IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Rezydencja rodu Shiba

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Rezydencja rodu Shiba   Wto 28 Lip 2009 - 14:52

Wzniesiona jest na wzgórzu, otoczona czterometrowymi, bardziej reprezentacyjnymi niż obronnymi murami, zwieńczonymi niebieskimi kafelkami. Posiada dwie bramy - południowa oraz wschodnią. Naprzeciwko głównej [południowej]bramy usytuowany jest duży, dwupiętrowy budynek - ma charakter powitalny, oraz przeznaczony jako sala zabaw. Ze względu na jego wielkość, odbywają tam się uroczystości i zabawy "wyższych sfer", jak i głowa rodu ogłasza swoje rozporządzenia zgromadzonym sługom. Dalej, po przejściu przez owy budynek, przechodzi się do sali audiencyjnej, gdzie oczywiście odbywają się wszelkiego rodzaju "ważniejsze" spotkania.
Jest to część oficjalna, a miedzy bramą a budynkiem usadowiony został plac. Reszta otoczenia, to typowe ogrody - jak zawsze ku uciesze i reprezentacji. Jest tu też posterunek straży, co jednak dziwić nie powinno.

Jednakże, przechodząc dalej, można dotrzeć do części nieoficjalnej - miejscu, gdzie członkowie rodu mogą wypocząć, a zarazem prowadzić normalne życie. Mieszczą się tam też spichrze, oraz komnaty sług - oddzielone co prawda murkiem, by nie przeszkadzać elicie, lecz nadal jest to część nieoficjalna. Co do mieszkań rodowych - są to typowe wille zbudowane w tradycyjnym japońskim stylu, połączone ze sobą eleganckimi, stylowymi korytarzami. Na samym środku, do którego dochodzi też główna droga, znajduje się trójpiętrowa wieża, w której rezyduje główny, "rządzący" trzon rodziny. Znajduje się tu również sala treningowa, w której klanowicze ćwiczą swe umiejętności. Wracając do bram, brama wschodnia znajduje się właśnie w tej części. Prowadzi do niej mała, wyłożona płaskimi kamieniami dróżka, otoczona sferą ogrodów, o które skwapliwie troszczą się słudzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Wto 28 Lip 2009 - 21:09

Obudziłeś się nad ranem, blask słońca wpadał do twojej komnaty, prażył przyjemnie... Ten poranek zapowiadał niezwykle przyjemny dzień... Wesołe świegoty ptaków zamieszkujących okoliczne drzewa utwierdzał Cie tylko w przekonaniu że wszytko dziś uda się po twojej myśli - tak to optymistyczny początek...

Rozleniwiony otworzyłeś swoje usta i ziewnąłeś rozciągając się przy tym... Myślałeś sobie co tam masz dziś w planach. Szybko uświadomiłeś sobie że miałeś się stawić w rezydencji jednego z twoich "kuzynów", których to ranga w klanie była nieco wyższa od twojej - miałeś wykonać dla niego jakieś zadnia... Sęk tkwił w tył iż ów człowiek od początku twojego pojawienia się w klanie Shiba był przeciw tobie, widziałeś to wyraźnie w jego aroganckiej, chłodnej postawie... Ale jak mus to mus. Odczułeś pewną pustkę w swoim brzuchu, zapewne głód powli zaczął się dobijać... Ale co to za problem ? od czego ma się sługi ?


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Wto 28 Lip 2009 - 21:36

Pierwsze co zrobił, to otworzył oczy. Leniwie, przeciągając się ospale. Nie chciało mu się wstawać... Taki piękny dzień, a posciel była tak przyjemna w dotyku... Dziś miał naprawde dobry humor. Chwile jeszcze leżał, bujając w obłokach, po czm ziewną przydługo, rozciągajac się. Oj tak, było dziś sporo rzeczy do zrobienia. Pseudo kuzyn wymyślił zadanie jakieś, a Hikari musi je wypełnić. Cóż, mu to pasowało, chociaż miał lekkie obawy co do intencji szlachcica. Wstał więc, przeciągnął się znowu, sprawiając sobie tym samym małą przyjemność. Sugestywna pustka w brzuchu wystarczyła by zaraz zmienić tok myślenia. Rozbudził się już wystarczająco. Służba zapewne stoi już na nogach, więc zaraz ktoś się i tak zjawi... Mimo to, wziął ze stołka dzwoneczek i zadzwonił nim, dając znak służącym aby przyszli. Zapewne będzie też gotowe śniadanie, jak to zwykle bywało. Zaraz po tym, usiadł przy stole, przymykając oczy, a zarazem czekając. I przy okazji, troszke kontemplując.
Odżywcze światło słonca padało na jego twarz... Tak, to na prawde piękny poranek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Wto 28 Lip 2009 - 22:00

Po chwili drzwi do komnaty chłopaka rozsunęły Cie cicho, przed nimi w siadzie japońskim siedziała dobrze już znana młodemu szlachcicowi ciemnowłosa kobieta w błękitnym kimonie, ułożyła właśnie dłonie na ziemi i pochyliła głowę - witaj Hikari-sama... Czego sobie życzysz ? - Zapytała swoim cichym głosem, dobrze wiedziałeś że dziewczyna podkochuje się w tobie skrycie, niemniej ukrywała to jak mogła - chodź oczy nie kłamią nigdy... Szybko "złożyłeś zamówienie" na śniadanie. Kobieta przytaknęła, uniosła się, zasunęła drzwi i zniknęła na dłuższy moment.

Dziewczyna wróciła po pewnym czasie, ułożyła na stoliku przed tobą srebrną tackę wypełnioną wyjątkowo starannie wykonanymi sushi, oraz ryżowymi kuleczkami - pd takie lekkie śniadanie. a tace znajdował się też czajniczek i czarka, którą dziewczyna zresztą wypełniła zieloną herbatą... Tu zniknęła na chwile abyś mógł się rozkoszować śniadaniem. Wróciła jednak po jakiejś chwili z twoim ulubionym, czystym kimonem (opis zostawiam tobie )

- Czy szykować od razu kąpiel paniczu ? - Ułożyła kimono nieopodal Ciebie, zerknęła nieśmiało w twoim kierunku


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Wto 28 Lip 2009 - 22:56

Słysząc odkłos rozsuwanych drzwi, chłopak otworzył najpierw jedno oko, aby zobaczyć kto to, po czym otworzył i drugie. Uśmiechnął się ciepło na znak powitania w strone nowo przybyłej służącej. Jego zdolności mówiły mu więcej niż tysiąc słów. Znał jej intencje, a jej zachowanie i tak czasami wzbudzało w nim zdumienie. Zamówił zaraz śniadanie, które po niedługim okresie czasu zostało dostarczone. Lubił jeść. Może nie tyle jeść, co rozkoszować się smakiem róznorakich potraw. Ryżowe kuleczki jadał dość często, więc nie miał jakiś specjalnych doznan w związku z nimi. Ale sushi... To była czysta przyjemność. Co jakiś czas popijał cherbatę. Kończąc śniadanie, ułożył wszystko odpowiednio na tacy - taki nawyk... a może oznak pedantyczności? Zastanawiał się nad tym chwile, po czym zaraz rozwiał te myśli.

Służka wróciła zaś, z typowym kimonem. Nie było jakieś strasznie wyszukane, Hikari cenił sobie głównie możliwości swobodnego poruszania się. Co do kolorystyki, to było w większości zielone. Cała reszta, która nie była zielenią, to słonca - w dość artystycznym stylu. Z tyłu kimona znajduje się dość duży, na szerokosć pleców, znak klanu.
Zapytany o kąpiel, skierował swój wzrok ku rozmówczyni, uśmiechając się
-Tak, jeśli byś była tak miła, to z chęcią wezme krótką kąpiel - odpowiedział łagodnie, szykując się do wstania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 29 Lip 2009 - 17:16

- Dobrze paniczu idę więc ją przyszykować , proszę chwile zaczekać... - Dziewczyna skłoniła ci się,m wyszła, po czym to przyklęknęła przed przesuną ścianką - zasunęła ją za sobą.

Zostawiła Cie sam na sam ze sobą na jakieś 10 minut, dopiero wtedy powróciła.. rozsunęła ponownie drzwi, skłoniła ci się i gestem reki poprosiła do wyjścia z komnaty. Wyraźnie starała się na Ciebie nie patrzeć - był to element obrony przeciwko podkochiwaniu się w twojej osobie.

Wyszedłeś z komnaty, kobieta poprowadziła Cie szerokim, długim czystym korytarzem do jasnej łaźni. Podłoga wyłożona byłą ciemnym drewnem, na środku w podłożu widoczne było sporawe wgłębianie o średnicy 2,5 metra - była to wanna, w tej chwili owe wgłębienie pełne było ciepłej wody i piany. Obok wgłębienia widoczne były przeróżne mydła i pachnidła

Kobieta wyciągnęła z szafki po prawej miękki ręcznik, który zresztą Ci podała - Czy życzysz sobie czegoś jeszcze paniczu.. ?


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 29 Lip 2009 - 19:24

Czekając na przygotowanie kąpieli, Hikari wstał i podszedł do najblizszego okna, przyglądając się ogrodom. Ten widok zawsze dodawał mu energii, sprawiał że usta same się przekrzywiały w uśmiechu. Tak właśnie spędził kilka minut, w bezruchu i totalnym skupieniu... Był nieobecny. Dopiero po chwili uświadomił sobie że miał coś zrobić.
Następnie, gdy służąca powróciła, zaczął podążać za nią ku łaźni. Tak, służba jak zawsze się postarała. Chociaż z drugiej stony, inaczej spotkała by ich kara... Doszedwszy do łaźni obrzucił ją jednym spojrzeniem, po czym podszedł do wanny. Zaciągnął się zapachem rozciągającym się po całym pomieszeniu, po czym odwrócił się do kobiety.
- Tak będzie dobrze, dziekuje. Możesz już odejść, dziś jest wiele do zrobienia... - odpowiedział, wpatrując się w jej oczy, po czym poczekał aż wyjdzie. Gdy to zrobiła, wszedł do wanny i rozpoczął kąpiel. Chętnie by się w niej zrelaksował, ale niestety czas mu na to nie pozwalał. Po skonczeniu kąpieli wytarł się i ubrał w kimono.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 29 Lip 2009 - 20:48

Poranna kąpiel jak zawsze była niezwykle miła, kobieta znała się na rzeczy, i idealnie mieszała aromaty oraz wszelakie inne płyny do kąpieli. Jakieś 30 minut napawałeś się zapachami i innymi przyjemnościami, kiedy to usłyszałeś kroki.. Cień wskazał na to że ktoś stanął za rozwianymi drzewami, później przyklęknął.

- Hikari-sama... przyszedł po Ciebie Nobusuk-san, sługa Yasuhiro-sama.. Uraczyłam go na razie herbatą i poczęstunkiem, jednak zdaje się niecierpliwić - Byłą to twoja służka - tak przynajmniej poznałeś po głosie. Yasuhiro był człowiekiem dla którego od dziś miałeś zacząć pracę.

Ty po chwili wyszedłeś jednak wytarty i ubrany, dziewczyna skłoniła ci się nisko i zaprowadziła cie do ogrodu gdzie przyjęła posłańca. Był to około 30 letni, całkiem solidnie zbudowany mężczyzna o krótki blond włosach i zielonych oczach, połknął szybko ryżową kulkę i skłonił Ci się nisko - Witaj Panie ! Przyszedłem po Ciebie... Mój Pan zdaje się nieco... niecierpliwić


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 29 Lip 2009 - 21:13

Kąpiel była naprawde przyjemna... Czysty i zadowolony, chłopak wyszedł z wanny, zaczynając się wycierać. Jednak, niedługo po tym służąca[jak ona ma na imie? ;p] wróciła, by poinformować go o niedawno przybyłym gościu < Eh, ten Yasuhiro... Nie dość że nie podał godziny o której miałem sie zjawić, to jeszcze posyła posłańca... Dość upierdliwy facet...> pomyślał z lekkim rozbawieniem, koncząc się ubierać. Zaraz też wyszedł z łaźni, gdzie służka zaprowadziła go do ogrodu. Hikari powitał go gestem dłoni i uśmiechem
- Bądz pozdrowiony! Tak, nadal pamiętam że miałem się u niego stawić - podszedł blizej, dając służce znak by przyniosła jego Tachi, z którym rzadko się rozstawał. Gdy tylko kobieta przyniosła co trzeba, ponownie odezwał się do posłanca - Tak więc, możemy iść. Prowadz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 29 Lip 2009 - 23:31

(wiedziałam że o czymś zapomniałam ;D ma na imię Ichizo )

Chłopak raczył wstać dopiero gdy dokończył czarkę herbaty, skinieniem głowy pożegnał kobietę, po czym to zwrócił się do Ciebie - Dobrze Panie, chodźmy. - Zerknął na twoją broń i zmarszczył lekko brwi, nic więcej jednak nie powiedział... Zwrócił się niemal na pięcie po czym to ruszył do bramy wyjściowej - Zapewne zajmie nam trochę czasu dotarcie do posiadłości Pana Yasuhiro... Mój Pan kazał jednak przekazać iż cieszy się niezmiernie na twe przybycie paniczu... - Wyszliście z terenu posiadłości, kawałek przed nią czekał na was ciemny powóz, nie był on specjalnie gustowny, ale na taką podróż był lepszy niż chodzenie piechtą... Wóz ciągnęły dwa brązowe konie, wygadały na zadbane i pełne sił, ich ciemne grzywy powiewały na wietrze.

Jako że na wóz napakowane były worki, i inne miejsce mężczyzna zaprosił Cie abyś usiadł na jego ławeczce dla woźnicy.. Złapał lejce i z ociąganiem ruszył konie do kłusu - Hmmm Paniczu potrafisz jeździć konno ?


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Czw 30 Lip 2009 - 10:04

Przypiął Tachi do pasa, opierając dłoń na jasno-źielonej tsubie. Poczekał aż posłaniec raczy wstać, po czym poszedł za nim - Tak, zapewne. I moje serce raduje się z nadchodzącego spotkania - słowa brzmiały jak brzmiały, acz chłopak ukrywał w nich nutke ironii. Jednakże, raczej rozmówca jej nie zauważył. Z początku przyglądał się zwierzętą z niekrytym zadowoleniem, wodząc dłonią po grzbecie jednego z nich. Przypomniało mu to stare, dobre czasy, jeszcze za życia... Nadal pielęgnował te wspomnienia z dumą. Usiadwszy obok sługi na ławeczce, skrzyzował ręce i przymknął oczy
- Tak, a można wręcz powiedzieć że uwielbiam... Kiedyś prawie na codzien spędzałem czas przy i na koniach. Ale to dawne czasy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Czw 30 Lip 2009 - 19:43

- To świetnie... - Odrzekł bez cienia entuzjazmu w głosie, nie wydawał się być zadowolony z tego faktu że musiał po Ciebie jechać, ale co poradzić ?

Jechaliście przez dosyć długi czas, mijaliście kolejne ulice, przecznice i tak dalej.. Całą podróż trzęsło nieco wozem. Wiedziałeś że posiadłość twojego kuzyna znajduje się daleko od twojego domostwa.

Po jakiś dwóch godzinach powoli dojeżdżaliście, z oddali widziałeś ogromną posiadłość, do której powadziła przeszło setka schodów. Sam pałacyk otoczony był jasnym, wysokim murem. Byłeś już tu kilka razy lecz ogrom posiadłości dalej zapierał dech w piersiach - twój "kuzyn" był niezwykle majętną osobą.
Woźnica pomachał do strażników przed brama, Ci ją otworzyli zaś Wy wjechaliście do wnętrza dworku. – Ja muszę odwieźć towary... Ktoś wyjdzie po panicza jak panicz pokona schody na górę..

Zszedłeś z wodzu i ruszyłeś w swoją wspinaczkę po białych, wysokich schodach... Z daleka już widziałeś wysoką, ciemnowłosą kobietę na szczycie, czekała najpewniej aż w końcu wdrapujesz się.


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Czw 30 Lip 2009 - 20:16

Cała stytuacja była dla niego i zabawna i żenująca. Dość kiepskich sług dobiera sobie kuzyn... Cóż, gdyby był innym człowiekiem, pokazał by mu co znaczy prawdziwa dyscyplina. Reszte podróży spędził w milczeniu, słuchając śpiewu ptaków i relaksując się w miare możliwości. Dojezdzając, uniósł jedną brew do góry... Jak zwykle wielki pałacyk wzbudzał podziw... chociaż, według samego Hikariego nie był zbyt estetyczny. Zbyt dużo przepychu psuje wystrój. Na dodatek, miał też piersze zadanie - wejść na szczyt posiadłości. Cóż, bardziej mu to zalatywało arogancją niż zwykłym widzimisie. Ale jak mus, to mus. Z głową wysoko uniesioną, jak na szlachcica przystało, zaczął iść dostojnie do góry. Nie spieszył się, ale też nie szedł zbyt wolno. To jedno z miejsc, gdzie powinien utrzymywać powage. Widok kobiety nie zaskoczył go. Po prostu, szedł dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 10:25

Droga mijała... powoli. Mijałeś kolejne dróżki, drogi, zakręty i proste. Sporo czasu jechałeś przez osiedla dusz - były one bezpieczniejsze od przejeżdżania polami i lasami. dusze dostrzegały cię - mało kto posiadał konie, wiele istot tu mieszkających nie widziało ich jeszcze w ogóle w SS.
Inni dostrzegali Cie z powodu herbu klanu na plecach, zaś inni po prostu wiedzieli że jesteś szlachcicem i nie mieli pojęcia co tu robisz...

W pewnym momencie spośród dusz wyszedł starszy około 50 letni mężczyzna, był zgarbiony, na twarzy nosił kilka szram... Podbiegł do Ciebie od boku i wystawiła w twoją stronę dłonie - Paniieee... Podaruj kilka ryo... Panieeee błagam...


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 11:25

Jechał... Cóż by dodać.... Przy dłuższych, prostych odcinkach przyspieszał, a przy co bardziej krętych zwalniał. To był dość dobry sposób, by koń był "sprawny" do jazdy. Podczas galopu, wiatr bił jego twarz, sprawiając ze ciemne włosy latały to tu, to tam. Widział dusze, a one jego. Pomyśleć, że kiedyś on należał do nich. Do ciemnej, bezradnej, lecz stawiającej miejscami opór, klasy... Gdy podbiegł do niego mężczyzna, zwolnił znacznie. Wbił swoje piwne oczy w twarz duszy, jednocześnie uważając na złodziejaszków, których to było pełno w wioskach. Uśmiechną się zabawnie -Na sake? - zapytał krótko, przypominając sobie stare czasy - czy może na coś innego? - popatrzył na jego strój, starając się ocenic sytuacje. Niebezpiecznie było by odmówić, jako że był otoczony przez całą zgraje, więc postanowił poprowadzić małą gre
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 14:35

Ciemno szare kimono człeka było potargane i brudne, on sam nie sprawiał wrażenia zbyt czystego... W jego oczach dostrzegłeś dosyć agresywny płomień, ten jednak szybko zniknął, mężczyzna spuścił głowę lecz wciąż trzymał w górze ręce - na coś innego - odparł ciszej.
Ty zaś rozejrzałeś się wokoło. Widziałeś jak kilkoro ludzi szepta widząc Cie, niektórzy posiadali broń , nic jednak nie robili jak na razie.
Trudno było powiedzieć czy owe dusze sa bandziorami, czy po prostu noszą broń aby bronić się przed ewentualnymi atakami bandytów.


Chwile później usłyszałeś dziecięcy śmiech, okazało się ze grupka może 8 dzieciaków biegnie za tobą i cieszy się... Najpewniej pierwszy raz widziały tu konia - każde chciało go dotknąć. Każde było potwornie ciekawe co to... I czy to się je ? Jak widać twój przejazd przez wioskę w 2 okręgu wywołał całkiem spore poruszenie...


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 15:03

Omiótł wszystko wokoło wzrokiem, uśmiechając się złowieszczo. Coś innego, huh... Widząc płomień w oczach chłopa, schylił się do niego - Dobrze, mówisz szczerze... - wyszczerzył ząbki - A należysz do jakiejś grupy... zbrojnej? - zapytał, siegając do środka kimona po coś. Odczekał chwile by zobaczyć jego reakcje. Obojętnie jaka by była, wyjął z sakwy 10 ryo i dał mu je -Obojętnie na co to wydasz, należy Ci się. Za śmiałość i odwage... wszakże, nie każdy jest na tyle odważny bądz pokorny aby poprosić... - jego poważny ton złagodniał. Ruszył powoli do przodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 18:37

Na początku nie odpowiedział kompletnie nic. Zauważyłeś spore zdziwienie na twarzy mężczyzny, przyjął jednak pieniądze i pokornie pochylił głowę - Dziękuje Ci Panie - rzekł swoim chrapotliwym głosem, chwile później wrócił do wśród dusze, dostrzegłeś że zaczął rozmawiać z grupą wokoło siebie. Widziałeś że kilkoro z nich ma broń...

Dzieciaki szły za tobą jeszcze długo, śmiały sie, komentowały wygląd konia.. Kolejna grupka maluchów wyszła przed Ciebie , niemal wbiegła pod konia.. Zachowywany się tak natarczywie że jeśli nie zareagujesz koń najpewniej je stratuje... Trudno się dziwić - tu naprawdę rzadko widziane takie zwierzęta i takie persony jak ty.


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 18:45

Reakcja mężczyzny była conajmniej zabawna dla Hikariego. Spojrzał jeszcze na odchodne w kierunku grupki, która okiem sprawnego stratega, jakim był, mogła by być przydatna. Cóz, może kiedyś stworzy własny oddział, jak za dawnych czasów...
Dzieciaki były za to naprawde upierdliwe. Źle by było, gdyby któreś z nich zgineło, zwłaszcza że miał tędy jeszcze wracać. Zwolnił znacznie, spróbował manewrować... Ale troszke go to irytowało. - No juz, zejdzcie zdrogi, to niebezpieczne tak biegać przed koniem- zawołał do nich dosć zabawnym tonem. Jesli to nie poskutkowało, zawołał jakąś dusze, by trzymała dzieci z daleka. A sam, o ile mógł, pojechał galopem dalej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 22:08

Szybko odgniłeś dzieciaki.. Jednak jak się miało okazać miało być one jedynie " przykrywką"... Otóż powoli zaczęło taczać Cie kilkoro dusz, w tym te które rozmywały ze starcem któremu dałeś złoto - było ich pięcioro. Dwaj szli przed tobą po bokach - jeden miał bardzo coś na kształt kilofu, drugi chyba bardzo prymitywny szpadel. Męczyna który zachodził Cie od boku miał tylko gołe pięści, kobieta idąca z drugiej strony ściskała sierp... Za tobą zaczął powoli się skradać wysoki mężczyzna z krótkim, szerokim nożem przypominającym tasak.

Na razie nie atakowali, zbliżali się jedynie.. Widziałeś jednak wrogość wymalowaną na twarzach. Same dzieciaki nie chciały się rozejść zbyt chętnie.. mimo twoich prób kilkoro stało jeszcze przed tobą i za tobą.


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sro 5 Sie 2009 - 22:40

Zauważając otaczające go powoli postacie, westchnął ciężko. Mozolnie sięgnął po Taichi, wyjmując je z pochwy - Eh, jesteście strasznie upierdliwi... Na moje zawołanie może się tu zjawić oddział shinigami. Myślicie że bez eskorty będe się tu zapuszczać? - uśmiechnął się szyderczo, mając nadal rozbawiony, pewny siebie ton. Fakt, blefował, ale oni o tym wiedziec nie musieli... Nie myślał od razu o tym by zaczeli uciekac, ale na pewno sprawi to że będą się wachać w walce - Ale... będziecie dobra rozgrzewka - zszedł błyskawicznie z konia, od razu natarł na goscia z kilofem zamaszystym cięciem wzdłóz klatki piersiowej. Na razie korzystał z osłony jaką gwarantował mu koń, przez co wszycy nie mogli go na raz zaatakować. Na osobe, która bedzie najblizej[oprócz kilofa], uzywa Bakudou #12 - Bunorihin Hebi. Tym samym dostanie prawdopodobnie kolejną "osłone". W razie kontrataku, stara się bronić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Czw 6 Sie 2009 - 21:45

Ludzie zaniemówili.. Zaczęli się rozglądać za oddziałem.. Kolejni którzy postawili kroki w twoim kierunku cofnęli. Rzuciłeś się na mężczyznę z kilofem, zdałeś cios... Rana którą zostawiłeś może nie byłą o tyle głęboka co szeroka, sam mężczyzna jęknął cicho i opadł na ziemię.. Żył ale najoewniej stracił chęci do walki. Następnie wyrzekłeś inkarnacje zaklęcia, chcąc uderzyć nim wprost na faceta z łopatą.. Jadnak nic się nie stało...

W tym czasie facet z łopata rzucił się na cienie, uderzył wprost na twój bok... Może nie przeciął skóry jednak na moment pozbawił Cie tchu i sprawił spory ból... Reszta na razie nie atakowała , zaszłą cie tylko do boków.

(- 4 hp)


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trey





Karta Postaci
Punkty Życia:
45/50  (45/50)
Punkty Reiatsu:
25/25  (25/25)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sob 8 Sie 2009 - 11:41

Cóż, blef zdał egzemin. Miał przynajmniej większe pole do operacji. Zaraz po tym wyłączył z gry jednego z przeciwników. Więc zostało tylko czterech... O dziwo, inkantacja hadou nie przyniosła efektu, nawet najmniejszego. Nie bacząc na to, chociażby dla tego, że nie miał zbyt dużo czasu na rozmyślanie, kontynuował walke. I tak dostał z łopaty, co na chwilke go zamroczyło. Jednak zaraz po tym, z błyskiem w oku spróbował przeszyć przeciwnika Taichi. Jako że łopatą dośc ciężko się broni, nie powinno to sprawić... większych problemów. Z drugiej strony jednak, szykował się do obrony, w razie ataku przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Sob 8 Sie 2009 - 14:16

Pchnąłeś na wieśniaka z zamiarem pozbycia się go, wieśniak stał chwile, dopiero po chwili uświadamiając sobie że przydało by się nie czkać na cios, wówczas szedł na bok, ostrze zaledwie drasnęło jego rękę, nieco szkarłatnej krwi spłynęło na podłoże z zacięcia...
W jego ciemnych oczach błysnęła furia, zraniłeś go... Złapał trzonek łopaty w dwie dłonie, i z impetem uderzył przez bok na twoją głowę. Ty zareagowałeś jednak trzeźwo i szybko, uchyliłeś się, przykucając lekko, łopata świsnęła tuż nad twoją głową.

Kolejny atak przyszedł niespodziewanie, niemal zza pleców. Otóż na twoje ramię opadł sierp.. przeciął tkankę i w pewnym miejscu zahaczył o kość barku. Kobieta chyba nie była aż taka słaba jak na to wyglądała. Czułeś jak ciepła krew spływa po twojej klace piersiowej w dół, wtedy nadszedł kolejny cios, który zobaczyłeś ledwo kątem oka, nie byłeś jednak w stanie zareagować tak szybko. Zostałeś uderzony z chuderlawej pięści w policzek, cios mocze nie był specjalnie silny jednak zachwiałeś się pod jego naporem i aby nie upaść na zimie musiałeś zaprzeć ręką.

( - 8 hp )


[Only admins are allowed to see this image]
***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rezydencja rodu Shiba   Today at 16:12

Powrót do góry Go down
 
Rezydencja rodu Shiba
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Offtop :: Inne :: Archiwum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com