IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Hanate.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 14:12

-Ym...ja na razie dziękuje. - Powiedziałam opuszczając rękę,gubiąc się w swoich myślach.
Opis potwora idealnie pasował do tego który mnie zaatakował! Sama nie wiedziałam
co mam wspólnego z tym potworem, ale wiedziałam że nie można tego tak zostawić.
Postanowiłam coś zrobić aby wyjaśnić tą sytuację,otworzyłam zeszyt na pustej stronie i próbowałam odtworzyć bestię.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 16:27

Lekcja powoli dobiegała do końca, zaś Ty odtworzyłaś bestią najlepiej jak umiałaś. Kiedy zabrzmiał dzwonek stawiałaś właśnie ostatnią kreskę na swoim rysunku, niemal wszyscy w pośpiechu opuścili salę, dosłownie po pół minuty w sali byłaś tylko Ty i sensei, o dziwo uważnie się Tobie przyglądał, jakby próbował coś wyczytać... Twoje ciało spowił chłód, zaś rana na plecach nagle zaczęła promieniować tępym bólem, chodź nie był on już tak wielki jak wcześniej. Musiałaś się czegoś przez chwilę przytrzymać. Po krótkiej chwili wszystko wróciło do normy.
- Chciałaś coś jeszcze? - usłyszałaś nieco przytłumiony głos nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 16:48

-Nie przepraszam! - Powiedziałam zamykając pośpiesznie zeszyt ,włożyłam go do torby po chwili zakładając ją na ramię.Rozejrzałam się jeszcze raz dookoła szukając możliwych dziwnych rzeczy.Wsunęłam krzesło pod ławkę i kierowałam się w stronę drzwi.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 17:20

Szybko opuściłaś pomieszczenie. Jeszcze przez chwilę czułaś na sobie spojrzenie mężczyzny. Usłyszałaś jeszcze tylko, że rozmawia z kimś przez telefon. Reszta dnia upłynęła w miarę spokojnie, zaś plotki szerzyły się szybko i wszystkie były różne, poza miejscem zdarzenia. Jak się miało okazać, wypadek senseia dostarczył Ci dodatkowego dnia wolnego, gdyż z tego powodu odwołano lekcje. Nie dostaliście żadnych konkretnych informacji, poza tym, że jutro macie wstawić się na apel na godzinę 10.00 na placu przed szkołą. Nieco zmęczona opuściłaś teren szkoły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 17:41

Kierowałam się w stronę domu, leniwie przetarłam zmęczone oczy. Zastanawiało mnie: Skąd dyrektor wie o takich rzeczach?Czy aby na pewno nie chciał mnie w jakiś sposób przestraszyć?Z kim rozmawiał przez telefon i o czym? To wszystko było za dziwne jak dla mnie.Teraz nie czułam żadnej sympatii do szkoły, wręcz przeciwnie.Czułam się bezbronna i bez życia,a myśl o powrocie do szkoły przerażała.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 17:58

Spokojnie dotarłaś do domu, jak zawsze spokojnie weszłaś do środka, lecz w tym samym czasie z kuchni wypadła Twoja matka.
- Kochanie, to musiała być straszna wiadomość. W końcu Twój sensei umarł w tak okropnych okolicznościach... Rząd powinien coś z Tym zrobić, a najgorsze jest to, że wasz dyrektor też umarł w tym samym wypadku, teraz z pewnością zawieszą działalność szkoły. - Twoja matka mówiła szybko i z troską w głosie, która była prawie jak Everest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 18:10

-Dyrektor?- Krzyknęłam na cały dom z wielkim zdziwieniem.Rzuciłam torbą o ścianę z demoniczną miną.Wzięłam kilka oddechów i po chwili uspokoiłam się.
-Tak masz rację mamo powinni coś z tym zrobić...idę odrobić lekcję dobrze? -Powiedziałam biorąc torbę spod ściany.Podeszłam do schodów, chwyciłam poręcz i spojrzałam jeszcze raz na mamę.
-Nie wołaj mnie na obiad nie jestem głodna. - Rzekłam wchodząc na górę.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 19:01

Wspięłaś się po schodach i zamknęłaś w swoim pokoju. Byłaś potwornie zaskoczona tym co się stało i miałaś uczucie utraty kontroli nad swoim życiem. Chciałaś czymś zająć swój umysł więc zabrałaś się za prace domowe, lecz po 5 minutach zrezygnowałaś. Nie potrafiłaś się skupić, Twoje myśli jak bumerang wracały do postaci niby dyrektora, która to prowadziła dzisiejszą lekcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 19:17

Nie miałam pojęcia kto mógł być tak bezszczelny podszywając się pod zmarłego dyrektora.
Usiadłam na łóżko głeboko zastanawiając się kto mógł by dokonać takiej rzeczy.Lecz nic nie przychodziło mi do głowy. Od początku wydawało mi się to wszystko inne.Otworzyłam torbę i wyciągnęłam z niej zeszyt z wizerunkiem monstrum.Nie byłam nawet w stanie myśleć o czymś pozytywnym.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 19:39

Przyjrzałaś się swojemu rysunkowi. Czułaś się potwornie zmęczona i nie wiedząc kiedy zasnęłaś. Kiedy otworzyłaś oczy znajdowałaś się przed szkołą. Czyjś cichy głos Cię wzywał po imieniu. Niczym zahipnotyzowana przybliżałaś się do źródła dźwięku. Gdzieś w oddali majaczyły dziwne stworzenia, nie przypominające nic, co widziałaś w swoim życiu. Kiedy zobaczyłaś co Cię wołało stanęłaś w miejscu. Nie byłaś w stanie określić nic. W jednej chwili było to Twoją matką, zaś w drugiej znienawidzoną koleżanką.
- Odkryj swoje przeznaczenie. Uważaj, zło Cię sięgnie dziś w nocy, bądź ostrożna... - głos po wypowiedzeniu tych słów urwał i zniknął...

Zostałaś obudzona donośnym pukaniem do drzwi. Usłyszałaś głos matki.
- Kochanie, wszystko w porządku? Już czas kolacji, musisz coś zjeść. - głos kobiety był łagodny i ciepły, przepełniony troską.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 19:55

-Tak,wszystko w porządku.Zaraz zejdę. - Powiedziałam zturlając się z łóżka,wstałam i ubrałam stojące obok łóżka kapcie,podchodząc do drzwi.Podrapałam się po głowie główkując co na myśli miał głos w moim śnie. Poczułam się trochę zakłopotana wiedząc że nie mam nad tym kontroli. Zło Cię sięgnie dziś w nocy...?Co to w ogóle ma znaczyć?Otworzyłam drzwi i zeszłam na kolację.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 20:44

Kolacja minęła szybko zaś Ty czułaś się najedzona. Kiedy już chciałaś iść na górę zawałowała Cię matka:
- Hanate chodź tu szybko, mam coś dla Ciebie.
Z pewnością były to intrygujące słowa, szczególnie, że do jakiejś okazji jest jeszcze sporo czasu. Mimo wszystko posłusznie skierowałaś się do salonu. Tam stała Twoja matka, która trzymała coś w ręce. Spojrzała na Ciebie, po czym uśmiechnęła się szeroko.
- Uważam, że jesteś już wystarczająco dorosła, abyś otrzymała tę rzecz. To stara pamiątka rodzinna, przywieziona przez Twoją praprapraprababcię. Jestem pewna, że będzie Ci pasować.
Zawiniątkiem okazał się drobny naszyjnik w kształcie gwiazdy z jednym, dłuższym promieniem. Wisiorek był srebrny, prawdopodobnie było to czyste srebro.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 20:56

-Dziękuje! - Powiedziałam sciskając mamę,od razu spodobała mi się gwiazda,oraz to jak pięknie błyszczał w świetle.Wiedziałam że to bezcenna pamiątka więc obiecałam sobie nigdy nie go nie zgubić,sprzedać lub oddać komuś innemu.Pewnie w tamtych czasach kosztował fortunę...ciekawe czemu ten promień jest dłuższy od innych?.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 21:31

Radość nie trwała długo. Usłyszałaś trzask dobywający się z ulicy. Kiedy instynktownie wyjrzałaś przez okno zobaczyłaś nieco odmienną istotę, która była jednak dość podobna do tej co Cię zraniła. Biała maska przypominała afrykański totem, zaś ciało było niczym jak u pająka. Nie zauważyłaś kiedy, ale naszyjnik wisiał już na swoim miejscu. Miałaś dziwne wrażenie, że to Ciebie poszukuje ta bestia.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 21:40

Nie chciałam narazić na niebezpieczeństwo rodziców, więc wyszłam z domu dokładniej przyglądając się potworowi,przebiegłam na drugą stronę ulicy i biegłam jak najdalej od domu.Nie spodobała mi się sylwetka tej bestii.Pół pająk...ogranęło mnie wielkie obrzydzenie. Nienawidzę pająków! Po chili spojrzałam za siebie patrząc czy owy potwór biegnie za mną.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 21:45

Stworzenie było tuż za tobą, lecz coś tu nie pasowało... Po chwili uświadomiłaś sobie, że brakuje połowy ciała tego czegoś. Po kilku sekundach usłyszałaś wrzask matki dobiegający z całkiem niedaleko, gdyż nie można było powiedzieć, że daleko zabiegłaś. Po chwili dopadło Cię zmęczenie, co dziwne nie powinno się pojawić po przebyciu tak małego odcinka. Dostrzegłaś dziwną, ledwie widoczną mgiełkę spowijającą całą okolicę...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 12 Sty 2010 - 22:02

Przeraziłam się wrzaskiem i chciałam już zawrócić lecz potwór był za mną więc nie wiedziałam co zrobić,nie byłam dobrym strategiem więc postanowiłam,zatrzymać się.Odwróciłam się w stronę bestii z złą miną, lecz wiedziałam że tym nic nie zdziałam.
Zamarłam w bezruchu przyglądając się jak potwór zbliża się coraz bardziej.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 13 Sty 2010 - 15:14

Potwór był już coraz bliżej. Powoli zaczął do Ciebie dochodzić jakiś dziwny zapach, któremu towarzyszyło niesamowite zmęczenie. Wydawało Ci się, że krzyk Twojej matki też powoli cichnie, a to nie zwiastowało niczego dobrego. Cały świat wirował i czułaś się coraz gorzej, to zapewne efekt tej mgły, którą dostrzegałaś już bardzo wyraźnie... Fiolet zaczynał bić jakimś nieziemskim światłem, zaś Twój stan szybko się pogarszał, musiałaś coś zrobić.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 13 Sty 2010 - 17:43

Byłam strasznie zdziwiona takim działaniem mgły. Pociągnęłam bluzkę do góry zakrywając nią twarz w nadziei że to zapach na mnie tak działa,lecz zawroty głowy nie ustawały.
Nie wiedziałam co się dokładnie dzieje,czułam jedną wielką bezradność.Resztkami sił kierowałam się w stronę domu, lecz pierwszy krok sprawił największy problem gdyż potknęłam się na szczęście nie upadając na ziemię.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 13 Sty 2010 - 21:21

Nagle zaczęłaś czuć się nieco lepiej, lecz nadal osłabiona. Spostrzegłaś, że Twój naszyjnik zaczyna świecić delikatnym lecz jasnym światłem. Poczułaś jak coś przez Ciebie przepływa. W jednej chwili w Twojej głowie pojawiły się słowa, które podświadomie rozumiałaś i w teorii zawierały moc. Usłyszałaś swój głos, jakby dobywający się z oddali, zaś Twoje usta wyrzekły:
- Flash Norra rutten: Barrier dawn

Dostrzegłaś rozbłysk pod Twoim oponentem, który po chwili zmienił się w bardzo cienką powierzchnię pionową. Gdy znikła, stwór rozleciał się na dwie połowy, które po chwili się rozpłynęły. Nie wiesz jak zdobyłaś na to siły, ale dobiegłaś do drugiego przeciwnika, z którym stało się to samo co z poprzednikiem. Twoja matka lekko rana i nieprzytomna runęła z metra na ziemię, zaś Ciebie ogarnęła ciemność.

Obudziły Cię delikatne promienie słońca. Zdałaś sobie sprawę, że leżysz w własnym łóżku i do tego nie przebrana w nic innego. Z dołu dochodził przyjemny zapach śniadania. Wspomnienia zeszłej nocy zaatakowały jednocześnie, lecz wydawały się tylko snem...

(Możesz już korzystać z reiatsu, ustaw sobie 20/88, przy korzystaniu z mocy [będzie trenowane] +10 do wytrzymałości )


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 13 Sty 2010 - 21:31

Wstałam z łóżka przeciągając się dość leniwie,poprawiłam nieco dość rozczochrane włosy.
Nie miałam pojęcia jak zwykły naszyjnik może stać się bronią ani skąd znałam słowa techniki.Kuszący zapach jedzienia zmusił mnie jednak do zejścia na dół.Gdy byłam już na dole wydawało się że wszystko jest w porządku.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Czw 14 Sty 2010 - 6:48

I wszystko tak wyglądało. Przynajmniej w domu. Gdy wyjrzałaś na ulicę, dostrzegłaś kilka sporych dziur w asfalcie, jakby po ogromnych szponach. A więc jednak to może nie był sen? Pytania Cię nurtowały, lecz gdy spojrzałaś na matkę, ta wyglądała jak zawsze radośnie, zaś ojciec siedział przy stole oczekując na śniadanie. Wszyscy zachowywali jakby się nic nie stało. Interesujące również było to, że czułaś się trochę lepiej, zaś naszyjnik, który maiłaś na szyi nic nie ważył.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Czw 14 Sty 2010 - 20:34

Nie mogłam przestać się dziwić co do poprzedniego dnia.Czując się lepiej wrócił mi dobry humor,a po mamie nie było widać żeby pamietała co stało się wczoraj.
-Mamo,wiesz może co stało się wczoraj że okolica wygląda tak jak po ataku King Kong'a?
Spytałam z szerokim uśmiechem,chciałam sprawdzić tak dla pewności czy aby na pewno nic nie wie.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pią 15 Sty 2010 - 22:11

[Powoli kończy Ci się okres ochronny, popraw się z objętością, bo inaczej mogą wyniknąć nieprzyjemności]

- Sama nie wiem, nie pamiętam, aby coś się stało, ale sąsiadka twierdzi, że to po prostu jakieś wybryki jakiejś tam zbiorowości. - Odpowiedziała Ci matka, wyraźnie było widać, że była święcie przekonana o tym co mówi. - A tak, dzwonił vice dyrektor waszej szkoły, mówił, że dzisiejsze zajęcia są odwołane, więc jak możesz posprzątaj troszkę w domu, jak to zrobisz to będziesz wolna na cały dzień, ja i ojciec jedziemy wieczorem do teatru, będziemy po północy, mam nadzieję, że będziesz już spać. - W tym momencie kobieta uśmiechnęła się szeroko.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pią 15 Sty 2010 - 22:24

-Mamo...o tej porze mam już spać? - Burknęłam niezadowolona lecz z nutką satysfakcji.
-Pójdę się przebrać i mogę od razu zacząc sprzątać. - Powiedziałam z lekkim uśmieszkiem biegnąc na górę.Weszłam do swojego pokoju, podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej swój ulubiony dres.Poszłam do łazienki,przebrałam się, przeczesałam włosy i związałam je w kitkę.Zeszłam na dół,weszłam do kuchni usiadając na chwile przy stole.Zza grzywki spoglądałam na ojca, który najwyraźniej był bardzo głodny.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 16 Sty 2010 - 11:55

Kiedy byłaś już na dole właśnie śniadanie zostało podane. Zjadłaś je dość szybko i jakby nie patrzeć było bardzo smaczne, w końcu Twoja matka była mistrzynią w gotowaniu. Nasycona postanowiłaś powoli zabrać się do roboty. Po kilku godzinach dom lśnił czystością, zaś Ty byłaś nieco zmęczona. Dziękować wszystkiemu co na świecie wyższe, że Twoja rodzina zwykła do zachowywania czystości, co odjęło Ci nieco pracy.

Nastał wieczór, Twoi rodzice opuścili dom, gdyż wcześniej wybierali się na kolację, Ty zaś siedziałaś spokojnie u siebie, usłyszałaś dzwonek do drzwi, było zdecydowanie za wcześnie na powrót opiekunów, gdyż dopiero przed godziną opuścili dom.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 16 Sty 2010 - 20:32

Znudzona przewróciłam oczami dziwiąc się kto o tej porze może mnie odwiedzić.Leniwie wstałam z krzesła na którym przed chwilą odpoczywałam odrabiając lekcję z matematyki.Chwyciłam leżący obok książek telefon komórkowy tak w razie bezpieczeństwa.Gdy już byłam wreszcie gotowa na każdą sytuację,wyszłam z pokoju i zeszłam na dół.Podbiegłam do drzwi i uchyliłam je lekko.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 16 Sty 2010 - 21:05

- Yamasaki Hanate? - zapytał przeciętnego wzrostu staruszek. Nosił dość tradycyjne ubranie i był niebywale podobny do Twojego ojca. - Jestem Twoim dziadkiem. Wpuścisz mnie? Musimy porozmawiać. - głos tego mężczyzny był niski i niebywale dźwięczny, zaś zabarwienie wskazywało na powagę. Trzeba było przyznać, że nie tylko barwa głosu wskazywała na powagę, lecz cała postura siwowłosego.

[obrazek staruszka]


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 16 Sty 2010 - 21:15

-Dziadek?Ale co ty tu...oczywiście że cię wpuszczę- Powiedziałam dość zdezorientowana,otworzyłam drzwi szerzej wpuszczając dziadka do domu.
-Coś się stało? - Zapytałam zaniepokojonym głosem zamykając drzwi na wszystkie możliwe zamki,coraz dziwniejsza była ta sprawa z naszyjnikiem,bestiami i dziwnymi głosami a teraz jeszcze to...weszłam w głąb pokoju i usiadłam na fotelu ciężko wzdychając.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 16 Sty 2010 - 22:31

Dziadek powoli wkroczył za Tobą do salonu i usiadł na przeciwko. Jego oczy wyraźnie badały Ciebie.
- Bije od Ciebie niepotrzebna energia. Poza tym z tego co czuje masz jej za mało i to dużo za mało. Chyba nie myślałaś, że jesteś jedyną w rodzinie, która widzi tamten świat? Nie będę Cię teraz wtajemniczał dokładnie, ale chcę Cię trenować i pomóc poradzić sobie z tą umiejętnością, którą nabyłaś... - W tym momencie zadzwonił telefon Twojego dziadka. Mruknął przepraszam i odebrał. Po chwili słuchania coś się w nim zmieniło. Cala powaga była jakoś... inna. - Hanate, muszę Ci coś powiedzieć. - Głos starca łamał się nieco. - Twoi rodzice zginęli, pod gruzem w teatrze. Doszło do eksplozji, oczywiście Ty i ja znamy prawdę, wiemy co się stało. - Tu spojrzał znacząco na Ciebie. Po chwili pauzy dodał. - Przyzwyczajaj się, moc jest jednocześnie błogosławieństwem jak i klątwą, z każdym, który będzie w Twoim pobliży może stać się podobnie, chyba, że zaczniesz panować nad sobą i swoją mocą...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Today at 19:46

Powrót do góry Go down
 
Dom Hanate.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog