IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Hotel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 17:08

Wykonałeś swoje plany, dzień mijał Ci powoli - zwłaszcza w pracy no ale cóż poradzić... Na ubrania wydałeś 27 ryo.

Wróciłeś do hotelu zmachany, ledwo szedłeś - twoje ręce i nogi były ciężkie jak z ołowiu, kark obolały. Dodadkowo majster nie zgodził się wypłacić Ci poprzedniej stawki, wiec znów zarobiłeś 12 ryo. Wszedłeś do hotelu, przy ladzie stała twoja znajoma blondynka rozmawiała przez telefon i wyglądała na potwornie zmartwioną, nigdzie nie widziałeś chwilowo starszej Pani.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 20 Lip 2009 - 19:55

-Cześć - mruknął tylko i poszedł do siebie wziąć prysznic i się odprężyć, po czym wrócił na dół do "stołówki" czekając na kapelusznika. To, czy coś się młodej działo raczej mało go obchodziło. Bębnił palcami po stole zastanawiając się, jaki dziś czeka go trening. Miał ze sobą 300 ryo (tak na wszelki wypadek) oraz swoje normalne, wyprane ciuchy.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 21 Lip 2009 - 7:37

Zszedłeś na dół, twojego znajomka w kapeluszu i płaszczu nie było jeszcze.. Rozsiadałeś się więc wygodnie na plastikowym krześle, które to chwiało się lekko od większego ciężaru, zerknąłeś za okno było jeszcze w miarę jasno. Wtedy dosłyszałeś jak starsza Pani rozmawia z blondynka.

- no już nie martw się dziecko... nie można się tak przejmować - Starsza kobieta wyraxnie próbowała pocieszyć wciąż plącząca kobietę.
- Ale.. To nie jest sprawiedliwe ! Czemu ona umarła... Czemu taka młoda... - Odparła dziewczyna, głos się jej łamał wyraźnie, znów doszło di Ciebie szlochanie.
- No nie płacz już... Nie przywrócisz jej życia płaczem - głos starszej kobiety również zaczynał się łamać.
- TO nie niesprawiedliwe! To ja powinnam tam zginać... Pod kołami tego auta, nie ona ! - Blondynka podniosła głos, chwile później przebiegła przez hol, wbiegła po schodach i zniknęła wam z oczu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 21 Lip 2009 - 7:53

Korim wykrzywił się znów, przygarbił delikatnie. Tamtą dziewczynę załatwił, mówi się trudno.. jej i tak wszystko jedno. Ale, że spowodował takie reakcje u drugiej. Ludzie nie byli jakoś istotni ale.
Eh. Sumienie gdzieś kłuło go w łopatce, dudniło i tak w bolącej głowie. Oparł się na łokciach o stół i patrzył tępo przez szybę. Życie nie jest łatwe, często spotykamy problemy.. A on, jeśli miał wybierać, to zdecydowanie wolał utrzymać siebie przy życiu niż innych.
Westchnął ciężko zwieszając głowę. Ogólnie rzecz biorąc był skurwysynem.
Noż jasna cholera! Przecież inni się nie liczą, nie wiedzą tylu rzeczy, tylu rzeczy nie widzieli i doświadczyli więc po co się martwić.. tak, po co?
- Więc dlaczego czuję się jak gówno? - powiedział bardzo cicho do siebie zaciskając szczęki.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 21 Lip 2009 - 9:42

Czekałeś tak jeszcze przez jakiś czas, starsza kokieta zerkała w twoja stronę, szybko jednak przeniosła wzrok w stronę schodów, wyglądała tym razem na poważnie zmartwioną... W końcu poszła jednak w stronę schodów i weszła po nich, najpewniej z pocieszania dziewczyny...

A ty zostałeś sam i burczało Ci w brzuchu, tak jak mieszkała by tam bestia która ryczała na znak swojej irytacji... Wsłuchiwałeś się w swój brzuch zaś czas mijał i się ściemniało, w końcu usłyszłeś pukanie do okna, znów zauważyłeś za nim swojego znajomka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 21 Lip 2009 - 9:48

Kor wyszedł do Kapelusznika z delikatnym uśmiechem, przetarł oczy nie przejmujac się brzuchem. Jadł obiad na budowie więc powinien wytrzymać do rana bez większego problemu.
-Cześć - uniósł rękę w geście powitania - i jak tam? Udało się coś załatwić?Chciał trenować. Bardzo. Sen o dresie i widmo powrotu do psychiatryka pchało go do treningu chyba mocniej, niż wszystkie wiatry świata.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 21 Lip 2009 - 21:34

- Jasne młody... Ale najpierw idziemy po piwo - Uśmiechnął się pod nosem, mimo że gęsty cień padał na jego twarz co oczy i białe zęby ukazane w wyszczerzu były widoczne. Poprawił swój kapelusz, naciągnął go bardziej na twarz po czym to ruszył w inną stronę aniżeli wczoraj - Jak Ci dzień minął ? I co te kobiety takie... Nerwowe ? - Zaśmiał się cicho, widać smutek ludzi niezmiernie go bawił. Swoje dłonie wsunął głęboko w kieszenie płaszcza.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 22 Lip 2009 - 8:56

-Piwo? Niech będzie, to ja jeszcze sobie jakąś kanapkę kupię albo co.. A co do dziewczyny, no cóż. Ta, co to ją wczoraj samochód pierdolnął była chyba jakoś związana z tą tutaj - wskazał głową na hotel - bywa.
Kor patrzył na Kapelusznika dyskretnie. Zastanawiał się, co też ten dziwny osobnik mu przygotował. I czy czasem nie lezie prosto w paszczę lwa..
Cóż to, tak naprawde od początku miał przesrane, więc teraz już za późno, żeby marudzić. Zobaczymy co będzie..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 22 Lip 2009 - 14:07

- Co prawda nie załatwiłem dokładnie to co chciałem, ale i tak nikt Ci nie zrobi krzywdy, a będziesz miał wwwieeeellleee celów - Zauważył że przyglądałeś się mu, uśmiechnął się do Ciebie szerzej, po chwili jednak zrobił krok w innym kierunku aniżeli wczoraj. Oczywiście jego krokom towarzyszył ten głośny dźwięk. - Nie wiem jak ty, ale ja się nie zamierzam przejmować ludźmi, są raczej żałośni...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 22 Lip 2009 - 15:52

-Z tym się muszę zgodzić. W zadziwiającej większości są żałośni.
Weszli do sklepu i kupili piwo, jedzenie.. i otwieracz do piwa.
-Mogę sie czegoś Ciebie zapytać? Dlaczego Ty tak dudnisz przy chodzeniu? A jeśli nie to.. to hm. O co chodzi Ci z tymi snami, co? Jakoś wydaje mi się, że to Ty mi je wywołujesz -mówił wciągając kanapkę - jak nie chcesz odpowiedzieć to trudno. Aaa byłbym zapomniał. Dużo celów i nikt mnie nie zaatakuje. No niby ciekawe. A co w związku z treningiem mieczem? Dało radę coś zrobić?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Czw 23 Lip 2009 - 8:58




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 16:51

(MEH sorry za dluga przerwe, mialem male problemy z kontaktem ze swiatem zewnetrznym..)
Kor wrócił do hotelu powłócząc nogami, nie miał siły w sumie na nic.. Wszedł do siebie do pokoju olewając nawet prysznic, ściągnął buty, kurtkę i koszulkę po czym walnął się na tapczan przymykając oczy. Analizował wszystko co zobaczył w operze, tak samo jak zachowanie ludzi podczas zrzuconych na nich wizji, uczucie, kiedy udało mu się choć na chwilę objąć 3 osoby pod swoją cudowną umiejętnością.
(jest szansa, że zauważyłem Rotena? Jako po prostu jedną z osób która była w operze, może jako osobę która mi się przyglądała?)
Może to nie o to chodziło, może zabierał się od tego ze złej strony?
Ehh.. Rozmyślania powoli uciekały z głowy ustępując miejsca miękkiej ciemności snu
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 17:34

(spoko... mam nadzieje że już wszytko ok ^^"...)

Analizowałeś całą sytuacje z opery... Twój znajomek gdzieś zniknął, dodatkowo miałeś ważnienie że ktoś cie obserwował jeszcze gdy byłeś w samym gmachu. Widziałeś sylwetkę chłopaka, jednak był na tyle ciemno że do końca nie byłeś pewien kim jest, nie wodziałeś za dobrze jego rysów.

Sen przyszedł szybko, właściwie nawet nie masz pojęcia kiedy pochłonęła Cie przyjemna ciemność...

Po jakimś czasie przybrała ona kolor cerownie, świat był skąpany w szkarłacie, tak jak by wszytko zostało dokładnie pokryte krwią. Stałeś, widziałeś... Siebie, tak... wydawało Ci się że obserwujesz samego siebie lezącego na łóżku. W lewej ręce trzymałeś jakiś alkohol, był to chyba spirytus, w prawej zaplniczkę. Polałeś swoje leżące ja alkoholem, po czym to podpaliłeś leżące ciało... Obserwowałeś jak twoje leżące ja się pali.. I zacząłeś się śmiać. Kątem oka widziałeś jak z ogniowego dymu wylatują najprawdziwsze muchy... Nagle dosłyszałeś głośne kroki... Znów nie miałeś pojęcia czy słyszałeś to jeszcze w śnie, czy już poza nim.

Był to poranek, jak się wydawało dosyć pochmurny... Zerknąłeś na zegarek i spostrzegłeś że jest godzina 06:08

(A teraz przepraszam, poprzednio zapomniałam Ci rozdać cech... Dopisz sobie + 2 siły i 1+ do wyta, oraz + 1 do inta)



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Pon 3 Sie 2009 - 18:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 17:55

Leżał z zamkniętymi oczyma, dłonie trzymał na twarzy i starał się uspokoić oddech.
Widział sam siebie, dodatkowo ten alkohol.. Przez chwilę poczuł się jak kapelusznik, drgnął delikatnie. Już wcześniej gdzieś ta myśl mu błądziła, teraz powoli wypływała na wierzch.
Po pierwsze - nie mógł go nigdzie przypasować co było dla niego dziwne, gdyż z reguły pamiętał w sumie każdego gdzie i kiedy go spotkał,
po drugie - pierwszy raz, kiedy to spotkali się twarzą w twarz świadomie, Kor pamiętał jak patrząc w oczy kapelusznika czuł się jakby patrzył w lustro
po trzecie - inni ludzie nie zachowywali się tak, jakby go widzieli co nasuwało dwa rozwiązania - albo był z tej samej bajki co zamaskowane stwory albo...
Cholera, odrzucenie psychotropów było trochę kłopotliwe, że też wytwory jego własnego chorego umysłu muszą tak bardzo za nim chodzić.
Choć z drugiej strony.. "znajomość" kapelusznika mogła się przydać. W oczywisty sposób jego umysł mu pomagał choć wybrał bardziej niż dziwną drogę do tego. Uhh.
Chłopak odetchnął i wstał, ubrał się w ciuchy robocze i po drodze kupując w sklepie bez kamer za pomocą tego samego triku co pokazał mu Mr Hat wzbogacił się kilka dużych kanapek + dużo wody i dodatkową kasę (ile?:P) po czym ruszył na budowę po drodze zatrzymując się przy budce telefonicznej, żeby sprawdzić szkoły kendo w pobliżu. Miał zamiar się zapisać i uczęszczać regularnie na treningi..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 18:21

(Zapomniałabym, odnów sobie 35 ray, i odejmij za użycie)

Dzięki trikowi wzbogaciłeś się o 39 ryio, widać twój znajomek miał dobry pomysł skoro tak łatwo mogłeś zdobyć kasę. Miałeś pewne trudności z odnalezieniem budki telefonicznej... W końcu w tych czasach raczej mało kto korzystał z tego typu rzeczy, niemniej jakoś dałeś radę. Odnalazłeś budkę, była w niej nawet książka telefoniczna przyczepiona na łańcuch... Otworzyłeś ją i zacząłeś szukać, znalazłeś całkiem sporo dojo w których uczyli kendo, zerknąłeś na adresy - szybko je zapamiętałeś... Po tym wszystkim ruszyłeś ba budowę.

Czas mijał powoli ale mijał. Kiedy już zbierałeś się kątem oka dostrzegłeś coś... Mianowice swojego znajomego, w kapeluszu... stał po drugiej stronie ulicy i brał ognia od przechodnia. Chwile później odszedł do niego paląc swojego peta, po czym to pomachał do Ciebie najpewniej Cie zauważył z daleka.

Wiatr rozwierał na bok poły jego płaszcza oraz włosy... Mimo że padało na niego niemrawe światło pochmurnego dnia to i tak wyglądał... Mrocznie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 18:29

Gdyby Kor się szybko nie opanował, jego mina wyglądała by jak "WTFOMFG". Jak to ogien od przechodnia, co to kufa ma znaczyć? Ale chwila chwila, tylko spokojnie, spokooojnie. Człowiek przecież też mógł być wytworem wyobraźni. A może po prostu chłopak popada w paranoję? Aaargh. Kor odłożył wór z zaprawą i sapnął gniewnie. Robota na budowie dawała efekty, nie męczył się już tak bardzo a i worki nie wydawały się aż tak znowu ciężkie.. Co nie zmienia faktu, że nie zamierzał przestać tu przychodzić, skoro przynosiło to jakies profity, należało to kontynuować póki się da.
Poszedł do majstra odebrać dniówkę (czy też czekamy do tygodniówki?) i ruszył w stronę hotelu nadkładając trochę drogi, żeby odwiedzić 2-3 akademie kendo które były w miarę blisko. Miał zamiar wybrać jedną i się zapisać uzgadniając w miarę dogodne terminy.
Dodatkowe dwie sprawy zaprzątały mu myśl - chłopak w operze którego niestety nie widział dokładnie oraz psychiatryk. Może właśnei ten chłopak był w jakiś sposób wysłany z ramienia szpitala? Kto go tam wie.. Kor musiał sobie załatwić jakieś dokumenty, tylko gdzie? Nie miał zielonego pojęcia o świadku przestępczym, jego jedyne doświadczenia na tym polu zamykały się o wiedzy na temat "na ulicach jest niebezpiecznie po zmroku"
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 18:57

Dostałeś od majstra 15 ryio, trudno powiedzieć skąd nagle przyszła mu ta hojność, później ruszyłeś dalej... Kapelusznik podrapał się po skroni, najpewniej zdziwił się czemu go ignorujesz... Ty natomiast ruszyłeś w stronę dojo w którym to nauczano kendo.. Minąłeś jedną ulice, drugą skręciłeś w trzecią i mało nie wpadłeś twarzą w klatkę piersiową swojego znajomka w kapeluszu. Jęknął cicho i odskoczył do tyłu.. Wówczas połę jego płaszczem rozwiało na bok, dostrzegłeś między fałdami materiału dostrzegłeś metalową, wypolerowaną rączkę pistoletu... Człowiek najpewniej spostrzegł iż tak owa została odkryta i szybko zakrył bok płaszczem - Ufff... już myślałem że we mnie przywalisz... Udało mi się Ciebie dogonić - poprawił kapelusz tak że cień wpełzł na jego twarz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 19:02

-Ano, szybki jestes, nie powiem - Kor przetarł twarz która o mało co nie przywaliła w klatę kapelusznika, zdawał się nie zwracać uwagi na pistolet - Sorry, nie wiedziałem, że coś chcesz, myślałem, że po prostu przechodziłeś obok - kor oparł się o ścianę, jak bardzo miał ochotę teraz zapalić... - co tam? Ja właśnie kieruję się do akademii kendo, żeby się gdzieś zapisać. Chyba, że masz jakieś inne, ciekawsze plany?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 19:24

Twój blady znajomek, uniósł dłoń, oparł ją na kapeluszu i uniósł dłoń żeby spojrzeć w co raz to bardziej pochmurne niebo – Paskudna pogoda dziś... ranyyy – Westchnął cicho, wiatr uderzył silnie rozwiewając jego czarne włosy i poły płaszczu na boki. – Właściwie to załatwiłem Ci miecze treningowy... Ale skoro już sam zapisałeś się na kendo... – Wzruszył szerokimi ramionami. Swoje dłonie, uzbrojone w długie palce wsunął w kieszenie. – I jak dał Ci coś tam ten trening wczoraj ? Nie mogłem zostać do końca.... – Wymruczał pełnym pretensji głosem... Westchnął cicho i opuścił ponownie głowę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 19:53

-JESZCZE się nie zapisałem. Poza tym mógłbym skorzystać zarówno z lekcji kendo jak i z twojego miecza, nie sądzisz? A wczorajszy trening.. ogólnie to średnio - Kor się skrzywił. Zarówno na wspomnienie o treningu jak i o mieczu którego miałby dostać od wytworu wyobraźni. Może więc się pomylił? Może kapelusz jest realny? - przez chwilę objąłem 3 osoby ale trwało to, bo ja wiem, 3-4 sekundy.. Swoją drogą, powiedz mi coś, jest to dla mnie dość istotne. Ludzie nie zawsze cię widzą, prawda?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 22:22

- Powiem tak... Zdrowej dla mnie i dla nich jeśli mnie nie widzą. Tak samo nie widzą tych potworów w białych maskach i dziwnych samurajów. Ale to chyba już zauważyłeś co ? - Kapelusznik wzruszył ramionami po raz kolejny, uśmiechnął się lekko pod nosem - jak zawsze w jego uśmiechu było coś psychopatycznego... Coś mrocznego. - Żeby nie było, nie dam Ci miecza za darmo... Po pierwsze będzie to znów trening, po drugie postawisz mi później dobre piwo - Pstryknął palcem w kapelusz który nosił na głowie, patrzył na Ciebie kątem pustego, ciemnego oka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 22:30

-Heh.. za mieczyk mogę Ci postawić całą kratę piwa jeśli tylko chcesz. A co do treningu, to ja zawsze chętny, mam nadzieję, że będą tego jakieś widoczne efekty - Kor się przeciągnął - Skoro Cię nie widzą, muszę coś z tym zrobić bo tak samo w barze jak i wcześniej przy budowie patrzyli na mnie jak na świra - tu ściszył głos - a to naprawdę nie jest mi na rękę..
Zróbmy tak: skoczę się zapisać na kendo, potem obiad, prysznic, trening i krata piwa dla Ciebie w zamian za mieczyk. Może być? W międzyczasie jak wpadnę na pomysł jak uzasadnić to, że gadam "do siebie" to spróbujemy również go wykonać. Uhh.. pracowity dzień.

Kor na chwilę zamilkł, przeczesał dłonią włosy i spojrzał spokojnie na Mr Hata
-Wiesz co.. dobrze mi się z Tobą gada, cholera..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 22:42

- Słuchaj tyle piwa to mi postawisz za prawdziwy miecz, a ten załatwię Ci dopiero jak zaczniesz się tym bawić... Głupio by było gdybym załatwił Ci miecze, a ty po tygodniu rzuciłbyś go w kąt i wziął się za coś innego - Mężczyzna spojrzał gdzieś w bok, zamszył swoje ciemne brwi, zmrużył też lekko oczy.. Zupełnie tak jak by coś zauważył - Zdaje sobie sprawę, najlepiej by było jak byś się zaszył, albo wyjechał na trochę czasu... Słyszałem że powoli biorą się za tworzą listy zaginionych i zbiegłych.

Pokręcił lekko głową, odetchnął cicho po czym to spojrzał na ciebie - Może kup sobie psa ? Ludzie często mówią do psów... liczą na to że głupi zwierzak ich zrozumie... Żałosne - zażartował, zachichotał nawet cicho.. wyraźnie nie lubił ludzi. Wyciągnął dłonie z kieszeni, w lewej trzymał paczkę tanich fajek - hmmm... To chyba dobrze co ? Głupio jest mieć kumpla co to się z nim dobrze nie gada co nie ? - wsadził pogięty papieros w usta, po czym to zaczął się rozglądać - zgaduje że nie masz ognia co ? - wymamrotał średnio wyraźnie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 23:02

-O dziwo mam - mruknął dość niechętnie - po ostatnich akcjach noszę ze sobą zapalniczkę - podał Kapelusznikowi ogień a sam ruszył w stronę sali do kendo - pies to tylko utrapienie, aczkolwiek jak nie będzie innej opcji to się skuszę pewnie na jakiegoś zwierzaka. Kurczę - rozejrzał się dyskretnie patrząc, czy nie ma nikogo w pobliżu kto mógłby usłyszeć - nie wiesz może, gdzie tu da się załatwić hmm.. dokumenty? Potrzebowałbym nowe. Aa co do miecza, spokojna głowa, na pewno nie odpuszczę tego tematu. Zbytnio mnie to pociąga - westchnął - większość rzeczy robię z poczucia jakiegoś tam obowiązku czy musu a szachy i miecz to.. coś, co mi się po prostu podoba.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 23:27

Mężczyzna odpalił sobie szybko papierosa... Wziął łapczywie głębokiego buha, po czym to szybkim, głośnym krokiem ruszył za tobą, oddał Ci zapalniczkę. - Jak dobrze wyszkolisz, to głupie zwierze poświęci dla ciebie życie... Tak samo można zrobić z ludźmi.. Tylko z tymi zwykle trzeba się bardziej namęczyć. Ale... Ty masz to - Wskazał w okolice twoich oczu.

Gdy usłyszał twoje pytanie uniósł brwi, podrapał się wolną ręką po skroni po czym to znów wziął buha, myśląc przez chwilę - To niewielkie miasto, ale poszukam Ci kogoś... Może coś da radę - tu milczał przez chwilę, wypuścił dym i powietrze przez nos. - No tak... Zobaczy się jak będzie. A teraz lecę... Wpadnę po Ciebie później.. A ty uważaj na siebie... - Pomachał Ci na pożegnanie, mimo tego że szedł obok, po czym, to skręcił w przy najbliższym zakręcie. Jago kroki znów odbijały się niemal hukiem...

Ty zaś ruszyłeś w swoim kierunku, po jakiś 15 minutach dotarłeś do dojo, z zewnątrz był to dwupiętrowy budynek.. Widziałeś że na 2 piętrze pali się światło... Cóż zajęcia się najpewniej odbywały.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Pon 3 Sie 2009 - 23:39

-Zawsze staram się uważać.. Trzymaj się - machnął delikatnie ręką i wbiegł po schodach do góry, lekko dysząc podszedł do drzwi sali treningowej, dotknał ich dłonią, przymknął oczy. pamiętał jak na filmach samurajowie czy inni karatecy przed salą ściągali zawsze obuwie, z szacunku czy inszej cholery. Ściągnął również buty i delikatnie uchylił drzwi wchodząc do środka jeśli uznał, że nikt nie urwie bądź też utnie mu głowy. Chciał chwilę popatrzeć, po treningu zapoznać się z zasadami zapisu itd itp. Gdyby drzwi były zamknięte, pewnie poszukałby jakiegoś punktu widokowego typu balkon albo "trybuny" jednak skoro trening się odbywa, prawie na pewno drzwi będa otwarte.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Wto 4 Sie 2009 - 13:56




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 19 Sie 2009 - 18:54

Przyjechałeś wycieńczony do hotelu, dostrzegłeś że blondynka z którą pogrywałeś w szachy siedziała przy oknie i tępo wgapiała się w ciemniejące, zachmurzone niebo... Szybko wszedłeś do sali głównej, staruszka pomachała do ciebie na powitaniem chciała ci chyba zaproponować coś do jedzenia, jednak ty ruszyłeś po schodach do góry... Wspinaczka na piętro była katorga, jednak jakoś dałeś radę, sięgnąłeś po klucz otworzyłeś drzwi, zamknąłeś je za sobą podszedłeś do łózka... I padłeś na nie jak długi niemalże od razu zasypiając. Ciemność która cie ogarnęła była niezwykle przyjemna... Ciepła. Jej nadejście ujęło Ci zmęcznia i bólu ciała, wszak podczas snu nie odczuwa się raczej bólu mięśni.

Świat stał się szkarłatnoczerwony... Znów wydawało Ci się że widzisz siebię, tak jak obserwował kogoś przez okno z piętra budynku. Świat był zamazany, jednak swoją postać widziałeś bardzo wyraźnie... Wyglądałeś jak postać z czarno białego komiksu - tak jak byś został pozbawiony wszelakich kolorów. Mrugnąłeś przyglądać się sobie, gdy otworzyłeś oczy twoja osoba (ta którą obserwowałeś), czołgała się po ziemi, byłą cała pocięta, tak jak by rzucił się na nią nożownik, bądź ktoś inny z ostrym przedmiotem, zaś krew która wypływała z niej na uliczkę zdawała się wsiąkać w szkarłat świata, najgorsze było to że odczuwałeś ból każdej rany ... Teraz usłyszałeś głośne kroki, zupełnie inne niż te pochodzące od kapelusznika, gdy zerknąłeś na bok dostrzegłeś sporawego potwora... Dziwna groteskowa hybryda o wielu pyskach pokrytych białymi maskami... Poruszała się na dwóch łapach, i dodatkowo podpierała się mackami. Podeszła do lezącego Ciebie... Uniosła mackę i uderzyła z niej prost na twoje plecy... Mimo że wdawało Ci się że obserwujesz to z innej perspektywy to poczułeś ból... Chwile później istota oplotła mackę wokół ciebie, uniosła i wsadziła do jaszczurpodbnego pyska... Jeszcze chwile czułeś miażdżący ból... Później usłyszałeś głośne dudniące kroki i obudziłeś się. Po raz kolejny nie miałeś pojęcia czy usłyszałeś je w śnie czy poza nim...

Zerknąłeś na zegarek - było pięć po szóstej rano

(odnów sobie ray do maxa)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 19 Sie 2009 - 19:07

Kor jak zwykle po takich rewelacjach leżał chwilę, uspokajał się, myślał. Uczucie bycia zjadanym nie jest zbyt miłe ACZKOLWIEK miał je już raz czy dwa..
Wstal po około 15 minutach, wziął gorący prysznic i tak jak zwykle poszedł na śniadanie. Miał jeszcze mieszkanie uregulowanie przez kilka dni, więc to nie było problemem. Do śniadania wziął książkę o kendo którą czytał, przyglądał się dokładnie obrazkom i technikom. Po śniadaniu chciał wziąć plecak i przejść się po sklepach używając sztuczki z okiem. Wokół hotelu miał ich kilka więc przy odrobinei szczęścia zarobi tyle, żeby dać kase kapelusznikowi..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hotel   Sro 19 Sie 2009 - 20:20

Na śniadanie starsza gospodyni uraczyła Cie całkiem dobrymi tostami z serem i szynką, pożarłeś je całkiem szybko, wydawało się że są mocno przyprawione chyba oregano. Wstałeś, podziękowałeś za posiłek po czym to ruszyłeś do wyjścia. Stwierdziłeś że mięśnie wciaż Cie bolą, chociaż i tak było już nieco lepiej... Ruszyłeś w stronę sklepu, jak się okazało był zamknięty i musiałeś poczekać kilka minut nim ekspedientka go otworzyła. rozejrzałeś się za kamerami jednak tak owych nie dostrzegłeś, szybko wziąłeś się do "roboty".

Całą sumę uzbierałeś sępiąc z 6 sklepów (odejmij sobie ray), odwiedziłeś więcej, jednak niektóre były wyposażone w kamery przemysłowe. Dodadkowo wzbogaciłeś się w kilka przedmiotów, głównie pierdoł które akurat były pod ręka do kupienia.

W ten oto sposób nastała godzina 12, słońce przygrzewało że aż miło...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hotel   Today at 8:28

Powrót do góry Go down
 
Hotel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com