IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Szpital miejski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pon 31 Sie 2009 - 21:25

Szkieletor parsknął śmiechem:
- To ja zadaje pytania. Nie ty wredny... co ty robisz?

Zamachnąłeś się mieczem, spodziewałeś się czegoś: jakiegoś ataku fizycznego, cokolwiek...nic się nie wydarzyło:
- Hahhaaha to nie pora na ćwiczenia chłopcze, odpowiadaj na...

I na przeciwnika spadła wielka, biała kula energii wywołując eksplozję. Wśród odlatujących odłamków zobaczyłeś lecącą lalkę. Nie wahając się skoczyłeś i złapałeś ją ostrożnie by jej nie uszkodzić. Była z wosku, jako oczy u usta były po prostu zrobione wgłębienia, a na miejscu serca był wczepiony włos.

Usłyszałeś jakiś łoskot z miejsca wybuchu i nagle zielona czaszka niczym pocisk pognała w twoją stronę z otwartą szczęką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 1 Wrz 2009 - 9:21

Roten atakiem był prawie tak zaskoczony, jak jego przeciwnik, już zaczął zastanwiać się, czy może powinien użyć większej ilości reiatsu albo wyzwolić je w jakiś dziwny sposób, lecz zaraz okazało się, że wszystko poszło dobrze, a on odzyskał swoją kukiełkę. *Mam!* Roten chwycił ją i szybko schował gdziekolwiek - tak aby nie wypadła. W tej chwili mógł już walczyć.

Gdy ujrzał czaszkę szybko ustawił Hoshinagiego poziomo - płazem w stronę przeciwnika, aby zasłonić się nim przed szczękami jak tarczą - przy tym zbierał w nim reiatsu. *Jest z Accretii i widział moją umiejętność. Muszę go zabić, bo w przeciwnym razie każdy z tej organizacji będzie zdawał sobie sprawę z tego, co mogę zrobić, stracę element zaskoczenia, jeśli przyjdzie mi walczyć z kimś więcej od nich.* Obroniwszy się, jeśli zdołał - rusza do dziwadła - o ile jest tam, gdzie był i zasypuje go silnymi cięciami, stosuje podobną technikę jak przy walce z Unmei'em, każde kolejne uderzenie staje się silniejsze od poprzedniego, w ten sposób, że piąte cięcie jest już dwukrotnie silniejsze od pierwszego.

[Pięć cięć: 40, 50, 60, 70, 80 = 300 PR; +10 do wytrzymałości, siły i szybkości = 30 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 1 Wrz 2009 - 14:21

Z dymu wyleciał twój przeciwnik, miał tylko górną część ciała i jedną rękę, w której trzymał kosę. Parł na ciebie z zamiarem ataku. Twój miecz jednak przeciął jego broń wraz z nim. Kilka kolejnych cięć i twój przeciwnik leżał poszatkowany, a następnie rozpadł się jak Pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 1 Wrz 2009 - 15:08

Roten odetchnął z ulgą, gdy było po sprawie. *Dobrze się spisałeś, Hoshinagi.* powiedział wdzięczny mu - już chyba po raz enty za uratownie mu życia. Zaczął się zastanawiać *W takim razie, czym on był? Może po prostu pustym w takiej... ciekawej formie.* opierając się w tym momencie plecami o ścianę i odpoczywając. *Nie ważne, na pewno należał do accretii.* potem sprawdził jeszcze, czy jego kukiełka, którą schował, rozpłynęła się wraz z tym potworem - był jednak tego prawie pewien, nie miała prawa bytu.

*Będę musiał powiadomić Katrinę i Gonkuro, żeby uważali na siebie, mam nadzieję, że do czasu ustalonego spotkania z Korimem nie znajdą go. No i dobrze, że go zniszczyłem, bo nadal mam asa... O ile nikt mnie nie obserwował.* w tej chwili rozejrzał się i wskoczył na budynek szpitalny, wcześniej ewentualnie na jakiś niższy. Potem jeśli nic ciekawego nie zobaczył - ruszył po budynkach do sklepu Katriny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 1 Wrz 2009 - 16:54

Nie widząc ani nie czując nic podejrzanego udałeś się migiem do Sklepu Katriny, starałeś się utrzymać mocne tempo żeby nie było żadnego ogona.

<Piszemy w Sklepie Katriny>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 3 Lis 2009 - 18:52

Rezoshi,

Budzisz i widzisz wpierw jak przez mgłę, starasz poruszyć się jakąś, ale wszelkie próby kończą się tępym bólem. Po chwili kontury zaostrzają się, dostrzegasz nogę w gipsie oraz bandaże na ciele. Jest też kroplówka przy zgięciu prawego ramienia i monitor wskazujący procesy życiowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Wto 3 Lis 2009 - 20:09

O kur*a ale dostałem łomot .Ból głowy był okropny czuł się jakby był na jawie. Szpital od razu wyczułem ten specyficzny odór , otworzył szeroko oczy rozglądnął się po sali.Nie cierpię szpitali...Ale zaraz czemu ja żyje , miałem zginąć . Oszczędziła mnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 4 Lis 2009 - 15:05

Akurat na obiegu była pielęgniarka z lekarzem. Widząc twój stan podchodzi do Ciebie:
- Nie forsuj się, cud że żyjesz. Kto tak cię pokiereszował kochaneczku? A zresztą wezwę lekarza.

Wyszła, a chwilę potem nie kto inny jak sam Saito wszedł:
- Cześć, może tego nie wiesz, ale to mój szpital. Poleżysz tu trochę, choć krócej niż inni - pod łóżkiem jest wynalazek mojego autorstwa, Quincy mają to do siebie, że absorbując duchowe cząstki mogą się nieco podleczyć. Mimo to poleżysz tu ze 3 tygodnie. Powiedz lepiej czemu zawiodłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 4 Lis 2009 - 15:34

Ta dziewczyna ...Jest potężna ,manipuluje doskonale reiatsu.Co najgorsze ma go w brud,nie mogłem jej nic zrobić.Po wystrzeleniu strzał , była obok mnie .Nie mogłem zachować dystansu...Teraz pytanie czemu firma interesuje się nią...Nie zachowywała się jak wariatka ani psychopata.Nie mogę wspomnąć o tych mackach póki się nie dowiem co jest grane.Może być zupełnie niewinna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 4 Lis 2009 - 20:17

Mężczyzna podsuwa sobie krzesło i siada obok ciebie kładąc nogę na nogę. Wyjmuje z papierośnicy cygaretkę, zapala i zaciąga się:
- Ta dziewczyna zabiłaby Cię gdyby nie szybka interwencja trzeciej strony. To groźna psychopatka, już jako dziecko zabijała, a mogłeś się przekonać widząc martwego staruszka. Dziewczyna jest niebezpieczna, to prawda - chcemy ją zbadać, jej moce. Jednak jeżeli nie będzie można, ale nadarzy się okazja jej zlikwidowania też dobrze, stanowi zagrożenie nie tylko dla nas, ale i dla zwykłych ludzi.

Zapada milczenie, które jest przerwane trzecim wypuszczeniem dymku:
- Potrzebujesz tu czegoś? Telewizor, może chcesz do kogoś zadzwonić. Chyba masz bliskich, którzy się martwią o ciebie, chcieliby cię odwiedzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 4 Lis 2009 - 21:24

Hmm kto zainterweniował w mojej sprawie.Kto by ją powstrzymał i jak?Jeżeli by spróbował zabiła by mnie i tą trzecią osobę.Zamyślony wyrwał się , nie nikt nie musi wiedzieć o tym incydencie ,przydały by się mi raporty o niej , i parę książek o osobach z tego typu umiejętnościami.Jest urządzenie które ma mnie szybciej wyleczyć pokaż mi je.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 5 Lis 2009 - 18:57

Quincy siedzący obok ciebie uśmiecha się nieznacznie:
- Cóż, książek nie ma żadnych, ogólnie z tego co wiemy jest to rodzaj telekinezy ukształtowanej. Jej moc przyjęła konkretny kształt co ogranicza zasięg, ale zwiększa moc z reguły. Wygląda też na to, że nie jest do końca człowiekiem, ale to spekulacje. A co do urządzenia jest już zamontowane pod łóżkiem i działa. Wybacz, mam pilne sprawy, zdrowiej i nie szalej. Ktoś tu inny wpadnie jeszcze.

Mężczyzna wstaje i szybko wychodzi bez słowa. Zostajesz sam, jak zauważyłeś nie masz sąsiada żadnego w pokoju. Po jakimś czasie pielęgniarka znów się pojawia, ale inna:
- W czymś pomóc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 5 Lis 2009 - 20:32

Uśmiecha się , dawno nic nie zaliczyłem.Kochanie jedyna możesz ty mnie uratować, potrzebuje twojej miłości. W wolnym czasie potrenuje kontrole rei...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 7 Lis 2009 - 16:54

Kobieta zapiszczała i wyszła. Od tego momentu i przez kolejne 2 tygodnie były mało rozmowne, a potem przychodziła do Ciebie starsza, wielka kobieta, która chyba wcześniej drwalem była, bo łapę miała większą od twojej, głos głęboki o spojrzenie twarde, słowem herod baba. Ta, jak to wskazywała aparycja była bardzo stanowcza i surowa.

W końcu jednak, w sumie po 5 tygodniach byłeś w stanie wyjść o własnych siłach, miałeś już dość szpitalnego żarcia i wielkiej pielęgniarki. Jedyną rozrywką był telewizor, to co najbardziej cię interesowało, to że w Karakurze doszło do serii niewyjaśnionych morderstw, a policja nadal szuka sprawcy.

Ubrany, odebrałeś część swoich rzeczy, część była inna, bo jak wyjaśniła pani w recepcji:
- Tamte były w strzępach. Życzę miłego dnia.

I wyszedłeś. Świeże powietrze przywitałeś uśmiechem, w końcu miałeś swobodę ruchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 11 Lis 2009 - 12:27

(przepraszam jeśli przeszkadzam, jak trzeba będzie to albo się wyniosę z gaczem, albo poczekam aż wy dokończycie, niemniej napisze turę dla niego)

Kyu


(twoje HP zjechało do 3, dodaj sobie starą ranę na ramię)

Było ci ciepło i całkiem przyjemnie, nie czułeś bólu... Otworzyłeś oczy, światło Cie raziło, czy umarłeś ? Nie... Wszytko się wyostrzyło, leżałeś w jasnej izbie szpitalnej, po twojej prawicy wisiała kroplówka podłączona zresztą do Ciebie, ekranik bo boku pokazywał twoje tętno - tak żyłeś... Dostrzegłeś też dziewczynę która zresztą wcześniej ratowałeś, i która w efekcie też ratowała ciebie, siedziała na krześle obok, głowę miała opartą o twoje łózko, chyba spała.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sro 11 Lis 2009 - 13:16

Szybko rozejrzałem się po pomieszczeniu - pierwsza myśl "umarłem". Ale po chwili dopiero domyśliłem się, że to izba szpitalna. Ekran mnie tylko w tym upewnił. Po chwili spojrzałem na dziewczynę, śpiącą na moim łóżku. Lekko się uśmiechnąłem - i powiedziałem do siebie "Dobrze że żyjesz". W końcu moje wysiłki przyniosły skutek, ale chyba cena byłą wysoka, za wysoka. Rzuciłem szybkie spojrzenie na ramię - bolało to znaczy że jeszcze je mam jak i rękę. Podwinąłem to co na sobie miałem, aby obrzucić wzrokiem bark. Obstawiałem że było zabandażowane. Po oblukaniu, położyłem ręce spokojnie na łóżku. Jeżeli jestem dalej zmęczony idę spać, ponownie, a jeżeli nie to budzę Shimadę. Wykorzystuję do tego lewą rękę.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 12 Lis 2009 - 20:16

Ramie było zabandażowane dosyć grubo, mimo to jednak przez bandaże przesiąkała jednak krew - rana była na prawdę poważna. Odetchnąłeś cicho.. Żyłeś. Trudno powedzieć skąd w okolicy wziął się tak potężny pusty którego spotkałeś. Właściwe nie byłeś aż tak mocno zmęczony , sam nie wiedziałeś ile przespałeś czasu, skierowałeś lewice w stronę dziewczyny, dotknąłeś lekko jej głowy, włosy miała delikatne, miękkie i całkiem przyjemne w dotyku... Dziewczyna uniosła powoli głowę, uśmiechnęła się lekko zaś w jej oczach zalśniły łzy - Ty szyjesz... przepraszam ! To moja wina - spuściła wzrok wyraźnie zasmucona.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 12 Lis 2009 - 21:06

- Nie szyje tylko żyję - powiedziałem do Tai, z lekkim uśmiechem - Nie przepraszaj, gdybym ciebie nie ratował to byś już nie żyła, to nic w porównaniu z moim ramieniem... Lecz dzięki temu uświadomiłem sobie parę rzeczy - powiedziałem spokojnie do dziewczyny. Dawno nie byłem taki miły wobec kogoś.
- No już dobrze nie płacz - powiedziałem lekko ją do siebie przytulając rękoma. Moje rany nie mogły mi pozwolić na nic więcej.
Sam siebie zadziwiłem tym gestem, nigdy nie sądziłem że mogę być taki.... taki czuły.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Czw 12 Lis 2009 - 22:52

- Uhh... - Dziewczyna uśmiechnęła się głupkowato słysząc twoje pierwsze zdanie, przetarła oczy z których wciąż wypływały łzy.. Gdy dosłyszała jednak drugie zdanie otworzyła szerzej oczy, zaś uśmiech spełzł z twarzy tak szybko jak się pojawił - W takim razie... Dziękuje za pomoc... I przepraszam i tak - Jęknęła cicho, większa ilość łez naparła na jej oczy, przytuliłeś ją, zaś ona bardzo delikatnie przykuła się do Ciebie - zupełnie jak by się obawiała że cie uszkodzi... Twoje słowa za miast zmniejszyć ilość jej łez to zwiększyły je... Dziewczyna sama nie wiedziała czy płacze bardziej ze szczęścia czy z smutku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pią 13 Lis 2009 - 17:56

Nie mogłem tego co powiedziała skontrować, czymś co chociażby trochę rozluźniło atmosferę. Najlepiej było już się wcale nie odzywać..... Czekałem, no właśnie na co? Nie wiem. Nie miałem pojęcia co dalej robić...
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pią 13 Lis 2009 - 19:22

Trwaliście tak chwilkę, może 5 minut, kiedy to dosłyszałeś dosyć głośne słowa z korytarza - Spokojnie ! proszę się już uspokoić - Chwile później jasne drzwi otworzyły się gwałtownie, zaś ich próg przekroczył cięzkim krokiem twój ojciec... Twarz miał wygiętą w gniewie, jego ciemny płaszcz powiewał leciutko. Chwile za nim weszła jednak z pokojuówek, była to Naratse Hana, odziana była w jasne spodnie i granatową blue, wyraźnie widać było jest że jest mocno zmartwiona... ostatnią osoba która weszła był całkiem młody może 24 letni pielęgniarz, marzył lekko browi - proszę wyjść albo wezwę ochranę - rzekł pewnie... Twój ociec spojrzał jego stronę - Zamknij pysk, i zostaw mnie z synem - Chłopak otworzył szerzej oczy... No i przestał wyglądać pewnie, mimo wszytko jeszcze nie wyszedł.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pią 13 Lis 2009 - 19:41

~ Oho, komitet powitalny się zjawił ~ - co prawda jeszcze nie widziałem składu grupy. Dopiero po chwili się odwróciłem, lekko odsuwając od siebie dziewczynę - tak by nie poczuła się urażona, nie chcę po prostu, by ktoś nas tak zobaczył - można to zinterpretować w różny sposób.... Gdyby to nie było ojciec pewnie bym strzelił jakiś luźny tekst w stylu "Co to ziemia się wali, że tutaj się tak zbiegliście" - lecz to był mój ojciec, odbiera mi prawie cały luz mowy. Może chociaż Naratse, go będzie uspokajała.
Ciekawe ska tak szybko się dowiedział ? Przecież nie miałem przy sobie żadnych danych - chyba że Shimada je podała, a resztę znaleźli w książce telefonicznej...
To co było jeszcze minutę temu, można było nazwać przyjemnymi uczuciami - sytuacja zmieniła się diametralnie. Teraz moje twarz przypominała portret przerażenia i bezsilności, przyciskanej potężnym autorytetem.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Pią 13 Lis 2009 - 22:05

Twój ociec spojrzał ostro na dziewczynę - Wyjdź - Rzekł do niej surowym tonem głosu, następnie przeniósł spojrznie na pielęgniarza - Ty też won - w jego głosie było coś dzikiego, coś co sprawiało że słowa brzmiały jak rozkaz. Dziewczyna zerknęła na ciebie, chwile później jęknęła cicho - przepraszam - po czym to pospiesznie opuściła salę, pielęgniarz zaniemówił i również ją opuścił... Twój tatuś zamknął za nimi drzwi, po czym to skierował się powoli w twoim kierunku, twarde podeszwy jego butów uderzały w podłoże rytmicznie, zatrzymał się przed twoim łózkiem, jego długa sylwetka rzucała na Ciebie cień - Powiedź mi... Coś ty do cholery robił ?! Matka odchodzi od zmysłów w domu... - Skrzywił się, widziałeś że zacisnął lewice w pięść, pokojówka podeszłą jednak całkiem szybko do niego i złapała go za przedramię, mając nadzieje że go uspokoi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 14 Lis 2009 - 9:53

~Palę dziewice, ratuję pustych - tfu raczej na odwrót ~ Moje oczy skierowały się na jego twarz, popatrzyłem tak chwilę na niego, powolnym ruchem się odwróciłem, oczy się lekko zawężały - stałym się tajemnicze ...
- Tato, co byś zrobił, gdybyś dowiedział się że jestem Inny ? - spytałem się go z dużą nutą tajemniczości, ale i powagi.
- Myślałeś kiedyś co jest po śmierci ? - kontynuowałem monolog, aż dziw że byłem w stanie wyrazić z siebie tyle słów, do niego.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 14 Lis 2009 - 18:33

- Już teraz ledwo znoszę twoje wygłupy.,.. Jeśli mówisz o innym tobie który się bierze za naukę i prac to owszem... A jeśli masz zamiar trwonić czas na głupoty to... - Nie dokończył chociaż szybko się domyśliłeś że było by to raczej bolesne w skutkach. Zmarszczył lekko brwi, swoje chłodne i świdrujące spojrznie przeniósł na pokojówkę , ta niemal od razu go puściła i odeszła o krok w tył krzywiąc się lekko z przerażenia. - Mam gdzieś co jest po śmierci, i ty też powinieneś mieć... Powinieneś się uczyć - rzucił zerkając znów na ciebie - nie wiem ile tu poleżysz ale od jutra będzie przychodzić do Ciebie nauczycielka na prywatne nauczanie... - Chrząknął cicho - I mam gdzieś kto Ci to zrobił i co Ci się stało... Ale jak jeszcze raz zamartwisz matkę..



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 14 Lis 2009 - 19:41

Lekko się uśmiechnąłem, a więc nie będzie tak łatwo. Tak naprawdę, to nie ma chyba siły by zmienić mnie.... nawet on. Może to być prywatna nauczycielka i tak szybko ją "pokonam", dotychczas żaden nauczyciela nie stanowił dla mnie problemu, nawet Chiyo (nauczycielka chemii) może jest tylko twarda, lecz stałe ataki, by ją osłabiły.
- To co ? -rzuciłem niedbale. Ciekawie będzie patrzeć jak się wkurza, nie może mi nic zrobić.... chyba. Szybko rzuciłem na niego złowrogie spojrzenie. Pomimo mojego wszechobecnego opanowania.... teraz nie pozostał po nim nawet mały ślad.
- I mam gdzieś kto Ci to zrobił i co Ci się stało - zacytowałem ojca, równie dobrze mógłby nim nie być, nawet w tej chwili mógłbym go zabić.... W jednej chwili ten pokój mógł się zamienić w rzeźnię, jedynie rozsądek mnie powstrzymywał. Obydwie pięści były już zaciśnięte.

Kroczę dniem i nocą
Przez las spowity mrokiem
Szukam ofiary
Pośród ostrych krzewów
Spowijam bólem swe nogi
Młody wilk przerywa ciszę
Ofiarę już widać, widać
Lecz to ja będę ofiarą
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 14 Lis 2009 - 21:15

O dziwo nie wkurzył się, miast tego na jego twarzy pojawił się krzywy, wyraźnie nieprzyjemny uśmieszek którego nie chciał byś widzieć - Zobaczymy "co" jak wrócisz do domu - Nie czekał nawet do końca twojej drugiej wypowiedzi, miast tego zwrócił się lekko wo wyjścia i tam powoli ruszył, po drodze zerknął na dziewczynę - Idziemy - Ta chrzakneła cicho, podrapała się po głowie - Chwileczkę, za raz pana dogonię - Podeszła do twojego łózka, zaczekała aż twój ociec wyszedł po czym to zwróciła się do Ciebie - Jak się czujesz ? - w jej głosie słyszałeś wyraźną troskę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Sob 14 Lis 2009 - 22:28

- Dobrze, Hana jak spotkasz tą dziewczynę, która tu wcześniej była powiedz żeby przyszła..... Przynajmniej ty jesteś normalna.... - Urwałem mówiąc do pokojówki.
- Idź już, czeka na ciebie - Chciałem użyć słowa ojciec, lecz nie mam powodu, by go teraz tak nazywać... Nawet mnie nie przeprosi - Baka Yaro.... Czekam aż Hana opuści pokój i spoglądam na zegarek, który może być gdzieś tutaj zamaskowany. Sprawdzam godzinę.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 15 Lis 2009 - 11:09

- On też się martwi... Na swój sposób - rzekła szybko po twojej pierwszej wypowiedzi, uśmiechnęła się do Ciebie miło. - Za raz ją przyprowadzę... przyniosę ci coś jutro - Rzekła po czym to cofnęła się, pożegnała Cie uśmiechem i wyszła.

Ty zerknąłeś na zegarek, była godzina 21, nie miałeś jednak pojęcia jakiego dnia... I czy tego samego dnia w którym walczyłeś. Zaledwie kilka chwil po tym jak dostrzegłeś która godzina do sali weszła dziewczyna, zamknęła za sobą drzwi... Swoje nieśmiałe spojrznie skierowała w ziemie, krzywiła się lekko - przepraszam...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Nie 15 Lis 2009 - 13:18

- Naprawdę - poweidziałem z wyraźną ironią w głosie - Jakoś tego nie zobaczyłem, a jego słowa mówią coś innego. Nie dążę go ciepłymi uczuciami.... - poweidziałem d pokojówko puszczając ją w spokoju.
- Nie przepraszaj.... - powiedziałem do Shimady z spokojem w głosie.
- To nie twoja wina.... Niczego już nie żałuję - powiedziałem spoglądając w okno i na Karakurę nocą, był piękna.
- Ja lubię noc... Miasto jest wtedy piękne - powiedziałem, ni z gruszki, ni z pietruszki... Powiedziałem to z siebie, chciałem kontynuować tą myśl, lecz nie mogłem. Podniosłem się do pozycji siedzącej z prostymi nogami. Zwróciłem swoją głowę ku dziewczynie.
- Ile przespałem ? Który dzisiaj ? - zadałem dwa pytanie pod rząd.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szpital miejski   Today at 0:02

Powrót do góry Go down
 
Szpital miejski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs