IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Mauzoleum

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Mauzoleum   Pon 17 Sie 2009 - 10:18


Opuszczone mauzoleum, które całkiem niedawno zmieniło swojego właściciela. Po stojącym na jego szczycie wysokim krzyżu celtyckim, można się domyśleć, że osoba w nim pochowana pochodziła z Wysp Brytyjskich. Obecny lokator grobowca nie poznał okoliczności śmierci pana Willsona, ale stwierdził, że to całkiem sympatyczny facet. Sądząc po braku obrączki na dłoni nieboszczyka oraz ogólnemu zaniedbaniu, nie posiadał rodziny. William Willson był obojętny na wygody życia pośmiertnego bowiem prostokątne pomieszczenie, w którym odpoczywał nie było w żaden sposób zdobione. Pośród zimnych kamiennych ścian leżała zwykła dębowa trumna, która na potrzeby obecnego lokatora została wyłożona skórą z ludzkich napletków.

Obecnym mieszkańcem mauzoleum jest Deviol, który lubi długie spacery po cmentarzu.


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Wto 18 Sie 2009 - 14:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Pon 17 Sie 2009 - 11:16

Deviol obudził się dokładnie o 24:03:27.
Otworzył wieko swojej trumny. Wstał i przywitał się z siedzącym w kącie Williamem. Podszedł do wyjścia oraz przesunął ciężkie metalowe wrota grobowca. Wyszedł na zimne morowe powietrze.
-Will, nie martw się. Wrócę za godzinę. - Rzucił przez ramię do współlokatora. Zasmucił się, gdy ten nie odpowiedział. Od pewnego czasu był bardzo milczący.

Wampir przeciągnął się zakląwszy siarczyście.
-Aaaaaaaaale w krzyżu mnie łupie.
Wtem spojrzał na jaśniejący na nocnym niebie księżyc.
-I CO SIĘ KUR... GAPISZ?! - Co noc to samo...
Poprawił swoją fryzurę, otrzepał frak z kurzu oraz włosów łonowych. Czemu ci Japończycy się nie golą?! Przeciągnął się raz jeszcze. Zamlaskał. Z uśmiechem od ucha do ucha ruszył przez cmentarz Karakura.
-Czas na... Hyhyhy... Śniadanie...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sro 19 Sie 2009 - 16:34

Jego czułego ucha dobiegł rozmowy i śmiech, przez maluczkich albo przez niektóre kasty młodych ludzi uznawany za "złowieszczy" tudzież "mroczny". Deviol przymrużył delikatnie oczy i przeszedł obok skrzyżowania rodzin Imuzuki i Katori i skierował się we wschodnią stronę cmentarza.
Stanął za jednym nagrobkiem i oparł się o krzyż przyglądając się grupie młodzieży, na oko pomiędzy 13 a 18 lat którzy najwidoczniej świetnie się bawili pijąc na grobach, w klatce mieli związanego kota.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sro 19 Sie 2009 - 17:25

Deviol dzisiejszej nocy miał jakoś dziwnie dobry humor. Ułożył ręce tak, jak by chciał zagrać na skrzypcach. Bujając się na boki, przystępując z nogi na nogę, nucił pod nosem jakąś wesołą melodię oraz smagał niewidzialnym smyczkiem niewidzialne struny niewidzialnego instrumentu.
-Daa-Dirla-Dirlanda~!

W tańcu pokonywał drogę do źródła dźwięku, który go zainteresował. Spotkał tam grupę młodych, jak mu się wydawało, niedoszłych satanistów. Jak by wiedzieli na czym polega taki rytuał...
Mężczyzna schował niewidzialne skrzypce do niewidzialnego pokrowca oraz wystąpił zza grobu. Jak by nigdy nic, stanął przy tej wesołej gromadce. Zadarł głowę do góry i udając, że ich nie zauważa, wpatrywał się w gwieździste niebo. Bo z księżycem się pokłócił...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sro 19 Sie 2009 - 18:49

Piątka dzieciaków spojrzała na niego z wyrazem twarzy "WTF MAN?!" trzech chłopaków stanęło aby osłonić dziewczyny, nie byli chyba zbyt przyjaźnie nastawieni
-Co ty tu robisz dziadek, ke? Guza szukasz? Wypierdalaj! - dzieciak nałożył kastet na jedną z rąk, był chyba najstarszy a więc mniej więcej 18 lat.
Gwiazdy nie gapiły się na całą sytuację tak bezczelnie jak księżyc, ukratkowo tylko spoglądały najwyraźniej szepcząc do siebie i obstawiając zakłady
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sro 19 Sie 2009 - 19:04

"Dziadek" wziął głęboki wdech, po czym westchnął ciężko. Poszperał w kieszeni skąd wyjął fajkę razem z tytoniem.
-Schowaj tę zabawkę, "chłopczyku". - Mruknął nie kryjąc rozbawienia. Zlustrował spojrzeniem "wojownika", następnie zbadał spojrzeniem resztę ekipy. - Macie ognia? Czy ktoś tutaj pali? Mam wielką ochotę zajarać... - Kontynuował patrząc na najstarszego, wyraźnie mu grożącego.
Deviol ostentacyjnie zaczął nabijać fajkę, zerkając raz po raz na dzieciaki. Uśmiechał się, ale nie było to żaden z tych ciepłych, przyjacielskich uśmiechów. W sumie to nikt by się nie uśmiechał będąc potraktowanym w taki sposób. Czekał na odpowiedź. Jak nie... Najwyżej obejdzie się bez zwyczajowego palenia fajki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Czw 20 Sie 2009 - 7:51

No cóż.. Mieli ognia. I to takiego, jakiego prawdę mówiąc Deviol się nie spodziewal. Najstarszy zamachnął się ręką z kastetem i uderzył, Bount po prostu odszedł na bok i podciął mu nogi nie męcząc się szczególnie. Wtedy jego oczy się rozszerzyły, przy nim stała ta najmniejsza i najbardziej neipozorna osoba - dziewczynka 13 lat. W ręku miała zapalniczkę i dezodorant..
Dev padł na ziemię pocierając twarz i poczuł, jak ciężkie kopnięcie stopy obutej w glan ląduje mu na żebrach
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Czw 20 Sie 2009 - 8:38

"Szczypie, szczypie, szczypie, szczypie... Hahahaaha!"
Oczy go szczypały... Łzy już zaczęły robić swoje... Miotacz ognia domowej roboty? No kto by pomyślał... Mężczyzna sapnął, gdy go coś 'połaskotało' po żebrach. Ale z czym to się może równać? Na pewno nie z większym bólem, jak zgubienie swojej ulubionej fajki...
Bount starał się przeturlać w przeciwną stronę, od której dosięgło go uderzenie glana. Przekręcić się raz, aby już przejść do pozycji kucającej z jednym kolanem opartym o podłoże. Dalej tylko odbić się do tyłu by stanąć obunóż.
-Ta dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana... a może powiedzieć... nadgorliwa...? - Rzeknie wampir, gdy już będzie na górze. Na pełnych wargach pojawi się ciut szyderczy uśmieszek. - Wybatożyć po powrocie do domu... albo i teraz wbić wiedzę do głowy...

Deviol przez chwilę się zastanawiał czy sięgnąć po nóż. Stwierdził, że pozostawi go na później. Czymś trzeba będzie ukarać tę niegrzeczną młodzież... Zatem będzie bić w niezbyt skomplikowany sposób. "Przerzucił się" na boks. Gołymi rękoma obije im mordy. Dużo niższych od siebie uderzając pięścią w ciemien, natomiast najwyższemu serwując uppercut.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Pią 21 Sie 2009 - 9:59

W nocy jednak Dev był w swoim żywiole. Sprał wszystkich dośc konkretnie a dziewczynka z miotaczem dostała z kopa bo była za niska na techniki bokserskie.. I to w sumie tyle. Nawet się nie zdyszał a wokół lezały jęczące i krwawiące ludziki, tak nieistotne. Najgorsze jest to, że fajka gdzieś przepadła w tym całym bałaganie..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Pią 21 Sie 2009 - 13:17

-No dobrze dzieciaki... - Stanął poważnie, wyprostowany i z rękoma założonymi na piersi. - A teraz pomóżcie mi szukać mojej ulubionej fajki.
To tyle jeżeli chodzi o formalności... Uśmiechnął się od ucha do ucha i podszedł do dziewczynki, która to chciała spiec mu twarz. Bez żadnego pieprzenia szarpnął i podniósł dziewczynę za włosy. Wyrównawszy ją do poziomu, puścił włosy, a zamiast tego włożył jej kciuki do ust. Pozostałymi sięgnął by chwycić za kark, co w rezultacie... poszerzyło dziewczynie uśmiech. Wampir czule na nią spoglądał. Przekrzywił głowę na bok, gdy się męczyła i wiła w bólu.
Z taką "ofiarą" stanął przodem do pozostałej gromadki.
-Pomożecie mi szukać fajki? - Zapytał z nieskrywaną radością w głosie. Spojrzał dziewczynce w oczy, po czym usta Deviola wykrzywił sadystyczny uśmieszek. - Myślisz, że będą jej szukać? Wiesz, że twoje życie, droga laleczko, postawiłem na równi z wartością mojej najulubieńszej fajki? Dziecko, dziecko... Nie oddadzą, wezmę cię ze sobą. Oddadzą, oddam cię im. Zgadzasz się?
Rzecz jasna wiedział, że dziewczynka nie odpowie na pytanie, gdy rozciągał jej kąciki ust. Uśmiech okrutnego bount również się poszerzał, ale w bardziej naturalny, niewymuszony sposób.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Pią 21 Sie 2009 - 17:11

Dzieciaki pozbierały się z różnym stopniem obrazeń i po prostu zwiały zostawiając tutaj nawet kota. Dziewczynka krztusiła się i harczała, wierzgała nóżkami, płakała i ogólnie wyglądała jak obraz nędzy i rozpaczy. No cóż, dzisiejsza młodzież nie wie, co to znaczą więzy braterstwa, mieli ją innymi słowy w dupie. Gwiazdy z pasu Oriona które postawiły na Deviola właśnie odbierały swoją nagrodę od tych z Wielkiego Wozu, uśmiechnęły się do wampira, pewnie prędzej czy później odpalą mu jego działkę.
Wokół nastała idealna, martwa cisza (nie licząc dziewczynki of koz).
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Pią 21 Sie 2009 - 18:06

Obłędny uśmiech powolutku schodził z ust Deviola. Zmrużył oczy, gdy reszta uciekła w popłochu, zostawiając unieruchomionego zwierzaka i dziewczynkę na pastwę losu. Znaczy się na pastwę wampira, który kontrolował sytuację...
-Ludzie... bezrozumne owce. - Mruknął pod nosem.
Wpatrywał się w związanego kota, ignorując tymczasową słabość dziewczynki. Próbował zebrać myśli. Nie... to nie to... Próbował je uporządkować. Mignęło mu przed oczami wiele obrazów. Każde z nich odwołało się do okrucieństwa ludzkości, a tym samym wizji bolesnej prawdy. Pustym wzrokiem wpatrywał się w przestrzeń. W końcu zdał sobie sprawę, że patrzy się wprost na rozbeczaną twarz niedoszłej satanistki. Kolejna wizja...
Zadrżał. Westchnął ciężko, urywanie. Jak by powietrze wypełniające płuca ważyło tyle samo, ile ważyłby ołów. Drżącym rękoma odłożył dziecko na ziemię... Lewa dłoń bounta spoczęła na główce dziewczynki. Obdarzył ją zimnym, śmiertelnym spojrzeniem.
-See what I see... Get what I can't... - Rzekł głosem, który wzbudziłby grozę w nawet najmężniejszym sercu.
Czas z tym skończyć... Może i słowa trafiają do serca, ale żadne z nich nie będzie miało takiej siły przebicia jaką ma stalowy bagnet. Tak... Błyskawicznie sięgnął po nóż i wbił sztych w pierś dziecka. Zaraz po tym odszedł od konającej, a podszedł do kota. Spróbował go uwolnić w taki sposób, aby go nie skrzywdzić. Pogłaszcze zwierzę oraz puści je wolno.

Później... Wyprostowany będzie czekał na materializację duszy dziewczynki. Z tą jeszcze nie skończył...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 9:10

Kociak jak prawie wszystko na tym świecie odwdzięczył się sykiem i śladem pazurów na dłoni po czym czmychnął w krzaczory nieopodal. Dev westchnął i usiadł na jednym z nagrobków nucąc sobie tylko znaną melodyjkę, patrzył na leżące ciało dziewczynki myśląc o swojej krypcie..
-Sufit.. może pomalowałbym sufit? Hmm..
Po około 5 minutach rozmyślań nad sufitem, ścianami i nowym wyłożeniu dla trumny pojawiła się dusza, przestraszona jak cholera, łkająca i rozglądająca się wokół z zaciśniętymi piąstkami
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 10:11

Siedząc na nagrobku przyłożył podrapaną dłoń do ust, po czym zaczął ją ssać. Mmmm... Soczek.
Arystokrata długo zastanawiał się nad możliwością zmiany wystroju swojego 'miejsca spoczynku'. Wpadł na to, że przywykł już do kamiennych ścian grobowca. Ale może przydałaby się jakaś kamienna ława, na niej parę świeczek i jakaś książka? O! I czaszka! Najlepiej cała! Wampir uśmiechnął się pod nosem oraz złowieszczo zachichotał.
Popatrzył w stronę nieruchomego ciała leżącego w kałuży krwi. Długo przyglądał się wystającej z brzucha rękojeści noża. Zmienił lokalizację narzędzia zbrodni, pozwoliwszy sercu pracować dalej, czego to jest rezultatem owa kałuża krwi. Deviol wstał z nagrobka oraz wziął to co do niego należało. Klingę wytarł w ubrania dziewczynki, po czym schował nóż do pochwy.
Dusza dziecka wyszła z ciała we właściwym momencie. Chwycił jednorącz za łańcuch wystający z klatki piersiowej. Szarpnął za niego w swoją stronę.
-Teraz... możesz mi służyć... Sama zdecydujesz czy zechcesz postraszyć starych kolegów, czy polerować groby jako duszyczka. Jesteś moja i rób to, co nakazuję... - Rzekł tak, jak pan zwraca się do swojego sługi. Trzymając za łańcuch dawał do zrozumienia, że to będzie niewolniczy żywot młodej duszy...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 14:11

Dziewczyna otarła oczy, rozejrzała się wokół, nawet omiotła swoje ciało spojrzeniem.
-Bez szkoły, bez starych? Tylko Ty mój Panie ciemności i ja jako Twoja wieczna służebnica i nałożnica? ALE ODJAZD!!
Dziewczyna aż podskoczyła z radości, jednak trzymany przez Deva łańcuch przyhamował ją szybko.
-Oddaje swoje czarne serce w Twe władanie o Jedyny, Piękny i Właściwy..
Bounto aż uniósł delikatnie jedną brew, ta sytuacja zdawała się robić coraz bardziej.. dziwna
A gwiazdy z wielkiego wozu chyba knuły cos z księżycem..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 15:57

Mężczyzna uśmiechnął się od ucha do ucha, szczerząc się. Dziko przejechał językiem po zębach, po czym zaczął chichrać się złowieszczo. Ta sytuacja wcale go nie dziwiła... Cieszył się, był pełen radości. Wszystko idzie, jak po sznurku... Co prawda nie spodziewał się takiego efektu, zapał i te sprawy... Ale wszystko idzie po jego myśli. Przynajmniej obecnej myśli... Plany się zmieniają. Prawda?
Nie przestając się szczerzyć pogłaskał dziewczynę po głowie.
-Dooooobrze... Herr Finsternis... Ale mów mi Deviol, dobrze? - Powiedział łagodnym głosem, teraz niewolnicę drapiąc za uchem. Prawie, jak zwierzątko... - Bez pierdziela się z formalnościami i tytułami. TO, że jesteś tutaj przy mnie... to jedynie oznaka mojej dobrej woli. Zawszę mogę ciebie wysłać do Piekła, hmmm? Bądź grzeczna, liż dłoń swojego Pana, a nie stanie się tobie krzywda...
Ciągle trzymając łańcuch, odszedł na bok. Popatrzył w niebo, jak by szukał tam czegoś ciekawego. Znowu. "Nie dostaniecie mnie tak łatwo..." przeszło mu przez myśl. Tam gdzie był pas Oriona, tam się uśmiechnął i skinął głową. Nawet konstelacje gwiazd nad nim czuwają. Wszystko idzie... aż za dobrze.
-Chcę znać twoje imię, służebnico moja... Pozwalam tobie mówić. Mówić możesz wtedy, gdy pozwolę. Czyń co każę. - Rzucił nawet nie patrząc na dziewczynę. Spuścił wzrok.

Gdzieś tutaj musiała leżeć jego fajka...
-Szukaj. - Wskazał na ziemię.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 16:18

Dziewczyna najpierw poddała się pieszczotom po czym przytaknęła główką. 13 lat.. czas, w którym niektóre z dziewczyn zaczynaja przypominać kobiety. Tutaj jednak nie mogło być o tym mowy. Była to zwyczajna dziewczynka, całkiem ładna.
-Nazywam się A.S. Karin Panie.. Deviol - szybko się poprawiła - Do usług.
Dziewczyna rzuciła się na klęczki przeszukując wszystko wokół nagrobka niestety fajka przepadła. Najwyraźniej któryś z chłopaków jak zwiewał buchnął ją ze sobą. No masz Ci los.
Dev czuł, że jest coraz bardziej głodny i mimo sprzyjającym gwiazdom troszeczke poddenerwowany.. lubił tą fajkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 17:32

Przypatrywał się poczynaniom dziewczynki, siadłszy w międzyczasie na nagrobku. Tym samym, na którym czekał na "nowy żywot". Ręką gładził się po twarzy... dość mocno. Drapał siebie pazurami, zostawiając po sobie czerwone linie, ślady.
-Ffffffff-fuck. - Warknął, spojrzawszy oskarżycielsko w niebo.
Z księżycem miał już dawno na pieńku, ale teraz doszedł Wielki Wóz. Bądźcie przeklęci! Westchnął ciężko. Zlustrował wzrokiem postać nowej służebnicy. Młoda, wierna i posłuszna. Dobry początek... Pewnie odda życie tylko po to, aby ją pogłaskał. Tu się uśmiechnął. Ale zaraz odwrócił wzrok na ciało... Tu był problem.
-Karin, wiesz może gdzie mieszkają twoi... koledzy? Nie spodobało mi się, że ot tak sobie uciekli. Tobie dałem nowe życie, zostałaś. A oni? Widać niegodni... Czy nie mam racji? - Bawił się z dziewczyną. Sprawdzał jak bardzo jest mu lojalna, czy się nie zgrywa, czy nie kombinuje...
Czy jest wierna swoim starym znajomym, co ją łączyło z domem, z przeszłością. Pewnie niebawem zacznie tęsknić. Może wtedy, gdy obudzi się ze snu? Zagwizdał i gestem zachęcił by dziewczę do niego podeszło. Machnął ręką...
-Dobra... Fajki nie ma... ale nadal jest twoje ciało... Co byś chciała ze sobą zrobić? - Uśmiechnął się okrutnie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 18:13

Dziewczyna podeszła i uklęknęła przy nim składając głowę na jego kolanach
-Nie znam ich osobiście. Umówiliśmy się przed bramą. Poznałam ich na childrenofthenight.com i tam też nastąpiły wymiany informacji.
Spojrzała na swoje ciało i zaczęła się zastanawiać, zmarszczyła brwi co prawdę powiedziawszy wyglądało dość komicznie.
-Nie wiem.. po co mi ono? OOOO! W szkole był taki jeden chuj, matmy uczył. Może podrzucimy mu pod dom albo do garażu bądź samochodu? Ale będzie jazda..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Sob 22 Sie 2009 - 20:07

Słysząc, że towarzystwo nie znało się tylko wzruszył ramionami. Choć informacje były nie w ząb(nie odzyska już swojej fajki), to i tak zaczął głaskać dziewczynkę. Co do pomysłu pozbycia się ciała...
-Przypuszczam, że nie mieszka tak blisko, więc pomysł odpada. Mam pomysł... - Na zakończenie uśmiechnął się tajemniczo.

Wstał. Podszedł do ciała i przeciągnął je pod najbliższy nagrobek. Wyjął nóż, którym następnie rozdarł ubranie dziewczyny, odsłoniwszy brzuch oraz klatkę piersiową. "Teraz pobawimy się chirurga..." - wampir chwycił nóż ostrzem do dołu, po czym zaczął "rzeźbić"...
Deviol cofnął się by móc podziwiać swoje dzieło. Uśmiechnął się od ucha do ucha. Zerknął na Karin, później na ciało, znów na nią i na ciało. Zmrużył oczy. Szczerząc się, skomentował to w następujący sposób...
-Może pominąłem gwałt, ale wygląda nieźle, co? Jeszcze dzisiaj ktoś zauważy twoje ciało. Może jutro, albo pojutrze twoje zdjęcie trafi na pierwszą stronę gazet, 'Nastolatka zamordowana przez satanistów'. Trzeba będzie omijać cmentarz przez następny tydzień, ale co tam... Nie będziemy się nudzić, prawda? - Uśmiechnął się do dziewczynki.

Dobrze, że zrezygnował z pomysłu spalenia ciała... Ale dezodorant i zapalniczka nadal mogą się przydać... To pierwsze zostawił w ręku, a drugie schował do kieszeni.
-Śmieszne macie zabawy... Rozumiem, że na cmentarzu jest 'mhrocznie', ciemno i w ogóle... - Tu zrobił sobie przerwę by westchnąć w dobitny sposób. - Dzieci... Chodźmy... - Machnął ręką, aby poszła za nim.

Nie wiedział w sobie, gdzie idzie... Przed siebie. Na cmentarzu jest dużo dusz... Może coś znajdzie dla siebie?


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Nie 23 Sie 2009 - 14:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Nie 23 Sie 2009 - 11:43

(Uhh! You`re sooo groooosss! :P)
Duszyczki jakby wyczuły drapieżnika gdyż absolutnie żadna się nie pojawiła, parszywy los..
Dziewczyna na łańcuchu za to szła grzecznei i cicho. Choć utrzymywała, że na nic jest jej ciało to jednak widok jak ktoś tnie je niemalże na kawałki spowodował dość duży szok, potykała się co i rusz nawet nie mówiąc słowa skargi.
Cmentarz powoli się kończył i zbliżał się do drogi prowadzącej w stronę miasta (założyłem, że cmentarz jest na obrzerzach, tak chyba było w anime.. było?;p)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Nie 23 Sie 2009 - 12:10

(Meheheheheh...^^ // Si, tako było z tym cmentarzem. xP)

-Jakoś niczego nie widaaaaaać... - Mruknął niby to smutno, ale tylko żartował.
Radośnie szedł w podskokach, chichocząc i szczerząc się, jak głupi. Co jakiś czas rzucał okiem na dziewczynkę, gdzie uśmiechał się mściwie.
-Waż swoje słowa kochanieńka. Następnym razem... Hyhyhyhy... - Zaśmiał się okrutnie, pociągnąwszy dziewczynę za sobą. - Idziemy do miasta. Przywyknij do faktu, że normalni ludzie nie będą ciebie widzieć... I przywyknij do faktu, że będziesz widzieć więcej niż zazwyczaj. Moja duszyczko... - Zakończył pieszczotliwie. - Tak w ogóle to możesz coś o sobie powiedzieć...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Nie 23 Sie 2009 - 12:31

-Jestem z domku dziecka, rodzice nie zostawili mi nic oprócz skretyniałego imienia, nazwisko dostałam przydzielone i nie jest takie złe.. Karin - nusmiechnęła się delikatnie - mam 12 lat i.. o cholera! Panie ciemości, nie mogłeś poczekać? - kopnęła w nagrobek, zacisnęła piąstki - miałam dziś przestać być dziewicą, tak znienawidzoną przez szatana i stać się prawdziwą kobietą.. przeszkodziłeś im w tym..
Po czym po prostu się rozbeczała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Nie 23 Sie 2009 - 12:56

"Czysta karta..." uśmiechnął się pod nosem Deviol. Nie będzie problemów z tresurą... Zaśmiał się do swych złowrogich myśli. Chwilowo wyłączył się, nie słysząc co mówi dziewczynka. Ot parę słów wyrwanych z kontekstu...
Zatrzymał się oraz odwrócił do Karin. Przestał się uśmiechać, stał poważnie. Wampir przyjrzał się jej dość uważnie. Dziewczyna jak dziewczyna. Wzruszył ramionami i podszedł do rozbeczanego dziecka. Przyklęknął przed nią na jedno kolano, objął ramieniem, przytulił.
-Naucz się ważyć słowa... - Mruknął. Złośliwy uśmieszek wrócił na usta bounta.

*censored - start*
Wampir sprawił, że Karin pożałowała swoich słów. Nie... Nie zgwałcił jej, ani nie zmolestował. Mężczyzna równo zmieszał ją z błotem, nie szczędząc przy tym przekleństw oraz kwiecistych porównań. Opierdzielił ją głównie za głupotę i naiwną wiarę w 'szmatana'. Dał jej jasno do zrozumienia w kogo ma teraz wierzyć i jakie będą konsekwencje, gdy będzie nieposłuszna.
*censored - end*

Po wykładzie... Deviol ruszył naprzód, w stronę miasta. Szedł szybkim marszem, stawiał długie kroki... Ciągnął przy tym dziewczynkę ze sobą.
-Gdzie znajdę najwięcej ludzi... w nocy? - Warknął przez ramię.
Widać emocje z niego jeszcze nie zeszły...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Nie 23 Sie 2009 - 17:27

-W Nocy o Panie Ciemności? - dziewczyna sie chyba zapomniala. Dodatkowo tak wspaniale zaakcentowala "nocy" jakby to byl czas obiecany czy cos w tym stylu - Na pewno jakies dyskoteki, puby, bary.. Niedaleko z tego co wiem jest calkiem niezła buda której używają jako disco base. Nie wiem ile tam się osob może pomieścić, 200.. może 300 - duszyczka pociągnęła nosem, chyba opierdol jaki dostała niezbyt jej się podobał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Nie 23 Sie 2009 - 18:07

Nie potrafił się bawić klubach disco... Staremu bount nie pasowała tamtejsza atmosfera. Żyje tak, jak żył za dawnych, dobrych lat... To było coś. A teraz? Pokręcił głową. To nie to, to nie to...
-Nie moje klimaty. - Rzekł krótko.
Zamyślony zwolnił kroku. Zastanawiał się która jest godzina. Spojrzał w niebo. Rozejrzał się czy nigdzie nie pojawia się jasna poświata, nadejście słońca w swej złotej koronie. Musi się najeść... A przede wszystkim znaleźć jakiś nocleg.
Tu zastanawiał się nad wieloma rzeczami. Tani motelik... albo hotel? Wzruszył ramionami. Wewnętrzne rozmowy z samym sobą muszą pewnie śmiesznie wyglądać. Zachichotał.

Przynajmniej zdecydował, gdzie pójdzie i tak pomyślał o miejskim parku... Cosik się znajdzie. Jak nie grupa spitych nastolatków, to ktoś samotnie wracający do domu... Żul na ławce? Dusza przywiązana do miejsca swojej śmierci? Huhuu... Jest wybór. Plan może być dobry. Będzie mniej więcej w centrum miasta.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Pon 24 Sie 2009 - 11:09

Jak pomyślał, tak zrobił. Dziewczynka grzecznie tuptała za swoim panem nie pisnąwszy ani słówka. Ciekawe, kiedy zacznie się buntować? Hm. Podróż do parku zajęła dobre 40 minut, w międzyczasie mijali kilkanaście osób jednak ulica była zbyt ruchliwa żeby cokolwiek przedsięwziąć. W parku było raczej cicho, na pierwszy rzut oka nikt się nie ruszał. Ale tylko na pierwszy. Dev od razu wyczuł śniadanie jakies 40-50 metrów na prawo od niego, najpewniej dusza.

piszemy w parku w centrum
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mauzoleum   Today at 8:27

Powrót do góry Go down
 
Mauzoleum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog