IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Nawiedzony Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Nie 17 Paź 2010 - 19:04

Hollow ruszył w kierunku zabudowań, było tu cicho... Spokojnie. Być może aż za. W tym całym spokoju było coś niepokojącego, przez to wszytko nawet ciecie wydawały się być straszniejsze niż w rzeczywistości wyglądały... Ale czego mógł bać się pusty ?
Potwór podszedł bliżej, wszedł miedzy budynki i znalazł się na wysypanym ciernym żwirem placu. Szybko dostrzegł ślady krwi, zagłębienia, no i napisy na budynkach. Litery były spore i drukowane, dzięki czemu łato było przeczytać. Na jedynm z budynków pisało "zaplecze techniczne", inny z kolei został podpisany jako "laboratorium1" kolejny jako "laboratoriu2", zaś ostatni nazywał się "katery".

Jak się wydawało nie było tu żywej duszy, Shiki nie wyczuwał żadnego rei... Ani tu ani nigdzie wokoło. Cóż pozostało tylko pytanie co teraz ma zrobić ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 20 Paź 2010 - 15:42

Było cicho i jak dla Shiki'ego aż za cicho. Przez chwilę Hollow z zaciekawieniem przyglądał się budynkom, a atmosfera tego otóż miejsca była charakterystyczna. Czyżby nie było tu nikogo? Pusty zdecydował, że sprawdzi najpierw laboratoria, a gdy coś znajdzie przywoła Terror'a, aby uzyskać jego pomoc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 20 Paź 2010 - 17:19

Hollow ruszył do pierwszego z budynków, musiał się nieco schylić aby wejść do środka, jednak dał radę. Było ciemno, zaś cisza aż szumiała w uszach. Potwór nie widział niczego, i kiedy był już gotów wyjść zahaczył ramieniem o jakaś dźwignie. Shiki usłyszał jakiś syk, później nad jego głową zaczęły jarzyć się świetlówki, jedna migała wywołując nieprzyjemny dźwięk.
Rozejrzał się po pomieszaniu... Szybko dostrzegł połamane w drzazgi meble, jakieś słoiki pod ścianami wypełnione zielonkawą cieczą i małymi obiektami, niektóre były podobne do embrionów zwierząt.... Niby wyglądały normalnie gdyby nie dodatkowe pary łap, maski, ostrza i haki. Gdzieś dalej dostrzegł zejście w dół, jakiś korytarz w którym paliło się Ledo kilka bladych lampek po bokach. Nie był on zbytnio oświetlony.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiki




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/110  (89/110)
Punkty Reiatsu:
42/70  (42/70)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sob 19 Lut 2011 - 19:56

Shiki nie wiedział, co się dzieje, został wysłany na poszukiwanie pewnego naukowca, a błąkał się bez celu po lesie, ponadto znalazł także „osadę” opustoszałych budynków, w których nikogo nie było. Na jego masce pojawił się leciutki, demoniczny uśmiech, gdy ujrzał zejście na dół.
- Czas ruszać. – Pomyślał. W gruncie rzeczy męczyło go już to ciągłe szukanie doktorka tak jakby nie mógł znaleźć się sam. Dodatkowo musi być także w pełnej gotowości, gdyż może spotkać kolejnego przeciwnika. Hollow postawił ostrożnie człekokształtną stopę na pierwszym stopniu, chociaż i tak jego noga znajdowała się na około trzech stopniach, tworząc małą wyrwę w podłodze – zaczął schodzić.

//Dziękuję za ponowne przyjęcie ;)//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Nie 24 Mar 2013 - 16:18

Czaras

Wysiedli na ostatnim przystanku. Misaki wskazała na ścianę lasu, która wznosiła się po drugiej stronie drogi.
- Inja-sama lubi spokój, więc czeka nas jakaś godzina wędrówki.
Zdaje się, że Isao słyszał już wcześniej o tym lesie. Plotki jakoby był on nawiedzony przez mściwe duchy. Ponoć w sercu tej puszczy swą chatkę miała mieć też wredna wiedźma zamieniająca zbłąkane dzieci w małe zwierzątka, które następnie piekła nad ogniem, aby potem skonsumować je ze smakiem. Cóż, ponoć w każdych plotce jest ziarnko prawdy.
Plus był taki, że ten las wyglądał na całkiem gęsty. Zasłona koron drzew powinna całkiem nieźle odgrodzić Isao od natrętnych promieni słońca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Nie 24 Mar 2013 - 17:06

- Niestety niektórzy w tych smutnych czasach wchodzą w związki tylko pragnąc odczuć fizycznych. Nie poszukują spełnienia duchowego. Miłości, świadomości posiadania ukochanej osoby. Ludzie są często bardzo płytcy. Niestety w szczególności moja płeć. A ja Cię mogę tylko przeprosić w imieniu wszystkich mężczyzn. Powiedział słysząc o Kenjim, który uznawał dziewczynę za maskotkę. Mieć takie cudo i je stracić. Ten facet musi być strasznie zdołowany. Pomyślał Isao mieszając w swojej głowie obrzydzenie i współczucie do owego gościa. Widząc ten dziwny las Shinozuka zagwizdał cicho i powiedział pod nosem bardziej do siebie niż do Misaki:
- Niezły azyl. Natomiast tuż po tym powiedział:
- No to skoro tyle drogi przed nami to prowadź. Swoje słowa kierował już do dziewczyny. Gdy wyszedł do lasu poczuł ulgę. Wreszcie przestał się czuć jak roślina cieniolubna wystawiona na złowieszcze słońce w środku sahary. Przeciągnął się lekko z ulgą na twarzy i zapytał Misaki:
- Powiedz mi. Jak wygląda odsyłanie duszy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Nie 24 Mar 2013 - 17:43

- Mówisz całkiem rozsądnie, jak na mężczyznę. - Misaki z uśmiechem skwitowała wypowiedź Isao.
Natomiast siedzący nieopodal dziadek parsknął natomiast głośno. Czy to choroba go męczyła, czy też miał całkowicie inny pogląd w tych sprawach... to wiadome nie było. Faktem było jedynie to, że Isao w przeciwieństwie do większości przedstawicieli płci brzydkiej szanował i adorował kobiety. Szkoda tylko, że inni mężczyźni myśleli inaczej...

Przeszli przez jezdnię i zagłębili się leśnych ostępach. Isao miał niefart przyjąć na twarz pajęczynę rozpościerającą się między drzewami. Prawie straciłby również równowagę na mokrym mchu, jednak na szczęście wkrótce zeszli na leśną ścieżkę, na której obyło się bez przykrych niespodzianek.
- Hmm... niestety nie znam szczegółów. Inja-sama mówi, że proces odsyłania duszy jest święty. Osoby niepowołane nie mogą go oglądać bo mogłoby dojść do straszliwych rzeczy... - Misaki ominęła błyszczącego żuka przechodzącego przez ścieżkę. - Inja-sama znika w jaskini z duszą i wychodzi już sam po jakiejś godzinie. Mówi, że sam proces przesyłu jest bardzo męczący.
Idąca obok Misaki Kiku chciwie chłonęła słowa koleżanki. Zapewne żywo interesowało ją co się z nią wkrótce stanie.
W miarę, jak brnęli w głąb lasu, Isao poczuł źródło energii, bardzo przypominający tą, którą czuł od Misaki. Czyżby zbliżali się do tajemniczego mentora dziewczyny?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Nie 24 Mar 2013 - 18:11

- Dziękuje. Odpowiedział na pochwałę. Wchodząc do lasu Isao szybko mógł spostrzec jak dużo brakuje mu do survivalowca. W życiu nie miał psa, więc po lasach raczej nie chodził. Bliższe mu były raczej parki z oddzieloną wysypaną małymi kamykami ścieżką. W tych prawdziwych chaszczach nie dosyć, że wszystko było zagrożeniem czy to gałąź czy mech to obawiał się, że jego wyczucie kierunku mogłoby zawieść. Na ubitej ścieżce już bardziej się odnajdywał. Teraz miał chociaż jedno co nie było jego wrogiem. Podłoże. Słuchając historii Misaki przytakiwał. W głowie natomiast pojawiła mu się dość dziwna myśl. Całkowicie hipotetycznie możliwym by było, że ten dziadek jest najsprytniejszym gościem na świecie. Jeśli okaże się, że to Bounto, który zebrał wokół siebie sektę do zbierania mu dusz, by mógł je odesłać do innego świata, a tak naprawdę pod pozorem świętego rytuału je wchłania to idę na loterię, bo takiego cela nie można przegapić. Jeśli tak jest to ja chce od tego gościa autograf za niebywale genialny pomysł. Bez kitu. A jeśli to jednak nie jest Bounto to ja wykorzystam ten plan kiedyś kiedy będę stary, a swoimi zmarszczkami i siwymi kłakami będę wzbudzał szacunek.
- No nic. Nie mogę się doczekać. Powiedział uśmiechając się do dziewczyny. Cała ta zagadka mocno go zastanawiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Pon 25 Mar 2013 - 18:38

- Zaufajcie mi, nie będziecie zawiedzeni... O, teraz musimy tu skręcić. - Ku niepocieszeniu Isao, Misaki opuściła w miarę przestronną ścieżkę i poprowadziła ich wgłąb lasu.
Oczywiście nie należało to do zbyt miłych doświadczeń. Natrętne bzyczenie komara rozległo się koło ucha chłopaka, a jakaś wyjątkowo wredna mrówka zakradła mu się pod nogawkę spodni gdzie postanowiła wypróbować swoje żuwaczki. Auć!
Nie wspominając, że ta krótka wycieczka po leśnych odstępach pozbawiła lakierki Isao ich zwyczajowego blasku. Mógł się jedynie pocieszać tym, że źródło energii było coraz lepiej wyczuwalne, co niechybnie znaczyło, że zbliżali się do celu.
Gdzieś w górze zabębnił dzięcioł i odezwał się słowik. Gdyby nie robactwo las można by uznać za nawet przyjemne miejsce....

Oczom Isao ukazał się całkiem malowniczy widok. Niewysokie wzgórze na czubku, którego niczym osobliwa czupryna rosło kilka niewysokich brzóz. Z ich strony wzgórze łukiem obchodził szemrzący wartko strumień. Ciekawszym obiektem do obserwacji stanowiły jednak dwie osoby siedzące przy jamie otwierającej się na zboczu wzgórza.
Człek starszy i młodszy, z czego o dziwo Isao wyczuwał tylko drugiego. Młodzieniec na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym konkretnym. Ciemne włosy, raczej niski. Miał na sobie białą koszulkę i jeansy.
Druga postać przyciągała wzrok znacznie bardziej. Na oko dochodził do sześćdziesiątki. Miał białe, jak śnieg włosy sięgające do szerokich ramion. Ubrany był w nienagannie czyste, białe kimono.
Nieznajomi siedzieli na pniakach, po obu stronach małego ogniska, nad którym wędziło się kilka rybek.
- Inja-sama! Shinsuke-kun! - Misaki pomachała im energicznie. - Popatrzcie kogo przyprowadziłam!
Pobiegła naprzód przeskakując po drodze przez strumyk. Kiku zatrzymała się z tyłu, nieśmiało zerkając na nieznajomych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Pon 25 Mar 2013 - 19:03

Moje buty! Ile się człowiek musi nacierpieć, aby zdobyć serce niewiasty. Poświęcenie me niesłychanie, może kiedyś ktoś będzie śpiewał o nim pieśni. Jak o Rolandzie. Ta myśl trochę poprawiła humor i dodała otuchy w przebijaniu się przez chaszcze. Nie zależało mu specjalnie na ogromnej sławie. Liczył raczej na uznanie, szacunek, uwielbienie. Nie chciał paparazzich na każdym kroku. To jest nieprzyjemne i domyślał się, że strasznie by go to wkurzało, jednak pieśni na jego temat byłby dla niego czymś wspaniałym, ale nie jakieś truchło nagrane przez pop gwiazdę. Raczej coś podniosłego, opera, śpiew chóralny, no ewentualnie ballada rockowa. Spotkanie nad strumykiem obok ogniska trochę go zdziwiło. Raczej wyobrażał sobie, że wpadnie do jakiejś ogromnej posesji w środku lasu, z całą masą zamaskowanych ludzi mówiących w sposób tajemniczy. On natomiast spotkał dwóch gości jedzących pewnie samemu złowione ryby, upieczone na ognisku. Toć niedoprawiona odpowiednio ryba raczej nie będzie smaczna. Choć na pewno nie będzie gorsza niż to co mi w sierocińcu podawali. Bleh to była bryja. Mimo tych wszystkich mankamentów Isao postanowił nie okazać po sobie zdziwienia, bo zawodem ciężko to nazwać. Nie podbiegł jak Misaki do obcych mu ludzi tylko powoli podszedł zachowując ostrożność przechodząc przez strumyk, aby na początek znajomości nie zrobić gafy i nie wwalić się do strumyka, który pewnie był zimny i brudny. Ubrudziłaby mu się poza butami jeszcze marynarka i nie byłby radosny. Po znalezieniu się dość blisko wystawił do każdego rękę w geście przywitania i uśmiechając się powiedział:
- Nazywam się Shinozuka Isao. Miło mi poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 26 Mar 2013 - 15:31

Szczęśliwie Isao nie zaliczył bliższego spotkania ze strumyczkiem. Przekroczył szemrzącą wodę stawiając dłuższy krok i teraz mógł spokojnie przedstawić się nieznajomym.
Pierwszy rękę podał mu chłopak, Shinsuke zdaje się.
Wydawał się być w wieku Misaki. Z oczach czaiła się nieufność, ale uśmiechnął się przyjaźnie i potrząsnął energicznie ręką Isao.
- Budō Shinsuke - przedstawił się. - Skoro Misaki-chan cię przyprowadziła musisz posiadać ten sam dar co my. Czy może masz jakąś...
- Shinsuke... nie zasypuje się gościa pytaniami już w pierwszej chwili znajomości. - Upomniał go delikatnie mężczyzna.
Chłopak pokraśniał trochę i kiwnął zdecydowanie głową.
- Tak, jest Inja-sama.
- Może zaopiekujesz się tym dzieckiem chowającym się za drzewem, a ja tymczasem ugoszczę naszego gościa. - Głos mężczyzny był miły dla uszów. Spokojny i melodyjny.
Podczas, gdy Shinsuke i Misaki ruszyli po nie co struchlałą Kiku, Isao mógł się przyjrzeć dokładnie mężczyźnie.
Miał pociągłą twarz pobrużdżoną siateczką płytkich zmarszczek. Szerokie czoło i orli nos pomiędzy, którym jaśniały błękitne niczym niebo oczy. Łagodne, wręcz hipnotyzujące oczy, które jakby zachęcały patrzącego w nie, aby zanurzył się w ich błękicie.
- Nazywam się Inja i z wielką radością ugoszczę pana w moim zakątku. Mam nadzieję, że lubi pan ryby? Bo po za nimi mogę zaoferować jedynie garść leśnych owoców.
Inja uśmiechnął się ukazując białe, równe zęby. Wskazał dłonią na jeden z pniaków zapraszając Isao, aby na nim usiadł.
Wszystko było piękne oprócz tego, że chłopak nie mógł wyczuć energii tego mężczyzny. Zupełnie jakby posiadał bardzo niskie jej zasoby, bądź umiał ją w jakiś przebiegły sposób maskować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 26 Mar 2013 - 17:33

Po ochrzanie jaki dostał Shinsuke Isao pokazał gestem, że nic się nie stało. Był człowiekiem dość otwartym i towarzyskim, więc przejawy takich cech go nie raniły, a wręcz cieszyły. Gdyby owy Shinsuke odburknął "cześć" pod nosem nie podając ręki i zakończając na tym wszelką interakcje z Shinozuką to by go zirytował. W taki sposób było w porządku. Ciekawe w jaki sposób temu dziadowi udało się mieszkając w lesie zachować taki kolor zębów? Może jakaś ziołowa tajemnica czy coś. Też, bym chciał w takim wieku zachować taką biel... Ta dość głupawa myśl przyszła od razu na myśl Isao po zobaczeniu uśmiechu made in Inja. Na wzmiankę o posiłku powiedział:
- Cóż nie przyszedłem tu na obiad. Zjeść mogę później. Powiedział z uśmiechem. Nim usiadł na pień to parę razy przetarł go ręką starając się go maksymalnie wyczyścić. Dopiero później posadził swoje siedzisko. Co ważne nie usiadł na marynarce, lecz na spodniach. Tak się po prostu robi, jest elegancko i wygodnie. Następnie energicznie otrzepał dłoń o dłoń, by usunąć możliwe zabrudzenia. Następnie odchrząknął i powiedział:
- Widzi pan jestem człowiekiem otwartym, a jedna rzecz mnie bardzo zastanawia. Stąd mam nadzieje, że nie obrazi się pan jak spytam prosto z mostu jak to mam w zwyczaju. Otóż poza widzeniem dusz zmarłych mam umiejętność wyczuwania energii dusz czy to żywych czy to martwych. Ot taki radar. Natomiast co dziwne od pana nie wyczuwam żadnej energii. Zastanawia mnie czy to z faku maskowania jej, a jeśli to po cóż pan to robi? Aby uniknąć tych zamaskowanych bestii?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 26 Mar 2013 - 19:10

Pniak zdawał się całkiem czysty, ale nie zaszkodziło przetrzeć go dłonią.
Isao usiadł i z pewnym niezadowoleniem stwierdził, że w tej pozycji wystawiony jest na promieniste spojrzenie słońca.
Inja również usiadł chociaż on zapewne problemów ze gwiazdą ziemi nie miał.
Spojrzał na ryby nad ogniskiem, jakby oceniał czy nadają się już do spożycia, po czym skierował wzrok na Isao. Mężczyzna uśmiechał się delikatnie. Był spokojny i odprężony.
Uniósł w zdumieniu brwi, kiedy młody bounto zdradził mu swoje niezwykłe zdolności.
- Doprawdy? Taki młodzieniec dysponuje taką zaawansowaną umiejętnością? Ech, młodzi nie przestają mnie zadziwiać. - Spojrzał na Misaki i Shinsuke, którzy prowadzili między sobą Kiku. - Cóż, sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Istotnie... ukrywam się przed zamaskowanymi. Uczyniłoby się wiele złego, gdyby te bestie najechały to święte sanktuarium.- Wskazał dłonią na jamę we wzgórzu, po czym skierował badawczy wzrok na Isao. - Jak myślisz, synu... Po co tu przybyłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 26 Mar 2013 - 19:22

- Mam tak od zawsze. Odpowiedział na zdziwienie Inji odnośnie jego radarowych mocy.
Czyli dobrze myślałem, że energia duszy ciągnie te bydlaki do tych, którzy posiadają jej duży. Mój klan musi mieć przesrane. Nazywanie jaskini świętym sanktuarium trochę dziwiło Isao. On, by nazwał ją po prostu... jaskinią. Szczególnie, że jak dotąd nie poczuł od niej jakiejś potężnej energii czy czego innego co mogłoby wskazywać, iż jest to miejsce jakiejś wielkiej potęgi. Pytanie starca troche go zdziwiło. Było ono w stylu starych ludzi. Brzmiące mądrze, ale ciężko na nie jednoznacznie odpowiedzieć. No jak to po co? Żeby poderwać pana uczennice? Postanowił, jednak nie odpowiedzieć tak jak od razu przyszło mu to do głowy. Podrapał się po głowie układając sobie w głowie co powiedzieć i zaczął mówić uprzejmym tonem:
- Cóż... nic głębszego. Po prostu spotkałem Misaki-san, a że mówiła, iż ma co do załatwienia to nietaktem byłoby nie zaproponować pomocy. Jako, że tą sprawą było dostarczenie tej duszy do pana, więc poszedłem. Skoro, jednak znalazłem się obok doświadczonej osobie uświadomionej duchowo, że tak powiem za pewne od ładnych paru lat to mam pare pytań. Czy mógłbym je zadać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 26 Mar 2013 - 19:31

Inja skinął głową. Jego młodsi koledzy wraz z Kiku podeszli do niego. Mężczyzna położył dłoń na głowie duszyczki i uśmiechnął się do niej przyjaźnie.
- Zabierzcie panienkę nad strumień. Jeszcze kilka chwil moja droga, a przekroczysz bramy prowadzące do łąk niebiańskich. Najpierw jednak chciałbym rozwiać wątpliwości tego młodzieńca.
O dziwo Kiku uśmiechnęła się nieśmiało i przytaknęła głową, po czym odeszła kawałek dalej wraz ze Shinsuke i Misaki. Ba! Nawet po drodze nie raczyła uraczyć Isao choćby nieprzyjaznym spojrzeniem.
- Pytaj więc, synu. Między innymi po to tu jestem, aby odpowiadać na pytania młodych - zapewnił spokojnie Inja.
Póki co staruszek wydawał się być bardzo przyjazny. Kto wie czy rzeczywiście nie odsyła dusz do krainy wiecznej szczęśliwości?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 26 Mar 2013 - 19:47

- Dobra no to pytam. Powiedział. Następnie ułożył sobie trochę w głowie i zaczął:
- Niedawno udało mi się jedną z tych bestii przysypać resztkami budynku, który nie został do końca wybudowany. Nadal, jednak czułem jego energie dość wyraźnie co sugerowało, że nadal żyje. Czy jest jakiś sposób abyśmy mogli walczyć z tymi potworami? Po czym po chwili kontynuował zadawanie pytań:
- Widzi pan należę do troche innej rasy ludzi i nie chodzi mi tu o kolor skóry. Czy spotkał pan kiedyś ludzi z aurą podobną do mojej? I ilu ich było? Nie zastanawiając się długo pytał znowu:
- Czym jest co co jest po drugiej stronie? Przypomina coś co wymyślili ludzie tworząc jakiekolwiek religie? No i znowu:
- Na czym polega przeniesienie duszy z ziemi na inny świat? Przy tym skończyły mu się pytania. Zastanawiał się jak wysoką wiedzę posiadał dziadek i na ile pytań będzie wstanie odpowiedzieć. Niektóre z tych pytań miał ochotę zadać już Isoruko, ale jakoś nie było na to czasu. To pierwsze pytanie szczególnie go zastanawiało po dowiedzeniu się, że zamaskowanych ciągnie do energii duszy, której ludzie widzący dusze najwidoczniej mieli więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 27 Mar 2013 - 16:56

Inja słuchał uważnie tego co chłopak miał mu do powiedzenia. Spokojna twarz mężczyzny nie zdradzała jego uczuć odnośnie rewelacji Isao.
Dopiero, gdy młody bounto skończył mówić na twarzy staruszka pojawił się wyraz zainteresowania.
- Hmm, inna rasa powiadasz... Istotnie, twoja aura jest dosyć specyficzna i muszę powiedzieć, że nigdy podobnej nie czułem. Co trochę mnie zaskakuje zważywszy na to, że trochę lat już żyję. Mógłbyś... ale nie, najpierw odpowiem na resztę pytań.
Inja spojrzał w zamyśleniu na obłoki leniwie sunące po niebie. Trwał tak przed chwilę, jakby dobierał w myślach odpowiednie słowa, po czym westchnął cicho i powrócił wzrokiem na Isao.
- Jeśli pozwolisz zacznę od końca... Niestety nie mogę zdradzić ci szczegółów rytuału odesłania duszy. Ta wiedza dostępna jest wyłącznie dla wtajemniczonych... Mogę powiedzieć tylko, że przez odpowiednie modły jestem w stanie otworzyć dla duszy wrota do krainy zmarłych. Ona zaś jest miejscem gdzie dusze żyją w pokoju, aż po wieczność. Przekazy mówią, że owa kraina ma postać niekończących się łąk, gdzie zmarli odpoczywają pod drzewami rodzącymi owoce, których słodycz przechodzi nasze pojęcie.
Inja uśmiechnął się do siebie. Wziął leżący obok patyk i pogrzebał nim w ognisku wzniecając przy tym parę iskier.
- Potwory jest trudno zabić. - Kontynuował. - Tylko ludzie z darem widzenia dusz są w stanie się im przeciwstawić. Częścią mojej pracy jest przebudzanie niezwykłych zdolności drzemiących w tej utalentowanej młodzieży. Shinsuke, chłopcze! Pozwól na chwilę i zademonstruj mu swoją umiejętność.
Shinsuke podszedł do Isao. Pokazał mu otwartą dłoń, na której wystrzelił nagle mały płomień. Sądząc po uśmiechu chłopaka tańczący na jego skórze ogień w żaden sposób go nie ranił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 27 Mar 2013 - 18:04

- Hmm... pola elizejskie. Powiedział kojarząc sobie opis "drugiego świata" z tym z mitologii Greckiej. Następnie kontynuował:
- A udało się panu może skontaktować z jakąś duszą, którą już była po drugiej stronie w celu dowiedzenia się czy przekazy są prawdziwe? Widząc "magiczny" płomień na ręku chłopaka Isao zdziwił się. Nie wiedział o czymś takim i został kompletnie zaskoczony.
- Naprawdę niezłe. Pochwalił owego Shinsuke. Ale akcja. Kto, by pomyślał że ludzie potrafią robić takie fajne tricki. Isoruko, jednak wspominał że Bounto tworzą lalki, które spełniają ich główne walory ofensywne. Stąd pewnie nie jestem w stanie wyuczyć się żadnej tego typu mocy, a ona jest jedynym sposobem, by zabić bestie. Z tego co się więc dowiedziałem dzisiaj. Jedynym sposobem pokonania tych zamaskowanych maszkaronów jest użycie owych umiejętności lub za pewne lalki. Natomiast bestie ciągną do ludzi o wyższym od reszty poziomie reiatsu, czyli również do mnie. Stawia mnie to w koszmarnej sytuacji do czasu, aż nie otrzymam lalki. Ten pesymistyczny wniosek razem z palącymi promieniami słońca wprawił Isao w niezbyt dobry humor. Stwierdził, jednak że mimo iż nadzieją matką głupich należy zapytać:
- To znaczy te umiejętności są jedyną możliwością uszkodzenia bestii? Innymi słowy nawet bardzo mocne kopnięcie w twarz nic nie zdziała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 27 Mar 2013 - 18:32

Inja uśmiechnął się pod nosem na porównanie świata zmarłych do pól elizjum.
- Niestety do krainy zmarłych prowadzi tylko jedna droga. Mogę tam wysłać dusze, ale nic po za tym. Nie mogę zaglądać do, jak je nazwałeś - pól elizejskich, ani rozmawiać z istnieniami tam przebywającymi.
Shinsuke zrobił ważną minę, gdy Isao pochwalił jego umiejętności. Płomień zniknął. Chłopak uśmiechnął się z zadowoleniem.
- Inja-sama mnie tego nauczył, a to dopiero początek! - pochwalił się, po czym odszedł z powrotem do strumienia, nad którym Misaki zabawiała Kiku.
Inja zasępił się, gdy Isao wspomniał o zamaskowanych bestiach.
- Niestety... to co może zranić człowieka, nie może zranić potwora. Możemy je unicestwić korzystając jedynie z siły naszego ducha.
Słowa staruszka istotnie nie brzmiały optymistycznie. Bez lalki Isao był w starciu z zamaskowanymi równie bezbronny, jak zwykły człowiek.
- A teraz, synu... wspominałeś mi, że różnisz się trochę od zwykłych ludzi posiadających dar. Mógłbyś zaspokoić moją ciekawość i opowiedzieć o sobie trochę więcej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 27 Mar 2013 - 18:55

- No to powodzenia. Powiedział z uśmiechem na informacje, że owa umiejętność to dopiero początek. Natomiast informacje o ranieniu potworów skwitował dość smutnym:
- Rozumiem. Pytanie Inji sprawiło, że zamyślił się nieco. Cóż zdaje się, że nie powinienem mu tego mówić. W końcu on krył przede mną ten rytuał, więc i ja moje korzenie powinienem. Do tego to, że pożeramy dusze mogłoby mu się nie spodobać. Lepiej to przemyśleć. Odchrząknął i powiedział:
- Pochodzę z bardzo nielicznego klanu. Nawet w porównaniu z ludźmi widzącymi duchy jest nas mało. Sam wiem tylko o mnie i jeszcze jednej osobie. Dlatego pytałem czy czułeś kogoś jeszcze o podobnej aurze, bo zastanawia mnie czy jest nas więcej. Niestety mogę panu tylko powiedzieć, że jesteśmy inni pod wieloma względami. Ja na przykład wątpię, abym mógł opanować umiejętność podobną w swej podstawie do tej Shinsuke-san. Więcej niestety nie mogę. Ciekaw był reakcji owego Inji na informacje, że nie może mu zdradzić więcej informacji na temat jego klanu. Nie wiedział czemu, ale wydawało mu się, że wypada nie wspominać o szczegółach Bounto. W końcu było ich mało z jakiegoś powodu. Isao stawiał, że komuś kiedyś musieli przeszkadzać i zostali wybici.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Czw 28 Mar 2013 - 22:34

Inja nie wydawał się być zawiedziony skąpymi strzępkami informacji, którymi uraczył go Isao.
Z drugiej strony staruszek może po prostu bardzo dobrze maskował zawód?
- Rozumiem i szanuję... nie będę o nic więcej pytał. - Inja skinął głową. - Mam nadzieję jednak, że właściwie wykorzystasz dar widzenia dusz i odtąd będziesz kierować zagubione istoty do mnie. Każda uratowana dusza to kolejny szczebel dołożony do drabiny prowadzącej do łąk niebiańskich - podsumował śpiewnie. - A teraz jeśli pozwolisz zajmę się przeprowadzeniem naszej siostry ku lepszemu światu.
Inja zawołał Misaki, która przyprowadziła za rękę Kiku. Staruszek pogłaskał mała po głowie chcąc jej dodać otuchy, po czym zaprowadził w głąb jaskini.
Misaki usiadła na pieńku, który wcześniej zajmował Inja. Dziewczę uśmiechnęło się promiennie do Isao.
- Jest wspaniały, prawda? Inja-sama to najmądrzejszy i najbardziej dobry człowiek, jakiego znam.
- Taa, jest świetny - zgodził się Shinsuke podsuwając Isao pod nos patyk z nabitymi weń pieczonymi rybami. - Skusisz się? Sam złowiłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Pią 29 Mar 2013 - 12:08

- Dzięki. Powiedział na informacje, że nie musi nic więcej mówić. Dziadziuś złapał u niego plus. No to się niestety dziadziuś przeliczysz. Za Chiny ludowe Ci nie będę przyprowadzał tych dusz. I tak jestem jedną w plecy. Nie ufam Ci, a do tego to kwestia przetrwania. Tylko silny przeżyje, a Ci słabsi będę wchodzić w skład jego mocy.
- Taa... pewnie, powodzenia. Powiedział z uśmiechem na odchodne po zapytaniu Inji o pozwolenie odejścia, by gdzieś odesłać ową dziewczynę.
- Taa... Przytaknął Isao niemrawo na pytanie odnośnie prawdziwości wspaniałości Inji zadane mu przez Misaki. Chłopak miał nadal do niego pewne wątpliwości. Nie był pewien, że coś takiego jak niebo w ogóle istnieje. Siostry zakonne mocno negatywnie nastawiły go do religii. A nawet jeśli istniałby jakiś inny wymiar to Shinozuka był przekonany, że otwieranie go jest mocą Boską, której zwykły człowiek nawet posiadający dar, by zwyczajnie nie podołał.
- Nie, dzięki zjedz sam. Powiedział ustawiając dwie otwarte ręce przed sobą w geście, aby sobie odpuścił, bo Isao nie jest głodny czy coś w tym stylu. Coś mi tu potężnie śmierdzi. Może ten dziadyga jest Bounto, ale wyczuł moją energie szybciej dlatego swoją ukrył albo cały czas ma ją ukrytą. Do tego gdy mu wspomniałem o aurze udał zdziwienie, żeby mnie też zrobić w konia i się nie wydać, a teraz pójdzie do "świętego sanktuarium" najzwyczajniej w świecie wchłonąć te dusze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sob 30 Mar 2013 - 17:48

Shinsuke wzruszył ramionami, gdy Isao odmówił skosztowania zapewne smacznej i zdrowej ryby. Lecz czy, aby na pewno? Ludzie wylewali teraz do rzek takie paskudztwa przez co istniała możliwość, iż po skosztowaniu na pozór niegroźnego okonia jutro rano Isao stwierdzi, że z czoła wyrasta mu nadprogramowe ramię. Nie trzeba mówić, jak taki dodatek byłby postrzegany przez nadobne dziewoje. Chociaż istniało przysłowie, że każdy potwór swoją amatorrę znajdzie, lecz po co ryzykować niepotrzebne komplikacje zdrowotne.
Misaki i Shinsuke pałaszowali nosiciela metali ciężkich ze smakiem. Podczas, gdy energia Kiku wciąż była dobrze wyczuwalna z wnętrza jaskini. Isao snuł domysły co Inja robi teraz z duszką, lecz wtedy, w ułamku sekundy obecność Kiku zniknęła. Tak po prostu, była i już jej nie ma.
Miłośnicy ryb nie przejęli się tym zbytnio. Siedzieli na pieńkach i komentowali ładną pogodę, która towarzyszyła im już od kilku dni.
Minęło kilka minut. Inja wciąż nie wychodził, a Shinsuke właśnie zaczął się chwalić ile to on już dusz uratował.
- Dwa tuziny zmarłych bezpiecznie odeskortowanych do Inja-sama! - Uśmiechnął się z zadowoleniem do nich, jakby oczekiwał, że zaraz wyrażą podziw dla jego osiągnięcia.
Misaki westchnęła i przewróciła oczami. Zapewne Shinsuke nie należał do najskromniejszych osób żyjących pod słońcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sob 30 Mar 2013 - 18:13

Shinozuka miał ogromną ochotę wystrzelić w stronę jaskini gdy poczuł, że energia dziewczyny zniknęła. Jeśli coś to wchłonął, by ją właśnie teraz. Zastanawia mnie coś. Otworzenie takich wrót wydaje mi się, że kosztowało, by sporo energii, a ja jej nie wyczułem. Myślę, że nie da się tak używać energii naraz ją maskując. Wątpię, żeby ten dziadyga mówił prawdę. Musze kiedyś mu przyprowadzić dusze bez Misaki i wkraść się do tej jaskini. To będzie trudne bez umiejętności maskowania się, ale czemu by nie spróbować?
- Serio? Imponujący wynik. Powiedział z uśmiechem odpowiadając na tekst Shinsuke. Następnie niepostrzeżenie dla chłopaka puścił oko Misaki dając jej znak, że robi sobie z niego żarty. W ten sposób zdobył plusa za równo u dziewczyny, która raczej nie lubiła chwalipięty oraz u Shinsuke, który najwidoczniej lubił być chwalony.
- Misaki-san też posiadasz jakąś niesamowitą moc? Spytał chcąc zmienić temat z wspaniałości na Shinsuke na coś co dotyczy dziewczyny co oczywiście obchodziło go najbardziej. Jej energie znikła, a jego się nawet nie pojawiła. Jeśli moja teza jest prawdziwa to albo facet tak omamił te całą Kiku, że nawet nie broniła się przed wchłonięciem albo capnął ją z zaskoczenia tak jak ja to planowałem zrobić albo jest na tyle silny, że nie musiał używać energii, by szybko ją spacyfikować. W każdym razie sam nie wiem jak o tym myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 9 Kwi 2013 - 16:22

Dziewczyna postrzegając puszczone do niej oczko, wskazała głową na Shinsuke i pokręciła delikatnie własną dając do zrozumienia, że podobne przechwałki często padając z ust chłopaka.
Zaś zarumieniła się lekko, gdy Isao zapytał o niesamowite moce.
- Jeszcze nie dostąpiłam tego zaszczytu - odrzekła skromnie. - Ja dopiero zaczęłam swoją misję i minie jeszcze trochę czasu zanim Inja-sama pobłogosławi mnie i obdarzy świętą mocą.
- To tylko kwestia czasu - odezwał się głośno Shinsuke obdarzając Misaki pokrzepiającym uśmiechem. - Dobrze sobie radzisz, Inja-sama zdradził mi, że jeszcze trochę a i na ciebie ześle światłość.
Misaki zniżyła wstydliwie oczka. Coś mówiło Isao, że nie tylko on tutaj doceniał urodę dziewczyny.
Ale tymczasem w jaskini aka świętym sanktuarium musiało do czegoś dojść bowiem energia Kiku zniknęła nagle. Tak po prostu, była i teraz jej nie ma.
Na pozostałych nie zrobiło to wrażenia. Shinsuke zaczął opowiadać o trudnym teście z matematyki, z którym mierzył się dzień wcześnie, a Misaki zdawała się tylko udawać, że go słucha.
Chłopakowi nie dane było jednak się rozgadać, bowiem oto z jaskini wychynął Inja. Wyglądał równie spokojnie i dostojnie, jak wcześniej. Isao wciąż nie czuł jego energii.
- Od teraz będzie istnieć w lepszym miejscu! - oznajmił radośnie mężczyzna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Wto 9 Kwi 2013 - 16:44

Po nazwaniu owych umiejętności "światłością" Isao mocno się zdziwił. Hmm od razu doszedłem do wniosku, że jest to raczej zdolność jak dodawanie, pisanie czy czytanie tylko trudniejsza, którą trzeba wyuczyć. Mniemałem, że polega ona na użyciu energii ducha. W końcu staruch mówił, że tylko osoby obdarzone reiatsu mogą zranić bestie. Skoro, więc tak jest to logicznym wydaje się wniosek, że uzyskuje się to poprzez naukę jakby kontroli nad tą energią. Tak to sobie od razu wyobraziłem, a nie podchodzi do Ciebie dziadyga pstryka palcami, dwa razy klaszcze w dłonie, raz tupnie nogą i sru masz moc. Nasuwa mi się tu jeden wniosek. Albo ten facet jest chory psychicznie albo jest niebywale inteligentny i tych dwóch, a może i więcej robi totalnie w konia. Nie wiem co bardziej fascynujące! Isao widząc żałosne zaloty owego Shinsuke postanowił się wtrącić, by ukazać swoją wyższość:
- Głupoty gadasz. Uważam, że gdyby Misaki-san zaczęła naukę w tej chwili to nie dalej jak za 3 dni posiadałaby już moc. Powiedział to nie tylko w celu podlizania się ślicznej dziewczynie. Było to w pewnym sensie doświadczenie. Domyślał się, że owy Shinsuke doszedł do tego co teraz posiada w znacznie dłuższym czasie niż 3 dni. Ciekaw był jak osoba tak dumna ze swoich dokonań, tak chwaląca się tym co ma zareaguje na taką zniewagę. Ostatecznie możliwe, że uważa się za lepszego od dziewczyny tym, że posiada moc. Shinozuka bacznie obserwował jaka nastąpi reakcja ze strony Shinsuke.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sro 10 Kwi 2013 - 22:08

Misaki uśmiechnęła się do Isao przyjaźnie, podczas, gdy Shinsuke obdarzył go podejrzliwym spojrzeniem. Czyżby zorientował się, że w pobliżu czai się rywal do niewieściego serca?
- To wszystko zależy od Inji-sama. On decyduje kiedy stajemy się godni - rzekł pouczająco. Zrobił przy tym ważną minę, jakby chciał pokazać, że to on tu jest najbardziej zorientowany w tej całej historii z duszami i nadprzyrodzonymi mocami.
Widać było, że nie ma zamiaru pozwolić, aby to Isao wyszedł tu na lepszego. Cóż, kobiety czasem nawet nieświadomie dopingowały mężczyzn do dziwnych zachowań.

Słonko świeciło mocno... za mocno, a Inja z radością skierował ku niemu swoją pokrytą siatką zmarszczek twarz.
- Kolejna dusza ocalona, jednak, jak wiele ich jeszcze zagubionych błąka się po świecie, do którego już nie przynależą... Narażone na ataki zamaskowanych bestii, tylko my możemy je ocalić i wskazać właściwą drogę
W głosie Inji dźwięczał smutek. Los dusz naprawdę zdawał się leżeć mu na sercu.
- Wieczorem odbędę jeszcze patrol - wyrwał się Shinsuke. - Potowarzyszysz mi Misaki? - zwrócił się z zapałem do dziewczyny, która podrapała się z zakłopotaniem po głowie.
- Sama nie wiem... miałam się dzisiaj zaopiekować siostrą.
- Bez obaw moje dziecko. - Uspokoił ją Inja. - Nie możesz zaniedbywać swoich najbliższych... Shinsuke pójdź do Teo i razem udajcie się do poszukiwania. Możesz też zaprosić naszego nowego znajomego jeśli oczywiście ma czas i ochotę.
Inja uśmiechnął się łaskawie do Isao, podczas, gdy Shinsuke zerknął na niego nieufnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Czw 11 Kwi 2013 - 17:28

- Skoro tak sądzisz... Powiedział z pobłażliwym uśmiechem w stronę Shinsuke. Test się udał. Daleko mu do jednostki wybitnej, do romantyka. Ma ego niczym balon napompowane do granic możliwości. Nie dosyć, że rozpycha gumę w każdą stronę zwracając na siebie uwagę nie tylko tym, ale jeszcze żarówiastym czerwonym kolorem to jeszcze wystarczy lekkie ukłucie, a wybucha. Ten chłopak ma się za niesamowitego. Ludzie, jednak z takim rodzajem mniemania o sobie z reguły tak naprawdę tym ukrywają słabą osobowość i małą ilość prawdziwych, rzeczywistych zasług. Popatrzmy dalej. Kolejnej części dialogu słuchał bez żadnych wielkich reakcji do czasu kiedy nie doszedł do pewnego światłego wniosku. Zaraz, zaraz do cholery. Te dwa gnojki psują mi moją randkę. Toć już zgodziła się ze mną iść na kawę! Jako człowiek starający się dbać o swoje interesy Isao postanowił oczywiście powiedzieć im, że dziewczyna już jest zajęta. Oczywiście Shinozuka będąc przekonanym o nieskalanym złem charakterze Misaki był pewien, że tak naprawdę dziewczyna nie chciała opikoewać się siostrą tylko w rzeczywistości pójść na umówiony spacer z Isao. Ten, więc uśmiechnął się rzeczowo, odchrząknął dwa razy, by zwrócić na siebie uwagę i powiedział:
- Panowie jesteście zbyt napastliwi. Z tego co rozmawiałem z Misaki-san to już jest umówiona. Oczywiście może zmienić ustalone plany, ale wypadałoby spytać wpierw damę o zdanie nim się cokolwiek w stosunku do niej wymyśli. Następnie spojrzał na Misaki wzrokiem pytającym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sob 13 Kwi 2013 - 13:47

- Mhmm... - wybąkała jedynie Misami. Policzki miała zroszone delikatnym rumieńcem, jakby w mowie Isao coś ją zawstydziło. Może dlatego, że nazwał ją damą? Jak już wcześniej zostało wspomniane dzisiejsze dziewczęta nie były przyzwyczajone do takich eleganckich zwrotów używanych względem nich.
- Idźcie już moje dzieci, idźcie - odezwał się delikatnie Inja. - Dużo dobrego dzisiaj zrobiliście i teraz czas na odpoczynek.
Staruszek usiadł na pniaku i ujął w dłoń patyk, na którym ostała się jeszcze jedna rybka. Zaraz zresztą zaczął ją nadgryzać.
- W takim razie do jutra, mistrzu - rzucił Shinsuke i szybko znalazł się obok Misaki. - Chodźmy szybko w takim razie, bo jeszcze autobus nam ucieknie.
Nie czekając na odpowiedź dziewczyny chwycił ją delikatnie za rękę i pociągnął za sobą. Spieszyło mu się, ale raczej nie na autobus tylko na to, aby jak najszybciej odciągnąć koleżankę od Isao.
Misaki odwróciła głowę i spojrzała na chłopaka.
- Idziesz, Isao - kun?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Sob 13 Kwi 2013 - 17:10

Wal się. Nie jestem Twoim dzieckiem. Pomyślał mimowolnie Isao po pożegnaniu się Inji.
- Do widzenia. Powiedział wstając. Szczerze powiedziawszy ta postać była dla niego dziwna, jednak z pozytywnym sensie. Wydawał się tajemniczym, indywidualistą, którego wielki plan zrzesza ludzi nieświadomych prawdziwemu celu. Dla romantycznej duszy Isao było to coś pięknego. Marzył, że kiedyś znajdzie się w tak pięknej sytuacji. Z tych miłych sercu rozważań Shinozuke szybko wyrwał Shinsuke. Ejj! Co Ty odwalasz gnojku! Nie targaj jej, bo urwę Ci jaja!
- Puść ją fiucie! Nie mówiłem Ci przypadkiem przed chwilą czegoś o napastliwości i pytania pięknych dam o zdanie zanim się coś zrobi? Gdzie Ty się kultury uczyłeś? W celi śmierci? Spytał oskarżycielsko z nutą sarkazmu na koniec. Nie mógł się po prostu powstrzymać. [i]Ty gnojku nie chcesz ze mną zadzierać! To jest moja bogini! Wybierz sobie swoją.[/b]
- Tak, chętnie się z Tobą zabiorę. Odpowiedział natomiast Misaki odnośnie jej pytania. Otrzepał sobie tył marynarki na w razie gdyby ubrudził się, jednak od tego pnia i skierował się w stronę dwójki z sekty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nawiedzony Las   Today at 8:29

Powrót do góry Go down
 
Nawiedzony Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs