IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 27 Kwi 2014 - 8:45

Zakradniecie jest zakradnięciem gdy nikt cię przy tym nie dostrzeże, a jako że ludzie nie mogli go zobaczyć więc warunki zostały spełnione. Xerno jednak nie podobało mu się to do końca. Sprawiało że pogoń za ofiarą stawała sie nuda i mało satysfakcjonująca. Mimo to zapominał o tym fakcie gdy juz dorwał swą słodką zdobycz. Ogon na pewno mocno ogłuszył chłopaka, więc nie powinno być z nim kolejnych problemów. Z zaułka wybiegł jeden z tych chłopaków wyciągając jakiś przedmiot. Ten nie wydał mu się niebezpieczny, a zresztą tamten i tak nie mógł go zobaczyć.
Smok oblizał się obficie wielkim jęzorem i zbliżył najpierw pysk do tej w białej koszulce, jako że była bardziej atrakcyjna i nozdrzami wciągnął zapach jej perfum po czym polizał jęzorem po ciele i ustach smakując jej skóry.
- Masz taką... delikatną skóręęę. - syknął po czym nie mogąc się już opanować otworzył szeroko paszczę i zaczął się nią pożywiać zaczynając odgryzać najpierw ręce, potem piersi którymi najbardziej zawsze się delektował, a następnie resztę ciała.
Gdy skończy pochłaniać ją w całości, nachyla się nad drugą dziewczyną chcąc zrobić to samo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 28 Kwi 2014 - 17:44

[ zapomniałam wcześniej, za wskrzeszanie zwłok odejmij sobie 5 rei ]

Zapach potu i krwi sprawił że hollow aż zadrżał. Kiedy doszedł do tego zapach i smak krwi czuł silne podmiecie. Szarpał szczękami ciało, pozbawiając dziewczynę fragmentów pięknego ciała... Teraz była jego, jego i tylko JEGO. Nikt nie mógł mu już jej odebrać. Kości trzaskały w jego pysku. Wiedział że je zbyt porywczo, bo jeśli zechce użyć zwłok to będą w fatalnym stanie, ale nie mógł się powstrzymać.
Czuł że  chłopak i druga dziewczyna się wyrywa, było to jednak mało ważne... Właśnie ogarniało go iście wspaniałe uczucie.
Wszyscy wokoło zaczęli krzyczeć i wrzeszczeć ze strachu, widzieli bowiem jak ich przyjaciółkę coś rozrywa na strzępy... Chłopak zdołał się wyrwać spod ogona i odczołgać się na bok. Nie był tak uszkodzony jak mogło by się wydawać, dosyć szybko doczłapał na bok.

Blondynka jako jedyna zachowała kalp tako zimną krew. Złapała grubszą młódkę za rękę i zaczęła pomagać jej wstać.., Najpewniej nie rozumiała niewidzianego ciężaru jaki ją przygniatał.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto 29 Kwi 2014 - 8:34

Przyjemne, zajadanie takimi pysznościami jest bardzo przyjemne. Dodatkowo zajadając jej piersi i skórę czuł sie silniejszy. Wiedział jednak że nie może pozostawać w jednym miejscu zbyt długo. Gdy tylko skończył z tą jedną pięknością przeniósł wzrok na tą grubszą. Tą postanowił wszamać szybciej. Nie niepokoił sie że jeśli będzie chciał użyć zwłok to będą w gorszym stanie. I tak mógł użyć tylko tej ostatniej która zje, a dzis ma ucztę w aż trzech. Oblizał się z krwi gdy pierwszej dziewczyny już nie było, bo znikneła w jego żołądku i postanowił tą grubszą zjeść szybciej. Musiał się śpieszyć, a tą trzecią która była na tyle nierozważna by nie uciekać zostawi sobie na deser, o tak.
By nie uszkodzić blondynki która stara się pomóc wstać grubej to owija wokół niej ogon i unosi do góry po czym jeśli ma taka rozpiętość paszczy stara się zjeść grubszą na dwa - trzy kęsy po czym połknąć.
- A ty będziesz na deser w bardziej.... prywatnymmmmm miejscu. -
wyszczerzył swe zbrukane krwią kły i jeśli ta mu się nie wyśliznęła z uścisku ogona ruszył jak najdalej od całej reszty chłopaków. Kierował sie na plażę, lubił leżeć na pisaku, a o tej porze nikogo tam nie było by mu przerwać podwieczorek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 3 Maj 2014 - 14:02

Hollow pożarł pierwszą młódkę, jej smak był iście wyborny... Teraz była jego i nikt mu już jej nie odbierze. Owinął ogon wokół blondynki, nie zdołał jej jednak unieść, jego powłoka wciąż była słaba i miała ograniczania. Dziewczyna zaczęła piszczeć i wyrwać się. Grubsza zaczęła krzyczeć i szarpać się gdy Xer zatapiał kły w jej ciele i rozrywał ją pazurami... Tak wspaniale pachniała.
Pożarł większość jej ciała, zostawił jedynie nieco kości i skóry, gdzieś z boku zostały też takie fragmenty jak dłoń czy kawałki mięsa które były mało kuszące.
Wszyscy chłopcy z okolicy uciekli poza blondynkiem. Chłopak oddalił się o jakieś 30 metrów i przyglądał się jak jego koleżanki umierają. Xerno dostrzegł go kątem oka... Miał jednak wrażenie że chłopak przygląda się właśnie jemu. Ale czy to było ważne ?

Gdzieś w oddali zaczęły jazgotać syreny policyjne, hollow nie miał jednak pojęcia co to oznaczało. Ludzie byli dziwni i robili różne niepotrzebne rzeczy. Trzeba było zając się trzecią dziewczyną, bardzo wierzgała, wiec najlepszym wyjściem było dać jej szybką śmierć.

Kiedy pochłaniał już blondynke, chłopaka nie było. Miast tego wokół podjechały dziwne stalowe rydwany, wyskakiwać z nich ludzie ubrani na niebiesko. Wszyscy wyglądali na przerażonych... Gdzieś w oddali ukazała się nieco dojrzalsza kobieta w czerwonym płaszczu, była niebrzydka... choć zdecydowanie nie tak ładna jak dwie zjedzony wcześniej młódki. Maszerował za nią mężczyzna w czapce z dziwnym urządzaniem na ramieniu. - chce mieć najlepsze nagranie ! - powiedziała stanowczo kobieta w czerwieni.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 4 Maj 2014 - 10:11

Uczta była iście wyborna. Niestety nie udało mu się zrealizować swojego planu podniesienia blondynki i zostawienia jej sobie na deser gdy będą sam na sam. Mimo wszystko piski i wierzganie były melodią dla jego duszy, lubił gdy jego ofiary walczą i próbują się wyrwać w swej niemocy.
obaczył chłopaka ale nie był nim zainteresowany. Śmierdział jak każdy inny mężczyzna i hollow nie miał ochoty nawet zaszczycić go swoją uweagę.
Z jednej strony był zadowolony, a z drugiej zdegustowany że jego powłoka wciąż nie jest tak silna by chociaż ją unieść. Jedynym rozwiązaniem było pożarcie trzeciej też w tym samym miejscu. W końcu skończył ze wszystkimi trzema i oblizał pysk z pozostałości krwi. Musiał się stać silniejszy, a więc musiał jeść więcej.
Wtedy też zobaczył jadące puszki, po czym zaczęli wychodzić z nich przerażeni ludzie. Doszedł do wniosku że to jego akt spowodował takie przerażenie. Ciekawe że rozumiał ich mowę, ale pewnie nie zainteresowałby się ich działaniami gdyby nie kobieta w czerwieni. Dojrzała niczym dobry owoc mimo iż nie tak ładny jak jego wcześniejsze ofiary. Mimo wszystko w jej stylu była dziwna nuta.. władczości? Tak sobie to teraz wymyślił. Z ciekawości podszedł bliżej i powąchał ją by zapamiętać jej zapach. Miał ochotę na trochę wyzwania i nie wiedział czemu miał wrażenie że ta dojrzała brzoskwinka mu tego dostarczy. Często żałował że większość zwierzyny go nie widzi przez co polowanie było aż za łatwe, ale wiedział że wtedy mógłby nie pozwolić sobie na taką ucztę.
Doszedł także do wniosku że ucząc się zachowań ludzi będzie wstanie być lepszym zabójcą. Teraz narobił wiele chaosu i było to przyjemne, ale takie zachowanie mogło sprowadzić innych jego pobratymców którzy mogliby podebrać mu łup.
- Obsssserrrwaaacja. - syknął cicho wysuwając język. W tym momencie nie był głodny na tyle, by sie rzucić na nią bezmyślnie.
Xerno upatrzył sobie czerwoną jako obiekt testowy do obserwacji zachowań jego ulubionych dań więc postanowił śledzić ją, jej wszystkie zachowania i pojąć jak myśli zwierzyna. Oddalił się na parę metrów i obserwował. Jeśli ona gdzieś ruszy dalej to on będzie za nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 25 Maj 2014 - 12:10

Głód towarzyszył Hollow zasze, teraz jednak Xerno zdołała zapanować nad nim bez trudności... Tak jak i nad swoimi żądzami, które niedawno przygasił. Pragnienie wciąż tliło się jednak gdzieś w jego umyśle. Było ulotne, ale obecne.

Kobieta w czerwieni była dziwnym obiektem obserwacji. Stanęła przez mężczyzną z dziwnym urządzaniem na ramieniu, wyciągnęła metalowy drążek i zaczęła do niego gadać. Wyglądała na przejętą, mówiła coś o kolejnym ataku seryjnego mordercy. O potworze który od dłuższego czasu atakował w Karakurze niosąc śmierć i strach. Później dziewczyna ostała przegoniona przez mężczyzn w błękitnych odzianiach z czokami na głowach. Pokręciła się jeszcze po okolicy. Później wsiadła do stalowego rydwanu, który ruszył przed siebie po szarej, twardej, równej polanie. Dziewczyna wysiadła z rydwanu przed niewielkim budynkiem - znacznie mniejszym niż te które potwór do tej pory widywał. Jaskinia miała jedno piętro i czerwony daszek. Prowadziła do niej biała ścieżka. Domek był ogrodzony metalowymi palami, które po prawdzie nie wyglądały na groźne...
Kobieta weszła do jaskini, w tej niedługo później zapaliło się światło. Przez dziwną przeźroczystą ścianę smok dostrzegł kobietę w czerwieni i dwójkę małych ludzkich istot które do niej podbiegły...
To były małe, miękkie i urocze dziewczynki, jedna miała kręcone włoski... Obydwie wyglądały na przestraszone i... Piękne. Tlące się pragnienie buchnęło nieco mocniej gdy smok je obserwował. Zdołał jednak powstrzymać swoje żądze.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 25 Maj 2014 - 19:47

Xerno postanowił obserwować swoją ofiarę. Nie tyle z jakiegoś konkretnego powodu, a bardziej dla zabawy. Kobieta używała dziwnych ruchów i mówiła do przedmiotów czego Xerno nie mógł zrozumieć, albo nie mógł sobie tego przypomnieć. Nie stanowiło to jednak większego problemu by potem ruszyć za jej metalowym rydwanem i bez problemu dotrzymać mu kroku. Zastanawiał się dokąd zmierzają, by po jakimś czasie dowiedzieć się że była to metalowa jaskinia, a w środku zobaczył... dwa nowe, smakowite kąski. A więc doprowadziła go do swojego gniazda gdzie były chowane jej młode. Apetycznie. Smok oblizał się, a ślina gęsto kapała z jego pyska na ulicę.
Głód znów na niego uderzył, ale powstrzymał się na razie. W głowie wykiełkował mu nowy plan. Im bardziej ofiara jego się stoczy i bedzie zdeprawowana tym większa szansa że po śmierci stanie się taka jak on. Oblizał się ponownie. Mieć w pobliżu taką brzoskwinkę która jest taka osoba, wspólnie polować i ..... na samą myśl zadrżał. Ale do tego musiałby ją stoczyć.
Ciekawe jakby się zachowała jakby te jej dwa cukiereczki umarły zjedzone przez niego. Xerno wyszczerzył kły. Obecnie nie musiał się przejmowac napadami głodu i żądzy które niedawno zaspokoił w lekkiej formie. Postanowił poczekać aż dwa cukiereczki które mógłby wessać na raz wyjdą z tej jaskini. Wtedy je zaatakuje, jedną zostawi, by ta poleciała do rodzicielki, a następnego dnia zabije drugą. Ból należy dawkować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 2 Cze 2014 - 7:29

Xerno miał wiele czasu na obserwacje. Dziewczynki nie opuściły swojego leża aż do czasu gdy słońce wzeszło. W między czasie widział jak kobieta w czerwieni rozbiera płaszcz i buty. Być może nie była ubrana wyzywająco, ale koszula i ołówkowa spódnica do połowy ud były do niej świetnie dopasowane i podkreślały jej zgrabną figurę. Nawet bez butów na obcasach miała długie nogi.... Kusząca. Kobieta położyła dzieci spać, zapaliła im małą lampkę w pokoju i poczytała książkę. Później sama zniknęła gdzieś w odmętach jaskini...

Pod jaskinie podjechał ogromny żółty rydwan, w środku było sporo dzieci. Z jaskini również wyszły cukiereczki. Obydwie ubrane były podobnie. Jasna koszulka, spódniczki, białe skarpetki i skórzane, brązowe buciki. Na plecach nosiły plecaczki bez zbędnych ozdób. Jedna miała na głowie dwa kucyki, a druga całkiem długi warkocz. Obydwie zmierzały do autobusu...

Mama wyszła z domu, aby im pomachać. Kobieta była ubrana w szarą podkoszulkę i krótkie jasne shorty... Xerno aż pociekła ślina.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 2 Cze 2014 - 18:02

Xerno obserwował kobietę i jej leże całą noc. Gdyby nie trzy rodzynki to pewnie by oszalał i wpadł do tego domu zabijajac i zjadając wszystkie trzy kobiety, ale teraz na szczęście potrafił się opanowac na tyle by móc wcielić swój plan w życie. Spokojnie, ona będzie jego na pewno, był tego pewien i nie bez pośpiechu bawił się ze swoją ofiarą mimo że te nogi były kuszące. Nie chciał jej jednak smakować przez chwilę, a przez długi czas.
Następnego dnia cukiereczki wyszły z jaskini i Xerno miał ochotę je zaatakować od razu, na jej oczach, ale to mogłoby nie wywrzeć takiego wrażenia. Informacje o śmierci jednej z cukierków ma donieść drugi. Taki był plan.
- Plannnnn - syknął wysuwajac język z którego ściekła ślina.
Poczekał aż żółty rydwan odjedzie po czym pognał za nim. Musi wyczekiwać momentu gdy dziewczynki będą same na powietrzu a wtedy jedną zabije na oczach drugich i wchłonie. Będzie to wisienka. Może po drodze znajdzie sobie kogoś innego kto jest warty pożarcia w międzyczasie by zaspokoić żądzę która po nocy jednak trochę przybrała na sile.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 30 Cze 2014 - 18:16

Xerno miał swój plan... Chciał zadać ból kobiecie. Potworny i niewyrażalny ból, tak bardzo rozkoszny. Pognał za wielkim rydwanem. Biegł po pasie ciemnej pustyni, zaś wokoło niego inne rydwany płynęły w metalowo, spalinowym potoku. Wszytko wokół śmierdziało, ale on nie mógł dać za wygraną, miał taki dobry plan ! rydwan w końcu wyrwał się z potoku i sklecił na bok, później przyśpieszył. I zniknął zbyt wolnemu i zmęczonemu hasaniem Hollow z oczu. Potwór nie mógł jednak się poddać prawda ? Był mądry, miał plan...
Ruszył więc dalej, ledwo uniknął kolizji z czerwonym, rozpędzonym rydwanem. Potruchtał dalej smakując powietrze, w którym nie znalazł śladu zapachu ofiar.

W końcu jednak natrafił na samotny budynek, ludzka jaskinia była wielka i stała na środku sporego parku, tam zatrzymał się żółty rydwan. Xerno widział z daleka jak wiele małych, ludzkich szczeniąt bawi się za ogrodzeniem. Część wchodziła do jaskini, część bawiła się kolorowymi piłkami. W śród nich było tylko milka dorosłych osób - w większości kobiet. Raczej w starszym wieku.

Po 10 minutach Hollow poczłapał pod budynek. Stracił z oczu dwa słodkie szczeniaki, ale dostrzegł coś innego... Na ławce siedziała kobieta, wokół niej szczenięcia rysowały coś na ziemi za pomocą kredy. Kobieta nie mogła przekroczyć trzydziestki. Młoda twarz była symetryczna i ładna, lekko zadarty nos wyglądał uroczo. Długiem, włosy w kolorze miedzi smagał lekko wiatr. Miała zielone, spokojne oczy w których można by utonąć. Była ubrana w brzydki, zbyt duży zielony sweter, i sprane dżinsy, oraz buty z metalowym przodem... Była ubrana jak chłopak, ale Cer widział nie najmniejsze krągłości które tak bardzo chciała ukryć...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 6 Lip 2014 - 20:38

Plan był dobry jednakże rydwany ludzkich istot bardzo utrudniły hollowowi wykonanie planu. Nie spodziewał się że dzieciaki będą też jeździły czymś tak dziwnym lecz Xerno zapamięta to na przyszłość. Im więcej informacji teraz zbierze tym lepiej będzie polował później. Stalowy rumak był szybszy od niego i po chwili ten musiał odpuścić sapiąc z wściekłości gdy okazało się że zgubił trop. Analizował przez chwilę czy nie wrócić do jaskini kobiety w czerwieni gdy spostrzegł swoja zgubę. Szczęście do niego wróciło, a on oblizał się wielkim językiem. Powoli znów zaczynał być głodny. Mimo wszystko dzieciaki znów zniknęły w budynku i hollow wiedział że nie zdoła ich wytropić w środku takiej grupy szczeniąt, a przez zrobienie rabanu mogą mu uciec. Musiał albo poczekać, albo wywabić. Jednakże był coraz bardziej głodny i powoli czuł że musi zjeść cokolwiek albo zwariuje więc czekanie zostało zepchnięte na drugi plan.
Za ogrodzeniem spostrzegł kogoś kto mógłby posłużyć mu za jedzonko. Kobieta która próbowała ukryć swoje walory przed wścibskimi spojrzeniami nie mogła oszukać Xerno który potrafił ocenić kobiece kształty nawet pod tak zniszczonymi i brzydkimi ubraniami. Szczególnie gdy wolał je bez niczego. Jeśli zabije tutaj kobietę oraz spowoduje chaos to szczeniaczki na pewno rzucą sie do wyjścia. A wtedy Xerno poczeka na te dwie myszki po czym jedną wciągnie do ust i połknie.
Musiał jednak przejść przez ogrodzenie. Jeśli nie było zbyt wysokie dla takiego smoka jak on(2.5m) to po prostu przechodzi przez nie i zbliża się powoli do swej ofiary. Gdy będzie dostatecznie blisko to stara się opleść ją ogonem by nie mogła się ruszyć i pazurem zedrzeć z niej ubranie by się upewnić co do swoich przeczuć odnośnie walorów kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 7 Lip 2014 - 12:31

Hollow spostrzegł swoją ofiarę... Nawet jeśli dziewczyna próbowała ukryć to co ma w sobie najpiękniejszego. Bez trudności przeskoczył ogrodzenie i ruszył u kniej czując jak jego pragnienie wzbiera. Być może ludzie nie byli karmą dla hollow, ale takie istoty karmiły jego mroczne rządzę... Im bardziej się zbliżał tym więcej szczegółów widział i miał co raz to większą ochotę. Miała symetryczną, kobiecą twarz. Brwi były może nieco zaniedbane, ale jakiś czas temu ładnie wyprofilowane. Ich wygląd dodawał jej nawet nieco zadziorności. Szyja była zgrabna, niknęła pod brzydkim swetrem tylko z lekka odsłaniając kształtny obojczyk. Dłonie również miała ładne, drobne. Paznokcie nie były pomalowane, krótko ścięte. Tylko one nie zachęcały... Ale czym był ten drobny szczegół ?

Po drodze jedno z dzieci zatrzymało się i wskazało palcem na piaskownice, gdzie były odbite łapy Xera. Kobieta wstała i spojrzała, ale było już za późno... Hollow pochwycił ją ogonem, i zaczął szarpać jej ubranie pazurami. Młódka rzecz jasna krzyczała się i wyrwała, co sprawiło że chcąc nie chcąc hollow przeciął jej ciało lekko. Nieco ciepłej krwi z rany na ramieniu polało się po jego ogonie... była taka soczysta. A jej blade ciało i kształty ! Gdyby tylko był jeszcze człowiekiem to bez wątpienia by go zaspokoiła...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 7 Lip 2014 - 12:55

Xerno pomimo swojej wielkości bez problemu przeskoczył ogrodzenie które miało zapobiegać zapewne wejściu intruzom na teren jamy jednakże nie spodziewali się chyba tak dużych drapieżników. Dla Hollowa to nie było żadną przeszkodą i po chwili znalazł się na terytorium szkoły. Może i znalazłby na ten czas inna ofiarę jednakże teraz potrzebował doordnego okazu, a mimo wszystko ta kobieta sprawiała wrażenie soczystej.
Kątem oka zarejestrował że ludzie zauważyli jego ślad łapy na piasku. Będzie musiał nad tym popracować. Jednakże i teraz szczęście mu sprzyjało, bo zanim kobieta zaczeka uciekać jego ogon już owinął się wokół jej tali, a pazury rwały jej ubranie i skórę. Gdyby jeszcze pamiętał jak kobiety go zaspokojały gdy był człowiekiem to gdyby mógł to wznowiłby te praktyki. Teraz jednak był bestią i to że żadna nie mogła go prawdziwie zaspokoić bolał go w duszy. Mógł je lizać, mógł je jeść, ale czegoś mu mimo wszystko brakowało. Teraz jednak nie miał czasu na myślenie jeśli chciał się pożywić.
Jeśli zerwał z niej odzież to wprawnym okiem ocenił jej kształty po czym zaczał ją smakować językiem dotykając każdego intymnego miejsca kobiety. W końcu jednak nie wytrzymał i zaczął ją zajadać tak jak lubił. Po kawałku odrywał części jej ciała i połykał dużymi kęsami. Kątem oka jednak obserwował otoczenie szukając w tłumie który pewnie zaraz sie zbierze tych dwóch małych cukiereczków na które miał naprawdę chrapkę. Zółty rydwan nie pomieści wszystkich tych dzieci, wiec bedą tu zdane na jego łaskę. Jesli je dojrzy to wciąga całą resztę kobiety jednym klapnięciem paszczą i powoli udaje się za nimi uważając teraz by nie zostawiać śladów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 19 Lip 2014 - 8:04

Kobieta wrzeszczała kiedy Xer ją pożerał, kawałek po kawałku... Jej wrzaski były słodkie, głośne, pełne bezradności i bólu. Tak pięknie krzyczała... Hollow mógłby słuchać tego godzinami ! To było jak najwspanialsza muzyka. A ona ? była wyśmienita, jak wszystkie inne ulubione ofiary hollowa. Ciało było lekko umięśnione, przyjemnie miękkie na piersiach. Ahhh jej kości tak ślicznie trzaskały. Zabawa skończyła się jednak kiedy kobieta zemdlała z bólu lub umarła i przestała wrzeszczeć i się wyrwać. Niemniej potwór pochłonął ją wtedy już szybko.

Dzieci były przerażone, sporo z nich wpadło w histerię. Część z nich stała patrząc jak wryta, część uciekała i kuliła się po kontach. Wychowawczynie i opiekunki albo uciekały same, zostawiając szczenięta, albo co odważniejsze zbierały dzieciaki u ciekały do budynku... Niestety plan nie zadziałał do końca. Kto mógł ukrył się w jaskini ze szczeniętami. I nie wychodził... Oznaczało to że szczenięta na które polował zostały od niego oddzielone.

Po niedługim czasie znów usłyszał syreny, wyły głośno i irytująco. Znów przyjechali ludzie w dziwnych rydwanach, z migającymi światłami. Znów wysiedli ludzie ( w większości mężczyźni), którzy wyciągnęli dziwne, czarne czarne przedmioty którymi mierzyli wokoło. Krzyczeli... Ale znów nie widzieli napastnika. Xer zrozumiał że Ci dziwni strażnicy chyba zawsze będą się zjawiać... Być może byli jakoś wzywani. Tak czy siak go nie widzieli.
Po dłuższym czasie przyjechał też ten sam samochód co wczoraj, a w nim kobieta w czerwieni. Chciała wejść do szkoły ale "strażnicy" jej nie pozwolili jeszcze przez długi czas. Pojawili się też inni ludzie którzy przyjechali rydwanami i próbowali dostać się do jaskini... Po prawie godzinie się im udało. W tym czasie strażnicy czegoś szukali, natrafili na dziwne ślady i byli skonsternowani.

Ostatecznie kobieta "w czerwieni", wyprowadziła swoje młode ze szkoły i zaczęła prowadzić jej do auta.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 19 Lip 2014 - 8:36

Ludzie nie mogli się z nim równać. Nie widzieli go, a przez to nie mogli zranić, ani uciec. Odpowiadało mu to, lecz mimo wszystko czuł znużenie. Nie było tej ekscytacji pościgiem, ale teraz nie miało to znaczenia, ponieważ posiłek w pełni rekompensował Xerno inne braki.Kobieta była smaczna ,a jej wrzaski brzmiały dla niego tak jakby dochodziła. Były przyjemne i prowokowały go do zadawania jeszcze większego bólu. Pożerał ją kawałek po kawałku, a kiedy zmarła to po prostu za jednym klapnięciem szczęki połknął ją całą. Rozejrzał się za szczeniętami, ale widać wszystkie uciekły do jaskini, gdzie hollow by się nie zmieści. Ale on poczeka, jest najedzony to ma czas.
Po chwili znów przyjechali ci dziwni gości którzy śmierdzieli strasznie, a po chwili kobieta w czerwieni. Xerno utkwił w niej wzrok i obliazł się. Kusiła go, ale postanowił się wstrzymać. Podobała mu się, dlatego chciał zrobić z niej podobną sobie.
Czekał, czekał, aż w końcu kobieta zaczeła wychodzić ze szczeniakami. Xerno wyszczerzył kły. Nie tak planował to zrobić, ale zabicie jej bachora na jej oczach też podchodziło pod dobry pomysł. Pamiętał że robił ślady na piasku, dlatego idąc w ich kierunku starał się omijać takie podłoże. Nie zamierzał jednak pozwolić jej doprowadzić tych dzieciaków do rydwanu. Gdy był już blisko szybko oplótł jedna z dziewczynek ogonem i spróbował podnieść w górę. To było małe więc powinno mu się udać. W ten sposób powinien zwrócić uwagę matki na siebie, po czym wsadzić ją sobie do pyska i przegrysć niczym cukiereczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 28 Lip 2014 - 15:04

Xero uczył się szybko. Ominął jasny piasek i ruszył w kierunku kobiety. Przerażone szczenięcia wyły i płakały tak słodko... Być może miałyby szanse wyrosnąć na piękne kobiety, tak jak ich matka, ale teraz były urocze. Takie małe, bezbronne, o wielkich, pięknych oczach i zdrowych włosach. Od ogona, wzdłuż pleców aż po ogon potwora przeszła ciarka pełna przyjemności. Bez większych trudności znalazł się niepodań kobiety i dzieci. Wybrał ta mniejsza - bardziej bezbronną i słodką. Złapał ja ogonem i podniósł. Kobieta pisnęła, i starała się sięgnąć po szczenie.

Cukiereczek wrzeszczał i wyciągał do matki dłonie. Kobieta prawie ją sięgnęła... Wtedy Xer zacisnął szczęki, a na twarz matki chlusnęła krew. Przez krótki moment wpatrywała się z niedowierzaniem jak coś miażdży i szarpie jej dziecko. Później zaczęła wrzeszczeć i upadła na kolana nie wierząc w to co się dzieje. Nikt chyba nie wierzył w to co się dzieje. Policja ze strachem otworzyła ogień, ale to było jak ukłucia komara (- 4 hp). Ludzka broń nie mogła zrobić mu poważnej krzywdy...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro 30 Lip 2014 - 17:10

Xerno ominął piasek i w końcu dopadł te na które polował. Może i nie mógł unieść ogonem dorosłego człowieka, ale szczenię było o wiele lżejsze od dorosłego. Bez problemu uniósł je ogonem i wsadził sobie do pyska po czym zacisnął szczęki na młódce pozwalajac by matka patrzyła na śmierć swojego dziecka. O to chodziła, o te wrzaski, o tę rozpacz. A dzieciątko smakowało niczym cukiereczek, a jej krew była niczym miód na podniebienie Hollowa. Szybko połknął pierwszą połówkę, a potem drugą część dziecka, by po chwili to rozpłynęło się w powietrzu. Strzały policji były niczym uderzenia komarów mimo to zirytował się że ktos mu przeszkadza.
Nie chciał jednak by cokolwiek się zmarnowało. Krew była na kobiecie w czerwonym, a jako że tylko wrzeszczała to stanowiła łatwy łup. Po prostu podsunął do niej pysk i zlizał krew dziecka z twarzy matki dużym, jaszczurkowatym językiem. Oblizał się i zaczął biec z dala od ludzi którzy do niego czymś strzelali. Miał kolejny pomysł jak jeszcze zdeprawować duszę kobiety.
Biegł teraz w stronę jaskini kobiety. Musiał teraz poczekać do nocy, a potem wypluje dziecinkę i hollow będzie się przyglądał reakcji czerwonej na widok swojej córki zombie. Gdy oddalił się od szkoły to zwolnił tempa i z pełnym brzuchem po prostu zaczął powoli iść w kierunku jej leża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 8 Sie 2014 - 10:01

Potwór ruszył w drogę powrotną, całkiem zadowolony z tego co się stało. Jego ofiara była przerażona, jej wyraz twarzy w momencie gdy rozgryzł jej cukiereczka był tak... Inspirujący. Ten strach, ta bezradność, ten smutek... Te błyszczące łzy.

Xer miał pewien problem z dotarciem na miejsce, zabłądził. Wcześniej miał żółty rydwan który prowadził go na miejsce... Po długim czasie błąkania się i szukania w końcu dotarł na miejsce. Był już jednak wieczór. Smok w ciągu dnia poczuł coś, pewne uczucie które trawiło całą jego świadomość. Głód... Głód na dusze. Zdołał go jednak utrzymać w ryzach, teraz miał ciekawszą ofiarę na oku. Nie mógł przerwać tak podniecającego polowania.
Ułożył się na trawie i czekał. W końcu zaszło słońce a kobieta nie pojawiła się ze swym ostaniom szczenięciem. Hollow był już zirytowany czekaniem, zaczął walać ogonem w podłoże.

I wtedy nasz łowca dał się podejść. Nie czuł niebezpieczeństwa, nie czuł że jakiś zdradliwy człek zachodzi go od tyłu, nie czuł zapachu ani nawet cząstek rei. Poczuł że coś jest nie tak, dużo za późno. W pewnym momencie w okolicy mocno drgnęło powietrze, zaś smoka ukłuło lekko uczucie beznadziei, niewytłumaczalnego strachu przed zniknięciem. Uczucie przypominało irytujące kłucie igły po ciele. Podniósł łeb i odwrócił się lekko, wtedy w jego szyje uderzyło już coś mocniej. Świetlista strzała przebiła się na wylot przez kark ( - 7 hp ), powodując rozdzierający ból.

Zdenerwowany spostrzegł że kawałek dalej (jakieś 60 metrów), stoi jakaś istota o lichej ludzkiej sylwetce... Hollow nie widział dobrze, światła latanii nie oświetlały go zbyt dobrze. Wyraźnie widział za to błękitny łuk, na którym pojawiała się kolejna strzała.
Teraz dopiero, po ataku wyczuwał z jego strony niepokojącą, silną aurę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 8 Sie 2014 - 10:38

Xerno był zadowolony z obrotu spraw jakie sprawił w szkole. Na samą myśl świerzbiły go łuski, a  na pysk wchodził krwiożerczy uśmiech. Część planu zmiany kobiety w jego krewniaka była wykonana, teraz musiał tylko znaleźć jej leże ponownie. Błąkał się po mieście nie mogąc zlokalizować tego domu, jednakże w końcu odnalazł to czego szukał. Mimo wszystko minęło wiele godzin zanim udało mu się dotrzeć na miejsce.
Zgaszone światła sygnalizowały że niogo tam nie ma. Najwyraźniej kobieta jeszcze nie wróciła, ale to nic. Xerno poczeka, miał chwilę by zregenerować siły, chociaż powoli głód zaczął mu mówić że za dużo je ludzi, a za mało dusz. Będzie musiał się za jakąś rozejrzeć, ale jeszcze nie teraz. Zdusił ten głód w sobie i czekał układajac się wygodnie na ziemi i mając oko na dom.
Wtedy też xerno po raz pierwszy został boleśnie raniony. Świetlista strzała przebiła się przez jego kark, a on zawył z bólu. Z impetem zerwał się na równe nogi i szukał wzrokiem napastnika. Nie wiedział jak to możliwe że coś go zaatakowało. Przecież dusze zwykle nie atakują, a inne Hollowy też nie robią tego zazwyczaj.  
W końcu ujrzał tą postać. Wyglądała jak człowiek z łukiem. Ale jak to możliwe że żywa istota go zaatakowała. Wysunął język próbując się zorientować w sytuacji ale miał za mało danych. Nie było wątpliwości że człowiek go widzi. Czyżby niektóre dusze też walczyły? A jednak wyczuwał od tej osoby silną aurę wiec nie mogło być mowy o pomyłce.
Powoli na nogach gotowych posuwał się do przodu.  Po raz pierwszy w tym życiu Xerno doszedł do wniosku że może umrzeć. Nie mogło go to jednak rozproszyć, teraz musiał się skupić na walce.
- Kimm jesteś ...? - warknął skanując przeciwnika oczami.
Nie był typem walczącym na dystans, a głupia szarża na pewno by skończyła się jego śmiercią. Rana po strzale i tak już bolała jak cholera. Musiał zniknąć tej osobie ( bo nie wie czy to mężczyzna czy kobieta) z oczu. Jeśli w pobliżu nie było osłon to próbuje wycofać się za dom. Tam spokojnie poczeka sobie na swojego przeciwnika który będzie musiał skrócić dystans by go dorwać. Jak usłyszy jego kroki dosyć blisko to wypada na przeciwnika chcąc przybić go do podłogi łapą i wtedy mu się przyjrzeć. Co jakis czas spogląda też na dach czy przypadkiem tamten stamtąd nie próbuje go zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 16 Sie 2014 - 23:06

Mimo że istota była napakowana energią duchowa, to nie pachniała jak dusza, lecz jak człowiek... Żywy człowiek. To było już w ogóle zastawiające, w końcu ludzie nawet nie widzieli hollow. Hollow poczuł zimny dreszcz przechodzący po kręgosłupie, czyżby miał dziś zakończyć swojego żywota ?
Nie mógł się jednak tak po prostu poddać. Nie teraz... Nie kiedy odzyskał rozum i miał cel. Szybko ukrył się za budynkiem. Pomysł był dobry, w ten sposób zmusi człeczyne do podejścia bliżej, a tedy będzie mógł walczyć. Łuki i strzały były bronią tchórzy...

Nikt mu nie odpowiedział, Hollow nasłuchiwał. Dobrze byłoby przygotować się na jego nadejście. Szukał go wzrokiem. W końcu faktycznie usłyszał na dachu szelest, i i cichy trzask. Spojrzał w górę i dostrzegł człowieka... Chociaż ten nie zachowywał się jak człowiek ! Wyskoczył w górę z dachu, o dobre pięć metrów, w locie wystrzelił kolejny pocisk skierowany w pysk Hollow. Xerno odruchowo odsunął się i zasłonił łapą. Strzała przebiła jego łapę na wylot, powodując paskudny ból...

Człowiek, lub czymkolwiek był poruszał się piekielnie zwinnie.

[ - 7 hp ]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 18 Sie 2014 - 9:46

Istota ludzka która była napełniona po brzegi energią którą tak bardzo pożądał. Ludzkie kobiety były smaczne ale zawierały bardzo mizerną ilość energii. A ta osoba jest istną perełką, jakby jeszcze była kobietą to byłaby to niczym wisienka na torcie. Mimo ran Xerno oblizał się czując tą moc, to był jego odruch. Mimo wszystko trochę obawiał się, bo to jest jego pierwsza walka z człowiekiem. Czegoś takiego nie doswiadczył nigdy, ale musiał się skupić by wyjść z tego cało. Powstrzymał dreszcze i umknął za dom. Dzięki temu napastnik będzie musiał skrócić dystans w końcu walka na odległość nie była mocna stroną Hollowa.
Od razu zrozumiał że jeśli wygra to nagroda będzie bardzo odżywcza, tylko że jeśli przegra to zginie.
Nagle postać z łukiem wyskoczyła z dachu tak jak brał to pod uwagę. To nie był normalny człowiek, bo żaden z nich nie wskoczyły tak łatwo na budynek. Kolejna strzała nadleciała w kierunku ducha, a ten nie zdążył uniknąć i świetlista strzałą przebiła mu łapę. Xerno zawył z bólu, ale nie stracił z oczu przeciwnika.
- Teraz cię dorwę.... - syknął.
Ten teraz opadał na ziemię, więc smok ugiął łapy i gdy tamta będzie na odpowiedniej wysokości ten wyskoczy do niej chcąc chwycić ją zębami. Co jak co, ale podczas spadania uników robić się nie da. A przynajmniej on tak myślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 25 Sie 2014 - 16:12

Jaszczur miał całkiem dobry pomysł, wiedział kiedy uderzyć żeby złapać w zęby tą irytującą muchę ! Obliczył odległość, wybrał odpowiednie miejsce i wyskoczył aby złapać swoją ofiarę... Niestety miało się okazać że został złapany jak wielka ryba na haczyk. Dziwny człowiek wyraźnie czekał na to aż potwór postanowi zaatakować. Wydawało się że odbił się on od powietrza i skoczył wyżej unikając szczęk. Człeczyna poruszała się racjonalnie szybko... I odbiła się od powietrza !

Błyskawicznie napiął łuk i wystrzelił prosto w otwarty pysk hollow dwie błękitno srebrzyste strzały... Być może to będzie ostania walka Xerno ? Wydawało się że człowiek jest dużo lepszy, szybszy i... Wykorzystywał dziwne sztuczki.

Hollow opadł na dół czując rozrywający ból, przez chwile musiał się pozbierać (- 20 hp ). Człowiek opadł kawałek dalej, lekko i sprawnie. Powoli uniósł łuk w kierunku hollow - Takie bestie jak ty mnie brzydzą...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 25 Sie 2014 - 18:06

Plan był jakiś w miarę sensowny lecz pewnie hollow by wymyślił coś innego gdyby wiedział jakie sztuczki znał jego oponent. Wyskoczył do swej ofiary mając zamiar pochwycić ją w swoje szczęki i już nie puścić. Był tak blisko, tak blisko, a jednak przeciwnik uskoczył odbijając się od powietrza.
Xerno opadł na ziemie nie mogąc wyjść ze zdumienia. Kim był ten człowiek, jak on to robi... tego nie wiedział. Kiedy kolejne dwie strzały przebiły jego ciało to ten wrzasnął z bólu, a czując jak jego rany krwawią wiedział że nie wytrzyma tak długo. Takie rany jeszcze mogły być wyleczone, ale jeśli oberwie jeszcze kilka razy to zginie... Dodatkowo człowiek był szybszy, oraz ani razu nie chybił, co podpowiadało smokowi że kolejne strzały również go trafią, nieważne jak ten by się starał.
Xerno powinien się wycofać i przemyśleć sobie wszystko. Jeśli miał się mierzyć z takimi ludźmi napakowanymi energią to musiał zjeść więcej ludzi i dusz. Teraz przepaść jaka ich dzieliła była zbyt duża i szanse na zwycięstwo były zerowe.
Z gardła wydobył się mimowolny warkot gdy ten człeczyna się ponosił po skoku. Hollow musiał sobie znaleźć moment na wycofanie się. Myśl o ucieczce wcale nie przychodziła mu z trudem. Wiedział kiedy musi ustąpić i nie bolało go to wcale. Bolały za to rany od pocisków tamtego i teraz musiał zwiewać.
Szansa nadarzyła się szybciej niż się spodziewał. Gość zaczął gadać. W momencie gdy wypowiadał pierwsze słowo Hollow nie miał zamiaru czekać aż dokończy. Szybkim ruchem z zaskoczenia spróbował go trzasnąć ogonem tak by przeciwnik poleciał na budynek, a potem uciec za kolejną ścianę budynku, a potem biec ile sił w łapach w stronę najbardziej zagęszczonego obszaru.
Jeśli poczuje że gość go goni to często skręca i szuka jakiegokolwiek człowieka którym mógłby zastraszyć agresora. Jeśli takiego wypatrzy, to łapie go ogonem i odwraca się do niego przodem trzymając człowieka za gardło ogonem. A jeśli go zgubi to biegnie jak najdalej szukając jakieś kryjówki, by się wyleczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 30 Sie 2014 - 20:22

Instynkt podpowiadał hollow że MUSI uciec, przeciwnik był dużo silniejszy... Tylko jak ? Był szybszy, miał świetny refleks. Xer nie miał też zbyt wiele czasu na zastanawianie... Postanowił trzepnąć go ogonem, chociaż wiedział że nie ma szans. Przeciwnik reagował znacznie szybciej niż on. Prawdopodobnie plan nie miał szans powodzenia gdyby nie trochę szczęścia. Gdy smok wyprowadzał atak poczuł coś... Sam nie wiedział co. Jak by uderzanie przyjemności i strachu na raz. Na moment zdębiał z rokoszy i strachu...

Wtedy łucznik oberwał ogonem a Xer mógł uciec. Pędził ile sił w nogach, tutaj nie miał jednak zbyt wielu kryjówek. Jakinie wokoło były spore ale było ich mało. Biegł dalej, dotarł w końcu do wyższych tworów ludzkich z betonu i szkła. Kilkanaście dziwacznych konstrukcji stało wokoło. Nie mógł się ukryć, nie potrafił robić tego dobrze... Jego reiatsu przepełnione swoistym strachem oraz swąd krwi działały jak wabik. Hollow mógł żałować że był kiepski w ukrywaniu się...

Łucznik zapewne był niedaleko. Wokoło spostrzegł kilku ludzi, jeden spacerował z małą czworonożną bestią przypominająca wilka, tylko dużo mniejszą... Zwierze miało na szyi obroże i prowadzone było na smyczy. Kawałek dalej dwóch nastolatków popijało za blokiem wino... Tylko czy uchybienie ich da cokolwiek ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro 3 Wrz 2014 - 16:57

Xerno wiedział że musi coś zrobić i ulotnić się z tego miejsca mimo iż człowiek były tak bardzo smakowity. Nie dał jednak głodu przejąć nad sobą kontroli i nie zaatakował bezmyślnie tylko uderzył przeciwnika ogonem w momencie w którym tez zaczął mówić. Poczuł wtedy coś czego do tej pory nei zaznał. Połączenie strachu i podniecenia co było bardzo ciekawe, lecz hollow nie mógł rozwodzić się nad tym zbyt długo, więc po prostu ruszył do ucieczki. Może wtedy by go dorwał, ale czuł że wystarczyła jedna strzałą by zakończyć jego żywot więc wolał nie ryzykować. Chciał teraz uciec, by wylizać swoje rany.
W przeciwieństwie do większości jego pokroju, on myślał i uczył się na błędach. Zapewne to jego harce po mieście zrzuciły mu na kark tego człowieka. Następnym razem będzie musiał się ograniczyć, lub stać się silniejszym, a by tego dokonać musiał pożerać więcej dusz, a nie żywych. No ale żywi byli tacy pyszni, a dusze to mimo iż zaspokajają głód to wcale nie smakowały tak wyśmienicie. Ale ten człowiek pełen energii, to by było coś, ale widać było że na razie był poza jego zasięgiem.
Teraz jednak musiał się oddalić lub odkryć. Obejrzał sie za siebie, ale tego gościa nie było widać. W pobliżu było kilka ludzi, a on sam planował wykorzystać jednego z nich jako żywą tarczą, gdyby tamta osoba go goniła, ale teraz byłą cisza i spokój, ale pewnie nie na długo.
Olał ludzi na razie i zaczał biec dalej, ale nie uciekał jednak na oslep. Ciągle zmieniał kierunki, by tamten miał problemy z namierzeniem go. W takich miastach musiało być też więcej pustych i smok postanowił znaleźć jednego lub więcej. Z tego co pamietał to jego pobratymcy nie grzeszli inteligencją, ale i nie atakowali swoich więc jeśli ten zobaczy istotę napakowana energią i w dodatku ludzką to pewnie rzuci się bezmyślnie atakując.
Xerno jednak był cwany i jesli uda mu sie coś takiego zrobić to przystanie w ukryciu obserwując walkę. Nie tylko po to by przeanalizować w spokoju umiejętności tamtego, ale też p oto by dobić tego który wygra walkę jeśli ta będzie wyrównana. Wiedział że to ryzykowne z obecnymi ranami, ale nie mógł pozwolić by ktoś zgarnął energię tego łucznika zamiast niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 5 Wrz 2014 - 19:40

Smok ruszył przez miasto, dotarł do miejsca gdzie zdecydowanie mieszkało więcej ludzkich istot. Szare jaskinie były wysokie na kilka do kilkunastu metrów. Czuł też przyjemny zapach... Zapach ofiary, duszy. Jego głód niemal od razu dał o sobie znać. Zdołał jednak nad sobą zapanować. Prócz zapachu duszy, czół również żałosny zapach własnych pobratymców. Po kilku krokach widział ich z daleka. Jeden wyglądał jak połączaniem kałamarnicy z owadem. Miała macki, a jej głowa kończyła się na żuczym odwłoku na którym chodziła. Hollow był mały i słaby. Drugi musiał być nieco silniejszą bestią. Potwór miał sylwetkę drapieżnego kota, był dosyć spory. Miał długi kościany ogon zakończony kolcem. Przycisnął łapą dusze i maltretował ją dla zabawy.

Wtedy smok poczuł za sobą obecność łowcy... Mimo tego że starał się go zmylić, to wyraźnie nie potrafił ukryć własnej energi. To ona musiała go zwabić. Kot o masce która przypominała delikatną, ludzką twarz zwrócił się przodem do smoka i łowcy który stał na budynku. Kałamarnica uciekła na bok, wyciągnęła macki i chyba próbowała coś zrobić.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys dnia Wto 16 Wrz 2014 - 18:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 7 Wrz 2014 - 11:50

Xerno biegł przez miasto szukając najbardziej zaludnionych obszarów. Wiedział że w takich miejscach może znaleźć więcej sojuszników którzy pomogą mu walce z człowiekiem. I to nie z dobroci serca, a dlatego że instynkt zapewne każe im zaatakować taki napakowany wór z energią. Tutaj głupota innych  hollow działa na jego korzyść, bo nie musiał nic wyjaśniać. Zapewne wystarczy by go zobaczyli. Wszak to taki kąsek, którego Xerno mimo wszystko nie wypuści z rąk. Nie czuł przyjaźni, ani niczego takiego do swoich pobratymców. Bez problemów mógł poświęcić ich życia by dostać to czego chce. Po chwili poczuł smród swoich pobratymców, ale mimo wszystko uśmiechnął się szczerząc zęby. Ciekawe jak tamten sobie poradzi teraz, bo zapewne nie wiedział że jest prowadzony wprost do innych.
Widząc że dwoje hollowów ich spostrzegło ten szybko podbiegł do nich mając nadzieję ze drapieżny kot jest silny i będzie mógł walczyć z tym gnojkiem co go poturbował. Nie wiedział co robi kałamarnica, ale nie sądził by jakkolwiek pomoże.

- Przyprowadziłem dosyć obfityyyyy.... obiad. -
zachęcił ich do ataku, mając nadzieję że ci się ruszą.
Teraz wszystko zależało czy dwa hollowy są na tyle głupie, by rzucić się na bądź, co bądź pyszną ofiarę która aż emanowała mocą. W tej sekundzie też smok zobaczył dusze którą maltretował kot. Gdy ci by ruszyli na gościa z łukiem to on rzuci się na duszę by szybko ja pożreć i uleczyć trochę swoje rany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto 16 Wrz 2014 - 18:35

Kot zerknął tylko krótko na smoka. Spojrzenie drapieżnika było twarde i nieugięte. Był wojownikiem... I to chyba głupim gdyż chyba podjął wyzwanie. - Pomóż mi... Albo rozerwę Cie na strzępy - Coś było nie tak. Najeżył się i przybrał pozycje bojową, ale koniec końców chyba się bał. Strach był bardzo ważnym elementem instynktu... Może nie był zbyt mężny, ale pozwalał przeżywać. - Musimy dać mu czas... Osłaniaj go ! - Hollow chyba czuł się tu dowódca. Szybko okazało się że ma ku temu powody. Zawył uwalniając pokłady energii, nie najmniejszej. Zdecydowanie był silniejszy od smoka. A przynajmniej miał więcej pokładów rei. I chyba miał plan.

Łucznik nie czekał wiele, obrał za cel kałamarnice, która chyba próbowała otworzyć gargantę. Strzała została szybko wypuszczona i ugodziła istotkę przebijając jedna z macek na wylot i przybijając ją do tułowia. Potwór zapiszczał i odbiegł za budynek chcąc najpewniej tam dokończyć pracę.
Kot chyba chciał odwrócić uwagę, rozwarł pysk, szeroko ukazując setki ostrych zębów i wypościł z pyska kilka ostrych pocisków które pofrunęły ku łucznikowi. Mężczyzna lekko odskoczył i wymierz w stronę kota i smoka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw 18 Wrz 2014 - 19:23

Widać że kot był wojownikiem, ale nie takim głupim jak się smokowi wydawało. Ten myślał że oba stworzenia rzucą się na postać z łukiem bez żadnego problemu jak to hollowy. Ale widać miał tu przedstawiciela podobnego jemu, ale silniejszego od niego. Smok trzasnął paszczą i spojrzał na ośmiornicę mrożąc oczy. To słabe gówno widać próbowało coś zrobić, ale Xerno nie wierzył by to mogło jakoś pomóc. Po prostu wierzył w kult siły, a mały demon nie wyglądał mu ani na silnego, ani na stanowczego. Ale kot musiał znać go lepiej, a może mały umiał jakieś czarodziejskie sztuczki? Po ruchach uznał że ta próbuję otworzyć bramę do ich świata, on sam tez mógłby coś takiego zrobić ale to wymagało czasu z jego strony.
Xerno garnałby się do walki gdyby nie to że był strasznie juz poturbowany, a więc groźby drugiego stworzenia wobec jego osoby nie zrobiły dużego wrażenia. Po chwili łucznik znów wystrzelił bezbłędnie trafiając mocno ośmiornicę która pisnęła i schowała się za budynkiem. tchórzliwa menda.
- Daj mi chwilę na zjedzenie tego kąska. - wskazał na duszę która przyciskał kot. - Powinno to uleczyć trochę moje rany i wtedy się dołączę.
Tak więc jeśli jeszcze mógł to skoczył na duszazę chcąc ją pożreć jednym kęsem. Jeśli mu się to uda to sprawdza jak radzi sobie kot. Teraz musiał być ostrożny, bo i tak niewiele brakuje mu do zgonu. A jeśli dusza zdążyła uciec idzie z planem dalej.
- Weźmy go z dwóch stron. - warknął do kota i sam zaczął biegiem lawirować z lewej strony między samochodami innymi przeszkodami tak by zajść łucznika od boku. Miał nadzieję że kot zrobi to samo z prawej strony i dorwą go wreszcie. Wszak człowiek chyba nie spodziewa się po bestiach taktyki, czym mogą go zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 5 Paź 2014 - 20:03

- Wracaj ! - Wrzasnął kot, oglądając się przez chwile za smokiem, to zaś kosztowało go sporo. Strzała ze świętem przeszyła powietrze, nie minęło nawet uderzanie serca a kar "kota" został przebity, zaskoczony szybkością potwór zawył żałośnie.
Dusza zaś nie próżnowała. Skorzystała z okazji i zwiała kiedy tylko nadarzyła się okazja... Czyli na początku całego zdarzania. Smok czuł jeszcze ulotny zapach istotki, który niknął gdzieś za budynkiem.

Tymczasem łucznik zeskoczył w dół zmniejszając odległość, z jego strony to mogła być głupota, w końcu opuścił w miarę bezpieczne miejsce. Niemniej... Póki co żadne pułapki na niego nie zadziałały. Kot raz jeszcze się najeżył i wystrzelił ostre pociski w stronę łucznika... Ten zszedł jednak lekkim, tanecznym krokiem na bok.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plaża   Today at 16:16

Powrót do góry Go down
 
Plaża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs