IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Szpital miejski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Szpital miejski   Pią 24 Lip 2009 - 19:00

Dziesięcio piętrowy budynek, znajdował się na samym brzegu centrum miasta, w jednej z mniej uczęszczanych uliczek. Zapewniało to bezproblemowy dojazd jak i wyjazd karetek z terenu szpitala. Każde piętro zaopatrzone było w rzędy ogromnych okien, które zapewniały świetny widok na miasto, jak i pozwalały oszczędzać na oświetleniu w słoneczne dni. Tuż obok głównego budynku znajdował się dodatkowy niski, który pełnił zadanie garażu i magazynu dla wszelkiego sprzętu medycznego.
Po wejściu do budynku dostrzec można było ogromne biurko recepcji, za którym zawsze znajdowało się, co najmniej pięć osób. Tuż za recepcją znajdowały się windy, a także schody. Na prawo i lewo umieszczone były liczne pomieszczenia administracyjne, archiwa, biura, księgowość itp. Każde następne piętro zaczynało się dyżurką, w której zwykle znajdywało się dwóch lekarzy oraz trzy pielęgniarki, czasem więcej, czasem mniej.
Pokoje dość przestrzenne, mieściły do sześciu pacjentów, choć starano się rozdzielać pacjentów, aby mieli dla siebie jak najwięcej miejsca. Świeżo odmalowane ściany, w kolorach tęczy były pomysłem administratora, uważał, że w ten sposób pacjenci szybciej będą dochodzić do siebie. Jednak szpital znany był głównie ze swej kadry. Świetnie wyszkoleni pracownicy szczycili się tym, że potrafią postawić najbardziej chorą osobę do pionu w tydzień. Oczywiście jest to mocno przesadzone, stwierdzenie, lecz prawdą było że potrafili wiele.

Przygoda Tubo
Karetka zatrzymała się na podjeździe z piskiem opon. Drzwi do niej otworzyły się z hukiem i nim zdążyłeś dostrzec co się dzieje, dwóch pielęgniarzy wciągało nosze wraz z tobą na zewnątrz.
-Proszę się nie bać, jest pan bezpieczny- rozłożyli nosze i ruszyli w kierunku budynku, automatyczne drzwi otworzył się tuż przed tobą ukazując Ci hol wraz z recepcją pełen jakichś ludzi. W środku do waszego kordonu dołączyło kilku lekarzy.
-Cholera, zawieźcie go na prześwietlenie, potem zszyjemy mu to ramie- nakazał jeden z lekarzy, a Ciebie zabrano do jednej z wind. Tam dostrzegłeś, że wiozą Cię na trzecie piętro. Spojrzałeś jeszcze raz, w kierunku holu, gdy dostrzegłeś kobietę, która zrobiła Ci dziurę w barku. Nie przyjrzałeś się jej jednak dokładnie, bo drzwi zamknęły się, a winda ruszyła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pią 24 Lip 2009 - 19:10

na początku poczułem się dość nieswojo, czułem się troszkę jak w niebezpiecznym miejscu , ale potem zaciekawiło mnie czemu ona mnie nie zabiła... Na razie postanowiłem nie zaprzątać sobie tym głowy i wyzdrowieć do tego stopnia, aż będę mógł uciec z tego szpitala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 11:32

Zabrano Cię na serię zabiegów. Najpierw prześwietlono całe twoje ramię, zmierzono ci tętno. Gdy uzyskano wyniki, postanowili uśpić Cię by obejrzeć ranę z bliska. Leżałeś na dużym stole operacyjnym, przygotowany zupełnie jak przed operacją, wokół Ciebie znajdowało się mnóstwo lekarzy. Ostatnim twoim wspomnieniem z tamtej chwili była maska tlenowa, którą przyłożono Ci do ust, ulatywał z niej jakiś gaz o dziwnym, mętnym zapachu. Poczułeś się osłabiony, a po chwili zasnąłeś.

Obudziłeś się w schludnym pokoju, dolna połowa ściany pomalowana była na niebiesko, górna na biało. Na drugim końcu pokoju dostrzegłeś telewizor, pilot do niego leżał na stoliku obok Ciebie, znajdowały się również tam świeże kwiaty. Leżałeś w jednoosobowym, szpitalnym łóżku. Rana w barku została zaszyta, nie bolała również tak jak wcześniej (+5PŻ), choć wciąż miałeś lekkie problemy ze sprawnym posługiwaniem się nią. Nie byłeś podłączony do żadnej machiny, widocznie nie było zagrożenia dla twego życia.
Drzwi otworzyły się, stała w nich młoda, rudowłosa pielęgniarka. Miała może z 22 lata, nie więcej. Uśmiechnęła się w twoim kierunku
-Widzę, że w końcu się pan obudził- ruszyła w twoją stronę- Spał pan cały dzień, nawet trochę ponad.- zatrzymała się przy twoim łóżku- Lekarz będzie za jakąś godzinę, ale proszono mnie, bym zaglądała do pana, co jakiś czas i jeśli pan się obudzi to spytać, czy nie potrzebuje czegoś. Aha, jestem Katrin- gestem dłoni wskazała na identyfikator na swym uniformie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 12:06

- hmm... co ja potrzebuje ? sprawnego ramienia... heh- powiedział żartobliwie i się uśmiechnął - nic, na razie nic - Leżałem cały czas i czkałem na lekarza, Gdy Od pójdzie spróbuje skupić się i medytować na leżąco. Wiem ze to trudne, ale trzeba codziennie z godzinkę. Może jak mi się uda wyjść z nów z ciała, porozglądam się po szpitalu i obejrzeć czy nie ma policji mnie pilnującej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 12:53

Pielęgniarka ukłoniła Ci się
-Jeśli będę potrzebna, wciśnij ten przycisk- wskazała na pilocik leżący na brzegu łóżka z trzema przyciskami. Pierwsze dwa sterowały łóżkiem, trzeci wzywał pielęgniarkę, lub lekarza. Katrin nie widząc, żadnego zajęcia dla siebie pozostawiła Cię samego, lecz przed wyjściem obiecała, że jeszcze dziś sprawdzi co u Ciebie.

Lekarz pojawił się po około 40 minutach. Był to starszy, czarny mężczyzna, o siwych gęstych włosach. Okrągłą pucołowatą twarz przyozdabiały proste okulary z czarnymi oprawkami. Cały lekarz miał dość dużą nadwagę. Wyglądał jak wesoły krasnoludek z bajek dla dzieci.
-Widzę, że obudził się pan- zarechotał tak potężnie, że cały jego brzuch zaczął podskakiwać. Sięgnął po tabliczkę, która zawieszona była na twoim łóżku. Poprawił sobie okulary i zaczął przeglądać jakieś kartki. Dostrzegłeś serię wykresów, a także jakieś słowa, które mogły by jedynie przyprawić Cię o ból głowy.
-Wygląda pan na okaz zdrowia, panie Naoki. Myślę, że za tydzień będzie pan zdrów, a i ręka będzie całkiem sprawna.- odłożył tabliczkę na miejsce. Nagle mignęło światło, potem ponownie.
-Skoki napięcia?- doktor spojrzał w kierunku lampy. Nagle w pokoju zgasło całkiem światło- Żarówka?- podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz- Hmmm w budynku nie ma światła, lecz na dworze palą się latarnie.- widziałeś jedynie jego sporą sylwetkę, która kierowała się do drzwi- Zaraz wszystkim się zajmiemy, a i proszę nie robić głupstw. Przed drzwiami jest dwóch uzbrojonych policjantów- skierował te słowa do Ciebie. Usłyszałeś jeszcze tylko dźwięk zamykanych drzwi, jak wyszedł i ponownie pozostałeś sam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 13:05

- coś mi tu śmierdzi.... czyżby ktoś na mnie poluje? - Pomyślałem, Szukałem w okół jakiegoś przedmiotu do obrony, nawet głupie plastikowe sztućce moga się nadać, albo żarówka z lampki, jeżeli taką posiadam. Jeżeli coś znajdę Jestem przygotowany na atak. A gdy nic nie znajdę, będę próbował jakoś zablokować atak, zdrową ręką W ten czas tylko czekałem i Miałem nadzieje że przeżyje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 13:30

Nie odnalazłeś żadnego przedmiotu, żadnych sztućców, żadnej lampki. Światło, którego aktualnie brakuje, pochodziło z trzech świetlówek umieszczonych w trzech różnych miejscach. Twoje oczy przyzwyczaiły się już do ciemności panujących w pokoju. Wykręciłeś jedną ze świetlówek i chwyciłeś niczym miecz. Byłeś gotowy na każdy atak, na każdą zagrywkę przeciwnika. Lecz nic takiego nie nastąpiło. Żadnego ukradkowego ataku zza pleców, żadnego wpadania przez ściany, żadnych wrzasków z korytarza. Nie wiesz ile czasu minęło, wydaje Ci się, że trzy godziny, ale w takich sytuacjach czas wlecze się niemiłosiernie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 13:38

schowałem świetlówkę pod łóżko, tak by była niewidoczna nawet przy zapalonym świetle, a łatwo było się po nią schylić, żeby lekarz nie pomyślał że mam coś z głową, przecież zdrowy człowiek nie trzyma świetlówek pod łóżkiem o.O. Czekałem dalej, próbowałem nie myśleć co się stanie, ale być przygotowanym, w trzech słowach chce być wyciszony i przygotowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 17:03

Schowałeś świetlówkę pod swoim materacem, na samym brzegu, tak, że możesz wyciągnąć go niemalże odrazu. Jak się okazało, ten przedmiot jest całkiem wytrzymały. Usłyszałeś czyjś głos na zewnątrz.
-Cholera, a to kto?
-Nie wiem... nie ruszaj się- nagle na zewnątrz zapanowała jakaś wrzawa. Usłyszałeś czyjś krzyk, który po chwili ucichł niczym cięty nożem. Położyłeś się do łóżka i nakryłeś kołdrą. Klamka od drzwi poruszyła się, a po chwili i same drzwi otworzyły się. Stała w nich jakaś ciemna sylwetka, z tej odległości nie mogłeś określić kto to. Lecz nie musiałeś się wysilać by poczuć jej reiatsu. Całe powietrze w pokoju wypełniło się nieprzyjemnym poczuciem zagrożenia. Istota zbliżała się w twoim kierunku. Była coraz bliżej, widziałeś już doskonale, że to, to stworzenie, które zaatakowało Cię w więzieniu. Stanęła tuż przy twoim łóżku, słyszałeś jej świszczący oddech. Podniosła swą prawą dłoń i skierowała swe ogromne pazury w twoim kierunku. Chciała Cię dotknąć, wtedy też złapałeś za świetlówkę i trzasnąłeś ją w łeb z całej siły. Świetlówka rozpadła się w pył, a kobietą zarzuciło na twoje łóżko, nie miałeś za wiele czasu na reakcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 26 Lip 2009 - 17:10

Wstałem z łóżka i Wyszedłem czym prędzej z pokoju, gdy można powiedzieć uciekałem z miejsca zdarzenia, próbowałem się przyjrzeć ( moje oczy już przyzwyczaiły się do ciemności), Szedłem po szpitalu i Próbowałem znaleźć szatni z ubraniami Lekarza i się przebrać. Gdy znajdę przyjże się plakietce lekarze któremu "pożyczyłem " ubranie i Spokojnie wychodzę ze szpitala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 28 Lip 2009 - 17:08

Wybiegłeś przez drzwi, panowały tu ciemności, zupełnie jak w twoim pokoju. Jedynym źródłem światła, były okna, przez, które wpadały wąskie promienie z latarni, niewiele to jednak dawało. Na podłodze leżało dwóch policjantów, nie dostrzegłeś nigdzie, żadnych ran, lecz widziałeś, że to nie jest problem dla "twojego gościa".
Usłyszałeś gwałtowny ruch w swoim pokoju. Nie zaglądałeś do środka, nie warto. Zamiast tego puściłeś się w głąb korytarza. Dostrzegłeś kilkanaście ciał leżących na podłodze, przy nich najczęściej klęczało kilka osób. Gdzieś ktoś płakał, w innym miejscu ktoś biegł w kierunku schodów trzymając jednocześnie małą dziewczynkę w rękach. Jednak ludzi było o wiele mniej, niż jak tu przybyłeś. Widać gdy coś zaczęło się dziać, to większość wpadła w panikę i wybiegła ze szpitala. Tylko czemu nie słyszałeś żadnych wrzasków.
Byłeś na piątym piętrze. Pokoje lekarzy musiały znajdować się na innym piętrze. Lecz na którym?
Znalazłeś się przy windach, schody były jakieś dziesięć metrów dalej. Na windę czekało około ośmiu osób, jakiś mężczyzna uderzał pięściami w drzwi od szybu windy i klął na cały regulator. Zatrzymałeś się na chwilę by złapać oddech, gdy usłyszałeś za sobą czyjś śmiech. Była to kobieta, która chyba na Ciebie polowała. Ona, wyszła ze ściany, jak gdyby nigdy nic i obróciła się w waszym kierunku. Chyba nikt, oprócz Ciebie, jej nie widział, kobieta natomiast opuściła głowę w lewą stronę i z ogromnym uśmiechem spoglądała w twoim kierunku. Kosmyk włosów opadł jej na twarz, ona jednak zdawała się nie zwracać na to uwagi. Uniosła swą prawą dłoń, poruszyła swoimi ogromnymi pazurami kilka razy, po czym z środka jej dłoni wysunęła się macka. Mimo panujących tu ciemności dostrzegłeś jej sylwetkę doskonale. Cofnęła rękę do tyłu, jednocześnie odginając cały tułów. Zamachnęła się całą ręką. Jej macka trafiła w ścianę i zaczęła ją niszczyć. Jeśli macka trafiła by Cię to zostałbyś ścięty na wysokości klatki piersiowej. Uchyliłeś się niemalże w ostatniej chwili, macka przeleciała nad twoją głową, lecz usłyszałeś za sobą kilka cichych plaśnięć. Przykucnąłeś i oparłeś się lewą dłonią o podłogę. Obok Ciebie spadła czyjaś głowa, zalewając część płytek krwią. Szeroko otwarte oczy spoglądały w twoim kierunku.
Kobieta wycofała swoją mackę, lecz nie schowała jej. Zwisała ona bezwładnie z jej dłoni. Winda wciąż się nie pojawiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 28 Lip 2009 - 17:28

Wsadzę rękę w szparę, szukając jakiejś rury, a najlepiej kabli po czym próbując je wyrwać i trzymać je tak by się nie porazić, i "wyjąć " je z dziury dopiero gdy tamta nie zaatakuje, mając nadzieje że w kablach jest prąd, gdy kobieta wystrzeli mackę najnormalniej wyrwę do końca kabel wyciągając z dziury i ją porażę, po czym odsunę się uważając by się nie wywalić, gdy kobieta będzie ogłuszona, biegnę w stronę schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 28 Lip 2009 - 18:24

Ruszyłeś w kierunku ściany, już wtedy kobieta strzeliła w powietrzu swą macką, niczym biczem i uniosła rękę do góry. Gdy wsadziłeś dłoń do środka, była całkiem odgięta do tyłu i szykowała się do ataku. Chwyciłeś za kable i zacisnąłeś na nich dłoń. Do twoich uszu dobiegł dźwięk świstu powietrza. Wyrwałeś kabel, słyszałeś dźwięk przerwanej instalacji elektrycznej. Na plecach natomiast poczułeś piekący ból, gdy macka pozostawiła Ci szeroką pręgę na plecach. (-7 pż).
Nim jednak ta zdążyła się zwinąć, szarpnąłeś za kabel i przyłożyłeś go do macki. Kobieta wrzasnęła zwijając się. Opadła na kolana, a jej całe ciało tliło się. Miałeś teraz chwilę, nim się znów poruszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 28 Lip 2009 - 18:29

Rzuciłem, kabel i ruszyłem w kierunku schodów, by wybiec na zewnątrz, podczas biegu w strone schodów daje kopniaka w brzuch kobiecie i zwiewam ( by się zwijała jeszcze trochę, żeby mieć więcej czasu)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 29 Lip 2009 - 14:43

Uderzenie okazało się niemożliwe do wykonania, ponieważ, schody znajdują się w zupełnie innym kierunku niż kobieta. Otworzyłeś drzwi i ujrzałeś ogromną klatkę schodową, a także schody prowadzące w górę i w dół. Kobieta wciąż klęczała, wydawała się nie poruszać. Ruszyłeś schodami w dół, po drodze nie spotkałeś nikogo, tylko co jakiś czas, gdy mijałeś jakieś okno widziałeś ogromne tłumy ludzi na zewnątrz szpitala, byli tam również policjanci i strażacy.
Parter był opustoszały, zupełnie jak i klatka schodowa. Przez oszklone rozsuwane drzwi wejściowe do szpitala wpadało mnóstwo światła z latarni oraz lamp policyjnych. Usłyszałeś za sobą jakiś szelest. To znów ta kobieta, wyglądała jakby dopiero co przyszła, żadnych oznak poparzenia, czy spalenizny. Obróciła głowę w twoim kierunku, ujrzałeś jej oczy, które rozbłysły czerwonym światłem, poruszyła pazurami i zrobiła krok w twoim kierunku. Zacząłeś się cofać, a kobieta machała wściekle swoimi łapami, tnąc wszystko co wpadło jej pod rękę. Wazon, lampa, nawet stolik. Nic nie przetrwało jej uderzenia. Nagle stało się coś dziwnego, kobieta wyciągnęła dłoń w twym kierunku i wsadziła ją w zasięg światła. Jej skóra natychmiastowo zaczęła się zmieniać, zaczynała wysychać na twoich oczach, zupełnie jakby została sparzona ogniem. Zawyła z bólu, był to tak wysoki dźwięk, że aż rozsadzający bębenki. Cofnęła dłoń wściekła i spojrzała w twoim kierunku. Lecz byłeś, jakimś cudem, bezpieczny. Wycofała się w głąb pomieszczenia i zniknęła Ci z widoku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 29 Lip 2009 - 16:43

Zdziwiony, czyżby to wampir ? Nie wiadomo co to jest można by powiedzieć że to moja cudowna rasa jest współczesnym "wampirem", ale przecież nie mamy uczulenia na słońce... Gdy już opanowałem myśli rozejrzałem się w okół, może jakiś strażnik nieżywy leży, jeżeli taki się znajdzie zabieram mu latarkę, Uważam by nie wejść w ciemność, po czym wycofuje się do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 29 Lip 2009 - 19:43

Na parterze nie było śladu bytności kogo kol wiek, nie ważne czy miała to być osoba żywa, czy jedynie zwłoki. Byłeś jedyną osobą znajdującą się na tym piętrze. Twoja prześladowczyni zniknęła Ci z pola widzenia, a może uciekła całkiem. Tego nie wiedziałeś, ale nie musisz się martwić brakiem latarki. Stoisz zaledwie dwadzieścia metrów od wyjścia, światła wpadają przez główne drzwi i oświetlają Ci doskonale całą drogę. Na zewnątrz dostrzegłeś grupę antyterrorystów, chyba właśnie się szykują do wejścia do budynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 29 Lip 2009 - 19:45

Wychodzę na zewnątrz z rękoma na głowie, powoli, jeżeli będą krzyczeć coś stosuje się do ich instrukcji. Następnie czekam na mi Los przyniesie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 29 Lip 2009 - 19:59

Otworzyłeś drzwi zamaszystym ruchem i wydostałeś się na zewnątrz. Dostrzegłeś kilkanaście kamer i aparatów, które natychmiast zwróciły się ku tobie. W twoim kierunku podbiegło kilku, lekko przykucniętych policjantów, każdy z nich był uzbrojony, broń wycelowaną mieli w twoim kierunku.
-Nie ruszaj się!! Ręce na głowę !!- jednak nie obezwładnili Cię, zgięli jedynie w pół i zaprowadzili tak w kierunku radiowozów. Pilnowało Cię zaledwie dwóch, reszta z bronią wycelowaną w kierunku drzwi wycofywała się o wiele wolniej. Pozwolono Ci się wyprostować dopiero gdy wbiegliście pomiędzy radiowozy, tam jednak wciąż trzymali Cię za ręce.
Dostrzegłeś kilka radiowozów stojących na uboczu, tam też zaprowadzono Cię. Adrenalina zaczęła opuszczać twoje ciało, a ty zacząłeś odczuwać nową ranę, która powstała podczas kolejnej potyczki z kobietą. Jeden z medyków zaczął przemywać Ci ją wodą utlenioną
-Cholera, co się panu stało, wygląda jakby ktoś przeciągnął panu po plecach jakimś pasem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 29 Lip 2009 - 20:20

- ten co tu "wpadł" to psychol, to on mi to zrobił... Gdy zostanę opatrzony mogę iść do domu ? W ogóle nic nie widziałem, cały budynek został chyba odcięty od prądu, nic nie było widać.... Na nic wam się zdam - Prosząc, tłumacząc się, próbowałem wszystkiego by dostać się do domu i choć trochę się przespać, by opanować nerwy i odpocząć, no i chyba wziąć pamiątkę rodzinną, bo miałem przeczucie że nie będę częstym bywalcem domu... Ten szpital... Posterunek... To był koszmar... jak film z gatunku Horror, Czułem się jak główny bohater Silent hill....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 30 Lip 2009 - 12:29

Medyk stanął nad tobą i wyciągnął malutką latarkę, rozchylił Ci powieki i zaświecił w oko latarką.
-Hmmmm, śladów po wstrząsie mózgu brak...- zgasił latarkę i spojrzał w twoim kierunku -Myślę, że będzie pan mógł pójść do domu, ale gdy tylko poczuje pan się gorzej proszę zjawić się natychmiast w jednym ze szpitali.- wyciągnął jeszcze ciśnieniomierz, oplótł go wokół twojej ręki i użył
-Trochę podwyższone, ale to normalne po czymś takim, dobrze. Niech pan zgłosi się jeszcze do funkcjonariuszy, na pewno zechcą wysłuchać pańskich wyjaśnień- schował całe oprzyrządowanie do torby i odszedł do kolejnego pacjenta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tubo





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 30 Lip 2009 - 12:46

-dzięki... - Rozejrzałem się w okół i spojrzałem czy żaden funkcjonariusz nie widzi mnie, Gdy teren jest czysty ulatniam się w stronę domu, by się przebrać i przekimać trochę. Po czym idę do baru Eddiego, tzn. "El Diablo" poszukać staruszka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 30 Lip 2009 - 21:39

Dookoła panował niezły zgiełk, oprócz Ciebie było tutaj jeszcze czterech pacjentów, którymi zajmowali się medycy. Widziałeś jak jednego z nich trzymało czterech medyków, mężczyzna stracił dłoń i wiercił się w konwulsjach bólu. Dziennikarze byli zajęci tym, co działo się w budynku szpitala, a działo się tam naprawdę wiele. Z budynku zaczęli wybiegać kolejni cywile, których natychmiast zabierała policja. Drużyna antyterrorystów również była gotowa, wbiegali oni właśnie bocznym wejściem do budynku. Byli profesjonalistami, to było widać od razu.
Nic nie stało na przeszkodzie, aby zwinąć się niepostrzeżenie z tego miejsca, co też skrzętnie wykorzystałeś.

(Dalsza część w twoim mieszkaniu).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 29 Sie 2009 - 22:43

- Hmm... Szpital?
Powiedział Roten na głos trochę zdziowiony. *Ciekawe, czy ta kropka to osoba o wysokim reiatsu, która została ranna... jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli tak jest - to zranił ją pusty.* spekulował i postanowił wejdrzeć się do środka. Nie chciał jednak wybijać szyby lub uszkodzić mechanicznie budynku w inny sposób, dlatego po prostu wszedł głównym wejściem i zaczął kierował się do punktu pokazywanego przez komórkę - mijając obojętnie personel szpitalu, który w końcu nie powinien go widzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 30 Sie 2009 - 18:00

Zbliżałeś się coraz bardziej do punktu, gdy dzieliło was 20 metrów nie widziałeś, choć spodziewałeś go w jednej z sal, zrobiło się za to nieprzyjemnie zimno. Z mieczem wyjętym w ręku poszedłeś powoli i wskoczyłeś niemal do sali.

To co zobaczyłeś wcale nie sprawiło, że poczułeś się pewniejszy, stał nad jednym z pacjentów, nie gryzł go ani nawet nie dotykał ale pochylona postać w czarnych łachmanach sprawiała jakby wysysała z niego życie. Na twoją obecność podniosła głowę, przy okazji pokazując swoją broń i swoje trofea... albo to jakaś inna makabryczna broń:
Spoiler:
 

- Chodź, jeżeli chcesz mnie dopaść
- powiedział zimnym wysokim tonem i wyskoczył na okno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 30 Sie 2009 - 18:31

*Śmierć?!* to było pierwsze co pomyślał, gdy ujrzał tego osobnika. *To nie pusty, więc może to być zmodyfikowana dusza.* stwierdził. Fakt, że miała rogi przypominające te Nymysa nasunął mu tę myśl - bo w końcu ten był zmodyfikowaną duszą. Roten nie myślał zbyt długo. *Ten ktoś jest pewny siebie i zachowuje się tak, jakby się mnie spodziewał... Może mnie zaciągnąć w pułapkę, ale... moim obowiązkiem jako shinigami Karakury jest dopaść go i dowiedzieć się kim jest, dla bezpieczeństwa ludzi tu mieszkających.* pomyślał - motywując się tym do działania. Szybko wyskoczył za postacią i rozpoczął pościg, jeśli uciekała. Zdawał sobie sprawę, że istota ta może zaciągać go w pułapkę, ale nic na to nie mógł poradzić, poza zachowaniem szczególnej ostrożności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 30 Sie 2009 - 20:38

Wyskoczyłeś za okno i spadałeś na pobliski trawnik szpitalny i już zaczynały się schody: na trawie wypalony był pentagram, a ty leciałeś wprost na niego. Nie widziałeś nigdzie jednak twojego mrocznego przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 30 Sie 2009 - 22:11

*Ten pentagram nie wygląda dobrze, to chyba pułapka.* myśli szybko i od razu wyciąga zanpakutou.
- Spadnij, Hoshinagi!
Mówi i w tej chwili też usiłuje wbić go w ścianę szpitala by się zatrzymać, nie spaść na pentagram. Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli leci odpowiednio blisko niej. W przeciwnym razie jedyną rzeczą, którą może zrobić, to przygotować się, by po wylądowaniu na nim natychmiast wybić się i uskoczyć w bok poza jego okrąg. Cokolwiek się dzieje - rozgląda się za poszukiwanym osobnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pon 31 Sie 2009 - 18:25

Gdy tylko opadłeś pentagram zabłysł krwawym światłem i... zniknął. Nagle poczułeś uczucie w klatce piersiowej jakby ktoś ścisnął ci serce. Usłyszałeś złośliwy chichot:
- Jesteś mój, a teraz gadaj co wiesz o Gonkuro i o tym chłopaku co szukasz albo cię zaboli.

Odwróciłeś się i zobaczyłeś dziwadło, trzymało coś na kształt lalki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pon 31 Sie 2009 - 21:03

*Cholera, ma mnie.* Roten nie musiał długo się zastanawiać, by zrozumieć, jak to działa. Ustawił się w pozycji bojowej, z mieczem trzymanym pionowo przed sobą i stojąc w lekkim rozkroku, nie ruszył jednak na dziwaka, bo zdawał sobie sprawę, czym to może grozić.
- Zaboli mnie, jak nie powiem, a jeśli powiem - to pozwolisz mi odejść?
Spytał, ale nie zależało mu na odpowiedzi, bo i tak raczej nie byłaby prawdą. Chciał tylko zadając tego typu pytanie zmusić dziwadło do myślenia na inny temat, w ten sposób opóźniając jego reakcję, by w momencie, gdy wypowie pierwsze słowo odpowiadając mu - zaatakować wykonując cięcie w... powietrze, chcąc jednak tym atakiem sięgnąć oponenta. Liczy na moc Hoshinagi'ego, o której z nim rozmawiał. Przy cięciu uważa na to, aby nie zniszczyć lalki - nie jest pewien, jakby to się skończyło. Jeśli coś pójdzie nie tak, to przynajmniej jest jeszcze na lepszej pozycji, niż byłby, gdyby wszystko powiedział nim przystąpił do ataku, bowiem wtedy nie byłby już mu potrzebny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Today at 12:29

Powrót do góry Go down
 
Szpital miejski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog