IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Heia Kitae - Vaizarda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 30 Sie 2013 - 13:31

Dziewczę uniosło brwi mocno do góry gdy usłyszała fragment o szale. Usta lekko się otworzyły gdy wspomniała o zajściu. Westchnęła głośno gdy napomknęła, że albinoska jest nieprzytomna. Przez chwilę stała z dłonią położoną na czole i patrzył spomiędzy palców na Fuu.
-Zaczekaj tu chwilę... tylko nie rozwal niczego-Mruknęła i weszła zrezygnowana do pokoju zamykając za sobą drzwi. Nie było więc jej dane zobaczyć co się tam działo... ale po jakiejś minucie-dwóch poczuła podmuch reiatsu ulatniający się ze szczelin drzwi. Posiadało ono nawet swój charakter. Lodowato zimne, orzeźwiające... zaraz po tym z pokoju wyszła okularnica. Wydawała się być z jakiegoś powodu zaniepokojona. Patrzyła na Fuu z lekkim przestrachem, jakby nie wiedziała od czego zacząć i jak ona reaguje na wieści, jakie przynosi. Albo cokolwiek innego, co powie.
-Będzie z nią dobrze. Nabiłaś jej guza i puściła krew z nosa, ale dojdzie do siebie. Może nawet da się przeprosić jak ją złapiesz. Nieistotne...-Widząc, że Shinigami się na nią nie rzuciła uspokoiła się trochę, i już pewniej kontynuowała-Więc... o co chodzi z tymi "napadami"? Nic mi o tym nie wiadomo. Powiedz mi o nich wszystko co wiesz-Wydawała się być bardzo poważna w tej kwestii. Może nie rozgniewana, ale stanowcza.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 30 Sie 2013 - 14:04

Świetnie, na dzień dobry została potraktowana jak niestabilnie emocjonalnie. Może i faktycznie bywało tak od czasu do czasu, a dodatkowo ujęła swój atak niezbyt zgrabnie ale jednak nie była jeszcze chora psychicznie, żeby trzeba było mówić do niej jak do 5-letniego dziecka, które zbiło wazon w domu. Chociaż zawsze dobrze, że nikt nie zakuł jej w łańcuchy i nie przymocował do sufitu. Zgodnie z poleceniem grzecznie czekała na zakończenie 'operacji' w pokoju. I mimo zamkniętych drzwi dziewczyna poczuła reiatsu, które, jak niewiele, miało swój własny charakter i czuło się je. Nie miała nigdy okazji być leczoną przez shinigami ani uczyć się tego, ale jakoś nie przypominała sobie żeby osoba inna niż ta, na której jest to używane coś odczuwała. Zastanawianie się nad tym przerwało pojawienie się dziewczyny. Wyglądała na mocno przestraszoną i skołowaną, pewnie nie ze strachu jako takiego a bardziej, żeby Fuu i na nią się nie rzuciła. Trochę krzywdzące traktowanie, ale z drugiej strony w pełni zrozumiałe jeśli nawet nie zna się osoby, która uszkodziła znajomego. Całe szczęście, że nic bardzo poważnego się nie stało, a sama okularnica, gdy upewniła się, że nie ma niebezpieczeństwa stała się dużo bardziej bezpośrednia. Wspomniała, że 'nic jej o tym nie wiadomo'. Brzmiało to tak, jakby ktoś jej już opowiadał o shinigami. Ta osoba jednak nie wiedziała wszystkiego i dziewczyna zastanowiła się, jaki procent informacji faktycznie był nieznany dla współmieszkanki.
- Niewiele wiem. Zaczyna się od negatywnych i pesymistycznych obrazów i myśli w głowie. Zawsze czuję wcześniej, że tak się stanie. Sam taki wybuch zdarzył mi się drugi raz, chociaż kilkakrotnie wcześniej byłam tego bliska. Nagle muszę coś komuś zrobić, zadać ból. Wszystko zaczyna mnie denerwować, wszystko zaczyna mi przeszkadzać.
Przypomniała sobie pierwszy raz, gdy to się stało. Gdyby nie Yuyuko rozszalałby się na dobre bo mimo dwukrotnego uszkodzenia Shany nie czuła się lepiej.
- Wcześniej ktoś pomógł mi uspokoić się ale dziś minęło natychmiastowo, gdy tylko popchnęłam Misaki.
Zawahała się chwilę czy zadać własne pytanie. No ale jeśli ona tutaj była przesłuchiwana, to mogła przynajmniej oczekiwać odpowiedzi.
- Ile pani o mnie wie? I skąd takie zainteresowanie tymi atakami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 3 Wrz 2013 - 21:52

Dziewczę kiwało lekko głową za każdym razem, gdy Fuu dzieliła się z nią jakąś bardziej konkretną informacją. Nie wyglądało na to, by jej stosunek do Shinigami jakoś się zmienił, przynajmniej na wierzchu. Nawet się nie zdziwiła ani nie speszyła gdy to jej samej zostały zadane pytania. Tylko lekko zirytowała
-Z tego co widzę to mniej, niż bym chciała-Odpowiedziała szorstko-To chyba oczywiste, że wolałabym wiedzieć dlaczego ot tak atakujesz ludzi. Znam Misaki na tyle by wiedzieć, że mogłaby sprowokować jedynie psychopatów, gwałcicieli i hollowy. Na żadne z wymienionych nie wyglądasz, stąd moje pytania-Uchyliła drzwi i zerknęła raz jeszcze na pokój w którym znajdowała się albinoska.
-Dobrze, że nie ma Heia... na dole w kuchni masz śniadanie. Potem pomyślę, czym to może być spowodowane. Jakby coś się działo to krzycz albo daj jakoś inaczej znać. Ja przypilnuje Misaki i załagodzę skutki Twoich... działań-Weszła do środka pokoju i... zostawiła Fuu samą sobie. Mogła sobie pozwiedzać... albo pójść coś przekąsić.
Jeżeli zdecydowałaby się na to ostatnie działanie, znalazła by się w całkiem sporym pomieszczeniu podzielonym na dwie części. Pierwsza była typowym miejscem do przyrządzania posiłków z większością urządzeń kuchennych, jak na przykład piekarnik, zlewy, szafki z różnymi naczyniami czy czymś tak prozaicznym jak toster. Drugim była "jadalnia" znajdująca się poza główną kuchnią ale nijak od niej oddzieloną poza wolną przestrzenią. Chociaż jadalnia to trochę za dużo powiedziane - stół, który chyba do tego był przytwierdzony do podłogi. A na nim trzy talerze na których znajdowały się jajka sadzone, bekon, dwie posmarowane masłem kromki chleba, oraz, chociaż to akurat obok, szklanka. Na samym środku znajdowały się cztery butelki z dwoma rodzajami soków - jabłkowy i pomarańczowy z tego co mogła wywnioskować. Tylko... ona była duchem...
...a to ciekawe. Dwie z tych butelek oraz jeden zestaw "posiłkowy" najwidoczniej nie był materialny. Czyli był przygotowany specjalnie dla niej. A to psikus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Czw 5 Wrz 2013 - 21:58

Czyli nadal była traktowana jak niezrównoważona. Niezłe powitanie, nie ma co. Już chciała się zabrać głos, gdy tamta wspomniała o hollowach ale powstrzymała się w ostatniej chwili. Póki co nie było potrzeby, żeby chwalić się tym, że Pusty ma ochotę porozrabiać gdy tylko da mu się taką możliwość. W końcu i tak się dowie, jeśli już tak nie jest, a w tym wypadku lepiej później niż wcześniej. Posłuchała jeszcze co robić w razie nagłego wypadku i weszła do pokoju shinigami, zamykając za sobą drzwi. Czyli póki co mieczy i tak nie odzyska, co oznaczało też że nie będzie miała jak próbować się porozumieć z ich duszami. Mogłaby co prawda zapukać i o nie poprosić, ale po tym czego do tej pory dokonała zostanie to pewnie odebrane opacznie. Czyli zostało zajęcie się śniadaniem, odczekanie chwili i odwiedzenie własnego pokoju ponownie.
Zeszła na dół i ogarnęła wzrokiem całe pomieszczenie. Wcześniej się już ściemniało i nie bardzo miała czas na przyglądanie się, ale teraz mogła wszystkiemu dokładnie się przyjrzeć. Miała w zasadzie jedną opinie- było zbyt duże. Widać do tej pory nie odzwyczaiła się od swojego małego mieszkanka w Seiretei. Przysiadła więc do jedzenia sięgając akurat po to, co było bliżej. Nie była zdziwiona, że posiłek jest przystosowany pod nią, w końcu od pojawienia się tutaj była cały czas duchem i normalnie ze wszystkimi rozmawiała więc dlaczego ktoś miałby teraz pomyśleć, że jest materialna.
Po skończonym posiłku podreptała z wykorzystanymi naczyniami do zlewu gdzie umyła je i odłożyła na kawałek wolnej przestrzeni w jego okolicy. Nie miała pojęcia gdzie dokładnie powinna je schować i położenie ich czystych na widoku powinno wystarczyć. Następnie ruszyła z powrotem na górę pod drzwi od swojego pokoju, odczekała równo minutę i zapukała. Była gotowa na chłodne powitanie ale w zasadzie miała w planach jedynie zgarnięcie swoich mieczy i udanie się na zewnątrz gdzie zamierzała jeszcze raz spróbować nawiązać kontakt z duszami. No i wypadało przeprosić za zamieszanie, które spowodowała, nie mówiąc o uszkodzeniu jednej z domowniczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Czw 5 Wrz 2013 - 23:50

Śniadanie było dość... standardowe. Dobrze, że coś zjadła, przynajmniej miała ten problem z głowy. Wszystko było przygotowane odpowiednio, chociaż trudno było się spodziewać, że takie proste danie zostanie źle przyrządzone. Jak jednak wiadomo, niektórzy są zdolni inaczej. Po spożyciu jedzeni pozostało jej tylko skorzystać z tego dziwnego urządzenia do mycia naczyń, o którym to czytała kiedyśtam. Przeważnie czerwone pokrętło powodowało wylatywanie gorącej wody, a niebieski zimnej... albo była wajcha, którą można było dowolnie obracać by uzyskać odpowiednie połączenie jednego i drugiego. Tutaj obecny był ten drugi wariant. Jakoś sobie dziewczyna poradziła... ponadto obok była suszarka, do której były włożone już suche naczynia. Czy tam wylądowały wykorzystane przez Fuu przedmioty - to już mało istotne, bo miała przecież swoje plany.
Poszła na górę. Odczekała minutę, w trakcie której słyszała, że okularnica coś mówiła.
-...po prostu następnym razem bardziej uważaj, dobrze? Niektórzy mogą być nieco nieuważni jak dopiero co wstają... zirytowani... to normalne, sama czasem mam ochotę coś rozwalić
-Pewnie masz rację...-Odezwała się słabo Misaki-Będę musiała ją przeprosić jak tu przyjdzie...
-A teraz nie przesadzaj w drugą stronę. Stałaś za blisko drzwi, ale ona też mogłaby się zastanowić, czy komuś nie zrobi krzywdy otwierając drzwi-I wtedy, zgodnie z tym co postanowiła, weszła. Kaede siedziała przy Misaki, która ciągle znajdowała się na jej łóżku. Ta natychmiast podniosła się... i złapała się za głowę. Chyba się jej zakręciło.
-Uważaj trochę na siebie!-Okularnica złapała ją za ramiona, by ta czasem nie spadła z łóżka na podłogę, Jednak albinoska najwidoczniej wracała do siebie, bo zerknęła na shinigami, by zaraz potem opuścić wzrok. Nie wydawało się, by miała do niej jakieś pretensje, bardziej była zakłopotana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 9 Wrz 2013 - 17:16

Nigdy nie zrozumie tego ludzkiego zamiłowania do techniki, chociaż z pewnością dostęp do ciepłej wody we własnym domu, co w dodatku z tego co zdążyła zasłyszeć było standardem, z pewnością umilało życie. Co prawda rozpracowanie jak działa całe to urządzenie do zmywania naczyń zajęło jej bardzo krótko, ale to zawsze więcej w porównaniu do kogoś, kto po prostu żyje na Ziemi. Na umycie wszystkiego nie zeszło jej zbyt dużo czasu, w dodatku nie musiała szukać płaskiej powierzchni gdzie mogłaby zostawić czyste naczynia gdyż zaraz obok znajdowało się miejsce na nie przeznaczone. Czyli śniadanie i sprzątnięcie po sobie miała z głowy, teraz trzeba było zabrać się za tą mniej przyjemną część.
Nie czuła się źle podsłuchując, może dlatego że jako kot robiła już to notorycznie. Przynajmniej kobieta nie przedstawiała Fuu jako wariatki a po prostu niewyspaną, nieostrożną osobę. Zawsze lepsze to niż bycie traktowanym jak szaleniec przez wszystkich, z którymi mieszka. Weszła do pokoju w przerwie między tym, co tamta mówiła o uważaniu z drzwiami i od razu zauważyła, że Misaki nie wie co ze sobą zrobić. Shinigami była ciekawa jak ktoś taki radzi sobie w szkole i przez głowę przemknęło jej, że chciałaby to zobaczyć, klasowa ofiara w jej naturalnym środowisku... Całe szczęście, że obecne tutaj osoby nie są w stanie czytać w myślach bo teraz pomyślała, że to co sobie wyobraziła było trochę nie na miejscu. Podeszła do łóżka na którym leżała dziewczyna i ukłoniła się nisko.
- Bardzo przepraszam za swoje zachowanie. To, że byłam zdenerwowana nie tłumaczy mnie w żadnym stopniu i to, co zrobiłam jest tylko i wyłącznie moją winą. Jeszcze raz przepraszam.
Zwróciła się do okularnicy.
- Gdyby mnie pani szukała albo potrzebowała będę przed domem.
Zabrała swoje miecze i zgodnie z wcześniejszymi zamiarami chciała jeszcze raz spróbować skorzystać z Jinzen i porozmawiać z którymkolwiek z zanpakutou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Today at 17:52

Powrót do góry Go down
 
Dom Heia Kitae - Vaizarda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com