IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 1/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 1/3
Haruaki Kuchiki - 1/2


Share | 
 

 Hagimiesław Gruchał

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Hagimiesław Gruchał   Wto 28 Lip 2009 - 1:02

Imię: Hagimiesław;
Nazwisko: BRAK (Ew. Gruchał);
Profesja: Dusza;
Płeć: Mężczyzna;
Wiek: 7 lat;
Wzrost: 1.2m;
Waga: 3.6kg;
Wygląd:



Charakter:
Hagimiesław będąc zmutowaną duszą gołębio-ludzką jest strasznie potulny i strachliwy (jak na true gołębia przystało). Warto także wiedzieć, iż na strach reaguje w dość … dziwaczny sposób. Wbrew jego woli następuje rozluźnienie zwieraczy i na gruncie pod nim ląduje świeży stolec.
Jego gołębia część powoduje, iż uwielbia wyjadać okruszki (najchętniej, przeterminowanego) jedzenia oraz bombardować niewinne istoty przy pomocy kału.
Ludzka część Hagimesława nakazuje mu zachowanie ... człowieczeństwa – przejawia się niejedzeniem własnych odchodów, zdolnością komunikowania się z innymi duszami (także gołębiami), możliwością kreatywnego myślenia oraz odczuwaniem ludzkich uczuć.

Ekwipunek: Kamuflaż skrywający jego mutację – torba na głowie.


Historia:

Nigdy nie wiadomo co dzieję się z embrionem …

Hagimiesław jest nieudanym eksperymentem ludzkich naukowców. Te skretyniałe istoty próbowały połączyć ludzkie DNA z gołębim. Niestety, będąc jeszcze w skorupce, Hag zmarł – błąd naukowców. Jego dusza wykluła się pośmiertnie, przyjmując formę gołębio-ludzką.

To jest pierwsza wersja zdarzeń. Czasem opowiada inną historię swych narodzin.

„Wyklułem się jak gruuu-spolity gołąb. Moi starzy wysia-gruu-wali mnie jak ostatni debile mający nadzieję, że w gruuu-szłości coś ze nie wyrośnie. W-gruuu-rzałem okruszki jak każdy z moich. I tak przez marne trzy lata. Aż pewnego gruu-owego dnia trzasnął mnie samochód. Gruu-nięcie, że ja … … … . Wiecie, jak to w gruu-ńskich filmach – światło i się budzę. Patrzę, a tu człowiek.
Gdybym mógł to bym mu wy-gruu-ał. A problem w tym, że nagle mogłem. Frajer się obalił. Ja w niedowierzaniu z paniki straciłem gruu-tomność. Budzę się i jestem, gruuu, martwy. Czaisz?”


Gołębia dusza, którą (w nieznany sposób) zafartuszony człowiek przeniósł do ludzkiego ciała połączyła się z człowieczą. Tak samo postąpiło ciało – zmieniło się nie do poznania i teraz przypomina bardziej gołębie niżeli ludzkie.

Hagimiesław postanowił ukrywać swoją mutację – ludzka część wstydziła się przyznać do gołębiego wyglądu. Niestety inteligencja, którą odziedziczył po gołębiu, nie pozwalała mu na dużo, toteż zakrył swoją głowę (dość nietypowo wyglądającą) papierową torbą – do tej pory wierzy, że dzięki temu ukrywa swoją mutację.

Przez pierwszy rok pobytu w "Społeczności Dusz" starał się odnaleźć swoje miejsce w tym jakże okrutnym (przynajmniej dla gołębio-człowieka) świecie. Gdy uświadomił sobie, że nie ma już możliwość bombardowania nic-nie-spodziewających-się-żywych-ludzi postanowił zakończyć swoją marną egzystencję. Wpadł na wręcz genialny pomysł skoczenia z najwyższego budynku, na który mógł tylko wlecieć. Po zapaleniu ostatniej fajki i wypiciu ostatniego piwa w swoim "żywocie", stanął na krawędzi... spojrzał w dół. Zawahał się, ale był zbyt głupi by zmienić zdanie. Powoli i swobodnie przechylił się na stronę śmierci. Bał się, toteż puściły zwieracze. Hagimiesław zacisnął oczy nie chcąc patrzeć na zbliżającą się powierzchnię betonu. Wnet usłyszał czyjś krzyk. Ciekawość nie pozwoliła mu na zignorowanie krzyku - otworzył oczy i ujrzał ludzką duszę z czubkiem głowy umorusanym przez swoje gołębie odchody. Jego pośmiertne życie nagle nabrało kolorów - mógł znów robić to, z czego czerpał największą przyjemność.

[...]

Kolejnym ważnym wydarzeniem w drugim życiu Haga było (raczej "mogło być") zapoznanie się z Don Rolinha. Jeszcze wtedy był bossem całkiem znanej portugalskiej mafii gołębiej. Siał popłoch pośród wszystkich ptaków - nawet najniebezpieczniejszych. Wszyscy czuli do niego respekt. Wszyscy, którzy go znali ...
Pewnego burzowego dnia, Hagimiesław swobodnie przemierzał strefę powietrzną Rukongai. Miał już zamiar wylądować pod dachem jednego z budynków by schronić się przed deszczem. Zrobiłby to, gdyby nie piorun, który uderzył we wspomniany budynek. Reakcja gołębio-człowieka na strach jest już znana, toteż nie był w stanie powstrzymać zwieraczy. Potrafiący płatać figle los pokierował zdarzeniami w ten sposób, że odchody mutanta spadły wprost na lecącego pod nim małego gołąbka. Biorąc pod uwagę rozmiar przeciętnego gołębia i wagę kału Haga, który został spuszczony, uderzony ptak nie miał prawa utrzymać się w powietrzu. Zwiotczałe ciało gołąbka natychmiastowo upadło na ziemię ... prosto na kamień ... ostry kamień ... i wpadło do rwącego potoku, gdzie kontynuowało swoją podróż wraz z morderczym nurtem ... po drodze uderzając o jeszcze kilka jakże niebezpiecznych krawędzi skał. A na końcu przebiegło po nim stado nosorożców ... i zjadł je wilk - tak dla pewności. Pomimo wszystko, wina spadła na Hagimiesława, który w panice uciekł ze sceny zbrodni. Przez kilka kolejnych dni żył w strachu (był zmuszony do częstego wypróżniania się), że ktoś dowie się o jego nikczemnym czynie. I tak też się stało. Dokładnie tydzień po całym zdarzeniu gołębio-człowiek wybrał się na kolejny desant. Cel - ludzkie dusze. Standardowa procedura mająca na celu dostarczenie rozrywki. Lecz nic nie poszło zgodnie z planem, gdyż nad placem pełnym ludzkich dusz czekały już na niego hordy gołębi. Zważywszy na powagę sytuacji w jakiej znalazł się mutant (oraz warunki, w których żył przez ostatnie dni), udało mu się ścisnąć zwieracze i rozpocząć ucieczkę przed wściekłym tłumem. Nie minęło sporo czasu zanim wylądował na chodniku pokryty w gołębich odchodach. Zaraz przy jego ledwo żywym ścierwie stał zły i mhroczny Don Rolinha. Śmiał się. Śmiał się z tego, czym był Hag. A potem, jak gdyby nigdy nic, odleciał ... Nigdy więcej się nie widzieli.
Na całe szczęście kilka dni po całym zdarzeniu boss gołębiej mafii został ustrzelony przez kłusownika. Dziwnym trafem wszyscy uważali, że to właśnie z powodu ogromnego gołębia zmarł jeden z lepiej znanych ptasich przestępców, więc Hag mógł ponownie spokojnie fruwać w przestworzach.

Cała historia z mafią mogła nigdy się nie zdarzyć, aczkolwiek Hagimiesław lubi ją często odpowiadać. Nikt nie ma pojęcia czy takie coś miało miejsce. Jednakże śmierć Don Rolinha z rąk (a raczej karabinu) kłusownika została potwierdzona ...

[...]

Jakiś czas później zdecydował się porzucić gołębie życie i zacząć ludzkie. Nie było łatwo. Prawdopodobnie było to spowodowane jego nadzwyczajnym wyglądem. W końcu nie codziennie widzi się metrowego gołębia, który w dodatku potrafi mówić. Minął cały rok zanim Hagimiesław uświadomił sobie, że jak na sześcioletniego gołębia wie dość dużo - z niewiadomych źródeł umiał czytać oraz pisać. Z liczeniem było gorzej, gdyż opanowanie wiedzy na poziomie 1+1=2 graniczyło z cudem - nigdy nie posiadł takiej wiedzy.
Kiedyś udało mu się nawet wykorzystać swoje unikalne zdolności komunikowania się z ptactwem oraz z ludźmi w celach zarobkowych. Rozwiązał spór pomiędzy gołębiami stale bombardującymi klientów pewnej restauracji, a właścicielem lokalu. Niestety nie umiał w pełni wykorzystać sytuacji i jedyne co dostał w zamian to dostęp do resztek po jedzeniu z restauracji (co było dla niego przeogromnym sukcesem wykraczającym poza jego wszelkie oczekiwania).

[...]

Nie kieruje nim nienawiść ani chęć zemsty. Nie doznał miłości, w imię której by żył. Nie wyznaczył sobie żadnego szczególnego celu w … życiu. Nie domaga się od swej egzystencji niczego specjalnego poza prostym swawoleniem.

Nigdy nie wiadomo co dzieje się z duszą ...


Pieniądze: 500 Ryo;


Statystyki:

Siła: 5 + 1(płeć) – 1(profesja) = 5;
Szybkość: 5 + 8(w końcu gołąbki lubią latać) + 4(gruu – za wady) = 17;
Zręczność: 5 – 2(płeć) + 3(gruu) = 6;
Wytrzymałość: (5 + 1(płeć) – 1(profesja)) / 2(wady – chuchro) = 2.5?;
Inteligencja: 5 – 1(profesja) = 4;
Psychika: 5 + 3(profesja) + 2(gruuu - trzeba do mutanta) = 10;
Reiatsu: 5;
Kontrola Reiatsu: 5;


Ogólne:

Udźwig: 50kg;
Prędkość(śr.): 17[km/h];
Prędkość(max.): 44[km/h];


Techniki:

Ze względu na swój bardzo niski poziom rozumowania, Hag nie był w stanie czegokolwiek się nauczyć.
(Czy w zamian za brak technik(i) mogę dodać sobie jeden punkt do szybkości xP?)

Wady:

Półgłówek
Opis: Nie myślisz poprawnie, masz problemy z pojęciem niektórych rzeczy - np. jak kontrolować reiatsu. Kidou to twoja słaba strona.
Premie: Inteligencja nie może wynosić więcej niż 5.
Wymagania: Postać 'idioty'.

Gołębie inteligencją nie grzeszą …

Wielki Tchórz
Opis: Gdy tylko robi się niebezpiecznie po prostu zwiewasz.
Premie: Często niekontrolowanie uciekasz z pola bitwy, gdy tylko czujesz zagrożenie (utrudnienia MG)...
Wymagania: Brak.

Gołąbek…

Wrażliwość na Alkohol
Opis: Łyk słabego piwa powoduje, że natychmiastowo zasypiasz, zaś sam jego zapach sprawia, że jesteś pijany.
Premie: Pod wpływem alkoholu nawet w skrajnie małych ilościach tracisz przytomność.
Wymagnia: Nadzwyczajna wrażliwość na alkohol opisana w charakterze/historii.

Jak wyżej.

Chuchro
Opis: Jesteś słabszy i gorzej zbudowany niż twoi rówieśnicy.
Premie: Wytrzymałość/2.
Wymagania: Brak.

Jak wyżej...


Umiejętności:

Mutant – gołębio-człowiek (latanie, „zidiowaciałość”)
Opis: Od urodzenia wyróżniasz się wyglądem. Jesteś podobny do jakiegoś zwierzęcia. Nabywasz częściowe zdolności danego gatunku np. koto-człek -> widzimy w ciemności. Zdolności do uzgodnienia z MG.
Premie: Specjalny wygląd i specjalne umiejętności.
Wymagania: Psychika: 10, wrodzone.


Ostatnio zmieniony przez Nilion dnia Czw 30 Lip 2009 - 1:15, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Wto 28 Lip 2009 - 1:26

A)Metryczka - w porządku.

B)Wygląd - gołąb z pralką zamiast głowy... jedziemy dalej.

C)Charakter - okej... mutant to mutant. Lepsze to niż leming.

D)Ekwipunek - sorry za pralkę.

E)Historia - historia jest co najmniej chora... ale za to cholernie oryginalna. W sumie dużo tego nie ma, ale zda się na 7 lat egzystencji mutanta, który narodzić się, biorąc pod uwagę ludzką swawolę, mógłby powstać.

F)Statystyki - wszystko cacy.

G)Techniki, umiejętności, itp. - same wady, oprócz kluczowej w tej postaci umiejętności.

Sam nie wiem co myśleć o tej postaci, ale do prowadzenia tego charka to nawet by diabeł się nie wziął. Przypomina mi to trochę papużkę z pierwszej serii, ale bliżej z tym do chimery z FMA. Biorąc pod uwagę lukę w historii Komamury, którego sposobności narodzin nie chciałbym poznać...

...daję AKCEPTACJĘ. Jeżeli mutacja jest wrodzona, to wiem w jakiej orgii musiałaby uczestniczyć matka, żeby się narodził taki Komamura, albo jakiś inny mutek.



Btw. żeby nie było, ale mógłbym go wziąć na klatę, tzn. spróbować coś wyczarować i poprowadzić... sesję? O.o
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Wto 28 Lip 2009 - 14:55

Hm hm podba mi się karta jest.. Ciekawa jak by nie patrzeć, jednak mimo wszytko porszę o dopisanie kilku słów, na przykład od kogo poznała twoja postać "Sando (Deszcz Kwasu) – poziom 8", bo z tego co pamiętam duszą trudno wyuczyć się kidou

Hm hm przepraszam że burze piękny świat 666 słów, ale poproszę o wydłużenie i dam akcepta ;p



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Czw 30 Lip 2009 - 1:10

Update historii. Proszę o spojrzenie na zmiany w technikach :P.

Zapewne są błędy w pisowni - poważne błędy XD. Jutro przeczytam i poprawię to, co znajdę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Czw 30 Lip 2009 - 10:02

NE..POZ... Uh, i mean NEGA... Or maybe POZ..


a pieprzyc to '-_-

To jest pierwsza karta której nie potrafie ocenić a przychodzi mi to z reguły z łatwością.
Z jednej strony zarówno charakter jak i historia są dobrze napisane, dużo lepiej niz większość historii które tutaj czytałem od kiedy jestem MG, trzyma się wszystko przysłowiowej kupy, ma w sumie logiczny ciąg etc..
Z drugiej jednak strony, sama postać - która jest komizmem na kółkach bez kierownicy - ni w ząb pasuje mi do tego świata. Niby były zabawne postaci (jak np. Kon) ale jednak tutaj.. jest coś innego. Nie widzę (może jestem zbyt ograniczony) udanej historii z udziałem takiej postaci w świecie bleacha.

dlatego tez wstrzymuję się od głosu
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Czw 30 Lip 2009 - 15:01

no rozwinąłeś ładnie historie, zakcpetuje Ci KP... Tylko nie wiem kto Ci postać poprowadzi xD



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Czw 30 Lip 2009 - 16:26

Dobra... to kto mnie przygarnie xP?
Powrót do góry Go down
Roten Yaiba



avatar

Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Nie 16 Sie 2009 - 17:16

Podaj GG w profilu, to się zastanowię :P.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   Nie 16 Sie 2009 - 17:35

Done ...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hagimiesław Gruchał   

Powrót do góry Go down
 
Hagimiesław Gruchał
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com