IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Opuszona kaplica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Opuszona kaplica   Czw 6 Sie 2009 - 20:13

Kaplica znajduję się spory kawałek na zachód od miasta, wokoło widoczne jest kilka domostw, jednak nie jest to zbyt zaludniona okolica... Zielone polany i dalej rozciągający się las są doskonałym odpoczynkiem od murów, i szarości miasta.

tuż przy ścianie lasu stoi niewielka, mała kaplica, do której niż już raczej nie chadza - Głwónie dla tego iż od zewnątrz wygląda na budynek wymagający remontu.



Wewnątrz nie jest tak źle jak mogło by się wydawać... Głównie dla tego że pewien posłaniec boży postanowił zaopiekować się samotnym budynkiem... Owym połamańcem jest niejaki Unmei - potężna, ludzka jednostka.
Sam postanowił rozpocząć remont placówki... Jak na razie zdołał doprowadzić do dawnej świetności wnętrze budyczneku, powoli zabiera się za jego zewnętrzną stronę.

Od samego wejścia do niewielkiego ołtarza prowadzi wąs,kie przejście miedzy niskimi, drewnianymi ławkami... Za samym ołtarzem, na kamiennej ścianie przyczepiony jest drawniany krzyż, na którego to w ciągu dnia pada światło wlatujące do wnętrza kapliczki przez kolorowe witraże. Dodadkowo surowe wnętrze zostało wyposażone w kilka lampek bocznych i drawniany żyrandol z żarówkami.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 6 Sie 2009 - 20:19

Korim

Nap początku doszedł do Ciebie duszący zapach kadzideł.. Później otworzyłeś oczy. Było ciemno, zaledwie kilka spośród wielu lampek było zapalone... leżałeś na twardej ławie, nie było zbyt przyjemnie, po boku klęczał ten łysy mężczyzna, modlił się z zamkniętymi oczyma.

Patrzyłeś na niego przez chwile, jak odmawiał zdrowaśkę... Wydawało się że nie został nawet skaleczony przez potwory w maskach... chyba nie zauważył że się przebudziłeś, był pochłonięty modlitwą.

Twoja rana była porządnie opatrzona, może i bolało dalej, jednak nie stanowiła już najpewniej żadnego zagrożenia.... Przez okna ozdobione witrażami widziałeś że było ciemno.. byłą to już najpewniej noc.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 6 Sie 2009 - 20:23

Kor potrząsnął głową, syknął delikatnie i jeszce raz spojrzał na mężczyznę
-Dzięki Ci wspaniały nieznajomy eee.. niech wspaniały Bóg Ci wynagrodzi Twój trud - Kor przygryzł delikatnie wargę, nie wiedział, czy może przeszkadzać ale z drugiej strony chciał mężczyznę o wiele rzeczy zapytać. Duużo pytań na temat tego całego cyrku.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 6 Sie 2009 - 21:13

Mężczyzna modlił się jeszcze, chwile.. Jaszcze moment, na sam koniec rzekł cicho - Amen - Po czym to otworzył swoje oczy swoje przenikliwe, bladoniebieskie oczy.. Jego spojrzenie było pewne i silne.. przytłaczająco pewne i silne, zerknął na Ciebie po czym to uśmiechnął się niezwykle miło.
- Wspaniały Bóg co dzień mi go wynagradza chłopcze... Na początek jak się czujesz ? - Wskazał na twoje ramie... Po chwili podniósł się z klęczek i usiadł na ławie. Głos miał wyjątkowo miły i przyjemny dla ucha.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 6 Sie 2009 - 21:19

Oho. mily i przyjemny. I usmiecha sie tez milo i przyjemnie.
ZACHOWAC NAJWYZSZA OSTROZNOSC.
-Eee. Dzięki, niedługo pewnie będzie jak nowe - Kor odwzajemnił uśmiech patrząc w oczy mężczyzny - Mogę Ci zadać kilka pytań? Już jakiś czas te stwory w maskach mnie prześladują a ja w sumie nic z tego nie rozumiem, nie wiem co sie dzieje, co sie dzieje ze mną.
Jeśli nieznajomy zechce mi odpowiedzieć na pytania, pytam o co tylko zechce zwiazanego z tym calym balaganem zeby choc troche to zrozumieć.. A jeśli nie.. no cóż. Poczekam tu do rana po czym pewnie rusze do miasta..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 10:27

- Pytaj chłopcze pytaj... - wysłuchał Cie, zmarszczył lekko brwi na moment - Te stwory to demony... To wysłańcy samego diabła. Polują na ludzi i mordują ich.. Skazują ich dusze potępienie... - Na wszystkie pytania odpadał Ci w ten sposób.. Głęboko wierzył że puści i shinigami to wysłańcy szatana. Ludzie mieli być zbłąkanymi owieczkami które kapłan miał chronić. Twierdził że specjalne zdolności którymi władali niektórzy ludzie to dar dany przez wielkiego boga, ów dar powinny służyć do ochr9ny innych... I tyle Ci się udało dowiedzieć.

Znów zabrudzało Ci w brzuchu, jak by nie patrzeć to kanapki kupione wcześniej były twoim jedynym daniem dziś... Kapłan westchnął cicho, sięgnął do kierzni płaszcza, wyjął niewielki pakunek w którym to była kanapka i podał Ci ją.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 11:39

Z jednej strony dziadek wydawał sie dziwny, z drugiej strony jednak widać było, że wie dużo na ten temat choć może to troche wypaczać według swojego światopoglądu.
Kor odebrał kanapkę z wdzięcznością
-Dziękuję bardzo, naprawdę jestem głodny - Kor po prostu pochłonął kanapkę przymrużając z przyjemności oczy - No więc hm.. co teraz? Z tą raną nie pójdę na budowę ale po południu musiałbym być w dojo..
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 12:08

Uśmiechnął się lekko wręczając Ci kanapkę - Smacznego chłopcze - Staruszek podrapał się po skroni, uśmiechnął się jednak znów miło, z dużą dozą łagodności - Spokojnie, nie chce cie odrywać od twoich obowiązków... Ty odpocznij sobie, a ja odprowadzę Cie rano na autobus dp miasta.

Mężczyzna wstał, zerkał na Ciebie tymi swoim bladoniebieskimi oczyma... - Jeśli pozwolisz ja pójdę teraz popracować, a później się pomodlić no miłosiernego Boga... - Chwile później ruszył do wyjścia. Zerknął jeszcze raz na ciebie po czym to opuścił kapliczkę.

Noc Ci powoli mijała, byłeś zmęczony, wiec trochę pospałeś... ława była niewygodna, ale lepsze to niż nic. Ból karku już Ci najpewniej nie przeszkodzi.. W końcu i tak zapowiadały ci się już cholerne zakwasy....

O dziwo nie miałeś żadnego koszmaru, a wręcz przeciwnie.. Gdy się obudziłeś miałeś wrażenie że śniło Ci się nawet coś miłego. Zaspany rozejrzałeś się... Dzidek klęczał przy ołtarzu i modlił się, szeptał cicho kolejne zdrowaśki.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 12:14

Kor ziewnął i przeciągnął się, przetarł oczy i usiadł na ławie. Owszem, bolało go naprawdę wiele części ciała ale jednocześnie brak koszmarów był miłym urozmaiceniem. Westchnął ciężko i wstał, poszedł gdzieś obok, żeby nie przeszkadzać staruszkowi i zaczął robić przysiady tak jak to nakazała Sensei..
Czuł jak każdy z nich wręcz wbija szpile w jego mięśnie, zacisnął zęby i robił dalej..
Rano jak dojedzie do miasta, skoczy gdzies do kawiarenki internetowej i przejrzy sobie filmiki z kendo
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 19:38

(odnów sobie 30 ray, i na stałe + 1 do kontroli ray)

Nie czułeś się specjalnie wypoczęty, kiedy zacząłeś robić przysiady nogi odmawiały Ci kompletnie posłuszeństwa, po 34 razie opadłeś na pośladki... Odetchnąłeś cicho, zacząłeś masować obolałe łydki.

Do kaplicy wpadało skąpe światło, dzięki witrażom zrobiło się tu kolorowo, i mimo surowości wnętrza zrobiło się jakoś tako przyjemnie. Kiedy przestałeś się ruszać, szybko sierdziłeś że było tu całkiem chłodno.

W tym czasie staruszek opuścił głowę, zaczął bić się w pierś i szeptać coś pod nosem... Po tym wszystkim wstał i rozejrzał się... Zerknął na ciebie i uśmiechnął się całkiem miło - Witaj chłopcze.. Nie zauważyłem że wstałeś... Zechcesz potowarzyszyć mi przy modlitwie ? - Uśmiechnął się całkiem miło...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 21:06

Humm. W sumie Kor nie miał w ogóle ochoty uczestniczyć przy modlitwie, ale dziadek był dla Niego naprawdę miły.. Kor uklęknął obok
-Nie mam w tym wielkiej wprawy prawdę mówiąc ale z chęcią Panu potowarzyszę.. Potem jak pójdziemy na przystanek jeszcze o coś chciałbym zapytać (chodzi mi o to, jak nauczyć się wyczuwać energię hollow/innych postaci).
Kor spróbował sie wyciszyć. Jak już się za coś zabiera, stara się to robić porządnie. Skoro zgodził się na modlitwę, nie będzie tego robił na odpieprz.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 21:37

Kapłan uklęknął ponownie, złożył ręce po czym to powiedział spokojnie - Powtarzaj za mną... Ojcze nasz któryś...- Później pojechał jeszcze dwie zdrowaśki, i aniele boży... Zerkała na Ciebie co jakiś czas, upewniając się że się modlisz.

Po wszystkim rzekł Cicho - Amen - wstał, i ruszył powolutku do wyjścia, - Cóż... chodźmy więc chłopcze - Tu zaczekał na ciebie.. Później opuściliście kapliczkę.

Szliście przez polankę, za daleka widziałeś już przystanek autobusowy - Hmmm ? Wyczuwać da się.. Owszem. - Zastanawiał się jak to było kiedy on zaczął wyczuwać energie.. było to... Bardzo dawno temu - Na początku musiałem się bardzo skupić nad kierunkiem, nad tym czego szukam. Miałem z tym pewne problemy.. Ale później zaczęło przychodzić samo. myślę że przyjdzie Ci to z kolejnymi próbami i umiejętnościami kontroli błogosławieństwa które jest w tobie chłopcze - Stanęliście na tym przystanku który składał się ze znaku, ławeczki i rozkładu jazdy

Kapłan odezwał się swoim miłym głosem - Moge zapytać jak masz na imię ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 7 Sie 2009 - 21:48

Korim zawahał się przez chwilę, wyjawianie imienia chyba nie było dobrym pomysłem..
-Jeśli istnieje takowa możliwość, wolałbym zachować swoją tożsamość dla siebie.. Ale możesz na mnei wołać - tu sobie skojarzył szachy i swoje ulubione figury - Knight. A jeśli już trzymać się szachowych metafor, Ty dla mnie z całą pewnością jestes Bishopem - Kor zachichotał - jeszcze raz dziękuję za pomoc Bish, liczę, że jeszcze kiedyś się spotkamy, może to ja Ci pomogę? - Kor poczekał aż autobus podjedzie - do zobaczenia zatem - uścisnął dłoń męzczyźnie i wszedł do autobusu kupując bilet u kierowcy. Celem był hotel, wycieczka po sklepach po jedzenie + ciuchy. Jesli było to możliwe, starał się używać triku z pieniądzem, żeby troche zarobić. A potem internet cafe i filmiki i poradniki o kendo.. około 15 miał zamiar iść do dojo.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sob 8 Sie 2009 - 11:16

Mężczyzna zerknął za Tobą, odprowadził Cie wzrokiem do autobusu z uśmiechem, rzekł jeszcze na odchodzę - Możliwe... Jeśli byś czegoś potrzebował, ja będę tu - Później widziałeś już przez okienko jak sam odchodzi w stronę kapliczki.

Załatwiłeś wszytko co chciałeś, zarobiłeś nawet dodatkowe 15 ryo. Zasiadłeś przed komputerem poserfowałeś sobie, znalazłeś filmiki z kedno... I pewną ciekawą dla ciebie informacje - otóż kończyli już listy pamięciowe i lada dzień miały zacząć się poszukiwania zaginionych...

Pojawiłeś się przed dojjo, Koijj stał akurat przed budynkiem i palił papierosa, machnął do Ciebie dłonią na powitanie - chodź jego wzrok wciaż był niezwykle arogancki...


Wracamy do dojjo kendo



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sro 4 Lis 2009 - 19:17

Przygoda Daraya


Daray doszedł do starej kaplicy i ku jego zdziwieniu zauważył wielkiego potwora oraz postać w czarnym kimonie która walczyła z potworem, przestraszony ową sceną myśląc iż jest to wyłącznie jego chora wyobraźnia skulił się i czekał aż wszystko minie po kilku chwilach potwór zniknął a postać w kimonie zaczęła iść w jego stronę z wyciągniętym mieczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sro 4 Lis 2009 - 19:28

Shiro zaczął się trząść. Drgawki te były wywołane ogromnym strachem. Jednak nie był to jedynie strach przed ową dziwną postacią z mieczem. Było to przerażenie wywołane obłędnymi myślami na temat koszmaru w którym się znalazł. Daray wcześniej skulony upadł teraz i zaczął panicznie cofać się do tyłu rozpryskując dookoła siebie piach. Sam siebie w pewien stan psychozy. Zagubił pojęcie o tym co może być realne, a co jest tylko wytworem wyobraźni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sro 4 Lis 2009 - 20:22

-stój spokojnie, Jestem Bogiem Śmierci i chce ci pomóc - wyobrażenia o tym co mogło się za chwilę stać nie były dla Daraya pocieszające szczególnie przez miecz który dzierżył koleś podający się za Shinigami. Pytania którymi Daray zaprzątał sobie głowę to co się dzieje, czemu akurat ja oraz kiedy to się skończy...
Bóg Śmierci był coraz bliżej Darayawus'a
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sro 4 Lis 2009 - 20:33

-odejdź ode mnie! -Zawołał dość piskliwym głosem. W Darayu obudziły się instynkty samozachowawcze. Choć praktycznie nie czuł nóg, to zerwał się z ziemi i zaczął biec jak najdalej od tego samozwańczego boga. Nie uciekł jednak daleko, gdyż ze strachu nogi cały czas mu się plątały. W końcu z impetem wylądował na ziemi. Odwrócił się do obcej postaci i błagalnym tonem zawołał.
-Nie zbliżaj się do mnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 5 Lis 2009 - 17:12

-spokojnie odeślę Cię do społeczności dusz, ty już nie żyjesz...- Bóg śmierci był już przy Tobie i wystawił rękę w Twoją stronę, nie wiedziałeś do końca co masz zrobić, wizja tego co mówił ten koleś przerażała Cię jednak zacząłeś się zastanawiać nad jej sensem. Po krótkiej chwili Shinigami odezwał się znowu

-wstań i wytłumaczę ci co się dzieje...-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 5 Lis 2009 - 18:14

Powstał posłusznie ale odsunął się nieco od tajemniczej postaci.
-M-m-myślałem że to ja zwariowałem. Ale teraz widzę że to cały ten świat! Nie wiem co Ci podali, ale coś takiego jak duchy nie istnieje! - Shiro całkowicie wyrzucił z pamięci obraz potwora. Było to dla niego zbyt traumatyczne przeżycie. Niepokoiło go jednak że obcy sprawiał wrażenie osoby zdrowej psychicznie, a co więcej... Śmiertelnie poważnej. W głowie Daraya w końcu pojawił się spójny obraz ostatnich wydarzeń.
-A więc... A więc ja już nie żyję? -Zapytał załamanym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sob 7 Lis 2009 - 14:37

-Nie, nie żyjesz... uspokój się to ci wszystko wytłumaczę i odeślę do miejsca w którym będziesz bezpieczniejszy...- Shinigami stał spokojnie obok chłopaka, schował nawet swój miecz do pochwy i przystanął przy nim wyciągając rękę w jego stronę aby pomóc mu wstać. Daray nadal był przerażony jednak składanie wydarzeń o kupy dało mu ogólny zarys tego co się dzieje oraz tego, że całe życie był nieświadomy o istnieniu czegoś więcej niż to co znał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sob 7 Lis 2009 - 22:53

Poczucie zagubienia i rozpaczy sprawiły że Shiro postąpił wbrew swoim dotychczasowym przekonaniom i postanowił zaufać tej osobie... Tak bardzo pragnął przerzucić choć część ciężaru na barki kogoś innego. Mocno uścisnął jego dłoń i pozwolił się podciągnąć w górę. Daray stanął niepewnie na nogach.
-Dobrze, więc. Spróbuj mi to wytłumaczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Czw 26 Lis 2009 - 22:54

- No, to może od samego początku co? Wbrew temu co większość ludzi sądzi, istnieje więcej niż jeden świat. Jest bowiem świat żywych, oraz kraina umarłych. Ludzie którzy umrą, powinni dostać się do krainy umarłych by spokojnie wieść tam życie. - Shinigami wyraźnie starał się spokojnie i logicznie wytłumaczyć swoje położenie, chociaż dla kompletnego laika samo zrozumienie tego wszystkiego mogło być trudne. W końcu umysł ludzki niemal odruchowo odrzuca wszelakie niezgodne z nim teorie. - W świecie umarłych - społeczności dusz - żyją dobre dusze, które zachowują ludzkie odruchy i wygląd. Rządzą tam shinigami - bogowie śmierci, czyli osoby takie jak ja. Mamy wiele zadań, ale głównym z nich jest odsyłanie dusz zmarłych do... - w tej chwili shinigami zaniemówił patrząc w stronę ścieżki, prowadzącej do kaplicy.

- A w tedy nadszedł wilk nowy, i miast ukrywać się między owcami jako owca, pasterzem się jawić począł. Tak też ukryty zwodzić zaczął owieczki pańskie, ten, który mrokiem jest. Prowadzi on bowiem dusze nie do zbawienia, a jak baranki na rzeź, prosto w ramiona piekielnego Lucifera... - Słowa wypowiedział mocny, męski głos. Należał on do wysokiego, silnie zbudowanego mężczyzny. Ubrany był w brązowy, wyraźnie stary płaszcz. Jego głowa była niemal idealnie łysa, zaś sam wygląd twarzy sugerował wiek około pięćdziesięciu lat. - Jednak przysłał Jedyny Pasterz swojego wiernego sługę, by wilka prawdziwą twarz ujawnił i przegonił go, by ten mocy już nie miał niepokoić i zwodzić owiec Pańskich. Boże daj mi po raz kolejny siłę, by wyplewić to zło! AMEN!

Gdy tylko mężczyzna wypowiedział słowo "AMEN!" przez całą okolicę uderzył jakoby silniejszy wiatr. Darayawus przez moment czuł się jak by ważył przynajmniej kilkukrotnie więcej, przez co opadł na ziemię na kolana. Stojący obok niego mężczyzna, podający się za boga śmierci, również zachwiał się na nogach. Nim jednak zdołał chociażby częściowo odzyskać równowagę, łysy przybysz podbiegł do niego niemal rozmywając się podczas poruszania. Jego dłonie świeciły się lekko białym światłem ułożonym w kształt krzyży. Owe właśnie dłonie zaciśnięte były w pięści, zaś jedna z nich uderzyła prosto w brzuch shinigamiego niemal przebijając go na wylot. Bóg śmierci zwyczajnie opadł na ziemie, a następnie jego sylwetka rozwiała się na wietrze.

- Nie obawiaj się chłopcze. Wróg naszego Ojca w Trójcy Jedynego odszedł na wieki, zaś przy mnie nowi nie będą Cię nękać. - Wystarczyło kilka chwil by niesamowita aura, która niemal przygniotła chłopaka do ziemi, całkowicie znikła. Przed nim stał łysy mężczyzna, z lekkim, ale miłym uśmiechem, i niesamowicie poważnym wzrokiem. Zadziwiającym był fakt jak wiele siły biło z samego spojrzenia starego człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 27 Lis 2009 - 21:21

Shiro stanął bokiem do tej nowej, barwnej postaci w każdej chwili gotów do obrony przed potencjalnym atakiem. Jednak umysł podpowiadał mu, że jeśli choć w pięćdziesięciu procentach poprawnie ocenił szybkość i siłę ciosu, to na niewiele mu się to zda. Nie mniej jednak był to mimowolny odruch wykształcony podczas poprzedniego życia...
-A więc... Eee. Pan jest yyy księdzem?! - Ton jego głosu był tak zmieniony przez jednoczesny strach i konsternacje, że Daray go z początku nie rozpoznał. Chłopak przyłożył sobie dłoń do skroni. Sam już nie wiedział co właściwie się dzieje. Cała ta sytuacja przypominała mu jakąś powieść fantastyczną, lub mangę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 27 Lis 2009 - 22:13

- Tak chłopcze, jestem kapłanem. Ten zaś osobnik był wysłannikiem szatana. - Wysoki mężczyzna podszedł powolnym krokiem do Drayawusa i zatrzymał się w odległości niespełna 2 metrów. - Ty jednak miałeś szczęście. Nie zdążył Cię zwieść i odesłać do piekieł bez nawet sądu Bożego. Moim zaś obowiązkiem jest przeprowadzenie Cię przez bramę światła by Święty Piotr wydał swój osąd w imię Boga jedynego. Jednak nim to zrobię, chcesz o coś zapytać?

Kapłan wydawał się być niezwykle spokojny, zaś chłopak czuł się przy nim niemal nietykalny. Ksiądz zwyczajnie promieniował pewnością siebie i ogromna siłą woli, skierowaną do ochrony ludzi i ludzkich dusz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 27 Lis 2009 - 22:29

- Właściwie to wszystko jest tak pokręcone, że nie... Po prostu powiedz mi o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego to spotyka właśnie mnie ! -Shiro wybuchnął gniewem. Zawsze złościł się gdy czegoś nie rozumiał...
- Wybacz Ojcze... Po prostu to wszystko jest takie... Nienormalne. Nawet nie zdążyłem się wyspowiadać... - W końcu Daray pochodził z kraju, w którym panowało trochę inne wyznanie od lokalnego. Przez to też społeczność ośmieszała go i odpychała(między innymi). Jednak mimo to Shiro nadal wierzył... Zawsze działał na przekór wszystkim i wszystkiemu.
- A więc jednak wyszło na moje... - Odezwał się sam do siebie, komentując swoje myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 27 Lis 2009 - 22:49

- Cóż, całość jest niezwykle prosta jeśli spojrzy się na to wzrokiem sługi Boga. Otóż Ty chłopcze umarłeś. Nie wiem w jakich okolicznościach, ale twoja dusza została rozerwana z ciałem. W chwili gdy nieśmiertelna cześć człowieka opuszcza ograniczające okowy organizmu, pozostaje w świecie żywych przez pewien jeszcze czas. Narażona jest w tedy na wiele niebezpieczeństw. Dzikie demony próbują ją pochłonąć, sprytniejsi posłańcy piekieł omamić, zaś organizacje bezmyślnych, wyszkolonych ludzi zwyczajnie zniszczyć. - Kapłan kierował się powolnym krokiem w stronę kaplicy, nakłaniając chłopaka gestem, by ten podążył za nim. Kaplica najpewniej była katolicka, co można było wywnioskować dość łatwo po symbolach krzyża itp. - Niemniej naturalną koleją rzeczy jest to, iż słudzy Pana Boga kierowani świętym obowiązkiem odsyłają duszę zmarłych na osąd Boski. Ja jestem jednym z tych sług, i mam zamiar pomóc Ci trafić do niebios, bądź do czyśćca by stamtąd przejść do chwalebnego miejsca spoczynku. Taki proces spotyka każdą duszę człowieka, nie obawiaj się więc. Jeśli zaś chcesz, możesz przystąpić do sakramentu pokuty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 27 Lis 2009 - 23:04

Daray cały czas podążał za kapłanem słuchając go uważnie. W między czasie rozglądał się po kaplicy. Zdziwiło go, jak kojący wpływ ma na niego ma ten przybytek, jak i idąca tuż obok niego tajemnicza persona. Chłopak pogodził się już ze śmiercią, a przynajmniej tak uważał zamykając część smutku gdzieś w głębi siebie.
- Zrobię wszystko, co będzie konieczne aby zadowolić naszego Pana. Zdaje się na Ciebie Ojcze. Proszę poprowadź mnie w tym trudnym dla mnie okresie. - Odpowiedział cichym, lecz pewnym głosem. Perspektywa bliskiego nieba była teraz dla niego bardzo kusząca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Pią 27 Lis 2009 - 23:33

Kapłan zaś skierował się w stronę starego konfesjonału. Szafo-podobny twór zdawał się przeżyć swoje lata świetności już dawno temu, jak się jednak okazało był nieźle zakonserwowany. Przynajmniej na tyle nieźle by się nie rozpadać i nie skrzypieć przy każdym kontakcie z czymkolwiek innym niż podłoga i ściana. Kapłan usiadł na miejscu przewidzianym dla księdza uprzednio zdejmując z brzegu fioletową szarfę, i narzucając ją na swoje ramiona. Wyszeptał kilka słów modlitwy, następnie zaś przysunął głowę do zakratowanej dziury w jednej ze ścianek. Najwyraźniej czekał aż Darayawus uklęknie na klęczniku i zacznie się spowiadać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Sob 28 Lis 2009 - 0:43

Tymczasem Shiro przełknął ślinę. Nigdy nie lubił się spowiadać, a tak na prawdę to nie za bardzo miał do tego okazje mieszkając w tym kraju. Oczywiście zgodnie z przykazaniem spowiadał się raz do roku, kiedy to w święta szedł do kościoła razem z rodzicami. Jabłko Adama ponownie powędrowało mu w górę, ale podszedł do konfesjonału. Po chwili wahania w końcu uklęknął.
-Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus - Daray przeżegnał się i rozpoczął spowiedź.
-Pobłogosław mnie Ojcze, bo bardzo zgrzeszyłem. Ja... Nie byłem dobrym człowiekiem, często mijałem się z prawdą. Kradzież również nie była mi obca. Nie otaczałem Boga należną mu czcią i zdarzało mi się drwić z niego. Również i do bliźniego nie czułem poszanowania... Pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i picu, gniew i lenistwo świetnie opisują moje codzienne postępowanie... Nie święciłem też dnia świętego. Po każdym grzechu Shiro zatrzymywał się na chwilę. Przypominał sobie każdą chwilę swojego życia w grzechu.
-Więcej grzechów już nie pamiętam. Za wszystkie... Serdecznie żałuję.-Po tych słowach odetchnął z ulgą i zaczął oczekiwać na to co powie kapłan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opuszona kaplica   Today at 2:53

Powrót do góry Go down
 
Opuszona kaplica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog