IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 4/3
Kovacs - 1/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 1/2


Share | 
 

 Takechi Bointo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Takechi Bointo   Nie 19 Lip 2009 - 21:11

Imię: Takechi
Nazwisko: Bointo
Profesja:
Płeć: Mężczyzna
Mężczyzna otrzymuje: +1 Wytrzymałość, +1 Siła, -2 Zręczność.
Wiek: 15
Waga: 70 kg
Wzrost: 183 cm
Wygląd:
Charakter:Takechi nie jest jakimś wrednym, lub nieznośnie wesołum i optymistycznym chłopcem.
Ekwipunek:Zanpakutou, Gikongan("cukierek duszy")x5, Gigai(zastępcze ciało), strój Shinigami, odznaka shinigami.

Historia:
#1:Śmierć kumpla:
W SS poznał pewnego Shinigami.Nazywał się Hikaru. Bardzo się zaprzyjaźnili, i po pewnym czasie zostali wysłani na pewną misję, na patrol w zwykłym świecie. W pewnej wiosce, grasował demon. Obywaj rzucili się na niego bezmyślnie. Jego kolega, nie będąc zbyt dobrym szermierzem, po chwili walki został przebity na wylot. Takechi-emu zaczęły się trząść ręce. Wściekł się. Podniósł głowę wysoko i rzucił się na demona. Odpłacił mu się tym samym. Przebił go na wylot. Do tego pociął go trochę, bez celowo. Aby się wyżyć. Otworzyły się bramy piekieł. Demon, kiedy był człowiekiem, na pewno nie był dobry. Demon znikł. Po skończeniu patrolu, shinigami wrócił smutny do Soul Society.

#2:"Zmasakrował mi rękę!"
Życie jak zawsze. Po śmierci kumpla, Takechi był zawsze trochę przygnębiony. Lecz z czasem, zaczął sobie mówić :"Co było, to było...nie można cofnąć czasu". Misje nie wychodziły mu zbyt dobrze, często wychodził nieźle posiekany, a normalnie, byłby zapewne nie tknięty. Tak było i tym razem, lecz zwykle były to małe zadrapania. Niestety, ta misja miała być wyjątkowo bolesna. Grupa, składająca się z pięciu osób została wysłana na zabicie demona, który siał wyjątkowo duże zniszczenia. Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że jest to jakieś miasto przy lesie. Demonów było pięć. Potwory zobaczyły Shinigami, i uciekły między drzewa. Bogowie śmierci rozdzielili się na jedno osobowe grupy. Takechi znalazł prawdopodobnie najszybciej swego demona, gdyż ten zapuścił się tylko na skraj lasu. Zaczęli walczyć. Demon był prawdo podobnie trochę szybszy, lecz zadawał słabsze ciosy. Mimo to, Shinigami, musiał więcej blokować, niż atakować. W jednej chwili, demon niespodziewanie rzucił się naprzód i swoimi szponami rozciął cała lewą rękę wzdłuż, od ramienia, aż do początku dłoni. , jednak wykorzystał to, że demon się nie bronił, i odciął mu głowę. Demon rozpłynął się. Shinigami odetchnął z ulgą. Demon, zapewne był dobry za czasów swego człowieczego życia. Gdy bóg śmierci wrócił z lasu, wszyscy już na niego czekali. wszyscy wbili wzrok w jego zmasakrowane ramię. Shinagami również na nie spojrzał, i teraz dopiero pojął, jaki sprawia mu to ból. Skrzywił się. W Soul Society, został od razu odprawiony do dywizjonu IV, na leczenie. Zszyli mu ranę, i teraz pozostała mu wspaniała blizna. Od tego czasu, zaczął coraz lepiej wykonywać misje. Zrozumiał, że w takim stanie nie pomoże nikomu, a nawet tylko pogorszy sprawę.
#3:Zdrajca!
No cóż… znów następna misja. Miał na nią iść, z nowym kolegą, i jakimś oficerem. Był to dla chłopaka, oczywiście zaszczyt, wykonywać misję razem z kimś tak wysokiej już rangi. Ktoś otworzył im bramę, i ruszyli. Po jakimś czasie dotarli do jakiegoś miasta… to było chyba Tokio. Takechi spodziewał się kolejnego demona, lecz tym razem się pomylił. Był to samotny Arrancar, i nie wyglądał na silnego. Zresztą, jak powiedział oficer:” jego reaitsu jest słabe…” I wtedy za nimi śmignął kolejny. Oficer rzucił do nich:” Ja go wezmę, a wy zajmijcie się tym”- i bez wahania ruszył w pościg. Takechi i jego kolega wzruszyli ramionami i otoczyli szybko Arrancara. Był mniej więcej na ich poziomie, więc udało im się go szybko pokonać. Takechi wszedł z nim w starcie, a zanim ten się zorientował, drugi Shinigami już przebił go na wylot. Nagle, niespodziewanie podniósł rękę, i uderzył Takechi-ego w lewe ramię mieczem. Trafił idealnie, w niedawno zszytą bliznę. Chłopak jęknął tylko z bólu, i chwycił się za ramię, i odskoczył od zdrajcy. Tak teraz był zdrajcą. Ex-kumpel rzucił się na Shinigami, lecz zanim zadał cios padł na ziemię. Takechi był zbyt przejęty, że po raz kolejny jego kumpel go zostawia, więc nie zauważył powrotu oficera. Ten otworzył bramę, i zabrał ogłuszonego zdrajcę. Od tego czasu, Takechi nie ufa nikomu, niczemu. Do tego, stał się burkliwym pesymistą, który za wszelką cenę chciał się stać silniejszy. Dlatego ciągle trenował, nie mając ochoty na nic innego.

#4:”Do trzech razy sztuka-Ktoś bardzo mądry, to wymyślił”
Cóż… rany się goją. Takechi poznał nowego przyjaciela, a raczej przyjaciółkę, która nie znienawidziła go, za jego charakter. Nazywała się Ayako. Miał nadzieję, że ten przyjaciel, a raczej przyjaciółka, nie zginie. W końcu, jak to mawiano: „Do trzech razy sztuka”. Z początku, nie chciał zawierać nowych przyjaźni. Lecz ta upierała się, że musi mu pomóc. Była z czwartego oddziału, więc nie martwił się o nią zbytnio. Nie wyruszała przecież, z nim na żadną misję. On był przecież, z oddziału II. Lecz los zawsze coś wymyśli. A on był skazany, chociaż raz w życiu, pójść na misję z kimś bliskim. Zwykle, ta jedna misja kończyła się śmiercią osoby, a Takechi dalej był skazany na życie. Oddział czwarty, miał odebrać dużą ilość Shinigami, poległą podczas walki z Arrancarami. Byli oni rozrzuceni, po paru miejscowościach. Z powodu, możliwego niebezpieczeństwa, sanitariusze musieli mieć ochronę, gdyż w walce nie byli najlepsi. Chłopak, został przydzielony do ochrony, właśnie, Ayako. Z początku, nawet się ucieszył, jednak gdy przypomniał sobie wszystko, co spotkało jego przyjaciół… od razu posmutniał. Musiał zachować, wyjątkową ostrożność, podczas misji, jeśli chciał, aby jego przyjaciółka przeżyła. Przyszedł dzień misji. Stanął obok Ayako i uśmiechnął się do niej blado. Ta odwzajemniła tylko uśmiech, i ruszyła, gdyż otworzono portal. Chłopak ruszył za nią, i podbiegł trochę, by być u jej boku
***
Takechi i jego przyjaciółka znaleźli się w jakiejś wiosce. Chłopak wyczuł, nikłe reiatsu w pobliżu. Już miał ruszyć, gdy nagle wyczuł kogoś na jego poziomie. Ayako już go omijała, gdy ten powstrzymał go gestem. Wyjął swoją katanę i obrócił się w bok. Po chwili na dachu jednego z domów, pojawiła się postać. Zeskoczyła z budynku i błyskawicznie ruszyła w jego stronę. Chłopak widział wszystkie ruchy przeciwnika. Zablokował pierwszy cios.
„Zajmij się tymi Shinigami”- rzucił do niej chłopak, i zablokował kolejny cios. Odskoczył, i uśmiechnął się widząc biegnącą w dobrym kierunku dziewczynę. Rozpoczęła się zacięta walka. Trwała ona tak długo, że dziewczyna zdążyła już zapewne zająć się wszystkimi, i wrócić do Soul Society.
Takechi nagle podciął przeciwnika, a gdy ten leżał na ziemi, bez wahania go dobił. Następnie, chłopak obrócił się gwałtownie, i ruszył w miejsce, z którego wyruszyli. Czekała już tam spora grupa, brakowało tylko dwóch osób, które również po chwili dotarły. Ale nie to go obchodziło. Liczyło się to, że Ayako tam też była, i nic jej nie było. Wrócili, do Społeczeństwa Dusz. Takechi szybko ruszył do swego pokoju, i zasnął. Nie wiązał większego uczucia do dziewczyny niż przyjaźń, dlatego zasnął spokojnie, bez żadnych snów.

[będzie jeszcze część z ludzkiego życia, dlatego proszę o nie sprawdzanie karty)
Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
(Do rozdania na wszystko 10 pkt. Dodatkowo za każde 5 lat wieku postaci +1 punkt na statystyki. Początkowa wartość każdej statystyki = 5.)
Atrybuty:
Siła: 5+1+1 = 7
Szybkość: 5+1+2 = 8
Zręczność: 5-2+3+2 = 8
Wytrzymałość: 5+1 = 6
Inteligencja: 5+3 = 8
Psychika: 5+1-3 = 3
Reiatsu: 5+1+1 = 7
Kontrola Reiatsu: 5+1+1+3 = 7

Legenda:
Niebieski-Płec
Pomarańczowy-Własne
Zielony-Wada
Fioletowy-Profesja
Brązowy-Wiek
OGÓLNE

Udźwig: 70kg
Prędkość(śr.): 16 km/h
Prędkość(max.): 26 km/h

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
Poznane Bakudou: #4 - Hainawa (Pełzająca lina)

Umiejętności: Artysta(Malarstwo), Żądza Krwi
Wady:Rozdwojenie Jaźni


Ostatnio zmieniony przez Takechi dnia Pon 20 Lip 2009 - 19:55, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Takechi Bointo   Pon 20 Lip 2009 - 10:02

NEGATYW

1: "charakter niedługo dodam" ... jak już dajesz kartę postaci, to daj kompletną albo nie dawaj wcale.
2: Wiek: zamiast kopiować z karty postaci powinieneś napisać (na przykład): około 17 lat.
3: Mam jakieś dziwne wrażenie, że to nie ta bajka. Lasery, zamiana ciała w metal.. to nie x-man.
4: Historia jak dla mnie nie trzyma się całości, alogiczne zachowania, dziwne wydarzenia. Dodatkowo kiepsko napisana, jakieś takie urywane zdania, ogólnie nie porywa.
5: Plus malarstwo. Ke? z której strony? Z historii to nie wynika
statystyk nawet nie sprawdzam..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Takechi Bointo   Pon 20 Lip 2009 - 19:28

To tak... co do charakteru, to po prostu nie mam co dyskutować. O wieku kompletnie zapomniałem, czyli to też bez dyskusji. W ogóle pomyliłem historie...miałem zamiar wrzucić inną(ta co jest tutaj na forum, to taki mój stary śmieć, z innego forum).
I tu mam pytanie...mam pewną historię, już zrobioną, lecz jest ona opisana już po skończeniu akademii. Było by mi trochę wygodniej ją tu wrzucić, jednak nie jest dla mnie większym problemem napisanie jakiejś nowej.
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Takechi Bointo   Pon 20 Lip 2009 - 19:33

Oczywiście można dawać historie po zakończeniu akademii, odgrywa się zwykle po momencie w którym zakończyło się pisać historie, chodź tak naprawdę wszytko w gestii mg który będzie prowadził Ci fabułę



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Takechi Bointo   Pon 20 Lip 2009 - 19:58

ymmmm... jak by to... od początku:

Historia to coś... bardzo, bardzo dziwnego. Pozwól że zacytuje (to zaledwie kilka przykładów):

"był z metalu! Laser odbił się od niego." - od kiedy metal odbija laser? I skąd ten laser w ogóle?

"Ręka chłopaka, ciągle odczuwając zagrożenie, zadała jeszcze parę ciosów." - Czy ręka chłopaka to inny organizm o własnym umyśle?

"W pewnym miejscu jego ciała, znalazł się jednak jakiś nowy narząd. Jest to jakby pudełko." - w pewnym miejscu.. taaaa..chyba nie chce wiedzieć....

"Rękojeść sztyletu Takechi’ego nawet nie zdążyła się do końca wyłonić, a kobieta pojawiła się tuż przed nim i pchnęła kataną w jego stronę. " - został zaatakowany kompletnie bez powodu? Cóż... albo jest tak brzydki iż ludzie myślą, że zabijając go pomogą, albo ma wyjątkowy talent w wzbudzaniu agresji.

"Czasami rzucił sięna jakiegoś demona. Raz wychodził cały pokaleczony, raz ugryziony, raz zwycięsko raz jako przegrany." - Wiesz ze jeśli przegra się z pustym, to oni zjadają dusze celu? Taka dieta...

Innymi słowy.. słuchaj, to co napisałeś nie nadaje się na to forum pod żadnym pozorem. Nie dbam o to czy ta historia pochodzi z innego forum czy nie, tak czy siak zapewnia Ci NEGATYW
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Takechi Bointo   Pon 20 Lip 2009 - 21:53

Takechi napisał:
W ogóle pomyliłem historie...miałem zamiar wrzucić inną(ta co jest tutaj na forum, to taki mój stary śmieć, z innego forum).

no teraz to już całkowicie mnie to z nóg rozwaliło. nawet nie wiesz co wrzucasz? Teraz to nawet jak poprawisz masz u mnie minus, sorry ale średnio rozgarniętych ludzi tu nie trzeba.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Takechi Bointo   

Powrót do góry Go down
 
Takechi Bointo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Create a forum on Forumotion | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com