IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kwatera Aki Daichi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 10:21

Kwatera jest "wciśnięta" pomiędzy dwie ogromne posiadłości.

Z ZEWNĄTRZ:
Z zewnątrz jest to dość stary dom, z przeciekającym gdzieniegdzie dachem. Wysoka, lecz równo przycięta trawa wskazuje, że właściciel od czasu do czasu coś przy niej robi. Z tyłu domu znajduje się niewielki ganek, oraz kawałek ziemi do uprawy ziół. Do wejścia prowadzi wydeptana ścieżka. Cała działka otoczona jest niskim, prostym, drewnianym płotem. Ozdobnym, akcentem, lecz nieco postarzającym włości, są pnącza, które można podziwiać rozciągnięte po ścianach. Na terenie wokół znajduję się także kilka starych drzew. Co dziwne, od zewnątrz nie widać prawie żadnych okien, którymi światło mogłoby dostawać się do środka. Byle jak wbita tabliczka z napisem "Aki Daichi" przy początku ścieżki świadczy o lenistwie właściciela.

WEWNĄTRZ:
Kwatera jest podzielona na pięć części. Wąski, lecz przytulny przedsionek, przyozdobiony kilkoma drzewkami bonzai. Łazienkę, niewielka, lecz mieszczącą wszystko co trzeba. I Dwie części sypialne. Dla gości, prawie nigdy nie używana, oraz dla właściciela z wydzielonym aneksem kuchennym. Obie części są wyłożone matami. Ponadto w części dla właściciela znajduje się stoliczek przeznaczony na spożywanie posiłków, dwie szafki, jedna na ubrania, druga na inne rzeczy, oraz prowizoryczny stojaczek na przyszłą katanę. Wszystkie pomieszczenia są od siebie odgrodzone w tradycyjny sposób. Ponadto, okazuje się, że okna są tylko zasłonięte więc w razie potrzeby, dostęp światła jest swobodny. Jeżeli komuś zachciałoby się spojrzeć na sufit, mógłby dojrzeć prosty system zbierający wodę z miejsc, w których dach przecieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 13:04

Nadszedł poranek, oczywiście nie wiedziałeś o tym gdyż twoje okna były zasłonięte.. A ty spałeś w najlepsze. Dzień wcześniej zużyłeś całkiem sporo energii, trenując kidou, wiec teraz musiałeś odpocząć...

Do akademii uczęszczałeś zaledwie tydzień, w uwagi na to że posiadałeś spore pokłady Ray trafiłeś do najlepszej klasy, nie zdążyłeś jeszcze znaleźć sobie żadnych przyjaciół i żadnych wrogów, wiedziałeś tylko jedno... Nie warto spóźniać się na wykłady teoretyczne, nauczyciel z nich był naprawdę ostry.

Obudziłeś się.. Oczywiście nie wiedziałeś o tym że zapałeś dobrą godzinę na lekcje, a plan dnia miałeś porosty - 3 godziny wykładów teoretycznych, potem pół godzinna przerwa, półtorej godziny kidou, znów przerwa i półtorej godziny walki wręcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 13:10

Otworzyłem okno i spojrzałem na dwór.
- Nie to nie możliwe - powiedziałem do siebie przerażony. Czym prędzej pobiegłem do łazienki i się umyłem. Myślałem gorączkowo nad tym co powiem... Szybko ubrałem się w szkolny uniform i pobiegłem w stronę akademii... na szczęście przynajmniej rozkładu sali i planu zajęć nauczyłem się na pamięć tak więc bez problemów dotarłem do sali. Wahałem się przez chwilę, lecz stwierdziłem, że lepiej się spóźnić, niż w ogóle nie przyjść. Tak więc zapukałem i wkroczyłem do sali zły na siebie i mówiąc do siebie "Nigdy więcej nie zamknę tego przeklętego okna"...
- Summimasen sensei - powiedziałem na wstępie - Mam nadzieję, że będę mógł jakoś naprawić ten "wypadek"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 14:00

Cóż to co zobaczyłeś było... Dziwne, wykładowca trzymał właśnie jednego ucznia prawą ręką, jego silna, spora dłoń zaciśnięta była na twarzy ucznia. Nogi chłopaka dzieliło od ziemi jakieś 30 centymetrów - JEŚLI GADASZ TO POWINIENEŚ ZNAĆ CAŁY MATERIAŁ.... JUTRO CIE PRZEPYTAM I ZA KAŻDE PYTANIE NA JAKIE NIE ODPOWIESZ ROBISZ KÓŁKO WOKÓŁ CAŁEGO SERETAI... ŻABKAMI ! - W tym momencie puścił przerażonego chłopaka, ten momentalnie upadł na kolana, dyszał ze strachu... Wtedy wykładowca zwrócił swoją uwagę na Ciebie. Skrzywił się paskudnie, po czym to ruszył wolno w twoim kierunku silnie kulejąc na lewą nogę - zbliżał się powoli i sukcesywnie... - kim jesteś chłopcze... ? - Jego głos był Pełen... Chęci mordu ?


Nauczyciel -- > http://bleach.iowoi.org/npc-f55/nauczyciele-akademii-t619.htm - Tathonou Zori
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 14:12

- Nazywam się Aki Daichi sensei - powiedziałem nieco wystraszony - Zdaje mi się, że jestem uczniem tej klasy i mam nadzieję, że jakoś naprawię błąd spóźnienia się... Obcuję, że to się nie powtórzy!
Czekałem na reakcję nauczyciel ciągle będąc w pozycji przepraszającej. Miałem nadzieję, że nie będzie tak jak z Tym chłopakiem... I zdecydowaniu musiałem sobie zanotować, że na tego nauczyciela trzeba uważać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 14:48

W końcu podszedł, stanął przed tobą po czym to złapał Cie za głowę silnie, czułeś że za moment może Ci eksplodować czaszka. Podniósł Cie nieco i przysunął do siebie - Ja też obiecuje że więcej się nie spóźnisz... A teraz ŻABKI wokół akademii... JUŻ ! - Puścił Cie, upadłeś, nie byłeś stanie złapać równowagi, wiec stłukłeś sobie tyłek... Nauczyciel palcem wskazał Ci wyjście - Wróć jak już zrobisz.. A tylko spróbuj spróbuj mnie oszukać...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 16:49

Jako, że wprawiło mnie w to jeszcze gorszy nastrój miałem ochotę następnym razem coś powiedzieć... Ale stwierdziłem, że nie ma sensu się kłócić w tej chwili i pogarszać swojej sytuacji... W myślach od razu stworzył mi się tekst "Facet, który nie potrafi radzić sobie z sobą, to jakim cudem ma sobie poradzić z uczniami... Niewyżyty grzyb..."
- Tak jest sensei... - odpowiedziałem, po czym wyszedłem z sali i rozpocząłem zadanie... Przez całą drogę myślałem sobie "Nie poddam się takiemu grzybowi, który nie jest w stanie się uporać z własnym życiem... Los kopie Cię w d**e, to następnym razem tak się ustaw, żeby sobie palca złamał" Tak więc robiłem te przeklęty żaby i po jakimś czasie wróciłem na salę... Kiedy zobaczyłem senseia w umysle powstał mi obraz, w którym szatkuję go na kawałeczki tępym nożem, a oczy wydłubuje łyżeczką... Tak to była przyjemna myśl...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 17:08

Bacząc na niewielką wytrzymałość twojej osoby wróciłeś do sali ledwo żywy, w głowie ci się kręciło, było Ci duszno.. dyszałeś. Wykładowca spojrzał tylko na Ciebie wyraźnie nie zadowolony, po czym to wskazał Ci miejsce.

Poszedłeś tam słaniając się na nogach, było to twoje zwykłe miejsce na wykładach. Po prawej miałeś niską ciemnowłosa, jednak ładną dziewczynę o dużych niebieskich oczach, próbowała flirtować na wykładach, z chłopakiem który siedział po twojej lewicy, niemniej miedzy innymi przez ciebie miała z tym problemy. Chłopak miał krótkie, jasne włosy i brązowe oczy, zawsze słuchał wykładowcy, gdyby ktoś był niemiły nazwał by go lizusem.

W pewnym momencie dziewczyna przesunęła twoją stronę karteczkę, rumieniła się przy tym, wskazała na chłopca z białymi włosami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 17:14

Zacząłem myśleć co zrobić... Z jednej strony nie uśmiechało mi się robić kolejnej rundki, a z drugiej nie chciałem stawać na drodze miłości [(bleeee)]Zdecydowałem, że jednak najwyżej się jeszcze raz przeskoczę... Wziąłem karteczkę i zasłaniając drugą ręką lekko i nisko rzuciłem w chłopaka...
[Jeśli się udało przemycić]
Kiedy na mnie spojrzał, gestem wskazałem na dziewczynę...
[Jeśli się nie udało]
To trudno...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 17:33

Nauczyciel patrzył w twoją stronę, jednak wydawało się że nie zauważył tego co się stało.. zaczął się przechadzać między uczniami, marudząc jakie z was łamagi. Chodził przez moment po kolejnych rzędach za uczniami sprawdzając co notują i co robią... Ciarki Cie przeszły kiedy stanął za tobą. Chwile później dotknął twojej potylicy palcem wskazującym i tym swoim szorstkim tonem głosu rzekł - Shou - Chwile później twoja głowa została odepchnięta i przywaliłeś głową w blat... Krew pociekła ci z nosa, widziałeś kolorowe i czarne plamy przed oczami.

- Jak śmiesz nie uważać i podawać JAKIEŚ karteczki kiedy ja mówię... ? - Było to oczywiście pytanie retoryczne, wyrwał kartkę twojemu "koledze" po lewej, otworzył ją i przeczytał na głos - Ashura, czy umówisz się dziś ze mną wieczorem ? Jeśli taj czekam przed lasem - Dziewczyna zaczerwieniła się całkiem ,zresztą jak i biało włosy chłopak, ktoś z tyłu zaczął się śmiać, jednak umilkł natychmiast gdy wykładowca na niego spojrzał, po czym znów wrócił wzrokiem do was - CAŁA TRÓJKA ŻABKI WOKÓŁ AKADEMII... JUŻ ! - Twoi - znajomi wstali od razu, zerkali na cobie, chyba chcieli pomóc Ci wstać i wyjść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 17:45

Udałem, że wstaje po czym skierowałem palec w stronę wykładowcy i wrzasnąłem:
- Bakudou no yon - Hainawa! Widzi pan, mam tego dosyć! To nie jest przekazywanie wiedzy, tylko mobing! Mam zamiar panu szczerze powiedzieć co o tym wszystkim sądzę i guzik mnie obchodzi jakie konsekwencje to da, ale swojego honoru bronić będę, więc nikt nie będzie mną tak pomiatał! To już jest walka o honor i jestem w stanie poświęcić życie, a to że Pan nie jest w stanie zapanować nad swoim i nie jest w stanie zrozumieć, że walka nie ogranicza się od likwidowania kolejnych wrogów, to Pana sprawa! Walka to coś więcej i można walczyć na wiele sposobów! Pan został wysłany do walki nie przeciw nam, ale z nami poprzez przekazanie nam wiedzy! To co dzisiaj zostało zaprezentowane jest nieadekwatne do sytuacji! Jak pan nie umie się pogodzić z losem i tak upaść to Pana sprawa, ale to nie jest powód do podejmowania prób zniszczeni życia komu innemu! I w żadnym wypadku nie cofnę swych słów, gdyż to jest już kwestią honoru! Więc proszę przemyśleć moje słowa!
Wściekłość dodała mi tyle sił, że wybiegłem z sali... Oczywiście przed wejściem, zdjąłem moje bakudou...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 17:54

Gdy zacząłeś inkarnację wykładowca złapał Cie za szczeka i podniósł uniemożliwiając ci przy tym dalszą inkarnacje i wypowiedzenie swojego monologu. W sumie takiej rekcji można by się spodziewać po 3 oficerze.
- Myślisz że jesteś dobry w kidou ? To ja Ci powiem, nic nie umiesz mała gnido – Twoja próba chyba go rozłościła dodatkowo, o ile w ogóle było to możliwe – Wyy... Wy już biegać – wrzasnął na przerażonych uczniów którzy po prostu wybiegli z Sali... Tu wykładowca wrócił wzrokiem do Ciebie – Chcesz dowieść swojej siły ?! CHCESZ ?! Wiec po lekcjach wyzywam Cie na pojedynek... PRZYJDE PO CIEBIE – Postawił Cie, po czym to wskazał na wyjście – a teraz marsz... Masz okrążenie do zrobienia. Od ciosu i od wcześniejszego zmęczenia już teraz kręciło Ci się w głowie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 10 Lip 2009 - 18:41

- Niechaj i tak będzie - powiedziałem usilnie starając się zachować godność... Tak więc trzymany przez złość i frustracje, oraz inne uczucia, wyszedłem z sali i rozpocząłem ćwiczenie... Podczas jego wykonywania starałem się nie myśleć o bólu, tylko skoncentrować się i zgłębić w sobie... Wszystko zaczęło ze mnie schodzić i powoli wracał spokój... Starałem się poprzez częściową medytację zapomnieć o bólu i sięgnąć głęboko do pokładów sił mojego umysłu, w końcu moją maksymą jest "Umysł jest początkiem wszystkiego"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 11 Lip 2009 - 8:40

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Wto 28 Lip 2009 - 12:48

(dodaj dobie do 60, oraz +1 wyta)

Poranne lenienie się i pożywanie zajęło Ci dobre pół godziny... Dopiero dziś czułeś jak przy każdym ruchu mięsnie uwalniają ból, to nie było przyjemne... Jednak wiedziałeś, że skoro boli to morderczy „trening” coś dał. Twojemu brzuchowi było wyraźnie mało po tych „resztkach”, jednak będzie musiało mu wystarczyć póki nie napadniesz na przykład stołówki w akademii...

Medytacje zajęły Ci nieco ponad godzinę... Faktycznie trudno było Ci manipulować swoim strumieniem, z trudem dawałeś radę się wspinać, jednak cudem udawało Ci się od czasu do czasu złapać kolejnego wystającego kamienia i podnieść się wyżej... bywało jednak iż co jakiś czas spadałeś w dół i musiałeś zaczynać od początku bądź jakiegoś wcześniejszego momentu.

Po jakiś czasie porzuciłeś jednak medytacje, wstałeś przemyłeś się no przebrałeś w uniform w szkolny, dopiero wtedy wyszedłeś z domu i ruszyłeś ku swojemu celowi. Powietrze o tej porze było niezwykle orzeźwiające, wesoło świergotające ptaszki uprzyjemniały Ci drogę.

Jakieś pół godziny później staniałeś przed rozwartą bramą akademii... Sama brana była wykonana niezwykle kunsztownie, twarde drewno, którym obito blachę sprawiało że owe wrota były wytrzymałe... Dodatkowo kamienne mury sprawiały wrażanie solidnych, jak by nie patrzeć akademia była ważnym miejscem w SS.

Z oddali dostrzegłeś jak nauczyciel Hakudy podpija sobie coś z czarki, co jakiś czas zerkał w niebo i uśmiechał się. Najpewniej nie dostrzegł Ciebie.


http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/plac-gwny-t256-180.htm - pisz tu



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 8 Sie 2009 - 11:33

Dziwny stan zapewne byłby możliwi do osiągnięcia gdybyś miał pod ręką ziemskiego zioła bądź innego cholerstwa... No i nie był tak piekielnie zmęczony. Ciemność szybko cię pochłonęła, tak że nie wiedziałeś nawet kiedy zasnąłeś - czy na stojąco czy na siedząco... I twój umysł był chyba zbyt zmęczony aby śnić, a przynajmniej tak mogło Ci się wydawać.

Obudziłeś się rano, jak się okazało przy stole, leżałeś na ziemi, na tobie zaś ryż który konsumowałeś na kolacje... Oprócz tego że twoje ciało ze zmęcznia, zakwasów i bólów po ciosach odmawiało posłuszeństwa to jeszcze byłeś cholernie głodny.

Dziś czekał Cie wyjątkowo ciężki dzień 4 godziny wykładów z Zorim, przerwa półgodzinna, później 2 godziny ćwiczeń ogólnosprawnościowych i 2 godziny kidou, dziś na świeżym powietrzu...

(zregeneruj sobie 30 ray i 10 ptk życia)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 8 Sie 2009 - 12:22

- Cholera - powiedziałem do siebie. Nie chciało mi się rusza, al cóż nie miałem wyboru. Wstałem i poszedłem zmienić ubranie jak i się obmyć. Wszystkie czynności przychodziły mi z trudem w wyniku potężnego zmęczenia. Kiedy właśnie zabierałem się do miseczki ryżu, której wczoraj nie dojadłem, organizm stwierdził, że mu nic nie pasuje, przez co ziewnąłem potężnie. Mimo wszystko dojadłem porcję ryżu, aby jakoś zapchać wredny żołądek. Na oko do wykładów zostały jakieś dwie godziny. Stwierdziłem, że lepiej nie iść spać, bo to może się źle skończyć. Tak więc wziąłem jeden z ciężkich tomów, traktujący o reiatsu i wyszedłem na zewnątrz. Usiadłem w jakimś oświetlonym miejscu, aby nie stracić rachuby czasu i począłem czytać. Dobrze, że nie będę musiał ich dzisiaj brać ze sobą. Ta myśl była niezwykle pocieszająca. Miałem też straszliwą nadzieję, że na lekcjach kidou nie będziemy robić czegoś wyczerpującego, bo jakoś nie miałem wątpliwości, że i w tym dniu ktoś będzie chciał mi utrudnić życie. Jednakże odłożyłem rozważania o najbliższej przyszłości, gdyż co ma być to będzie. Skupiłem się bardziej na pilnowaniu czasu i czytaniu. Tom byłby niezwykle interesujący, gdyby nie był pisany w większości specjalistyczną terminologią. Na szczęście nie była ona na tyle specjalistyczne, żebym nie mógł zrozumieć. W księdze opisane były między innymi techniki ulepszonej medytacji, jak i inne ciekawe porady oraz wskazówki. Kiedy zauważyłem, że do zajęć pozostało mi jeszcze 30 minut, wstałem schowałem tom w domu, po czym wyszedłem i udałem się do akademii. Wszystko mnie bolało, ale nieporównywalnie mniej niż wczoraj wieczorem. Nie mogłem się doczekać kiedy zyskam jakiś dzień wolny, aby sobie odpocząć i samemu przeprowadzić trening, raczej dostosowany do moich możliwości...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 8 Sie 2009 - 14:32

(Aki pozwól mi określić jaka wiedza zawarta jest w księdze : D )

Ryż był już zimny i ta jedna niecałą miseczka to było stanowczo za mało... Ale zawsze możesz napaść na stołówkę w akademii i skonsumować za dramo bardziej odpowiednią dla siebie ilość pokarmu.

Wyszedłeś na zewnątrz, jak się okazało dziś pogoda byłą gorsza niż wczoraj - w oddali widziałeś burzowe chmury, oby nie padało jak będziesz miał zajęcia na zewnątrz... to by mogło być nieprzyjemne. Westchnąłeś cicho, przetarłeś zmęczone oczy o ciężkich powiekach i zacząłeś czytać.. Cóż pomijając fakt że lektura była niezwykle... Nudna to niewiele się z niej dowiedziałeś, a jeśli były w niej zawarta jakieś ciekawe informacje, to terminy których użyto były na razie dla ciebie zbyt... skomplikowane. Najpewniej była by to dobra lektura kiedy będziesz już nieco więcej wiedział o otaczającym świcie...

Udało Ci się wychwycić jednak kilka informacji na temat treningu, głównie mówiły one o częstej praktyce w używaniu energii, niektóre też jednak wspominały o rożnych rodzajach medytacji, była opisana też metoda której sam używałeś - ta z jeziorem.

Czytałeś i czytałeś... I nagle uświadomiłeś sobie że trzeba się zbierać do szkoły. Zaniosłeś książkę do domu, odłożyłeś ją i udałeś się w stronę akademii. Nie wiedziałeś ile dokładnie czasu zeszło Ci na lekturze... Z daleka widziałeś jak uczniowie stali na placu głównym, co oznaczało że zajęcia chyba się jeszcze nie rozpoczęły... Miałeś jeszcze kawałek, ale byłeś zbyt zmęczony aby się śpieszyć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 8 Sie 2009 - 16:29

Mimo wszystko zmusiłem się, żeby choć nieco przyspieszyć. Kiedy znalazłem już się w pobliżu, jeszcze bardziej przyspieszyłem, czując jednocześnie ból wszystkich kończynach. Jakoś dotarłem do miejsca przeznaczenia i przypuszczalnie mojego grobowca. Wszedłem gotowy na najokropniejsze rzeczy jakie podpowiadała mi wyobraźnia... Nie mogło być dobrze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sro 2 Wrz 2009 - 14:51

Pospiesznie wróciłem do domu i odłożyłem opasłe tomisko. Chwile potem skierowałem się ku łazięce i się obmyłem. Na kąpiel przyjdzie czas po kolacji. Tak wiec następnym celem było schronienie mojej żywności, z którego to wygrzebałem jakąś nieszczęsną porcję i szybko ją pochłonąłem. Po chwil zacząłem rozmyśla o dniu dzisiejszym, zaś kiedy już przyłapałem się na tym, że przysypiam poszedłem porządnie się umyć, a kiedy i to już skończyłem skierowałem się ku sypialni. Tam położyłem się i dość szybko zasnąłem. Śniło mi się, że jestem w swoim świecie i znów słyszę czyiś głos. Nie potrafiłem rozróżnić poszczególnych słów, lecz wydawało mi się, że ten głos zadaje pytanie i należy do tego kogoś kto mnie obserwuje. Nie był to zbyt normalny stan, lecz ja zawsze nie byłem normalny więc mi to nie przeszkadzało. Nawet nie podjąłem się próby odpowiedzenia, w końcu po co... Czekało mnie dużo zadań to co będę się przejmował jakimś głosikiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 4 Wrz 2009 - 16:18

Powróciłeś do domu, wykonałeś wszystkie czynności po czym to położyłeś się spać, przyjemna ciemność ogarnęła Cie całkowaniem szybko... Ujęła Ci wszelakich bólów, ujęła ci niepotrzebnych myśli..

Następnie dni w szkole mijały, Kilkanaście razy obierało Ci się od Zoriego co nie było nowością, rudy szlachcic wciągnął Cie w sporo bójek, wyraźnie nie nie lubił twojej osób. Udało Ci się opanować kidou leczące na poziomie podstawowym, również kilka nowych zaklęć (dobrze sobie trzy, max poziom 25) .
(odnów sobie wszytko i napisz co robiłeś przez 3 lata, masz też 3 wolnych punktów do statów, rozwiń jak chcesz byle by pasowały do tego co robiłeś przez 3 lata)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Wto 15 Wrz 2009 - 18:41

Kolejne dni i tygodnie mijały na nużącej nauce połączonej z ćwiczeniami i innymi zajęciami. Jak zawsze zdarzało się mi spóźniać, więc i nie ubywało kar od Zoriego-sensei. Kilka kolejnych bójek z szlachcicem później nauczyłem się skutecznie go omijać i unikać, jeżeli tylko miałem odpowiednią ilość informacji. Moja znajomość z koleżanką z klasy zdawała się być coraz lepsza i w zasadzie mógłbym powiedzieć, że była to już przyjaźń. W niedługim czasie zaprzyjaźniłem się także z kilkom jej znajomymi. W wolnych chwilach między kolejnymi partiami nauki i ćwiczeń, kiedy to jeszcze miałem jakieś siły poświęcałem się treningom nad moim reiatsu, jak również starałem się poprawić moją szybkość. Kolejne treningi przybliżały mnie do mojego celu. Oczywiście nadal szkoliłem się u szkolnej pielęgniarki, przez co poprawiała się moja zdolność panowania nad energią, którą posiadałem. Pomagały w tym też ćwiczenia nad poznanymi kidou, Bakudou #6, Bakudou #23 jak i Hadou #19. Wszystkie były trudne do opanowania, a ja dążyłem do perfekcji…

Mijały miesiące, pory roku zmieniały się, aż pewnego jesiennego wieczoru, kiedy to medytowałem stało się coś niezwykłego. Kiedy wchodziłem to coraz wyżej i wyżej, znów poczułem, że ktoś mnie obserwuje. Lecz tym razem ujrzałem coś. Było to coś jasnego, tak jasnego, że nie byłem w stanie rozróżnić kształtów. Usłyszałem tedy głos wydobywający się z tegoż obiektu:
-Przyj naprzód młodzieńcze. Wiedz, że zawsze będę Ci towarzyszył, więc gdy będziesz potrzebował przyjaciela pomyśl o mnie. Być może nie będę Ci w stanie odpowiedzieć, lecz zawsze będzie Ci lżej. I nie zapominaj o swym celu, abyś nie zatracił tego, co narodziło się w Tobie, a czego świadom nie jesteś.
W ten czas istota zanikła. Napełniło mnie to zdumieniem i jednocześnie uświadomiłem sobie, że pośród tych wszystkich zdarzeń zapomniałem o mym celu. Nie chciałem strącić tego co zyskałem, więc nie przesadzałem, lecz dzięki temu zdarzeniu uświadomiłem sobie, że przestałem się starać, przez co zacząłem wkładać jeszcze większy wysiłek w to co robiłem, ażeby stać się silniejszym, z tylko mi znanych powodów.

Kiedy zyskałem jakiś dzień wolny skierowałem się ku terenom za Rokungai, gdzie to odwiedziłem grób mojego mistrza. W zabrany ze sobą słoiczek wziąłem nieco ziemi, po czym utworzyłem ołtarzyk na cześć jego pamięci. Miejsce, które na to przeznaczyłem było dobrze widoczne dla mnie, więc nigdy nie zapominałem o powodzie, dla którego tu trafiłem. W połowie 2 roku od dnia, w którym podjąłem się nauki leczenia, krótko, ale znów usłyszałem tego ducha. Wspomniał on o kilku sprawach dotyczących reiatsu, po czym ucichł. Stwierdziłem, że musze dowiedzieć się co się dzieje więc oprócz treningów w chwilach wytchnienia chadzałem do biblioteki i czytałem działa wielkich, jak i tych mniej znanych autorów. Zdobywałem wiedzę, lecz nie mogłem znaleźć nic na interesujący mnie temat. Me poszukiwania trwały w przerwach między nauką i treningami i tak minęły już 3 lata…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Czw 17 Wrz 2009 - 20:10

(Aki moja bardzo gorąca prośba, nawet jak opisujesz perspektywę czasu nie pisz rzeczy które należą do mnie - zana jak dla mnie jeszcze nie zdobyłeś i będzie miał, o ile dożyjesz, przygodę... Tyle ode mnie i dziękuje )

Śniły Ci się różne rzeczy, ale jak wiadomo ludziom zawsze śniły się różne rzeczy, od wspinaczek i gadających ludzi, po byt motylka albo kupy na chodniku - różne fetysze. Sny najpewniej nie miały na ciebie żadnego wpływu, bo przecież zwykle się o nich całkiem szybko zapomina.

Gy byłeś na cmentarzu nie usłyszałeś nikogo, od był to kolejny spacer jak inne... Wieczorem powróciłeś do swojego domostwa ze świadomością iż jutro czeka Cie test w świecie żywych, jutro też mieli dać Ci bezimienną katanę, która miała być twoją bronią podczas testu... Czułeś też że twój żołądek jest pusty i bardzo domaga się DUŻEJ porcji jedzenia. byłeś też dosyć zmęczony, w końcu przez ostanie dni zostałeś wymęczony przez Zoriego, nauczyciela hakudy i nauczyciela od kidou przez to twoje mięśnie standardowo Cie bolały.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 20 Wrz 2009 - 15:40

[To najmocniej przepraszam... Jak coś zawsze mogłem edytować...]
Ze względu na to wszystko stwierdziłem, że dobrze by było coś zjeść, lecz najpierw oporządziłem się w łazience. Kiedy już skończyłem rozejrzałem się po domku. Oczywiście nic nowego nie doszło, a moje zapasy jedzenie były na wykończeniu. Nie miałem większego wyboru, oczywiście zjadłem to co było, lecz z całą pewnością musiałem zrobić zakupy. Przemyślawszy wszystko ułożyłem sobie w głowie listę zakupów i jeszcze raz spojrzałem na pomieszczenie. Zastanawiałem się co też dzisiaj miałem zrobić, a przez ten długi czas spędzony na nauce wiedziałem, że pracy nigdy nie ma mało. Zawsze było coś do zrobienia, tylko pytanie kiedy. Cały czas rozmyślając o planach na dzisiaj powoli kierowałem się do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 21 Wrz 2009 - 15:45

[akcja nie będzie działa się tu, jednak wykorzystamy ten temat.]
[PS. luz, ale nie pasuje mi to co powedziałtwój ZP do tego co wymyśliłam :P]


Przygotowania do wyjścia zajęły Ci trochę czasu, niemniej higiena jak wiadomo była raczej potrzebna, tak samo jak i jedzenie.
Po pewnym czasie całkiem przyjemnego spaceru, któremu towarzyszył świergot ptaszków znalazłeś się na placu głównym akademii, zebrali się tu niemal wszyscy uczniowie z twojej klasy, panował niezły chaos...
Stanąłeś gdzieś z boku szukając jakiś bardziej znajomych ci osób... Dostrzegłeś Zori-san, Mito-san oraz kobietę która często odwiedzała waszą szkołę. była to 7 oficer piątego oddziału

Kobieta chyba często bywała w świecie żwycych bo przy odzieniu nosiła wiele ludzkich ozdób. Nie wiedziałeś jak ma na imię, mogłeś jednak wiedzieć że to ona organizuje wypad do świata żywych.

Stanęła na niewielkim podeście (gdyż była niska), po czym to gwizdnęła, większość istot się uciszyła, resztę brutalnie uciszył Zori.
- Witam uczniów najlepszych klas ! Dziś odbędzie się wasz wyjątkowo test w świecie ludzi... Szybko dobierzcie się w trójki !



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Pon 21 Wrz 2009 - 17:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 21 Wrz 2009 - 16:24

Rozejrzałem się szukając mojej koleżanki ( jakbyś mogła to zdradź jej imię ;]). Kiedy już ją odnalazłem skierowałem się szybko w jej stronę. Zauważyłem, że już ktoś koło niej stał, lecz była to jedna osoba więc nie przeszkadzało mi to. A więc w końcu test... Zacząłem się nieco stresować, ale wiedziałem, że akademia dość dobrze przygotowywała mnie do dzisiejszego dnia, więc powinienem sobie poradzić. Miałem tylko nadzieję, że starczy mi energii duchowej, a poza tym nie walczę sam więc jest to dość optymistyczna wizja. Oczywiście już wyobrażałem sobie jakiego to potwornego przeciwnika dadzą nam do pokonania, lecz właśnie po to zostałem shinigami. Powoli budziła się we mnie długo tłumiona chęć zemsty, jednakże nie było to w stanie dorównać żądzy krwi u pewnych osób. W końcu podszedłem do przyjaciółki.
- Witam, jak się czujecie? Może macie jeszcze jedno wolne miejsce?
Wyczekiwałem w napięciu na odpowiedź...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 21 Wrz 2009 - 17:29

Rei Masuko, twoja przyjaciółka zerknęła na Ciebie i zaczerwieniła się lekko, jak zawsze wyglądała dosyć olśniewająco. Mimo tego że znaliście się już kilka dobrych lat ta wciąż wydawała się być niepewna i wstydliwa, ale ona była po prostu nieśmiała - O... Aki ! Witaj. Jasne że możesz... Są nawet dwa miejsca - uśmiechnęła się nieco głupkowato - już się bałam że nikt nie będzie chciał być w tej drożynie co ja...

Trójki zaczęły się zbierać a wy wciąż trwaliście we dwoje szukając jakiś znajomych, niestety Ci utworzyli już trójki. Gdy wydawało się że nikogo nie znajdziecie, przez tłum zaczęła przepychać się kobieta która organizowała ćwiczenia, trzymała za przedramię rudzielca



Który był twoją zmorą... Tak to był szlachcic który zatruwał Ci życie w akdemi...

Kobieta wypatrywała wyraźnie czegoś, gdy w końcu znalazła wzrokiem waszą parę. Podeszła z chłopakiem i puściła go - Tworzycie drożynę 13... No szybko idzie po ekwipunek ! jazda bo nie mamy czasu ! - Zostawiła was w trójkę... Rudzielec posłał Ci wrogie spojrzenie.
Dziwne że nie był w dróżnie ze swoimi przydupasami, ale jak by się tak zastanowić nie widziałeś ich, chociaż w sumie rozglądałeś się pobierznie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 21 Wrz 2009 - 17:42

- Tak jest! Witam... - odpowiedziałem i skierowałem się leniwie w odpowiednią stronę. Oczywiście obserwowałem szlachcica. Miałem nadzieję, że przełamie swoją niechęć przynajmniej na moment i zda sobie sprawę, że teraz nie ma czasu na dumę, tylko na działanie. Po cichu podzieliłem się moimi przemyśleniami z Rei. Chciałem jeszcze coś powiedzieć, ale powoli dochodziliśmy do stoiska.
- ... i sądzę, że musimy wszystko ustalić teraz... Co o tym myślisz?
Teraz skierowałem swe słowa w stronę szlachcica.
- Prosiłbym Cię o jedno. Zapomnij teraz o swojej dumie. W tym momencie musimy działać wspólnie... To nie jest już współzawodnictwo, lecz misja, co prawda pod okiem doświadczonych osób, ale nie chcesz splamić swój honor przegrywając w tym momencie czyż nie? Myślę, że wystarczy tu kilka zasad. Po pierwsze każdy osłania członka swojego zespołu. To jest najważniejsza zasada i lepiej przestrzegaj jej jeśli chcesz dać sobie radę... Co do reszty myślę, że dowodzić będzie Rei, gdyż jest tu bezstronna i będzie myśleć racjonalnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 21 Wrz 2009 - 18:28

- Słuchaj nie będziesz mi wydawał żadnych rozkazów ty marny psie ! Ja tu dowodzę a ty nie masz nic do gadania ! - Rudzielec całkiem szybko skwitował twoje słowa, chyba nawet nie wysłuchał Cie do końca... Bo po co ? Przecież on jest szlachcicem i wie lepiej ! - Tak zapewne, a świstak siedzi... Spojrzał na dziewczynę która od razu spuściła wzrok i pobladła ze strachu, później na Ciebie.. Warknął i przepchnął się przed wami do stoiska, i odebrał swoją bezimienną katanę, oraz worek na ramię z jedzeniem i mapą, otrzymał także nadajnik który został przypięty przez mężczyznę shinigami z obsługi do jego obi. Taki sam zestaw miesicie dostać wy.

widziałeś że dziewczyna wystarczyła sie mocno, widać bała się podniesionego tonu głosu, nie lubiła go...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 21 Wrz 2009 - 18:41

- Nie przejmuj się, będzie dobrze... Przy nim ingerujemy tylko w sytuacji zagrożenia życia. I weryfikujemy rozkazy własnym umysłem, to może sobie poradzimy... - powiedziałem uśmiechając się. Sam zastanawiałem się jednak czy w ogóle nie zostawić tego zarozumialca na naszą pastwę. Może się nauczy wtedy... Tylko czy damy radę coś takiego zrobić, poza tym musielibyśmy mieć świetne wyczucie. No cóż, może się okazać, że moje umiejętności lecznicze przydadzą się wcześniej niż sądziłem...

Odebrałem swój ekwipunek i skierowałem się do miejsca zgrupowania. Spojrzałem jeszcze raz na przyjaciółkę i powiedziałem:
- Czy już wspominałem, że świetnie wyglądasz? Dasz sobie radę jestem tego pewien i kto wie czy nie będziesz musiała mnie ratować.
Odpowiedziałem pół serio pół żartem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Today at 7:49

Powrót do góry Go down
 
Kwatera Aki Daichi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog