na odchodne i skierował się w stronę hotelu. Plan na dziś: wykąpać się, zjeść coś, przeczytać reszte książki o szachach.. A potem się zobaczy..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 10 Lip 2009 - 16:58

Dotarłeś do domu bez zbędnych komplikacji, gdy starsza Pani Cie dostrzegła powiedziała coś na kształt "dobry Boże" i zaproponowała że za raz po tym jak się UMYJESZ przygotuje Ci coś niewielkiego za darmo.

Gdy udało Ci się wykąpać, i zacząłeś się już wycierać, zauważyłeś w lustrze pewną dziwną rzecz, mianowicie na plecach miałeś blizny po wąskim długim przedmiocie, w miejscach w których oberwałeś we śnie... paskudna sprawa

Gdy już się ubrałeś zabrałeś się za obiad, który starsza Pani zaserwowała Ci w stołówce, w czasie kiedy jadłeś z góry zeszła ta blondynka, uśmiechnęła się do Ciebie, po czym to wyszła...

Skonsumowałeś całość szybko, jezdnie było smaczne... Może i miałeś ochote czytać ale byłe zmęczony po całym tym wysiłku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 10 Lip 2009 - 19:01

Kor zamówił budzenie na siódmą, po czym skierował się do pokoju będąc jednocześnie senny i zaniepokojony. Ślady na plecach które miał świadczyły o tym, że te sny nie były tak do końca tylko snami..
Skurwysyn. Młody musiał go dorwać i albo wyciągnąć z niego jakieś informacje albo się go pozbyć. Ehh zarówno jedna jak i druga opcja wydawała sie być nierealna.
Stwierdził, że zastanowi się nad tym jak się wyśpi. O ile dzisiaj będzie mu to dane..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 11 Lip 2009 - 19:31

Położyłeś się, bacząc na to jak bardzo byłeś zmęczony zasnąłeś szybko. Twój umysł znów pochłonęła ciemność. Spałeś normalnie całkiem długo, niemniej znów przyśnił Ci się niezbyt przyjemny sen.

Na początku nie było w śnie nic szczególnego.. Szedłeś przez miasto, znów wszytko było jak by za fioletowym filtrem. Było cicho, nie słyszałeś kompletnie nic... Po dłuższym czasie ta głucha cisza byłą irytująca, a później już wkurwiająca. Zatrzymałeś się, odetchnąłeś cicho. Wtedy właśnie usłyszałeś jakiś szelest dochodzący z góry, popatrzyłeś. W twoim kierunku z szaleńczą szybkością sunął zaostrzony pręt.. Uderzył w Ciebie
i w tym momencie obudziłeś się dysząc.

Na zegarku wbiła właśnie godzina 15:24.

(odnowiło Ci się 10 ray)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 13 Lip 2009 - 6:08

-JASNA CHOLERA! - miało być na siódmą... hmpfh! - skoro i tak był już tak potężnie spóźniony, nie miał ochoty wyłazić narazie z łóżka, wziął po prostu swoją książkę i zaczął czytać koncentrując się na treści, miał swoje małe szachy rozłożone i raz po raz wykonywał ruchy figurami. Szło mu całkiem sprawnie, mamrotał coś do siebie i marszczył czoło, płynął przez książkę z uśmiechem..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 13 Lip 2009 - 20:14

[ + 1 do wyta, + 1 do inta ]

W końcu skończyłeś swoją książkę, i nauczyłeś się wielu przydatnych technik gry, odetchnąłeś uznając że wiesz już znacznie więcej o świecie szachów. Odchyliłeś się i zerknąłeś za siebie na zegarek, było po 18 i była to chyba najlepsza pora na posiłek... Przynajmniej tak właśnie twierdził twój brzuch. Jak narazie dzień wydawał się być udany, poza tym całym zaspaniem, nie miałeś żadnych wizji, żaden kapelusznik Ci nie godził, żadne potwory z maską nie chciały Cie zabić... Miodzio !

Zerknąłeś jeszcze raz na swoje szachy, miło by było znaleźć osobę z którą mógł byś pograć, w końcu ciężko grać z samym sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 13 Lip 2009 - 21:18

Położył się na plecach podkładając dłonie pod głowę, patrzył się w sufit jakby o czymś myśląc.
Westchnął cicho, z dwóch powodów. Pierwszy - jeśli coś idzie dobrze, to potem zawsze się spieprzy, taka kolej rzeczy.. Dlatego też delikatnie zrezygnowany powoli oczekiwał jakichś nieprzyjemnych niespodzianek. Drugim powodem był partner szachowy - od razu pomyślał o kobiecie którą czasem widywał podczas śniadania ale hmm.. Niie, niezbyt pewnie czuł się przy kobietach, zwłaszcza, że ta była.. pociągająca.
Westchnął po raz kolejny i zwlókł się z łóżka biorąc szachy w dłoń. Czas na kolację a potem.. potem wszystko się okaże. Mógł zagrać w szachy z kobieta ewentualnie w holu hotelu.
Przyśpieszył, bo burczenie w brzuchu było coraz głośniejsze
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 13 Lip 2009 - 21:55

Zszedłeś na dół, tym razem nie spotkałeś Wilisa, a szkoda ta wizja w przeciwieństwie do wielu innych nie była w żaden sposób szkodliwa.

Gdy znalazłeś się w holu, starsza kobieta akurat sprzątała, czyściła stoliki, podłoga może i była brudna, jednak staruszeczce najpewniej nie chciało się schylać, swoje lata miała, i w plecach jej nieprzyjemnie strzelało. Spostrzegła Ciebie, uśmiechnęła się.

- oo witaj chłopcze, czekaj za raz Ci coś zrobię, jesli możesz zostaw mi dwie monety - Staruszka cie lubiła, przynajmniej na to wyglądało. szybko ruszyła do kuchni aby przygotować Ci jakiś smakołyk. chwile później rpzed tobą na stole wylądował talerz pełen kiełbasy z cebula i kilka kawałków chleba.. Jak na razie wraz z panią starszą byliście jedyni w holu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 13 Lip 2009 - 21:59

Kor ziewnął i zostawił 2 monety na ladzie po czym zaczął pałaszować jedzonko, rozłożył sobie szachy i jedząc obmyślał kolejne ruchy grając po prostu sam ze sobą. Przy okazji analizował to, co go spotkało od samej ucieczki ze szpitala gdyż alarmujący dzwoneczek ciągle gdzieś dzwonił, znaczy, że młody nie zwrócił na coś uwagi..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 8:01

Trzeba było przyznać, starsza Pani miała talent jeśli chodzi o gotowanie, jej kiełbasa z cebula smakowała wybornie... Kobieta zerkała na Ciebie za lady, zapewne tego nie wiedziałeś lecz była ciekawa kiedy zapłacisz za kolejne dni, zaś nie chciała Cie ponaglać.

Rozmyślałeś sobie, myślałeś, i myślałeś po chwili zadziałała twoja fotograficzna pamięć, takkk przecież korytarzem którym uciekałeś były kamery, które za pewne zdołały Cie nagrać, w końcu trudno spojrzeć kamerze w oczy. Mogłeś się tylko modlić o to aby stróżówka spłonęła doszczętnie..

Gdy tak myślałeś spostrzegłeś że drzwi z dworu do holu otworzyły się, zaś próg przekroczyła znana już Ci mieszkająca tu blondynka, powitała Ciebie i starszą Panią miłym uśmiechem i słowami - Witajcie - W dłoniach trzymała silnie papierową torbę wypchaną zakupami. Podeszła do lady i ową torbę położyła przed kobietą na szynku.
- O dziękuje słoneczko, wystarczyło pieniążków - odezwała się starsza Pani powoli odbierając pakunek i biorąc go na ręce
- Oczywiście Mako-san, proszę oto reszta - z kieszeni swojego jasnego płaszczyka o za długich rękawach wyciągnęła kilka monet które położyła na ladzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 8:06

Młody odwrócił się za dziewczyną przełykając ostatni kęs kiełbaski, patrzył na dwie kobiety delikatnie się zastanawiając. Kamery były kłopotliwe, to fakt, musiał się przygotować na ewentualne problemy ze strony stróżów prawa/psychiatryka. Ale to później.
Spakował szachy i odniósł talerz do kobiety patrząc na pieniądze.. No tak, nie płacił na bierząco.
-Prosze.eee... Pani - wyciagnał z kieszeni pieniądze - ile to już jestem dłużny? przy okazji chciałbym uiścić zapłatę za cały nadchodzący tydzień. Żeby mieć to z głowy. A ty panienko- zwrócił się do dziewczyny - poczekaj dobra? Mam do Ciebie sprawę..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 8:22

Starsza kobieta zerknęła na Ciebie, zmarszczyła lekko swoje siwe brwi, po czym to uśmiechnęła się do Ciebie słabo - Zróbmy tak chłopcze... Pomożesz mi pomyć okna przez ten tydzień i policzę Ci za noce 18 ryo - Była to za pewne lepsza propozycja niż 25 ryo dla kogoś kto nie ma stałego źródła dochodów.

Dziewczyna trzymała lekko palcem środkowym i małym za swój rękaw, uśmiechnęła się, i podrapała się po skroni gdy do niej mówiłeś, przytaknęła jednak i stała spokojnie najpewniej czekając aż załatwisz już wszytko z starszą Panią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 8:42

- Niech będzie i tak - uśmiechnął się delikatnie na myśl o 7 ryo które będzie mógł przeznaczyć na coś tak ambitnego jak kolejna książka, tym razem o shogi. Wyłożył 18 ryo i zwrócił się do dziewczyny unosząc swoje małe, przenośne szachy - Umiesz grać? Szukam kogoś do gry, bo samemu to jednak strasznie nudno - nie za bardzo wiedział jak się zachować, zwracał się do niej raczej jak szef do podwładnego niż kolega ze stołówki.. Zobaczymy co z tego wyjdzie
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 9:03

Dziewczyna zerknęła na szachy, po chwili uśmiechnęła się trochę głupkowato do Ciebie i zamknęła oczy - Kiedyś jak byłam młodsza grałam, ale nie powiem żebym była w tym dobra... Tym bardziej że miałam chyba... 8 letnią przerwę. - Odparła jąkając się raz przy tym, podrapała się po głowie, po czym to opuściła rękę i zerknęła na Ciebie, szybko jednak spuściła wzrok. - No ale czemu by nie spróbować ? - mogło się wydawać iż dziewczyna nie jest zbyt śmiała niemniej nie była przypadkiem fatalnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 9:10

Oho.. "nie byłam zbyt dobra". Znaczy się, że Kor pewnie dostanie ciężkie wjebano w zbliżającym się szachowym pojedynku. Przed oczami migały mu najróżniejsze strategie, taktyki, pamiętał dokładnie całą książkę i wszystkie pułapki szachowe które tam się znajdowały. Zmrużył delikatnie oczy, uśmiechnął się
-Ja nigdy nie grałem, przeczytałem książkę z zasadami i tyle.. siądźmy tutaj przy oknie, ładnie oświetlone miejsce - jeszcze raz się uśmiechnął i podszedł do stołu siadając pierwszy, zaczął rozkładać szachy
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 9:59

- Um.. Poczekaj moment, przebiorę się tylko i wracam - Dziewczyna uśmiechnęła się lekko, nie czekając na twoje ewentualne pozwolenie ruszyła na górę aby zrzucić z siebie niewygodne ubranie wyjściowe, i chwile później wróciła w szarych spodniach dresowych i białej zbyt dużej koszulce z za długimi rękawkami. Usiadła przed tobą. Ty w tym czasie ustawiłeś już szachy, i nawet zdążyłeś chwile się naczekać...

- Zaa razz do czego było to - wzięła w dłonie gońca, szybko uznała jednak że pamięta, no i że wygłupiła się troszkę. Odstawiła figurę, uśmiechnęła się przepraszająco - No to zaczynajmy ? Jestem ciekawa czy pamiętam jak się grało - Rzekła znów uśmiechając się...

Graliście tak dobrze 3 godziny... Cóż poczatkowo dostawałeś ostre baty, może dla tego że dziewczyna nie grała jak autor książki, później jednak poznałeś i zapamiętałeś całkiem sporo jej ruchów i ostanie 3 partyjki wygrałeś ty.

Dziewczyna zerknęła na zegarek, otworzyła szerzej oczy i jęknęła cichutko - Rany ! Już prawie 20-sta... Ale się zasiedzieliśmy - Podrapała się po głowie, zapominając o przytrzymaniu rękawka, cóż dotarło teraz do Ciebie czemu kryła ręce, w całości były pocięte, tak jak by dziewczyna cięła się wielokrotnie celowo. - Niezły jesteś jak to że czytałeś tylko książki... - Opuściła dłoń i ukrywając ją znów w rękawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 10:09

Niezły? Tak jak przewidywał, dostał sromotne cięgi. Dziwił się zwłaszcza, że taktyki szachowe powinny być uniwersalne. No ale.. Zrozumiał, że szachy to nie tyle utarte schematy ile umiejętność analizy tego, co się dzieje na polu a taktyki ksiażkowe to tylko wspomagacze, do którymi można się posiłkować.
-To ja dziękuję, jutro o tej samej porze? Chyba, że nie masz ochoty już grać. Względnie mogę kupić shogi.. - Wstał i spakował szachy patrząc wyczekująco na dziewczynę. Cięcia na rękach go nie interesowały, mała mogła się ciąć gdziekolwiek i jakkolwiek, dla niego liczyła się jako przeciwnik szachowy i nic poza tym.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 12:24

- Jeśli pozwolisz to trochę później... Mam jutro coś do załatwienia, shogi ? też brzmi nieźle... A teraz chyba muszę gdzieś iść - chyba się zakłopotała, nie byłą fanką gry w szachy ani shogi, wolała "żywsze" gry, ale nie umiała odmawiać... Skłoniła ci się lekko po czym szybko pobiegła na górę.
Powolutku podeszła do Ciebie starsza Pani, wyjęła z kieszeni swojej kamizelki grube okulary i założyła je na nos. - Miło z twojej strony, ta dziewczyna zwykle nie ma co robić, nie ma znajomych - rzekła spokojnie, zerknęła w stronę schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 14 Lip 2009 - 12:29

- Mhm - mruknął do siebie, jakoś nie zrobiło to na nim wrażenia.. Przeciez sam tez nie mial przyjaciół - Jutro z rana idę do pracy, Pani eeee. Makao. Jak wrócę, umyję część okien, dobrze? - Spojrzał na staruszkę delikatnie przymykając oczy w serdecznym - jak mu się wydawało - uśmiechu.
Już było późno, w sumie mógł iść spać albo..
Niedaleko był klub nocny, pora powoli zaczynała być odpowiednia. Może warto by było się przejść i poćwiczyć co nie co. Przypomniał sobie sprawę z dresami i to, że nie mógł rozszerzyć swoich wizji na całą trójkę. Trzeba by było to poprawić
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 16 Lip 2009 - 16:05

Gdy się myłeś, stwierdziłeś że na twoich plecach wciąż widoczne są blizny, to nie było zbyt przejmie, no ale cóż... Wytarłeś się szybko i ubrałeś.

Z radyjka dosłyszałeś 2 ważne dla Ciebie wiadomości, oraz kilka niezbyt wesołych piosenek... Pierwsza wiadomość mówiła o tym iż zaczynają prowadzić śledztwo odnośnie podpalenia zakładu psychiatrycznego, za kilka dni mieli się wziąć za ustalanie tożsamości zmarłych no i uciekinierów.
Druga informacja na początku mogła Cie nie zainteresować, otóż podano iż wmieście popełniono wczoraj brutalne morderstwo, i zrobiono to gdzieś w okolicy... Okazało się że ofiara wcześniej była w klubie "Mars".

Zeszedłeś na dół, staruszka przeprosiła że nie zrobiła śniadania, jednak za wcisnęła ci przed wyjściem dwie kanapki opakowane w papier śniadaniowy. I tak oto ruszyłeś na budowę, dziś dzień zapowiadał się mniej przyjemnie.. Nad miastem zbierały się chmury burzowe.
Minęło trochę czasu nim doszedłeś na miejsce, majster niósł na ramionach dwa worki piasku, mruczał coś pod nosem... Sama budowa szła coś cienko, przynajmniej prace posunęły się niewiele odkąd byłeś tu ostatni raz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 16 Lip 2009 - 16:18

Kor liczył, że spalone ciała będą trudne do identyfikacji. Ehh. Nadzieja podobno matką głupich. Nie miał jednak chwilowo pomysłu jak się zabrać za problem z psychiatrykiem.
Podszedł do majstra trzymając kurtkę na ramieniu
-Witaj panie majster, chłopak od wszystkiego zjawia się i dziś.. Co mam robić? Kor patrzył prosto w oczy majstra, gdyby wyczytał w nich wahanie bądź złość miał zamiar tak pokierować rozmową, aby skończyła się pomyślnie dla niego - tzn. zeby mógł dalej tu pracować..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 16 Lip 2009 - 18:19

Podszedłeś do majstra, ten powiedział żebyś dał mu chwile.. wtedy przeniósł worki z piaskiem w stronę betoniarki i powrócił wycierając twarz w swoją koszulkę. stanął przed tobą no i poprawił swoją podkoszulkę, chrząknął cicho no i zaczął się krzywić. - Chłopak od wszystkiego co ? Pecha nam przynosisz mały. Od 5 lad żadnego przypadku śmiertelnego nie miałem.. Odkąd Ciebie nie przyjąłem.. Ojjj muszę się zastanowić, oj tak... - Wzruszył szerokimi ramionami, popatrzył w bok - Myślę że dam Ci po prostu mniejsze wynagrodzenie..?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 16 Lip 2009 - 18:24

Kor wykrzywił się wyraźnie, popatrzył na majstra spokojnie
-Panie majster.. takie przesądy wśród tak inteligentnego człowieka.. jak tak można?
Ehh. Jeśli tak być musi to niech będzie aczkolwiek wydaje mi się to minimum dziwne
- młody przetarł twarz dłonią - No więc co mam robić? Czas ucieka a robota czeka..
Kor miał zamiar pracować wzorowo. Po ostatnim wycisku nadal miał trochę stężałe mięśnie, jednak czuł, że mimo wszystko może pracować dłużej bądź bardziej intensywnie. Nie miał zamiaru się oszczędzać, zwłaszcza, że niedługo jakiekolwiek zdolności fizyczne mogą mu się przydać.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hotel   Today at 7:42

Powrót do góry Go down
 
Hotel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog