IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto 7 Paź 2014 - 15:45

Ewidentnie hollowy nie potrafiły grać w drużynie, a kot nie chciał ewidentnie nie chciał słuchać jego rozkazów tak więc smok znowu nei rozważył po prostu zostawienia tych dwóch na pastwę losu. Uleczyłby się w dwie sekundy i wrócił do walki, ale nie, tamten musiał się tak drzeć że dusza już dawno spieprzyła i nici z leczenia. Dodatkowo przez głupie roztargnienie kota ten oberwał od łucznika który najwyraźniej nie robił sobie nic z pojawienia się większej ilości hollowów.
Mimo wszystko Xerno pokładał wiarę w karzełku który ciągle coś tam robił w kącie więc nie zostawił nowo poznanych i postanowił pomóc chociaż kot wkurzał go tym że miał gdzieś jego plany i wolał atakować na przysłowiową pałę.
- Możeee przestaniesz wrzeszczeć i skupisz się na nimmmmm - wysyczał nie spuszczając oczu z łucznika.
Może jednak nie wszystko było stracone gdyż łucznik opuścił dach i wylądował na chodniku. Miał nadzieję że nie jest tak dobry w zwarciu jak na dystans. No ale już raz smok go walnął więc miał nadzieję to powtórzyć.
Szybko obrał sobie na trasę w kierunku przeciwnika tak by większość czasu być ukryty za jakimiś samochodami i innymi przeszkodami które zablokowałyby strzały. Miał nadzieję że gdy przeciwnik nawet skupi się na nim to kot go wreszcie trafi. Jeśli Xerno zbliży się do niego wystarczająco to stara się go wywrócić i przybić do ziemi swoimi szponami chcąc go po prostu zabić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 18 Paź 2014 - 18:10

Prawdopodobnie kot nie miał pojęcia co ma na myśli smok... Co więcej czemu miał by go słuchać ? Wszak nie okazał siły. Obydwa hollow zapewne uznały działanie pobratymca za bezsensowne. Ale po cóż się nad tym rozwodzić ? Musieli działać aby przeżyć, innego wyjścia chyba nie było...
- JA PRZESTANĘ? PRÓBOWAŁEŚ UCIEC, WIĘC UCIEKAJ UCIEC - Być może tak odebrał olanie go i poszukiwanie duszy ? pomysł był chyba głupi... jasnym było że dusza nie będzie stała w miejscu i czekała na to aż ktoś ją łaskawie zje.

W okolicy nie było zbyt wiele aut, można się było za tu ukryć za dwoma drzewami. Xer ruszył szaleńczo w stronę wroga. Zapewne skupił jego uwagę na sobie. To mogło zadziałać. Łucznik wymierzył w kierunku Smoka, wtedy też kot wystrzelił swoje dziwaczne pociski.
Łucznik stał przed wyborem - albo zaatakować, albo uciekać... Wybrał opcje drugą - czyżby się bał ? Odskoczył lekko do tyłu, precyzyjnie. Pociski minęły go o włos. Wtedy smok uderzył pazurami, rzucił się na swą ofiarę aby zabić...
Sięgnął łucznika łapą... i nie trafił. Mężczyzna uchyli się z niebywałą gracją. Zszedł na bok i przesunął łuk, pod cielsko. I wystrzelił... Fala bólu zalała znów ciało hollow [ - 7 hp ]. Strzały uderzyły w smoka z takim impetem że odrzuciło go o kilka metrów. Wizja nieco mu się zamazała ale dostrzegł jak kałamarnica otwiera portal do ich świata.

Kot mógł go zostawić smoka na pewną śmierć... Ale to w końcu poświęcanie naszego bohatera pozwoliło na otwarcie portalu. Zszedł na bok i wymierzył kolejne dwa pociski w łucznika, tym razem on starał się zająć jego uwagę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 3 Lis 2014 - 16:46

I tak znów smok stał się tankiem, mimo iż chciał by to tamci odwracali uwagę szermierza. Przynajmniej jednak Xerno i dwa hollowy jako tako umiały współpracować. Pociski wystrzelone przez kota były dobre, jednakże ten przeciwnik był zbyt dobry. To wszystko było, wręcz nierealne, bo gość nie dość że uniknął igieł, to jeszcze uchylił się spod łap smoka który miał go już praktycznie nabitego na szpony. tego dnie dało się uniknąć, a jednak.
To był dobry atak i smok nie chciał ustąpić i trzasnąć gościa ogonem, ale zanim tego dokonał poczuł ponownie wielki ból, po czym został odrzucony na spory dystans do tyłu gdzie sapiąc głośno próbował podnieść się na nogi.
Kątem oka zauważył ze kałamarnica otworzyła w końcu portal dając im szansę na ucieczkę. Sycząc z bólu smok poderwał się na równe nogi i korzystając z osłony kota po prostu ruszył pędem do portalu. Żywy nie powinien go tam gonić, przecież jak by tam wlazł to zapewne zalałoby go stado hollowów, ciągnących do niego jak ćmy do ognia.
Tak czy inaczej teraz musiał się skupić na portalu i po prostu przeć do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 9 Lis 2014 - 9:57

Smok widzial ze walka jest bez sensu. Przeciwnik byl lepszy pod kazdym wzgledem' byl silniejszy, szybszy, lepiej przewidywal sytlacje, jego cialo bylo zas bardziej gibkie. Byc moze gdyby smok dorwal go z zaskoczenia... Problem byl jednak taki ze mezczyzna calkiem dobrze wykrywal rei, a smok kiepsko je ukrywal.
Teraz trzeba bylo jednak uciekac. Ruszyl ku portalowi, nie mial czasu patrzec na to co dzieje sie z kotem. Uslyszal po drodze przerazliwy ryk. Chwile pozniej wszedl w portal. Otaczala go ciemnosc lepka jak smooa. Zmeczony parl jednak dalej. W koncu dostrzegl, blask, jakies swiatlo na koncu tunelu. W koncu tam dotarl. Opadl ciezko na chlodna pustynie. Chwile pozniej obok niego zeskoczyla kalamarnica, na samym koncu nieopodal opadl kot. Zmeczony, pokrwawiony kot opadl na piasek nieopodal - skad on sie tam wzial... - wysyczal



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw 13 Lis 2014 - 16:08

Podczas ucieczki smok miał gdzieś co się dzieje z kotem który go osłaniał. Jeśli tamtemu się nie uda to gad nie będzie za nim płakał, bo niby czemu powinien? Nie byli przyjaciółmi, ale wydawało mu się że kotowaty przejawiał jakąś inteligencje co było wyjątkiem zważywszy ze większość jego pobratymców nawet nie umiała mówić a wydawała tylko głuche jęki i wycia których nie zrozumieją nawet oni. Jako że on sam niedawno przebudził świadomość to nawet nie miał pojęcia o czymś takim jak ukrywanie czy w ogóle Reiatsu, a tym bardziej jak się je kontroluje. Dla niego to była tylko energia która pozwala mu przebudzać tych których zje.
Skoczył do Garganty i po chwili zanurzył się w tunelu który otworzyła kałamarnica. Mimo wszystko smok co chwila obracał się za siebie podczas biegu czy przypadkiem człowiek nie wleciał lekkomyślnie do portalu za nimi. W końcu jednak udało mu się dotrzeć do końca tunelu i wypadł na dobrze znany teren ich świata.
Po chwili z portalu wypadła kałamarnica która musiał prześcignąć w tunelu, a na koniec kot którego nieźle łucznik pokiereszował na koniec.
Smok spojrzał jeszcze w otwartą Gargantę i wysyczał do kałamarnicy:
- Zamknij jąąąą... jeszcze temu gnojowiii zachce się tu przejść...
Jeśli ta wykonała jego rozkaz on sam padł na piasek oddychając ciężko i plując posoką. W końcu zwrócił łeb w kierunku kota.
- Cholllleraaa wie... nigdy czegoś takiegoooo nie widziałemmmm.... - wycharczał - Niebezpiecznie będzie tam wracać kiedy jesteśmy tacyyyy słabiii. Może.... - zamyślił się... - Może połączymy siły i razem się wzmocnimyyyyy... ?
Właśnie to mogło być to czego chciał. Chciał mieć grupę której nikt się nie oprze. Ale nie chciał żadnych lamusów nie umiejących myśleć. A ci dwoje chociaż umieli myśleć co było bardzo rzadkie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro 19 Lis 2014 - 19:59

Kałamarnicopodobny pusty nie czekał za długo, po tym jak wszyscy wyszli z portalu, zaczęła go zamykać. Nikt chyba nie miał ochoty na ponowne spotkanie z dziwacznym łucznikiem. Kot spojrzał na smoka, jego maska przypominała twarz. Nie wyrażała jednak żadnych konkretnych emocji, była jak porcelanowa maska. - Są tacy i jeszcze gorsi... Dużo gorsi - Rzekł głębokim głosem kotowaty, wstał powoli i rozejrzał się wokoło. Tu mogli być drapieżnicy którzy chętnie zapolowaliby na osłabione Hollow - Xer to wiedział.
- Połączyć siły ? - Przyjrzał się smokowi swoimi żółtymi, błyszczącymi ślepiami - Możesz do nas dołączyć, o ile ONA Ci pozwoli. ONA rozkazuje... Albo pożera, jest wiecznie głodna




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro 19 Lis 2014 - 20:16

Smok spojrzał na kota z zainteresowaniem i również wstał stając pewniej na pisaku. Kątem oczu rozejrzał się po okolicy szukając wzrokiem czy ktoś nie biegnie w ich kierunku z zamiarem posilenia się nimi. W sumie większość Hollowów nie miałaby żadnego powodu by nie zasmakować w nich. W końcu większość myśli tylko o jedzeniu. Czy Xerno jest inny? Nie... też marzy o tym by tylko zaspokajać swój głód i nie cofnie się przed zeżarciem pobratymca, ale posiada inteligencję która pozwala mu przetrwać.
- Onnnaaaa? - syknął wysuwając język. - A zatemmm jest więcej takich jak myyyy ... Pierwszeee o czymmm pomyślałem po przebudzeniuuuu było wzmocnienie sięęęę... a tego można dokonać poprzez zjadanie takich kąsków jak tennn tammmm. Najszybsza, ale i najtrudniejsza drogaaaa.... Rozumne holloy nie będą słuchać rozkazów słabszego od siebie, więc wnioskuję że jest silna. Nie wiemmmm kim jest ta ona, ale zaprowadź mnie do niej. Dla siłyyy zrobię wszystko.
Xerno był zdeterminowany. Skoro ktoś taki jak ten kot słuchał jakiejś kobiety Hollow to ta musiała być silniejsza od wielu. W końcu kot, był na jego poziomie, albo nawet silniejszy. A zatem ta znała sekret jak posiąść siłę, oraz musiała posiadać wielką inteligencję. Taki sojusznik by mu się przydał, nawet jeśli na początku miałby robić za sługę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 22 Lis 2014 - 21:09

Na całe szczęście nikt ich nie atakował, albo zasadzał się... Ewentualnie Hollow mogły tego nie dostrzec, a to było by znacznie gorsze. Niestety w takich miejscach jak wielka pustynia było zawsze niebezpiecznie. Zawsze trzeba było zakładać że ktoś silniejszy może czaić się w każdym miejscu. Odbywała się tu bowiem istna walka o przetrwanie, walka o rozwój, walka o władzę... Walka o wszystko.
Kotowaty przytaknął tylko lekko, niezauważalnie. Podniósł się ciężko z piasku - Jest bardzo silna... Jeśli będzie miała dobry humor to może pozwoli nam odpoczac w sowim cieniu. - Powiedział swoim silnym głosem kotowaty. Bez kolejnych zbędnych słów ruszył przed siebie. Widząc że kałamarnica się guzdrze trzasnął ją swoją łapą i syknął. Hollow nie były zbyt uczuciowe i to było jasne.

***

Trójka potworów maszerowała przez jakiś czas, na ich szczęście nic ich nie dorwało. Wszak każde z nich było zmęczone i osłabione. Pokonali równinę i zbliżali się powoli do pojedynczego samotnego pagórka, na wiechu była widoczna jakaś sylwetka. Zdaje się że to właśnie tam zmierzali... Kot zaczął powoli wchodzić na przynajmniej 7 metrowy pagórek. Xer zauważył że ogon jego towarzysza zrobił się sztywny i przykurczył go lekko - być może się bał. Kiedy smok postawił stopę na pagórku sam poczuł niepokój. Mimo to kot i kałamarnica parli w górę.
Xerno był niemal pewien że coś się porusza pod piaskiem. Chociaż może było to tylko dziwne wrażanie... Piasek zwykle był niestały i się osuwał.
W końcu dotarł na sam szczyt, tam dostrzegł coś o czym chyba mówili jego towarzysze. Z piasku wyrastała długa szyja i głowa Hollow. Potworzyca przypominała Nieco węża, albo węgorza. Lekkie płetwy przy pysku, oraz grzebień na grzbiecie miały barwę błękitu, ciało było srebrzyste i pokryte łuską. Maska kojarzyła się z czaszką węża... Albo może smoka ? Tak czy siak była tak duża że na dwa kłapnięcia mogła by zjeść Xerno.
Potwór uniósł głowę i zerknął wprost na całą trójkę. - Cssssooo tooo ? Ofiarrraa ? Ssssojusznik... Jedno i drugię ? - miała syczący chociaż silny głos.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto 25 Lis 2014 - 12:03

Tak naprawdę to siła w świecie Hollowów zostaje zazwyczaj rozdawana przez łut szczęścia. W większości puści nie mają mózgów i po prostu się rzucają na każdego jak leci bez ładu i składu. Gdy Hollow się nażre odpowiednio to zyskuje siłę, ale dalej to tylko kwestia przypadku. Są oczywiście wyjątki takie jak Xerno czy ten kot, ale to jak jeden do tysiąca. Wtedy szczęście może być większe, gdyż inteligentny hollow to niebezpieczny hollow.
Smok zmarszczył brwi słysząc o sile i cieniu przywódczyni kota. Musiała być naprawdę wielka skoro tak o niej mówił. Mimo wszystko szybko ruszył za swoim przewodnikiem. W sumie w najlepszym stanie była mała kałamarnica która w sumie nie walczyła nic, a nic.
Po drodze na szczęście nic ich nie zaatakowało. Może to był łut szczęścia, a może po prostu mimo wszystko to że byli we trójkę odstraszało potencjalnych agresorów. W końcu dochodzili do pagórka pośrodku pustyni, a smok zmrużył oczy obserwując sylwetkę osoby która tam siedziała, a widząc strach kotowatego prychnął tylko cicho. Okazywanie słabości to nie dla niego, on sam szedł pewnie z szyją górze, pomimo swoich ran które bardzo mu doskwierały.
W końcu ją dojrzał, a maska którą miała na sobie kojarzyła mu się z jego własną. Czyżby los stworzył ich podobnymi sobie, chociaż ona na pewno była o wiele większa. Widocznie żyłą dłużej od nich, przez co zdążyła urosnąć w siłę. Mimo to Xerno dalej odmawiał okazania strachu. Stanął przed nią pewnie i mimo wszystko zgiął trochę głowę na znak szacunku, lecz nie bojaźni.
- Jammmm jest Xernoo paniii... - syknął głośno jak to miał w zwyczaju. - Przyszedłem do ciebie w pokojuuuuu chcąc zaoferować.... swoje usługiii. Słyszałem że prowadziszzz grupę Hollow, pozwól mi się dołączyć.... Nie pożałujesz tej decyzji.
Mimo wszystko głos miał stanowczy. Niech przywódczyni wie że on nie jest żadnym zastraszonym, bezmózgim hollowem, a kimś z kogo mogła mieć pożytek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 29 Lis 2014 - 19:18

Smoczyca, albo wężyca przypatrywała się przez chwile w milczeniu smokowi. Potwór dostrzegł w oddali jak poruszał się piasek, przez chwilę dostrzegł wynurzający się w oddali grzebień, taki jak na jej głowie... Czuł że cała góra się porusza. Czy to możliwe że całym tym pagórkiem była potworzyca? Jeśli tak... To musiała być potwornie wielka. Xerno czuł strach... Być może jej reiatsu właśnie tak działało ? A być może zdał sobie sprawę że może go pożreć na maksimum dwa kłapnięcia. Na całe jednak szczęście po pierwsze maska Hollow nie była stworzona do okazywania emocji. Po drugie Xerno nawet za życia przeżywał inne i inaczej emocje niż inni. Po trzecie posiadał coś takiego jak odwaga. Fakt że nie był być może najbardziej wytrwałym psychicznie ze wszystkich hollow, ale jakoś dawał radę... Może dlatego że miał wrażenie że nie chce go zabić. Jeśli by tego chciała to zrobiła by to w pierwszej chwili prawda ?

- Czy wiesz czego żądam za opiekę - odezwała się ładnym, kobiecym, poważnym głosem. Nieco zimnym, ale wciąż bardzo przyjemnym - Będziesz mi służył, będziesz robił dokładnie to czego chcę. Będziesz przynosił mi jedną na trzy zdobycze... Jestem dobrą królową. Będziesz mi lojalny, a zamian zapewnię Ci opiekę w tym miejscu...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 12 Gru 2014 - 13:23

Tak wężyca musiała być bardzo duża. Nie było mowy by większość hollowów jej zagrażała. Prawdopodobnie nawet ten łucznik nie miałby z nią szans, ale kto to wie. Prawdopodobnie ona nie opuszcza już ich krainy, ponieważ ma sługi od tego. Takie jak on, bo właśnie nim zamierzał się stać. Miał swoją dumę, ale teraz zamierzał ją przełknąć. W końcu najważniejsze jest przeżyć. Gdy już będzie silny to może on zajmie jej miejsce. Ale wszystko po kolei, drobne kroczki. Zresztą teraz już nie było odwrotu. Jeśli by odmówił to kobieta pewnie od razu by go zjadła, zanim ten zdążyłby postawić trzy kroki w tył.  On jednak nie po to tutaj przychodził, by teraz uciekać widząc jak potężna ona jest. Wręcz przeciwnie, zaczął wierzyć że dzięki niej sam osiągnie swoje cele, co działało na niego podniecająco.
Słuchał uważnie jej słów i na koniec pokiwał głową.
- Tak.. moja królowoooo - syknął zniżając głowę jako oddanie czci. - Jestem na twe rozkazy. A chciałbym ci zadać jedno pytanie. W drugim świecieeee... spotkaliśmy żywą istotę która była aż przepełniona energią. Jednak osoba ta strzelała z łuku i poruszała się z wielką prędkościąąąą. To ona nas tak pokiereszowałaaaa. Spotkałaś kogoś takiego w swym życiuuuu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto 23 Gru 2014 - 13:21

Logika podpowiadała Xerno że łatwiej będzie mu przeżyć w grupie... Zwłaszcza gdy grupą dowodził ogromny i potężny potwór. Smok był jednym z niewielu Hollow które potrafiły myśleć logicznie. Włąśnie takie Hollow zwykle się grupowały i wychodziły na tym raczej dobrze. A w przyszłości... Może to on zajmie jej miejsce ? - Ahhhh królowo... Podobasssssz mi się - uznała swoim silnym głosem. Wciąż czuł pod łapami ruch, ciekawe czy zajmowała całą górę, czy tylko jej fragment - Łuuukkk... Łowcy ! - Wrzasnęła ostanie słowo niezadowolona - Łucznicy są najgorsi... Małe, skaczące pchły które kłują tymi małymi, irytującymi wykałaczkami. - jak się zdawało spotkała. Spojrzała prosto na smoka - Najgorsi łowcy ? Wiec pewnie musiało być ich więcej - cały świat ludzi pełen jest łowców... Polują na nas, polują na siebie... Ale są smaczni jak najsłodsze owoce świata...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto 23 Gru 2014 - 15:54

Xerno wiedziałjak pochlebić kobiecie. W końcu za życia musiał wabić swoje ofiary do swojego mieszkania zanim przychodziła część na zabawę i zajadanie się pysznym mięskiem. Mimo wszystko nie pamiętał co robił zażycia, ale instynkt i zachowania czy odpowiedni dobór słów pozostał taki sam. To dobrze wyrokowało na przyszłość. Może i Hollowica nie powalała sexapilem, ale mimo wszystko Xerno czuł od niej zapach kobiety który sprawiał że robiła dobre wrażenie mimo wszystko. W sumie to nie spotkał jeszcze hollowa kobiety który by grzeszył inteligencją.
- Ubóstwiam ludzkieee mięso królowooo, a też tak myślałem że możeeee smakować wybornie. - syknął oblizując się długim językiem. - Ale obecnie ten rodzaj owocu jesttt dla mnie nieosiągalny...
Czuł zgorszenie swoim brakiem siły, ale wiedział że nie ma nic złego w przyznaniu się że obecnie jest się gorszym.
- Chcę być silniejszy... chcę zasmakować tego smakołykuuuu - rozmawiałdalej patrząc królowej w oczy. - Powiesz mi czy twoja siła wynika tylko z pożerania innych paniii? Czy jest coś na tym co mogłoby nas wzmocnić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 26 Gru 2014 - 11:59

#Tablet

- Pani... Sciagnal nam na leb lowce... Musi sie nauczyc... - Stwierdzil Kot. Wezyca, zerknela na niego. Smok w tym spojrzeniu dostrzegl grozbe, wyraznie Wezyca nie lubila gdy ktos wcinal sie w jej rozmowy. Powietrze wokol zrobilo sie dziwnie geste. Trudniej sie oddychalo. Groza uderzyla w kazdego, nawet Xera, teraz on tez sie bal. Jego ogon zrobil sie sztywny. Po chwili zdal sobie sprawe ze drzal.
Kot rowniez zadrzal, zaczal sie plaszczyc - Pani... Krolowo, przepraszam... Nie chce zeby on, w swej glupocie sciagnal na ciebie tak irytujace muchy jak lowcy... - Zdawalo sie ze wezyca jest bardzo wladcza, ale lubi pochlebstwa. Uspokoila sie najwyrazniej nieco. Powietrzem lepiej sie oddychalo, zas smok przestal sie iracjonalnie bac.
- Wiec nauczysz go... Nauczysz jak nie dac sie zlapac - uznala wezyca. Potem spojrzala na smoka - Na lowcow mozesz narazie polowac tylo podstepami... - wysyczala - A moja sila to moja sprawa. Jestem starsza niz smieszne istoty z palacu... Jesli przezyjesz tyle co ja to moze bedziesz tez silny... Jesli przezyjesz. Teraz odpocznij, udasz sie na polowanie z Vasarem - zerknela na kota - nauczy cie jak polowac



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 3 Sty 2015 - 19:21

A więc kot to jeden wielki kapuś, który z chęcią donosi na swoich. Xerno to zanotował w swoim wężowatym umyśle i będzie miał na to baczenie. Nie ważne jak kot jest dobry, ale jeśli dalej będzie się tak zachowywać to może spotkać go ... nieszczęśliwy wypadek.
Mimo to groza królowej zrobiła na nim wrażenie na tyle duże że i on zaczął się jej bać. Zresztą kto by się nie bał takiej potężnej istoty. Mimo to nawet taki strach go lekko podniecał. Nie ma wstydu w bojaźni do osób silniejszych. Ważne jest przetrwać.
Podczas tej wymiany słów smok tylko przyglądał się jednemu to drugiemu wyrokując jaki będzie rezultat tej rozmowy. Przez chwilę nawet myślał że królowa pożre kota i on sam nie będzie sobie brudził swoich łap. Jednakże okazało się że wężyca nie da się tak łatwo sprowokować do pożarcia jednego ze swoich sług. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej źle, gdyż Xerno sam będzie musiał się postarać by usunąć ze swojej drogi wszelkie przeszkody.
Słysząc że to kot będzie go uczył polować trochę się zjeżył, ale nic nie powiedział. W sumie już odczuwał głód. Dawno już nie miał w ustach kobiecego ciałka, a ten będzie jeszcze go teraz czegoś uczył. A niech mu będzie, ale najpierw sobie odpocznie.
- Tak królowo - skłonił głowę i odszedł trochę, po czym położył się na wzgórzu i stara się zregenerować rany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 26 Sty 2015 - 21:35

Smok potrzebował nieco czasu do odpoczynku, był poraniony przez łowce i zmęczony po walce. Kot i kałamarnica ułożyli się nieopodal... Cóż Xer będzie musiał sam pozbyć się go w przyszłości, a może wystarczyło jakoś przekonać królową by go pożarła ? Miał nieco czasu na przemyślenie tego.
- Królowa chce abym Cie uczył... Więc słuchaj - Vasare ułożył się na piasku, położył łeb na białym pyle. Jego oczy zmrużyły się lekko - Kiedy polujesz tam nie możesz zwracać na siebie uwagi ludzi... Wśród nich są łowcy, wystarczy że usłyszą że coś jest nie tak i będą Cie tropić tak długo aż Cie zabiją... Nie wrócimy teraz do żywych bo nas szukają. Przez pewien czas będziemy polować tu, musimy odzyskać siły
Kałamarnica leżała kawałek dalej, potwór musiał być słaby... Nie miał pewnie prawa głosu. Może był tak głupi że nie potrafił... Może po prostu kot go zdominował.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 13 Lut 2015 - 8:49

Smok wreszcie mógł odpocząć po wielu bojach. Mimo wszystko już powoli zaczynał doskwierać mu głód, miał ochotę na pyszny kawałek kobiecego mięsa, ale musiał się powstrzymać. W końcu w takim stanie nic nie wskóra. Rany musiały się zabliźnić, a jeszcze ten łucznik. Na pewno będzie na niego polował. Xerno musi stać się silniejszy, by stać się łowcą, bo na pewno nie zrezygnuje z zemsty. Mimo wszystko miał swoją dumę i godność.
Kot ułozył się na pisaku obok niego. Xer nie lubił tego gościa, widać że cwaniakuje, a tacy są największymi dupkami. Mimo to teraz nie zamierzał mu nic wytykać. Po co tamten ma wiedzieć że smok będzie chciał się go pozbyć w przyszłości? Niech żyje sobie w niewiedzy. O tak.
Kot zaczął przemowę i smok zmrużył oczy słuchając tego z niesmakiem. A wiec oddajemy pola łucznikowi. Szlag by to.
- A na co tutaj mamy polować? Będziemy pożerać naszych słabszych pobratymców, takich jak on? - ogonem wskazał kałamarnicę która jak do tej pory się nie odzywała.
W sumie do mackowego nic nie miał, ale był idealnym przykładem pokazania co Xer miał na myśli. W sumie chyba lepiej by się dogadał z tą kałamarnicą niż z tym Vasare, ale na razie miał zamiar grać miłego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 14 Lut 2015 - 13:03

Mackowaty nie zareagował, najpewniej była to prawda. Vasare chyba też nie przepadał za smokiem - co było słychać w jego lekko pogardliwym głosie. Nic dziwnego, hollow raczej za sobą nie przepadały. Inteligentniejsze potrafiły ze sobą współpracować na rzecz wyższego celu, wiedzieli jednak że inni łowcy to rywale - zawsze... Oczywiście istniała możliwość tworzenia stada które będzie pracowało dla jednej jednostki - tak jak w przypadku wężycy.
Jasnym było że w końcu między Xerem a Vase dojdzie wo walki o przywództwo w grupie, na razie jednak obaj musieli odpocząć.
- Najpierw na słabszych, takich jak on... Musimy najeść się by odzyskać siły. Później będziemy polować na grubsze ryby, albo wrócimy - Odezwał się kocur - możemy też zdominować takich jak on - spojrzał na kałamarnice - Żeby polowali dla nas, tak jak my polujemy dla Królowej



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw 19 Lut 2015 - 19:08

- Dobrzeeee, jak tylko odpoczniemy pójdziemy zapolowaćććć... ale nie lubię zjadać naszych. Strasznie śmierdząą.... - wysyczał smok patrząc na kota jednym, czujnym okiem.
Było prawdopodobne że już na pierwszym wspólnym polowaniu Vase będzie chciał się pozbyć smoka, ale to była tylko ulotna myśl. Kot może i umiał mówić ale nie wiadomo czy był tak samo inteligenty jak smok. Tak czy inaczej, tamten raczej nie rzuci mu się do gardła gdy tylko zejdą z pola widzenia królowej. W końcu to by wyglądało bardzo dziwnie, a wężyca nie należy do tych głupich. Tak więc na razie smok mógł spać i polować spokojnie. Musiał się wzmocnić szybciej gdyż nie chciał przez całe życie pożerać tylko hollowów.
- Terassss daj mi odpocząććć... - syknął po czym zamknął oczy.
Nie wiedział czemu ale czuł się tu bezpiecznie. Gdy już zasnął nawet tam śniły mu się piekne, smakowite kobiety które pożerał z rozkoszą i delektował się ich ciepłem i zapachem perfum. Cóż, śnić mu nikt nie zabroni więc starał się w czasie snu zregenerować jak najwięcej obrażeń, by potem być gotowym do akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 14 Mar 2015 - 18:12

Kot przekręcił głowę zerkając na smoka, przyglądał mu się przez chwilę z groźbą w oczach... Wyraźnie irytowało go podejście Xera. Na całe jednak szczęście, lub pecha potrafił się zahamować przy wielkiej smoczycy. Instynkt samozachowawczy wciął górę nad dzikością, jednak jak długo to potrwa ? Obydwa hollow czuły że między nimi są iskry, prędzej czy później jeden drugiego zabije lub zdominuje... Przynajmniej tak mogło się wydawać. Na pustyni nie istniały przyjaźnie, jedynie krótkotrwałe sojusze wymagane do tego aby przetrwać. Silniejszy zwycięża...

Smok zamknął ślepia i zapadł w sen, ten był ciężki i głęboki... Wypełniony wijącymi się cieniami w których z ledwością można było dostrzec kształty. Tuż przed obudzeniem się i otworzeniem ślepi widział obraz. Patrzył z góry na leżącą na ziemi kobietę, nie pamiętał jej twarzy czy koloru włosów... Widział jednak piękne, blade, kuszące ciało o obfitym biuście i biodrach. Wodził wzrokiem po jej ciele. Płaski brzuch, pełne piersi, widoczna linia barku, szczupła szyja, szczupłe ramię, przedramię z leciutko zarysowanym mięśniem, a poniżej krwawy ochłap... W ustach czuł słodki smak metalu, a na twarzy ciepło. W ostatniej chwili snu zdał sobie sprawę że jego ciało było... Inne. Pysk musiał mieć na poziomie 190 cm.

Gdy otworzył oczy czuł niespełnione podniecenie... Kot i kałamarnica wciąż spali.

[ + 8 hp i + 4 rei ]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro 8 Kwi 2015 - 17:43

To czy kot go nie lubił, czy też lubił nie interesowało jaszczura. Ważne że teraz miał protekcję, przynajmniej do czasu wylizania ran, oraz urośnięcia w siłę. Mimo wszystko przecież bardziej nie lubił tego łucznika niż kota, więc to tamten jest jego wrogiem numer jeden. Koniec końców Xerno nie puszcza płazem urazów i na pewno pewnego dnia go zarżnie jak psa i skosztuje jego energii. Kiedyś całe jego reiatsu będzie należało do smoka. Oczywiście nie lekceważył kota, bo raczej ich relacje w końcu doprowadzą do walki, ale to na razie małe zmartwienie.
W końcu Xerno zamknął oczy i zasnął, by móc cieszyć się regeneracją, chociaż nie wiedział ale głód mu dokuczał nawet w głowie, co było irytujące. W śnie widział kobietę, zjedzoną przez niego do połowy, a dodatkowo podniecał go fakt piękności. Jakby nie patrzeć czuł się koneserem sztuki. Wyszukiwał i zjadał tylko warte tego kąski.
W końcu obudził się i miał dziwne wspomnienia, że jego ciało było we śnie inne. Ale dlaczego? Tak czy inaczej wizja go podnieciła więc wstał na równe nogi i rozejrzał się. Tutaj, na pustkowiu nie było smakowitych kąsków. Był sam syf i możliwość zjedzenie kogoś innego niż śmierdzący hollow było raczej niemożliwe. Musiał jak najszybciej wrócić do świata żywych, ale nie wydobrzał jeszcze do końca. Dodatkowo był głodny na tyle że zjadłby konia z kopytami.
Westchnął i poczekał aż kot sam się obudzi, a wtedy rzekł.
- Wysssspałeś się?! Jestem głodnyyy. Czasss na polowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 26 Kwi 2015 - 11:45

[ hp = 50 ]

Xerno faktycznie był potwornie głodny, i nie była to przesada. Głód hollow przytępiał ich umysły i postrzeganie. W pewnym momencie zaczynało liczyć się tylko to aby spełnić swoje pragnienie, niezależnie od kosztów. Póki co smok miał szczęście, potrafił nad sobą zapanować bez większego trudu, gnębiło go jednak uczucie pustki, które narastało z głodem.
Gdy Xerno otworzył ślepia kot już nie spał, siedział kawałek dalej na wydmie i patrzył w dal - Tak... Wiem nawet gdzie możemy się najeść... - nie odwrócił wzroku od czegoś co zapewne kryło się za wydmą.

Kałamarnica tymczasem również się obudziła, mały potwór był słaby. Chociaż zapewne byłby całkiem przyjemnym kąskiem... Smokowi aż lekko pociekła ślinka.
- Użyjemy małego jako przynęty i zaatakujemy od tyłu... Razem powinniśmy dać radę - dopiero wtedy człowiecza maska smoka zwróciła się w stronę Xera - nie wiem czy znajdziemy lepszą ofiarę...

Cóż spory kawałek dalej spacerowała chyba wspomniana "ofiara". Spacerowała było jednak zdecydowanie złym określeniem ponad 3 metrowy gigant, przypominający goryla szedł w stronę kamiennej ściany urwiska, zdawało się że sam właśnie poszukuje pożywienia. Gdyby Xerno polował sam zapewne nie miał by szans z czymś tak wielkim, byli jednak w trójkę... Chociaż to wciąż wydawało się być ryzykowne...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 26 Kwi 2015 - 12:44

Na ziemi było tak przyjemnie. Prawie nei czuł wtedy głodu, a fiary wprost przewalały się przez ulice. Ciągle marzył o tej pięknej, sexownej kobiecie w czerwieni którą zostawił żywą. Chciał z nią zrobić hollowa, lub też pożreć. Mimo wszystko tam mógł polować bez ograniczeń, póki nie pojawił się ten cały łucznik i wszystkiego nie zepsuł. Dlatego też Xerno nie zamierzał zapomnieć o tym całym gnoju i jeszcze na pewno wróci do tamtego świata, zabije go, a potem zajmie się nią dokładnie, kawałek po kawałku.
No ale teraz był głodny, bardzo głodny. Normalnie skręcało go w środku i musiał coś zjeść, byle co, bo inaczej czuł że zwariuje. Rozejrzał się i dostrzegł kałamarnicę. Niby smaczny, łatwy kąsek, ale wiedział że Królowa nie byłaby zachwycona gdyby nowy zaczął zjadać jej poddanych.
Spojrzał na kota który zaczął w końcu mówić o ich polowaniu. Xero spojrzał na kota, potem na kałamarnicę, a na końcu na ich ofiarę. Wielki kawał śmiecia. Wyglądał ohydnie, a smakował pewnie jeszcze gorzej i jeśli Xerno nie byłby taki głodny to pewnie by go zostawił i olał. Ale teraz był jedynym kaskiem w okolicy.
- Dobra... zjedzmy go. - syknął po prostu.
Tak, atak na cos tak dużego było ryzykowne, ale we trojkę mieli szansę. Zresztą tu nei było czasu na myślenie. Xerno był głodny!
- Ruszaj się. - Xerno walnął kałamarnicę ogonem. - Zaświeć mu tyłkiem, a potem by wskoczymy mu na plecy.
Gdy kałamarnica ruszyła w stronę giganta to Xerno juz był w pogotowiu. Wiedział że tamten nie da się bez walki. Ale niech będzie. Przynajmniej smok nie będzie sie nudził.
Gdy goryl zaatakuje małego to ten będzie spróbował obejść go tak nie będąc zauważonym żeby móc wskoczyć na niego od tyłu i wgryźć się w kark.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw 30 Kwi 2015 - 18:41

Ofiara którą wybrali nie była w gustach smoka... Ale coś jeść musiał. Głód zaczynał rozrywać jego umysł, a do tego nie można było dopuścić. Xerno Nie chciał tracić rozumu, za bardzo go sobie cenił, i nie było w tym nic dziwnego, tym bardziej że był bardzo sprytnym hollow. Jasnym było że smok chciał rządzić tym stadem, szybko warknął rozkaz a przerażona tonem kałamarnica nie zamierzała protestować, paskudnie pachniała strachem...
Kot irytowany zerknął na smoka, ale ostatecznie lekko przechylił łeb aby przytaknąć - Tak... To dobry plan - wymruczał przez maskę

Kałamarnica ruszyła, jak i cały plan... Mały hollow wyszedł zza wydmy i wrzasnął na goryla, ten rzecz jasna zwrócił uwagę na malucha. W oczach giganta nie było niczego z inteligencji, tylko czysty głód i gniew. Bez zastanowienia rzucił się na małego potwora. Być może goryl nie myślał za wiele... Ale w wielkich łapskach miał zapewne sporo siły.

Smok i kot nie czekali, ustawili się na pozycjach. Pierwszy ruszył Xerno, do skradał się na początku ile mógł, później jednak skoczył na plecy wielkiego pustego i wgryzł się w kark. Moloch się tego nie spodziewał. Wrzeszcząc obrócił się i zaczął unosić łapy by strącić smoka. Gdy się obrócił kot wystrzelił mu salwą kolców w maskę. To było jednak za mało aby zabić wielkiego potwora -chociaż na pewno zrobili mu krzywdę.

Xerno cudem uniknął uderzania wielką łapą, musiał zeskoczyć. Moloch na niego naparł, smok jednak w ostatniej chwili przesunął się na bok... Jeszcze moment a wielka łapa by go zmiażdżyła. Teraz jednak przeciwnik był na chwile odsłonięty po ataku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pią 8 Maj 2015 - 11:43

Trzeba jeść, to dewiza każdego Hollowa. Tak zostali stworzeni przez jakiś byt i tak trzeba. Xerno nie rozmyślał czy to jest złe, czy dobre. Tak po prostu było, nie myślał też nad uczuciami ofiary. Dla nich liczyli sie tylko oni sami. Nic w tym dziwnego skoro w większości byli tylko prymitywnymi bestiami. Ale skoro Xerno zyskał intelekt to czy nie powinien być inny? Nie powinien wahać sie przed odebraniem życia? Nie.. intelekt intelektem, ale zmysł przetrwania i głodu zawsze będą u niego na pierwszym miejscu. Dla niego każda napotkana istota to potencjalne jedzenie, chociaż zdarzały sie wyjątki.
Koniec rozmyślań, w końcu smok znalazł się w środku walki. Wgryzł się właśnie w kark przeciwnika majac nadzieję że to zakończy sprawę. Mylił się jednak, bo bestia miała grubą skórę i tak zaczeła wymachiwać łapami że Xerno musiał zeskoczyć. Potem tamten zaatakował smoka, ale on był szybszy i uskoczył z lekkim trudem. Teraz ofiara była odsłonięta. Trzeba było go jakos powalić.
Nasz główny bohater szybko postarał się znaleźć na jego tyłach i po prostu wgryźć siew jego nogę tak mocno by tamten nie mógł utrzymać równowagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob 23 Maj 2015 - 19:24

Smoczy hollow przesunął się na bok w morderczym tańcu w którym ktoś musiał zginąć... Znalazł się z tyłu i wybrał miejsce. Ugryzł na poziomie zgięcia kolana - w miejscu w którym zdecydowanie były ważne rzeczy i które było stosunkowo delikatne. Zębiska zagłębiły się w ciele molocha, a smok na swoich wargach poczuł meliczny zapach krwi, wypełnionej cząstkami rei...Przyjemny dreszcz przeszedł po jego kręgosłupie. Być może nie była to śliczna dziewczyna... Ale czuł w w tej krwi moc, moc której pożądał. Gigant gwałtownie zaczął poruszać nogą, w końcu kopnął smoka ( - 7 hp ), a ten odleciał do tyłu, zapał się i opadł na cztery łapy. Gigant skupił się zaś na kocie który zaatakował z zasięgu w maskę goryla.

Xer z tej perspektywy wydział że robią niewielką krzywdę rozjuszonemu potworowi. Nie zrobili m poważnych ran, wydawało się też że jego maska jest na tyle twarda że igły kota nic nie dawały... Kiedy tak pogrążał się w beznadziei tego polowania (wszak na ludzi polowało się łatwiej i przyjemniej !), dostrzegł coś zdecydowanie przydatnego... Nad urwiskiem Xerno widział spore i ciężkie głazy. Być może one mogły dać im przewagę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon 7 Wrz 2015 - 17:52

Xerno nie bał się w ogóle. Strach prowadzi do przerażenia, a przerażenie już tylko do ucieczki lub paraliżu. Gdy wgryzł się na chwilę w wielkiego molocha poczuł emanującą od niego moc. Tej mocy chciał, mimo iż krew tego bydlaka smakowała okropna. Musiał jednak dokonać wyboru, albo piękne, mało dające ludzkie kobiety lub ten obrzydliwy, lecz potężny kąsek. Mimo wszystko trzeba było najpierw go dorwać i sprowadzić do parteru co nie było najłatwiejszym zadaniem. W sumie mimo wszystko mieli z nim większe szanse niz z tym człowiekiem z łukiem.
Gdy potwór odrzucił smoka potężnym ruchem ten mimo wszystko zdołał zaprzeć się łapami i nie wylądować na boku czy plecach. Po chwili obserwował jak jego towarzysz kot próbuje zranić molocha swoimi pociskami co za bardzo nie dawało rezultatu.
- Szlaggg potrzebujęę.. większej... siłyyyy... - syknął po czym rozejrzał się dookoła.
Smok zauważył wielkie głazy które może dobrze poruszone mogłyby spaść na giganta i pomóc im w walce.
Mając nadzieję że kot dalej będzie odwracał uwagę goliata smoczy hollow pognał w stronę urwiska po czym zaczął się na niego wspinać. Miał nadzieję że kot widząc smoka przy kamieniach pojmie jego taktyka i jeśli będzie trzeba sprowadzi przeciwnika pod spadające kamienie.  Będąc już na górze to smok sprawdza stabilność kamieni oceniając czy będzie w ogóle wstanie je ruszyć. Jeśli oceni że będzie to stara się pokazać kotu znakami żeby podprowadził tutaj molocha, o ile ten już nie jest na torze lotu kamieni. Jeśli jest to Xerno bez czekania stara się popchnąć je z rozpędu w dół wprost na molocha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 27 Wrz 2015 - 15:32

Xerno zmrużył ślepia... Miał plan i teraz trzeba było spróbować wprowadzić go w życie. Korzystając z tego że potwór postanowił zająć się kotowatym hollow, Xerno ruszył w stronę urwiska. Wiedział że wspinaczka nie będzie łatwa, ale wierzył że trudy i ryzyko przyniosą upragnioną nagrodę. Wciskał pazury między kamienie. Nie był stworzony do wspinaczki, ale z pewnym trudem udało mu się wejść na szczyt, szybko podpełzł do kamienia. Stał on na urwisku które powoli zaczynało się sypać. Był pewien że zrzucenie głazu nie będzie trudne... Z góry widział zaś całą okolicę. Widział jak "Goliat" zdołał niemal zmasakrować kota, który z trudem cofał się przed napierającym przeciekiem. Chyba pojął taktykę Xerno, więc starał się podprowadzić giganta pod urwisko.

Wielki potwór runął w stronę kota i uderzył go wielkim łapskiem odrzucając na bok. Tym niemniej znalazł się niemal idealnie pod głazem. Xerno zaprał się, syknął i z pewnym trudem pchnął sporej wielkości głaz który pomknął na dół w towarzystwie mniejszych kamieni i kawałka urwiska. Goliat zdołał tylko spojrzeć w górę a wielki kamulec uderzył w jego maskę łamiąc ją w wielu miejscach i obalając na ziemię, oraz przygniatając. Był jeszcze żywy chociaż bezbronny... Wył żałośnie.
Smok z góry dostrzegł też kota, który chyba ledwo żył... Wiedział że gdyby by go zastawił ta pastwę to prędzej czy później by zdechł, zresztą smok sam mógł mu w tym pomóc, tylko czy chciał ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xerno




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
24/25  (24/25)

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw 22 Paź 2015 - 16:46

Wspięcie się na miejsce gdzie znajdowały się kamienie nie było zbyt prostym zadaniem dla Xerno. W końcu nie był bestia wspinaczkową. Miał skrzydła, ale nie potrafił latać. Co za ironia. Przecież po coś mu te skrzydła przecież były. No chyba że dla ozdoby. No ale trudno, trzeba się wspinać.
W końcu po wielkich trudach udało mu się dotrzeć na miejsce swojego przeznaczenia.
Na szczęście gigant i kot byli na tyle blisko że strącone kamienie na pewno trafią w cel. Gdy Xerno miał już pewność że wszystko będzie dobrze to zaparł sie na kamienie i puścił je w dół wprost na głowę goliata. Jego maska została zniszczona w wielu miejscach i pod wpływem obrażeń runął na piaszczystą ziemię.
Xerno z góry patrzył na dwie bestie które jeszcze żyły, ale nie zostało im wiele czasu. Szybkim krokiem zszedł do pokonanych bestii i najpierw spojrzał pogardliwym wzrokiem na kota, po czym zwrócił się w stronę Goliata.
Szybko wskoczył mu na klatkę piersiową i ogonem przebił oczodół w masce, by dobić Goliata.Jeśli będzie potrzeba to powtarza to na drugim oku. Po tym wybiera najlepszą część jego ciała, która zawiera duże ilości energii i szybko pożera, by zyskać jak najwięcej siły.
Po tym jeśli kot jeszcze dycha to odcina Goliatowi inną cześć i podsuwa żyjącemu towarzyszowi pod pysk.
- Maszzzzz i żyjjjjj. Masz wobec mnie dług.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie 25 Paź 2015 - 18:08

( dodaj sobie stały bonus + 1 do siły i + 1 do inteligencji, oraz tymczasowy bonus + 4 do siły)

Łatwiej było zejść niż wejść... Mimo ze jego skrzydła były zbyt małe aby na nich latać, to wystarczyły za mały spadochron i "stabilizator". Być może jeśli kiedyś urosną to smok będzie mógł latać. Później w jednym sprawnym ruchu odebrał "goliatowi" życie i mógł się wziąć za jezdnie. Pożarł najlepszy kąsek, a inny oddał kotu. W końcu pojawiła się i kałamarnica, ale ta czekała w oddali na swoją kolej.
Kot uniósł łeb zmęczony ale przyjął spory fragment łapy i zaczął się powoli pożywiać. Smok czuł zaś że łatwiej mu zapanować nad głodem... Czuł że energia zaczyna mu wracać.

***

W końcu gdy najadł się smok i później kot, kałamarnica wzięła się za ogryzanie kości... Później pozostałości zmieniły się w pył i zasiliły pustynie. Stwory zerknęły na smoka, najpewniej czekając. Mimowolnie przyjęli jego dowodzenie w grupie. Kot wyglądał kiepsko i na pewno potrzebował odpoczynku.




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plaża   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Plaża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs