IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dojo Kendo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Pią 28 Sie 2009 - 21:46

Mogłeś teraz postanowić co z sobą począć... kapelusznika nie widziałeś nigdzie, oczywiście mógł Ci się przyglądać z daleka, ale to chyba nie było w jego stylu, chociaż kto wie co chodzi po jego najpewniej niezbyt zdrowej głowie.

Niebo znów wydawało się być pochmurne, ktoś chyba uwziął się na tą pogodę... A ty nie miałeś parasola, oczywiście można zmoknąć, jak kto lubi...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Pią 28 Sie 2009 - 21:58

-No to narazie - Kor zapamiętał adres i ruszył w stronę hotelu NIE skracając sobie drogi przez park. Miał zamiar się porządnie wyspac a jutro rano zjeść dobre śniadanie u właścicielki i poćwiczyć trochę uderzenia mieczem.. i skoczyc do tego całego sklepu o tej 13-14 żeby zdążyć jeszcze wrócić na trening na 16.00. Może po drodze do hotelu spotka kapelusznika? Oby.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 14:24

Droga mijała jak zawsze powoli, tym bardziej że omijałeś całkiem rozległy park, który był doskonałym skrótem do hotelu. Kiedy szedłeś kilka osób przyglądało Ci się dziwnie podejrzliwie , nie byłeś pewien czy to z powodu katany, czy też już twój portret krążył gdzieś po mieście.

Jak się miało okazać twoje życzenie się spełniło, tuż przed hotelem dostrzegłeś wysoką sylwetkę odzianą w skórzany, brązowy płaszcz... Ciemne, powiewające na wietrze włosy istoty wyrastały spod kapelusza o szerokim rondzie. Twarz jego skryta byłą w cieniu, mimo tego jednak doskonale widziałeś soczystą czerwień jego szalonych oczu... Chyba cie nie dostrzegł, gdyż patrzył na pokrzywionego peta.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 14:29

-Hah! Już się bałem, że Cię dziś nie spotkam - Kor podszedł do kapelusznika unosząc wolną ręke w geście powitania - i jak tam, udalo Ci się załatwić tak jak mówiłeś? Zebrałem tyle kasy, ile miało być choć nie powiem, żeby to było takie proste..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 14:36

- O młody - Machną do Ciebie dłonią w której trzymał peta - Jasne że mi się udało, nie ma opcji żebym nie dostał tego czego chce... - Uśmiechnął się przy ostatnich słowach paskudnie, naprawdę wyglądał na kogoś komu się nie odmawia. Po chwili grymas znikł ciemnu jaki rzucał kapelusz - No to idziemy co ? Czy chcesz coś jeszcze załatwić ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 14:38

-Odlożę tylko ten treningowy mieczyk i zaraz - Korim skoczył do góry, odłożył co trzeba i wziął ze sobą plecak i cała potrzebną kasę. Wyszedł i przetarł zmęczone oczy - Jeśli można, chciałbym to załatwić w miarę szybko.. Padam z nóg dosłownie - zaakcentował to stwierdzenie konkretnym ziewnięciem
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 14:49

- Widzę właśnie młody, to chodź umówiłem się z nim kawałek stąd - Wsadził niezapalonego peta do ust, chwile później wsunął dłoń pod płaszcz, sięgnął do kieszeni no i wysunął z niego srebrny, starodawny zegar na łańcuszku. Puzdro zdobione było dziwacznym mitologicznym monstrum zwanym chimerą. Otworzył go za pomocą mechanicznego "guziczka" i zerkał do środka na powyginane wskazówki - Musimy się pośpieszyć bo ucieknie nam autobus - Kapelusznik ruszył szybko w stronę z której sam wracałeś z dojjo. - Za jakiś czas obiorę też zapłatę za pomoc ci.. Ale to w swoim czasie młody.... Jak tam Ci dzień minął ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 14:52

-Męcząco. Do tego przywalilem babce w kawiarni nie wiedząc zupełnie, że to robię. Mam stwierdzoną schizofrenię, ok.. ale to wyglądało jak jakieś pieprzone rozdwojenie jaźni. Jeszcze tego nie rozgryzłem. Tak samo jak dziś na treningu podczas walkiczułem się jak marionetka na sznurkach.. - Kor kopnął kamień leżący na chodniku - Dużo, bardzo dużo dziwnych rzeczy się ostatnio dzieje, których nie ogarniam..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 15:11

- Hmmm chyba nie brałeś żadnych leków odkąd opuściłeś czubów co ? Schizofrenia może wywołać kolejne choroby, bądź pogłębić się niebezpiecznie... Trochę wiem na ten temat. I przydało by Ci się chyba załatwić jakieś leki co ? - Kapelusznik bez oporów wszedł do parku, i zaczął iść spokojnie alejką, mimo tego że gdzieś w oddali cisze rozdarł pełen żądzy krwi krzyk - Dziwnych ? Dziwność to pojęcie dosyć względne



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 18:57

-To, że się pognębia, nie oznacza, że będę robił rzeczy, których nie chcę i nie kontroluję tak jak przyjebanie kelnerce - powiedział chłodno - A co do tego, że możę prowadzić do innych chorób, to tylko kwestia psychiczna, w środku mojej głowy.. To cholerstwo pojawiło się, kiedy byłem młody i niezbyt odporny psychicznie, teraz jest inaczej. Nie dopuszczę już żadnego gówna do środka najcenniejszej mojej części ciała, schizofrenia w zupełności wystarczy, dziękuję.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 19:44

Słysząc twoje ostanie słowa przystanął w miejscu, zerknął na ciebie przez ramię, no i zaczął się śmiać... Śmiał się i śmiał do rozruchu, odchylił lekko głowę w tył zaś kapelusz spadł z jego głowy, w ciemne włosy uderzył silny strumień wiatru i rozwiał je na każdą stronę... A on śmiał się dalej ukazując ci swoje białe, równe zęby w pełnej okazałości.

Wiatr porwał kapelusz, tak że przeleciał przed was i powędrował gdzieś dalej... Dziwnie szybko stało się parno i ciemno od burzowych chmur, poczułeś kropelki deszczu, maleńkie kropelki.
- No nie młody... - Zachichotał jeszcze raz krótko - Jasne, jasne... Jak uważasz

Wówczas doszedł was kolejny krzyk pełen żądzy zabijania... Usłyszałeś głośny huk gdzieś przed wami, zresztą kapelusznik ruszył w stronę z której huk doszedł.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 20:00

-Ty też nie jesteś do końca normalny, wiesz? Swoją drogą.. gdzie Ty mnie prowadzisz? Te huki są dość niepokojące - Kor się wykrzywił, przez chwilę zaczął żałować, że zostawił miecz w pokoju ale z drugiej strony. Co by zrobił treningową, bambusowa kataną? Ehh. - myślałem, że skoczymy po papiery i tyle.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 20:11

- Nikt nie jest normalny, ojj nikt - Odpowiedział Ci, uśmiechając się dalej - Po mój kapelusz i na przystanek... chłopaczyna nie będzie na nas czekać wiecznie, też ma swoje żałosne życie - Nie zraziły go te odgłosy, baa nawet bardzo żwawo ruszył w ich kierunku uśmiechając się tylko szerzej... to mogła być najlepsza okazja do odwrotu, albo pójścia za nim po papierzyska.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 20:17

Papiery były Korimowi naprawdę, naprawdę potrzebne. Poza tym, może te odgłosy to znów efekt jego sfiksowanego umysłu? Pieniądze bezpiecznie tkwiły w kieszein spodni natomiast plecak kor chwycił w jedną rękę aby w razie czego po prostu rzucic nim w twarz komuś bądź czemuś. Dodatkowo jeśli znalazl jakiś kij po drodze (wszak to park) który dobrze leżal w ręce i był długości conajmniej 80 cm wziął ze sobą w charakterze pałki. No cóż, zobaczmy co z tego wyniknie..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 20:29

Szedłeś za swoim bezkapeluszym znajomkiem, który wydawał się być niezwykle zadowolony... znów usłyszałeś ten wrzask i z uderzaniem chłodnego wiatru poczułeś pulsującą energię, gdzieś przed wami. Hmmm Trudno było Ci stwierdzić czy czy twój "kolega" wyczuwa to czy nie, czy to po prostu kolejna paranoja...

Wszytko rozwiązało się szybko, deszcz lunął, zrobiło się chłodno... Kapelusznik zatrzymał się w pewnym momencie, zerknąłeś za niego i dostrzegłeś istotę idącą w waszym kierunku. Miała może dwa metry wzrostu i wyglądała jak pomieszanie człowieka z pyskiem jamnika i długim szczurzym ogonem. oczywiście potwór miał białą maskę. Z jego strony wyczuwałeś energię.. oczywiście nie byłą to energią jaką czułeś od Umeia, jednak nawet tobie zrobiło się od niej nieprzyjemnie ciepło.

Istota postawiła kolejny krok i nadepnęła na leżący na ziemi kapelusz twego znajomka.. ten wówczas skrzywił się paskudnie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 20:35

Kor spojrzał smętnie na patyk trzymany w dłoni
-Ta.. jasne..
Potem przerzucił wzrok na kapelusznika
-Słuchaj, nie żeby coś ale jestem kurewsko zmęczony i raczej tego czegoś nie załatwię choćbym pękł. Wymęczyłem moje oko dziś prawie do granic żeby zdobyć te 700 ryo dlatego też jeśli nie masz pomysłu jak to załatwić to ja bym jednak spierdalał
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 21:11

- On podeptał mój kapelusz... - Twój znajomek ruszył ku istocie, ta zresztą bardzo chętnie ruszył w jego kierunku, nie wyciągnął swojej broni, nie wyglądał na przestraszonego... W jego oczach rozlało się tysiące czerwonych iskier. Tak zmniejszali odległość miedzy sobą, aż kapelusznik zbliżył się na odległość ramienia stwora... Ten machnął na niego łapą uzbrojoną w trzy ostro zakończone place. Kapelusznik nie uniknął, nie cofnął się miast tego złapał potwora w okolicy nadgarstka, pociągnął go w swoim kierunku po czym to druga ręką przywalił wprost w jego jamniczy pysk. Kilka okruchów maski bestii posypało się na ziemię, szybko zmieniły się w pył. Besta zareagowała odrazu - zakrzyknęła głośno i uderzyła drugą łapą na kapelusznika, ten jednak tak samo jak wcześniej złapał potworasa za ramię... Tym razem użył swojego podkuytego metalem buta, kopnął nim na kolano bestii. I tak oto świat zobaczył kolejne otwarte złamanie.
Hollow zaryczał zraniony, rozwarł szczęknę i pochylił ją gwałtownie chcąc odgryźć głowę swego bez kapeluszowego oponenta... ten był jednak piorunująco szybki. W jednej chwili odrzucił lewą łapę hollowa, złapał za swój starodawny rewolwer, uniósł go i wystrzelił wprost w pysk bestii wiązką czerwonej energii, która przebiła się przez niego i wystroiła jeszcze wysoko... Ta szybko rozbiła się w pył zaś kapelusznik podniósł kapelusz który pogłaskał, wyprostował i ułożył na swoejj głowie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 21:19

Kor doskonale panował nad twarzą aczkolwiek zrobiło to na nim cholernie wrażenie, podszedł do Kapelusznika
-Zwykła spluwa co? Jaasne.. No ale nic, gratuluję szybkiego załatwienia sprawy. Uh, to jak, idziemy dalej? Jak mówiłeś, ten twój znajomek też ma swoje życie..
Chłopak chciał po prostu odebrać dokumenty, sprawdzić, czy wszystko ok (czy wyglądają rzeczywiscie jak dokumenty a nie jakieś tanie, chinskie podróbki) i po prostu wrócić do hotelu..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 29 Sie 2009 - 21:29

- Racja, chodźmy mój młody druhu ! - zaśmiał się, poprawił jeszcze raz swój kapelusz i ruszył dalej przez park rozciągający się nieopodal dojo. Szerokie rondo kapelusza twego znajomego chroniło go przed deszczem.. A na ciebie padało jak z cebra.

Po chwili marszu wyszliście na normalną drogę i tam na przystanek autobusowy... Transport przyjechał całkiem szybko, twój "kolega" klasnął w dłonie i wpuścił Cie jako pierwszego, gdy kupowałeś już bilet dla Siebie, mężczyzna kazał dodać drugi dla siebie na twój koszt... Cóż miałeś począć ? oczywiście mogłeś się sprzeciwić ale czy było by ta mądre ?

Usiedliście gdzieś z przodu, kapelusznik od razu zajął miejsce przy oknie, przez które wyglądał uśmiechając się... Tak minęło kilka minut, później zaś kazał Ci wstać i przemieścić się do wyjścia, tak że na kolejnym przystanku wysiedliście. I nie była to zbyt miła dzielnica... Uliczki Ci się kojarzyły - chyba mijałeś to miejsce kiedy uciekałeś z psychiatryka.

(pisz tu --> http://bleach.iowoi.org/obrzea-miasta-f58/motel-t703.htm Powinniśmy pisać w obrzeżach ale są zajęte)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Czw 12 Lis 2009 - 19:59

-Ciicho siedź - Korim ściągnął czapkę i dokładnie przyglądał się sensei i jej przeciwnikowi. Chłonął, zapamiętywał. Po takich akcjach zawsze czuł, jakby głowa była zbyt ciężka a mózg chlupotał mu pomiędzy uszami niemniej jednak.. przydawało się to. Pamiętał dokładnie każdy ruch, każdą zagrywkę - miałem kilka spraw na głowie - popukał się delikatnie po łbie który wciaż był owinięty bandażem - Chciałbym klucz od szatni, przebiore się i możemy trochę poćwiczyć, hm?
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Czw 12 Lis 2009 - 20:39

Bokeny mężczyzny i kobiety uderzały w siebie rzadko, raczej nie blokowali - unikali kolejnych ciosów i wymieniali pchnięcia i cięcia... Zdawało się iż kobieta ma lekką przewagę - poruszała się nieco szybciej, jednak jak na razie sytuacja była patowa. Dobrze widziałeś że kobieta stosuje swój dziwaczny styl walki, mężczyzna zaś... Cóż niby jego ciosy pasowały do ciosów kendo, jednak było w nich coś dzikiego, coś co sprawiało że nie cięcia nie do końca pasowały do stylu.

- Widzę - No tak nawet najprostsze słowo które wypowiadał brzmiało jak by chciał się wywyższyć wysoko ponad Ciebie - Czekaj chwile - Wyszedł przed Ciebie do sali - sam ubrany był w cichy codzienne, nie miał jednak na sobie butów - nie chciał brudzić sali. Podszedł do ławek i ta zaczął poszukiwania kluczy - znalazł je po chwili ruszył ponownie w twoim kierunku wyminął cie i sam poszedł na dół z zamiarem przebrania się - Możemy poćwiczyć - mruknął kiedy przechodził obok.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Czw 12 Lis 2009 - 21:07

Korim patrzył jeszcze na walczących przez ułamek sekundy i poszedł za Chihuahuą. Parsknął śmiechem. Nie wiedział dlaczego taka właśnie ksywa przylgnęła do chłopaka w jego głowie, ale zdecydowanie mu się to podobało. Może dlatego, że tak jak małe pieski, chciał być ważny i zajebisty a był tylko czymś, co się popycha nogą? Kor otworzył swoją szafkę i zaczął się przebierać
-Wiesz kim jest ten facet który ćwiczył z sensei? Jest niezły..
Korim chciał się szybko przebrać i zacząć trening. W końcu czas to pieniądz..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Czw 12 Lis 2009 - 22:41

- Moim znajomym - Rzekł chłopak przytaczając boken do swojego białego obi. Bez problemu wyczułeś że chłopak raczej nie powedział Ci do końca prawdy, sam nie zwrócił najmniejszej uwagi jak to brzmiało. - Mam nadzieje że się przydał - oparł prawice na rękojeści bokenu. Oczywiście... Ton jego głosu nie zmienił się w żaden sposób. - Zamknij za sobą - po czym to sam wyszedł wyprzedzając Ciebie.

No cóż po chwili i ty opuściłeś szatnie, zamknąłeś za sobą drzwi i ruszyłeś na górę, kiedy wszedłeś na sale mężczyzna siedział na ziemi i drapał się po głowie, kobieta zaś stała nad nim - Jak to nie masz pieniędzy ?! - wrzasnęła tak głośno że było słychać w całym dojo...

Twój znajomek zaś zaczął się rozciągać, i ogólnie rozgrzewać - czynił to przed każdym treningiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 14 Lis 2009 - 11:28

Chihuahua nie zwrócił w ogóle uwagi na swojego "znajomego" który dostawał właśnie opierdol od sensei. Korima to ani parzyło ani ziębiło, jeśli facet nie ma pieniędzy to jego sprawa, zastanawiał się tylko, dlaczego Kenji go ściemniał. No cóż, może jeszcze uda się to sprawdzić..
Korim również zaczął się rozgrzewać zastanawiając się, jak zacząć walkę. Przed oczaim pojawiły mu się dwa ruchy sensei, w sumie identyczne, jeden tylko został zblokowany a drugi uniknięty. W każdym z tych przypadków Sensei zachowała się inaczej. Hmm.. No to spróbujmy.
Po rozgrzewce stanął na przeciwko Chihuahuy i uśmiechnął się delikatnie, wyskoczył do przodu i zaatakował identycznie jak sensei. Wątpił, aby kenji zrobił coś innego niż blok/unik a więc Korim miał już gotowy następny ruch - dokładnie taki, jaki zrobiła sensei kilkanaście minut temu walcząc z nieznajomym. Korim skoncentrował się na przeciwniku gdyż to nie był byle jaki oponent - chwila nieuwagi mogła się skończyć konkretnymi siniakiami..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 14 Lis 2009 - 18:26

Skoczyłeś w kierunku chłopaka po czym to zadałeś niezbyt szerokie cięcie na jego klatkę piersiową, Kenji bez większego problemu uniknął ciosu, sam znał ruchy waszej nauczycielki dosyć dobrze, dodatkowo... Ty poruszałeś się znacznie wolniej niż ona... Kenji nie czekał ani chwili, nie pozwolił Ci na wykonanie kolejnego ruchy gdyż sam ciął szeroko swoim bokenem na wysokości twojej klatki piersiowej, szybko uniosłeś boken i zblokowałeś silny cios, to dało Ci kilka chwil na odskocznie w tył. Twój znajomek szybko powrócił do typowego dla kendo ustawienia - lekki rozkrok i miecz pod kątem przed sobą.

W czasie waszej walki ciemnowłosy oberwał przez łeb bokenem, i zaczął cicho jęczeć - przestań ! jutro dostane wypłatę - no i zaczął na czworaka uciekać przed wyraźnie rozgniewaną kobietą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 14 Lis 2009 - 21:22

Korim nie za bardzo zwrócił uwagę na faceta, przeszedł też do pozycji i ruszył do przodu. Wyprowadził cięcie które już opanował do perfekcji po czym momentalnie odskoczył od Kenjiego. Zaczął okrążać go powoli nie tracąc z oczu. Gdyby przeciwnik podszedł bliżej, chciał zrobić krok do przodu kucając i jednocześnie osłaniając się mieczem po czym momentalnie wyskoczyć do przodu i uderzyć go "z bara" po czym pociągnąć na dokładkę z miecza od góry. Wkurzał się, że nieznajomy go dekocentruje, trzeba mu będzie utrzeć nosa przy okazji..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 14 Lis 2009 - 21:54

Twoje cięcie pomknęło w kierunku środka głowy Kenjego, cios był szybki i za pewne silny (nawet jak na Ciebie), chłopek zdołał zrobić jednak krok na bok tak że boken uderzył w jego ramię, widziałeś że twój przeciwnik skrzywił się lekko z bólu - co dowodziło tego iż cios był raczej silny.

Teraz odskoczyłeś i zacząłeś obchodzić Kenjego, ten cały czas Cie obserwował przybierając postawę wyraźnie defensywną, w końcu jednak zrobił długi krok w twoim kierunku, widziałeś że mocniej ścinał boken w rękach, ciał z góry, zupełnie tak jak ty przed chwilą, - jego ciosy były idealnie technicznie... No i szybkie. Ty kucnąłeś, zasłoniłeś się mieczem, no i boken przyrżnął w twój treningowy miecz, twoje ręce zadrżały od siły ciosu, przez momencik siłowaliście się, póki Ciebie nienawidził ból w ramieniu - w miejscu w którym miałeś blizn po pobudce, zawahałeś się i to wystarczyło chłopakowi, naparł mocniej, zaś chwile później końcówka jego "miecza" wylądowała na twoim czubku głowy

W tym czasie doszedł was trzask i chwile później jęk ciemnowłosego faceta, a następnie słowa sensei - Nie obchodzi mnie kiedy ja przyniesiesz... Dziś szorujesz wszystkie podłogi, łącznie z tymi co są w moim mieszkaniu - mężczyzna nawet nie śmiał się sprzeciwić.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 14 Lis 2009 - 23:06

Korim wstał i odetchnął, kiwnął głową Chihuahuie po czym poszedł do luster. Nieznajomy pojawi się w mieszkaniu sensei.. hmm.. Kolorowe mysli przechodziły mu przez głowę, dobrze że był zmęczony po walce więc nie można było wyłapać, czy jest zaczerwionony z powodu wysiłku, czy też był to rumieniec.
Stanął na przeciwko lustra, wyprowadził kilka razy cięcie które już opanował po czym powoli i dokładnie zaczął wyprowadzać Cięcie od dołu które obejrzał wcześniej zarówno u kenjiego jak i w książkach. Musiał zwiększyć swój asortyment ciosów gdyż chwilowo wyglądało to bardzo, bardzo biednie. Ukradkiem tylko rozejrzał sie jeszcze po sali. Ostatnio była tu nieśmiała, całkiem słodka dziewczyna.. Nie nadawała się może jako partner do gry w szachy ale na pewno dałoby się znaleźć.. inne, nie mniej ciekawe zastosowania.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Sob 14 Lis 2009 - 23:16

Jak się okazało w tej chwili na sali nie było nikogo prócz Ciebie, Kenjego, sesnei i tego dziwnego ciemnowłosego mężczyzny który zresztą ruszył w twoim kierunku, trzymał się lekko za czoło na którym widoczne było zaczerwienie - najpewniej oberwał właśnie tam bokenem. - Długo się uczysz walczyć ? - Rzekł uśmiechając się całkiem miło, zmrużył oczy... Chwile później potknął się o własne gołe stopy jednak zdołała złapać równowagę i ustał.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Nie 15 Lis 2009 - 11:29

Korim nie przerywając treningu uśmiechnął się delikatnie
-Około pół miesiąca, jestem całkowicie początkujący.. - chłopak spojrzał na nieznajomego (wyczucie zamiarów, zrozumenie oczu) przelotem po czym wrócił do ćwiczenia uderzenia, powoli, bardzo powoli wykonywał ruch spoglądając na siebie w lustrze i porównując to do książek i Kenjiego.
-Ty natomiast wyglądasz już na zawodowca w tej kwestii. Jak długo ćwiczysz? - znów spojrzał na nieznajomego żeby względnie wyczuć kłamstwo. Nie lubił jak się go kłamie
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dojo Kendo   Today at 19:45

Powrót do góry Go down
 
Dojo Kendo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs