IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Heia Kitae - Vaizarda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 21 Maj 2013 - 21:52

Po swoich przemyśleniach dotyczących natury jej snu przyjęła swoją kocią postać. Na co należało zwrócić uwagę to na fakt, iż dalej miała na swoim ciele te szczątkowe ilości maści. Reszta najprawdopodobniej wytarła się w czasie leżenia w łóżku. Usłyszała jedynie jakby oddalone prychnięcie w swojej głowie. To jednak tyle jeżeli chodzi o komentarze jej planów, więc mogła sobie wyskoczyć na parapet w celu poskakania po innych.
Jako, iż nie była zwykłym kotem hasanie po domu nie sprawiało jej najmniejszego problemu. Jednym sprawnym susem znalazła się przy pierwszym z brzegu parapecie. Zerknęła przez uchylone okno by sprawdzić, kto tam mieszka... dobrze, że jako kot miała polepszony wzrok, więc bez problemu mogła się rozeznać.
Pokój był dość... specyficzny. W gruncie rzeczy bardzo podobny do jej własnego... najprawdopodobniej wszystkie miały podobny rozkład. Było jednak parę istotnych różnic. Przede wszystkim, wszystko było utrzymane w stylistyce czerni, bieli i szarości. Po drugie, niemalże w każdym kącie znajdowały się różnej maści pluszaki - króliczki, miśki, koniki, ptaszki, i innego typu zwierzątka. Poza tym na półkach znajdowały się jeszcze książki i zeszyty... można by powiedzieć, pokój uczennicy. Jednak coś się odznaczało - futerał na skrzypce, który stał w kącie koło łóżka jej właścicielki, albinoski, którą Fuu miała okazję już poznać. Leżała skulona w pozycji embrionalnej, szczelnie przykryta kołdrą. Najprawdopodobniej miała koszmar, bo cała drżała.
Z tego co kojarzyła po tej stronie domu znajdowała się jeszcze łazienka... więc by dostać się do innych pokojów musiałaby przeskoczyć na drugą stronę domu.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 22 Maj 2013 - 5:17

Posklejana sierść... Niezbyt przyjemne uczucie, nawet jeśli nie jest tego wiele. Nie przeszkadzało to bardzo przy spacerowaniu dlatego nie przejęła się tym. Komuś chyba nie spodobało się jej wyjście.
*Jeśli chciałabyś coś powiedzieć nie krępuj się*
Wyskoczyła na zewnątrz, od razu czując świeże powietrze. Tak, tego właśnie było jej trzeba zamiast wylegiwania się. Szybko przeskoczyła na najbliższy parapet i skorzystała z dobrodziejstwa kociego wzroku. Zobaczyła jeden z dziwniejszych pokoi, jakie miała okazję oglądać. Połączenie dwóch przeciwnych kolorów z pluszowymi zwierzątkami wszędzie, gdzie było choćby trochę miejsca sugerowała dziewczynie właściciela o raczej dziecinnym ale trochę samotnym usposobieniu. Sama może nie była za kolorowymi i jaskrawymi pomieszczeniami, tutaj jednak też miała coś, gdzie raczej nie wytrzymałaby bardzo długo. Dodatkowo jakieś książki i zeszyty. Pisze albo chodzi do szkoły. Dodatkowo futerał, prawdopodobnie ze skrzypcami, czyli zajmuje się muzyką. Albo pojemnik służy jej za dodatkowe pudełko, podobno ludzie nie z takich rzeczy potrafili zrobić dziwny użytek. Wodząc wzrokiem znalazła właścicielkę przybytku. Była to wcześniej spotkana albinoska, której wyraźnie śniło się coś niezbyt przyjemnego. Jeden pokój mniej.
Ta ściana budynku nie była zbyt bogata jeśli chodziło o pokoje, dlatego trzeba było zmienić stronę. Początkowo myślała nad przejście po dachu, ale o ile ze wskoczeniem pewnie jakoś mogłaby sobie poradzić to z zejściem na właściwy parapet mogły być pewne problemy. Zeskoczyła więc na trawę i przeszła do kolejnej części budynku zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Z tego co kojarzyła na parterze nikt nie mieszkał więc planowała zająć się tylko piętrem, chociaż wszelkie parapety niżej będą mogły pomóc w dostaniu się na górę. Drobne oszukiwanie z użyciem siły duchowej też.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 25 Maj 2013 - 22:47

Coś najwidoczniej najświeższa lokatorka jej duszy miała do powiedzenia, ale Fuu postanowiła pokicać po dachach więc niestety nie miała okazji jej wysłuchania. Najwidoczniej im dalej jest od swoich zanpaktou, tym gorzej je słyszy. Jakby to miecze były przekaźnikiem pomiędzy nią a personifikacją jej broni... w sumie... tak to chyba powinno wyglądać, prawda?
Tak czy owak, pomimo ran udało się jej przejrzeć pokój jednej z mieszkających tutaj osób. Możliwe, że decyzja o zejściu na trawę była słuszna, a już na pewno bezpieczniejsza niż skakanie i schodzenie po dachu. Okna od pokoi mieszkalnych były dość wysoko, ale nie było to problemu dla nawet lekko wzmocnionych energią duchową kończyn, chociaż niby nie miała zbyt daleko... ale z parapetami miała lekki problem. Tak czy owak, nawet nie odczuła zbytnio braku energii, więc mogła się zająć swoim przeglądem.
Pierwszy pokój z brzegu był dużo bardziej ciepły i przytulny niż ten Misaki. Poza standardowym wyposażeniem, miał również sztalugę, coś co z czego pamiętała nazywało się laptopem i było przenośnym komputerem, a na ścianie widniał specyficzny, bo materiałowy plakat na którym była treść "we`re fighting for the right to be different". Pomalowany w ciepłe, żółto czerwone esy floresy dziwnie sprawiał, że robiło się cieplej na sercu. Warto było zaznaczyć, że dużą część pokoju zajmowała biblioteczka wypełniona od góry do dołu książkami... chociaż część z nich miała dziwnie rysunkowe grzbiety... a, może to komiksy, w japonii nazywane "mangami"? Tak czy owak, Fuu nie mogła nigdzie znaleźć mieszkańca. No nic, zawsze pozostawały jej dwa pokoje.
Kotka przeszła do następnego. Tym razem nawet nie musiała wytężać wzroku, gdyż światło paliło się w środku... a przynajmniej było jego źródło. Nawet parę. Pokój zawierał dla siebie typowe wyposażenie... oraz sztalugę. Poza tym jednak w kącie stała dość spora maszyneria zajmująca długość jednej ze ścian. Na biurku znajdował się komputer, a przed nim siedziała dziewczyna, której Fuu jeszcze wcześniej nie spotkała. Miała jasnobrązowe włosy sięgające jej do obojczyków oraz brązowe oczy osłonięte dość grubymi okularami. Na sobie miała zieloną koszulę nocną, przez co shinigami mogła z całą pewnością stwierdzić, że jest dość chuda - przynajmniej była chudsza i wyższa od takiej Misaki, o której jednak trudno było powiedzieć, że ma nadwagę. U tej natomiast jakby się przeciągnęła, to pewnie bez problemu dałoby się policzyć jej wszystkie kości. Uwagę Fuu jeszcze przyciągnął jednolity ciemnoniebieski kolor ścian, oraz paczka chusteczek leżących na biurku. Panował też tutaj o wiele większy porządek niż u albinoski... pomimo większej ilości książek. W sumie jak teraz na nią popatrzyła... niby była dziewczyną, ale dziwnym trafem potrafiła stwierdzić, że zarówno jedna i druga były dość atrakcyjne. Każda na swój sposób. Była to jednak jedynie zwykła obserwacja... no nic, mogła przenieść się do ostatniego pokoju...
...który niczym nie różnił się od jej własnego. Czyli najprawdopodobniej albo wprowadził się ktoś nowy, albo nie jest zamieszkany. Nikogo tam nie było, więc ta druga opcja wydawała się bardziej prawdopodobna.
...Fuu wyczuła czyjąś obecność. Gdy się obejrzała zauważyła znajomy kształt. Dzięki jej kociemu wzrokowi mogła stwierdzić, iż był to poznany wcześniej Feliks. Stał na dole z rękami opartymi na biodrach i przypatrywał się jej. Tak się jej przynajmniej wydawało.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 26 Maj 2013 - 5:21

Pierwszy pokój, na który natrafiła dawał wyobrażenie lekkoducha, artysty i mieszkańca optymistycznie nastawionego do życia. Takie wrażenia dawały choćby same ściany. Jasny i żywy kolor ozdobiony w lekko chaotyczny sposób pasowałby do takiego typu osoby. Poza tym była tam jeszcze jakaś elektronika, która najwyraźniej na Ziemi jest standardem, sztaluga, co bardziej utwierdzało w dziewczynę w przekonaniu o artystycznej naturze i dodatkowo cała masa książek. Nie takich, jakie mogła znaleźć przykładowo u Patchouli, wyglądały raczej na obrazkowe historyjki o których słyszała, podobno bardzo zajmujące. Właściciela/właścicielki całego przybytku nie było w okolicy więc ruszyła do kolejnego okna.
Tym razem trafiła na pomieszczenie nie dość, że oświetlone to w dodatku z żywym inwentarzem. Był to pokój, koło którego przechodziła wcześniej, Hei wspomniał o 'maniaku komputerowym' i prawdopodobnie patrzyła na osobę, która została tak określona. Cały pokój był uporządkowany, stonowany i chociaż dla osoby nie mającej dostępu do wszelkich maszyn cała elektronika tutaj mogłaby psuć koncept wyglądu pomieszczenia, tutaj zgrabnie wkomponowywała się w całą resztę. Ilość książek rosła z okna do okna i Fuu przez chwilę zastanawiała się czy będzie w ogóle widzieć cokolwiek w kolejnych pokojach, jeśli ta tendencja się utrzyma i tomiszcza będą blokować widok. Wróciła na chwilę do samej mieszkanki. Wyglądała na nieco niedożywioną, a przynajmniej na zbyt chudą w stosunku do swojego wzrostu. Mimo, że nie miała jakiś bardzo wyróżniających ją cech Fuu czuła jakby zainteresowanie czy fascynację. Potrząsnęła głową starając się oderwać od patrzenia i skoczyła do kolejnego okna. Tutaj jednak zawiodła się. Pusty, niezamieszkany pokój. Już miała wracać do siebie gdy poczuła, że ktoś jest w okolicy. Rozglądając się wypatrzyła Feliksa, który patrzył w jej kierunku. Osoba, która bez problemów pokonała dwóch dość silnych Pustych prawdopodobnie bez problemu mogła wyczuć kto znajduje się w skórze spacerującego po okolicy dachowca. Zeskoczyła na trawę i miauknęła dając do zrozumienia, że wie o obecności mężczyzny. Nie miała pojęcia, co tu robił, zwłaszcza że wcześniej nie wyglądał, jakby miał ochotę przebywać w okolicy dłużej niż jest to konieczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 26 Maj 2013 - 21:50

Mężczyzna wyglądał na o wiele spokojniejszego niż był wcześniej. Gdy zeskoczyła i miałknęła do niego, jedynie odchylił cylinder nieco do tyłu by móc ją lepiej zobaczyć. Albo po prostu miał takie manieryzmy.
-Jak się czujesz? Rany doskwierają? Aktualnie nie mam żadnego zlecenia, a że Heia nie ma... nie wiem gdzie poleciał, ale poleciał, i to chyba dość daleko bo mu się spieszyło. Zobaczyłaś może coś ciekawego?-Zapytał. Poczekał chwilę.
-No tak, jesteś w takiej formie... a nie jestem pewny, czy potrafisz w takiej mówić bądź wrócić do ludzkiej z ubraniami. No nic... widziałem, że byłaś zainteresowana innymi pokojami! Nie dziwię się, też bym się zaczął rozglądać jakbym się znalazł w takiej sytuacji... wiem, że mieszka tutaj jedna nieznana mi osoba, ta, która Cię odebrała. Za to jest taka jedna... to chyba nawet po tej stronie, o, tam-Felicjan wskazał palcem okno, w którym znajdowała się dziewczyna przy komputerze.
-Ta siedzi tam najdłużej. Od jakiś... trzech lat? Może czterech. Kaede Sayuri, studentka inżynierii biomedycznej, diablo utalentowana ale i trochę pokręcona. To w sumie z jej powodu muszę uważać na swój tyłek. Raz wpadliśmy w kłopoty i wziąłem wszystko na siebie. Nie wspominając już o pewnym zazdrosnym Vaizardzie... tak... ale nie przyszedłem tutaj, by obgadywać domowników...-Feliks zaczął przeszukiwać swój płaszcz. Wyciągnął on kawałek papieru, taki zwykły zeszytowy. Co jednak było dziwne - lekko się świecił z jednej strony.
-Masz wiadomość-Kartka została obrócona, by mogła zobaczyć co się tak jarzyło. A były to... litery. Ba, nawet słowa.

Wiem, iż wróciłaś.
Nawet stąd czuję Twoją siłę duchową. Zostałyśmy zdradzone. Jedynie żądza zemsty utrzymuje mnie przy zmysłach. Jestem jednak świadoma swojego położenia. Mogę Cię jedynie prosić, byś pomogła mi wydostać się z tej otchłani. Jesteś jedyną osobą, której jestem w stanie zaufać. Bez przymusu. Odpowiedz. Nawet jeśli ma to być odmowa


Feliks dał chwile na przeczytanie. Potem natomiast zwinął kartkę i schował do siebie.
-Spisałem to dzisiaj rano kiedy... powiedzmy, że łączyłem się z uniwersum. I mam wrażenie, że to do Ciebie. Ta osoba była dość... natarczywa. Nawet biorąc pod uwagę, że była niemalże nieosiągalna-Co ciekawe, w jego głosie bez problemu dało się wyczuć niesłychaną wręcz dumę. Jednak, jak zapewne można się było domyślać, nie to było najciekawsze w tym wszystkim.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 27 Maj 2013 - 15:27

Czyli znała przyczynę pojawienia się Felixa. Właściciela domu nie ma, on jest. Albo coś zadziało się między mężczyznami albo po prostu nie lubili swojego towarzystwa. Cóż, nie jej problem. Początek rozmowy już był ciekawy, najwyraźniej Hei wziął sobie do serca chęć skontaktowania się z kimkolwiek, kto miałby związek z shinigami, o co zresztą sama Fuu poprosiła. Poza tym dostała trochę informacji na temat reszty mieszkańców. Nadal nie wiedziała nic o nieśmiałej białowłosej, dowiedziała się natomiast trochę o drugiej osobie, którą miała okazję zobaczyć tej nocy. Czyli już wiadomo, do kogo przede wszystkim można się zgłosić po jakiekolwiek dodatkowe informacje na temat samego domu. Felix wyraźnie nie miał ochoty mówić o swoich przeżyciach z rzeczoną studentką więc i Fuu nie planowała drążyć tematu. Natomiast była jeszcze mowa o Vaizardzie. Tu akurat wolałaby dowiedzieć się trochę więcej, głównie tego jak człowiek próbujący opanować Hollowa się czuje i co się z nim dzieje. Niby Mima sporo jej nauczyła na ten temat, ale jedno to wiedzieć o czymś, a drugie przeżyć... Bądź nie. Wolała wiedzieć co dokładnie mogło ją czekać.
Ostatnia część rozmowy była jednak najciekawsza. Wiadomość od Mimy, zamkniętej gdzieś poza zasięgiem. Jak wcześniej nie ukrywała swoich zamiarów i brała pod uwagę odmowę. Shinigami jednak nie zamierzała odmawiać, chociaż pewne warunki miała. Zemsta zemstą ale Fuu uważała takie pobudki za wyjątkowo samolubne i bezsensowne. Zatrzymać Paranoie- owszem, zrobić to po trupach i nie zwracając uwagi na nic po drodze- nie ma mowy. A wiedziała, że duch jest zdolny do obu tych rzeczy.
Kiwnęła łebkiem dając znać zarówno że zrozumiała, jak i potwierdzając, że wie, od kogo jest wiadomość. Nie bardzo teraz miała pomysł jak odpowiedzieć ale spróbowała po prostu powiedzieć co chciała. Gdy to się nie udało przebiegła do pokoju, wróciła do ludzkiej postaci, ubrała się i wyszła na zewnątrz. Nawet oknem, jeśli nie dało rady skorzystać z zamkniętych drzwi. Tak czy inaczej jej słowa brzmiały 'albo przekaż jej, że pomogę jej jeśli nie będzie to ślepe szukanie zemsty albo powiedz jak ja mogę się z nią skontaktować'
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 26 Cze 2013 - 22:04

O dziwo... była w stanie mówić w kociej formie! To istotna informacja, która kiedyś może się jej bardzo przydać. Tak czy owak, Feliks lekko uniósł brwi do góry, przy okazji się jednak uśmiechając od ucha do ucha.
-No no no, coraz bardziej mnie zaskakujesz panienko Fuu! Gdybyśmy się spotkali w innych okolicznościach... no ale trudno, podobno w pewnym wieku już nie wypada. Tak czy owak... mogłem się z nią skontaktować tylko dzięki moim zdolnościom, które w tych czasach są dość... rzadkie. Złapię ją i przekażę, możesz być spokojna. Ona to nie Ty, że Cię zamienili w prawie stuprocentowy głaz-Feliks rozejrzał się na boki uważnie, jakby chciał sprawdzić co się wokół działo. Jego wyraz twarzy się zmienił. Wcześniej roześmiany i rozluźniony, teraz spoważniał.
-Powinnaś być tutaj bezpieczna, więc nie ruszaj się stąd. Na razie. Ja sam nie znalazłbym lepszego miejsca na ćwiczenia i opanowanie Twojej drugiej natury. Jednak będę Cię miał tutaj na oku... wkurzyłbym się jakby się okazało, że coś Ci się stało. Fortuna to suka, ale można ją sprać-Uśmiechnął się pod nosem-To życzę dobrej nocy, panienko. Odezwę się jeszcze
I to tyle. Ukłonił się, odwrócił, i poszedł w stronę lasu. A ona została sama.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 10 Lip 2013 - 7:03

Czyli bycie kotem nie przeszkadzało w mówieniu. Przydatne, szczególnie że wcześniej w swojej futrzastej formie nie miała zbyt wielkiej swobody jeśli przychodziło do komunikacji. Felix był zaskoczony, chociaż dziewczyna nie była pewna czy tym, że obecnie jest gadającym kotem czy raczej poprawiła mu humor swoją odpowiedzią. W każdym razie zobowiązał się do przekazania jej słów i to w zupełności wystarczało, chociaż była niemal pewna, że Mima nie będzie z tego zbyt zadowolona. Cóż, chciała 'pełnej szczerości i zaufania' to ma. Zostało jedynie czekać na kolejną okazję do skontaktowania się z nią a biorąc pod uwagę losowość tych okazji mogło to trochę potrwać. Póki co dostała jeszcze polecenie pozostania tutaj i doprowadzenia się do porządku jeśli chodziło o Pustego. No i dochodziła jeszcze sprawa jej mieczy, z których jeden był niedysponowany a drugi nie chciał współpracować. Nawet ktoś mało rozgarnięty doszedłby do wniosku, że wydarzenia poza barierą nie sprzyjały spacerom dla niedysponowanego shinigami, którego mają ochotę upolować przynajmniej dwójka osobników o naprawdę dużych możliwościach. Trzeba było przede wszystkim przywrócić sobie możliwość normalnej walki, pilnując jednocześnie żeby w międzyczasie Pusty nie dał o sobie znać.
Podziękowała jeszcze Felixowi za radę i sama wróciła do skakania między oknami. Chociaż w zasadzie obejrzała już wszystko co chciała, bo zdążyła zobaczyć już pozostałych domowników a pana domu nie było. Nie miała ochoty wracać jeszcze do swojego pokoju więc uznała, że podpatrzy jeszcze drugą osobę, która nie chce, albo nie może, spać. Przeskoczyła więc do jedynego miejsca, gdzie jeszcze paliło się światło i w miarę wygodnie i bezpiecznie usadowiła się na parapecie. Nie miała ochoty na własnej skórze sprawdzać czy powiedzenie o kotach i bezpiecznym spadaniu jest prawdziwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Czw 11 Lip 2013 - 0:30

W przeciągu paru ostatnich minut niewiele się zmieniło, i dalej była na tyle sprawna fizycznie by być w stanie za pomocą paru skoków i krótkiej przechadzce po parapetach usadowić się na odpowiednim punkcie obserwacyjnym. Parę rzeczy się zmieniło - po pierwsze, na biurku pojawiło się parę zużytych chusteczek. Ponadto tym razem dziewczyna miała przed sobą jakąś książkę, którą żywiołowo kartkowała. Chyba szukała czegoś w niej. Jako, iż tym razem Fuu nie miała niczego specjalnie do roboty to mogła się zorientować w szczegółach. Sporo książek w kolekcji dziewczyny było chyba o tematyce naukowej. Atlasy anatomiczne, książki o mechanice, z ćwiczeniami, skrypty... były chyba jednak jeszcze jakieś fantastyczne, chyba, że na tych jej studiach uczyła się też o smoczych opowieściach. Zerknęła na to co było na ekranie monitora. Jakiś dziwny program z wieloma parametrami... z czego jednym z nich był jakiś ciągle zmieniający się wykres. Podrygiwał on co jakiś czas, ale nie była w stanie stwierdzić do czego służył. Takich dziwnych rzeczy ich nie uczyli w akademii.
-O, jest... reiatsu... w normie... optymalizacja... dziewięćdziesiąt siedem procent... ciśnienie krwi wzorcowe... układ nerwowy uśpiony, ale działa. Świetnie. Skład enzymatyczny też się zgadza. Czyli na rano będzie gotowe...-dziewczyna wstała od komputera. Zdjęła okulary, przetarła oczy i przeciągnęła się. Fuu miała rację - była bardzo chuda. I nosiła białe majtki w zielone paski.
-Żeby gigai się mogło przeterminować... a tyle się wtedy narobiłam...-Westchnęła zakładając ponownie okulary... i dziwnym trafem popatrzyła w stronę okna. Może ją wypatrzyła? Za nią była kompletna ciemnica, tego akurat była pewna.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 5 Sie 2013 - 19:57

Generalnie dziewczyna nie rozumiała z tego kompletnie nic. Nie mogła się winić, nigdy nie ciągnęło jej w stronę technologii, nie mówiąc już o XII oddziale, który się w niej specjalizował. To co widziała pozwalało jej sądzić, że książki były nie tylko odnośnie rzeczy możliwych do powiązania ze światem duchowym, ale i z tymi bardziej 'ludzkimi'. Coś prześwitywało jej w głowie, że tego typu ludzie są postrzegani jako dziwacy i odludki, a jeśli dodać do tego płeć delikwentki... Fuu zakładała, że tamta nie ma łatwo w życiu. Wróciła do oględzin reszty pokoju. Na ekranie było coś, czego shinigami nie była w stanie zrozumieć inaczej jak 'kreska latająca w górę i w dół'. Z kolei to co usłyszała brzmiała jak naukowiec, który ukończył swój bardzo ważny projekt. Wspomniała też coś o gigai, więc Fuu uznała że jej wcześniejsze słowa dotyczyła właśnie sztucznego ciała. Nie było jednak sprawą shinigami o co dokładnie chodziło. Już planowała się ewakuować, gdy dziewczyna w pomieszczeniu odwróciła się w stronę okna. Niby była noc, ale raz, że światło w samym pokoju było włączone więc to, co znajduje się praktycznie przy samej szybie powinno być widoczne a dwa, jest coś takiego jak reitasu. Mało możliwe żeby ktoś zajmujący się gigai mógł uznać, że kot może mieć siłę duchową dużo większą niż przeciętny dachowiec, nie wspominając o ludziach. Nie było co odchodzić, chyba że miała absolutną pewność, że osoba w pokoju nie zwróciła na nią uwagi. Jeśli zostanie zaproszona do środka skorzysta z możliwości, przedstawi się i poczeka na reakcję. Jeśli nie- powrót do łóżka i spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 6 Sie 2013 - 23:07

Przez dłuższy czas dziewczyna wpatrywała się w okno. Ostatecznie jednak po prostu kliknęła coś przy monitorze i się wyłączył, przez co jako jedyne pozostałe źródła światła w środku pomieszczenia ostały się lampki na całej maszynerii... nie było to zbyt dużo, jednak była w stanie stwierdzić, że okularnica odłożyła swoje szkła na biurko i położyła się spać. Trudno było jej wyczytać co jej chodziło po głowie, czy zdawała sobie sprawę w ogóle z jej obecności... pewnie tak. Inna sprawa czy wiedziała kim jest. Tak czy owak... mogła wrócić do siebie. Była już lekko zmęczona nocny chodzeniem, aczkolwiek mogłaby jeszcze trochę pohasać. Zdecydowała jednak inaczej. Wskoczyła zgrabnie do swojego pokoju, i niezależnie od przyjętej formy i upewnieniu się, że absolutnie nic nie zmieniło się od jej ostatniej wizyty, mogła po dłuższej chwili zapaść w sen. Żadne z zanpaktou nie dawało znać, że coś jest nie tak, gdyż nikt nic nie mówił. Jedyne co dało się usłyszeć to świerszcze za oknem... ale nie przeszkadzały aż za bardzo. Wręcz pomagały usnąć bo dawały jakieś względne poczucie bezpieczeństwa. Ile to człowiek się nasłucha o takiej ciszy przed burzą...

***

Mogła być przyzwyczajona do snów, w których odgrywała jakąś rolę. Oraz w czasie których była świadoma, przynajmniej częściowo. Znalazła się w czymś, co na oko przypominało jej wnętrze opuszczonego mieszkania. Nigdy jednak nie zetknęła się z czymś takim. Wnętrze pachniało starością... by nie powiedzieć dosadniej, stęchlizną. Szarobrązowe ściany korytarza ozdobione pustymi ramkami na portrety raczej nie zachęcały do dalszego zwiedzania, ale... z tego co zauważyła miała za sobą drzwi. A przed sobą nieco wolnej przestrzeni... oraz kolejne, z lekko brudną szybką przez które widziała schody na górę. Tak przynajmniej jej się wydawało. Obok jeszcze znajdowała się mała szafka, z której wystawała para zielonych papci... a nad nią znajdowały się jakieś drzwiczki oraz dyndający z nich sznurek. Prawdopodobnie forma pawlacza. Pytanie tylko, co zamierzała w tej sytuacji zrobić sama Fuu?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 7 Sie 2013 - 7:47

Czyli nie miała okazji poznać osoby, z którą miała mieszkać pod jednym dachem. Cóż, ni to strata, ni zysk, w końcu i tak będzie miała okazję z nią porozmawiać. Niby mogła jeszcze trochę się przewietrzyć i poczuć wiatr w sierści ale obejrzała już wszystko co chciała a ze śpiącą resztą domowników nie było zbytnio kogo obserwować. Wróciła do pokoju, sprawdziła czy wszystko jest na swoim miejscu i po uprzednim zwinięciu się w kłębek położyła się spać. Nikt nie planował zakłócać jej spokoju, za co była wdzięczna zarówno Cirno, jak i jej drugiemu zanpakutou. Miała już zbyt dużo wrażeń jak na jeden dzień.
Nie było jej niestety dane choć raz nie musieć we śnie błądzić po dziwnych miejscach. Znalazła się w miejscu, które można by po prostu nazwać opuszczonym domem. Lekko podniszczony, pustawy i nie zachęcający do przebywania dłużej, niż było to konieczne. Przypomniała sobie jedna z nauczek Mimy odnośnie zwiedzania tego typu okolic...'Wchodzenie do miejsca, które nie wiadomo dlaczego się otworzyło nie jest najlepszym pomysłem'... Prawdopodobnie otwieranie czegokolwiek przy niewiedzy jest równie 'mądre'. Póki co jedyna droga pozwalająca w miarę bezpiecznie sprawdzić choćby kawałek drogi to drzwi z szybą. Otwieranie czegoś, co miała dokładnie nad głową było chyba najgorszą opcją, dlatego póki co to odpadało. Przetarła lekko szybkę, starając się wypatrzyć jak najwięcej zanim gdziekolwiek się ruszy. Gdy miała pewność, że nie ma zagrożenia, które przynajmniej można zobaczyć, ruszyła schodami, które wiodły nie wiadomo gdzie. Powoli, spokojnie, uważając na każdy swój krok i nasłuchując czegokolwiek odbiegającego od normy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 9 Sie 2013 - 1:26

Pierwszy jej krok, ba, przeniesienie masy ciała nieco bardziej do przodu spowodował nieprzyjemne dla ucha skrzypienie desek pod jej stopami. Zerknęła - na podłodze znajdował się zielony, niewielki dywanik. To jednak nie był koniec dźwięków które usłyszała - musiała bowiem przetrzeć szybkę, i to swoją dłonią... niestety była tak ubrana jak się położyła, czyli w ogóle. No trudno. Niczego więcej nie zauważyła po wytarciu szyby, zatem mogła wejść do środka, co też zrobiła.
Drzwi zaskrzypiały niemiłosiernie, ktoś chyba od dawna ich nie oliwił. Kolejny krok, kolejne skrzypnięcie... rozejrzała się. To pomieszczenie było dość wąskie, aczkolwiek poza samymi schodami znajdowały się tutaj również otwarte na oścież drzwi prowadzące do kolejnego pomieszczenia. Było ono jaśniejsze od reszty, i chyba nawet oświetlone promieniami słońca zamiast świecą wystającą ze ściany. Mogła rzucić tam okiem, i jedyne co zauważyła to ściany w kolorze podobnym do tego co już udało się jej zaobserwować oraz spora stara kanapa w kolorze czerwonym. A schody prowadziły do kolejnych drzwi... zaczęła się wsłuchiwać w to co się działo. I poza skrobaniem po jej prawej niczego nie udało się jej stwierdzić. A po prawej miała jedynie ścianę z pustą ramką na obraz... chociaż... jak tak się przyjrzała nieco bliżej, to zauważyła, że w środku była ona nieco osmolona.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 9 Sie 2013 - 20:13

Nie zwróciła nawet uwagi na to, że jej strój jest mocno niekompletny, głównie dlatego z powodu przyzwyczajenia miejscami wprowadzającego w zakłopotanie będące akurat w okolicy osoby. Jedyną niedogodnością była konieczność lekkiego ubrudzenia się przy torowaniu sobie widoku. Dom jak dom, każdy krok udowadniał, że dawno nikt tu nie pomieszkiwał ani się tym wszystkim nie zajmował. Przechodząc do korytarza i zauważając kolejne rozwidlenie Fuu zaczynała odnosić wrażenie, że to miejsce przypomina miniaturowy labirynt, gdzie każdy fragment oddzielony jest drzwiami. Niewidziane z poprzedniego pokoju pomieszczenie wyglądało, jakby miało normalne okno, albo przynajmniej posiadało całkiem mocne źródło światła. Póki co tamta droga wyglądała na najbardziej zachęcającą, bo w porównaniu do reszty tego miejsca tam przynajmniej widziała gdzie idzie. Wsłuchała się w dźwięki otoczenia i wyłowiła coś, co z pewnością nie było skrzypieniem podłogi pod stopami, które było do tej pory jej głównym towarzyszem. Coś skrobało po jej prawej stronie, ale gdy odwróciła głowę zobaczyła jedynie ścianę z pustą ramką. Czyli źródło hałasu było albo za ścianą, albo w ścianie. Nie miała ochoty ani narzędzi do sprawdzenia tego ale bliższe oględziny ramki zwróciły uwagę dziewczyny na drobny szczegół w postaci spalonego śladu. Możliwe, że ramka wcześniej nie była pusta i to, co zawierała zostało zniszczone ogniem. Zwiększyła czujność na wszystko, co dziwne w tym domu, szczególnie pilnując ściany zza której dobiegały dziwne dźwięki. Jej pierwotny plan nie zmienił się, chciała skorzystać ze schodów na górę i zbadać, co jest wyżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 10 Sie 2013 - 21:43

Skrobanie było mocno niejednostajne. Najpierw bardzo silne i natarczywe, potem ustawało... i następnie cykl zaczynał się od początku. Na razie nic nie wskazywało na to, by coś miało stamtąd na nią wyskoczyć i zrobić jej krzywdę, więc weszła na górę... potwornie wszystko tutaj skrzypiało. Zapach stęchlizny unosił się wszędzie... ale na szczęście udało się jej wejść na górę. Chociaż przez moment miała niemalże pewność, że jej noga utonie w jednym ze schodków który by się pod nią załamał... nic takiego się nie stało, skończyło się jedynie na natarczywych pogróżkach ze strony stopnia i jego lekkim, sprężystym wygięciu. Pociągnęła ostrożnie za klamkę i zerknęła na to co było po drugiej stronie...
Korytarz. Z całkiem sporą ilością drzwi. Oczywiście, mogła się tego spodziewać. Miejsce to, niezależnie od okoliczności, musiało być całkiem spore. Ale nikt jej nie gwarantował, że coś się tutaj za chwile nie zmieni. Za nią dalej coś skrobało w albo za ścianą... pociągnęła nosem. Zakręciło się jej w głowie... drażniący, ostry zapach. Od razu doszło to do jej nozdrzy gdy tylko tutaj weszła... jakiekolwiek by nie było tego źródło, musiało być blisko. Może nawet w któryś drzwiach tuż obok niej.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 12 Sie 2013 - 8:32

Poczuła ulgę gdy była już na górze. Utknięcie z nogą w którymś stopniu wcale nie byłoby zabawne, a schody przy każdym jej kroku przypominały o swoim wieku i stanie. Jakby tego było mało, skrobanie nadal było wyraźnie słyszalne, chociaż przez cały czas powtarzało się w ten sam sposób. Dziewczyna nie miała pojęcia czy gdzieś znajduje się jakaś maszyneria czy jednak hałas jest powodowany przez coś żywego i mającego dziwne hobby. W dodatku gdy znalazła się z drzwiami na piętrze uderzył ją nieprzyjemny zapach, którego źródło prawdopodobnie było na tym poziomie. Tylko pytanie jak je znaleźć, nie narażając się zbytnio na niebezpieczeństwa jakie może zawierać ten dom. Cokolwiek mogła sobie nie sądzić o skrobaniu, póki co było to jedna z rzeczy, która raczej nie będzie przyjazna, jeśli okaże się żywa. Ilość drzwi też zwiększała szansę na trafienie na coś nieprzyjemnego. Była jeszcze możliwość, że zapach i hałas były ze sobą w jakiś sposób powiązane i znalezienie jednego zaowocuje zlokalizowaniem obu. Jako że nie miała innych tropów poczęła powoli sprawdzać kolejne pokoje, zaczynając od tych po prawej i idąc wgłąb korytarza wzdłuż ściany. Za każdym razem delikatnie uchylała drzwi i zaglądała przez szparę. Gdy miała pewność co do bezpieczeństwa otwierała pomieszczenie, rozglądała się i gdy nic nie przykuło jej uwagi nawet nie przekraczała progu tylko przechodziła do kolejnego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 19 Sie 2013 - 23:32

Podłoga pod jej stopami przestała skrzypieć. To była pierwsza rzecz na jaką zwróciła uwagę w trakcie jej przechadzki po tym korytarzu i przy inspekcji całego terenu. Co było następne?
W pierwszym pokoju nie znajdowało się nic, co mogłoby jej natychmiastowo urwać głowę albo chociaż wciągnąć ją do środka, chyba, że ten skromny żyrandol nad pokojem z paroma kuframi i dość wyblakłymi, acz zapewne niegdyś bardzo kolorowymi ścianami z różnorakimi esami-floresami miał jakieś niezwykłe właściwości. Tak na oko... wyglądało to na jakiś niewielki składzik. Jedyne co przykuło jej uwagę na dłuższy czas to coś, co wystawało z wieka jednego z kufrów. Coś jakby pluszowa rączka. Czyżby ktoś tutaj składował zabawki?
Następny pokój był bardzo podobny do poprzedniego - niewielki, aczkolwiek tapety na ścianach gdzieniegdzie były pozrywane, a całość pokrywała nieco grubsza niż w poprzednim warstwa kurzu. Przeszła do następnego pokoju, który różnił się od poprzednich diametralnie. Przede wszystkim, inne drzwi. Nie było klamki. Była tylko kłódka i stosowny do niej mechanizm, całość jednak była otwarta, więc skorzystała z okazji i zerknęła do środka. Spory magazyn. Surowy, z drewnianymi ścianami, przypominał nieco strych. O ile ktoś na strychu trzymałby tyle beczek... ostry zapach oszołomił ją. To właśnie było to miejsce. Mnóstwo beczek, i to metalowych, kompletnie wyrwanych od rzeczywistości. Musiała szybko zamknąć drzwi bo robiło jej się niedobrze...
...gdy się wycofywała, uderzyła o coś. O coś, co nie chciało za chiny ludowe się przesunąć. Zimne. Miękkie. Przyprawiające o dreszcze i poczucie dyskomfortu. Błyskawicznie odwróciła się. Zobaczyła... kogoś.
Spoiler:
 
Jej wzrok był przenikliwy... ale i nieobecny. Pusty. Statyczny. Krew na jej dłoni i policzku była nienaturalnie gęsta i lepka, wnioskując po jej zachowaniu pod wpływem języka tej... istoty. I chyba należała do niej, bo pomimo leniwych wysiłków powoli sączyła się z niewielkiej rany na jej dłoni.
-Wreszcie jesteś...-Wycharczała. Stała od Fuu w odległości dziesięciu centymetrów. I co gorsza, czuła od niej ten sam zapach co w pokoju za nią-Jakie to uczucie powrócić z martwych? Jako ktoś zupełnie inny, w nowej rzeczywistości, wystawiona do wiatru przez osoby trzecie i zignorowana przez najbliższych?-Liznęła parę razy swój palec. Krew przestała płynąć. Opuściła tą dłoń... zdarzyło się coś niepokojącego. Z jej rękawa wypadł dość konkretnej wielkości nóż kuchenny. Złapała go bez najmniejszego problemu. Nawet nie mrugnęła. Ani razu. Jej wyraz twarzy również się nie zmienił.
-Bo ja jestem zła. Delikatnie to ujmując-Coś jeszcze. Zgnilizna. Mdły zapach zgnilizny ukrywający się pod kurtyną ostrości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 20 Sie 2013 - 19:29

Góra wydawała się być w lepszym stanie niż reszta domu. Przynajmniej pozbyła się tego przeraźliwego skrzypienia pod stopa. Zaczęła obchodzić kolejne pokoje i w miarę poruszania się wgłąb korytarza zapach był coraz mocniejszy i nieprzyjemny. Starała się oddychać przez usta żeby chociaż w minimalnym stopniu być w stanie tutaj przebywać. Pierwszy pokój wyglądał na pomieszczenie prawdopodobnie kiedyś będące składowiskiem zabawek albo po prostu miejscem zabawy dzieci. Wolała jednak nie przyglądać się bliżej czemuś, co przypominało pluszową rękę wystającą z jednej z ustawionych skrzyń. Pochwaliła się w duchu, że wyciągnęła jakieś wnioski z rad Mimy.Drugi z pokoi był bardzo podobny do pierwszego, z różnicą w poziomie użytkowania gdyż ten wyglądał na odwiedzany sporo dawniej. Następne drzwi od początku wzbudzały niepokój ju\ samym wyglądem. Właściciel chyba nie chciał, żeby ktokolwiek odwiedzał to pomieszczenie. Było otwarte więc Fuu mimo pewnych obaw zajrzała do środka. Miała wrażenie, że patrzy na zwyczajny magazyn do składowania różnych rzeczy ale nie miał zbyt wiele czasu na dokładne przyjrzenie się. To ten pokój był źródłem dziwnego zapachu i shinigami przeczuwała, że właściwym miejsce, skąd wydobywa się straszny odór do metalowe beczki stojące w pomieszczeniu. Nie była jednak w stanie wytrzymać więcej jak kilku sekund bez utraty przytomności i czuła, że wycofała się w ostatniej chwili. Jednak zamiast spokojnie zrobić krok w tył poczuła, że odbiła się od czegoś miękkiego ale nie będącego w żaden sposób przyjemne. Powoli odwróciła się i mimochodem ruszyła się odrobinę w stronę przed chwilą badanych drzwi gdy zobaczyła kto, a raczej co, blokowało przejście. Wyglądała jak ludzkiej wielkości lalka, chyba najbardziej przerażająca jaką można sobie wyobrazić. Krwawiąca czymś, co można było nazwać krwią co najwyżej z barwy. Nie mówiąc już o potwornym zapachu, który Fuu kojarzył się już w zasadzie tylko z jednym. Zwłoki. Wysłuchała, co stwór miał do powiedzenia. Znała ją, wiedziała co się działo. I chciała ją zabić.
- Kim jesteś?- zwykłe pytanie, ale w zasadzie teraz miało jej kupić choćby dodatkowe parę sekund na zrobienie czegoś. Była bez broni, bez jakichkolwiek możliwości obrony, w miejscu którego kompletnie nie znała. Powoli zaczęła wycofywać się wzdłuż ściany w stronę, skąd przyszła, nie spuszczając jednocześnie wzroku z istoty. Nie chciała od razu starać się jak najszybciej uciec, wolała zachować bieg na konieczność uniku, niby marne pocieszenie ale zmiana szybkości zazwyczaj pozwala na ominięcie ciosu. Poza tym była odrobinę ciekawa odpowiedzi stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 21 Sie 2013 - 0:22

Istota w nienaturalnie powolny sposób przekrzywiła głowę w stronę, w którą przesuwała się Fuu. Leciutko, jakby właśnie odpadała jej z szyi pod wpływem grawitacji. Zatrzymała się jednak bez przymusowego lądowania na ziemi. Dalej była w jednym, nienaruszonym kawałku. Fuu przy okazji też.
-Stoję szybciej niż ty biegasz-Zauważyła dziewczynka... i faktycznie. Pomimo tego, iż ewidentnie przesuwała się wzdłuż ściany, tamta dalej była przed nią. Zdecydowanie za blisko... smród był niemalże nie do zniesienia. Głównie przez tą delikatną nutę rozkładu, która mimo zastosowania tak radykalnej formy maskowania zapachu dalej się przez nią przebijała. Mogła się jednak jej przyjrzeć nieco bliżej. Skóra nienaturalnie gładka, jakby naciągnięta na jej ciało. Cera blada... i bez żadnych plam opadowych, przynajmniej widocznych. Dlaczego na to zwróciła uwagę? Jej oczy ciągle wwiercały się w jej mózg. Źrenice nienaturalnie małe, z białą tęczówką... i ta jedna, czarna obwódka na lewym oku...
-Jak mam na imię? Czym jestem? Czym się zajmuję? Jaki jest mój status? Co osiągnęłam?-Zapytała. Ręka z nożem niepokojąco drgnęła, jakby miał za chwilę sam wyskoczyć ale został w porę powstrzymany-Prawdą jest, że na odległość jest inaczej niż twarzą w twarz. Sam na sam. To nawet zabawne-Coś zachrobotało za tą "lalką". Jakaś ciecz popłynęła wzdłuż ściany, sądząc po odgłosach. Cisza. A tamta ani drgnęła. Oddychać też nie oddychała. Zastygła.
-Więc. Tylko tyle masz mi do powiedzenia. "Kim jesteś?"-Nagle stwoerdziła. Podniosła nóż na wysokość klatki piersiowej Fuu, kierując go ostrą krawędzią w stronę shinigami.
-A teraz jestem jeszcze rozczarowana. Nie pierwszy raz. I pewnie nie ostatni. Miałam cię kochać. Dawać ci siłę. Być życiem. Sercem. Ale pękło. Przestało bić. A potem umarłam. A ty nie. Coś jest nie tak. Powinnam to naprawić-Ręka nie drgnęła. Nóż też nie. Napięcie jednak rosło. Nie mogła kompletnie niczego odczytać z jej postawy. Ściana. Obskurna, obrzydliwa ściana, w której można było utonąć i nigdy nie wydostać.
-Pieśń na jej dwakroć smutną...-Szepnęła. Powiedziała coś jeszcze, ale tak charczała, że nie sposób było usłyszeć
-Tak. Wiem co zrobić, by było dobrze. Idziesz ze mną-To nie była prośba. Fuu to czuła. A mimo to, tamta nie poruszyła się. Instynkt podpowiadał jej, że czegoś się od niej oczekuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 21 Sie 2013 - 23:35

Ucieczka właśnie okazała się niemożliwa, bo istota w zasadzie przenosiła się z każdym krokiem shinigami i odległość pozostawała taka sama. Mimo skupienia na mało skutecznym oddalaniu się, dziewczynie udało się dostrzec kilka dodatkowych szczegółów u dziwnego stworzenia. Wyglądała, jakby nie tylko coś w rodzaju sukienki było jej jedynym ubiorem, jej skóra również zdawała się być założona na coś, co prawdopodobnie wydzielało okropny fetor a Fuu nie była pewna, czy chciałaby to oglądać. Poza tym wzrok lalki- niby pusty, ale dziewczyna czuła jakby to spojrzenie było w stanie przebić jej czaszkę, tak w przenośni jak i dosłownie. Prawie podskoczyła gdy zauważyła lekki ruch dłoni z trzymanym nożem. Słuchała tego, co powiedziała istota, ale mimo tego, że sprawiała wrażenie znajomej Fuu nie była w stanie przypomnieć sobie nikogo, kto mógłby choćby w najmniejszym stopniu przypominać to, co przed nią stało. Kilka osób przemknęło jej przez głowę, chociaż miała pewność, że żadnej z nich nie naraziła się na tyle, żeby chciały zrobić jej krzywdę. Kompletnie nie miała pojęcia jak miałaby przynajmniej udobruchać stwora. Wycharczała pod nosem coś, czego dziewczyna nie była w stanie zrozumieć a potem kazała jej ruszyć za sobą. Fuu wzięła głęboki oddech. Ze stania pod ścianą i patrzenia na nóż nic dobrego nie wyniknie, uciec nie ucieknie. Zagadka co do tożsamości istoty też była póki co nie do rozwiązania. Wyglądało jednak na to, że, przynajmniej na razie, lalka nie chciała jej jeszcze zabijać, bo gdyby tak było miała ku temu sposobność jeszcze zanim w ogóle zaczęły rozmowę. Zgoda była jedynie tymczasowym rozwiązaniem ale dawała jej choćby te kilka kolejnych dodatkowych minut. Przestała podpierać ścianę i wyprostowała się.
- Jeżeli wiesz to prowadź- krótko podsumowała, godząc się na zagłębienie się w nieznany dom ze znaną-nieznaną sobie osobą
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Czw 22 Sie 2013 - 9:02

Jedynym gestem jakie poczyniło to stworzenie było opuszczenie noża, który poruszony dziwną mocą schował się do środka rękawa. Najwidoczniej przynajmniej na razie nie grozi jej śmierć od tego kawałka żelastwa, chociaż nie wiadomo co będzie dalej. Obróciła się płynnie w stronę korytarza i trzymając swoje ręce sztywno splecione wzdłuż ciała. Jej przeraźliwa chudość zdawała się tylko potwierdzać przypuszczenia Fuu dotyczące budowy jej ciała, jednak było coś jeszcze. Im bardziej się oddalała tym bardziej zdawała się ona ginąć w swoim ubraniu. Przestawała się wyróżniać, odznaczać... tonęła w otaczającej rzeczywistości w tak nienaturalny sposób, że najprawdopodobniej gdyby się oddaliła na odległość stu metrów zniknęłaby całkowicie. Fuu jednak coś postanowiła, więc pozostawało jedynie podążać za nią i trzymać swoją treść żołądkową na miejscu.
Droga była strasznie kręta, jakby to nie była posiadłość, a jakiś labirynt. Przejścia niewiele się od siebie różniły, i nawet spora ilość czasu (Spowodowana ślimaczym tempem pochodu) na ewentualne zanotowanie wszelkich szczegółów na niewiele się zdała.
Ostatecznie jednak ich droga musiała dokądś prowadzić. Oczywiście była możliwość wiecznego chodzenia w kółko (Albo chociaż do momentu, aż się obudzi) ale w tym przypadku została ona wykluczona. Bowiem... doszli gdzieś.
Znajdowały się w miejscu, które nawet bez wyrozumiałego oka obserwatora można było uznać za sypialnię. Znajdowało się tutaj drugie zaobserwowane przez Fuu okno, przez które wpadało do środka wściekle czerwone światło. Ściany oraz wystrój były chyba utrzymane w nieco bardziej spokojnej i niebijącej po oczach kolorystyce brudnego brązu oraz, co wybijało się najbardziej, wyblakłego fioletu. Szafki leżały sobie grzecznie przy ścianach, a w samym centrum stało łóżko z obszernym baldachimem. To już było przyjemniej na korytarzach. Strasznie tu wszystko było po oczach, głównie dzięki temu światłu.
Ale dzięki niemu zauważyła jakiś kształt w łóżku. Wzrok lalki utkwił na nim. A właściwie na niej. Była to bowiem personifikacja zanpaktou Fuu, Cirno. Leżała ciasno związana grubymi linami, posiniaczona i z czerwonym nosem z którego chyba jakiś czas temu ciekła krew.
-...śmierć, bo zgasła nazbyt wcześnie-Ni z tego ni z owego z jej rękawa wyskoczył znajomy już Shinigami nóż.
-Powinnaś sama to zrobić. Zniszczyć fałszywe zanpaktou. W innych okolicznościach. Za bardzo się z nim związałaś i nie dasz rady. Więc ja muszę. Jak skończę to wyjaśnię-Jakkolwiek by to enigmatycznie nie brzmiało, jej chód z rytmicznego i powolnego przeszedł w jakąś wręcz formę sunięcia. Kroki dalej było słychać, ale prawie się przy tym nie poruszała. Ale faktycznie, zbliżała się do Cirno z nożem w dłoni, i nic w jej zachowaniu nie wskazywało na to, by miała się zawahać.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Czw 22 Sie 2013 - 18:28

Była bezpieczna... przynajmniej na czas podróży krętymi korytarzami domu. Kolejne szybkie oględziny istoty nie dały żadnych dodatkowych informacji poza tym, że dziewczyna upewniła się co do 'zawartości' lalki. Przez całą drogę zastanawiała się kim może być. Jeśli wszystko, co do tej pory usłyszała jest prawdą, a wszystko wskazywało na to że jest, oraz jeśli tłumacząc z lalkowego na ludzkie te chodzące zwłoki faktycznie są kimś, kto umarł a kogo znała i był jej bliski to ograniczało możliwości co do tożsamości do osób, o których do tej pory nie usłyszała. I wcale się jej to nie spodobało. Starała się jednak pozostać dobrej myśli i nie zadręczać się, co ułatwiał fakt że łatwo było się tu zgubić a istota, z którą szła nie ułatwiała drogi z jednej strony poruszając się niemal w ślimaczym tempie a z drugiej praktycznie znikając z pola widzenia gdy zbytnio się oddaliła.
W końcu dotarły do celu całej tej wędrówki. Pierwsze określenie jakie przyszło na myśl dziewczynie- upiornie. Prawdę mówiąc wolała już magazyn z fetorem gnijących zwłok bo tam przynajmniej mogła zatkać nos i nie musieć na nic patrzeć. Tutaj miała natomiast miejsce powodujące ciarki swoim widokiem i atmosferą. Nawet zamknięcie oczu nie pomagało bo światło jakim wypełniony był całym pokój nieomal raziło. Dodatkowo ponure meble i staroświeckie łóżko na środku tylko dodawały pomieszczeniu niepokojącej atmosfery. Coś poruszało się na pościeli. Towarzyszka shinigami miała w niej utkwiony wzrok więc i Fuu starała się określić czym jest ten kształt. Gdy jednak tylko udało się jej zidentyfikować, kto tam leżał wciągnęła szybko powietrze starając się nie wydać z siebie żadnego odgłosu. Czy druga dusza była w stanie się posunąć aż tak daleko? Nienawidzi Cirno tak, jak teraz samej shinigami z to, że to nie ona była 'pierwsza'? Przez chwilę słowa, które mówiła lalka w ogóle nie dotarły do dziewczyny, z otępienia wyrwały ją kroki lalki. Tak chciała to skończyć? Shinigami pierwszy raz po tych latach zamknięcia poczuła znajomą bezsilność. Miała być silna, miała chronić, miała pomóc. Miała dotrzymać obietnicy. A jest w jakimś zwariowanym domu gdzie ktoś chce odebrać jej jedną z tych kilku pozostały jej osób po przebudzeniu. Nie nienawidziła istoty chcącej to zrobić. Nienawidziła siebie, że doprowadziła do tego, że nie udało się jej pomóc.
Zaczęła iść w stronę łóżka i szeptać pod nosem, robiąc przerwę co parę słów, jednak na tyle krótką, że powstawały z tego całkiem zrozumiałe zdania.
- Nie. Nikt nikogo nie będzie zabijał. Mam dość zabijania. Nie chcę tego.
Przeszła obok lalki i pochyliła się nad Cirno.
- Przepraszam że musisz przez to przechodzić
Potem odwróciła się w stronę istoty i przysunęła się na tyle blisko, żeby ta była w stanie usłyszeć szept.
- Przepraszam że nie potrafiłam nikogo ochronić. Ale nie chcę żeby więcej ludzi umarło z mojego powodu. Możesz być wieloma osobami. Wszystkie są mi tak samo drogie i ktokolwiek zginął winna jestem tylko ja. Żeby była za słaba. Że mnie przy nich nie było. Ale nie chcę więcej. Fałszywa czy nie, jest mi bliska. Remilia, Flandre, Sakuya, Meiling, Patchouli, Koakuma. Youmu, Yuyuko. Marisa, Shana, Kinji. Mima. Prawdziwa dusza miecza, którą nieświadomie lub świadomie odrzuciłam. Cirno. Wszyscy są również ważni. Więc ty też, kimkolwiek byś nie była.
Objęła istotę obiema rękami. Przestał przeszkadzać jej zapach, obojętne jej było odczucie, jakiego mogła doświadczyć przy dotyku. Było jej wszystko jedno, że łzy zaczynały napływać do oczu. Wiedziała, że przez swoje zniknięcie wszystko zniszczyła. I czasu nie cofnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 23 Sie 2013 - 13:00

Stwór zatrzymał się gdy tylko Fuu zaczęła iść w stronę łóżka. Okazało się, iż Cirno była nieprzytomna. Najwidoczniej musiała wcześniej od kogoś bardzo mocno dostać po... sobie. Ktoś musiał ją naprawdę mocno skatować, nie wspominając o bardzo mocno zawiązanych linach, od których już porobiły się jej ślady. Potem przybliżyła się do tamtej. Niewzruszona patrzyła się na nią, i tak samo też słuchała co miała jej do powiedzenia. Brak reakcji. Objęła ją. Czuła płytką miękkość jej ciała, które okalało twarde kości. Nieprzyjemne. Oślizgłe. Przyprawiające o dreszcze. Miała wrażenie, że gdyby mocniej ją złapała rozpadłaby się jej w dłoniach jak rozgotowane mięso.
Usłyszała skrobanie w ścianie. Parę pisków, oraz szybki tupot niewielkich stópek. Przy okazji, zabawna lampka leżała na jednej z szafek. W kształcie kwiatka. A, i miała nóż przy gardle. Zbliżył się na tyle blisko, że musiała odchylić głowę do góry, i jedynie patrząc bardzo mocno w dół mogła zobaczyć tą istotę. Wydawało się, że była jeszcze bardziej blada niż wcześniej. Odcień szarości zniknął, pozostawiając skórę białą jak kość. Oglądała ją od stóp do głów, jej oczy wodziły po jej ciele jakby czegoś szukały.
-Nic z tego. Co nie zrobię, zabije-Szepnęła do siebie... charknęła, odwróciła głowę w bok i splunęła czymś czerwonym precyzyjnie w spluwaczkę, która ni z tego ni z owego pojawiła się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Trup odsunął się od niej, przy czym nie miał najmniejszego problemu z wyrwaniem się z uścisku. Zaczęła się cofać... i wraz z jej cofaniem się zamiast jej własnego zanikania zaczęła zanikać przestrzeń wokół niej. Jak i świadomość tego, co robi...

***

Był całkiem ładny poranek. Słońce i parę chmurek na niebie... i po prawdzie było dość gorąco. Dobrze, że była rozebrana bo jakby się obudziła... to by miała mokre ubrania, a tak to była tylko ona sama i pościel. Ale przynajmniej "żyła" i miała się dobrze.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 24 Sie 2013 - 19:54

Przez chwilę po przebudzeniu po prostu leżała i gapiła się w sufit. Kolejny sen, który prawdopodobnie ze snem miał niewiele wspólnego. Nawet nie miała ochoty wiedzieć co może się jeszcze kryć w jej duszy i którą jej część właśnie odwiedziła. Mało nie zginęła, a żałosna próba ratowania Cirno skończyła się... Właściwie to nie była pewna jak. Istota, którą spotkała nie była zainteresowana tym, co dziewczyna miała do powiedzenia i nawet szczere przyznanie się do własnych błędów nie odwiodło jej od zamiaru zabicia Cirno a w pewnej chwili nawet samej shinigami. Nie miała teraz pojęcia co się dalej stało, po prostu osunęła się w ciemność i nie wiedziała co działo się dookoła. Teraz leżąc na łóżku chciała tylko jednego- żeby oba jej zanpakutou były na swoim miejscu, bez żadnych zmian. Tym razem nie przeszkadzałoby jej, gdyby nieznana dusza obraziła ją, zadrwiła i powiedziała, że Cirno nadal jest gdzie w okolicy, niedostępna ale żywa. Przypomniała sobie też jak żałośnie wyglądała wróżka te parę chwil wcześniej gdy leżała na łóżku, związana i nieprzytomna. Chociaż wiedziała, że ze sporym prawdopodobieństwem druga dusza była za to odpowiedzialna, Fuu starała się jakoś opanować wściekłość. Nie próbowała jej usprawiedliwiać, bardziej była bliska po razy kolejny obwiniania siebie samej. Trzeba było to uporządkować, bo w obecnej chwili brakowało jedynie, żeby dał o sobie znać hollow i miał ochotę na drobną rozróbę w jej tymczasowym miejscu zamieszkania.
Wstała z łóżka z zamiarem zlokalizowania swoich mieczy. Gdy udało się jej je znaleźć usiadła na pościeli i położyła je sobie na kolanach zamykając jednocześnie oczy. Zamierzała to zrobić jak należy, nie tak jak zazwyczaj prowadziła rozmowy ze swoim mieczem czy Yuyuko w biegu.
*Możemy porozmawiać? O tym co właśnie widziałam? O Cirno? Proszę.*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 25 Sie 2013 - 10:50

Obydwa zanpaktou leżały sobie spokojnie tam, gdzie je zostawiła. Bez najmniejszych zmian, co było jednak nieco pocieszające, bo w końcu jakieś jej życzenie się spełniło. Była też we względnie dobrym stanie fizycznym, pomimo wszechobecnych ran oraz opatrunków na jej ciele. Jej wściekłość było dość trudno opanować. Cały czas czuła się rozdrażniona, winna, oraz miała ochotę na jak najszybsze rozwiązanie wszystkich spraw. Usiadła więc na łóżku, położyła miecze na kolanach...
...coś było nie tak. Nie była w stanie skomunikować się ze swoim, jak mogła przypuszczać po tym co się działo, zanpaktou. Co więcej, nie mogła wejść z stan Jinzen. Po prostu... nie mogła. Nawet nie wiedziała dlaczego. Ale wcale nie poprawiało to jej nastroju. Zaczynała być wściekła nie tylko na siebie, ale i na cały świat wokół, że robi jej takie problemy. Że musi się tak męczyć.
Usłyszała pukanie do drzwi, które brzmiało w tym momencie jak zaproszenie do pracy w charakterze kata. Chwilę jednak trwało, zanim ta osoba zmobilizowała się by coś powiedzieć
-Um... przepraszam... nie chce budzić, ale... niedługo będzie śniadanie i... jakby mogła pani... wstać niedługo..-To tamta albinoska, co zachowywała się jak pokrzywdzone dziecko z patologicznej rodziny. Im dłużej jej słuchała, tym bardziej miała ochotę zrobić jej krzywdę. Jakby miała jej za chwilę zrobić krzywdę! Może tego właśnie chciała? Może tego potrzebowała?
W skrócie tak można by określić emocje, które targały Fuu w tej chwili. I co gorsza, przychodziło to samo, i nie była w stanie tego opanować. Miała od dłuższej chwili zrobić komuś krzywdę. I właśnie miała ku temu doskonałą okazję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 25 Sie 2013 - 17:29

Czemu to musi się jej znów przydarzać. Dobra, schrzaniła w wielu sprawach, była uwięziona przez długi czas nie wiadomo czemu i osoby, które znała są Bóg wie gdzie. Znów nawiedzają ją koszmary, gdzie musi obawiać się o życie własne i innych. Wraca do realnego świata i znów bezbronna musi się ukrywać w domu osoby, o której kompletnie nic nie wie. A teraz jeszcze nie może skomunikować się z którymkolwiek z jej mieczy. Miała nadzieję usłyszeć jak jest beznadziejna i znienawidzona a tamta nie raczy nawet odpowiedzieć. Albo shinigami była już tak słaba, że nawet rozmowa z własnym mieczem była ponad jej siły duchowe. Wszystko po raz któryś przeciwko niej. Odrzuciła oba miecze na podłogę. Bezwartościowe kawałki żelastwa, które nie potrafią nawet zareagować na grzeczną prośbę. Zaczęła się ubierać, gdy usłyszała łomotanie do drzwi. Świetnie, brakowało jej tylko strachliwego dzieciaka, który przylezie i będzie próbował ją obudzić. Co z tego że ktoś może być zmęczony bo ciężkim dniu, przecież najlepiej jest z całej siły walić drzwi bo dali śniadanie. Boi się własnego cienia, ale jakoś usta się jej nie zamykają jeśli chodzi o przeszkadzanie innym. Rąbnęła pięścią w ścianę ale skończyło się to jedynie bólem dłoni. Nie zwróciła na to zresztą najmniejszej uwagi, bo poczuła chęć uszkodzenia kogokolwiek. Kogokolwiek, byleby nie musiała daleko szukać. Chociaż było to złe, ale jeśli ma być lepiej to co z tego, że ktoś trochę oberwie. Zresztą tamta białowłosa aż prosi się, żeby coś jej zrobić.
Ruszyła w stronę drzwi i z całej siły je otworzyła. Czy to resztki zdrowego rozsądku, czy zwykła chęć sprawdzenia reakcji i tego, na ile może sobie pozwolić, zamierzała po prostu pchnąć wołającą ją dziewczynę i popatrzeć jak próbuje się podnieść. A potem znowu. I znowu. Aż się jej nie znudzi. Albo nie poczuje się lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 26 Sie 2013 - 0:36

Rąbnęła pięścią w ścianę. Mało tego, spod jednego z opatrunków zaczęła cieknąć krew. Jednak dzięki jej niesamowitemu wręcz szczęściu rana ta chyba nie zagrażała bezpośrednio jej życiu, a jeżeli chodzi o pośredniej to najpewniej dowie się w przeciągu najbliższych paru dni czy też zaraziła się jakimś wcześniej nieznanym duchowym choróbskiem. Otworzyła drzwi z rozmachem... na jej szczęście/nieszczęście, otwierały się do wewnątrz, więc nie miała możliwości rozkoszowania się widokiem gwałtownego zetknięcia się drzwi z tą wredną, paskudną, i nieczystą istotą, która ośmieliła się NIE przerwać jej snu jej bardzo głośnym pukaniem do drzwi trochę tylko donośniejszym od nieśmiałych zalotów patyczka do uszu do drewnianą belki. Zamiast tego typu atrakcji musiała się za zadowolić tym, że tuż przed popchnięciem jej widziała, że tamta nie wiedziała co zrobić. Minę miała chyba naprawdę groźną, albo przynajmniej dość nietypową, bo ta uniosła brwi, zaczerwieniła się jak burak i chyba chciała się trochę cofnąć. Ewentualnie chodziło o to, że Shinihami nie założyła na siebie żadnych ubrań. No ale Fuu, jako uczynna dziewczyna oczywiście pomogła jej w tym najlepiej jak tylko mogła. Poszło jej tak dobrze, że ta straciła równowagę i przy upadku zdrowo trzepnęła głową o ścianę, ale jakby nie patrzeć jej siła była zdecydowanie większa niż u przeciętnego człowieka. Dosłownie na ułamek sekundy wybałuszyła swoje czerwone oczy, by po chwili je zamknąć i osunąć się całkowicie na podłogę. Z nosa zaczęła jej cieknąć krew, a Fuu czuła się w pełni usatysfakcjonowana ze swoich działań. Przez chwilę. Bo napad szału jej przeszedł, a przed nią leżał w nieładzie właśnie jeden z domowników, którego znokautowała... a być może nawet i zabiła tuż po tym, jak wstała z łóżka, bo cały czas miała na sobie swoją piżamę. A Fuu, jak można się było domyślić, cały czas była naga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 26 Sie 2013 - 16:13

Przez krótką chwilę stała, próbując znaleźć się w sytuacji, w której właśnie była. Jeszcze przed chwilą była wściekła, a teraz wróciła do zmysłów i miała przed sobą nieprzytomną albo martwą mieszkankę tego domu. Od niezłej strony daje się poznać, nie ma co. Przynajmniej wiedziała, co doprowadziło ją da takiego a nie innego stanu i miała ogólne pojęcie, na co teraz może sobie pozwolić. Przede wszystkim nie wolno było panikować, chociaż dziewczyna była tego bliska. Tego i ewakuacji przez najbliższe okno. Dodatkowo zero myślenia o tym, że znów jest czemuś winna. Oczywiście że i takie myśli teraz ją nachodziły, ale zamiast się na nich skupiać skoncentrowała się na opanowaniu całego spowodowanego zamieszania. Przede wszystkim zamierzała sprawdzić puls. Był czy go nie było, nie zamierzała zostawić nieprzytomnej/trupa tutaj. W pośpiechu wróciła do pokoju i ubrała to, czego zakładanie jej przerwano. Zerknęła jeszcze na miecze, które zrzuciła bezceremonialnie na podłogę, gdy żaden nie odpowiedział. Nie, teraz ma kogoś innego na głowie i nie może przejmować się jeszcze tym. Wróciła na korytarz i podniosła znokautowaną dziewczynę z podłogi, starając się nie zrobić jej jeszcze większej krzywdy i przeniosła ją na własne łóżko. Jedyna osoba, która przychodziła jej do głowy a która mogła w tym momencie pomóc to druga mieszkanka domu którą obserwowała w nocy. Wiedziała mniej-więcej gdzie znajdował się jej pokój więc udała się w tamtym kierunku i grzecznie zapukała. Zamierzała opisać całą sytuację, pomijając jedynie co wywołało u niej napad szału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 27 Sie 2013 - 10:51

Chwila spędzona na szukaniu pulsu dała jej jednoznaczny wynik - dziewczyna żyła, przynajmniej na razie. Świadczyła też o tym poruszająca się klatka piersiowa... więc jeszcze nie było tak źle, była szansa, że jeszcze przeżyje. Założyła na siebie byle jak swoje ubrania, w których akurat tutaj przyszła. W tym momencie nawet jej nie przeszkadzały dziury, ślady krwi oraz gdzieniegdzie występująca maść. Miecze spokojnie spadły sobie na podłogę, nie skarżąc się w żaden sposób. Ich miejsce zajęła albinoska, z której przeniesieniem nie było większych problemów, a i nie stawiała większego oporu niż spory worek z ziemniakami. Przeszła się zatem do pokoju drugiej znajdującej się tutaj domowniczki... nic. Nikt nie odpowiedział, a i w środku było cicho. Czyżby wyszła? Musiała się tutaj zdać na swój zmysł słuchu... ktoś tutaj szedł. Powoli, ostrożnie.
Zerknęła w stronę schodów. Kierowała się w jej stronę osóbka-komputerowiec z wczoraj. Miała na sobie białą sukienkę, czarne klapki oraz, jak można było się spodziewać, okulary, chociaż chyba troszkę cieńsze niż te które widziała wczoraj.
-Słyszałam hałas i... gdzie jest Misaki?-Zapytała. I jakoś tak popatrzyła na Fuu podejrzliwie, że było wiadomo iż domyśla się, że ktoś coś zmalował albo przynajmniej coś się stało.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 30 Sie 2013 - 9:54

Całe szczęście dziewczyna żyła, chociaż Fuu raczej nie miała ochoty na pozostawienie sprawy samej sobie. Mogła ją poważnie zranić i lepiej, żeby zobaczył ją ktoś, kto zna się na pomaganiu medycznym trochę lepiej. Odtrasportowanie dziewczęcia na łóżko nie było trudne, może dlatego że ważyła jeszcze mniej, niż shinigami się wydawało. Nie zwróciła większej uwagi na to, jak bardzo zniszczone jest jej ubranie, ważne że nie paradowała nago, choć akurat jej nie zrobiłoby to większej różnicy. Udało się jej bez problemu znaleźć pokój drugiej mieszkanki domu ale dobijanie się nic nie dawało co mogło znaczyć że gdzieś poszła. Fuu planowała obszukać resztę pomieszczeń na piętrze a potem sprawdzić parter ale ostatecznie nie musiała. Poszukiwana pojawiła się na schodach co oszczędziło shinigami trochę czasu. Dziewczyna obrzuciła Fuu nieco podejrzliwie więc prawdopodobnie miała pojęcie, że stało się coś nieciekawego oraz że nowa tymczasowa mieszkanka domu ma z tym coś wspólnego. Nie zmieniało to planów shinigami co do opowiedzenia historii z pominięciem niektórych jej szczegółów.
- Miałam napad szału, co zdarzało się już wcześniej. Popchnęłam ją i uderzyła głową o ścianę. Szukałam pani bo sądziłam, że jest pani w stanie pomóc. Misaki jest teraz w moim pokoju nieprzytomna.
Nie miała póki co ochoty ubarwiać całej opowieści we wszelkie 'nie chciałam', 'przepraszam' i tym podobne zwroty. Nie były potrzebne a szerszymi wyjaśnieniami zajmie się, gdy znokautowana dziewczyna wróci do stanu używalności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Today at 17:53

Powrót do góry Go down
 
Dom Heia Kitae - Vaizarda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog