IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pub "Mars"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Pub "Mars"   Wto 14 Lip 2009 - 18:19

Zewnątrz

Budynek z czerwonej cegły był wciśnięty miedzy dwa sklepy, po lewej miesił się sklep chemiczny, zaś po prawej warzywniak. Sam Pub prócz parteru miał jeszcze jedno pięterko, okna były okratowane, zaś szyby wydawały się być brudne. Drzwi prowadzące do budynku były grubo zbite z drewna, zostały one pomalowane na czerwono.
Okolica w której mieścił się sam Pub byłą dosyć spokojna i ładna, niedaleko mieścił się park.

Wewnątrz

W pubie było ciemno, pachniało tu tytoniem jabłkowym. Ściany były pomalowane na kolor ciemny, bezowy, było tu całkiem sporo stolików z dostawionymi krzesłami, caś centralnym miejscem baru była lada, za którą stał facet po 40sce, może nie był szeroki jednak wyglądał na silnego. Przy barze stał też niewielki czarno biały telewizor...

Pięterko też było wypełnione miejscami do siedzenia, było tu całkiem sporo miejsca, i zwykło tu przesiadywać sporo gości.


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Sob 17 Lip 2010 - 20:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Wto 14 Lip 2009 - 18:33

Kor uśmiechnął się tylko, zamówił piwo (względnie sok gdyby coś było nie tak)i poszedł na piętro wsłuchiwać się w muzykę. Miał zamiar poczekać, aż przyjdzie dość dużo osób- tak z 10, może 12 - żeby zacząć trening. Nie miał zamiaru ogarniać wszystkich ale .. na początku chciał rozszerzyć wizję na 3, może 4 osoby. Delikatnie, spokojne iluzje, żeby nie wszcząć paniki.
Rozsiadł się wygodnie czekając na odpowiednią liczbę bawiących się osób w myślach analizując możliwości załatwienia sprawy z kamerami psychiatryka
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sro 15 Lip 2009 - 9:11

Usiadłeś sobie ze swoim soczkiem... Początkowo byłeś sam, pomijając barmana

Bywalcy pubu zaczęli się zbierać około godziny 21-22, i były to... rożne persony. Od kobiet które zdawały się mieć dosyć lekkie obyczaje, przez okolicznych "metalowców", co to postanowili przyjść na "jednego" albo i nawet więcej. Widziałeś kilkoro ludzi co to noszą spodnie z krokiem w kolanach, całkiem normalnych ludzi, nie wciągniętych w żadne mikro kultury, no i kilkoro dzieciaków co to myślały że uda im się wyłudzić od barmana piwo, ten jednak był nieugięty.

Siedziałeś tak i szukałeś celu... Bardzo szybko go obrałeś, otóż tuż nieopodal Ciebie siedziała parka. Chłopak miał śniada karnacje skóry, ciemnie oczy i włosy, dziewczyna zaś wydawała się być niezwykle blada i filigranowa. Rozmawiali sobie o własnych sprawach. dyskretnie spojrzałeś im w oczu pokazując rzeczy naprawdę delikatne, czy to jakiegoś nowego nie istniejącego gościa co przysiadł się nieopodal czy inne rzeczy. Zerknąłeś w oczy kolejnej osobę, chcąc wciągnąć ją do wizji.. ale jak by to prosto powiedzieć "ni czu czu". Co gorsza owa osoba - ciemnowłosa kobieta ze sporym dekoltem zerknęła na ciebie dosyć wrogo.. Poklepała swojego "mena" po ramieniu, ten odwrócił się do Ciebie przodem.. Był to dosyć spory łysy facet o niebieskich oczach i twarzy kojarzącej się nieco z buldogiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sro 15 Lip 2009 - 9:22

Po prostu zajebiście.. Znów ktoś będzie chciał mi wkopać, co ja mam w sobie takiego? Ehh.
Zacisnął dłonie na szklance i udawał, że przyglada się po kolei zebranym nie zatrzymując się na nikim szczególnym. Gdyby cos się działo.. będzie się bronił wizjami. Bo niby czym innym? Narazie odpuścił zrzucanie wizji na innych-musiał mieć dość sił, żeby obronić się przed buldogiem.
Bo po prostu nigdy tak nie jest, że coś się po prostu uda, zawsze coś się musi spieprzyć.
Parszywe życie.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sro 15 Lip 2009 - 10:54

Buldogowaty siedział na razie przodem do Ciebie, wygrażał się co jakiś czas robiąc do Ciebie niezbyt przyjemnie wyglądające miny, niemniej na razie nie postanowił Cie zlać – na całe szczęście dla Ciebie. Przyglądałeś się kolejnym osobą, te czasem zwracały na ciebie uwagę, lecz raczej w większości szybko skupiały się na czymś innym.

Siedziałeś tak i siedziałeś popijając swoje zamówcie, kiedy dosłyszałeś głośny, głuchy stukot. Odbijał się echem w całym przybytku... Chwile później po schodach na pięterko wczłapał twój wysoki znajomy, w butach podkutych metalem. W jego wyglądzie nie zmieniło się nic, prócz tego że w prawej rzece trzymał butelkę pilsnera. Rozejrzał się, no i wydawało się ze spostrzegł Ciebie... Wyszczerzył się pod nosem paskudnie, szeroko... I nie był to miły wyszczerz. Ruszył w twoim kierunku, dosiadł się do Ciebie bez pytania – Yooo... No pacz znów na Ciebie wpadłem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 5:47

-Mhm - Kor mruknął cicho niezbyt ciekawie, zaczął się trochę denerwować, nogami zaczął delikatnie "podskakiwać" jak to ludzie mają czasem w zwyczaju, kiedy coś jest nie tak - Taaak, to na pewno był przypadek - młody mówił cicho wciąż się rozglądając - jestem dość zajęty, o co chodzi?
Miał nadzieje, że uniesie głowę całą z tego spotkania, może uda mu się wyciągnąć choć trochę informacji? Jak dla Kora sytuacja wyglądała następująco: Z jednej strony kapelusznik i wielkie stwory z maskami, z drugiej strony samurajowie. Do którejś ze stron musiał się przyłączyć, bo tych, którzy nie trzymają z żadną ze stron traktuje się co najmniej jak ścierwo. Pytanie, która ze stron da mu lepsze możliwości?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 8:24

- Hmmm ? Cóż chciałem napić się piwa, a że mieszkam w okolicy przyszedłem właśnie tu ? - Na początek wzruszył lekko szerokimi ramionami, by później przyłożyć butelkę do ust, przechylić ją lekko i wypić nieco zawartości... Po chwili odsunął ją i odetchnął najwyraźniej wysoce zadowolony. Uśmiechnął się nawet, tyle że to znów był uśmiech typowy raczej dla psychopaty z najbardziej poruszających i strasznych książek jakie wyszły.
- Poza tym... Masz może ognia smyku ? bo strasznie mi się chce, a ja znów zapomniałem mojej ZAPALNICZKI... Gdzieś mi się chyba zgubiła. - Rzekł wzdychając tym razem cicho, naciągnął kapelusz bardziej na twarz, tak że cień zasłaniał jego oblicze. Ziemne, przesiąknięte złem oczy połyskiwał lekko i były widoczne, tak jak i szeroki, biały wyszczerz. - trenujesz sobie co ? Marny to trening skoro już ktoś chce Cie zlać... Może ja Ci pomogę ? Tylko będziesz MUSIAŁ pokazywać to Co mi się spodoba...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 8:28

Kor wzdrygnął się bardzo zauważalnie i nawet nie starał się tego ukryć. Zapalniczka.. Te cholerne sny.. Żałował, że zawsze wszystko pamięta, to również jest jego małe przekleństwo.
Młody nie zdziwił się natomiast, że kapelusznik wiedział o jego oku. Odnośnie tego faceta nic Korima już nie dziwiło.
-Owszem, trenuję. Chwilowo kiepsko mi to wychodzi więc czemu nie spróbować pomocy - zmrużył oczy patrząc prosto w zimne oczy rozmówcy - pytanie, czy to co mi oferuejsz to rzeczywiście pomoc czy może po prostu chęć podręczenia ludzi wokół - wzruszył ramionami - nie, żebym jakoś szczególnie się nimi przejmował ale.. Ehh, niech Ci będzie panie Kapelusznik
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 8:43

- Widzisz... Nie przepadam za ogółem populacji, wiec ty sobie potrenujesz, a ja sobie popatrzę... I chyba obaj będziemy zadowoleni co ? - Rzekł spokojnie, odetchnął cicho. Znów upił nieco swojego złocistego trunku. Gdyby nie niektóre rzeczy.. Mógłby ujść za całkiem normalnego faceta
- W takim razie spotkamy się jutro wieczorem, odpocznij sobie do tego czasu - Zerknął w stronę buldoga co to wcześniej miny robił, kapelusznik uśmiechnął się upiorniej.
To mogło być dziwne, jednak większość, jak nie wszyscy zaczęli się patrzeć w twoją i twojego "kumpla", stronę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 8:47

Mhm.. odpocznij. Jeśli do tego czasu nie rozerwie mnie ktoś na strzępy w tej dziurze. Spadam stąd..
Kor wstał i bez słowa skierował się do wyjścia z niezbyt ciekawą miną. Nie chciał kłopotów a przy kapeluszniku pewnie troche ich będzie. No cóż. Lepszy rydz niż nic, jeśli szybciej pójdzie mu trening jego dziwnej zdolności, to raczej warto. Miał zamiar wrócić do hotelu i się przespać, jutro z rana musi się pojawić przecież na budowie.
Gdyby ktoś go zaczepiał, od razu przed oczami widziałby 3 policjantów którzy grzecznie odprowadzają go na bok.
Młody ziewnął przeciągle przeciskając się między ludźmi.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 10:12

Ulica była spokojna, a przynajmniej teraz.. doszedłeś sobie spokojnie do hotelu, otworzyłeś przed sobą drzwi, staruszka była zmęczona, powitała Cie jednak jak zawsze ciepło.

Mogłeś być zadowolony, nie widziałeś, a może nie zdawałeś sobie sprawy że nie widzisz żadnych wizji, w końcu równe obrazy były dla ciebie dniem powszednim.
Zdjąłeś buty, rozebrałeś kurtkę no i się położyłeś, przykryłeś się lekko.. Zrobiło Ci się przyjemnie ciepło, może i nie byłeś zmęczony ale zasnąłeś bardzo szybko.

Znów znalazłeś się w tym fioletowym mieście... I znów było Cicho, za cicho... Błąkałeś się miedzy uliczkami, mimo że "fioletowe" miasto wydawało się być znajome, nie poznawałeś na dobrą sprawę niczego... W pewnym momencie usłyszałeś znów głośne kroki, dudniły, odbijały się echem wszędzie, nawet w twojej głowie.. nie potrafiłeś zlokalizować ich pochodzenia, wydawało się że dochodzą zewsząd. Później rozległ się sen, znałeś go... Oj znałeś. W pewnym momencie zrobiło się kompletnie ciemno, obok Ciebie leżała naga blondynka z ciętymi ranami na plecach, zaś pomieszanie w którym się znajdowaliście trawił fioletowy ogień... Usłyszałeś kroki

Obudziłeś się dosyć gwałtownie, jak zwykle nie byłeś w stanie stwierdzić czy dudnienie nawiedziło Cie jeszcze we śnie, czy już poza nim. Zerknąłeś w stronę okna, słońce już wyszło. Bojąc się że znów możesz być spóźniony zerknąłeś na zegarek - była 6 rano.

(15 PR Ci się regenruje)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 16 Lip 2009 - 10:20

Sapnął cicho. Sen nie był tak zły jak być mógł, więc w sumie nie sprawiło to na nim wielkiego wrażenia. Poszedł pod długi prysznic i rozluzniony zszedł na sniadanie chwilę przed siódmą. Szamanko wsłuchując się w poranne wiadomości z radia a potem na budowę. Miał nadzieje, że majster nie będzie robił żadnych problemów..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sob 17 Lip 2010 - 20:18

Misaki Koizumi

Zaparkowaliście auto na strefie parkingowej ta znajdowała się niedaleko pubu "Mars". Ojciec szybko wyszedł i pootwierał drzwi tobie i twojej opiekunce. Kiedy wyszliście wszyscy zamknął auto. Zaprowadzili was do pubu. Było już trochę ludzi w środku, głownie młodych. Wiekiem wyróżniał się barman mający już kilka siwych włosów i nieco zmęczoną cerę. Na parterze były krzesła i stoły. Tu ludzie siedzieli przy fajkach wodnych z jabłkowym tytoniem którym tu mocno pachniało, albo przy piwie. Kenchi wprowadził Coe jednak od razu na górę/ Przy scenie kręciło się kilka osób, między innymi rudzielec oraz jego obstawa dwóch dziewczyn. Ten pierwszy zresztą oderwał się od zabawy "piecykiem" i kręceniem przy nim gałkami po czym to z miłym uśmiechem ruszył ku tobie - Wiitaaajj ! mam nadzieje że po koncercie zostaniesz tu z nami na chwile co ? - Kenchi charknął cicho, później się uśmiechnął. - Jak tam dziś dzień u mojej przyjaciółki ? - Dodał rudzielec.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Nie 18 Lip 2010 - 10:10

Uff, jakoś to poszło... jej propozycja spotkała się z aprobatą Kenichi'ego, jak i jego ojca. Tylko... miała nadzieje, że u nich obiad je się trochę później. Nie chciałaby zaczynać w czasie pełnego dnia. Jeśli już to wieczorem, gdy słońce zaczynałoby zachodzić... ale chyba zbyt dużo wymaga od losu. No nic, będzie się musiała bardzo, bardzo postarać.
Chyba rodzina Kenichi'ego również musiała być dość zamożna. Czarne sportowe auto, którego marka chyba była naprawdę dobra... przynajmniej tak mówiła pani Akimoto. Chociaż te środki do czyszczenia... no dobra, może po prostu ojciec Kenichi'ego lubi czystość. Albo chciał wyszykować to auto dla nich. Naprawdę, nie było trzeba... ona nie miała jakiś szczególnie wysokich wymagań. Plamka tu czy tam się zdarzała...
No ale dojechali na miejsce. Szczerze powiedziawszy Misaki nie lubiła takich miejsc. Po takich miejscach można się spodziewać dwóch rzeczy - gwaru i tłoku. Mimo to nie było aż tak źle. Ciemne kolory ścian odpowiadały jej, a ponadto czuła nosem zapach tytoniu jabłkowego. Nie miała zamiaru nawet tykać papierosów i wszelakich narkotyków, ale czasami się zastanawiała, czy by nie spróbować fajki wodnej. W końcu jest tam jakiś filtr wodny, który schładza i oczyszcza ten dym, więc nie jest to aż takie szkodliwe dla organizmu. Wolała jednak nawet nie próbować. Jeszcze pani Akimoto by się na nią zdenerwowała...
Wracając jednak do wydarzeń, które miały miejsce w jej otoczeniu. Kyoji razem z Sumi i Juri zajmował się wzmacniaczem, ale gdy zauważył zbliżającą się grupkę osób składającą się z dwóch młodych przedstawicieli obojga płci i dwóch starszych ich przedstawicieli, oderwał się od swojej pracy. Misaki zastanawiała się, czy on przypadkiem też nie gra na gitarze. Zdolne towarzystwo...
-W-w porządku...-Bąknęła gdy Kyoji poprosił ją, by została po koncercie. Po co? Niue ma teraz czasu i chce z nią porozmawiać, czy chodzi o coś innego? Nie wspominając już o nazwanie Misaki "przyjaciółką" co trochę ją zakłopotało.
-B-była dzisiaj kartkówka z matematyki z pracy domowej... tak to nic ciekawego...-Odpowiedziała patrząc się trochę w dół, gdzieś na usta chłopaka. Wolała nie patrzeć w oczy, krępowała się bidulka.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Pią 30 Lip 2010 - 21:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Wto 20 Lip 2010 - 8:31

Twoja opiekunka zaczęła dyskusje z tatą twojego kolegi, w gwarze tego miejsca trudno jednak było usłyszeć co dokładnie mówią, tym bardziej że ktoś zagadał i Ciebie - Oh matma... Znając naszego wychowawcę znów było to coś nie do obliczania - zaśmiał się rudzielec, wiadomym było że darzył waszego wychowawce sympatią a wiec narzekał raczej na żarty.... Chociaż faktycznie Umeki dawał wam często naprawdę ciężkie przykłady. Sumi oczywiście rzuciła Ci nieprzyjemne spojrzenie które mówiło "nie zapuszczaj się za daleko".
- No... Patrz Miasaki - Kenichi wskazał na stolik nieopodal sceny. Ułożony był mniej więcej tak aby głośniki w niego super mocno nie dudniły - Tam mamy jedno miejsca dla Ciebie, mam nadzieje że to towarzystwo - ruchem brody wskazał na rudzielca i dwie dziewczyny - nie będzie Ci przeszkadzać. - uśmiechnął się lekko - A ja idę poszukać zespołu... gdzieś mi przed wyjściem zniknęli

Kenchi wrócił z kilkoma osobami, młodą, całkiem ładną dziewczyną o ciemnych włosach i śniadej cerze, jasnowłosym wysokim chłopakiem, ten wyglądał na starszego oraz jeszcze jednym chłopcem w waszym wieku. Miał brązowe włosy i oczy, był nieco wyższy od Ciebie. Wszystkich Ci przestawił. Zaś niedługo później zaczął się sam koncert.
Muzycznie był niezły. Nie byli mistrzami, ale też nie partaczyli fałszowaniem na każdym kroku. Grali raczej lekki japoński rock, zresztą całkiem miły dla ucha.
Sam koncert trwał nieco ponad godzinę. Przy stoliku który wskazał Ci Kenchi siedział jeszcze oprócz wskazanych osób jego ojciec i twoja opiekunka. Było tam dosyć głośno, ale stamtąd było najlepiej widać wszytko.
Po samym koncercie do grających zaczęło się dopychać kilka dziewczyn i chłopców z chęcią wymiany numerów, i ewentualnej randki.
Spotkało to Kencheigo, który jednak grzecznie przeprosił, i ruszył ku tobie z lekkim uśmiechem - Ummm Podobało Ci się Misaki ? - milczał przez chwilę, dalej było bardzo głośno - Kurcze nic tu nie słychać... Przeszłabyś się ze mną ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Wto 20 Lip 2010 - 9:46

-U-u większości...Mi nie poszło źle...-Mruknęła skromnie, acz jak widać druga część jej wypowiedzi wypowiedź zawierała tej cechy trochę mniej. Ale tylko troszkę, z reguły przecież nie była osobą chwalącą się swoimi osiągnięciami. Chociaż czasem (powiedzmy) jej poziom samooceny jest tak niski, że nawet ona musi się pocieszyć. No a Sumi oczywiście ją ostrzegła, by za bardzo się nie wdawała z nim w rozmowę. Przez chwilę przeszła jej przez głowę myśl, by pokazać jej, że takim zachowaniem niczego nie osiągnie, ale nie chciała już nikomu psuć wieczoru. Chociaż faktycznie to nie było ani grzeczne z jej strony, ani właściwe. Na słowa dotyczące tego, z kim będzie siedzieć w czasie występu oraz rzekomego przeszkadzania przez Kenichi'ego jej osobie, odpowiedziała tylko "skądże znowu", i usiadła na jednym z wolnym krzeseł przy wskazanym przez niego stoliku. Później chłopak wrócił z trzema osobami, prawdopodobnie z członkami jego zespołu. Z każdym się przywitała, podzieliła się swoim imieniem... i w sumie tylko na tyle starczyło czasu, gdyż koncert miał się niedługo zacząć. Muzycznie nie było najgorzej. Nie znała się na perkusji, a jeżeli chodzi o grę na basie i na gitarze to stosowała po prostu pewną analogię do skrzypiec. Ich gra nie była jakoś przesadnie skomplikowana, ale miło się tego słuchało. Zresztą, trochę trudno było jej się skupić na analizie, gdyż ciągle ją od tego odciągał głos Kenichi'ego. Miała ochotę wstać i zrobić coś... szalonego. Ale może lepiej się powstrzymać. Tak właściwie, to nie było takie trudne. Jeżeli chodzi o jej zachowanie, to po prostu siedziała i patrzyła się na scenę, trzymając ręce na swoich rzeczach. Nie chciałaby przecież, by ktoś ukradłby jej portfel czy skrzypce, zwłaszcza, że jutro ma zadanie do wykonania.
W końcu koncert się skończył. Było całkiem miło, i nie uważała ten czas za straconą okazje do przećwiczenia kolejnych utworów. Wręcz przeciwnie, uważała to za ciekawe doświadczenie, i nawet ogólna głośność tego miejsca nie przeszkadzała jej aż tak bardzo jak zwykle. Chociaż jakby ten tłumek wokół Kenichi'ego był trochę mniejszy... i pytaliby o coś innego, to by było lepiej. Mówiąc krótko, czuła się zazdrosna, zwłaszcza po tym godzinnym wsłuchiwaniu się w jego głos. Wyćwiczony, melodyjny...
Ale podszedł do niej. Akurat do niej. Gdy usłyszała jego pytanie dotyczące jej wrażeń, kiwnęła głową z entuzjazmem. W takiej sytuacji nie było absolutnie mowy o odmowie na jego propozycje, by przejść się w jakieś cichsze miejsce. Bo prawdę powiedziawszy, i ona musiała wytężać słuch by cokolwiek od niego usłyszeć. Ale czy jest gdzieś tutaj miejsce, w którym można by było na spokojnie porozmawiać?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Pon 26 Lip 2010 - 9:06

Chłopak chwilowo nic nie powiedział, widać że wymienienie tu chociażby kilku zbędnych słów nie ma sensu. Złapał Cie lekko za dłoń i pociągnął delikatnie. Zamierzał wyprowadzić Cie z tłumu, a gdzie zmierzał ? Otóż na początek na parter, gdzie zresztą zabawa trwała. Ludzie w twoim wieku, no... Może trochę starsi pili przeróżne alkohole z wyraźną chęcią. Było tu głośno i duszno.
Wtedy Kenchi zaprowadził Cie do wyjścia z Pubu, widać uznał że nie ma tu dobrego miejsca na rozmowę.
Kiedy udało się już pokonać wszystkie utrudniania takie jak schody, tłum, czy drzwi zleźliście się na zewnątrz, przed budynkiem. Było dosyć ciepło, powietrze było dosyć ciężkie, zupełnie tak jak wtedy kiedy ma spaść deszcz. Młodzian uśmiechnął się do Ciebie, po czym to uznał - No jeszcze kawałeczek - Wskazał Ci ławeczkę na przystanku autobusowym, teraz zresztą pustą. Zważywszy na to że w okolicy nie było innych miejsc siedzących było to chyba najlepsze miejsce na pogadanie. Tam też zresztą ruszył.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Pon 26 Lip 2010 - 10:18

Misaki w czasie gdy była ciągnięta przez Kenichi'ego przypomniała sobie, że po koncercie chciał, by poznała jego ojca. Stało się to wcześniej, więc... czego chciał? Ah, pewnie chodziło mu o to, by po prostu porozmawiać o ich występie, a na rozmowy tego typu nie było przecież warunków w głośnym klubie. Prawdę powiedziawszy... nie było warunków na jakiekolwiek rozmowy. Ciekawe jednak, na jak długą pogawędkę pozwoli im pogoda - wyglądało na to, że zbiera się na deszcz. A ona akurat zapomniała parasolki. Nie zapomniała jednak przed zasiąściem na ławce sprawdzić dłonią, czy aby na pewno nie jest świeżo pomalowana. Jeżeli nie, to usiadła na niej. I wyjątkowo to ona zaczęła rozmowę.
-Koncert bardzo mi się podobał. Było widać, że się przyłożyliście i wam zależało. A sama muzyka... dość lekka i wpada w ucho. Ciągle mi chodzi po głowie jeden taki utwór...-No i zaczęła go sobie nucić, a przynajmniej paręnaście pierwszych dźwięków. Jednak jak to ona, opamiętała się dość szybko.
-No... i myślę, że jak tak dalej pójdzie... to za rok, może dwa... a może nawet wcześniej... będziecie naprawdę, naprawdę dobrzy-Misaki uśmiechnęła się nieśmiało do chłopaka, krzyżując ręce. (Mniej więcej taka postawa jak z profilu)


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 29 Lip 2010 - 19:16

Chłopak również zaczął nucić z tobą ten fragment, uśmiechnął się lekko - sam bardzo go lubię - wyglądał na całkiem zadowolonego, widać cieszył się że doceniasz jego, i w sumie nie tylko jego pracę. Kiedy zaś powiedziałaś drugie zdanie uśmiechnął się serdecznie, zmrużył oczy i podrapał się po karku - Obawiam się że moi rodzice uważają że ważniejsza jest nauka... Jednak kocham muzykę, to moje chyba największe hobby - A szkoda bo jak się zdawało mieli talent, i faktycznie za kilka lat mogli by się stać dosyć znani. Chociaż może to lepiej ? Wielu ludzi nie radziło sobie dobrze ze sławą...
- Ciesze się że byłaś wiesz ? Z początku miałem trochę tremę, ale potem mi przeszło - Otworzył oczy, uśmiechał się jeszcze przez chwilę, później jednak spoważniał i zamilkł. Zaś to milczenie było trochę niezręczne. Chłopak westchnął cicho, opuścił dłoń z karku, wprost na twoje dłonie. - Naprawdę ciesze się że tu byłaś... - dodał po chwili.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 29 Lip 2010 - 20:18

(Pytanie na kolacje. To jest w końcu Kenchi, czy Kenichi?)

Atmosfera towarzysząca rozmowie była całkiem dobra. Kenichi zaczął z nią nucić jego własny utwór, mówiąc, że sam go bardzo lubi. Znaczy się mają podobny gust jeżeli chodzi o rytmikę. Nie przejęła się też drugim zdaniem wypowiedzianym przez niego.
-Moja mama ma do tego podobny stosunek. Chociaż to ona zorganizowała mi zajęcia z gry na skrzypcach gdy byłam mała. Za co jestem jej bardzo, bardzo wdzięczna...-I Misaki odwdzięczyła się chłopakowi podobnym uśmiechem. Nie chodziło jej o to, by byli jakoś specjalnie sławni, tylko by realizował się w tym co robi. Oczywiście jeśli by to było jego marzeniem, to nie ma problemu... ale jej osobiście jakoś do tego nie ciągnęło. Głównie przez jej własne doświadczenia.
-...ja też się cieszę... ważne, że sobie poradziłeś...-Natomiast Misaki poczuła się trochę przytłoczona tą atmosferą już w momencie mówienia. Nie mówiąc już o tym co się działo później. Nie była po prostu w stanie wydobyć z siebie słowa, zamiast tego zastanawiała się, dlaczego tak nagle spoważniał. Może coś mu sie przypomniało?
...a może jednak nie? Gdy jego ręka opadła na dłoniach Misaki... a może to był przypadek? Nie no, na pewno nie, to mimo wszystko był dość spory kąt, normalnie ręka opadła by gdzieś na ławke, ewentualnie na jego kolano. Tym to ją zagiął, i to mocno. I do tego jeszcze te jego słowa... "naprawdę"... czyżby specjalnie mu wtedy zależało na jej obecności? O matko... i co teraz powinna zrobić?! Wycofać się? Skamienieć z zakłopotania? A może... dać jakiś znak? Przez chwilę po prostu ją zmroziło. Lekko drgnęła, popatrzyła się najpierw zaskoczona na swoje dłonie i jego jedną, a później na niego samego.
W końcu zdecydowała.Jedną dłoń wysunęła ze spodu, i położyła ją na dłoni chłopaka. Wyraz twarzy ze zdziwionego zmienił się na o wiele bardziej zrelaksowany, trochę zakłopotany... ale dość jasno wyrażający, że jej to wcale nie przeszkadza. Dalej jednak nie mogła wypowiedzieć ani słowa, chociaż chciała.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Pon 2 Sie 2010 - 13:32

(Mi już się wszytko pierniczy @@ po zerknięciu do działo swojego wnioskuje że to Kenichi)

Na twarzy chłopaka widoczny był lekki, całkiem miły uśmiech, sam nie powiedział niczego, widać i uznał że słowa nie są potrzebne... Oczywiście mógł i sam mieć w tej sytuacji problemy z wysławianiem się, chociaż on do takich osób raczej nie należał. Patrzył na ciebie spokojnie, wydawał się być naprawdę zadowolony z tego jak to teraz wszytko wyglądało.
Siedzieliście tak przez chwilę, oboje milczeliście. Za miast was mówiły dźwięki w okolicy, z jednej strony był to harmider z baru, z drugiej strony jednak gdzieś odzywała się cicho przyroda. Nawet w centrum miasta czasem można było usłyszeć świerszcza.

Wszytko było by pięknie i ładnie gdyby nie jeden szczegół, otóż z pubu poczułaś drżenie energii, i było to coś wyraźnie nieprzyjemnego, wrogiego... Chwilkę później drzwi z baru się otworzyły, zaś z baru szybkim krokiem wyszła twoje opiekunka, zaczęła się rozglądać. Chyba wyglądała na delikatnie podenerwowaną.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Pon 2 Sie 2010 - 14:03

No i cudownie. Ona siedziała cicho, on siedział cicho. I jakby się nad tym zastanowić, to nawet było to dość romantyczne. Przyroda, której przecież w mieście jest tak mało, umiała dać o sobie znać w jego centrum. Zauważalnie, acz delikatnie. No ale... co teraz? Co też Kenichi sobie teraz myśli... co myśli o niej? A może właściwszym byłoby pytanie, co myśli o nich? Nie zanosiło się na to, by podzielił się z nią swoimi przemyśleniami, czy to z założenia, że Misaki będzie wiedziała o co chodzi, czy też z powodu jego zakłopotania. Ale uśmiechał się, i to do tego tak przyjemnie.
Jednak jeden szczegół musiał to wszystko popsuć. Chociaż określenie szczegół było tutaj chyba pewnym niedopowiedzeniem, chociaż pewnie się to okaże. Nieprzyjemna, wroga energia dochodząca z baru... albo coś się zaczyna dziać, albo jej opiekunka naprawdę mocno się zdenerwowała na nią za to, że wyszła bez jej wiedzy. Gdy jednak wyszła na zewnątrz, odrzuciła tą wersje zdarzeń. To te potwory mogą się pojawiać w środku budynków? To niedobrze... bardzo niedobrze.
-Z-zapomniałam o pani Akimoto... chwileczkę...-Misaki zerwała się z ławki, sprawdziła, czy wszystko, zwłaszcza jej skrzypce są przy niej, i podbiegła do swojej opiekunki.
-P-pani Akimoto, co się stało?... poczułam coś... złego...-Dodała szeptem. Jeżeli jej opiekunka za pomocą swojej zdolności nie będzie w stanie pozbyć się tych stworów... to będą miały duży problem. Sama przecież nie da sobie rady.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 5 Sie 2010 - 8:03

Kobieta wyglądała na zaniepokojoną, a przynajmniej do momentu kiedy Cie zauważyła. Później na jej twarzy pojawił się pewien rodzaj zdenerwowania - Martwiłam się, wyszłaś bez słowa - Rzekła od razu, później zerknęła na chłopaka który postanowił powolnym krokiem ruszyć za tobą. - Coś złego... Tak jak wtedy ? - kobieta również ściszyła głos, zaczęła się delikatnie rozglądać. Cóż przynajmniej mogłaś chyba stwierdzić że ona tego nie czuła, albo nie odebrała tak tego odczucia.
Kenichi podszedł do was - Bardzo przepraszam, to ja ją wyciągnąłem na zewną...- Zamilkł widząc wasze miny - Coś się stało ? - sam chyba się zaniepokoił.
Po chwili "zapoznawania" się z tym co poczułaś stwierdziłaś jedną rzecz, otóż nie było to coś w rodzaju tych wibracji które czułaś od potworów, jeśli można było to jakoś nazwać były bardziej... Stonowane, tępe. Po niecałych 2 minutach całe drżenie pojawiło się tak szybko jak zniknęło.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Czw 5 Sie 2010 - 10:06

To było bardzo dziwne... takiej energii jeszcze nie czuła. Nie chodziło nawet o moc, co o jej typ. Niby złowroga... ale bardziej stonowana i przytępiona. Jakaś taka bardziej... wyrafinowana? Trudno powiedzieć. Będzie musiała się nad tym dłużej zastanowić... ale to później. Na razie jednak musiała się zająć uspokajaniem Kenichi'ego. Przed tym jednak pokręciła głową swojej opiekunce. Nie, to chyba nie był jakiś potwór. Albo przynajmniej nie był to stwór takiego poziomu czy pokroju. Musie sie mieć na baczności... a zapowiadało się przecież tak miło.
-Nie nie, nic... po prostu mi głupio... że zdenerwowałam panią Akimoto. Powinnam była ją uprzedzić... ale spokojnie, nic nam nie jest...-Odezwała się trochę do chłopaka, a trochę do kobiety. Taka miła atmosfera... jeszcze chyba długo będzie to rozpamiętywać. Tak samo, jak tą energię. Będzie musiała jutro pójść do pana Umeki'ego. Może on będzie wiedział skąd ona pochodzi.
-...może... nie wiem... miło się nam rozmawiało... która godzina?-Zapytała swoją opiekunkę. Chciałaby jeszcze tak posiedzieć... porozmawiać... czy też chociaż jeszcze trochę potrzymać dłoń Kenichi'ego w swoich. Ale niestety, wszystko się rozsypało...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sob 7 Sie 2010 - 17:12

Młodzian nie wyglądał na przekonanego, jednak chyba nie chciał być nachalny, a wiec nie pytał. Przytaknął Ci jedynie lekko, po czym to sam spojrzał w kierunku Pubu. Twoja opiekunka zerknęła na Ciebie, później na chłopaka, na koniec zaś westchnęła cicho i uśmiechnęła się lekko - dosyć późno już grubo po 22, a trzeba jeszcze do domu dojechać... - Faktycznie jutro czekały cie dalsze zmagania ze szkołą. Kenichi zareagował od razu - To ja pójdę po tatę i odwieziemy was... Jest późno i głupio były by mi i tacie puszczać Misaki i panią same.. -nawet nie czekał, popędził do baru.

Wtedy też odezwała się ponownie opiekunka - Mam nadzieje że nie był za bardzo nachalny co śnieżynko ? - widać była całkiem zadowolona. Jak się zdawało lubiła Kenichiego.
Chłopak zresztą wrócił po niedługiej chwili - Tata powiedział że może być za raz gotów do wyjazdu



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sob 7 Sie 2010 - 18:40

Eh, nie za bardzo jej wyszło... chyba naprawdę musiała mieć nietęga minę. Ale naprawdę nie chciałaby żadnego ataku o tej porze, i to do tego w towarzystwie tylu osób. Mogło by to pociągnąć za sobą sporo ofiar... i to w dodatku dość drogich. Eh, jak na razie ta jej moc przynosiła więcej szkody... nie powinna tak myśleć. Skoro już ją posiada, to powinna zrobić z niej jakiś pożytek. I to właśnie będzie się starała osiągnąć jutro.
-Ni-nie, jak to nachalny, Kenichi nachalny? Skądże...-Misaki zakłopotała się, i to dość mocno. Jej opiekunka doskonale wiedziała, że jej się podobał... więc mimo wszystko mogłaby się powstrzymać przed takimi komentarzami. Chociaż... chyba trochę przesadzała. Chyba zbyt mocno się przejęła, najpierw Kenichim, a później tą energią. Musi się uspokoić... może czegoś napić...
-To miło... bardzo dziękuję...-Wydukała tylko, i czekała na to, aż przyjdzie tutaj taka chłopaka. Jakoś nie mogła się zdobyć na nic więcej. Była poddenerwowana i zmęczona, i najchętniej położyła by się z łóżku.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Wto 10 Sie 2010 - 16:07

[Przepraszam ale pisze turke w pośpiechu ; < ]

Twoja opiekunka uśmiechnęła się lekko po twojej odpowiedzi o nachalności, później dźgnęła Cie w bok, wywołując delikatną fale łaskotek. Widać powiedziała to na żarty. W końcu chłopak wydawał się być bardzo miły, zaś nachalność bardzo nie pasowała do określeń na jego temat.
Kilka chwil później siedzieliście w samochodzie z przodu kierowca oraz twoja opiekunka, z tyłu ty z młodzianem, ten uśmiechał się do Ciebie lekko i zerkał na Ciebie. Był wyraźnie zadowolony, i cieszył się z dzisiejszego dnia... Droga minęła szybko, może aż za szybko (i nie chodzi tu o prędkość jazdy).

Później w domu zajęłaś się sobą wszak wypadało się umyć i tak dalej... W pewnym momencie opiekunka biegła do Ciebie do pokoju, wyglądała na przestraszoną - W wiadomościach... Znaleźli dwa ciała przy barze... Dwóch dziewczyn... - Jęknęła patrząc na ciebie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Wto 10 Sie 2010 - 17:05

No tak, trochę zbyt szybko. Było bardzo miło fakt, chociaż trochę dalej męczyła ją sprawa tej dziwnej energii. Ale skoro nic się nie stało, nie było żadnego zamieszania albo co... bądź co bądź, te potwory są dość duże i agresywne. Jeżeli by jakiś znalazł się w środku, to byłby jeden wielki chaos.
No, w końcu wróciły do domu. Misaki bardzo podziękowała za podwiezienie, weszła do środka ich mieszkania, i poszła na górę. Futerał ze skrzypcami oraz torbę położyła gdzieś w rogu. Była dość zmęczona, więc wzięła pierwszą z brzegu piżamę, i poszła się na szybko umyć. Już zaczęła czuć pewne rozdrażnienie, ale skoro idzie spać, to nie będzie się na noc napompowywała. Po prysznicu, umyciu ząbków, i ubraniu się w piżamkę poszła do siebie do pokoju... i niedługo potem wpadła pani Akimoto.
Rozbudziła się z mgnieniu oka. Odwróciła się powoli w stronę swojej opiekunki... i jeżeli ona była przestraszona, to Misaki była przerażona. Zimny pot na plecach, ciepło rozchodzące sie po jej całym ciele, zwłaszcza po wymienionej wcześniej cześci ciała, oraz potok myśli... błyskawiczne składanie do kupy tych informacji, o których wiedziała, ale ich nie wykorzystała, oraz interpretowanie pozostałych w inny niż wcześniej sposób.
Pierwsza rzecz, ta energia może jednak należała do jednego z tych stworów. Może był słabszy, może się lepiej krył - ale był tam, i tego była w tym momencie na 95% pewna. Po drugie... i tego najbardziej się obawiała... domyślała się, kim mogą być ofiary. W końcu w jej szkole była jeszcze jedna poza nią i panem Umekim osoba, która być może widziała duchy.
Nie mogła wydobyć z siebie słowa. Przerażenie mieszało się u niej z rozdrażnieniem i wręcz furią, skierowaną na swoją własną osobę. Będzie sobie robić z tego powodu wyrzuty później, ale miała nadzieje, że tymi osobami nie były Juri i Sumi. Nie mogła wydobyć słowa, ale zamiast tego rzuciła się wręcz do swojej torby w poszukiwaniu telefonu. Drżącymi palcami wybrała jego numer telefonu, i przyłożyła go do swojego ucha. Jak podróż trwała krótko, to przerwy pomiędzy poszczególnymi piknięciami trwały dla niej zdecydowanie zbyt długo. Gdy ktoś odebrał... a miała nadzieje, że tak się stało, mówiła przez zaciśnięte gardło.
-Kenichi... oglądałeś... wiadomości? W barze... dwie osoby... nie żyją... co z Sumi... Juri...-Ledwo powstrzymywała się od płaczu. Mogła temu zapobiec... mogła przynajmniej spróbować...

(A, i mniemam, iż przenosimy się do domu Misaki, yar?)


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Sob 14 Sie 2010 - 1:10




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Nie 7 Lut 2016 - 17:02

Yuzuru Tanaka

Po pięciu minutach jazdy dotarli na miejsce. Budynek z czerwonej cegły prezentował się ponuro, chociaż i tak wyglądało to radośniej w porównaniu do ciemnego wnętrza.
Vizardzi zajęli stolik w kącie sali. W powietrzu unosił się delikatny zapach jabłkopodobny. Pub miał spore obłożenie. Goście w większości w wieku Yuzuru. Jeden ze stolików zajmowali "czarni młodzi". Długowłosi bruneci, ubrani na czarno. Wszyscy jednakowo bladzi tak że patrząc tylko na tamten stolik miał wrażenie, że przypadkowo znalazł się na własnym zjeździe rodzinnym.
Wśród nich znajdowała się dziewczyna o oczach mocno podkreślonych czarną kredką. Z uszu zwisały jej dziwne kolczyki o kształcie krzyży.
- To co zamawiacie? Coś do picia coś do jedzenia? - zapytał Jun. Nawet w pomieszczeniu nie ściągał swojego kapelusza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pub "Mars"   Today at 11:35

Powrót do góry Go down
 
Pub "Mars"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com