IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Hotel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 16 Lip 2009 - 18:48

Uśmiechnął się lekko pod nosem, mu było na rękę żeby mieć pracownika prawie za darmo, tak to była dobra zagrywka i postanowił zapamiętać ją na przyszłość.
- Noooo to do roboty młody - Położył swoją mocarną dłoń na twoim ramieniu i zaprowadził Cie znów w stronę piachu...

I pracowałeś tak przez 6 godzin z kilkoma przerwami, ostanie 2 godziny byłeś na granicy omdlenia ze zmęcznia, masjter śmiał się tylko z Ciebie i ciągle kazał Ci latać po wodę żebyś nie przeszkadzał.

- Tyle na dziś, masz tu kase mały - Rzekł majster ściągając swój kask, sypnął Ci na rękę 12 ryo, uśmiechnął sie zadziornie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 16 Lip 2009 - 19:15

Kor spojrzał na pieniądze ponuro, potem przeniósł wzrok na majstra. Dyszał ciężko, w głowie mu się kręciło a plecy i ręce pulsowały tępym bólem.
-Wie pan co.. moglibyśmy wrócić do poprzedniej stawki. Z tego względu, że jak widać żaden wypadek się nie zdarzył a ja pracuje cały czas bez słowa skargi.
Bez względu na odpowiedź majstra, miał zamiar iść do hotelu, wziąć prysznic i pomóc przy oknach plus obiad a potem może mała drzemka. I na wieczór na spotkanie z panem Kapelusznikiem. Uhh.. pracowity dzień.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 17 Lip 2009 - 7:16

- Zobaczy się jutro dzieciaku - Majster pożegnał Cie skinieniem głowy, był wyraźnie zadowolony że udało mu się Cie "oskubać", w końcu jak by nie patrzeć ta twoja strata była jego zyskiem.

Ruszyłeś w stronę Hotelu, mijałeś kolejne przecznice... I miałaś dziwne wrażanie że ktoś cie obserwuje, co jakiś czas rozglądałeś się i za każdym razem gdy wchodziłeś na kolejne ulice pośród tłumu albo i jego braku dostrzegałeś głównie jedną osobę, mianowicie był to wysoki na około 195 centymetrów, umięśniony człowiek, szybko można było określić jego wiek na około 50 lat. Człek miał szpiczastą brodę, twarz jego naznaczona licznymi zmarszczkami była dokładnie ogolona, zaś głowa jego była łysa. Miał on na sobie ciemny płaszcz dokładnie otulający jego osobę, i ciężkie buty, najpewniej glany. Nie zbliżał się zbytnio, utrzymywał raczej spory dystans.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Pią 17 Lip 2009 - 9:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 17 Lip 2009 - 7:23

Korim zmęł w ustach przekleństwo. Kolejny ktoś, kto jest od niego wyższy i pewnie silniejszy. A on dodatkowo jest zmęczony po robocie. Aaargh! Do hotelu już niedaleko, stwierdził więc, że po prostu oleje staruszka. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Póki ten mu nie przeszkadza, miał zamiar działać według planu - prysznic, jedzenie, pomoc w myciu okien a potem spotkanie z Kapelusznikiem.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 17 Lip 2009 - 7:43

Mężczyzna nie przeszkodził Ci w żaden sposób w dojściu do hotelu, po prostu obserwował sobie Ciebie po drodze.. Może tak lubi ?

Wróciłeś, staruszka powitała Cie, skrzywiła sie jednak cicho i chrząknęła. Oczywiście za pewne nie mogłeś tego wiedzieć (mogłeś poczuć), że twoje spocone, ubłocone ubranie nie pachnie szczególnie przyjemnie, dało się to zwłaszcza wyczuć w zamkniętym pomieszaniu.
Poszedłeś się umyć, podczas zmywania z siebie trudów dnia dzisiejszego zauważyłeś że blizny na plecach pomniejszyły się, nie zniknęły ale się pomniejszyły.

Po myciu nastąpiła drzemka której twój organizm potrzebował.. nic Ci się nie śniło.. Prawdopodobnie byłeś zbyt zmęczony żeby coś ci się śniło. Dwie godziny później obudziło Cie pukanie do drzwi, ubrałeś się szybko i otworzyłeś.. Jak miało się okazać stała za nimi staruszka z wiadrem, płynem do mycia okien i szmatką, co Ci wręczyła.

Umyłeś wszystkie ogna w domu, trochę ci to zajęło... Tym bardziej że staruszka od czasu do czasu upominała Cie że musisz poprawić. Zdążyło się już ściemnić. Gdy skończyłeś zszedłeś na dół, na razie jednak żadnego kapelusznika tu nie było.. Miast tego weszła twoja blond koleżanka, uśmiechnęła się do Ciebie- O witaj... To jak gramy ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 17 Lip 2009 - 7:54

Dobre szachy nie są złe. Co prawda gra była z jednej strony alogiczna jeśli wizualizować sobie walkę odbywającą się na planszy ale.. Skoro Kapelusza nie ma to może jeszcze sobie pograć. Pobiegł do pokoju i wrócił z szachami, rozłożył je i zaprosił do stołu.
-No to zaczynajmy. Tak poza grą, wiesz może, gdzie mogę kupić tutaj jakieś ciuchy? I czy jest pralka w tym hotelu. Musiałbym skorzystać z obydwóch usług bo coś czuję, że w jednym komplecie ubrań długo nie pociągnę.. Ah, zapomniałbym. Może tu przyjść mój znajomy w każdej chwili i będę musiał kończyć.. mamy kilka spraw do załatwienia.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 17 Lip 2009 - 17:01

- Wiesz... Myślę że ubrania można kupić w sklepie ? sporo ich tu w okolicy... A pralka jest, zapytaj naszej gospodyni - Uśmiechnęła się do Ciebie, zdjęła swój jasny płaszcz, usiadła i położyła go sobie na kolanach. - W sumie przydało by Ci sie... Um. No dobrze, no to sobie chwilkę pogramy - Sama pomogła w ustawianiu szachów..

I tak graliście prawie godzinę , udało Ci się kilka razy roznieść dziewczynę, niemniej i ona pokazała ci że grać potrafi... wtedy dosłyszałeś pukanie w okoliczne okno, zerknąłeś w tamtym kierunku no i dostrzegłeś swojego znajomego kapelusznika... Pomachał Ci łapką uśmiechając się w ten swój paskudny, psychopatyczny sposób.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pią 17 Lip 2009 - 22:06

-Oho, mój znajomek już tu jest.. Możesz spakować szachy? Później je odbiorę. I ten no.. dzięki za grę.
Kor szybko wyszedł na spotkanie z Kapelusznikiem. Miał zamiar słuchać nieznajomego, robić co ten mu karze i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Rozszerzenie wizji nawet na jedną dodatkową osobę byłoby wielkim ułatwieniem. Choć Kapelusz wydawał się być świrem to.. Kor był oficjalnie również nienormalny, może więc uda mu się nawiązać nić porozumienia?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 11:21

- Też dziękuje, baw się dobrze - Dziewczyna uśmiechnęła się do Ciebie lekko, chwile później wzięła się za składanie szachów, odetchneła cicho.

- yoooooo, widzę że otaczasz się ładnymi kobietami... Można poznać twoją znajomą ? - Chuchnął Ci w twarz dymem papierosowym, gdy skończył swoją kwestie wsadził papierosa w usta i ruszył lekkim krokiem przed siebie... Odziany był jak zawsze, i jak zawsze jego kroki odbijały się głośnym, głuchym echem.. - Chcesz od razu się bawić czy idziemy skoczyć na jednego ?



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Sob 18 Lip 2009 - 11:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 11:26

Kor wzruszył ramionami
-W sumie to jej nie znam. Ale zawsze jest kimś, z kim moge pograć w szachy. A co do ee... "zabawy" - spojrzał na Kapelusznika z lekkim wyrzutem - to wydaje mi się, że lepsza opcją było by się najpierw zabawić a potem ewentualnie opić sukces. Co Ty na to?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 11:35

- Szkoda... A miałem taką ochotę - popatrzył w górę, na szerokie rondo swojego kapelusza z pewnym politowaniem, westchnął cicho, ciężko mu się mówiło z petemw ustach.
- no to chodź młody... Dziś sobie popatrzę co tam umiesz, i jak mi się spodoba zafunduje Ci PRAWDZIWY trening. - Rzekł spokojnie, po czym to wskazał w stronę centrum palcem i ruszył nie oglądając się na Ciebie. - Pamiętaj że pokazujesz innym to co ja chce... - dodał nieco poważniejszym tonem.

- W ogóle co ty tam na tej budowie robiłeś ? Myślałem że jesteś stworzony... Do innych celów niż tachanie piachu - Poprawił swój kapelusz, nasunął go bardziej na twarz, przez co wyglądał jeszcze mhroczniej.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Sob 18 Lip 2009 - 12:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 11:50

- Nie mam zielonego pojecią do czego to jestem stworzony. Jestem natomiast świadomy, że są tu rzeczy których nie do końca rozumiem.. Dodatkowo w najbliższej przyszłości mogę mieć trochę problemów. Wiem, że moja hmm.. zdolność ma ograniczenia, dlatego też wybrałem budowę, żeby choć trochę poprawić swoją tężyznę fizyczną, siłę czy jak to tam zwać. Nigdy nie byłem w tym dobry ale coś mi się wydaje, że przydać to mi się przyda. Kiedy oko zawiedzie albo przeciwników będzie zbyt wielu, będę musiał polegać na czymś innym. Budowa może mi w tym pomóc a dodatkowo zarobię sobie troche ryo - wykrzywił się na wspomnienie o zapłacie, którą to prawdę mówiąc miał kiepską.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 12:49

- Hm hm... - Odpowiedział Ci na początek kapelusznik, najpewniej powoli przetwarzając dane którymi go zasypałeś - Słuchaj, urodziłeś się z... wyjątkową zdolnością. Skoro masz ją, musisz być zapewne stworzony do jakiś wyższych celów... - Rzucił przed siebie peta, postawił kolejny ciężki krok i zmiażdżył go. Odgłos jaki towarzyszył jego krokom wskazywał na to że waży.. o wiele więcej niż na to wygląda. - Tężyzna fizyczna... A nie lepiej załatwić sobie gnata ? - Popatrzył przez ramię na Ciebie, tym swoim pustym wzrokiem, wyglądał nieco zdziwionego - Słuchaj ty akurat nie powinieneś bać się o forsę... Wystarczy że dobrze wykorzystasz to czym jesteś naturalnie obdarzony.

W pewnym momencie zatrzymał się, wskazał palcem przed siebie, pokazując Ci żebraka który siedział pod budynkiem, kapelusznik uśmiechnął się lekko - No młody... Pokaż temu żałosnemu człowiekowi... bo ja wiem, jak ktoś go kopie ?



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Sob 18 Lip 2009 - 13:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 13:05

-Niby taaak. Próbowałem to zrobić w motelu blisko uliczki, gdzie.. hm. Gdzie pierwszy raz zamieniliśmy kilka słów, pamiętasz może? Szybko się zorientowali i miałem kłopoty. A co do gnata - nie zawsze, nie wszędzie można go użyć. Może być dodatkiem ale żeby tylko na nim polegać. Niieee, to nie w moim stylu - Kor mówił patrząc na żebraka, delikatnie przechylił głowę oczyma wyobraźni widząc, jak z lasu wychodzi dresiarz, który najwidoczniej nie jest w dobrym humorze - siła, wytrzymałość to cechy, które przydarzą się nawet mając gnata.. To tak moim skromnym zdaniem - oko zajarzyło się czerwono, dres podszedł do żebraka i zaczął go butować przewalając na ziemię. Kor patrzył na to nie tyle wystraszony, zgorszony ile raczej.. niepocieszony. Żebrak nie zrobił mu nic konkretnego więc czemu było go męczyć? No ale, mówi się trudno. Ziewnał podczas "kopania" męzczyzny, ręce miał w kieszeniach
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 13:33

Mężczyzna uśmiechnął się paskudnie pod nosem widząc to co się dzieje, ten grymas przynosił na myśl niewyżytego psychopatę, który właśnie zadowala się widokiem krzywdzonej istoty

-A pamiętam... Paskudna dzielnica - Dalej jak zahipnotyzowany patrzył w stronę żebraka - Rusz głową, masz ogromne możliwości, nawet na to głupie zarabianie kasy... - Odetchnął cicho, w końcu po dłuższej chwili przeniósł swój wzrok na ciebie - jeśli tak twierdzisz. Ja tam jestem zadowolony z posiadania swojej broni - wzruszył szerokimi ramionami - Ale.. rób jak uważasz. A teraz chodźmy dalej... Jak spiszesz się dziś ładnie, to załatwię Ci wizytę w miejscu gdzie łatwo będziesz mógł trenować.

Kapelusznik ruszył dalej, widać biedak przestał go kompletnie interesować.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 13:39

Kor odpuścił dręczenie faceta i poszedł za kapelusznikiem.
-Nie jestem aż tak bardzo zaradny, jeszcze nie. Narazie się uczę, codziennie przez prawie całą dobę, może jakaś podpowiedź odnosnie zarabiania tej kasy? Eh. A tak poza tym to mam zamiar się dobrze sprawić, jeśli już się za coś biorę to staram się to robić pożądnie. Ot, takie moje małe spaczenie.. Ahh apropo pistoletu to wiesz. Nie mam zezwolenia, nawet nie umiem tego dziadostwa używać bądź celować. To może być problematyczne.
Kor przymrużył delikatnie oczy spoglądając na Kapelusznika
-Wydaje mi się, że możesz nie lubić się z dziwnymi samurajami ale.. Zabawa mieczem mi się podoba, jest w niej coś takeigo.. pociągającego. Na taki oręż to ja bym był kontent.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sob 18 Lip 2009 - 17:23

- Najłatwiej zarabiać na krzywdzie i naiwności ludzkiej... - Odparł po dłuższej chwili, wyraźnie zmierzaliście w stronę najbliższego sklepu gdzie było "wszytko", kapelusznik wsunął swoje dłonie uzbrojone w długie palce w kieszenie. - Z twoją mocą możesz bez trudu pokierować ludźmi jak chcesz. Poznaj swój cel i wykorzystaj go. Jesteś lepszy od tej bandy idiotów, zostałeś wyróżniony tym - wskazał na twoje oko - A teraz chodź pokaże Ci prostą sztuczkę, rób to co Ci powiem - Wszedł do sklepu, wskazał gestem abyś wszedł za nim.

Widziałeś że kapelusznik na początek rozejrzał się w sklepie, uśmiechnął się lekko pod nosem, podszedł do lodówki i wyjął butelkę piwa i podał Ci ją - Słuchaj, zapłacisz za mnie, pokażesz Pani przy kasie banknot powiedźmy 50, i utrzymasz iluzje do póki nie zamknie kasy.. Jako że nie ma tu kamer nikt tie nie nakryje - Mruknął do Ciebie, po czym to wskazał ruchem głowy na starszą kobietę stojąca przy kasie. - Reszta jest twoja



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 8:06

-Hm.. niby racja tylk wiesz., 50 ryo to nie jakiś majątek - Kor zachichotał i zrobił dokładnie tak jak Kapelusznik poradził. Zatrzymał się tylko przy kasie i zakupił jeszcze najzwyczajniejszą w świecie zapalniczkę, przyda się jak jego nauczyciel znow poprosi o ognia. Skoncentrował się mocno, pot delikatnie wystąpił mu na czolo gdy wychodzili, utrzymywanie iluzji było problematyczne..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 8:46

(odejmij sobie ray za teraz i wcześniej : ) )


Kobieta powitała Cie, podałeś jej piwo aby skasowała, kobieta zaś sięgnęła po zapalniczkę - To będzie 5 ryo - Wymruczała, wzrok swoich zmęczonych i znudzonych pracą zielonych oczu przeniosła na Ciebie. wtedy "zaatakowałeś". Wsunąłeś dłoń do kieszeni i wyciągnąłeś ją trzymając już banknot 50, podałeś go kobiece. Ta szybko na dotyk sprawdziła autentyczność pieniądza... Szybko wyklikała coś na kasie, ta otworzyła się, kobieta zaś schowała banknot, wydała Ci resztę i zamknęła kasę - Dziękuje, miłego wieczoru - podała ci twoje zakupy.

Kapelusznik w tym czasie wyszedł już ze sklepu, zaczekał na Ciebie przed nim - Nooo... szybka dniówka co ? Pewnie też więcej niż na budowie - Uśmiechnął się pod nosem paskudnie, zresztą jak zawsze. wyciągnął prawą, uzbrojoną w długie palce i nieco brudne paznokcie bladą dłoń - Pomyślmy gdzie by Cie teraz tu zaprowadzić...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 9:39

Kor podał piwo Kapelusznikowi... 45 ryo to nie był majątek ale z drugiej strony.. to jakies 3 dni roboty załatwione w 5 minut. Co nie zmienia faktu, że na budowę i tak będzie chodził, ćwiczenia fizyczne się przydadzą.
-Owszem więcej.. i owszem, szybciej. Ale nie wzbogacam się o siłę czy wytrzymałość. No ale nie można mieć wszystkiego. To gdzie teraz?
Kor chciał robić wszystko o co Kapelusznik go poprosi. Jak narazie nieźle na tym wychodził, zobaczymy, co będzie dalej
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 10:24

Kapelusznik szybko złapał piwo w dłonie, miał teraz inny problem, otóż nie nosił ze sobą otwieracza - Cholera jasna... - Spojrzał na Ciebie swymi pustymi oczyma - Zgaduje że ty nie nosisz ze sobą otwieracza do butelek co ? Ehh... Później się napije - westchnął cicho, wyprostował się leniwie, jego sylwetka rzucała długi, chudy cień - Niech pomyślę... Wiemmm co będzie łatwym, a zarazem zabawnym celem - Tym razem blady mężczyzna wyszczerzył się upiornie, rysy jego twarzy zdawały się być niezwykle.. Dzikie. Ruszył dalej, przez dłuższy moment szliście wzdłuż dosyć ruchliwej ulicy.

- Wcześniej coś tam mamrotałeś o tych samurajach w czerni... W sumie to oni mi wiszą, ale wiesz... Walka kataną może cie kręcić, tyło wyobrażanie sobie Ciebie z mieczem nad głową, lecącym za jakimś facetem jest.. Śmieszne. Nikt normalny w tych czasach nie używa już mieczy... - Mruknął, przystanęliście przed światłami drogowymi, jakieś 20 metrów przed przejściem dla pieszych.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 10:41

-Niby nie. Co nie zmienia faktu, że wole miecz od bejsbola czy też kija golfowego. A to już dresy noszą przy sobie także wiesz. Ot, takie moje małe marzenie do spełnienia - uśmiechnął się delikatnie - to z kim się teraz bawimy?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 11:18

- Tym razem pobawimy się tak... Poczekamy aż podjedzie tu jakiś narwany kierowca, zatrzyma się na światłach, a ty pokaż mu że hmmm nikogo nie ma na przejściu... Będziesz to musiał zrobić raczej szybko, zobaczymy czy dasz radę - Rzekł kapelusznik, cały czas zerkał to na przejście to na kolejne samochody zatrzymujące się na czerwonym świetle - Jak Ci się uda to jutro zapewnię Ci porządny trening w spokojnych warunkach

Czekaliście tak dłuższą chwile, wydawało Ci się że za raz umrzesz z nudów, kiedy mężczyzna nagle wskazał na czerwony sportowy samochód, z młodym mężczyzną w środku, w lewej ręce trzymał komórkę, prawą miał na kierownicy. Zatrzymał się najpewniej tylko dla tego że widział ludzi na przejściu a nie przez światła... Przez przejście przechodziło właśnie troje ludzi, z oddali biegły jeszcze dwie nastolatki, które najpewniej chciały szybko przebiec całkiem szeroko ulice. - kapelusznik szybko na nie wskazał - Pokaż mu że ich nie ma.. Wątpię żeby już je spostrzegł



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 12:40

Kor spojrzał na dziewczyny trochę.. smutno. Ludzie byli kretynami ale umiał docenić piękno. A one były naprawdę ładne. No ale, może się z tego wywiną? Wrócił spojrzeniem do kierowcy, potarł policzek i "zniknął" mu kobiety, przygryzł dolną wargę, serce zaczęło mu szybciej bić.
Bywajcie dziewczyny..
Słyszał, że papierosy pomagają podczas zdenerwowania więc prawdopodobnie jak tak dalej pójdzie to chyba zacznie palić, będzie razem z Kapelusznikiem łaził i jęczał o ogień..
Oparł się o słup czekając na rozwój sytuacji.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Nie 19 Lip 2009 - 15:13

Wszytko wydążyło się... Szybko, bardzo szybko. Kierowca przy gazował i ruszył z piskiem opon przed siebie widząc jak ostatni ludzie opuścili jezdnie. Maszyna mknęła jak bestia łaknąca krwi w stronę dziewczyn, niczego nie spodziewający się kierowca przyśpieszył jeszcze. Jedna z kobiet brązowowłosa, ubrana w dżiny i białą bluzkę z długim rękawem zdołała odskoczyć, próbowała pociągnąć niższą rudą dziewczynę o lekko kręconych włosach. Nie miała jednak szans, auto przywaliło w nią z ogromnym impetem, maska została nieco w wgnieciona, zaś dziewczyna odleciała kawałek i upadła na ziemie. Kierowca przyhamował szybko, wysiadł z auta by zobaczyć co się stało... Przyjaciółka potraconej podbiegła do niej płaszcząc.

Zerknąłeś na kapelusznika, ten zaśmiał się cicho, wyraźnie uszczęśliwiony całą sytuując, opanował się jednak szybko - Spadamy młody, nie było by za dobrze gdyby zaczęli Cie przesłuchiwać co ? - Sam szybko ruszył w kierunku mniejszej drogi na prawo - podobało mi się, odprowadzę ci teraz, jutro przyjdę do Ciebie o podobnej porze i już potrenujemy w lepszych warunkach jak wszytko załatwię.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Pon 20 Lip 2009 - 8:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 7:21

Kor przygryzł dolną wargę patrząc na dziewczynę.. Naprawdę była ładna. Ehh, może przeżyje. Młody włożył dłonie do kieszeni spodni i przygarbił się delikatnie, ruszył za Kapelusznikiem
-Co rozumiesz przez lepsze warunki, hm? Mam dziwne wrażenie, że koniec końców będziesz pociągał za wszystkie moje sznureczki, jak lalkarz.. Hm. Czy w ramach "treningu" w lepszych warunkach mógłbyś zorganizować trening mieczem? Ba, coś czuję, że Ty mógłbyś załatwić prawie wszystko. Pytanie czy zechcesz?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 8:24

- Na razie nie powiem, nie wiem czy uda mi się załatwić, ale jeśli tak to niech to będzie niespodzianka - Zerknął z utęsknieniem na butelkę piwa którą trzymał w ręce, miał na nią wielką ochotę, ale cóż życie nie oszczędzało nawet psychopatów. - Lepsze warunki ? Miejsce gdzie nikt nie będzie chciał Cie sprać - odparł przenosząc wzrok przed siebie, później się zaśmiał i oczywiście byto śmiech pełne... Zła, tak to było dobre określenie - Facet który nie umie załatwić otwieracz załatwi miecz ? Ehh postaram się, z treningowym nie powinno być mniejszego problemu.

Milczał przez chwile po czym to dodał wciąż się uśmiechając - Laleczki, sznurki ? Fakt przydasz mi się do tego i owego, ale najpierw Cie wyszkolę, to będzie chyba dobra cena co ? Zresztą jak Ci się nie podoba nie musisz się ze mną bawić. - Dopiero teraz zerknął na Ciebie swoimi brązowymi oczyma pozbawionymi wyrazu. - Zależy od Ciebie młody



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 8:28

-Mało osób ma to szczęście, że może być niezależne. W zamian za dobre wyszkolenie mogę być chłopcem na posyłki, zarówno Ty jak i Ja powinniśmy być zadowoleni. A więc.. do jutra?
Kor chciał już się położyć.. jutro z rana iść do sklepu i kupić jakieś tanie ciuchy, które mógłby wziać do roboty (może jakieś potargane dżinsy + tshirt?), potem troche popracować i wrócić do hotelu, gdzie jego normalne ubranie już powinno być wyprane i pachnące.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 11:34

- Ta, do jutra, wypocznij sobie - Kapelusznik odprowadził Cie do niemal połowy drogi do hotelu, później rzucił coś o kilku rachunkach do wyrównania i zniknął za kolejną ciemną uliczką, oczywiście jego odejściu towarzyszył dźwięk głośnych uderzeń, ciężkich butów o podłoże.

Ty natomiast wróciłeś do hotelu, powstała Cie starsza Kobieta która czekała tylko na twoje przyjście żeby zamknąć drzwi i położyć się spać. Ty udałeś się do swojego pokoju, mimo że nie byłeś makabrycznie zmęczony, to myśli o porządnym śnie jednak kusiły.. Położyłeś się spać, początkowo miałeś problemy z zaśnięciem, jednak udało ci się.

Otworzyłeś przed sobą drzwi, wyszedłeś z hotelu, świat tym razem zdawał się być czerwony... kolor wydawał się być przesiąknięty szaleństwem i złowieszczością. Słyszałeś chrapotliwe szepty i śmiechy, nie potrafiłeś w żaden sposób zlokalizować ich pochodzenia, mogło Ci się wydawać iż odgłosy rodzą się w twojej głowie... Ruszyłeś kawałek dalej, z trudem poznawałeś ten powyginany świat. W pewnym momencie dosłyszałeś śmiech za sobą, obejrzałeś się i oberwałeś prosto w twarz z pieści. Pod wpływem impetu ciosu opadłeś na zimie, czułeś w ustach smak krwi. Po ciosie chwile później nadeszło kilka kopnięć na twój bok, czułeś potworny ból, czułeś jak twoje żebra pękają pod wpływem siły ciosów, obejrzałeś się na swojego oprawcę, był to łysy dres, dostrzegłeś pewien szczegół. Nosił on biała koszulkę z czerwonym banknotem 50. Jęknąłeś z bólu, próbowałeś się osłonić jednak kolejny kopniak opadł na twój bok. Wtedy doszedł do Ciebie dźwięk pisku opon, nie wiedziałeś skąd, lecz gdy spojrzałeś przed siebie dostrzegłeś czerwone sportowe auto, z wizerunkiem diabła na masce... Auto kierowało się na Ciebie i dresa, widziałeś jeszcze jak maska uderza w twego oprawce, zaś opona zbliża się szaleńczo do twoje głowy... Później nastała ciemność, usłyszałeś głośne kroki które odbijały się echem w twojej czaszce. Obudziłeś się, po raz olejny nie byłeś pewien czy kroki Cie wybudziły czy nawiedziły jeszcze we śnie.

Momentalnie gdy się obudziłeś poczułeś ból w boku, podniosłeś koszulkę i dostrzegłeś paskudne siniaki... Dodatkowo nawiedził Cie ból głowy.

Obudziłeś się o godzinie 7:10

(odnów sobie 12 ray)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 13:56

Kor zaklął szpetnie. A potem zaklął drugi raz. Te sny.. O co tu chodzi? TO NIE BYłO DO JASNEJ CHOLERY NORMALNE. Zreflektował się nad tą myślą.. w jego życiu mało rzeczy było normalne. Pieprzone zwidy, omamy, iluzje, dudniące kroki i inne cholerstwa. Kor zszedł na dół klnąc na czym świat stoi i wkurzony wyszedł z hotelu kierując się do sklepu z odzieżą używaną. chciał kupić jakiś ciuch do roboty, żeby normalne rzeczy mógł nosić jak będzie wychodził gdzie indziej. Potem na budowę targać wory z piachem i coś zjeść w przerwie. Jakoś nie mógł się doczekać kapelusznika..
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hotel   Today at 16:14

Powrót do góry Go down
 
Hotel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs