IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Heia Kitae - Vaizarda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 9:36

Kaede patrząc się na tą scenę zrobiło się trochę szkoda biednej Sekai. Musiała być w ciężkim szoku że nie dostała, pomimo jej usilnych starań, tego czego chciała, hiehiehie. Ale postanowiła sobie jedno - da już biedaczce spokój i będzie się wobec niej zachowywała jak w stosunku do każdej, kiepsko znanej osoby. Czyli obojętnie. No chyba że jeszcze będzie usiłowała coś z tym fantem zrobić jeszcze jakimś innym fortelem, na przykład kompromitując ją w oczach Heia. Ale to mało prawdopodobne. A przynajmniej taką miała nadzieje.
-No i jak zajęcia indywidualne? Sekai należy do gatunku pojętnych uczennic?-Zaśmiała się napiwszy się soku. Swoją drogą, że tez nie skorzystał z okazji i nie pozwolił się przytulić... bardzo to schlebiało samej Kaede.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 10:00

-Owszem, nie miała jakichś większych problemów z tą kaligrafią, po prostu chciała tu do mnie przyjść. Ale to chyba był jedyny raz - usmiechnął się delikatnie - dziś po zmroku zapraszam cię na dach, co Ty na to? Hm? A do tego czasu może się trochę prześpię - stłumił ziewnięcie - chyba, że masz coś ciekawszego na myśli?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 10:28

Co prawda już się powoli ściemniało, ale niech się zdrzemnie. I tak miała parę rzeczy do zrobienia, jak na przykład lekcje... eh, szkoda. Chętnie by z nim posiedziała... i nie tylko.
-W porządku, zaproszenie przyjęte... na razie się prześpij, muszę się przygotować na jutro.-Odpowiedziała mu również uśmiechem i lekkim skrzywieniem głowy w bok. Następnie udała się na górę, by tam zająć się tymi lekcjami... przy okazji, jak skończy, miała zamiar zamienić okulary na szkła kontaktowe. W końcu musi wyglądać w miarę ładnie, a okulary nadawały zbyt dużo powagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 10:54

Lekcje zrobione, torba spakowana, soczewki założone. Dziewczyna wyszła poszukać Heia i zawitała do jego pokoju gdzie owszem - byl. Leżał na tapczanie w samych dżinsach, muzyka delikatnie grała a on oddychał spokojnie, miarowo. Najwidoczniej spał.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 11:12

Nastrój w pokoju był całkiem przyjemny. Spokojnie, ciepło, miło... jeszcze ukochany mężczyzna pogrążony we śnie. Wyglądał tak spokojnie i słodko gdy tak spał... a muzyka jeszcze bardziej nastroiła Kaede do rozpływania się nad swoim partnerem. Powolnym, ostrożnym krokiem zbliżyła się do tapczanu na którym on spał, i usiadła na skraju. Potem pochyliła się nad nim, i , będąc zupelnie pod wpływem chwili, obdarowała go czułym pocałunkiem... jakby chciała przez swoje usta ofiarować mu własną duszę. Po dłuższej chwili odsunęła się od tego twarzy, i położyła głowę na klatce piersiowej przymykając oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 11:39

Hei przebudził się pod wpływem pocałunku.. tak Kaede jeszcze go nie pocałowała, to było coś.. ekscytującego.
-Mmmm... takie pobudki to ja mógłbym mieć codziennie - położyl jej na plecach dłoń gdy się odsunęła - wybacz, że nie jestem jeszcze na nogach.. zaraz wstanę i skoczymy sobie na ten dach tak jak planowałem
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 11:56

-W porządku...-Podniosła nieco głowę by popatrzeć na niego. Wyglądał uroczo... ale nie wstanie jak i ona tego nie zrobi. Więc, z pewnym żalem, ale podniosła 4 litery i poczekała grzecznie jak Hei wstanie. Ciekawiło ją dlaczego chce spędzić kawałek wieczoru na dachu. Jakieś zjawisko astrologiczne? Bezchmurne niebo, spadające gwiazdy... UFO? A może po prostu chce spędzić z nią przyjemne, romantyczne chwile przy świetle księżyca? Kto go tam wie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 12:04

Ubrał białą, letnią koszulę ale jej nie zapinał, uśmiechnał sie do dziewczyny i chwycil ją za dłoń po czym poszli na dach.. a na zewnątrz.. Cholera, miała się przecież niczemu nie dziwić. Na zewnątrz Hei dotransportował poduchy na których można było siedzieć, leżeć i co tylko oraz mały przenośny barek.. i teleskop. Niebo z dala od miasta dziś wyglądało wspaniale z powodu bezchmurnej nocy, gwiazdy aż nęciły. Nauczyciel podszedł do barku i kliknął.. jak zwykle rozległa się muzyka.
-Na co masz ochotę Piękna? - powiedział cicho, najwidoczniej chodziło mu o zawartość barku. Oprócz kilku soków i wody miał tam całkiem pokaźną zbieraninę alkoholi
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 12:20

-Uh... mmmm... specjalność zakładu...-"Zdecydowała" się w końcu. Jedną z rzeczy dlaczego darzy Heia takim a nie innym uczuciem była umiejętność ciągłego zaskakiwania. Nie spodziewała się że cokolwiek tutaj będzie przygotowane... nawet nie wpadło jej to do głowy. No i podstawowa rzecz, kiedy on to do diaska zrobił?! Przecież cały dzień... nieważne. Powinna dziękować...komuś tam, na górze, za możliwość towarzyszenia tak wspaniałej osobie.
-Czasami się zastanawiam z której chmurki spadłeś na ziemię...-Zaśmiała się gdy ogarnęła umysłem tą sytuację
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 12:26

-Z tej małej i nic nie znaczącej, nazwanej jako BK201 - mówił z całkowitą powagą i jak zwykle oczy tylko wysyłały wesołe błyski -specjalność zakładu powiadasz.. hmm. Skoro mówimy o chmurach to - tutaj zaczął mieszać składniki, skorzystał z shakera po czym podał Kaede kielich z chłodnym, zielonkawym drinkiem który u góry miał jaśniejsza część, zupełnie jak chmura - white cloud dla Ciebie, mam nadzieje, że będzie smakować - sam łyknął ze swojego po czym pocałował dziewczynę ..
Chłodne usta, gorący oddech.. Aż zakręciło jej się w głowie.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 12:37

Przez dłuższą chwilę biernie pozwalała się pieścić. Dwa skrajne odczucia, zimna i ciepła zetknęły na jej ustach, powodując dziwne odczucia. Jakby grzała chłodne ręce przy grzejniku, bądź chłodziła się lodem w czasie gorącego dnia... pomyślała wtedy że właśnie lód, a przynajmniej coś chłodnego bardzo by jej się przydało, gdyż nieświadomie cała się zgrzała pod wpływem tych przyjemnych zdarzeń. Całe szczęście że miała w ręku drinka.
-Cicha woda brzegi rwie...-Zachichotała gdy się trochę od niego odsunęła i wypiła trochę. Już samo to że był zimny było dla niej przekonującym argumentem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 14:52

Zaśmiał się też delikatnie się odsuwając.
-Cicha woda? Jaka cicha woda.. no chyba, że mówisz o sobie - wystawił język
-Mówiłam o chmurze. Odwrotność pewnego powiedzenia, które mówi o wielkiej chmurze z małym deszczem-Napiła się jeszcze raz nie kryjąc rozbawienia. Faktycznie, nie należała do osób zbyt towarzyskich... ale nie przeszkadzało jej to. Miała przynajmniej spokój... do momentu w którym poznała Heia. Ale nie mogła narzekać.
Hei odstawił drinka na barek a sam walnął się na poduchy
-Nie zmarzniesz tutaj? mam tez koc jakby co. - rzeczywiscie za barkiem był zwinięty puchaty koc do przykrycia - nie chcę żebyś się rozchorowała
-Dobrze że powiedziałeś... bo ze zdrowiem to różnie u mnie bywa...-Przyznała i bez większego pośpiechu poszła po koc. Nie mówiła mu wcześniej o tym gdyż nie było okazji... ciekawe jak zareaguje.
-Jak narazie, odpukać, trzymasz się świetnie wiec chyba nie ma co się martwić?
-No nie ma!-Wypiła jeszcze trochę ze swojego kieliszka, i usiadła obok Heia. Popatrzyła się w górę myśląc, co tam u mamy... jak się trzyma tam po drugiej stronie, i czy nie jest na nią zła że... no, zachowuje sie zbyt frywolnie.
-Chce, żebyś korzystała i odpoczywała póki możesz.. bo jak Yumi przyjedzie tutaj to dużo czasu będziesz poświęcać chcąc niechcąc na trening..
-Przyjedzie... znaczy że się wprowadza czy jak?-Spytała trochę zaniepokojona. Niby się jakoś dogadaył, ale wolała być ostrożna... a w towarzystwie silniejszej i, w jej przekonaniu, ładniejszej kobiety tym bardziej
-Owszem.. to jedyny sposób. Jej szefowie są dość.. zazdrośni o jej umiejętności. Dlatego też uniemożliwialiby jak tylko mogą przyjeżdzanie tutaj. a tak to po prostu zrobi sobie małe.. wakacje.
-W porządku...-Mruknęła i dopiła drinka. Nie miała jakieś wybitnej głowy do alkoholu, więc szybko wpadła na pomysł by sie walnąć bezładnie na poduchy. ręce trochę rozłożone, nogi też... i była zadowolona.
Widok nieba był wspaniały.. wydawalo jej sie, ze moglaby tak lezec i lezec. Ehh. Hei obok chwycil ją za dlon i rowniez patrzyl w niebo
-Ciesze sie, ze tu jestes
-Ja też. No to jest nas dwoje.-Zaśmiała się ponownie. Wyglądało na to że język zaczął jej się rozplątywać, gdyż zaczęła mówić o nieco bardziej osobistych sprawach.
-Co zamierzasz robić w przyszłości?
-Nie mam jakichś konkretnych planów. Mam dużo kasy, robię to co lubię i umiem, to znaczy chronię ludzi i niszczę hollowy. Szkoła to tylko tak dla zabicia czasu.. No i czasem znajdzie się ktoś z ciekawą mocą.
-Czasem? Znaczy że już spotkałeś parę takich osób jak ja?-Podniosła się na łokciach i popatrzył pytająco. Przypomniała sobie słowa Yumi o kolejnej zabawce... brała pod uwagę że mówiła to po to by ją zdenerwować... ale jeżeli odpowie twierdząco, te słowa nabiorą nowego sensu...
-Już Ci to wcześniej mówiłem.. Widziałem ludzi którzy nie potrafili sobie poradzić z tym, co dostali od losu. Stanowili zagrożenie dla siebie i innych. Czasem brałem takich ludzi do siebie i pomagałem im to ujarzmić, nauczyć się nad tym panować. Na początku wobec Ciebie też miałem takie plany ale.. Ehh. Utonąłem w Twoich oczach Piękna.
-Ah, faktycznie, zapomniałam...-Uspokoiła się. i znowu się ułożyła na poduszkach.
-Ciekawa jestem co z moim tatą... nie widziałam go od 4 lat, a od dwóch jedynym znakiem życia od niego są przelewy pieniężne... może znalazł sobie kogoś innego, jakąś kochankę, i wysyła pieniądze tylko dlatego by nie robić sobie kłopotów? Jak myślisz?
-Nie mam pojęcia powiem szczerze.. Nie potrafię objąć tego rozumem, jak można zostawić taką osobę jak Ty..
Kaede przymknęła oczy jakby zastanawiając się nad czymś. W końcu jednak zdecydowała się.
-Mój tata zawsze chciał mieć chłopczyka... to było jego marzenie. Niestety urodziłam się ja, i chociaż starałam się mu ofiarować zamiennik grając w piłkę, chodząc po warsztatach, bawiąc się w wojnę z kolegami z podwórka, a kiedy miałam 12 lat wyjechał pracować, gdzieś do Europy...
Hei syknął, chyba się wkurzył
-Dla mnie.. jest niepojęte.. Jak tak.. Urgh! - robił przerwy, jakby nie chciał ostro naprzeklinać albo co - Mieć tak wspaniałą córke i myśleć o chłopaku.. grr - wstał i wziął swojego drinka po czym podszedl do granicy dachu, spoglądał w stronę miasta. Można było dostrzec najwyższe budynki
-Może to i dziwne, ale bardzo za nim tęsknię... i martwię się. Skoro mama... to może i on?-Zająknęła się przez chwilę. Brała pod uwagę i taką możliwość, ale gdy ją wypowiedziała, zrobiło jej sie strasznie źle. Naprawdę była przywiązana do swojego ojca, nie wiedziała nawet dlaczego... Hei nic nie odpowiedział, patrzył w dal popijając drinka, drugą ręke trzymał w kieszeni
-Nie denerwuj się tylko! W sumie nie wiem po co ja Ci to powiedziałam... tylko sie wkurzasz...-Stwierdziła na koniec podnosząc się do góry. Podpierała się na rekach, i patrzyła na Heia.
-Nie martw sie, nie wkurzam sie na Ciebie tylko na niego. nie potrafie zrozumiec jego zachowania.. - Hei odlozyl drinka natomiast z drugiej kieszeni wyciagnał paczkę papierosów i zapalił jednego
Tym razem to ona nic nie powiedziała. Obróciła się na bok i zamknęła oczy. Kolejny dłuuuugi i męczący dzień pełen niespodzianek... w większości dobrych, acz na początku sie na to nie zapowiadało. Może jednak lepiej nie zasypiać? Jeszcze jutro ją napadną różowe króliczki...
Niestety, nie udało się. Zasnęła na miękkich, wygodnych poduszkach, na dachu swojego nowego domu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 19:00

Dziewczyna obudziła się w swoim łóżku, rozebrana do bielizny i przykryta dokładnie kołdrą. Widocznie Hei ją tutaj przyniósł, kiedy urwał jej się film. Westchnęła cicho. Dziś czwartek, ciekawe, jakie niespodzianki czekają tego dnia? Na W-Fie może się wiele przytrafić niestety choć i tak czuła, że jej kondycja jest poniekąd lepsza niż ostatnio. Ciekawe dlaczego?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 19:44

To jest bardzo dobre pytanie, zwłaszcza że ostatnio miała tyle wrażeń, że aż sie dziwi że żyje... może właśnie to było to? "Co Cie nie zabiło to Cie wzmocni" powiadają... czyżby było w tym ziarno prawdy? Jeżeli tak, to raczej dobrze. Do momentu w którym naprawdę jej sie coś stanie. Ale po to ma mieć trening z Yumi by być przygotowaną na walkę z Hollowami. Ale... o kondycję psychiczną musi zadbać sama, nikt w tym jej nie pomoże... na razie sobie jakoś radzi, więc nie ma sie co martwić na zapas.
Kaede wreszcie podniosła się z wyrka. Wyjęła soczewki z oczu i zastąpiła je okularami, bo na dłuższą metę były znacznie wygodniejsze, a musiała dbać o stan swojego wzroku. Co dalej... wzięła bieliznę oraz ubranie i podreptała do łazienki. Tam wykonała zabiegi typowe dla porannej toalety, i ubrała się w czyste ciuchy. Następnie zeszła na dół by zjeść śniadanie. Będą jej potrzebne siły przed W-F'em, więc nieco więcej, ale nadal lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 20:14

Jak zwykle śniadanie było przygotowane, Hei najwidoczniej również pomyslał o tym, żeby śniadanie było bardziej energetyczne - oprócz płatków były jeszcze dwa kawałki chleba z drzemem.
-Hej, mam nadzieję, że się dobrze spało - uśmiechnął się do niej i pocałował na dzień dobry - zaniosłem Cię potem do łózka i rozebrałem choć trochę, żeby Ci było wygodniej, mam nadzieję, że nie masz mi za złe?
Zjedli i pojechali do szkoły, do klasy w sumie weszli razem bo przecież pierwsze były historie. Potem japoński. Hei oddał prace wszystkim uczniom, były tylko 2 piątki z czego jedna Kaede. Nieźle.. Kiedy Kaede poszła do klasy plastycznej, zobaczyła na swoim miejscu złożoną kartkę z zeszytu. Otworzyła ainteresowana. "Spotkajmy się na dachu po najbliższej lekcji".. Na dachu? Wszyscy prawie uczniowie wiedzieli, że jest to miejsce w którym parki czasem szły żeby odpocząć od zgiełku i znaleźć czas tylko dla siebie, była niepisana zasada, że idąc tam nikomu się nie przeszkadza i nie przygląda zbyt szczególnie choć sceny bywały tam naprawdę różne.. ciekawe kto i co od niej chciał akurat tam?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 20:27

Nawet do takiej uczuciowej ignorantki jak ona dotarły informacje o nieoficjalnej funkcji dachu. Schowała kartkę do plecaka, i usiadła na miejscu oczekując na rozpoczęcie zajęć. Dziwne... gdyby to był Hei, prawdopodobnie osobiście pofatygowałby się do niej by jej to przekazać, a i tak w przypadku jakieś pilniejszej sprawy... no i... nie pasowało to raczej do niego. Więc odpada. Inni nauczyciele? Dajcie spokój... pozostają pozostali uczniowie... oraz Yumi. Kto wie co mogło tej kobiecie strzelić do łba. A może Sekai chce ją tam zwabić, i zemścić za zabranie jej Heia?
Ta, na pewno. Przemyciła w torebce na kosmetyki zgraję gangsterów, by ukarać ją za to, że ośmieliła się brać to co sobie upatrzyła. Może ktoś po prostu znowu się w niej zauroczył. Sprawdzić na pewno nie zaszkodzi. A teraz... trzeba się skupić na lekcji. Po niej zamierzała skierować się prosto na dach szkoły. Zobaczymy kto czego od niej chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 20:33

Po plastyce zebrała się i ruszyła do góry na dach, wyszla zaciekawiona.. I aż się zdziwiła. Miało tu być co przerwe mase dzieciaków, a było pusto. Kątem oka zlowiła ruch po czym poczuła uderzenie w twarz. Z pięści. Wywróciła się i słyszała zarówno śmiech kilku chłopaków jak i zamknięcie się drzwi. Oparła się na ręce wystraszona próbując zobaczyć kto i za co, dostała z buta, znów w twarz. Usłyszała głos małej modelki
-Skopcie suke tak, żeby nie wstała.. A potem zróbcie co chcecie.
Zdążyło jeszcze wpaść jej do głowy, że Sekai musi mieć naprawdę wielką torbę na kosmetyki..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 20:51

C-co do diabła?! Wychodzi na górę, nawet nie zdążyła się rozejrzeć, a tu nagle zostaje powalona na ziemię ciosem w twarz! Nawet nie zdarzyła na dobre podnieść głowy, gdy dostała w nią z buta. Znowu upadł na ziemię, gdy usłyszała ten głos... ten cholernie pewny siebie głos. Tej pier******* suki. Jej przypuszczanie, brane średnio serio swoją drogą, ku jej przerażeniu sprawdziło się. Nawet to, że przyjdzie z paroma oprychami, udało jej się przewidzieć. Tylko... dlaczego zatem weszła na ten cholerny dach?!
Była przerażona. Ale i wściekła. Obiecała sobie w myślach, że jak się z tego wyliże zemści się na Sekai. Krwawo, boleśnie i brutalnie. Ale na razie... miała inny problem na głowie. A tak dokładniej parę. Butów. Prosiła Dokuro w myślach by się pojawił i jej pomógł. Co tam prosiła, błagała! Rozpaczliwie błagała o pomoc, zezwalając na użycie wszelkich środków... trudno, jeżeli to się uda, pewnie będzie miała parę istnień na sumieniu... co jednak... nie będzie zbyt przyjemne. Ona sama w międzyczasie usiłowała stanąć na nogi, i oddalić się od oprawców..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 21:03

Poczula jak jakies dłonie ją chwytają, ktoś ścisnął jej pierś, ktoś dotknął krocza. Mocno, bolesnie.. Zaczęła się wyrywać i poczuła jakieś "klik" z tyłu głowy. Odpłynęła ustępując miejsca dawnej Kaede która przestała się wyrywać
-Co chłopaki, dobrze sobie podotykac, hm? Dokuro... - z ramienia wyszła jej śmierć, narazie bez kosy i przywaliła z pięści w jednego który ją trzymał - ten zwalił się na ziemię totalnie oszołomiony, Kaede wczepiła rękę w kark tego który ją obmacywał i przyciągnęła do siebie wpijając swoje usta w jego. Tamten zgłupiał. Totalnie.. Tylko po to, żeby zaraz dostać z kolana w krocze (14 siły...ouch). Został ostatni który puścił dziewczynę zaczął się cofać przerażony. Jeden z jego kumpli zwalił się nagle na ziemię jak rażony piorunem, drugi dostał z kolana i zaczął się zwijać jęcząc cicho. Chłopak wyciągnął nóż z kieszeni .. A Dokuro wyciągnął kosę i ciął niby od niechcenia po klatce piersiowej dzieciaka. Ten padł na ziemię i zaczął dygotać, wrzeszczeć. Cięcie nie było głębokie aczkolwiek na pewno kurewsko bolesne.. Kaede spojrzała na Sekai któa nie mogła uwierzyć swoim oczom, drżała cała przerażona.. Dziewczyna szybko podeszla do tej suki, tamta chciała uciekać ale została chwycona za kołnierz i pociągnięta w dół. Sekai siadła i to z rozmachem
-Jjjaa przepraszzaam, błagaam. Nie krzywdź mnie. - Stara Kaede była bardzo, bardzo zła..
Chwyciła Sekai za włosy po czym przypieprzyła jej twarzą o "domek" (z niego to właśnie wychodziło się na dach) niedaleko drzwi prowadzących do wnętrza szkoły po czym przyciskając mocno do betonu po prostu przejechała na bok.. Okropny krzyk i chrzęst miażdżonego nosa (i prawdopodobnie kości jarzmowych) rozległ się na dachu a na domku była krwawa, szeroka smuga.. W tym momencie stara Kaede została na tyle usatysfakcjonowana, że oddała świadomość w ręce tej "normalnej".
Stała nad wrzeszcząca i trzymającą się za twarz Sekai..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 7:05

Stała i oczom nie wierzyła. Dwójka napastników leżało znokautowanych, trzeci miał podłużną ranę na klatce piersiowej i wrzeszczał/zemdlał, a Sekai... Sekai była przed nią, lamentowała i krzyczała wniebogłosy trzymając się za twarz. Kaede nie wiedziała kompletnie co się dzieje... zobaczyła wtedy smugę krwi na ścianie domku. Długość odpowiadała głowie przeciętnego człowieka... wtedy też mniej więcej zrozumiała co się stało. Zamarła z bezruchu... wyglądała na głęboko wstrząśniętą. Aż źrenice jej się zwęziły...
Z jednej strony, czuła się cholernie dobrze. Właśnie zemściła się na znienawidzonej osobie, która chciała napsuć jej krwi. W dodatku zrobiła to tak dotkliwie, że ta prawdopodobnie się już nie pozbiera. Kariera modelki? Z czymś takim? Nie ma szans. Będzie miała szczęście jak ktoś się nią po ciemku zainteresuje. Zdecydowanie ta kara była bardzo dotkliwa.
Aż za bardzo. W ciągu paru sekund zrujnowała życie perfidnej, fakt, ale jednak młodej dziewczynie, mającej całe życie przed sobą. Jej krzyki budziły w Kaede skrajne emocje - radość z zadanego jej bólu, i obrzydzenie swoją własną osobą. Chęć zrobienia jej czegoś jeszcze, i wstyd za to co już zrobiła. Najchętniej po prostu naprawiła by to co zrobiła, ale czy jest to w ogóle możliwe? Zaraz, ale niby dlaczego miałaby pomagać swojemu wrogowi? Z bardzo prostej przyczyny. Stanowczo przesadziła z trwałością obrażeń, i szansa ukrycia tego wszystkiego jest mikroskopijna. Co więcej, to sie nadaje na artykuł do gazety! "Bezwzględna sadystka pobiła 3 chłopców i okaleczyła niewinną dziewczynę. Zatem... co robić? Zostać tu i zrobić coś... cokolwiek? Zadać jej większy ból, zabić, wymusić na niej by nie pisnęła ani słowa na jej temat? A może samemu się przyznać i wyrazić skruchę? Jakoś nie przekonywała jej ta opcja... uciec jak najdalej? Właśnie... zapomniała o jednej rzeczy, a właściwie osobie. Hei. Może on będzie umiał to jakoś naprawić?! On... on umie wszystko! A nawet jeżeli nie on... to jakiś jego znajomy! Ale co, pójdzie do niego i powie "Hei, mam sprawę. Rozprowadziłam twarz Sekai po całej ścianie i jest mi teraz trochę przykro. Mógłbyś coś z tym zrobić?" Przecież on ją rozniesie! Sama by sie najchętniej rozniosła, tak jak te wszystkie emocje robią to z jej umysłem.
Zatem... co w końcu zrobiła? Absolutnie nic. Upadła na kolana, i popatrzyła na swoje drżące ręce. To one to zrobiły... Teraz... naprawcie to!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 8:29

Dokuro kun tylko cmoknął (jak czaszka może cmokać!? to było jak naśmiewanie się ze zdrowego rozsądku) i po prostu schował się z cichym chichotem. Kaede tak klęczała, wpatrywała się w swoje dłonie które jak na złość nie odpowiedziały i nie naprawiły absolutnie nic. Dwóch znokautowanych zaczęło się powoli podnosić natomiast trzymali się od Kaede w jak największej możliwej odległości - zrozumieli, że w tym całym spotkaniu to oni mieli najwięcej szczęścia.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 8:45

Co teraz? Co ma zrobić? Miała 3 możliwości - pierwsza, która miała najmniejsze szanse na wykonanie ze względu na to że gniew już minął, to uciszyć Sekai. Druga, natychmiast pobiec po jakąś pomoc, najpewniej po Heia, ale to też nie wchodziło w grę ze względu na strach przed powiedzeniem mu tego prosto w oczy. Trzecia możliwość, uciec jak najdalej, i zaszyć się na jakiś czas. I mimo że ta ostatnia możliwość praktycznie niczego nie rozwiązywała i była najmniej sensowna, wydawała się najprawdopodobniejsza.
W końcu udało się jej wydobyć z siebie siły i stanąć na nogi. Patrząc z bólem na rozpaczającą dziewczynę wyminęła ją, i zeszła na dół... i na dół... do samego wyjścia. Jeżeli jej się to udało, to skierowała się... sama nie wie gdzie. Nie było to istotne. Jedyną ważną rzeczą była ucieczka od tego wszystkiego. Sumienie gryzło ją tym bardziej, im dłużej o tym wszystkim myślała. Zastanawiała się nawet nad tym, czy udało by jej się powtórzyć ze sobą to samo, co zrobiła z Sekai. Albo czy ściana jest na tyle twarda by rozłupać jej czaszkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 9:30

No cóż, nikt jej nie zatrzymywał, w końcu była kolejnym uczniem wśród setek w tej szkole.. Skierowała się do bramy, wyminęła ją
-Panna Kaede Sayuri? - obejrzała się, obok stał facet w białym garniturze i okularach przeciwsłonecznych. Miał blond włosy i około 180 cm wzrostu, ot, biznesmen lubujący się w jasnych kolorach - przejdziemy się?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 9:41

-Czego pan chce? I skąd zna pan moje imię?-Zapytała bez ogródek Zmierzyła go wzrokiem od góry do dołu, doszukując się jakichkolwiek symptomów mogących ją zaniepokoić. Zdecydowanie nie była w najlepszym humorze, a tu jakiś alfons ją zaczepiał. Cholera wie co z tego może wyniknąć, dlatego postanowiła jak najszybciej zakończyć, i jak sie da, uciąć sprawę. Bardzo niepokoił ją fakt że wie jak sie na nazywa. Mogło się to źle skończyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 9:50

-No no, tylko spokojnie. Nie powinno się tak zwracać do osób, które chcą Ci pomóc dziewczyno - facet ściągnął okulary, spojrzał na Ciebie zimnymi, niebieskimi oczyma.



-Podczas gdy Hei sprząta bałagan który narobiłaś na dachu i stara się to w jakiś sposób zatuszować czy załagodzić ja mam dopilnować, żebyś nie narobiła nic głupiego. To przejdziemy się czy nie? - faccet podał jej ramię jakby zapraszał ją na herbatkę..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 10:00

Zajedwabiście, już wie. To pięknie. Jeszcze przysłał jej przyzwoitkę z Hitlerjugend. Jej reakcją na użyczenie jej ramienia było odsunięcie się krok w tył. Nie miała ochoty na jakieś cholerne spacerki z kimkolwiek. Zwłaszcza z osobą której w ogóle nie zna, i jest związana z Heiem. Z tego poczucia winy zaczęła sie zastanawiać nawet czy nie powinna się od niego kompletnie odciąć. W końcu, więcej z nią problemów niż pożytku...
-Obędzie się... chce zostać sama.-Postanowiła i poszła w swoją stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 10:28

Mężczyzna wcale się nie przejął, założył swoje okularki i włożył ręce w kieszenie spodni. Ruszył za Kaede spokojnie, nie śpiesząc się, pogwizdywał cichutko jakąś skoczną melodyjkę co dosłownie mogło doprowadzić do szewskiej pasji. W pewnym momencie zadzwoniła komórka, najpewniej jego bo w pobliżu nie było nikogo innego
-Takato Kitae, słucham? Nie, nie trzeba, będę w biurze za dwie, może trzy godziny. Do usłyszenia.
Takato...Kitae...
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 10:37

Takato... Kitae?! Ale przecież... kim do licha on jest? Aż stanęła w połowie kroku mieląc w głowie nową informację. Jakiś jego krewny czy jak? Powoli obróciła się w stronę blondyna. Miała przymrużone oczy i przyglądała mu się uważnie.
-Kim ty do cholery jesteś? Masz takie samo nazwisko jak Hei...-Podzieliła się swoim spostrzeżeniem. Obiecała sobie że będzie go ignorować...ale o ile wcześniej było to utrudnione, to teraz, po tej informacji, nie mogła tego tak zostawić... a może jednak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 10:41

-Owszem mam - facet schował komórkę do wewnętrznej kieszeni marynarki i ruszył w stronę Kaede powoli, znów schował ręce w kieszenie. Sprawiał wrażenie, jakby w ogóle się nie spieszył, spokojny był ponad miare, tak jak Hei.. z reguły.
-Jako jego syn mam chyba takowe prawo, nie sądzisz?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 30 Sie 2009 - 11:03

-Syn... SYN?!-Podniosła obie brwi do góry. Hei nigdy nie wspominał o tym że ma syna! Chociaż... co ją to interesuje? Dlaczego wszystko musi się jej zlatywać na łeb?! Codziennie coś się dzieje, dostaje z lewej, z prawej, z góry, z dołu, a czasami nawet ze środka! Od pierwszego dnia nie miała nawet chwili spokoju! Jednego, normalnego, pieprzonego dnia! Prawie sie już uspokoiła...ale teraz aż poczerwieniała ze złości. Nie powiedziała jednak niczego, tylko poszła szybkim krokiem przed siebie. Miała zdecydowanie dosyć tego wszystkiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Today at 18:21

Powrót do góry Go down
 
Dom Heia Kitae - Vaizarda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs