IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sob 26 Gru 2009 - 19:40

Gdy wychodzicie bez zaskoczenia wita was martwa pustynia. Niesamowity kontrast pomiędzy wnętrzem budowli a Hueco Mundo jest uderzający. Dopiero po chwili dochodzisz do siebie, otwierasz Gargantę, a ponieważ jest ci w sumie obojętne byleby nie w tamtym miejscu wylądować nie nakierowujesz jej. Garganta na "chybił trafił" otwiera się bez problemów. Przechodzicie bez zwłoki w korytarz do tamtego świata i lądujecie na dachu budynku, dookoła rozpościera się dość ponury widok miasta http://bleach.iowoi.org/inne-f9/miasto-t1036.htm#31611
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Wto 12 Sty 2010 - 7:55

Uśmiech Korina nieco się poszerzył odsłaniając dwa rządki równych, bieluśkich zębów. W oczach Arrancar można było dostrzec niebezpieczny błysk zwykle spotykany u psychopatycznych morderców, bezwzględnych polityków, czy też doskonale wyszkolonych prawników. Wreszcie przeciwnik, którego reiatsu nie budzi wielkich obaw! Yubi dobrze pamiętał, że już jako adjuchas nie miał większych problemów ze zwykłymi pustymi, więc nie odczuwał strachu przed szarżującą na niego bestią. Mężczyzna chciał wykorzystać starcie aby ocenić swe obecne możliwości. Od czasu przemiany nie miał w końcu okazji do spokojnej oceny własnych sił. Korin ugiął kolana, po czym wystrzelił w stronę napastnika dużymi susami biegnąc wprost na niego. Gdy znalazł się w odległości do skoku odbił się od ziemi i niczym biały pocisk pomknął w stronę maski przeciwnika. Mężczyzna chciał wrazić prawą pięść w sam środek maski Pustego sprawdzając tym samym, czy jest zdolny do rozbicia jej bez użycia miecza. Cios ten został wybrany nieprzypadkowo, gdyż nawet gdyby cios Yubi'ego nie zdołał roztrzaskać białego oblicza napastnika, istniała wciąż duża szansa na to, że uderzony z niemałą zapewne siłą potwór zwyczajnie się przewróci. Gdyby jego pięść nie zdołała się zagłębić w białą materię maski arrancar chciał oprzeć się o nią stopami i pchając obunóż wzmocnić siłę upadku wroga. Następnie mógł, na przykład rzucić się na leżącego by metodycznym tłuczeniem obydwojga pięści roztrzaskać jego oblicze w drzazgi (co zamieniał w takim wypadku uczynić).
Gdyby wszystko poszło dobrze Korin zapewne stałby chwilę nad zwłokami zabitego stwora szczerząc zęby w szerokim uśmiechu, oczami natomiast chłonąc każdą plamę krwi, którą z niego upuścił, każdy kawałek maski, który odłupał...Ach, co za widok! To właśnie takie ulotne chwile, gdy czuł się potężny i niepokonany czyniły bycie arrancar wspaniałym! Ta przyjemna refleksja nie trwałaby jednak zbyt długo, nie był to bowiem czas na niepotrzebne myśli. Buty Yubiego stukały o posadzkę, gdy mężczyzna podchodził do klapy prowadzącej do lochów celem uniesienia jej w górę. Następnie chciał zbadać reiatsu, które krążyło w zatęchłym powietrzu katakumb, a nóż, widelec wyczuje tam ślady jakiś niebezpieczeństw?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Wto 12 Sty 2010 - 18:43

Uderzenie było na tyle mocne, że po prostu robisz dziurę w głowie Pustego. Wynikiem tego jest buchająca krew, ale ten cieszący twoje oczy widok trwa chwilę, a potem bestia rozpada się na cząsteczki duchowe. Dziewczynka spogląda na ciebie z widocznym obrzydzeniem:
- Jara cię coś takiego? Ale jesteś pogięty!
Aspagia natomiast przechodzi od razu do rzeczy:
- Co teraz? Chyba tylko jedno z nas musi stąd zejść.

Dziewczyna na pewno sama zostać nie mogła, brać ją w nieznane miejsce też niesie ze sobą ryzyko. W pojedynkę też nie bardzo ci się uśmiecha iść bez wsparcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Wto 12 Sty 2010 - 19:02

Korin zagryzł w zamyśleniu wargi. Nie mógł oczywiście pozwolić zakładniczce na pozostanie tutaj bez opieki...jednak zabranie jej ze sobą oznaczałoby wiele bardzo ryzykownych i potencjalnie śmiercionośnych komplikacji. Mógł posłać Aspagię na dół, a sam pozostać na powierzchni pilnując duszy dziewczyny, jednak jego nieokrzesana towarzyszka zdecydowanie nie nadawała się do rozmowy z robakiem, dla którego sprowadzili młodą damę. Końcowy wniosek był prosty, jednak Yubi długo nie chciał dopuścić go do świadomości. Celowo wymyślał setki innych, coraz bardziej niedorzecznych możliwości, z których każda miała coraz mniej sensu. W końcu jednak odważył się spojrzeć prawdzie w oczy...to on musiał tam zejść. Mężczyzna wziął głęboki wdech, po czym powoli wypuścił powietrze z płuc. Tylko spokojnie. No tak, ale jak tu być spokojnym? Czekała go właśnie wycieczka do zupełnie nieznanych, licho wie jak wielkich katakumb, w których miliard rzeczy mógł pójść nie tak. Gdyby miał chociaż plany...ale nie! Szybko rozejrzał się po pustej sali szukając jakiegokolwiek dłuższego pasu materii, który mógłby zostać wykorzystany jako uprząż, nie miał jednak wielkiej nadziei na znalezienie tak przydatnej rzeczy w pustce wielkiego Mauzoleum.
-Ja pójdę.-Korin z trudem zachowywał spokojny ton.-Pilnuj jej dobrze i za cenę własnego życia nie pozwól uciec.
Yubi niechętnie zbliżył się do wejścia do podziemi, po czym spróbował zajrzeć do środka. Może uda mu się przynajmniej upewnić, że nie zginie zaraz po przekroczeniu progu? Cholera, czasami egzystencja bywa naprawdę paskudna...
-Kto wie jak rozległe są te podziemia.-Rzucił do Aspagii nie odrywając wzroku od badanej właśnie przestrzeni.-Bądź więc, proszę, cierpliwa.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sro 13 Sty 2010 - 15:16

Chwila euforii, która dała ci absolutna dominacja nad marnym Pustym całkowicie znika gdy widzisz ciemność miejsca, w które właśnie zamierzasz wejść. Powietrze jest w nim suche, bez zapachów i brak w nim oświetlenia, a gdy tylko przekraczasz parę metrów nawet światło z mauzoleum nie dochodzi przez co nie widzisz nawet wyciągniętych przed twarzą palców.

Pozbawiony przez okoliczności tak ważnego zmysłu jak wzrok czujesz jak macki frustracji zaczynają pełzać ci po plecach. Starasz się uspokajać myślą, że jak na razie żaden inny zmysł nie daje znać o żadnych zagrożeniu, ale jakoś ta marna myśl nie bardzo chce pomagać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sro 13 Sty 2010 - 16:56

Korin czuł, jak stróżka zimnego potu spływa wzdłuż jego kręgosłupa a ręce trzęsą się leciutko. Cholera. Nie mógł iść dalej w takim stanie! Namacawszy smukłymi palcami chropowatość lewej ściany tunelu przymknął i tak nie zdatne do poprawnego działania oczy, po czym skupił się na oddechu. Yubi wepchnął do swego umysłu jedno proste zdanie:"Tylko spokój gwarantuje przetrwanie", po czym uczepił się go mocniej niż niejeden tonący ramienia ratownika. Przez dłuższą chwilkę stał w miejscu bezgłośnymi ruchami warg recytując swą nowo wymyśloną mantrę i nieustannie kontrolując oddech. Dobra...to miejsce mu się nie podobało, tak samo zresztą jak niepewność, która nawiedziła jego umysł...co jednak miał począć? Nie mógł w końcu wrócić na górę, o nie. Przecież chciał stac się potężny, chciał mieć tyle mocy by móc kontrolować każdego, kogo napotka! Takich marzeń nie uda mu się spełnić, jeśli każdy ciemny i nieznany tunel będzie wywoływał u niego ataki paniki! Odetchnąwszy głęboko Korin postawił jeden ostrożny krok, potem drugi i trzeci. Palce mężczyzny wciąż były przyciśnięte do ściany celem zapewnienia mu choć cząstkowej orientacji co do kierunku marszu, a powieki zasłaniały nieprzydatne w tym miejscu oczy. Pozbawiony zmysłu wzroku Yubi przekuł swój strach na wzmożoną czujność, po czym zaczął uważnie skanować najbliższą okolicę w poszukiwaniu jakiś wyróżniających się źródeł reiatsu.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sro 13 Sty 2010 - 21:41

Idąc przez ciemność udaje ci się wyłapać ścianę, każdy twój krok jest niezwykle ostrożny i powolny, ciało naprężone przed jakimś sygnałem zaczyna cię męczyć, twoje zmysły póki co niczego nie sygnalizują, mimo to czujesz jakby ktoś kierował wzrok w twoją stronę... a może to tylko autosugestia kierowana lękiem.

W pewnym momencie pojawia się mała, świecąca plamka prosto przed tobą i to może pół metra od ciebie. Instynktownie odskakujesz i gotów jesteś już wyjąć miecz gdy widzisz, że to... mały pusty, wielkości żuka, który po prostu lata wte i wewte emanując światłem. Światło to natomiast jest blade i jak każda istota w tym świecie zapewne jej źródło jest w reiatsu stworzonka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Czw 14 Sty 2010 - 17:43

Korin uśmiechnął się lekko. Światło! Jeden z najwspanialszych wynalazków matki natury, który rozświetla ciemności i ukazuje rzeczy ukryte. Cichutko, prawie na palcach Yubi ruszył w stronę jaśniejącej istotki celem pochwycenia jej w prawą dłoń. Stworek nie miał chyba zbyt wielu dróg ucieczki, a poza tym istniała jedynie nikła szansa, że kiedykolwiek widział arrancar, więc nie powinien specjalnie bać się kogoś tak niepozornego jak Korin, nieprawdaż? W takim czy innym razie mężczyzna był zdecydowany, by pochwycić potworka i wykorzystać go w charakterze latarki. Jeśli sytuacja by tego wymagała, mógł zawsze wstrzyknąć nieco reiatsu w mięśnie celem wzmocnienia szybkości, nie wierzył jednak by było mu to potrzebne.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Czw 14 Sty 2010 - 21:05

Mimo maleńkości udaje ci się schwytać owada, który zaczyna donośnie bzyczeć, a właściwie to wydaje piskliwy głosik, nieprzyjemny dla ucha, łapiąc go za skrzydełka może tylko machać nóżkami bezsilnie. Światło jakie dawał starcza ledwo na metr, ale już widok własnych dłoni nieco cię uspokaja.

Idziesz przed siebie, trudno powiedzieć ile czasu, wydaje się że wiele godzin minęło, a być może dopiero idziesz parę minut, twoja latarka powoli przestaje stawiać opór, a co gorsza trochę zaczyna tracić światła. Przeklinając wątłość insektowatego pustego idziesz dalej.

Ściany nagle rozchodzą się, zdaje się, że trafiłeś do jakiejś komory, jak dużej tego nie wiesz. Kierując się przeczuciem zatrzymujesz się, nie podoba ci się nagła zmiana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Czw 14 Sty 2010 - 21:18

Korin zagryzł wargi. Co to za miejsce? Złe przeczucia wywołały u niego dreszcz strachu a niemożność zobaczenia tego, co mogło kryć się w ciemności napawała serce znienawidzoną niepewnością. Yubi instynktownie oparł lewicę na rękojeści miecza, a świadomość, że ma broń nieco go uspokoiła. Mężczyzna skupił się na skanowaniu przestrzeni przed sobą w poszukiwaniu jakiś odstających od normy źródeł reiatsu...skupienie wyryło pionową zmarszczkę na gładkim czole arrancar a suche wargi zacisnęły się do białości. Co się tam kryło? Czy czekała go walka o życie? A może wreszcie uda mu się odnaleźć poszukiwanego Hollowa? Pytania, pytania, pytania...tak cholernie dużo pytań!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Czw 14 Sty 2010 - 22:42

Gdy myśli przelatywały ci przez głowę, a obawy mąciły twój spokój z bezdennej ciemności wydobył się syk, bardzo nieprzyjemny. Naprostowałeś się jak struna, gotów do odskoku, czujesz ledwo wyczuwalne reiatsu, niemal ulotne. Do tego wszystkiego źródło dźwięku przerodziło się w głos, niczym dwie nie do końca dobrze nałożone ścieżki dźwiękowe. Głos ten był bardzo niski, pełno w nim było złośliwości:
- Haha, gość. Jak dawno nikt tu nie zaglądał. W końcu będę mógł się kimś pożywić, a kto wie nawet wyjść stąd.

Przez moment zdaje ci się, że zauważyłeś wężowy kształt, jakby rozciągniętą mydlaną bańkę skręconą w oślizgły podłużny kształt, ale jak szybko się pojawiła tak szybko zniknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pią 15 Sty 2010 - 8:02

Korin ledwie powstrzymał się od piśnięcia z przestrachu. Czy ciemność zawsze musi kryć coś potencjalnie niebezpiecznego?! Dlaczego te cholerne potwory tak nie lubią starego, dobrego świtała księżyca, które tak pięknie pada na białe piaski Hueco Mundo? Palce lewicy Yubi'ego zacisnęły się mocno na rękojeści miecza a ślina uwięzła w suchym gardle. Mężczyzna z całych sił maskował swoje zdenerwowanie kryjąc je pod maską spokojnego, uprzejmego uśmiechu.
-Poszukuję Hollowa potrafiącego opętywać inne dusze.-Zaczął rozglądając się czujnie.-Na powierzchni czeka moja towarzyszka z darem, który dla niego zdobyliśmy.
Korin wiedział, że to coś wcale nie musiało być poszukiwanym przez niego stworzeniem, jednak wierzył, iż rozpozna stworka, którego tak wiele razy oglądał na zdobytym w bibliotece Las Noches zdjęciu. Bądź co bądź, Arrancar był w końcu cholernie inteligentny i jego sprawny mózg wykonywał już operacje dalece bardziej skomplikowane niż zapamiętywanie obrazków. Mężczyzna z niemałym trudem utrzymywał miły, pełen uprzejmości ton głosu.
-Jestem wysłannikiem siódmego espady, Pana Azazela.-Dodał po krótkiej chwili.-Działam więc z ramienia Las Noches.
Yubi zdążył się już przekonać, że powaga Lorda H oraz jego wiernych sług bywa całkiem niezłym argumentem we wszelkich prowadzonych w Hueco Mundo dyskusjach, nie bał się więc użyć jej teraz. W głębi swego sprawnego, wykręconego umysłu Korin miał nadzieję, iż całą sprawę da się załatwić polubownie, nie odwołując się do zimnej stali oraz eksplozji reiatsu, względnie walki o włase "ja".


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pią 15 Sty 2010 - 20:48

Nieznana istota wcale nie zamierzała się ujawnić nagle, nie stroniła natomiast od kąśliwych komentarzy:
- taki silny, a taki strachliwy. Nikt tu po ciebie nie przyjdzie, więc kto jest twoim panem nic nie znaczy.

Kryjący się w cieniu stwór znów zachichotał, po czym kontynuuje dalej:
- ale prezencik jest ciekawy. Co to za dar? Powiedz coś więcej.

Ciężko było ci z samego słuchu powiedzieć jaka dzieli was odległość, póki co nie był aż tak blisko, ale ku twojemu zmartwieniu owadzik przestał prawie emitować światło, przez co już widzisz ledwie swoje palce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sob 16 Sty 2010 - 15:37

-Mamy dla Pana duszę młodej, wyjątkowej dziewczyny.-Zaczął Korin tonem typowym dla sprytnych kupców zachwalających swój towar.-Już sam fakt, że za życia była zdolna nas ujrzeć świadczy o jej nieprzeciętnie silnej energii duchowej.
Yubi skupił całą swą uwagę na negocjacjach, dzięki czemu gasnące źródło światła przejęło go znacznie mniej niż można by się spodziewać. W tej chwili jego głównym celem było namówienie istoty, aby wyszła wraz z nim na powierzchnię...tam mógł się upewnić co do jej "tożsamości". Poza tym przebywanie w tych ciemnych, tajemniczych katakumbach wciąż stanowiło dla Yubi'ego spory dyskomfort, od którego pragnął się jak najszybciej uwolnić. Złośliwe słowa stworzenia nie uraziły go zbytnio, w końcu już nie jeden, ani nie dwa razy nazywano go tchórzem lub zarzucano mu brak honoru. Prawda była taka, iż Korin absolutnie nie wierzył w wartości takie jak odwaga, czy bohaterstwo...zwyczajnie za często były one powodem czyjejś zguby.
-Dodatkowo będzie Pan miał możliwość wydostania się z tego, jakże nudnego miejsca i przeniesienia się do znacznie ciekawszego Las Noches.-Kusił dalej przywołując na twarz swój zawodowy uśmiech.-Jaka jest Pana decyzja?
Yubi miał nadzieję, że jego uciążliwa misja zakończy się już za kilka chwil pozwalając mu na poświęcenie się poznawaniu swych umiejętności oraz doskonaleniu się. Poza tym to niewinne zadanie i tak zajęło już zdecydowanie zbyt dużo jego czasu.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sob 16 Sty 2010 - 20:59

Stwór pojawiał się i znikał, nieuchwytny niczym zjawa. W pewnym momencie znikł na dłużej tylko po to by poczuć dotyk czegoś ostrego na szyi:
- To brzmi cholernie ciekawie, ale sam nie otworzę wyjścia stąd. Idź za mną.

W końcu pojawia się przed tobą nie znikając, na swój sposób przypomina ci własną formę, ale to dość dalekie podobieństwo:
Spoiler:
 

Potwór ruszył w stronę, z której przyszedłeś. Zaczyna jarzyć się nieco mocniej i niczym punkt świetlny wskazuje ci drogę... a może szykuje jakąś wymyślną pułapkę żeby zadać ci ogromne cierpienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Nie 17 Sty 2010 - 17:42

Czy Korin obawiał się tego, co mógł dla niego szykować stworek? Oczywiście, jednak zdążył już sobie przypomnieć, iż tak na dobrą sprawę to ma do czynienia z najzwyklejszym w świecie pustym. Och, niedocenienie nieznajomego nie wchodziło oczywiście w grę, jednak faza panicznego lęku zdążyła już przeminąć pozostawiając miejsce dla czujności.
-A może zwyczajnie skierujemy się do włazu, którym się tu dostałem?-Zaproponował uprzejmie.-Tak się składa, iż nie raczyłem go zamknąć.
I rzeczywiście, Yubi nie zamykał za sobą klapy, co zresztą uczynił jak najbardziej celowo. W końcu zawsze należy mieć jakąś drogę odwrotu, czyż nie? Rozmyślając Korin bawił się małym Hollowem, który do niedawna oświetlał jego drogę. Mężczyzna starał się być na tyle delikatny, by nie zabić stworzonka i swoje figle ograniczył do zamykania go w klatce z placów, którą to rozszerzał, to znowu zaciskał. Zabawa przychodziła mu niemalże odruchowo i spojrzenie czerwonych ślepiów ani na chwileczkę nie opuszczało świecącej plamki Pustego przed nim.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Nie 17 Sty 2010 - 20:38

Potwór jeszcze bardziej się zaśmiał:
- w takim razie nie jesteś mi już w ogóle potrzebny! Byłem za słaby by samemu otworzyć wrota, ale skoro mnie wyręczyłeś to żegnam. Miłego pobytu w tych ciemnościach na kolejne 1000 lat, hahahah!

I jak szybko się objawił tak zniknął w otchłani podążając w kierunku, z którego przyszedłeś. Znów zostałeś sam, bez żadnych już źródeł światła. Bezkres ciemności ogarnia cię. Przeklinałeś w duchu, że nie potrafiłeś emanować światłem jak ten robaczek, a przynajmniej żaden pomysł nie narzuca ci się. Nie jesteś pewien jak sobie poradzi Aspagia z tamtym stworem, zwłaszcza jak wejdzie w ciało dziewczyny i posiądzie jej moc. Może mało cię to obchodziło, ale jeżeli zostanie zabita to z twojej winy - Azazel nie będzie szczęśliwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pon 18 Sty 2010 - 14:13

Korin wyszczerzył zęby we wściekłym grymasie. Czasami za dużo kłapał dziobem! Szczęśliwie od samego początku zakładał, iż może zgubić się w ciemnościach i właśnie po to wodził dłonią po ścianach. Dzięki temu istniała spora szansa, iż jego całkiem sprawny mózg zdoła dość precyzyjnie odtworzyć drogę, którą dotychczas przebył, opierając się na tym, w jaki sposób korytarz skręcał, opadał lub się wznosił. Dodatkowo Yubi wciąż miał w dłoniach malutkiego Pustego, który wcześniej wspomagał go swym światłem. Stworzonko przestawało już, co prawda świecić, ale czyż wszystko w Hueco Mundo nie miało swego źródła w reiatsu? Wszystkie Hollow, duże i małe, czerpały siłę z pożerania cząsteczek duchowych, więc ten robaczek nie mógł być pod tym względem inny. Mężczyzna wysunął fragment ostrza swego miecza z pochwy, po czym naciął palec wskazujący prawej dłoni, który następnie przycisnął do pyszczka maleństwa. Więksi Puści pożerali całe duszę...więc ten stworek powinien być całkiem zadowolony z dawki krwi znacznie potężniejszego od śmiertelników Arrancar'a, co powinno skłonić go do nieco mocniejszego zaświecenia.
Bez względu na to, czy będzie miał światło, czy też nie Korin nie miał zamiaru pozwolić nieszczeremu Hollow na ucieczkę. Ruszył więc szybko z prawą ręką przyciśniętą do lewej ściany posyłając całkiem spory ładunek reiatsu do mięśni celem zwiększenia szybkości biegu. Hierro, które posiadał powinno go ochronić przed otarciami.
-Ja Ci dam...-Mruknął cicho Yubi do niewidocznego już Pustego.
Ściany tunelu odbijały jego kroki, gdy szybko zmierzał w kierunku, z którego-jak miał nadzieję-przyszedł. Wyjście stało otworem, więc powinno być dobrze zauważalne ze względu na padające z zewnątrz światło (bądź nieco jaśniejszą ciemność) oraz ruch powietrza w jego pobliżu. Dodatkowym plusem była przewaga szybkości, jaką najpewniej miał nad oponentem.

<26 reiatsu zużywam na dopalenie szybkości.>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pon 18 Sty 2010 - 18:52

Czy też stworek pożywił się czy też obecność twojego rei tak na niego wpłynęła zaczął bardzo intensywnie świecić choć sam się nie ruszał. Biegłeś ile sił starając utrzymać lewą stronę. Kolejne korytarze wyglądały tak samo co wprawiało cię w niemiłe uczucie, że mogłeś coś pomieszać.

Ostatecznie jednak znajdujesz małe światełko, które w miarę jak się zbliżasz okazuje się to światło świątyni. Uradowany jeszcze z większym zapałem niemal wyskakujesz z otworu... i od razu czujesz odrzut na ścianę. Gdy tylko fala skutki fali uderzeniowej mijają widzisz Aspagię, która stoi naprzeciw dziewczynki, która wyglądała już zupełnie inaczej - jej oczy świecą czarną pustką, ogień natomiast miast być w kolorach żółci i pomarańczy stał się czernią przeplataną z fioletem. Aspagia natomiast stała nieopodal, porządnie zmęczona, w kilku miejscach pocięta. Gdy tylko cię widzi zdyszanym i pełnym wyrzutu głosem przemawia:
- Co tak długo? Jak ty tam sobie zwiedzałeś tutaj wyszedł ten cholerny duch i opętał tą dziewczynkę. Teraz jest znacznie silniejsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sro 20 Sty 2010 - 14:47

Korin nie skomentował narzekań Aspagii całą swą reakcję ograniczając do rzucenia jej spokojnego, aczkolwiek nieprzyjaznego spojrzenia. Ciekawe, czy ta zarozumiała baba poradziłaby sobie w mrocznym labiryncie poniżej! Yubi szczerze wierzył, że gdyby to ona tam zeszła, to najpewniej czekanie na nią zabrałoby mu bez mała sto lat! Nie było jednak czasu na nerwy...ten, po którego tu przyszli stał przed nimi i sądząc po stanie Aspagii, raczej nie miał dobrych zamiarów. Korin naprawdę nie chciał walczyć z opętaną dziewczyną, groziło to w końcu utratą cennego stworzenia, które zasiedlało teraz jej duszę. Wyprostował się, skrył ręce za plecami i przywołał na wargi swój najlepszy uśmiech.
-Dlaczego zaatakował Pan moją towarzyszkę?-Spytał spokojnym, przyjaznym tonem.-Czyżby nie chciał Pan nam towarzyszyć w drodze do Las Noches? Cóż ma pan do stracenia? Niewolę pod tonami skał? Bezsensowną egzystencję na tych jałowych pustkowiach?
Yubi nie był oczywiście na tyle głupi, by liczyć na dobrą wolę ze strony swego rozmówcy...co to to nie! W głębi swego ciała skumulował zgrabny ładunek reiatsu gotowy do wykorzystania w celu zwiększenia szybkości Arrancar. Miało to oczywiście posłużyć zwiększeniu szansy Korina na uniknięcie ewentualnego ataku.

<26 rei na szybkość, ale tylko w razie potrzeby. >


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sro 20 Sty 2010 - 20:31

Opętana przez Pustego dziewczyna zaśmiała głosem, który po części należał do niej, a po części do potwornej istoty:
- Wybacz koleś, ale nie mam zamiaru być czyimś pionkiem!

Po czym posyła szybkie płomienie w waszą stronę, twoja moc ledwie wystarcza na ich uniknięcie. Pośród całego rumoru wasz oponent nie szczędzi słów:
- Świetne to ciało. W ramach podziękowania postaram się was tylko lekko przypiec.

Po czym posyła kolejne płomienie, co prawda żaden cię dotychczas nie dosięgnął, ale masz przeczucie, że jest o wiele bardziej destrukcyjna siła od zwyczajnych płomieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Czw 21 Sty 2010 - 19:39

Korin miał ochotę warczeć z gniewu, jednak dobre maniery, którymi się kierował nie pozwalały mu na to. Jak ten żałosny stworek może odrzucać zaproszenie wysłanników Las Noches-najpotężniejszej twierdzy w Hueco Mundo?! Niedoczekanie! Yubi miał nieodpartą chęć by wyrwać tą niewdzięczną larwę z wnętrza duszy dziewczynki celem wymierzenia robalowi długiej, niemiłej i jak najbardziej zasłużonej kary...jednak nie mógł tego uczynić. Przeciwnik był w końcu celem ich misji i to z jego powodu walczył z shinigami, płaszczył się przed Ormuzdem, przemierzał ciemne katakumby, a nawet znosił towarzystwo Aspagii! Korin szybko dobył miecza, po czym ułożył go wzdłuż lewego przedramienia tam, gdzie kiedyś sterczał pokaźny szpon.
-Engane Melanocetus!-Krzyknął skupiając się na uwolnieniu mocy ukrytej w broni.
Zaraz po przemianie miał zamiar użyć Nube Mentira by uniemożliwić przeciwnikowi efektywne celowanie. Następnie planował użyć wszystkich dostępnych kopii siebie wydając im rozkaz poruszania się dookoła opętanej. Klony miały majaczyć na obrzeżach pola widzenia celu dbając o to, aby na raz mógł dostrzec najwyżej dwa z nich. Yubi tymczasem chciał podejść do Aspagii na odległość umożliwiającą najcichszy szept.
-Trzymaj się blisko mnie i nie odstępuj nawet na moment...-Chciał mruknąć prosto do ucha kobiety zaciskając lekko palce na jej ramieniu.-Zaatakujesz go zgodnie z moimi wskazówkami i spróbujesz ogłuszyć.
Plan Korina obejmował podprowadzenie Aspagii do przeciwnika od prawej strony. Mężczyzna cały czas dbał o to, aby ofiara nie zauważyła nawet śladu ich bytności i skupiła całą swą uwagę na majaczących we mgle kształtach. Dlaczego od prawej? Ano dlatego, że atak od tyłu był w takiej sytuacji zbyt oczywistym zagraniem. Zadaniem kobiety było posłuchanie szeptanych wskazówek Yubi'ego, który chciał skorzystać ze swojego całkiem sprawnego mózgu przy wyliczaniu miejsca i momentu uderzenia. Gdyby wszystko poszło dobrze spryt i sztuka zwodzenia mężczyzny mogły się całkiem dobrze połączyć z brutalną siłą jego towarzyszki, a taki zestaw miał spore szanse na osiągnięcie sukcesu, nieprawdaż? Plusem było to, iż pasożyt przebywał w dziewczynce przez bardzo krótki czas i nie zdołał się najpewniej przyzwyczaić do możliwości i ograniczeń jej ciała.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pią 22 Sty 2010 - 21:21

Chmura doskonale nadawała się do zamkniętego pomieszczenia, gdyż nie było za bardzo miejsca gdzie mogłaby się rozproszyć. Spanikowany hollow miał mocno kwaśną minę i zdawało się, że zaczyna tracić panowanie nad sobą. Ostatecznie nie lata nigdzie dookoła, lecz kilkunastocentrymetrową warstwą ciemnego płomienia, zapewne robiąc w ten sposób swego rodzaju tarczę:
- ja tak mogę długo, a jak ty utrzymasz swoją tarczę, co? Nie ma to jak...

Nie zdążył dokończyć, gdyż został mocno odepchnięty na ścianę, nie widziałeś przy tym Aspagii, a jedynie małe mignięcie. Aspagia natomiast stała z wyciągniętą ręką, a dookoła jej zaciśniętej pieści iskrzyły czerwone iskry:
- lepiej się poddaj, palancie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sob 23 Sty 2010 - 13:28

Korin wyszczerzył zęby w pełnym sadystycznej radości uśmiechu. Ach, jakże wspaniale było widzieć tego żałosnego stwora, jak ciśnięty niczym szmaciana lalka uderza w ścianę! Yubi miał teraz nieodpartą ochotę, by zakończyć jego zbędną egzystencję raz na zawsze, jednak nie mógł, rzecz jasna, tego uczynić. Zamiast tego posłał trzy ze swych klonów w zasięg spojrzenia Pustego.
-I co Pan teraz powie?-Zaczęła uprzejmie jedna z kopii wspierając prawicę na biodrze.
-Woli Pan być pionkiem, czy też przestać istnieć w ogóle?-Zarechotał drugi z sobowtórów celując pokaźnym szponem lewicy w samą szyję opętanej dziewczynki.
-Możemy zapewnić Panu obydwie te rzeczy.-Zapewnił trzeci klon powoli wyłaniając się z mgły.-Wybór należy do Pana. Proszę jednak nie zapominać, z kim przyszło się Panu mierzyć.
Korin miał nadzieję, iż taki występ jeszcze wzmocni panikę Pustego, a być może nawet go złamie. W końcu był zupełnie sam pośród gęstej, nieprzeniknionej mgły, otoczony przez przeważające siły wroga i pozbawiony jakiegokolwiek wsparcia. Dodatkowo nawet najsilniejszy Hollow nie mógł władać reiastu większym niż Arrancar, z czego czerw najpewniej zdawał sobie sprawę.
-Jeśli dalej będzie się rzucać to zapewnij mu powtórkę z rozrywki, dobrze?-Wyszeptał do Aspagii.-W końcu go złamiemy...


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Sob 23 Sty 2010 - 21:40

Hollow zaczął niemal warczeć ze złości. Widać było, że emocje wrzały w nim. W pewnym momencie zaczął się robić chłodniej, a brzydki głos znów się odezwał:
- Prowadź, nie zaszkodzi żebym zwiedził to i owo. Tego miejsca mam już dość.

Pierwsza myśl jaka się pojawiła to była obawa czy aby przeciwnik nie chce uśpić waszej czujności. Niestety nie posiadałeś żadnej umiejętności ani rzeczy, która wiązałaby jego moce, co było wielce niewygodne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Nie 24 Sty 2010 - 18:27

-Bardzo dobry wybór!-Ucieszyła się kopia numer jeden.
-Widzimy, że ma pa nieco oleju w głowie, co niezmiernie nas cieszy!-Dodała druga opuszczając wycelowany dotychczas w głowę Pustego szpon.
-Teraz proszę się odwrócić i zamknąć oczy.-Poprosił uprzejmie trzeci klon.-To naprawdę nie potrwa długo, a przecież nie po to Pana uspokajaliśmy, aby później unicestwić...to byłoby nielogiczne, czyż nie?
Prawdziwy Korin czekał tymczasem na reakcję opętanej dziewczynki. Gdyby wszystko poszło dobrze miał zamiar uśmiechnąć się do Aspagii, po czym uprzejmym jak zwykle tonem rzec:
-Czy możesz go ogłuszyć? Powiem Ci gdzie celować...-Wszystkie te słowa miały być, co chyba jasne, wyszeptane.-Tylko proszę, nie zabij go, dobrze? Bardzo bym chciał wreszcie zakończyć tą kłopotliwą misję...
Gdyby wszystko poszło dobrze mogliby w spokoju przetransportować nieprzytomnego Pustego do Las Noches posługując się jednym z robali, które potrafiła przywoływać Aspagia.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Nie 24 Sty 2010 - 19:22

Opętana dziewczynka usłużnie posłuchała - odwraca się i stoi nieruchomo. Aspagia, która wszystkiego odpowiednio posłuchała podchodzi po czym trafia w potylicę co sprawia, że dziewczynka bezwiednie opada. Nie chcąc jej zanadto uszkodzić chwyta ją jeszcze w locie.

Twoja towarzyszka odwraca się do ciebie i już zaczyna mierzyć w twoją stronę kroki, gdy nagle coś podobnego w treści do Hollowa-pasożyta przecina ją. Aspagia zamiera w ruchu i upuszcza dziewczynkę. Wygląda na kompletnie zszokowaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pon 25 Sty 2010 - 16:57

Korin uniósł swój metaliczny szpon celując nim w miejsce, w którym przed chwilą widział przeciwnika. Co to do cholery było? Pomimo wrodzonego egoizmu Yubi szybko obrzucił wzrokiem Aspagię, chciał bowiem ocenić jej stan. Dlaczego? Ano dlatego, że jej przedwczesny zgon oznaczałby niezadowolenie Pana Azazela, które z kolei ciągnęło za sobą ogonek bardzo nieprzyjemnych konsekwencji. Korin, który bardzo chciał ich uniknąć i niczego nie pragnął bardziej niż chwili spokoju, podczas której mógłby się zając swoimi sprawami wykrzesał więc z siebie niezwykłą wręcz ilość troski.
-Mocno oberwałaś?-Zapytała kopia numer jeden podchodząc do kobiety. Korin wiedział, że mimo wszystko nie mógł sobie pozwolić na zniszczenie całej maskarady.
Pytanie Aspagii o to, co się stało nie miało najmniejszego sensu-wyraz zaskoczenia na jej twarzy był najlepszym tego dowodem. Yubi mógł więc polegać jedynie na swoim mózgu i jego zdolności analizy wydarzeń, czujności oraz mgle i klonom wciąż chroniącym jego aktualną pozycję. W spokoju wyczekiwał na ruch przeciwnika szykując odpowiedni ładunek reiatsu, który w razie czego mógł posłużyć do zwiększenia szansy na udany unik. Ostra jak grot włóczni końcówka szponu była nieruchomo wycelowana przed Arrancar.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Pon 25 Sty 2010 - 20:14

Aspagia nie odpowiada, lecz sama po chwili pada z wywalonymi do tyłu oczyma. Po chwili wahania sprawdzasz jej stan i ku twojej uciesze okazuje się być nieprzytomna. Dziewczynka natomiast nadal leżała i nic już nie wystawało z niej. Trudno powiedzieć skąd pasożyt nagle się wydostał, może ostatkiem sił zadał cios i teraz siedzi cicho, a może czeka na twoją kolej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Wto 26 Sty 2010 - 9:20

Korin nie miał zamiaru od tak pakować się w potencjalną pułapkę, aż tak głupi nie był! Najpierw posłał w kierunku nieprzytomnej dziewczynki jedną ze swych kopii, która miała przyklęknąć przy nieruchomym ciele i udawać, że bada puls dziewczynki. Pusty w środku nie miał najpewniej pojęcia, iż dotykant nie jest prawdziwym Yubi'm, było wiec bardzo prawdopodobne, że zaatakuje, jeśli tylko będzie do tego zdolny. Prawdziwy Arrancar czatował tymczasem we mgle starając się śledzić emanujące od opętanej reiatsu-ruchy pasożyta w jej środku mogły wywoływać jego wahania, a to oznaczałoby, że jego ataki da się w pewnym stopniu przewidzieć.
-Bardzo niemądrze, drogi Panie.-Rzekł klon numer dwa głosem pełnym smutku.-Trzeba było dać się po dobroci ogłuszyć i przetransportować do Las Noches. Po co stawiać niepotrzebny opór? Jeden guz nie zniszczy Twojego nowego i jakże cennego ciała. Poza tym nie jesteśmy już w podziemiach, tylko na powierzchni, a tutaj atakowanie wysłanników Lorda H jest zdecydowanie nieopłacalne.
Trzecia z kopii miała tymczasem,o ile to możliwe,wybudzić Aspagię poprzez ciągłe syczenie jej do ucha jej własnego imienia. Korin słyszał kiedyś, że umysł rejestruje bodźce tego typu znacznie łatwiej niż takie, które nie są związane bezpośrednio z osobą.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.   Today at 7:40

Powrót do góry Go down
 
Osiedle Pustych na zboczu Mauzoleum.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com