IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kwatera Aki Daichi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Wto 22 Wrz 2009 - 17:34

- Uhhh... Dziękuje Aki - zaczerwieniła się mocno, była to najpewniej reakcja na twoją pochwałę - Nie przesadzaj... Jesteś świetny w kidou - wymamrotała dopiero po chwili, chyba zdała sobie sprawę że jej twarz pochłonął rumieniec, gdyż wstydząc się go zerknęła w kompletnie innym kierunku.

Gdzieś z tłumu wyłonił się Zori, wszyscy rozstępowali się przed nim jak woda przed Mojżeszem... W końcu miał opinie demona w ludzkiej skórze, niemal cała akademia się go bała łącznie z nauczycielami. Co dziwne stanął przed tobą, i wyciągnął w twoja stronę dłoń z niewielką kulką pełna rożnych połączeń niewielkich, przylegających kabelków, oraz z małym guziczkiem i diodką. - Masz... Jak by było gorąco naciśnij i rzuć - Mimo że nauczyciel Cie gnoił jak mało kogo to to jednak chyba nie myślał o tobie aż tak źle - jesteś takim gównem że wole ci to dać... - CHYBA...

Nie czekając na żadne twoje słowo ruszył z powrotem, rzucił tylko - powodzenia

- UWAGA, niech trójki staną obok siebie, będę wywoływać kolejne drożyny - Kobieta znów staneła na podeście, rozglądała się uwaznie po uczniach



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Wto 22 Wrz 2009 - 18:23

Odebrałem kulkę, która przypominała mi coś jakby bombę. Co też dla nas szykowali, że wręczył mi ją... No cóż po słowach, które dodał zorientowałem się, że nie należę, do najsilniejszych osób i cóż, kochany sensei zapewne wątpił czy dam sobie radę, ale im więcej ekwipunku, który jest w stanie utrzymać Nas przy życiu tym lepiej. Nie zwracając uwagi czy słucha rzuciłem jeszcze jakby na wiatr Domo Arigato.

-Mam wrażenie, że chyba zaczynam wyczuwać niuanse w jego charakterze... A dzisiaj chyba jakiegoś nielubianego ucznia zjadł hollow... - powiedziałem do Rei całkiem rozbawiony. Żyjąc z tym nauczycielem powoli zacząłem się przyzwyczajać do jego humorów. Czasami nawet byłem mu wdzięczny, gdyż wiedziałem, że zmusza mnie do pracy, dzięki której z pewnością stanę się silny... Może jego sposób nauczania miał w sobie jakąś głębię... A raczej to zwyczajny stres. Przyjrzałem się wszystkim uważnie, a w szczególności szlachcicowi, który z miną wyrażającą "Za jakie grzechy, daliście mi to gówno w drużynie" stał gdzieś z boku... A może to ja miałem tylko takie wrażenie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sro 23 Wrz 2009 - 15:34

Dziewczyna zeskoczyła całkiem zręcznie z piedestału, ułożyła lekko lewa dłoń na fioletowej rękojeści przeplatanej czarnym rzemykiem - jej palce zacisnęły się mocno, zaś sama dziewczyna po chwili płynnym, błyskawicznie szybkim ruchem wyjęła katanę z pochwy. Katanę trzymała w ręce prawej, cofnęła ją i błyskawicznie pchnęła w powietrze - niewidzialnego przeciwnika, chwile później przekręciła katanę w bok, zaś w powietrzu uformowała się przesuwna ściana, rozwarła się powoli.

- Idziemy do świata żywych... Każda drożyna otrzyma swojego motyla... Macie trzymać się razem, zaś na ziemi MUSICIE słuchać starszych kolegów którzy przygotowali dla was zajęcia -Nie skończyła mówić gdy z zachodu wyłoniła się grupa niebiesko czarnych motyli, po jednym na trzy osoby w drożynie... Nie wiedziałeś skąd motylki wiedziały kto w jakiej jest drożynie, jednak podlatuj ac do was rozdzieliły się bezbłędnie i podleciały do trójek.

Szlachcic uśmiechnął się na widok motyla, zerknął na waszą dwójkę z ukosa - Ja dowodzę, nie słucham sprzeciwów - Rzekł, nie zdołałeś mu jednak odpowiedzieć gdyż wasza drożyna została wywołana... Rudzielec ruszył pierwszy, chwilke po nim Rei.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sro 23 Wrz 2009 - 15:46

- Taaaak jak on dowodzi, to ja mam niepełnosprawny miecz... Nie słucha sprzeciwów... Jak mu wpakuje kilka kidou w łeb to pogadamy... - mówiłem do siebie poirytowany. Ku mojemu zaskoczeniu irytacja wyparła stres i teraz spokojnie przeszedłem przez bramę. Zastanawiałem się co ujrzę po drugiej stronie, ale bardziej się martwiłem jak Rei sobie poradzi... W końcu z moimi umiejętnościami, jestem tylko jednostką wsparcia...

Z głową oderwaną od rzeczywistości stawiałem kolejne kroki i nie zwróciłem uwagi na to co się działo dookoła, lecz po chwili wróciłem myślami do rzeczywistości... Dokładnie się rozejrzałem dookoła, ale nie sądziłem, że teraz coś będzie mi grozić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sro 14 Paź 2009 - 18:01

W końcu po leniwym przebieraniu kończynami trafiłem do siebie. Rozejrzałem się po domu. Mała warstwa kurzu spoczeła na wszelakich powierzchniach płaskich.
- Ehhh będzie trzeba nieco tu posprzątać... - powiedziałem do siebie. Zostawiłem rzeczy w moim małym saloniku, po czym przeszedłem się zobaczyć ogródek. Nie wyglądał on najlepiej, gdyż ostatnio nie miałem czasu na pielęgnowanie go. Tak więc zabrałem się za sprzątanie domku i doprowadzeniu go do jako takich warunków. Oczywiście uważałem, aby rany się nie otworzyły co jakiś czas sprawdzając jak wygladają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sro 14 Paź 2009 - 20:23

Wysprzątałeś całe mieszkanie w niecałe półtorej godziny, nie było źle gdyż zwykłeś dbać porządek. Najwięcej czasu zebrał Ci ścieranie kurzu z kolejnych powierzchni, jak się okazało nie zebrało się go aż tak wiele jak mogłeś przypuszczać.

zacząłeś odczuwać pewien dyskomfort - brzuch zaczął się domagać kolejnej dawki jedzenia, twój żołądek chyba cie kiedyś wykończy tą nieskończoną zachłannością. Wiedziałeś że porcja jaką otrzymałeś była porcją żywieniowa dla zwykłej osoby... ty zaś zwykłego apetytu nie miałeś...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Czw 15 Paź 2009 - 6:18

Tak więc wyskrobałem moje oszczędności i skierowałem się do jakiegoś znanego mi miejsca, zwanego bar. Tam miałem uroczy zamiar najedzenia się a potem powrotu do tego miłego, małego domku i zając się ogródkiem. Taaak to miła wizja dla tego styranego życiem ucznia, którym byłem. To wszystko było dość dziwne aczkolwiek stwierdziłem, że muszę sobie poradzić. Przeżyłem w Rukongai, więc przeżyje i tutaj. Chciałem mieć już to wszystko za sobą i cieszyć się częściowo spokojnym życiem... Lecz mimo wszystko czegoś mi brakło, lecz nie mogłem odnaleźć tego czegoś. Nie wiedziałem co to jest i dlaczego właśnie tu, ale byłem pewien, że niebawem to odnajdę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Czw 15 Paź 2009 - 20:49

Oszczędności nie było zbyt wiele ale udało Ci się zakupić kilka miseczek ramen w okolicznym barze, dzięki czemu zdołałeś się przybicie najeść... Podróż do domu z pełnym brzuchem może nie była specjalnie miła, jednak samo poczucie pełnego żołądka napawało Cie lekkim optymizmem. Wróciłeś do domu i zabrałeś się za zwój ogródek, usuwałeś chwasty, przycinałeś krzaczki. Szło raczej topornie i od czasu do czasu musiałeś odetchnąć ze względu na rany... Zerknąłeś gdzieś w okolice płota i dostrzegłeś rudzielca - szlachcica, który opierał się o płotek i gapił się na ciebie uśmiechając przy tym nie miło.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 16 Paź 2009 - 12:11

- O co tym razem chodzi? - powiedziałem zaszczycając go jedynie przelotnym spojrzeniem. Sam z powrotem zacząłem oceniać stan mojego ogródka. Zrobiłem chyba dość na dziś... - ta myśl właśnie przemknęła mi przez mój skromny, aktualnie niezbyt używany umysł. Oczywiście nie miałem najmniejszego zamiaru specjalnie podchodzić do płotu, no chyba, że coś rzeczywiście by mnie skusiło... Ale cóż poradzić? Co jakiś czas zerkałem w stronę rudzielca, aby zobaczyć czy coś nie kombinuje, zaś sam rozglądałem się za kolejnymi niedopracowanymi aspektami wyglądu ogródka. Trzeba było przyznać, że praca w tym miejscu relaksowała mnie i pozwalała naprawdę odpocząć od wszystkich. Przede wszystkim czekałem na możność klapnięcia sobie pod drzewem wiśni w pełnej okazałości... Taaak to ciekawa wizja, lecz chwilowo jeszcze nie miałem na to czasu... Co za pech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pią 16 Paź 2009 - 21:16

- Nie mogę popatrzeć jak plebs haruje ? - Zapytał z dozą trującej słodyczy w głosie, chwile później zaczął się śmiać, najpewniej z Ciebie. Sam nie wyglądał na specjalnie rannego czy osłabionego, a wręcz przeciwnie, tryskał zdrowiem i energią. - Myślałem że już wykorkowałeś, w sumie nawet już świętowałem - nie zmieniał swojej pozycji, ciągle Cie obserwował.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 17 Paź 2009 - 14:18

- To w sumie się przeliczyłeś. - powiedziałem nie nadal zajmując się swoimi sprawami. - W sumie to nawet możesz sobie iść, bo jakoś nie widzi mi się, że taki "zdolny" szlachcic jak Ty nie ma zająć. - starałem się przesycić te słowa jak największą złośliwością. Generalnie stwierdziłem, że ten idiota nie jest godzien mojej uwagi, więc oddałem się w zupełności pracy. W końcu po co miałbym się przejmować zdaniem niedorozwiniętego dupka... No w końcu nic się nie stanie jak dam sobie z nim spokój...

Zacząłem się zastanawiać nad słodkim pogrążeniem się medytacji... W tym momencie przyszedł mi do głowy pewien pomysł, a gdyby go wypróbować może okazałby się przydatny. Tak więc usiadłem na ziemi i skupiłem się, aby wejść do mojego własnego świata z piekielną górą. Po chwili czułem już, że jestem. Spojrzałem gdzie się znajduję, po czym rzuciłem okiem w górę. Tak jak przypuszczałem droga nie będzie łatwa, ale może nowy pomysł pomoże mi w przebyciu tego dystansu. Najnormalniej w świecie sięgnąłem do zasobów ray. Skoro jestem w swoim własnym świecie, to powinno mi się udać je nieco zmaterializować i z taką myślą spróbowałem skierować rei pod siebie i utworzyć coś a la dodatkowe podłoże, zaś następnie kolejne partie ray miały utworzyć coś co wyniosłoby mnie na odpowiednią wysokość. Miałem nadzieję, że plan zadziała i jeśli dobrze myślałem to tym co powinno mnie podnosić byłaby woda. Ewentualnie mogłem jeszcze spróbować stworzyć jakąś formę która podnosiłaby się, zaś ja mógłbym stworzyć zamknięty obieg energii i zminimalizować jej pobór. Z pewnością byłoby to ciekawe rozwiązanie... Gdyby się udało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 17 Paź 2009 - 20:50

Zmaterializowanie czegokolwiek przychodziło Ci ze sporą trudnością, wysilałeś się, spałeś jednak jedyne co udało Ci się materializować to spora kałuża pod sobą, być może dalsze próby by coś dały, jednak dosłyszałeś słowa rudzielca... Nie nie siedział on w twojej głowie, dotarły one Ciebie z zewnątrz, początkowo nie rozróżniałeś słów, później jednak zdołałeś coś zrozumieć..

- ..rukcyjne numer dziesięć - spal! - Wtedy otworzyłeś oczy i dostrzegłeś rudzielca, miał splecione dłonie, zaś z nich wyleciał ognisty wir który skierowany był... W twoje zioła i kwiaty, wirujący płomień zniszczył sporo twoich upraw, poczułeś gorący wiatr na sobie, jednak tego był by na tyle... Szlachcic stał przy płocie i śmiał się jak z najlepszego kawału.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 17 Paź 2009 - 21:09

Ten idiota spalił moje kwiaty... No cóż ataku na naturę nie puszczę płazem, nieee tego już za wiele, przychodzi pod mój płot, nabija się ze mnie, obraża mnie i do tego jeszcze spala MOJE KWIATY! TEN CUDOWNY DAR NATURY!! Ten kretyn chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co zrobił, lecz zaraz się dowie...
Spojrzałem w jego stronę obojętnym wzrokiem i nieco się uśmiechnąłem, po czym sam odwróciłem się. Zacząłem mówić bardzo cicho, aby tego nie usłyszał.
- Zaklęcie destrukcyjne numer 4 - biała błyskawica... - Po zakończeniu wypowiadania nazwy skierowałem palec w stronę. Biała wiązka pomknęła w jego stronę. Celowałem w środek brzucha, zaś promień był szybki więc spodziewałem się przynajmniej trafienia w bok, gdyż wątpię czy zdążyłby się odchylić. Poza tym znajdowałem się stosunkowo niedaleko. Po wykonanym ataku podniosłem się i stanąłem przodem do mojego przeciwnika. Właśnie w tej chwili był nim rudzielec. Generalnie najwyżej mnie zabiją, ale on zginie dzisiaj...


Ostatnio zmieniony przez Aki Daichi dnia Nie 18 Paź 2009 - 11:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 17 Paź 2009 - 22:49

Chłopak szybko zareagował natychmiast słysząc twoje słowa - Zaklęcie wiążące numer dwa - tarcza reiatsu! - wrzasnął, dostrzegłeś że jeg prawe przedramię osłonił jasny, niemal przeźroczysta duchowa tarcza. Zdązył zasłonić się niemal w ostatniej chwili... Twój Byakurai uderzył w tarcze, rozszedł się nieco na boki, jednak nie przebił pancerza. Kontynuowałeś chwilę zaklęcie jednak zaprzestałeś.

- Atak na szlachetnie urodzonego, powodzenia plebie - Wymamrotał, uśmiechając się szerzej - Radzę potrenować i wyzdrowieć nim tego znów spróbujesz - wzruszył ramionami, wciąż wydawał się być czujny jednak nie kontrował



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 18 Paź 2009 - 11:40

- Tego się spodziewałem. Mam nadzieję, że zdążysz zrozumieć do następnego razu, bo nie mam zamiaru się powstrzymywać, ze względu na Twój ród. A właśnie z jakiegoż to rodu się wywodzisz? Czyżby Kuchki? W końcu łączysz wszystkie jego cechy przewodnie... - powiedziałem cicho uśmiechając się złośliwe. Wiedziałem, że chwilowo nie mam tyle ray, aby utrzymać kolejne zaklęcie, którego zamierzałem użyć, ale może później... Taaak to całkiem przyjemna wizja, ale może nie spowoduje u niego śmierci, na co cicho liczę, gdyż wtedy prawdopodobnie zostałbym "przykładnie" ścięty...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 18 Paź 2009 - 12:30

- Dokończymy naszą pogawędkę kiedyś w szkole, na placu głównym - rzucił uśmiechając się szeroko, zmarszczył lekko brwi. Gdy wspomniałeś rodzie wypiął dumnie pierś - Jestem z dmu Sayuki, trzeci w kolejności do zajęcia stanowiska lidera - rzekł, był najpewniej całkiem zadowolony. Mogłeś wiedzieć że rodzina Sayuki była raczej rodziną szlachecką zajmującą niski szczebel wśród rodów, jednak sławili się oni w wydawaniu na świat całkiem silnych i sprawnych wojowników. - Trenuj, trenuj Aki, jak się spotkamy w akademii to pogadamy - rzucił po czym to śmiejąc się wesoło ruszył w swoim kierunku. Aż dziw że zwrócił się do Ciebie po mieniu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 18 Paź 2009 - 13:27

- Zobaczymy kto będzie się śmiał następnym razem... - powiedziałem bardziej do siebie i poszedłem zobaczyć jakie to szkody stworzył ten głupol. A właśnie chyba czas najwyższy nauczyć się jakiegoś obronnego kidou. Wiedziałem, że Tarcza reiatsu jest za słaba na silniejsze kidou... Trzeba było coś wykombinować. A na razie wróciłem do domu z zamiarem urządzenia sobie regenerującej dżemiki, która z pewnością pomogłaby mi częściowo zapomnieć. Przynajmniej na razie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 18 Paź 2009 - 16:54

Kasai był raczej groźnym dla upraw czarem, nie dość że palił, to jego wirująca energie powyrywała trochę roślin... Jedna rzecz była dobra, o której być może nie pomyślałeś, nienawiść zwykła silnie determinować, dodatkowo potrafiła przyćmić uczucie smutku i bezradności...

Wróciłeś do domostwa, wyłożyłeś się na swoim wyrze, zaś niedługo później zasnąłeś... Drzemka była Ci potrzebna, podczas niej organizm regenerował się najlepiej... Ciemność pochłonęła cie szybko.

Tydzień później

Przez tydzień udało Ci się doprowadzić swój ogródek do w miarę normalnego stanu... Czekałeś aż zasiane i posadzone zioła i kwiaty wyrosną na powrót i ozdobią twój świat. Przez ten czas twoje rany mniej więcej zaleczyły się, zaś ty byłeś gotowy na powrót do akademii...

Chłód dotarł do Ciebie jako pierwszy, otworzyłeś oczy i usiadłeś powoli... Oczywiście jak co rano usłyszałeś burczenie brzucha. Było wcześnie, zaś pogoda wskazywała na to iż niedługo na Soul City runie deszcz. Westchnąłeś cicho, miałeś dziś pierwszy raz od długiego czasu iść do szkoły... Wiedziałeś że pierwsze są wykłady z Zorim, później zaś godzina zajęć kendo i gdzina kidou.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 18 Paź 2009 - 17:53

- Ehhh nie zapowiada się wesoło... - powiedziałem do siebie. Poszedłem do łazienki się ogarnąć po czym zjadłem coś z moich zapasów. Wtedy to już gotowy ruszyłem w kierunku akademii, rozmyślając o czekających mnie wyzwaniach. Ciekawe co też dzisiaj ma się stać... To wszystko wcale mi się nie podobało, ale jak iść to iść. Tak więc ruszyłem. Spoglądałem w niebo, aby ocenić jakiż to stopień prawdopodobieństwa deszczu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 18 Paź 2009 - 18:31




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 13 Gru 2009 - 22:50

Aki rozejrzał się trochę nieprzytomnie. Wszystkie wspomnienia jak i poczucie zmęczenia dopadły go w tempie ekspresowym. Chłopak rozejrzał się dookoła. Zdecydowanie brakowało mu tej części wspomnień, która wyjaśniałaby przyczynę znalezienia się u siebie, a nie w sali od kidou, bądź gabinecie pielęgniarki. To wszystko na jego gust było nieco dziwne. Po chwili rozmyślania, stwierdził, że już większe luki miewał tak więc podniósł się i ruszył do łazienki, aby się szybko obmyć. Promienie słońca mogły źle wróżyć, gdyż nie chciał spóźnić się na zajęcia. Co to to nie, tak więc szybko zjadł jakieś resztki znalezione w kuchni i po ubraniu się wyszedł. Zerknął na słońce, aby ocenić porę i usilnie próbował sobie przypomnieć jaki jest dzień tygodnia i czy naprawdę musi iść do akademii. Ruszył szybkim krokiem w kierunku uliczki, która po paru skrętach doprowadziłaby go do akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Pon 14 Gru 2009 - 18:37

(odnów sobie 60 ray i życie do 70)

Rano załatwiłeś co było trzeba, umyłeś się, obrałeś... Nie pomyślałeś jednak o swoim brzuchu który właśnie teraz sprawiał Ci kłopoty... Z wnętrza twojego ciałka dochodziło burczenie, ty zaś zacząłeś czuć co raz to większe rozdrażnienie, jak się miało okazać, nie było jednak czasu na załatwienie tak ważnego problemu... Otóż gdy wbiegłeś do akademii uczniowie rozchodzili się do klas... Szybko zorientowałeś się ze masz zajęcia z Zorim.

(piszemy w http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/sala-nr-7-t591-150.htm )



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 26 Gru 2009 - 23:16

Obolały i zmęczony, ale zadowolony z siebie Aki siadł sobie wygodnie. Poczuł, że jego ciało jest obolałe i chyba głodne, toteż skierował się do kuchni, aby zjeść co nieco. Po wyszperaniu czegoś i szybkim przyrządzeniu spałaszował co było pod ręką, aby naprawić swój stan upierdliwości żołądkowej, a następnie skierował się, aby możliwe szybko umyć siebie i zrobić pranie, po czym usiadł padnięty na jakimś w miarę wygodnym miejscu przed lezącym nieopodal łóżka zanpaktou. Daichi chciał się poczuć wolny w swoim domu, więc siedział tak nagi i spróbował się skupić, aby pomedytować trochę i uzyskać jakiś podstawowy kontakt ze swoim nowym "przyjacielem" w walce, czyli nie znanym jeszcze duchem jego miecza, lub choćby nieco poćwiczyć kontrolę ray. Chłopak postarał się wyobrazić sobie kamienną półkę, z przepływającym obok wodospadem ray i począł próbę uformowania czegoś co poniosłoby go do góry. Chłopak miał wrażenie, że mgła nieco się przerzedziła i mógł dostrzec więcej niż zazwyczaj. Miał nadzieję, że nie padnie za chwilę zmęczony i zaśnie, ale szczerze nie miał nic przeciwko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 26 Gru 2009 - 23:47

Nim zdołałeś w ogóle zacząć medytacje, usłyszałeś pukanie do drzwi... Cóż, rzadko Cie tu ludzie nachodzili. Wiec za pewne albo była to jakaś niegodna uwagi błachostka w stylu "Zbieramy na biedne dzieci z rukonu", albo coś ważnego... Ale kto mógł o Ciebie coś chcieć o takiej godzinie ? W końcu zapadł już wieczór.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Sob 26 Gru 2009 - 23:54

Aki szybko narzucił coś na siebie i wziął miecz w dłoń. Poczuł jakieś silne przywiązanie do tego kawałka metalu, który w jego pojmowaniu był czymś znacznie cenniejszym, majestatyczniejszym i ważnym. Ubrany i z mieczem w prawej dłoni, pełnym nieokreślonych myśli Daichi ruszył do wejścia, aby otworzyć i zobaczyć kto to może być o tak późnej porze. Nie lubił gości, zakłócali spokój tego miejsca, z nie licznymi wyjątkami oczywiście. Mężczyzna czuł się zmęczony, lecz starał się skupić i pozostać czujnym. Po drodze krzyknął - Już idę! - Miało to uspokoić czekającego. Aki miał wrażenie, że coś się święci i nie bardzo to mu się podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 27 Gru 2009 - 0:11

Zarzuciłeś na siebie szybko kimono w roli szlafroka, przewiązałeś je lekko w pasie. Było nieco przykrótkie, ale w zasadzie nic widać nie było... Chwyciłeś katanę no i ruszyłeś do drzwi. W miedzy czasie rzuciłeś "uspokajające" słowa, jednak gość był na tyle "kulturny" i się nie dobijał.

Tak oto stanąłeś przed drzewami i otworzyłeś je, zaś twoim oczom ukazała się Rei, nie wyglądała na zadowoloną... Już miała coś powedzieć kiedy uderzył w was wiatr, ten zresztą rozwiał twoje kimono na boki, odsłaniając "coenieco"... Dziewczyna otworzyła szerzej oczy, opuściła dłonie z kul i zasłoniła oczy . Cała jej twarz poczerwieniała, zaś sama młódka zaczęła się chwiać bez swoich podpór. - Przperaszam... JA... Ja nic nie widziałam



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 27 Gru 2009 - 0:23

Aki zareagował szybko i złapał Rei.
- Spokojnie, tylko mi tu nie zejdź. Nie przejmuj się, chyba nie chcesz być cale życie dziewicą, przyzwyczajaj się. - Daichi potraktował ostatnią część jako żart i roześmiał się. Wolną ręką sięgnął po połacie swojego rozwianego "szlafroka" zasłaniając co trzeba, aby obecna tu nie zeszła z tego świata. Po chwili dodał już normalnie. - A co Ty tu robisz o tak późnej porze? Coś się stało? - Po pierwsze mężczyzna chciał się dowiedzieć po co przyszła, aby wiedzieć co zrobić. Sądząc po aktualnym stanie raczej w przeciągu minuty nie dowie się niczego, a potem to będzie poplątane...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 27 Gru 2009 - 16:41

Kiedy się przysunąłeś dziewczyna zrobiła się jeszcze bardziej czerwona, zaś ów żart chyba w cale jej nie rozśmieszył, ba ponownie złapała swoje kule i z wyrazami swoistej złości goszczącej na twarzy odsunęła się od Ciebie.. Młódka zerknęła gdzieś w bok, uznała że tak najpewniej jest bezpieczniej... No i tak właśnie uspokajała się chwile, po czym to po dobrych 2 minutach spojrzała na Ciebie - w toje oczy. - Chciałam tylko powedzieć że się na tobie zawiodłam Aki... - umilkła na moment, później wetschnęła cicho i zerknęła w bok - I ten... Nie chce przeszkadzać... Żegnaj - Po tych słowach zwróciła się w kierunku swojego domostwa, i tam właśnie powolutku ruszyła... Czekał ją dosyć długi marsz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 27 Gru 2009 - 20:00

Ehhhh, Rei chyba naprawdę nie nadaje się na shinigami. Tym razem nie będę przepraszał, no cóż straciłem przyjaciółkę, ale zachowałem swoje w miarę dobre imię. No cóż jeśli ona jest tak głupia, że nie potrafi tego zrozumieć, to jej problem. Aki myślał szybko. Po chwili doszedł do wniosku, że trzeba coś powiedzieć. - Cieszę się, że spróbowałaś mnie zrozumieć, nic tylko się na mnie zawodzisz, jeśli tak to żegnam. Nie wszyscy stawiają swoje życie wyżej niż honor, czasem honor jest ważniejszy, powinnaś to zauważyć... - Daichi był już zdenerwowany, wiedział, że nikt nie próbuje tego zrozumieć, a jak próbuje to raczej jest poza zmysłem pojmowania tej osoby. - Jak widzisz żyje i nic mi nie jest, a poza tym mam inną piramidę wartości jak właśnie zauważyłaś.
Mężczyzna miał dość i zepsuty humor. Oczekiwał odpowiedzi, lecz jeśli takowa nie nastąpił postanowił wrócić i pomedytować zgodnie z planem. Oczywiście humor miał mu nie powrócić już tego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Nie 27 Gru 2009 - 20:28

Dziewczyna przystanęła, nie odwróciła się jednak do Ciebie - Honor ? jasne... Widzę że masz inną piramidkę - rzekła jeszcze owe słowa po czym to ruszyła przed siebie. No i tyle ją widziałeś... Wróciłeś do domu z kompletnie spierniczonym humorem.


Rok później


Czas mijał powoli i nudno. Tym bardziej że twoja ostania bliska znajoma zaczęła Cie unikać, a jak by nie parezeć, trudni było nawiązać nowy kontkat w klasie pełnej snobów. Zsotał Ci ejdnak jeden znajomy, młodzieniec ktrego kiedyś uratowałeś od rudzielca...
Jak się okazało ten wspomniany przestał Cie nękać, bo zaledwie miesiąc po waszym pojedynku upomniał się o niego oddział XI, do którego młodzian dołączył. Nie miałeś o nim żadnych nowych wiadomości.

No i zbliżał się dzień ostatecznych egzmianów, po których kolejne osoby miały być bezpośrednio wcielona do oddziałów. Ty miałeś szczęście, nie dostałeś wezwana na egzamin, miast tego miałeś się stawić dnia dzisiejszego na przesłuchanie do IV oddziału, gdzie zostałeś przydzielony z względu na swoje lecznicze umiejętności.

(opisz co robiłeś rzez ten czas, dodaj sobie jedno kidou, i wydziel sobie 5 punktów jak chcesz)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwatera Aki Daichi   Today at 16:14

Powrót do góry Go down
 
Kwatera Aki Daichi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog