IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Deviol [Bount]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Deviol [Bount]   Sro 12 Sie 2009 - 18:48

Imię: Deviol
Przydomek: Rogaty Wilk
Rasa: Bount
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30(na tyle wygląda)
Wzrost: 186cm
Waga: 89kg

___________________________________________________________________

Wygląd:
Bount, wysoki oraz dobrze zbudowany mężczyzna o długich, niesamowicie gęstych ciemnobrązowych włosach oraz równie ciemnych oczach. Pociągła twarz o regularnych rysach, przyozdobiona w rumiane lica. Naturalnie przymrużone, podkrążone oczy. Wydawać by się mogło, że ich spojrzenie powinno być senne i nieobecne. Zamiast tego spojrzenie jest twarde, mocne i przenikliwie, aż widzące na wskroś. Istoty, które odważyły się w spojrzeć w te oczy, czuć mogły nieprzyjemne mrowienie pod ciemieniem, jak by ktoś próbował wedrzeć się do środka ich mózgów, czytać ich umysł, jak zwyczajną książkę. Badawcze, czujne spojrzenie.
Wampir ubiera się we czarny, rzecz jasna, frak i resztę stroju do niego pasującą(lub nie), czyli… czarną(!) kamizelkę pique i białą usztywniona z przodu koszulę z zagiętymi rożkami kołnierzyka. Czarne spodnie bez mankietów, z dwoma lampasami ozdabiającymi szew boczny. Całość uzupełnia czarna(!) muszka, czarne mitenki(rękawiczki bez palców), czarne buty lakierki i długie, czarne jedwabne skarpetki. Dodatkiem niestandardowym jest króciutka peleryna(czarna) ž(trzy czwarte koła), ledwo zakrywająca łopatki, spięta pod szyją złotym łańcuszkiem. Oprócz tego noszony dla własnej wygody, nóż(Ka-bar Short Black) w czarnej skórzanej pochwie, przytroczony do prawego boku skórzanymi paskami(wobec tego schowany pod frakiem).


Charakter:
Nie da się jednoznacznie określić charakteru „Pana Ciemności”. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się określenie – chaotyczny – bo tak po dziś dzień jego osobowość pozostała nierozwiązaną zagadką świata. Przymiotniki takie jak: „szalony” czy „nieobliczalny”, też wchodzą w rachubę. Bo jak można ocenić kogoś kto się tak zmienia, a w oczach każdego indiwiduum jest zupełnie obcą osobą?
Sam nazywa siebie Arystokratą Nocy, prawdziwym bount, przyrównując tym samym siebie do ludzkich historii o wampirach. Sam nie mówi o sobie jako „bount”, a używa właśnie tego, według niego, bardziej romantycznego określenia – „wampir”. Syn Nocy…
Mówi też o sobie jak o bycie, który stąpa wąską i niebezpieczną drogą między światłem a mrokiem, dobrem a złem, korzystając z mocy jednego lub drugiego, gdy zajdzie taka potrzeba. Chaotyczny neutralny, wolny duch.
Intrygant. Przyjął on naturę cienia. Jest przebiegły, tajemniczy i niesamowicie elastyczny. Daleki jest zasięg jego działań, które pozostają nieznane. Rzekomo idealnie dopracowane plany nagle ulegają zmianie, nie pozwalając się wykryć. Arystokrata, prawdziwy bount, wampir. Wiedzieć wszystko, przy tym nie pozostawiając żadnych śladów.
Jego życiowe aspiracje oraz wartości pozostają nieznane. Ponoć z „wybranymi” dzieli się tajemnicami swojego życia… A ile jest tych „wybranych” i kto nimi jest? Tego nikt nie wie poza nim…

"Gdyby diabeł zechciałby ze mną podpisać cyrograf, to w końcu oskubałbym go z rogów, kopyt i ogona." – o swoich talentach

"Jestem jedynym drapieżcą w stadzie bezrozumnych, niczego nie podejrzewających owiec..." – stosunek do ludzi(i nie tylko)


Historia:
Wiekowa może być historia kogoś, komu nigdy nie będzie dane umrzeć za starości… Kiedy się „urodził”? Gdzie? Ile ma lat? Na te pytania tylko ucina krótko, że „nieśmiertelnych nie pyta się o wiek”, bo jest to po prostu niegrzeczne… Okres wypraw krzyżowych wspomina ze szczerą radością, a nawet zakręci mu się łezka w oku. Według niego były to „dobre stare czasy”, więc rzeczywiście pytanie o wiek mija się z celem. Biorąc pod uwagę fakt, że był krzyżowcem mówi jasno o jego pochodzeniu. Był Europejczykiem. Ponadto jednym z niewielu bount, który zamiast chować się przez ludźmi i Shinigami, wstąpił między ich szeregi. Wstąpił między śmiertelnych. Z czystej ciekawości, chęci poznania świata, jak i większych szans przetrwania. Właśnie żyjąc wśród ludzi wiele się nauczył. W końcu obserwował dzieje ludzkości od czasów feudalnych... aż po czasy doczesne. Był świadkiem rewolucji, wojen, zrywów narodowych. Widział zmiany. Widział jak ludzie umierali i odradzali się na nowo. Wszystko się zmieniało… A wszystko było częścią „Wielkiego Cyklu Istnienia”, jak to zaczął nazywać wampir-badacz. W większości wydarzeń był biernym obserwatorem. Zdarzyło mu się więcej niż dwa razy wziąć udział w wydarzeniach przełomowych dla jednego narodu, a nawet całego świata. Bount, który żył wśród ludzi. Ten, który na nich żerował i z nimi współpracował. Strażnik wiedzy. Oświecony. Różnie się nazywał. Poszukując swojego powołania, chcąc się odnaleźć we wszechświecie, znalazł je. Chciał zostać skrybą dziejów ludzkości. Skrybą dziejów swojej rasy. Podróże po świecie zaczęły się w erze wielkich odkryć, gdzie takowe pomysły zdawały się pożerać każdego z mieszkańców Starego Świata. To był jego styl życia. Przenosił się z miejsca na miejsce. Problem wiecznej młodości zaczął nękać go wcześniej, gdy zmiany tożsamości w tym samym regonie okazywały się kłopotliwe. Trzeba było się ukrywać, uciekać. Działając pod osłoną nocy. O tak. Noc sobie umiłował za najwspanialszą porę dnia. W nocy dokonywał największych odkryć. Właśnie w nocy miał najwięcej czasu na rozmyślania. Z czasem przywykł do życia nocą, gdzie świat umierał w ciszy, ludzie chowali się w domach, a w blasku księżyca wychodzili prawdziwi panowie tej ziemi. Drapieżcy żyjący nocą. Wszystko to czego bali się ludzie, wszystko to, co go fascynowało. I jakoś zjawy się częściej widziało na placach egzekucyjnych. Szaleńcy, mordercy, heretycy, czarownice… Wszyscy byli takimi interesującymi ludźmi. Znacznie ciekawszymi po śmierci, gdy zaczęli opowiadać prawdę. Za to też lubił noc. Takiej ilości dusz dawno nie widział, a noc jednoznacznie kojarzyła mu się z porą karmienia. Czasami miło było uwieść duszę młodej czarownicy, upoić czułymi słówkami, a potem z nagła wyssać duszę. Całe życie, które pozostało po śmierci…
Po dziś dzień jego metody polowań się nie zmieniły. Zawsze sprawdzał nowy teren, nowy plac zabaw. Gromadził informacje na temat tamtejszych dusz, na temat obozujących niedaleko Shinigami. Za tymi ostatnimi nie przepadał. Nie pozwalali mu się pożywiać w spokoju… Zresztą hipokryci. Dusze zmarłych odchodzą w zaświaty, do Soul Society. Stają się integralną częścią tamtego środowiska. Cząstki ich dusz tworzą tamtejsze drzewa, na których następnie rosną owoce. Jabłka, które zrywają były kiedyś duszami. Pożerają dusze w innej formie, gdzie on sam wolał naturalną, niezmienioną, a przede wszystkim żywą. Dbają o swoje dostawy pożywienia. Na tym polega ich wielka gówno warta równowaga. Hipokryzja sama w sobie… Nie lubił Shinigami, nie lubił hollowów. Nie lubił też młodych bount, którzy to wchodzili na teren gospodarza. Żywił się tylko wolnymi duszami, dusze żywych nie wchodziły w rachubę. Wolał utrzymywać z ludźmi neutralne stosunki niepewnej przyjaźni, niżeli ściągać na swoją głowę rozjuszonych chłopów, czy pobliskich łowców czarownic, inkwizycję. Wszyscy tacy sami. Fanatycy. Diabły zasłaniające się fanatycznym dobrem. Wszyscy tacy sami… Przez wieki poznał wiele. Wiele można opowiadać. Wiele jeszcze nie zostało odkryte. Tylko chaotyczna cząstka życia wyrwana z pamięci starego bount. Z pamięci, tak z pamięci. On to wszystko pamięta. Spisanie całego żywota zajęłoby mu wiele lat, nie mówiąc już o ciągłym oprawianiu nowych, grubych tomisk. Z życia wampira, nieśmiertelnego bytu. Arystokraty Nocy…
Do czego dąży? Poszukuje wiedzy. Poszukuje prawdy. Poszukuje nowych doznań. A przede wszystkim… Poszukuje silnych sojuszników. Czas wpisać się w karty historii, zarówno ludzi, jak i Shinigami, czy odległego Las Noches. Usłyszą o nim wszyscy. Przybędzie na wspólne pole bitwy. Karakura, gdzieś w Japonii. "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta". Zagra na nosie każdej ze stron, by sam siebie nazwać lordem na stosie martwych ciał pod jego nogami.

___________________________________________________________________

Ekwipunek: Peleryna(lalka), fajka(drewniana, chłopska) z tytoniem o smaku miętowym, Nóż Ka-Bar Short Black

16 wolnych; siła(+1), szybkość(+2), zręczność(+5), wytrzymałość(0), inteligencja(+2), psychika(+6), reiatsu(0), KR(0).

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5+2(rasa)+1(płeć)+1(wolne)=9
Szybkość: 5-1(rasa)+2(wolne)=6
Zręczność: 5-1(rasa)-2(płeć)+5(wolne)=9
Wytrzymałość: 5+2(rasa)+1(płeć)=8
Inteligencja: 5+3(rasa)+2(wolne)=10
Psychika: 5-1(rasa)+6(wolne)=10
Reiatsu: 5-2(rasa)=3
Kontrola Reiatsu: 5+3(rasa)=8


OGÓLNE

Udźwig: 90kg
Prędkość(śr.): 6[km/h]
Prędkość(max.): 22[km/h]

Umiejętności:
-Mistrz walki wręcz,
-Syn Nocy,
-Wyczucie zamiarów.


Wady: Brak

Adnotacje do KP:
Za pozwoleniem będę mógł otrzymać proponowany ekwipunek?

Historia jest chaotyczna... aż nadto. Taka jest postać. Gdybym chciał to wszystko uporządkować, to bym książkę wydał za pięć lat... xP


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Pią 21 Maj 2010 - 21:13, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry Go down
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Sro 12 Sie 2009 - 18:59

Cóż, próbuj. Po pierwsze na 30 lat to musisz się naprawdę postarać, inaczej Kamys cię zje;]

Po drugie nie dałbym ci akcepta gdybyś miał mieć lalkę, to tak jakby ktoś zaczynał z shinigami i od razu miał shikai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Sob 15 Sie 2009 - 0:13

@up - zrozumiałem.

Jestem gotów na ocenę i krytykę. Tej ostatniej będzie, aż nadto...

Btw. wraz z akceptacją tej postaci, porzucam swoją ostatnią.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Sob 15 Sie 2009 - 20:41

jak dla mnie - wszystko najs oprocz
Cytat :
Okres wypraw krzyżowych wspomina ze szczerą radością, a nawet zakręci mu się łezka w oku. Według niego były to „dobre stare czasy”, więc rzeczywiście pytanie o wiek mija się z celem. Biorąc pod uwagę fakt, że był krzyżowcem mówi jasno o jego pochodzeniu. Był Europejczykiem.
nie jest napisane, ze byl krzyzowcem a ze okres wypraw krzyzowych byl najs. Wiec rownie dobrze mogl stac po drugiej stronie barykady;p ale ot tak, czepiam sie w sumei.
Mi sie podoba i pozwalam na dodatkowy ekwipunek, lubie postaci ktore maja mniej wiecej
Cytat :
Zagra na nosie każdej ze stron, by sam siebie nazwać lordem na stosie martwych ciał pod jego nogami.
takie aspiracje :-)
akcept
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Nie 16 Sie 2009 - 11:15

Mam jedną akceptację... Zastanawiam się kto przeniósł mnie do oczekujących dla MG... xO
Powrót do góry Go down
Roten Yaiba



avatar

Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Nie 16 Sie 2009 - 12:05

Ja, bo masz i ode mnie akcepta :P.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Nie 16 Sie 2009 - 14:04

Ok, zrozumiałem. xD
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   Sro 19 Sie 2009 - 13:12

biore go do siebie <zalamuje rece> zobaczymy co z tego wyjdzie
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Deviol [Bount]   

Powrót do góry Go down
 
Deviol [Bount]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs