IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Hanate.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 16 Sty 2010 - 23:05

-A-ale...Wiedziałam że coś się stanie! - Krzyknęłam z łzami w oczach miałam ochotę uciec od całego świata,lecz nie mogłam,podkuliłam kolana chowając w nich głowę. Nie miałam ochoty teraz o niczym rozmawiać,chwyciłam naszyjnik i bezskutecznie próbowałam go zdjąć. Cała drżałam, nie mogłam pogodzić się z śmiercią rodziców. Złapałam się za głowę nie mogłam wytrzymać,przerastający mnie ból stawał się coraz silniejszy.A moje serce było teraz wypełnione wielką nienawiścią do całej tej magii.Na początku było super mieć w sobie coś
innego niż inni ale teraz żałowałam że w ogóle przyjęłam ten naszyjnik.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 17 Sty 2010 - 10:36

- Wiem co sobie teraz myślisz, ale to nie wina tego, że przyjęłaś naszyjnik. Moc znalazłaby inne ujście i możliwe, że niebezpieczniejsze. A teraz się uspokój, jesteś jeszcze niepełnoletnia, więc będziesz musiała zamieszkać ze mną, przynajmniej do ukończenia lat osiemnastu. Jakieś propozycje? Chcesz się do mnie przenieść, czy ja mam się tu wprowadzić na te kilka miesięcy? I nie wymigasz się od treningów, chyba, że chcesz stracić jeszcze kogoś. - Twój dziadek mówił stanowczo i tak jakby wieść w ogóle go nie ruszyła. Trzeba było przyznać, że świetnie panuje nad emocjami. W trakcie swej przemowy położył rękę na Twoim ramieniu, a Ty zaczęłaś się czuć trochę dziwnie, jakby uczucia były przez coś "zasysane".


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 17 Sty 2010 - 19:41

-Dziadku czy ty w ogóle nie czyjesz żednego smutku z powodu śmierci rodziców? - Zapytałam spokojnym tonem wyglądając z pod grzywki.Nie mogłam uwieżyć w to że jest taki bez uczuciowy.Dobrze rozumiałam jakie mogą być konsekwencje gdybym nie trenowała.Nie chciałam tracić już nikogo ważnego.Podniosłam głowę wtapiając wzrok w scianę.-A co do przeprowadzki, w domu jest dużo miejsca... - Na chwilę przymilkłam próbując znowu się nie popłakać,wytarłam rękawem łzy udając uśmiech.
-I krąży tu pełno tych bestii, więc może wprowadzisz się do mnie?
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 17 Sty 2010 - 21:40

- Oczywiście słonko, że czuję, jednak już się przyzwyczaiłem. Przeze mnie zginęli moi rodzice i moja żona, więc zdaję sobie sprawę jakie to dla Ciebie ciężkie. Poza tym to element zapłaty za moją moc. Pozwala mi pozbyć się uczuć i pomóc w manipulacji, lecz tylko to. To nic w porównaniu do Twojej. A co do przeprowadzki, oczywiście, jakoś sobie poradzimy i jeśli nie masz nic przeciwko, jeden chłopak, stracił rodziców, a ja go przygarnąłem, też jest niezwykły, chciałby się wprowadzić też. Oczywiście jeśli pozwolisz, jest mniej więcej w Twoim wieku... - dziadek mówił dość wolno i rzeczywiście teraz dostrzegłaś, że tylko tłumi w sobie uczucia. To wszystko stawało się zagmatwane.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 17 Sty 2010 - 22:50

-Chłopak w moim wieku, w moim domu?! Rodzice nigdy by się na to nie zgodzili.- Powiedziałam śmiejąc się pod nosem,ale taka była prawda ojciec nigdy nie przepadał za chłopakami.Gdy spojrzałam bystrymi oczami na dziadka było widać że mu bardzo zależy,głęboka chwila zastanowienia...
-Raczej...tata nigdy by się na to nie zgodził!Ale dobrze niech się wprowadzi.. - Powiedziałam będząc pewna na 100% że możliwe będą kłopoty, lecz czując coraz to większą pustkę po stracie rodziców.Na szczęście nie będzie pustki w domu.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 18 Sty 2010 - 15:38

- Nie martw się, świetnie gotuje i jest bardzo pracowity. Poza Tym będzie pracował nad sowimi mocami wraz z Tobą. Przyda się to Wam obojgu. - Twarz dziadka rozjaśnił delikatny uśmiech. Widać ten młodzieniec musiał być dla niego kimś ważnym, czy to z poczucia obowiązku, czy też wynikającego z jakiś innych pobudek. - Wprowadzimy się jutro, dzisiaj będziesz musiała spać sama, a i jeszcze jedno. Pogrzeb odbędzie się za 3 dni.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 18 Sty 2010 - 15:52

-Dobrze. - Powiedziałam i skinęłam głową.To będzie ciężka noc.Najbardziej obawiające było że w nocy może zaatakować bestia,a kiedy wstane nie kontaktuję co się dzieje.Może nie pójdę spać... Nawet i za bardzo się bałam aby dobrowolnie zasnąć.Momentalnie po plecach przeszły mi ciarki gdy wyobraziłam sobie nagły atak podczas snu,przygryzłam dolną wargę i siedziałam nic nie mówiąc.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 20 Sty 2010 - 17:31

- Nic Cię nie zaatakuje, śpij spokojnie. Widziałem kilku ludzi pałających się unicestwianiem tych stworów i widziałem kilku w okolicy. Dobrej nocy... - Powiedział dziadek, po czym poczułaś, jak coś spływa na Ciebie z jego ręki. Po chwili już byłaś pogrążona w przyjemnych ciemnościach snu...

Obudziłaś się rankiem całkiem wyspana, aczkolwiek wciąż lekko zmęczona. Kiedy spojrzałaś na zegarek była 7.00, zaś po chwili zorientowałaś się, że znajdowałaś się we własnym łóżku.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 20 Sty 2010 - 19:53

Wstałam z łóżka, z poręczy krzesła wzięłam ręcznik i udałam się do łazienki.Dziś czułam się wyjątkowo dobrze, nie przejmowałam się niczym można było powiedzieć że dziś byłam taka jak przed tymi wszystkimi zdarzeniami.Weszłam do łazienki, i pierwsze co zrobiłam to podeszłam do lustra.Sciągnęłam wstążkę z włosów i przyglądałam się sobie w jakiej fryzurze lepiej wyglądam. Gdy w końcu przestałam przeglądać się w lustrze, rozebrałam się i weszłam pod prysznic.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 23 Sty 2010 - 17:19

Nic nie miało zmącić dzisiejszego dnia. Kidy skończyłaś i zeszłaś na dół znalazłaś karteczkę napisaną przez Twojego dziadka.
"Przepraszam, ale z powodu pewnych komplikacji wprowadzimy się dopiero wieczorem, mam nadzieję, że to nie zepsuje Twoich planów. "
A więc miałaś wolny dzień, tylko wieczorem powinnaś wrócić do domu. Trzeba było zaznaczyć, iż był poranek.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>


Ostatnio zmieniony przez Aki Daichi dnia Nie 24 Sty 2010 - 11:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 23 Sty 2010 - 19:15

Super! Chociaż to będzie cisza przed burzą.Ale nic dzisiaj nie zepsuje mojego humoru!
Cieszyłam się niemiłosiernie.Pobiegłam na górę a gdy weszłam do pokoju ubrałam przygotowane wcześniej ubranie i zeszłam z powrotem na dół.Przeszukałam wszystkie szafki,a gdy już znalazłam klucze, wzięłam je, wyszłam z domu chowając je w kieszeni.Było dość wcześnie by ocenić pogodę lecz miałam nadzieję że będzie mi sprzyjać i wyjdzie słońce.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 24 Sty 2010 - 11:15

Chwilę powłóczyłaś się po okolicy. Nie miałaś na ten moment pojęcia co chcesz zrobić z dniem dzisiejszym, w końcu do domu powinnaś wrócić za 9 godzin. Po jakiś 15 minutach słońce wyszło zza chmur i gdy spojrzałaś na niebo już nic dzisiaj nie miało spowodować jego przedwczesnego zniknięcia z nieboskłonu. Znalazłaś przy sobie trochę oszczędności, więc od Ciebie zależało jak potoczy się dzisiejszy dzień...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 24 Sty 2010 - 16:26

Nie miałam zbytniego pomysłu na spędzenie wolnego czasu.Pogoda była wprost wymarzona na zabawę na placu zabaw,lecz już dawno z tego wyrosłam.Ale to nie znaczy że nie mogę tam iść aby powspominać dawne beztroskie czasySpojrzałam w bezchmurne niebo pamiętając o wszystkich tych szalonych zabawach z rówieśnikami.Włożyłam ręce do kieszeni w bluzie i kierowałam się w stronę placu.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 25 Sty 2010 - 15:38

Tak więc przemierzałaś kolejne ścieżki, zaś wiatr nie towarzyszył Ci w podróży, dzisiaj go nie było. Ani jednej chmurki na niebie, ani jednego podmuchu chłodnego wiatru, ani jednej lodowatej kropelki deszczu. Wszędzie tylko skąpany w promieniach słońca, wręcz sielankowy widok, leniwie szepczący do umysłu. Wszystko zdawało się nienaturalnie spokojne i leniwe, aż zachęcające do przycupnięcia i nic nie robienia, raj dla lenistwa. Droga upływała powoli, lecz jak wszystko, kiedyś musiała się skończyć. Tak więc wylądowałaś na placu zabaw.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 25 Sty 2010 - 15:56

Usiadłam na pobliskiej ławce wygrzewając się w słońcu.Plac nic się nie zmienił, no może wyglądał na trochę starszy i mniej zadbany, ale przychodzącym tutaj dzieciom chyba to nie przeszkadzało.Wszystko było tutaj normalne,bawiące się dzieci nie zwracały uwagi na mnie ani na rodziców którzy co chwile upominali je o ich własne bezpieczeństwo.Zawsze gdy tu przebywałam zapominałam o wszystkich smutkach i trudnościach w życiu,być może dlatego tak bardzo lubiałam tu przebywać jako dziecko.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 25 Sty 2010 - 16:26

Czas upływał leniwie. Wydawało Ci się, że siedzisz tu już prawie cały dzień, lecz ciepłe promienie słońca wyraźnie zakłóciły Twoje poczucie czasu. Minęła dopiero godzina, więc cały dzień miałaś przed sobą i musiałaś go jakoś zapełnić. To z pewnością nie było najłatwiejsze zadanie, lecz cóż poradzić.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 25 Sty 2010 - 16:47

Nie miałam zbytnich planów gdzie się udać.Wstałam leniwie, zdjęłam bluzę i zarzuciłam ją na plecy.Fajnie by było pójść z kimś ze szkoły do miasta. Zamyśliłam się po chwili ruszając w stronę miasta.Słońce tak przygrzewało w moje plecy że miałam wrażenie że się zaraz rozpłynę.A jeszcze taki kawał drogi do miasta... Westchnęłam ściągając bluzę z pleców i przewiązując ją na biodrach.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 26 Sty 2010 - 21:22

Czas mijał niemiłosiernie wolno. Niestety tak jest, kiedy go się potrzebuje nie ma go, lecz kiedy nie ma się co z nim zrobić to jest w nadmiarze. Kolejne kroki stawiałaś powoli i leniwie, w końcu nigdzie Ci się nie spieszyło. To wszystko było jakieś dziwne, po takiej stracie wszystko wydawało się tak boleśnie spokojne, sielankowe, a co gorsza, to prawdopodobnie wpływ mocy Twojego dziadka, nie odczuwałaś smutku, a w zasadzie niczego nie czułaś, pozostawał Ci rozum i te przelotne chwile uśmiechu na bieżąco. Dotarłaś w końcu do miasta, które było dziwnie spokojne i ciche, lecz czemu się dziwić, wszyscy albo byli w pracy, albo wylegiwali się w domach...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 26 Sty 2010 - 21:43

Postanowiłam pochodzić po mieście w poszukiwaniu być może jakiegoś fajnego ciucha.
Chodziłam od sklepu do sklepu gdy nagle zza pleców usłyszałam krzyk koleżanki ze szkoły.
-Hej! Hanate! - Krzyknęła rzucając się mi na szyję.Ciekawe jak z takiego deleka mnie rozpoznała Uśmiechnęłam się w jej stronę. - Hej, co słychać? - Spytałam poprawiając spadającą bluzę. - Pamiętasz że dziś o 11 są urodziny Miro? - Spytała już z nieco poważniejszą miną.Ja natomiast nie wiedziałam co odpowiedzieć, zapomnieć o urodzinach przyjaciółki to taki wstyd. - Tak, właśnie poszukuję oryginalnego prezentu. - Odparłam wyciągając z kieszeni 100 yenów.Nie chciałam już dłużej zwlekać więc zaczęłam biegać jak opętana po sklepach.Gdy po około dwóch godzinach kupiłam wreszcie prezent i w panicznym biegu ruszyłam na imprezę. Gdy dotarłam na miejsce otworzyła sama solenizantka,złożyłam jej życzenia i weszłam do środka. Były wszystkie znajome mi osoby więc impreza była udana.Wspaniała zabawa trwała do około godziny 18. Po imprezie postanowiłam zostać chwilę aby pomóc w porządkach, kiedy wszystko było już posprzątane
pożegnałam się z Miro i ruszyłam w stronę domu.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 26 Sty 2010 - 22:10

Czym prędzej wróciłaś do domu. Jak się miało okazać już czekali na Ciebie nowi współlokatorzy. Dziadek kiedy tylko Cię ujrzał pomachał Ci i chyba nieco się rozpromienił, zaś chłopak, który mu towarzyszył wyglądał na speszonego.

Na oko miał 1,85 m wzrostu i był raczej dobrze zbudowany. Jako iż miał w tej chwili na sobie nieco przepocony podkoszulek, mogłaś dostrzec, że ma dobrze zarysowane mięśnie. jeansy, które miał na sobie wyglądał niedbale, ale po chwili zdałaś sobie sprawę, że to on przenosi wszystkie rzeczy, więc nie dziwota, w końcu to nie łatwa praca szczególnie dla jednej osoby... Kiedy podzeszłaś odezwał się dziadunio.
- I jak tam moja wnuczka, mam nadzieję, że bawiłaś się dobrze dzisiejszego dnia. - Powiedział łagodnie nawet jak na siebie staruszek. Z tej odległości mogłaś się lepiej przyjrzeć chłopakowi. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, poza nieco pustawym spojrzeniem. Mialaś wrażenie, że jego wzrok przechodzi przez Ciebie. Po chwili jednak on zajął się paczkami, które wcześniej przygotowywał, zaś Ty postanowiłaś otworzyć w końcu drzwi.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 26 Sty 2010 - 22:22

Nie zwracałam zbytniej uwagi na wzrok chłopaka, dziś nic nie było w stanie mnie przestraszyć,miałam ważniejsze sprawy na głowie np. utrzymać równowagę i nie przewrócić się i do tego ta strasznie boląca głowa która opóźniała myśli, język nieco mi się plątał ale nie byłam pijana...chyba.Podeszłam do drzwi i otworzyłam je w dość nieprzytomnym stanie.Gdy już wszyscy weszli do środka, zamknęłam drzwi, złapałam się za głowę i zastanawiałam się co powiedzieć.-Tak było fajnie, ale poranek był straszliwie nudny. - Odparłam skrywając prawdę o imprezie kto wie jakie mogły by być tego konsekwencje.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 27 Sty 2010 - 20:44

W niedługim czasie wszystko było przeniesione w odpowiednie miejsca. Zmęczony pracą chłopak szybko pożegnał się, poszedł się umyć, po czym spać. Dziadek siedział sobie w fotelu czytając książkę, zapewne była interesująca, gdyż był nią pochłonięty bez reszty. Ty miałaś całkowicie wolną rękę, z tego co dziadek Ci napomknął, trening zaczniecie już od jutra, więc musiałaś doprowadzić się do dobrego stanu. Co prawda miałaś na to całą noc, ale nigdy nic nie wiadomo.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Czw 28 Sty 2010 - 10:26

Co prawda byłam strasznie zmęczona.Nie chciałam przerywać dziadkowi więc pobiegłam na górę. Weszłam do swojego pokoju, przebrałam sie w piżamę i rzuciłam się bezwładnie na łóżko.Wreszcie w domu!Długo tak nie wytrzymałam ponieważ z nie wyjaśnionych powodów rozpierała mnie energia.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sob 30 Sty 2010 - 11:58

Mimo to próbowałaś zasnąć i po jakiejś godzinie udało Ci się. Następnego dnia obudziły Cię promienie słońca wpadające przez okno. Było koło godziny 8.00, o ile udało Ci się zorientować. Całe szczęście, że do czasu pogrzebu nie musiałaś chodzić do szkoły, lecz w tym samym czasie pojawił się mały problem... Twoją biedną głowę zaatakował kac. Miałaś oczywiście problem z pozbieraniem myśli i takie tam, lecz najgorsze było samo uczucie...

(Sorki za nie odpisywanie miałem problem z przeglądarką. )


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Nie 31 Sty 2010 - 20:04

Nie chciałam zejść na dół, dziadek by się zorientował więc pomyślałam że zrobię porządek w szafie.Wstałam z łóżka, podeszłam do szafy i wyrzuciłam z niej wszystko.Usiadłam na ziemi przeglądając co mam w szafie. Po dłuższej chwili w moje oczy rzuciła się ognista czerwień.Chwyciłam ciuch którym okazała się bardzo ładna chińska sukienka z wyszywanym złotym smokiem.Później ją przymierze.Rzuciłam ją na łóżko, poskładałam resztę rzeczy, włożyłam je do szafy i zamknęłam ją.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 1 Lut 2010 - 17:04

Przebrałaś się w sukienkę, po czym ruszyłaś na dół. Uznałaś, że to odpowiednia pora i już nie będzie zbytnio widać, co też się działo dnia poprzedniego. Kiedy zeszłaś na dół ujrzałaś dziadka w salonie, lecz jednocześnie poczułaś przyjemną woń smakowitego jedzenie, dochodzącą z kuchni. Kiedy tam zaszłaś ujrzałaś swojego współlokatora, który to właśnie gotował potrawę, której nawet nie znałaś. Był w samych spodniach, więc mogłaś całkiem dorodny "kaloryferek". Nieświadomie szturchnęłaś drzwi, na co chłopak błyskawicznie się odwrócił. jego wzrok znów usiłował się przewiercić przez Twoją osobę.
- Dzień dobry. - mruknął pod nosem i wziął się dalej za gotowanie...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Pon 1 Lut 2010 - 20:46

Nie wiedziałam czy w ogóle się odezwać,jego wzrok po woli zaczynał mnie przerażać.Lecz narazie nie chciałam zbytnio przyczepiać się do jego osoby.Nie chciałam zaczynać rozmowy bo wiedziałam że i tak to nie wypali.Może jest jakimś emo czy coś...
-Cześć. - Odparłam z dość zażenowaną miną.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Wto 2 Lut 2010 - 17:13

Chłopak niewzruszenie gotował dalej. Po jakiś 5 minutach oczekiwania na rezultat, posiłek pojawił się na talerzu przed Tobą, a trzeba było powiedzieć, że wyglądał i pachniał smakowicie. Wtedy też wpadł dziadek i dołączył się do wspólnego śniadania. Kiedy ugryzłaś pierwszy kęs nagle świat okazał się lepszy. Przez chwilę myślałaś, że dosypano Ci czegoś do jedzenia, lecz jednak okazało się to tylko chwilowym złudzeniem i kolejne kawałki pożywienia, nie wywoływały już takiego silnego wrażenia, ale nadal było to przeraźliwie smaczne. Po skończonym śniadaniu odezwał się dziadek.
- Za godzinę rozpoczynamy intensywny trening, przygotujcie się. - Jego głos brzmiał teraz przerażająco poważnie, zaś ton wskazywał, że spóźnienie będzie nieprzyjemnym przeżyciem...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Sro 3 Lut 2010 - 16:40

Wiedziałam że tak będzie...Po tonie głosu dziadka było wiadomo że trening będzie wyczerpujący,ale nie chciałam się zniechęcać.Wstałam od stołu i pozbierałam naczynia dziękując chłopakowi za pyszne śniadanie.Poszłam do kuchni i zaczęłam zmywać naczynia,nie miałam zamiaru spóźnić się na trening.Kto wie jaką cenę bym za to zapłaciła...
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Czw 4 Lut 2010 - 18:40

W końcu nadszedł czas na trening. Dziadunio zabrał Was na odległy, opuszczony cmentarz. Kiedy byliście już na miejscu ten zaczął przemawiać.
- Aby było jasne, trenujemy tu, bo jest raczej mało prawdopodobne by pojawiły się tu hollowy. Jakimś cudem chętnie omijają to miejsce. Będziemy ćwiczyć kontrole nad mocą, aby nie wyciekało z Was tyle energii. Kolejnym etapem będzie nauka szybkiego korzystania z Waszych darów. Tym będziemy zajmować się tutaj przez 5 godzin, następnie będziecie trenować Wasze ciała. Jasne? - ton staruszka był jak zwykle bardzo wymowny. Na dobrą sprawę nawet gdyby zapytał Was o zdanie i tak zostałoby one odtrącone jeśli nie byłoby zgodne z założeniem...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Hanate.   Today at 17:52

Powrót do góry Go down
 
Dom Hanate.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog