IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wzgórza obok Karakury

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Pią 30 Paź 2009 - 21:59

Nie stchórzę , jestem Quincy ,a nie zwykły człowiek.Nic mi nie zrobi tym swoim , karabinkiem.Można mnie zabić tylko rei...
Stój jeśli nie chcesz odpowiedzieć, to wyduszę to z ciebie .Po czym zmaterializował łuk , napiął go z całej siły.Wycelował w kobietę , i strzelił w jej stronę 3 średnie strzały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Sob 31 Paź 2009 - 9:37

Z trzech strzał dwie pognały daleko, jedna natomiast rozbiła się o drzewa rozświetlając nieco teren i ukazując przeciwniczkę. Po chwili z tamtego miejsca posłała salwę z karabinu, większość została na drzewach, ale jeden pocisk drasnął cię w udo<-5PZ>, poczułeś niewielką ilość ciepłej krwi na nodze. Usłyszałeś również pusty trzask naciskanego spustu - dziewczynie skończyła się amunicja.

<Nie jesteś w formie duchowej więc na twoje ciało jak najbardziej takie rzeczy strzał z karabinu czy nawet zwykły bejsbol zrobi krzywdę>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Sob 31 Paź 2009 - 18:02

Kur*a zapomniałem że jestem w formie cielesnej. Nie mam też cukierka...Muszę uważać aby się nie zabić. Koniec amunicji...Cóż nie jest dobrym strzelcem nawet nie trzyma dobrze karabinu.Wystrzelił pośpiesznie w cel 2 średnie strzały w okolice kolana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Nie 1 Lis 2009 - 16:40

Nim zdołałeś wypuścić obie strzały, obok celu zwaliły się drzewa, które przyjęły strzały. Do tego narobiło się strasznie dużo rabanu. W chwilę później ta sama dziewczyna pojawiła tuż obok:
- Nie chciałeś słuchać, to teraz umrzesz.

Nim zdołałeś napiąć strzałę poczułeś ból i krew trysnęła od mostku, przez pierś i kończąc na obojczyku. Rana była głęboka na kilka centymetrów i obficie krwawiła(-35PŻ i kolejne 5PZ co runda).

Chciałeś zareagować, ale zaraz coś trzasnęło w twoim kolanem, słuchać było jak robi się pogruchotane. Krzyknąłeś z bólu i i padłeś na kolana, dziewczyna już stała nad tobą niczym kat. W tle zobaczyłeś, że coś się rusza, jakby macki przezroczyste... a może to już tylko halucynacje spowodowane bólem i utratą krwi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Pon 2 Lis 2009 - 14:21

Manipuluje rei , dokładnie jak sensei. Dystans jest jej jedyną słabością... Muszę się oddalić i wytworzyć bardzo mocno skoncentrowaną strzałę.Aby przebić się przez jej macki , przeturlał się do tyłu jak najszybciej mógł wstał i biegł w przeciwną do niej stronę.Gdy zyskał dystans.Skupił się przy tworzeniu strzał , tworzył ją tak aby była jak najostrzejsza i jak najcięższa.Jeden strzał jeden trup , przymknął jedno oko nabrał oddechu i wystrzelił w okolice klatki piersiowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Wto 3 Lis 2009 - 18:53

Nie miałeś już za bardzo sił, próbowałeś się turlać, ale robiłeś to tak wolno i żałośnie, że dziewczyna spokojnie podeszła i zasadziła potężnego kopniaka w nerkę, a ból po raz kolejny przeszył twoje ciało.

Właściwie sytuacja była do bani, czujesz niewidzialną rękę na szyi, która oplata coraz mocniej, mroczki jawią ci się przed oczyma, przegrałeś. Nagle widzisz błękitny błysk i jest to ostatnia rzecz jaką pamiętasz...

budzisz się w szpitalu: http://bleach.iowoi.org/centrum-f57/szpital-miejski-t783-30.htm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Wto 24 Lis 2009 - 18:02

Geometryczna linia tworzącej się garganty przecięła zabarwione zmierzchem niebo by po chwili rozchylić swe brzegi ukazując sylwetki dwójki odzianych w gustowną biel arrancar. Korin gestem zaprosił Aspagię by to ona pierwsza przekroczyła granicę światów wzmacniając przekaz lekkim uśmiechem. Tak właściwie to mężczyzna z całego serca nie znosił swej w gorącej wodzie kąpanej towarzyszki i w mniej taktownej części swej przeklinał moment, w którym pan Azazel zrzucił mu na ramiona tak nieznośny ciężar. Yubi uważał się jednak za dżentelmena, a to zobowiązywało do uprzejmości względem wszystkich kobiet, nawet tak bezwartościowych jak Aspagia.
-Znasz może jakieś miejsce, w którym można znaleźć gigai?-Podeszwy butów mężczyzny cichutko zagłębiły się w trawę.
Sam Korin nie miał najmniejszego pojęcia skąd wytrzasnąć jeden z wyrobów dumnych shinigami i szczerze wątpił by jego urocza towarzyszka cokolwiek zmieniła w tej kwestii. W głowie uprzejmego arrancara zaczynały się już jednak rodzic zalążki pewnego planu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Wto 24 Lis 2009 - 20:54

Aspagia pokiwuje tylko negująco głową:
- Nie mam pojęcia. Co za dziura, ale podobno wiele tu istot z wysoką energią duchową, fajnie byłoby coś przekąsić

Uwaga raczej była rzucona mimochodem, sama Aspagia ma znużoną i lekko skwaszoną minę, jakby zadano jej pracę domową, którą mimo banalności i tak trzeba poświęcić czas by ją zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Sro 25 Lis 2009 - 7:04

Korin, który spodziewał się takiej odpowiedzi tylko przytaknął wyginając wargi w lekkim uśmiechu. Plan, który całkowicie już skrystalizował się w jego głowie nie podobał mu się może zbytnio i delikatnie trącił ryzykiem...ale jak narazie był jedynym, jaki udało mu się wymyślić.
-Mam pewien pomysł...-Zaczął spokojnym tonem.-A gdyby tak sprowadzić tu jakiegoś Shinigami, pojmać go i przesłuchać?
W oczach mężczyzny zamigotały wesołe iskierki.
-Myślę, że najłatwiej będzie tego dokonać poprzez małą...jak to się mówi?-Zastanowił się chwilkę.-Rozróbę.
Przy ostatnim słowie uśmiech Yubi'ego odsłonił zęby nadając jego twarzy nieprzyjemnie psychopatycznego wyrazu. Mina ta została wywołana szczerą radością, jaką sprawiała mu myśl o posiadaniu kontroli nad życiem wszystkich ludzi mieszkających w tym mieście. No dobra, ważnym źródłem nienormalnego uśmiechu Korina była też desperacja wynikająca z ryzyka, jakie niósł ze sobą jego plan. Istniała bowiem możliwość, niewielka bo niewielka, że przybyły Shinigami lub ich grupa okaże się trudnym przeciwnikiem i sprawi pewne...problemy. Z drugiej strony nie mogli raczej liczyć na pomoc zdradzonej przez Yubi'ego Accretii, a pytanie zgromadzonych w mieście dusz także nie wchodziło w grę. Jakby się tak nad tym zastanowić to byli w końcu Arrancar! Korin już jako adjuhas zdołał zmusić bogów śmierci do odwrotu, a w końcu miał wtedy tylko siebie (I grupkę hollow). Szanse powodzenia swego planu mężczyzna oceniał obecnie na jakieś 75%, co stanowiło dolną granicę grupy planów wartych rozważenia.
-Jeśli mój plan Ci odpowiada to sugeruję udać się do tego oto uroczego miasta.-Korin zatoczył łuk ramieniem, jakby chciał obrysować rozciągającą się pod nimi Karakurę kołem.-Po drodze będę Cię prosił o jeszcze jedną chwilkę uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Sro 25 Lis 2009 - 18:08

Twoja partnerka spogląda na ciebie:
- Ty i rozróba? Coś dziwnego. No ale skoro mówisz...

zaczyna biec przez co ostatnie słowa musiałeś wykrzyczeć. Aspagia się odwraca:
- No tak, znowu kombinujesz, a już miałam nadzieję, że dałeś nieco na luz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Sro 25 Lis 2009 - 20:54

Korin wzruszył ramionami po czym biegiem ruszył za Aspagią. Dać na luz na misji, podczas której życie i śmierć przeplatają się niczym łodygi stokrotek w cholernym wianku? Wolne żarty! Skoro szanowna dama traktuje poważną robotę w sposób "luźny" to Yubi tym bardziej musiał zachować czujność i wysoce wzmożoną ostrożność! Z drugiej strony pewność siebie i bezstresowe podejście Aspagii czyniły ją znakomitą kandydatką na przynętę, której zadaniem będzie zwabienie shinigami w pułapkę.
-Po pierwsze chciałem byśmy coś sobie wyjaśnili.-Zaczął mężczyzna gdy tylko zbliżył się do swej koleżanki na odpowiednią odległość.-Zdaję sobie sprawę z tego, że nie przepadasz za mną i mymi ostrożnymi metodami działania tak samo jak ja nie pochwalam Twych.
Korin mówił spokojnym, poważnym tonem spojrzenie swych czerwonych oczu wbijając w przestrzeń przed sobą (Nie chciał w końcu upaść).
-Pan Azazel rozkazał nam jednak wykonać tą misję wspólnie i konflikty takie jak ten podczas wizyty u Ormuzda mogą poważnie zaszkodzić tak nam jak i naszemu zadaniu.-Ciągnął utrzymując poważny ton wypowiedzi.-Mam więc do Ciebie prośbę...zaufaj mym taktykom a ja zaufam Twemu bitewnemu kunsztowi, tak będzie łatwiej i skuteczniej.
Yubi milczał przez krótką chwilę skupiając uwagę na skanowaniu otoczenia w poszukiwaniu jakiś wyróżniających się źródeł energii duchowej.
-Co Ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Pią 27 Lis 2009 - 16:04

Aspagia żachnęła dłonią:
- Dobra dobra, ty będziesz mózgiem. No więc co chcesz zrobić? Tylko nie każ nic nie robić, bo cię nie posłucham.

Aspagia chyba miała po prostu dość albo przyzwyczaja się do twojej osoby. Noc zapanowała, a wysoko na nieboskłonie widnieje księżyc. Zauważasz, że jest nieco inny od tego w Hueco Mundo, przede wszystkim nie uświadczyłeś nigdy księżyca w pełni w tamtym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Pią 27 Lis 2009 - 19:29

Korin uśmiechnął się lekko. Wszystko zaczynało się układać zgodnie z planem! Największym problemem były dla niego wątpliwości co do chęci Aspagii do współpracy, ale teraz gdy się zgodziła jedynym niepewnym czynnikiem pozostawali sami shinigami!
-Myślę, że najlepiej będzie jeśli to Ty zajmiesz się czynieniem spektakularnych zniszczeń.-Uśmiech Yubi'ego znowu przybrał ten paskudnie psychopatyczny wyraz.-Wierzę, że dasz z siebie wszystko i migiem ściągniesz tu jakiś shinigami.
Spojrzenie mężczyzny spoczęło na srebrnej tarczy księżyca, która miała w sobie ten wspaniały, charakterystyczny dla nowo widzianych zjawisk magnetyzm.
-Ja natomiast skryję się w pobliskim budynku i zaatakuję naszą skupioną na Tobie ofiarę od tyłu.-Zapytasz pewnie:A co jeśli będzie ich kilkoro?
Głos Korina przybrał dziwnie słodkie i wesołe brzmienie.
-Potrzebujemy jedynie jednego, może dwójki...resztę możesz wykończyć wedle uznania.
Z końcem ostatniego słowa źrenice arrancar'a zwęziły się widocznie, jakby jego umysł przeszyła błyskawica.
-Jeżeli któryś z shinigami przedstawi się jako Hiroku Minori to zastrzegam sobie prawo do walki z nim.-Białe zęby mężczyzny wyłoniły się zza wąskich warg.-Mam z nim niedokończoną sprawę do załatwienia.
Yubi dobrze pamiętał, jak niemalże zabił tego elitarnego boga śmierci i marzył o kolejnym starciu, które nie zostanie przerwane przez nic nie warte płotki.
-Jeżeli zaś chodzi o lokację to sugeruję jakieś miejsce wypełnione ludźmi...to da nam przewagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Pią 27 Lis 2009 - 22:01

Aspagia potakuje i zmierza w kierunku miasta. Natrafiacie w końcu na ulicę gdzie pojawiają się ludzie. Co trochę dziwi Aspagia wcale nie jest zaspokojona i nie zaczyna burdy, idzie pewnym krokiem jakby gdzieś zmierzała. W końcu staje naprzeciw wielkiego wieżowca:
- wejdźmy na górę.

I nie czekając na znak zaczęła odbijać się od ścian pobliskich budynków w górę wieżowca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Sob 28 Lis 2009 - 11:42

Korin zmierzył budowlę analitycznym spojrzeniem kolekcjonera po czym przytaknął z aprobatą. Biorąc pod uwagę rozmiary budynku w środku powinno się znajdować całkiem sporo dusz a o to właśnie mu chodziło. Fakt, iż Aspagia zaczęła naprawdę z nim współpracować był niewątpliwie dużym krokiem w kierunku ukończenia ich wspólnego zadania i powrotu do Las Noches, którego mężczyzna wyczekiwał jak dziecko gwiazdkowego prezentu. Marzył o wizycie w bibliotece, gdzie chciał znaleźć pewne bardzo przydatne treści oraz o treningu, który pozwoliłby mu na spokojnie ocenić swoje obecne możliwości, odnaleźć maksimum tego, na co obecnie go stać.
Obecnie nie miał jednak czasu na marzenia-robota czekała. Szczerze mówiąc jego pierwszym zmysłem było skorzystanie ze schodów, ale skoro dziewczyna postanowiła skorzystać z innej metody to nie zaszkodzi, jeśli i on spróbuje. Ryzyko było w gruncie rzeczy niewielkie, jeśli nie będzie zdolny do podobnych akrobacji to najpewniej spadnie już przy pierwszym nieudanym susie i w najgorszym wypadku nabije sobie guza. W gruncie rzeczy nie widział jednak żadnej przeszkody, która miałaby uniemożliwić mu podobne akrobacje...nie był w końcu człowiekiem i ograniczenia dotyczące zwykłego homo sapiens nie powinny go dotyczyć. Nie oznaczało to oczywiście, że Yubi nagle poczuł w sobie jakąś boską potęgę, nic z tych rzeczy. Po prostu był pewien, że albo sobie poradzi albo w razie niepowodzenia nie odniesie obrażeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wzgórza obok Karakury   Today at 17:52

Powrót do góry Go down
 
Wzgórza obok Karakury
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog