IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Akademik/Pokój Akihito Daishi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Pią 14 Sie 2009 - 9:18

(Tym razem MG zacznie :P)
Właśnie wyprowadziłeś się od staruszki z którą spędziłeś prawie całe życie w Soul Society - czyli bardzo krótko. No, ale przynajmniej nie będziesz musiał się katować jej paczkami, a wogóle jak na imię miała ta przestarzała baba - mam Rin. AAA zapomniałem mieliśmy mówić o Akihito, chodzącym inteligencie i jego siostrze chodzącym nie - inteligencie. Właśnie idą z torbami, by zamieszkać w swoich nowych pokojach. Właśnie są pod akademią, Daishi ściąga wzrok wszystkich dziewczyn z podwórza, i zaczyna się czerwienić, Jakoś żyjemy. Wchodzisz do pomieszczenia no to apokalipsa - te dziewczyny są tak blisko i się na mnie gapią.
- Onee-chan ty to masz takie szczęście,wszystkie dziewczyny się na ciebie gapią i jeszcze mieszkasz w koedukacyjnym skrzydle. -powiedziała twoja siostra z widomym uśmieszkiem, jednak ty byłeś całkiem cicho, acz ty byłeś cicho i nie miałeś zamiaru odpowiadać - byłeś przyciśnięty kobietami. Po 5 minutowym spacerku doszedłeś do swojego do pokoju w pod ciągły ostrzałem tych dziewczęcych spojrzeń. Pokój 387, trzecie piętro, na samej górze.
- No cóż niestety mieszkamy w innych budynkach... to na razie - powiedziała twoja siostra i pobiegła na dół ,nawet nie zdążyłeś jej zatrzymać - chociaż nie miałeś zamiaru tego robić. Pozostałeś ty i twój torba oraz całkiem nowy pokój. Nie mając co zrobić otworzyłeś drzwi...
Pokój jak pokój, pierwsze co zobaczyłeś to jaskrawo czerwone ściany i drewniany podłoga. Po drugie ujrzałeś łózko, i to wcale nie takie małe ,bo przy dużym szczęściu zmieści się tam jeden i pół osoby. W pokoju był okrągły stolik, a wokoło niego 4 poduszki do siedzenia. Była też szafka w której zmieszczą się trzy - góra cztery kimona i masa bielizny. A bym zapomniał jeszcze było dosyć duże okno z zasłoną. Na stoliku leżała kartka z napisem
"Kuchnia znajduje się na parterze, pralnia w piwnicach. jak byś czegoś nie wiedział to przyjdź i się mnie spytaj. Pokój 216, drugie piętro.... Czekam ^^"
Niestety karta była bez podpisu.

Pokój prawie ci się podobał, lecz brakowała ci kredensu na książki. Poza tym byłeś skazany pójść do autora owego listu by dowiedzieć się jeszcze paru rzeczy - chociażby gdzie jest sala treningowa, uzyskać plan zajęć i inne takie pierdoły, acz niepokoiła cię jedena rzecz.... autorem tego listu mogła być kobieta.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Pią 14 Sie 2009 - 20:24

Położyłem walizkę przy łóżko i rozpakowałem (ciuch do szafy itd wiadomo o co chodzi).
Po rozpakowaniu wzięłem liścik i poszedłem pod podany adres. Po dotarciu do drzwi zapukałem w nie.
-Czy jest tu ktoś??
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Pią 14 Sie 2009 - 20:44

Rozpakowanie zajęło ci pół godziny. Obeszło się bez znacznych trudności. Znalazłeś jeszcze jeden kredens i półkę w pokoju. Z dużymi trudnościami wstałeś i poszedłeś do owego pokoju.
Korytarze były czyste - uff przynajmniej spokój od tych cholernych dziewczyn. Nie spotkałeś po drodze żadnego potwora płci przeciwnej. Zapukałeś do drzwi, w nadziej że po drugiej stronie będzie chłopak. Niestety twoje modły nie zostały wysłuchane.
- Już idę - usłyszałeś cienki damski głos. Po chwili drzwi stanęły dla ciebie otworem, lecz była tam jeszcze inna brama - kobieta. Musiałeś przyznać że była ładna. Z jej twarzy nie umiałeś wyczytać niczego. Szybko odwróciłeś wzrok zawstydzony.
- A to ty jesteś tym nowym.... wchodź do środka - powiedziała złapała ciebie za rękaw i dosłownie wciągnęła ciebie od środka. Pokój łudząco przypominał twój, lecz różnił się dwoma rzeczami. Po pierwsze zamiast łóżka była mata. Po drugie ściany zamiast być czerwone były różowe... aaaaaaa!!!!!Zaczęła ciebie ogarniać zniewalająca moc różu, czułeś się nim przyciśnięty. Rozejrzałeś się dalej po pokoju, W kącie leżały dwie pary majtek , różowe i białe - Owa kobieta spojrzała się na to na co ty się gapiłeś.
- Zboku, na co się gapisz - dosłownie wykrzyczała i pobiegła "usunąć" gdzieś majtki. Wrzuciła je bezpańsko do szafy, <zawstydzony do granic> Już nie chciałeś tam patrzeć, a znowu zobaczysz coś czego nie powinieneś.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Pią 14 Sie 2009 - 20:57

-Prze przepraaszam ale to nie było specjalnie, po prostu rozglądałem się po pokoju. A tak do rzeczy to przyszedłem aby podziękować za list, poprosić o plan lekcji i spytać się gdzie znajdują się inne sale. Więc widzisz że nie chciałem nic złego zrobić.

/Po ty wszystkim odetchnąłem trochę jednak bałem się tego co może stać się za raz i jeszcze ten róż ja chyba tego nie wytrzymam nie dość że tu jest zbyt słodko to ta dziewczyna chyba mnie zabije jak jeszcze coś źle zrobię wiec po prostu umieram ze strachu/.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Sob 15 Sie 2009 - 9:27

Dziewczyna stanęła naprzeciwko ciebie. Powoli uniosła rękę, przygotowałeś się do uniku przed świętą ręką anty- zbereźną. Już wydawało ci się, ze zostaniesz wgnieciony w ziemię, widziałeś nieznaczny uśmieszek na jej twarzy przed zabiciem ciebie. Już ręka leci ma ciebie rozciąć na pół za pomocą hakudo. <kap> <kap><kap> <łup><łup> <yep>... a nie to tylko twoje myśli... uffff.
"Witaj" - usłyszałeś, powoli otworzyłeś oczy zamknięte ze strachu, przed śmiercionośnym uderzeniem.
" Jestem Mariya Yohasaka, a ty" - powiedziała dziewczyna, zobaczyłeś że tą podniesiona rękę chciała wykorzystać do przywitania ciebie, a nie zamordowania - nieznaczna różnica.
" Co tak stoisz jak słup - przywitaj się " powiedziała do ciebie Yohasaka trochę zdenerwowana, zostałeś wyrwany z transu, panicznego strachu przed śmiercią z rąk kobiety.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Sob 15 Sie 2009 - 11:51

Spojrzałem się na nią spróbowałem się uśmiechnąć i podałem jej rękę.
-Jestem Akihito Daishi, witaj.
Po czym puściłem jej rękę a po chwili.
-To co z tym planem lekcji i salami?? W końcu przyszedłem się tu o nie spytać.
/Uff może jednak wyjdę z tego żywy. W końcu to tylko dziewczyna dam sobie radę nawet pocałowałem jej rękę
choć sam nie wiem po co. Dobra weź się w garść Akihito uwierz w siebie/.


Ostatnio zmieniony przez Akihito Daishi dnia Sob 15 Sie 2009 - 16:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Sob 15 Sie 2009 - 14:12

Jakoś ci się udało przezwyciężyć wstyd. I dokonałeś ostatniego pocałunku w swoim życiu. Już widziałeś jak aniołowie szykują tobie pokój w niebie - już ścielą tobie łóżko. Oślepiająca biel od kołdry. Mariya dosłownie chwilę po pocałunku wyrwała tobie rękę. Podniosłeś głowę, by spojrzeć demonowi w oczy. Potwór podniósł rękę przygotował się do fatality. <pizd> <kap> <kap> Otrzymałeś z lewego sierpowego od dziewczyny - musiałeś przyznać, że miała krzepę. Ale nawet nie spostrzegłeś się kiedy lewy sierpowy zastąpił typowe uderzenie "z liścia". Albo świat tak się zmienił lub to są sadystyczne metody Yohasaki. Raczej to drugie...
" No i mi podłogę ubrudził zbok jeden... hmpf " - powiedziała i skrzyżowała ręce na piersiach <zawstydzony>.
" No co się tak gapisz bałwanie, Co czekasz - wstawaj i leć po szmatę i wycieraj, zanim zaschnie.... Nabrudziłeś to posprzątaj " - rzuciła z wyraźna złością i wyższością w głosie. Chyba musiałeś się podporządkować jeżeli nie chciałeś spotkać się z białym szpitalnym łóżkiem czwartej dywizji.
" Leć, albo wylecisz na kopach " - rzuciła władczo, gotując nogi do niestandardowego użycia - kopania i to nie dołów lecz ciebie, prosto w zad.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Sob 15 Sie 2009 - 22:50

-Przepraszam ale gdzie jest jakaś szmata, bo wiesz bez niej się nie obejdzie.
/No dobra zaraz ogarnę podłoge i będzie dobrze dam rade na pewno będzie dobrze przecież co mi zrobi/
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Sob 15 Sie 2009 - 23:23

Twoja morderczyni została trafiona dosłownie piorunem, owym wyładowaniem elektrycznym były twoje słowa. No masz już rezerwację na resztę życia w niebie. Pani "ZŁO" ścisnęła pięść, tak ją mocno ścisnęła, że aż paznokcie zaczynały się jej wbijać w skórę. Nie miałeś nawet cienia współczucia wobec niej. Czułeś że owa pięść zaraz popieści twoja twarz w dosyć niemiły sposób. Postanowiłeś wykonać unik, przed jej następnym uderzeniem. Pani "ZŁO" wykonała uderzenie chciałeś je zbić, acz nie wyszło tobie. Pozostał tobie unik, udał ci się o włos i to dosłownie po jej ręką przeleciała tobie po włosach. Chciałeś dosłownie teraz złapać ja za pierś i użyć "Shou". Lecz postanowiłeś nie dolewać oliwy do ognia. Była to chyba dobra opcja. Podniosłeś oczy spojrzałeś na twarz demona, było widać w nich żywy ogień i ogromną chęć mordu. Niestety byłeś jedyną osobą w tym pokoju którą można zabić. Nagle ni z gruszki ni z pietruszki przypomniało si tobie o uspokajających kamieniach takich zabawkach do gniecenia. Podobno łatwo było na nich rozładować złość i stres. Jakoś nie widziało się tobie , by Mariya teraz zaczęła gnieść tą zabawkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Sob 15 Sie 2009 - 23:30

-Spokojnie nie ma się co denerwować
Mówiłem to odsuwając się do drzwi po czym od razu pobiegłem do nich.
Po wydostaniu się z pokoju uciekałem do pralni po szmate.
/Szybciej biegnij Akihito biegnij/.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Wto 18 Sie 2009 - 10:29

Na szczęście na kartce, którą dostałeś od Pani ZŁO, była informacja gdzie jest pralnia. Na szczęście Mariya nie zaczęła ciebie gonić. Uciekłeś spod ostrz śmierci. A już cieszyłeś się ze zakończysz swoja tułaczkę po Soul Society. Jesteś na samym dole całą masa drzwi, prawie każde prowadzą do jakiegoś innego miejsca. W środku są zapewne jacyś ludzi, a ty im nei chcesz przeszkadzać. Ujrzałeś korytarz, który prowadził na dół. Były tez schody , a na samym dole były drzwi , pachniało chlorem i starym drewnem. Również był straszny hałas, niestety nie mogłeś dowiedzieć się od czego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Pią 21 Sie 2009 - 10:59

/No dobra chyba muszę tam wejść w końcu im szybciej tym lepiej/
Po tych myślach jeszcze chwile postałem przed drzwiami po czym złapałem za klamkę i otworzyłem drzwi.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik/Pokój Akihito Daishi   Today at 11:37

Powrót do góry Go down
 
Akademik/Pokój Akihito Daishi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog